Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Szkodliwość drukarek laserowych?

667 views
Skip to first unread message

Netx

unread,
May 6, 2013, 4:00:01 PM5/6/13
to
Kusi mnie zakup do domu drukarki laserowej np. polecanej kilka wątków
obok kolorowej Brother 3040CN. Za zakupem przemawia lepsza trwałość
wydruków niż z atramentówki którą mam (odporność na wilgoć - atrament
się rozmazuje łatwo) oraz pewnie niższe koszty eksploatacji laserówki.
Jednak nie wiem czy drukarka laserowa nie jest bardziej szkodliwa dla
zdrowia? Np. w punkcie xero obok domu zawsze unosi się taki
charakterystyczny zapach - nie wiem czy to drobinki tonera czy coś
innego? W pracy jak miałem laserówkę w pokoju też czasem czułem taki
charakterystyczny zapach. Czy współczesne drukarki laserowe są w jakiś
sposób lepsze pod tym względem niż starsze modele? Konkretnie jak
pisałem rozważam Brother 3040CN lub ewentualnie jakiś droższy model
Brothera jeśli miałby duplex i WiFi.

qwerty

unread,
May 6, 2013, 4:12:45 PM5/6/13
to
Użytkownik "Netx" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:51880bc1$0$1250$6578...@news.neostrada.pl...
> Np. w punkcie xero obok domu zawsze unosi się taki charakterystyczny zapach -
> nie wiem czy to drobinki tonera czy coś innego?

No i? Masz jakieś objawy (kaszel, nudności, zabarwienia czy wysypkę na skórze)?
Pójdź do szpitala - tam dopiero jest specyficzny zapach (żółtaczka gratis). :)

BartekK

unread,
May 6, 2013, 4:36:39 PM5/6/13
to
W dniu 2013-05-06 22:00, Netx pisze:
> Jednak nie wiem czy drukarka laserowa nie jest bardziej szkodliwa dla
> zdrowia? Np. w punkcie xero obok domu zawsze unosi się taki
> charakterystyczny zapach - nie wiem czy to drobinki tonera czy coś
> innego? W pracy jak miałem laserówkę w pokoju też czasem czułem taki
> charakterystyczny zapach. Czy współczesne drukarki laserowe są w jakiś
> sposób lepsze pod tym względem niż starsze modele? Konkretnie jak
Na ten charakterystyczny zapach się parę rzeczy, ale głównie:
- przegrzany bęben utrwalający, albo raczej przysmażony do niego wiekowy
kurz (w maszynach "dużych", chodzących bez przerwy więc bez stygnięcia,
na marnej jakości papierze który mocno pyli). w dodatku w takim wielkim
ksero, które wyrabia wydrukowanie i utrwalenie N-naście stron A3 na
sekundę - moc i rozmiar bębna musi być odpowiednio większa, niż domowego
laserka A4.
- ozon z wysokiego napięcia dla bębna transferowego (transferowanego
laserem, a nie ledami, itd).

Obecne, zwłaszcza "małe" laserówki - takich problemów nie mają, bo bęben
światłoczuły jest naświetlany ledem o malutkiej mocy, a nie starodawnym
laserem, i jest ładowany do dużo niższych napięć - emisja ozonu jest
prawie zerowa, a niewielkie ilości nikomu nie zaszkodzą (w końcu ludzie
sami sobie nawet kupują "jonizatory" do domu, które właśnie ozon
produkują).

--
| Bartłomiej Kuźniewski
| si...@drut.org GG:23319 tel +48 696455098 http://drut.org/
| http://www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=338173

anhin

unread,
May 6, 2013, 4:43:37 PM5/6/13
to
śladowe ilości ozonu (O3), produkowanego przy elektryzowaniu bębna. O3
jest rakotwórczy, mutagenny, fatalnie wpływa na płuca, skórę, układ
nerwowy,jądra/jajniki i w ogóle jest śmiertelnie niebezpieczny. Tym
niemniej, żeby się serio narazić na negatywne skutki zdrowotne trzeba by
zamieszkać na dłuższy czas w małym i źle wentylowanym pomieszczeniu z
kilkunastoma drukarkami tudzież kopiarkami. Więc się nie przejmuj, smog
elektromagnetyczny na jaki jesteś na okrągło narażony jest jakby sporo
groźniejszy.

anhin

unread,
May 6, 2013, 4:45:57 PM5/6/13
to
śladowe ilości ozonu (O3), produkowanego przy elektryzowaniu bębna. O3
jest rakotwórczy, mutagenny, fatalnie wpływa na płuca, skórę, układ
nerwowy,jądra/jajniki i w ogóle jest śmiertelnie niebezpieczny. Tym
niemniej, żeby się serio narazić na negatywne skutki zdrowotne trzeba by
zamieszkać na dłuższy czas w małym i źle wentylowanym pomieszczeniu z
kilkunastoma (staroświeckimi) drukarkami tudzież (muzealnymi)

astro

unread,
May 6, 2013, 7:05:13 PM5/6/13
to
Netx wrote:
> Jednak nie wiem czy drukarka laserowa nie jest bardziej szkodliwa dla
> zdrowia?

http://en.wikipedia.org/wiki/Laser_printing#Safety_hazards.2C_health_risks.2C_and_precautions
--
Pozdrawiam
Radoslaw Ziomber
www.astrofizyka.info

Marcin Szumilas

unread,
May 6, 2013, 7:41:59 PM5/6/13
to
Użytkownik "astro" <r.ziomberWytnij@stop_dla_spamu!astronomia.pl> napisał
w wiadomości news:km9cv9$dvf$1...@portraits.wsisiz.edu.pl...

> Netx wrote:
>> Jednak nie wiem czy drukarka laserowa nie jest bardziej szkodliwa dla
>> zdrowia?
> http://en.wikipedia.org/wiki/Laser_printing#Safety_hazards.2C_health_risks.2C_and_precautions

W powyższym linku jest rozdział "Steganographic anti-counterfeiting
("secret") marks", rozwinięty tu:
http://en.wikipedia.org/wiki/Printer_steganography

Czy znalazł ktoś w swoich wydrukach takie żółte kropki? Z jednej strony
piszą, że zaczęli to stosować w 90-tych latach, a z drugiej że to w
nowoczesnych drukarkach.

Marcin Sz.


Netx

unread,
May 7, 2013, 6:27:04 AM5/7/13
to
W dniu 2013-05-07 01:05, astro pisze:
> http://en.wikipedia.org/wiki/Laser_printing#Safety_hazards.2C_health_risks.2C_and_precautions

Dziękuję za odpowiedzi. Jeśli chodzi o zapach (ozon) to czuje się
"uspokojony".
Niestety w podanym wyżej linku do Wikipedii jest mowa też o emisji przy
drukowaniu laserowym cząstek wielkości poniżej mikrometetra. Dalej piszą
że cząstki tej wielkości mogą prowadzić do problemów z oddychaniem (tego
bym się nie bał - w końcu w domu niewiele drukuję), układem krążenia i
raka.
Nawet jeśli uznam ww oddziaływania na zdrowie za skrajności, to
odnotowuję że pod hasłem "Inkjet printing" nie ma w Wikipedii rozdziału
"health risks" (ani wogóle słowa health nie użyto) co świadczy że
drukowanie atramentowe jest bezpieczniejsze.
Z drugiej strony w sekcji "Respiratory health risks" piszą że *niektóre*
(a więc nie wszytkie) drukarki emitują ww cząstki. Zakładam też że
emisjia cząstek następuje tylko w czasie drukowania (nie w czasie gdy
drukarka jest wyłączona), a ja nie drukuję dużo - zużywam tylko około
dwóch ryz rocznie.


Marek

unread,
May 7, 2013, 9:21:30 AM5/7/13
to
W dniu 2013-05-06 22:00, Netx pisze:
> Kusi mnie zakup do domu drukarki laserowej np. polecanej kilka wątków
> obok kolorowej Brother 3040CN. Za zakupem przemawia lepsza trwałość
> wydruków niż z atramentówki którą mam (odporność na wilgoć - atrament
> się rozmazuje łatwo) oraz pewnie niższe koszty eksploatacji laserówki.

No więc właśnie... czy ktoś wie jakie są prawdy i mity powyższej teorii?

Kolega pisze o kosztach eksploatacji. Osobiście drukuję wiele zdjęć i
trochę dokumentów (domyślam się, że kolega nie ma potrzeby ich
drukowania gdyż inaczej nie rozważałby laserówki). Wspominam o zdjęciach
jako elemencie tuszożernym. Jeśli rozważnie dokonamy zakupu drukarki
mając na uwadze dostępność zamienników czy systemów zasilania CISS, to
koszty robią się bardzo niskie. No i teraz pytanie: czy laserówki
faktycznie są takie tanie w eksploatacji? Zakładam, że kolega robi
mnóstwo wydruków więc porównujemy urządzenia atramentowe dedykowane dla
dużej ilości wydruków takie jak Epsony serii L.

Kolejna rzecz: trwałość wydruków. Jak to w praktyce może wyglądać?
Osobiście nie mam w zwyczaju polewania wydruków herbatą. Zatem czy
odporność na wilgoć ma większe znaczenie? Po drugie drukarki atramentowe
mają różne tusze. Są też takie, które używają tuszu nierozpuszczalnego w
wodzie. Jak zatem wygląda porównanie trwałości wydruków?

--
Pozdrawiam
Marek

Janek Wlodak

unread,
May 7, 2013, 10:33:39 AM5/7/13
to

"Marek" <pr...@spamowi.com> schrieb im Newsbeitrag
news:kmav56$sbo$1...@node1.news.atman.pl...
Ja to powiem tak: ta kolegi wypowiedź to przez niektórych nazywana jest
demagogią, a ja określam to prościej - sranie w banie!

Padre

unread,
May 7, 2013, 7:35:39 PM5/7/13
to
> Nawet jeśli uznam ww oddziaływania na zdrowie za skrajności, to
> odnotowuję że pod hasłem "Inkjet printing" nie ma w Wikipedii rozdziału
> "health risks" (ani wogóle słowa health nie użyto) co świadczy że
> drukowanie atramentowe jest bezpieczniejsze.

Drukowanie atramentowe może być przyczyna wielu groźnych chorób natury
psychicznej, szok jaki przeżywa się przy kasie przy kupowaniu
oryginalnych atramentów ma poważne następstwa, a te natręctwa
"zaschła-nie zaschła?" przed każdym drukowaniem to rybka?

najzdrowsza wydaje się igłowa, po pewnym czasie jak stępi się słuch to
już właściwie zero problemów, od czasu jak wydruk zaczyna blednąć ma się
jeszcze tydzień na zakup nowej taśmy.

m

unread,
May 8, 2013, 1:59:03 AM5/8/13
to
A jak ma się kalkę to można i bez taśmy drukować.

p. m.


Maciek

unread,
May 8, 2013, 4:59:35 AM5/8/13
to
W dniu 2013-05-08 07:59, m pisze:
> A jak ma się kalkę to można i bez taśmy drukować.
A jak maszynę do pisania, to nawet bez prądu ... no chyba, że elektryczną

--
Pozdrawiam
Maciek

Gotfryd Smolik news

unread,
May 8, 2013, 11:24:32 AM5/8/13
to
On Tue, 7 May 2013, Marcin Szumilas wrote:

> W powy�szym linku jest rozdzia� "Steganographic anti-counterfeiting
> ("secret") marks", rozwini�ty tu:
> http://en.wikipedia.org/wiki/Printer_steganography
>
> Czy znalaz� kto� w swoich wydrukach takie ��te kropki?

Ale to by�a stara drukarka (Minolta 2300).
Wtedy zakodowanie informacji stanowi�o problem i poszli
po linii najmniejszego oporu (cho� wzgl�dnie pomys�owej).
Przy dzisiejszej "wydolno�ci" byle chipa nie jest pytaniem
czy, lecz jak steganografowane sďż˝ informacje o wydruku :>
(a flejmy w tej materii by�y ju� na .prawo i chyba .pregierz,
niekt�rym si� w g�owie nie mie�ci �e to nie jest teoria,
podobnie jak fakt i� niemiecka administracja rozwa�a�a
zakaz u�ywania sprz�t�w z chipami Huawei ze wzgl�du na
brzydkie podejrzenia)

> Z jednej strony
> pisz�, �e zacz�li to stosowa� w 90-tych latach,
> a z drugiej �e to w nowoczesnych drukarkach.

�wcze�nie kolorowe by�y "nowoczesne" :)

pzdr, Gotfryd

Krystek

unread,
May 8, 2013, 1:50:29 PM5/8/13
to
W dniu 2013-05-07 01:41, Marcin Szumilas pisze:
> W powyższym linku jest rozdział "Steganographic anti-counterfeiting
> ("secret") marks", rozwinięty tu:
> http://en.wikipedia.org/wiki/Printer_steganography
>
> Czy znalazł ktoś w swoich wydrukach takie żółte kropki? Z jednej strony
> piszą, że zaczęli to stosować w 90-tych latach, a z drugiej że to w
> nowoczesnych drukarkach.

Moja drukuje po lewej stronie kropki w równych odstępach, ale to tylko
dlatego, że do wałka przykleiło się kiedyś coś i wydrapało na nim
warstwę folii ;)

K.

--
http://www.krystek.art.pl/

Kamil

unread,
May 6, 2013, 8:14:58 PM5/6/13
to
Użytkownik "Netx" napisał:

> wydruków ... z atramentówki którą mam (odporność na wilgoć - atrament się
> rozmazuje łatwo)

To zależy od atramentów. Tzw. barwnikowe są nieodporne na wilgoć i mogą się
rozmazywać. Natomiat atramenty pigmentowe są wododporne i bardzo trwałe.
Pewnie stosujesz marnej jakości zamienniki.

Pzdr

Marcin Szumilas

unread,
May 9, 2013, 9:55:53 AM5/9/13
to
Quoted:
Kamil (nos...@tlen.pl) in
news:518b1b7f$0$26689$6578...@news.neostrada.pl

> To zależy od atramentów. Tzw. barwnikowe są nieodporne na wilgoć i
> mogą się rozmazywać. Natomiat atramenty pigmentowe są wododporne i
> bardzo trwałe. Pewnie stosujesz marnej jakości zamienniki.


A czy oryginalne są zawsze pigmentowe? Jak to rozpoznać, jest napisane
gdzieś? Czy zależy to od marki drukarki, czy może od przeznaczenia (do
zdjęć itp.)?

Marcin Sz.

Marek

unread,
May 9, 2013, 3:23:00 PM5/9/13
to
W dniu 2013-05-09 15:55, Marcin Szumilas pisze:

>
> A czy oryginalne są zawsze pigmentowe?

Nie

> Jak to rozpoznać, jest napisane
> gdzieś?

Przed zakupem drukarki przeczytać instrukcję obsługi lub informacje na
stronach producenta.

> Czy zależy to od marki drukarki, czy może od przeznaczenia (do
> zdjęć itp.)?

Od modelu a nie od marki.

--
Pozdrawiam
Marek

Padre

unread,
May 9, 2013, 4:48:38 PM5/9/13
to

> A jak ma się kalkę to można i bez taśmy drukować.
>

Prawdę powiedziawszy to ja do mojej drukarki igłowej miałem tylko 2
taśmy, jedna w użyciu a druga do której nakapywałem tuszu do pieczątek
automatycznych czekała aż się rzeczony tusz równo rozejdzie, i tak chyba
ze 3 lata i co dziwne oryginalne taśmy "Star" wytrzymały a myślałem że
po kilku nasączeniach głowica je przetnie.

Padre

unread,
May 9, 2013, 4:55:12 PM5/9/13
to

> To zależy od atramentów. Tzw. barwnikowe są nieodporne na wilgoć i mogą
> się rozmazywać. Natomiat atramenty pigmentowe są wododporne i bardzo
> trwałe.

Nie do końca, są atramenty wodoodporne barwnikowe i pigmentowe nie
odporne, tylko częściej wodoodporne bywają pigmentowe. Dużo tez zależy
od papieru, mój atrament pigmentowy na zwykłym papierze się rozpuszcza
natychmiast a na mikroporowym można polać wodą bez najmniejszego
uszkodzenia.

Kamil

unread,
May 9, 2013, 8:38:35 PM5/9/13
to
Użytkownik "Padre" napisał:

> Nie do końca, są atramenty wodoodporne barwnikowe i pigmentowe nie
> odporne, tylko częściej wodoodporne bywają pigmentowe.

Jesteś pewien, że atrament pigmentowy, którego używasz to faktycznie
pigment, a nie pic?

Pigment (łac. pigmentum) – kryjąca substancja barwiąca. Drobno zmielona
substancja stała, nierozpuszczalna.

Pzdr

Padre

unread,
May 12, 2013, 1:17:09 PM5/12/13
to

> Jesteś pewien, że atrament pigmentowy, którego używasz to faktycznie
> pigment, a nie pic?

Oczywiście, na pierwszy rzut oka widać, najbardziej na żółtym -
atramenty pigmentowe są nieprzezroczyste no i zółty pigmentowy jest
kanarkowy a żółty barwnikowy jest pomarańczowy.


> Pigment (łac. pigmentum) – kryjąca substancja barwiąca. Drobno zmielona
> substancja stała, nierozpuszczalna.

No i co że nierozpuszczalna, czy dla tego ma się trzymać papieru? Dla
wodoodporności istotny jest nośnik atramentu nie barwnik.
0 new messages