Mam coś w rodzaju zdjęć lotniczych. Nie są one lotnicze, ale akurat ta
analogia jest najsensowniejsza.
Zdjęcia mają takie cechy:
a) sa robione nad obserwowaną powierzchnią, oś optyczna aparatu jest
pionowa, powierzchnia pozioma.
b) powierzchnia posiada wyraźne obiekty/kontury i jest różnorodna.
c) zdjęcia zachodzą na siebie przynajmniej od 1/4 do 1/2 wymiaru w
poziomie i pionie.
d) zdjęcia tworzą siatkę prostokątną która jest dość precyzyjna
(powiedzmy, Że znam pozycję zdjęcia z dokładnością do paru % jego wielkości)
e) zdjęcie prostokątnej siatki nie będzie zawieralo znieksztalceń
geometrycznych (mogę je skompensować/wyciąć wcześniej)
f) zdjęcia mogą mieć niewielkie obroty rzędu 5 stopni i zmianę
"wysokosci" od powierzchni do 10% miedzy sobą.
g) zdjecia nie są przypadkowo rozrzucone, są wykonywane po kolei.
Najgorzej z punktem f), jest sporo stopni swobody: obroty, rozmiar, pozycje.
Zależy mi natym, aby algorytm na podstawie swojego otoczenia i pewnych
danych dał sobie radę z propozycjami sklejeń, nawet półautomatycznie.
Pytanie brzmi: co powinienem doczytać aby mieć pojęcie o wspóczesnych
technikach stosowanych podczas sklejania zdjęć w celu tworzenia map?
Licze na to, że przynajmniej jakies koncepcje uda mi się zastosować w
moim problemie.
PS. Gotowe programy odpadają, to jest cześć bardziej złożonego problemu.
Termin, którego szukasz, to georeferencing.
Bartek
Mozesz sciagnac tez program Panorama Maker. Automatycznie potrafi
zlozyc, ale czasem trzeba skorygowac, a korekta to dopasowanie reczne
3 punktow ktore trwa minute na zdjecie :)
> PS. Gotowe programy odpadają, to jest cześć bardziej złożonego problemu.
http://hugin.sourceforge.net/
Ten jest opensourcowy. Moze cos fajnego wygrzebiesz ze zrodelek.