Pozdraowienia.
> Czy istnieje mozliwosc puszczenia sieci komputerowej po dwuzylowym kablu
> telefonicznym, razem z telefonem ?
Potrzeba ci conajmniej 4 zyl, ale i tak na plaskim telefonicznym kablu to
nie zadziala raczej (u mnie przy 5m nie pociagnelo). Jak cos to mozesz
puscic jednym kablem utp i na koncach rozszyc na dwie koncowki, ale to
troche prowizorka mocna
--
marcin
Ale już telefonu w te 2 żyły nie wciśniesz.
--
Paweł Muszyński
Skateshop http://www.e-street.pl
No ale taka np. neostrada potrafi isc od centrali tpsa dwoma zylami i jescze
idzie nimi telefon, trzeba tylko stosowac ten filtr do oddzielenia jednego
od drugiego. To moze sie da ?
No tak, ale niestety, nie mam tam bardzo mozliwosci ciagniecia jakichkolwiek
dodatkowych kabli...
Zwykła para konwerterów VDSL2, coś klasy Micronet 25Mbit/25Mbit na
dobrej parze miedzianej pójdzie do jakiś 800m (na 2 km kablu pod ulicą miałem
5/5Mbit). Kosztować może z ~1000 pln. Zaleta taka tego jest taka że
nawet przy problemach z zasilaniem, nie stabilnym linkiem ethernet etc,
linia telefoniczna działa zupełnie nie zależnie, może też linii w ogóle
nie być, konwertery sobie poradzą.
Jeśli coś bardzo mocno budżetowego to PNA 'Phone Network Area'
technologia już zapomniana i nie rozwijana, w wersji pierwszej było to
do 1 Mbit w drugiej do 10 Mbit, może uda się na jakiejś wyprzedaży kupić
np 2-3 karty sieciowe + routerek (mi się udało ale to dawno było).
Nie możesz ciągnąć czy koszt ciągnięcia jest większy niż x pln ?
kd,
ps linksys robił kiedyś karty PCI o oznaczeniu HPN200, do dziś działają.
--
Krzysztof Drewicz
Podsłuchane na pogrzebie: "Wiem, że to niezręcznie pytać o takie rzeczy w tej
chwili, ale przypominasz sobie, żeby on kiedykolwiek wspomniał coś o kodzie
źródłowym?" --- Charles Addams
PC
Użytkownik "pc" <zero...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:glmcbc$q72$1...@inews.gazeta.pl...
Dzieki wszystkim za odpowiedzi.
To przeciągnij skrętke zamiast telefonicznego i telefon podłącz na parze
niebieskiej tej skrętki, 2 pary na ethernet i jeszcze jedna zostanie
gratis :)
Fabian
No wlasnie, tak bylo by w porzadku ale nie wiem czy na taka odleglosc da sie
przeciagnac bez otwierania peszla gdzies po drodze. Ma ktos doswiadczenie w
tym temacie ?
> No wlasnie, tak bylo by w porzadku ale nie wiem czy na taka odleglosc da
> sie przeciagnac bez otwierania peszla gdzies po drodze. Ma ktos
> doswiadczenie w tym temacie ?
Dawno temu próbowaliśmy przepuścić na prostym odcinku ok. 20-30m zwykłą
skrętkę w zakopanym peszlu. Kupiliśmy długi drut który usiłowaliśmy
przepchnąć. Skończyło się na odkopywaniu peszla.
Najszybsze rozwiązanie - jeżeli to ma być połączenie w miare "prywatne" (nie
zarobkowe), można kupić z 50m żelowanej skrętki i po prostu... zakopać.
Najpierw rowek powiedzmy na dwa szpadle w Twoim ogródku i zainteresowanego
podłączeniem, a później wieczorem czy jak sąsiada nie będzie szybko na jeden
szpadel "z trawą" i od razu kładziemy kabel. Jak się wykopie głęboko i
korzenie trawy nie zostaną zbytnio pocięte to po osadzeniu wszystkiego z
powrotem nie będzie śladu.
Można też puścić ten kabel jakoś naokoło kłopotliwego sąsiada.
Też mieliśmy problem z pewną babką i dokładnie tak zrobilismy. 10m kabla
zakopaliśmy w 5 minut.
pozdrawiam!
banan
Tuesday, January 27, 2009, 12:57:13 PM, you wrote:
>> No wlasnie, tak bylo by w porzadku ale nie wiem czy na taka odleglosc da
>> sie przeciagnac bez otwierania peszla gdzies po drodze. Ma ktos
>> doswiadczenie w tym temacie ?
> Dawno temu próbowaliśmy przepuścić na prostym odcinku ok. 20-30m zwykłš
> skrętkę w zakopanym peszlu. Kupiliśmy długi drut który usiłowaliśmy
> przepchnšć. Skończyło się na odkopywaniu peszla.
1. Drut się wklada zanim położy się peszla. Przeciągając właściwy
przewód przeciaga się od razu nowy drut na wszelki wypadek.
2. Zakopuje się rurkę PCV a nie karbowanego peszla.
3. Nie oszczędza się na średnicy.
[...]
--
Best regards,
RoMan mailto:ro...@pik-net.pl
Heh, ale ja mam w tym peszlu kabel telefoniczny, ktory wystarczy przeciac,
polaczyc ze skretka i przeciagnac nim ta skretke. Moze by sie udalo...
> [o wykopkach]
> Też mielismy problem z pewną babką i dokładnie tak zrobilismy. 10m kabla
> zakopalismy w 5 minut.
To dosc radykalne rozwiazanie, chyba nie przejdzie :)
Dzieki za odpowiedz.
> No ale taka np. neostrada potrafi isc od centrali tpsa dwoma zylami i jescze
> idzie nimi telefon, trzeba tylko stosowac ten filtr do oddzielenia jednego
> od drugiego. To moze sie da ?
Jak kupisz central(k)ę i DSLAM-a to da się nawet na modemie od neo za
30zł ;-)
m.
--
Milea Wireless Communications, http://milea.pl
Anteny WiFi, UMTS, kable, zlacza, akcesoria.
``Be who you are and say what you feel, because those who mind don't
matter and those who matter don't mind.''
> Heh, ale ja mam w tym peszlu kabel telefoniczny, ktory
> wystarczy
> przeciac, polaczyc ze skretka i przeciagnac nim ta skretke.
> Moze by
> sie udalo...
Jeśli ten kabel to _kabel_ a nie cienkie domofonowe gówno, to
jest szansa. Ale połączona z ryzykiem zakleszczenia się w rurze i
osiągnięcia stanu: ani sieci ani telefonu. Generalnie
przeciąganie czegokolwiek przez długiego peszla, który nie jest
prosty jest łatwe i "oczywiście, że bezproblemowe" jedynie dla
osób, które nigdy nic przez długiego peszla nie przeciągały.
J.
O reszte bym popytał google.
Pozdrawia
Mateusz
> Jeśli ten kabel to _kabel_ a nie cienkie domofonowe gówno, to jest
> szansa. Ale połączona z ryzykiem zakleszczenia się w rurze i
> osiągnięcia stanu: ani sieci ani telefonu. Generalnie przeciąganie
> czegokolwiek przez długiego peszla, który nie jest prosty jest łatwe i
> "oczywiście, że bezproblemowe" jedynie dla osób, które nigdy nic przez
> długiego peszla nie przeciągały.
Jesli jest wzglednie hermetyczny (w sensie powietrza) i nie jest
pognieciony, to latwo sie to robi odkurzaczem. Mozna zaczac od mocnej
nici. Kwestia tez dlugosci, dla jednego dlugi to 20 metrow, dla innego
500.
--
Krzysztof Halasa
> Jesli jest wzglednie hermetyczny (w sensie powietrza) i nie jest
> pognieciony, to latwo sie to robi odkurzaczem. Mozna zaczac od mocnej
> nici.
Super, nić w ten sposób przeciągniesz bez problemu. Nicią nawleczesz grubszy
sznurek też być może bez problemu. Z kablem jednak, zwłaszcza niezbyt
elastycznym i ZWŁASZCZA!!!! jeśli peszel nie jest pusty, a coś już w nim
jest, mogą być już problemy.
> Kwestia tez dlugosci, dla jednego dlugi to 20 metrow, dla innego
> 500.
Powiedziałbym, że raczej liczby zakrętów i ich ostrości. Tu, między
budynkami, które w dodatku nie sąsiadują ze sobą będzie to raczej ~100m albo
więcej. Jeśli po drodze są jakieś zakręty (a z tego, co gość pisze - są), to
może nie być tak prosto.
J.
Domy ze sobą sąsiadują - zabudowa szeregowa. Pomiędzy zainteresowanymi są
dwa inne segmenty. Wg moich obliczeń odcinek do pokonania to jakieś 20
metrów i prosty peszel zawierajacy juz 6 dwuzylowych kabelkow
telefonicznych. Więc moze sprobuje :)
Pozdrowienia.
> Domy ze sobą sąsiadują - zabudowa szeregowa. Pomiędzy zainteresowanymi są
> dwa inne segmenty. Wg moich obliczeń odcinek do pokonania to jakieś 20
> metrów i prosty peszel zawierajacy juz 6 dwuzylowych kabelkow
> telefonicznych. Więc moze sprobuje :)
Ale te sześć istniejących par to jest fizycznie jeden kabel, czy sześć
osobnych? Sześć osobnych mocno utrudnia, szanse na splątanie się w czasie
przeciągania będą spore, ale jeśli to tylko 20m i peszel jednak jest prosty,
to może się udać.
J.
> Super, nić w ten sposób przeciągniesz bez problemu. Nicią nawleczesz
> grubszy sznurek też być może bez problemu. Z kablem jednak, zwłaszcza
> niezbyt elastycznym i ZWŁASZCZA!!!! jeśli peszel nie jest pusty, a coś
> już w nim jest, mogą być już problemy.
Jasne, jak musisz wciagac kolejny kabel na sile, i jest malo miejsca,
a jeszcze peszel jest cienki, stary i pognieciony, to moga byc
zasadnicze problemy. Mozna smarowac kabel, kiedys uzywalem "pasty BHP"
i bardzo pomagalo, ale cudow to to nie zrobi.
Kable teletransmisyjne sa relatywnie elastyczne, zdecydowanie gorzej
jest z grubym kablem energetycznym.
> Powiedziałbym, że raczej liczby zakrętów i ich ostrości.
Ale to zwykle jest zwiazane wlasnie z dlugoscia. Przynajmniej typowo,
bo pewnie mozna sobie wyobrazic pol kilometra bez zakretu.
> Tu, między
> budynkami, które w dodatku nie sąsiadują ze sobą będzie to raczej
> ~100m albo więcej. Jeśli po drodze są jakieś zakręty (a z tego, co
> gość pisze - są), to może nie być tak prosto.
100 m - jasne.
Ew. mozna wyciagnac wszystko i wkladac jednoczesnie. Linka stalowa
jako "pilot" (odpowiednio przymocowany do kabli) i sporo wiary w cuda,
moze byc potrzebna. Trzeba sie zastanowic nad ryzykiem wyciagniecia.
--
Krzysztof Halasa
> Ale to zwykle jest zwiazane wlasnie z dlugoscia. Przynajmniej typowo,
> bo pewnie mozna sobie wyobrazic pol kilometra bez zakretu.
Moje doświadczenia dotyczą raczej duktów wewnątrzbudynkowych, więc skala
odległości raczej nie ta, ale widziałem zarówno kilkadziesiat metrów peszla
w formie prostej, jednym ciągiem położonej rury (szyb kablowy w dużym
biurowcu), w który patchcord światłowodowy po prostu wrzuciłem, dla pewności
jedynie obciążywszy go na końcu obciążnikiem z dużej nakrętki, jak i
dosłowne kilka m, ale za to powyginanych we wszystkie strony (konstrukcja
urządzenia tak narzucała, a potem pokręcona drabinka kablowa), przez który
przecisnąć się po prostu nie dało za żadne skarby, trzeba było nowego peszla
rzucać.
> 100 m - jasne.
Już sprostował, że nie 100 a 20, zresztą było o tym wcześniej, nie
doczytaliśmy.
> Ew. mozna wyciagnac wszystko i wkladac jednoczesnie. Linka stalowa
> jako "pilot" (odpowiednio przymocowany do kabli) i sporo wiary w cuda,
> moze byc potrzebna. Trzeba sie zastanowic nad ryzykiem wyciagniecia.
O właśnie o to ryzyko mi chodziło. Ale przy 20m i prostym peszlu (za drugim
razem kol. pc pisał, że prosty, wcześniej, że z zakrętami) jest szansa na
przeciśnięcie bez wywlekania tego, co jest i od takiej próby bym zaczął.
J.
gdzies to widzialem taniej
pzdr
No niestety jest szesc osobnych...
O, niezle. Pomysle o tym jak z kablem nie wyjdzie, dobrze wiedziec, ze cos
takiego istnieje. Dzieki.
> No niestety jest szesc osobnych...
Hehe, to nie przejdzie :) Chyba ze peszel jakis ogromny jest...
A moze by tak pokusic sie o most radiowy? kupic jakies najtansze uzywane
anteny yagi za grosze, postawic dwa pc klasy pentium (kilkanascie zlotych
sztuka, a mozna i jakiegos rupiecia z piwnicy wyciagnac) + karta 802.11b z
allegro za -nascie zlotych + sieciowka + gotowa dystrybucja z plytki. I
bedzie pieknie dzialalo.
pozdrawiam!
banan
Naprawdę radzę, jeśli się da, przeciągnąć ten nowy kabel (najlepiej
żelowany - w rurze może stać woda) - lepiej mieć łącze gigabitowe niż 1
mega, nie? a nawet będzie sporo taniej:)
jeśli się ma czym przeciągać to szanse splątania są znikome, bardziej bałbym
się o kondycję tych kabelków bo pewnie nie są to ziemne kable tylko jakieś
badziewie do instalacji podtynkowych
> jeśli się ma czym przeciągać to szanse splątania są znikome, bardziej bałbym
> się o kondycję tych kabelków bo pewnie nie są to ziemne kable tylko jakieś
> badziewie do instalacji podtynkowych
Ja bym w razie problemow wywalil stare kable i puscil jeden nowy,
np. wieloparowy cat 5e. Chyba ze ma byc szklo.
--
Krzysztof Halasa
> pc <zero...@wp.pl> wrote:
Tak sobie czytam i czytam tę odnogę wątku...
Koledzy albo nie zauważyli, albo celowo zignorowali taki "drobny" fakt
- na ile się zorientowałem, ten peszel nie należy wątkotwórcy!
Wpychanie własnego kabla do peszla (prawdopodobnie) telekomunikacji,
a już tym bardziej - zastępowanie ich kabli własnymi to proszenie się
o kłopoty co najmniej administracyjne, jeżeli nie karne...
--
Pozdrawiam
Yakhub
Nie pisz do mnie na ten adres.
> Czy istnieje mozliwosc puszczenia sieci komputerowej po dwuzylowym kablu
> telefonicznym, razem z telefonem ? Pomyslalem, ze skoro operatorzy puszczaja
> takimi kabelkami swoje DSLe to moze i zwykly czlowiek tez moze... Odleglosc
> niewielka, jakies 30 metrow, predkosc i 1 Mb wystarczy. Pewnie potrzeba by
> bylo jakichs modemow po obu stronach, dobrze mysle ?
Na Twoim miejscu spróbowałbym się jednak dogadać z tą sąsiadką. Kup
kabel, zakop go metodą kolegi Banana na swoim kawałku działki, idź do
niej, pokaż, że to naprawdę potrwa tylko chwilę i że naprawdę nic nie widać...
A jak nie wypali, to pozostaje Ci męczyć radio. Co też wcale nie jest
złym pomysłem.
IMHO znacznie mniej radykalne, niż grzebanie w cudzym peszlu :).
Też mi się nie chce wierzyć w te 30m. U mnie w małym w sumie
mieszkaniu pomiędzy jednym pokojem a drugim zużyłem 22m kabla...
A popieram
UTP to chyba najbardziej uniwersalny kabel, przy czym dość tani.
A nawet bardzo:
http://www.allegro.pl/search.php?sg=0&string=utp+%C5%BCelowany
Ten za 1,30 zł nie wzbudza zbytnio we mnie zaufania.