Szyk <
szy...@o2.pl> napisał(a):
> To moĹźna ustaliÄ na drodze prostej analizy. Wystarczy odpowiedzieÄ sobie
> na pytanie: Po co firma zakĹ ada oddziaĹ /filie w Polsce?
> a) bo potrzebuje genialnych PolakĂłw? - nie, bo tych sobie wyĹ owiÄ w
> konkursach i Ĺ ciÄ gnÄ do USA za przeciÄ tnÄ amerykaĹ skÄ pensjÄ (ktĂłra we
>
> wszystkich innych krajach wyglÄ da na bajoĹ skÄ sumÄ )
> b) bo tnie koszty i chce zatrudniÄ jak najtaniej ludzi do pracy
> specyficznej dla polskiego obszaru jÄ zykowo-kulturowego? - tak
> c) bo tnie koszty i chce trzeciorzÄ dne prace wykonaÄ jak najtaniej - tak
> d) ? - jakiĹ pomysĹ po co jeszcze mieli by otwieraÄ filie w RP?
>
> Tak wiÄ c z mojego punktu widzenia otwierajÄ lokalne filie by ciÄ Ä koszty
> bez rezygnowania z danego rynku, czy trzeciorzÄ dnego rozwiÄ zania. WiÄ c
> ja bym siÄ nie spodziewaĹ pensji duĹźo wyĹźszych niĹź w innych firmach o
> systematycznym podejĹ ciu do wytwarzania (z menadĹźerami, planami,
> testerami, a nie samymi programistami). To Ĺźe pensje mogÄ byÄ trochÄ
> wyĹźsze niĹź w innych polskich firmach moĹźe wynikaÄ z tego, Ĺźe chcÄ
> ograniczyÄ "rotacjÄ " personelu.
>
> Aby myĹ l tej wiadomoĹ ci uwydatniÄ : Kapitalizm jest systemem do
> maksymalizacji zyskĂłw wĹ aĹ cicieli, natomiast pensja czĹ owieka na
> stanowisku roboczym to koszt ktĂłry trzeba na wszelkie sposoby
> ograniczaÄ . WiÄ c gdyby siÄ daĹ o to w kapitalizmie zatrudnialiby za tyle
> by starczyĹ o jedynie na przejazd, jedzenie i ubranie robocze - takie
> niewolnictwo jest faktycznym celem kapitalizmu i jest to jeden z
> gĹ Ăłwnych kierunkĂłw zmian na Ĺ wiecie.
>
> OczywiĹ cie sÄ "magicy" ktĂłrych zatrudnienie byĹ o by celowe ze wzglÄ du na
> nadanie firmy "innowacyjnego" charakteru (co moĹźe decydowaÄ o sensie
> istnienia firmy). Jednak na dobrÄ sprawÄ wystarczy 1 (sĹ ownie: jeden)
> taki czĹ owiek na kaĹźdy produkt. Dodatkowo z punktu widzenia strategi
> zarzÄ dzania i odpowiedzialnoĹ ci najlepsze wĹ aĹ nie jest jedno osobowe
> zawiadywanie projektem przez kogoĹ kto ma peĹ ny (inĹźynierski) obraz tego
> jak on ma wyglÄ daÄ , co jest do zrobienia i w jakiej kolejnoĹ ci. Tacy
> ludzie wydawaniem poleceĹ raczej siÄ nie zadowalajÄ i aktywnie biorÄ
> udziaĹ w pracach nad produktem (w przeciwieĹ stwie do absolwentĂłw
szkóŠek
> zarzÄ dzania). No i ile takim magikom mogÄ pĹ aciÄ ? 3x wysokoĹ Ä wysokiej
> pensji? No i co z tego? jak tacy ludzie nadajÄ sens istnieniu firmy i
> generujÄ zysk przewyĹźszajÄ cy wszystkie pozostaĹ e koszty...
przypomina sie swietny cytat z ksiazki azzerada:
Odpowiedzia Nirvany bylo nasilenie agresywnego rozwalania
instrumentow, i to nie tylko dlatego, ze teraz mogli sobie
na to pozwolic. Czulismy sie bardzo dziwnie, bo nagle zaczeto
nas traktowac jak krolow - mowil Kurt - musielismy zniszczyc
to wszystko. Bylem obrzydliwy (..) a przewaznie bylem pijany
- ciągnał dalej. Mówiłem im: "No dobra studenciaki. Idzta sobie
posluchac bratniackiego rocka. Popatrzta na swoje głupie,
korporacyjne ryje!"
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl ->
http://www.gazeta.pl/usenet/