Dnia 13.07.2015 <qwerty> <qwerty> napisał/a:
> Na "google" piszą, że nie zawsze dokupienie mocniejszej anteny daje wyraźną
> poprawę sygnału. Zatem czy dokupienie anteny 10dbi do TP-LINK TL-WR841ND
> poprawi zasięg w znaczący sposób?
Antena działa mniej więcej jak reflektor samochodowy, moc żarówki nie
rośnie, ale przez odpowiednie ukierunkowanie wiązki światła można jakiś
obiekt oświetlić lepiej niż gołą żarówką (co oczywiście ma swoje minusy, bo
w kierunkach, z których światło zostało "zabrane" widać gorzej niż przy
gołej żarówce). Każde 3dBi to dwukrotne zwiększenie natężenia pola w
kierunku głównym wiązki anteny (kosztem pozostałych kierunków). 10dBi to
dziesięciokrotne zwiększenie natężenia w stosunku do 0dBi. Natężenie maleje
z kwadratem odległości (czyli dwukrotne zwiększenie odległości powoduje
czterokrotny spadek natężenia pola). W skrócie każde 6dBi anteny nadajnika
to podwojenie zasięgu (w otwartej przestrzeni), jeśli wbudowana antena to
powiedzmy 5dBi i wymienisz ją na 11dBi, to powinieneś uzyskać podwojenie
zasięgu.
Anteny "prętowe" mają charakterystykę podobną do dysku (prostopadłego do
anteny). Czym antena ma większy zysk, tym ten dysk jest bardziej płaski
(antena mniej promieniuje w górę i w dół a więcej w kierunku prostopadłym
do niej). Dla anten o zysku rzędu 10dBi to jest kąt rzędu +/-6 stopni "od
równika" (jeśli wyobrazimy sobie, że włożymy antenę do wnętrza "globusa")
czyli dosyć wąsko, dlatego ustawienie anteny zaczyna grać ważną rolę (i Ci,
którzy o tym nie wiedzą, wypisują na Google "bzdury" że anteny o większym
zysku nie działają - owszem, nie działają zgodnie z ich oczekiwaniami,
lepszego zasięgu w piwnicy czy piętro wyżej mieć nie będą :D). Antena
(pasywna, bez wzmacniacza) nie zwiększa mocy wypromieniowanej (w końcu
zasada zachowania energii obowiązuje) a tylko pozwala całą tą energię
wypromieniować w wąskim, porządanym przez nas kierunku.