Dzień dobry!
Mamy wolny rynek? Jednak fakty temu przeczą!
Obecnie, w 2023r., mamy sytuację taką, że karty turbo pojawiają się wyłącznie do najprymitywniejszych modeli Amigi.
Są to modele A500, A600 i A1200.
Modele z największym potencjałem czyli CDTV i CD32 są całkowicie zagłodzone nowościami.
Podobna jest sytuacja z kartami turbo do stacji roboczych czyli A3000 i A4000.
Dowodem na to, że "piętrzące się trudności" to lipa, jest zachowanie grupy inżynierów
apollo-core.com działającej w ramach korpo IBM pod przewodnictwem niemieckiego programisty Gunar Von Boehn. Grupa ta w momencie oprzytomnienia i w konsekwencji odejścia Chorwata Majsty w krótkim czasie wykonała "gigantyczną pracę" i zastąpiła Wampiry seri 2 Wampirami seri 4 dla dokładnie tej samej grupy odbiorców, czyli posiadaczy A500, A600 i A1200.
Ponad to grupa ta zadbała też o to, żeby Vampir Standalone 4+ był maksymalnie ograniczony, tak by nie mógł być użyty jako komputer multimedialny: nie da się go włożyć do obudowy PC, nie da się podłączyć napędu Blu Ray. Obsłgi dysków SSD czy M2 całkowicie brak. Brak jest Wi-Fi. Sieć Ethernet działa z najniższą prędkością 10Mb/s (transfery nie przekraczają 1MB/s). Nie da się nawet zabotować z patyka USB, bo USB działa jedynie z klawiaturami i myszkami. Format płyty głównej VS4+ jest również niestandardowy. Nie jest to żaden przypadek, bo w bibliotekach środowiska do programowania FPGA muszą być gotowe implementacje szyn USB i PCIX. Nawet jeśli nie najnowszych, to któreś ze starszych muszą być. Ponad to:
Nowoczesność Vampirów seri 4 polega na nowoczesności rdzenia, czyli układu graficznego i procesora. Ale jest to taki sam chamski chwyt jak w polskich laptopach: ultra nowoczesne procki Intel Core ver. 100 000 i ultra szybkie dyski 1000000GB/s, a pozostałe podzespoły jakości gorszej niż w Aple kilkanaście lat temu (matryce, kamera, głośniki), a klawiatury w tych laptopach całkowicie nie nadają się do użytku - bez huba USB lepiej się do nich nie zbliżać.
Pozostali dostawcy kart turbo (również Warp z Polski) zachowują się tak samo - wspierają tylko te najsłabsze i najtańsze modele Amig. A w zakresie tych z potencjałem cierpią na "niemożność" ("work in progres" i tego typu brednie).
Dodatkowo można zauważyć, że po wydaniu Vampira Standalone 4 nagle pojawiła się inna "wielka niemożność" i całkowicie zaprzestano sprzedaży Amig z prockami PowerPC.
Podsumowując: nawet dziś niemal 30 lat po wyprodukowaniu ostanich Amig przez Comodore jest wielki strach przed tymi komputerkami. Te które pozwalały na zabawę multimediami czyli CDTV i CD32 są pomijane. Podobnie jest z modelami do pracy czyli A3000 i A4000, bo je łatwo było rozszeżyć o napędy optyczne i inne ciekawe urządzenia.
Widać też, że nie toleruje się nawet tego by były 2 alternatywne linie Amig czyli MC68000 i PowerPC.
Pojawiają się pyt.:
Kto i dlaczego boi się Amigi?
Kto i dlaczego boi się domowych komputerów multimedialnych?
A może strach jest przed Amigowcami? Czyli artystami ery komputerów multimedialnych.
Kto i dlaczego przycina rynek kart turbo dla Amigi?
Kto i dlaczego ktoś finansuje te wszystkie nonsensy rynku Amigowego?
Miłego dnia!
Jacek Marcin Jaworski