Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

nie działa: skrót -> ....-> element docelowy

1,184 views
Skip to first unread message

1634Racine

unread,
Apr 24, 2011, 2:28:26 PM4/24/11
to
xp;
Problem tyczy każdego skrotu, ktory akurat nie prowadzi do żadnego obiektu,
bo np. obiekt zostal przeniesiony, zlikwidowany, itd.

Zazwyczaj jest tak, że:
prawoklik na skrocie > wlasciwosci > znajdz elem. docelowy - i tą droga
mozna łatwo, "eksploracyjnie" poszukac wlasciwego obiektu. I skrót ożywał.

U mnie zaś jest tak:
prawoklik > ... > klikam znajdz el. docelowy i... pojawia sie komunikat, że
obiektu nie ma (co jest prawda) i pyta czy chce usunac obiekt (tzn ów
skrót) czy nie chce. To wszystko. Zero mozliwosci poszukania obiektu od tego
skrotu.

Może jakies pomysly na te permanentna u mnie awarie?
dzieki.

animka

unread,
Apr 24, 2011, 6:22:21 PM4/24/11
to
W dniu 2011-04-24 20:28, 1634Racine pisze:

I dobrze działa. Czego ma szukać jak obiektu docelowego nie ma.
Zainstaluj ponownie program to i skrót będzie działał.

--
animka

Piotr Palusiński

unread,
Apr 25, 2011, 2:34:35 AM4/25/11
to
In news:ip1q4m$cfd$1...@inews.gazeta.pl,
*1634Racine* <16...@Racine.pl> typed:

Tu masz wpis do rejestru:
http://forum.pclab.pl/topic/248949-Znajd%C5%BA-Element-Docelowy-nie-dzia%C5%82a/page__view__findpost__p__8352101
Lub może tak, wklej do notatnika:
wklej do notatnika

@echo off
setlocal
set FT="%TEMP%\Find_Target.tmp"
set FTV="C:\Find_Target.vbs"
@echo REGEDIT4>%FT%
@echo.>>%FT%
@echo [HKEY_CLASSES_ROOT\lnkfile\Shell\Find Target\command]>>%FT%
@echo @="wscript.exe \"C:\\Find_target.vbs\" \"%%1\"">>%FT%
@echo.>>%FT%
@echo.>>%FT%
@echo Dim param, filenam, targt, shortct>%FTV%
@echo Set param = WScript.Arguments>>%FTV%
@echo filenam = param (0)>>%FTV%
@echo Set WshShell = WScript.CreateObject("WScript.Shell")>>%FTV%
@echo Set shortct = WshShell.CreateShortcut(filenam)>>%FTV%
@echo targt = shortct.TargetPath>>%FTV%
@echo WshShell.Run "%windir%\explorer.exe /select," ^& Chr(34) ^& targt ^&
Chr(34)>>%FTV%
regedit /s %FT%
del /q %FT%
endlocal


Zapisz jako plik.bat i kliknij na nim dwa razy.
Teraz będziesz miał *find target* w menu kontekstowym.

PS. Jesli masz na innej partycji niż C:\, to zmień w czwartym i ósmym
wierszu
- set FTV="C:\Find_Target.vbs"
- @echo @="wscript.exe \"C:\\Find_target.vbs\" \"%%1\"">>%FT%

--
Piotr Palusiński [Microsoft MVP - Windows Desktop Experience]
https://mvp.support.microsoft.com/profile/Piotr.Palusinski
http://answers.microsoft.com/pl-pl/default.aspx
Nigdy nie kłóć się z głupcem, bo ludzie mogą nie dostrzec różnicy

1634Racine

unread,
Apr 25, 2011, 5:18:22 PM4/25/11
to
Piotr Palusiński in news:4db51618$0$2458$6578...@news.neostrada.pl

> In news:ip1q4m$cfd$1...@inews.gazeta.pl,
> *1634Racine* <16...@Racine.pl> typed:
>> xp;
>> Problem tyczy każdego skrotu, ktory akurat nie prowadzi do żadnego
>> obiektu, bo np. obiekt zostal przeniesiony, zlikwidowany, itd.
>> Zazwyczaj jest tak, że:
>> prawoklik na skrocie > wlasciwosci > znajdz elem. docelowy - i tą droga
>> mozna łatwo, "eksploracyjnie" poszukac wlasciwego obiektu. I skrót
>> ożywał. U mnie zaś jest tak:
>> prawoklik > ... > klikam znajdz el. docelowy i... pojawia sie komunikat,
>> że obiektu nie ma (co jest prawda) i pyta czy chce usunac obiekt (tzn ów
>> skrót) czy nie chce. To wszystko. Zero mozliwosci poszukania obiektu od
>> tego skrotu.
>> Może jakies pomysly na te permanentna u mnie awarie?
>> dzieki.
> Tu masz wpis do rejestru:
> http://forum.pclab.pl/topic/248949-Znajd%C5%BA-Element-Docelowy-nie-dzia%C
> 5%82a/page__view__findpost__p__8352101


nie dziala;
ale zeby bylo jasne, bo cos mi sie zdaje, że dzialasz z rozpedu:
u mnie _nie_ jest tak, że w ogole "znajdz el. docelowy" nie jest widoczne;
jest widoczne, ale źle dziala.
Jest tak, ze dziala _tylko_ wowczas gdy skrot jest skrotem od faktycznie
istniejacego na swoim miejscu elementu, wowczas moge ta droga od razu do
obiektu dotrzec, katalog z obiektem od skrotu otwiera sie.
Ale wystarczy, ze albo wyrzuce obiekt,albo zmienie jego polozenie, to juz
przez ppm > "znajdz..." _nie_ moge wskazac sam nowego polozenia obiektu, nie
mam mozliwosci szukania go ta droga, zeby dopasowac stary skrot do nowego
polozenia obiektu (dostaje tylko propozycje wyrzucenia skrotu). Musze od
nowa wykonac skrot. Czyli nie droga ppm trafic do obiektu, ale dokopac sie
do niego katalogami.


> Lub może tak, wklej do notatnika:

[..........]


> Teraz będziesz miał *find target* w menu kontekstowym.

Powtorze: mam find target, ale dziala tak, jak opisalem
wyzej. Gdy skrot jest skrotem do obiektu ktorego juz nie ma, albo jest
przeniesiony, to wywala mi panel z jedyna propozycja: wywal skrot, bo jest
zly.

Juz prosciej tego nie moge wyjasnic.

Piotr Palusiński

unread,
Apr 26, 2011, 8:49:48 AM4/26/11
to
In news:ip4ohd$ipf$1...@inews.gazeta.pl,
*1634Racine* <16...@Racine.pl> typed:

> Gdy skrot jest skrotem do obiektu ktorego juz nie ma, albo jest

Jak go brak, to jest oczywiste, że obiektu nie znajdzie.

> przeniesiony, to wywala mi panel z jedyna propozycja: wywal skrot, bo jest
> zly.

Pewnie to sie dzieje na W2K?.
Coś za dużo majstrujesz przy tym systemie.

1634Racine

unread,
Apr 26, 2011, 10:16:34 PM4/26/11
to
Piotr Palusi�ski in news:4db6bf70$0$2446$6578...@news.neostrada.pl

> In news:ip4ohd$ipf$1...@inews.gazeta.pl,
> *1634Racine* <16...@Racine.pl> typed:
>> Gdy skrot jest skrotem do obiektu ktorego juz nie ma, albo jest
> Jak go brak, to jest oczywiste, �e obiektu nie znajdzie.

ojezualerozmowa.

a kto mowi, �e ma _SAM_ znalezc? ma po kliknieciu w "znajdz element
docelowy" otworzyc panel z mozliwoscia eksploracji katalogow i mozliwoscia
poszukania obiektu, zeby ta droga pokazac nowe miejsce obiektu. Zdaje sie,
�e to juz cwiczylo sie w windowsach 1.0 (strzelam,nie mialem ).
Tymczasem, gdy obiekt nie istnieje w miejscu do ktorego prowadzi skrot,
wyskakuje komunikat i jest tylko propozycja usuniecia skrotu. Albo nie.
I tworzenie nowego skrotu polega na dobrnieciu na piechote do obiektu i ....
ble ble ble.
Czyli cos jest skopane.

> Pewnie to sie dzieje na W2K?.

czyli nie czytales uwaznie root posta.

> Co� za du�o majstrujesz przy tym systemie.

�e tez chcialo Ci sie to napisac :)

Piotr Palusiński

unread,
Apr 27, 2011, 10:47:42 AM4/27/11
to
In news:ip7ub6$jot$1...@inews.gazeta.pl,
*1634Racine* <16...@Racine.pl> typed:

> Tymczasem, gdy obiekt nie istnieje w miejscu do ktorego prowadzi skrot,
> wyskakuje komunikat i jest tylko propozycja usuniecia skrotu. Albo nie.
> I tworzenie nowego skrotu polega na dobrnieciu na piechote do obiektu i
> .... ble ble ble.

Nie wiem jak Ci to pisać, skoro obiekt nie istnieje to czego oczekujesz?

kajus44

unread,
Apr 27, 2011, 11:11:19 AM4/27/11
to
Dnia Wed, 27 Apr 2011 16:47:42 +0200, Piotr Palusiński napisał(a):

> In news:ip7ub6$jot$1...@inews.gazeta.pl,
> *1634Racine* <16...@Racine.pl> typed:
>
>> Tymczasem, gdy obiekt nie istnieje w miejscu do ktorego prowadzi skrot,
>> wyskakuje komunikat i jest tylko propozycja usuniecia skrotu. Albo nie.
>> I tworzenie nowego skrotu polega na dobrnieciu na piechote do obiektu i
>> .... ble ble ble.
>
> Nie wiem jak Ci to pisać, skoro obiekt nie istnieje to czego oczekujesz?

Racine chodzi o to, że w starych windowsach jeśli skrót nie mógł znaleźć
obiektu (bo go nie było), proponował po przyjacielsku: "a może chcesz żebym
teraz wskazywał coś innego hi hi?" nawet jeśli się nie mylę sam proponował
po nazwie (to akurat było niezbyt mądre) inny plik :)

Jeśli wywaliłeś do kosza na przykład plik "praca domowa nr1" , to po
kliknięciu skrótu otrzymywałeś komunikat: "nie można znaleźć pliku "praca
domowa nr1", czy chcesz sam znaleźć ten plik?" i jeśli kliknąłeś na TAK to
otwierał się eksplorator windows w którym mogłeś sobie wybrać inny plik, do
którego ten skrót miał być.

W nowych windowsach tego nie ma, komputer nie daje Ci możliwości wybrania
innego pliku.

Kiedyś było to o tyle dobre, że jak zmieniłes nazwę pliku docelowego, to w
skrócie o ile się nie mylę nie zmieniała sie ta właśnie nazwa i skrót
stawał się nezużyteczny, ale z jego poziomu mogłeś mu wskazać że ma być
skrótem do tego pliku o zmienionej nazwie.

Piotr Palusiński

unread,
Apr 27, 2011, 11:46:47 AM4/27/11
to
In news:1ihjub3bak89g.j...@40tude.net,
*kajus44* <kaj...@interia.pl> typed:

> Dnia Wed, 27 Apr 2011 16:47:42 +0200, Piotr Palusiński napisał(a):
>
>> In news:ip7ub6$jot$1...@inews.gazeta.pl,
>> *1634Racine* <16...@Racine.pl> typed:
>>
>>> Tymczasem, gdy obiekt nie istnieje w miejscu do ktorego prowadzi skrot,
>>> wyskakuje komunikat i jest tylko propozycja usuniecia skrotu. Albo nie.
>>> I tworzenie nowego skrotu polega na dobrnieciu na piechote do obiektu i
>>> .... ble ble ble.
>>
>> Nie wiem jak Ci to pisać, skoro obiekt nie istnieje to czego oczekujesz?
>
> Racine chodzi o to, że w starych windowsach jeśli skrót nie mógł znaleźć
> obiektu (bo go nie było), proponował po przyjacielsku: "a może chcesz
> żebym teraz wskazywał coś innego hi hi?" nawet jeśli się nie mylę sam
> proponował po nazwie (to akurat było niezbyt mądre) inny plik :)
>
> Jeśli wywaliłeś do kosza na przykład plik "praca domowa nr1" , to po
> kliknięciu skrótu otrzymywałeś komunikat: "nie można znaleźć pliku "praca
> domowa nr1", czy chcesz sam znaleźć ten plik?" i jeśli kliknąłeś na TAK to
> otwierał się eksplorator windows w którym mogłeś sobie wybrać inny plik,
> do którego ten skrót miał być.

Dlatego napisałem, że to było w win2k, podbnie było w Win9x, ale jak widzę
Racine ma XP ;-)

1634Racine

unread,
Apr 27, 2011, 3:36:39 PM4/27/11
to
kajus44 in news:1ihjub3bak89g.j...@40tude.net

> Dnia Wed, 27 Apr 2011 16:47:42 +0200, Piotr Palusiński napisał(a):
>> In news:ip7ub6$jot$1...@inews.gazeta.pl,
>> *1634Racine* <16...@Racine.pl> typed:
>>> Tymczasem, gdy obiekt nie istnieje w miejscu do ktorego prowadzi skrot,
>>> wyskakuje komunikat i jest tylko propozycja usuniecia skrotu. Albo nie.
>>> I tworzenie nowego skrotu polega na dobrnieciu na piechote do obiektu i
>>> .... ble ble ble.
>> Nie wiem jak Ci to pisać, skoro obiekt nie istnieje to czego oczekujesz?
> Racine chodzi o to, że w starych windowsach jeśli skrót nie mógł znaleźć
> obiektu (bo go nie było)....


....a nie bylo, bo albo zmienilo sie jego polozenie, albo faktycznie -
wyrzucilo/odinstalowalo sie źródło dla skrotu


> proponował po przyjacielsku: "a może chcesz

> żebym teraz wskazywał coś innego hi hi?" (....)


> jeśli kliknąłeś na TAK to
> otwierał się eksplorator windows


w ktorym banalnie moglo sie szukac na calym dysku pliku/katalogu zrodlowego
i jesli istnial, i byl np. plikiem wykonywalnym,albo w ogole z jakims
rozszerzeniem, to kliknieciem potwierdzajacym bardzo wygodnie uaktualnialo
sie skrot, ktory dotad byl nieaktualny.

W xp myslalem , że ta poręczna wlasciwosc skrotow jest ,tylko że u mnie
zawsze jest popsuta :) Az nagle ostatnio, na skutek zmiany miejsca wielu
katalogow,a tym samym plikow - mialem dosyc tworzenia na piechote nowych
skrotow,bo stare nie dzialaja i w koncu postanowilem to "naprawic". Stad
moje pytanie.
Ale widac, że xp tak mają. Czyli gorzej mają.

Ciekawe, ze - i nie dotyczy to tylko systemow operacyjnych :) - czlowiek ma
taka szczegolna zdolnosc do dzialania przeciwko sobie. Glupota. Glupota? No
nie wiem....

Np. "ergonomia" skrotow... To byla bardzo dobra, pomocna cecha tego jakze
pomyslowego obiektu. Bo byla, pamietam, że w ktoryms z windowsow to bylo,
pewnie jak pisze P.P - w w2k tak bylo i stad pamietam.
I co zrobili w nowszym systemie? U-wa-li-li.

Albo Nero. Byla to aplikacja, np. jako 6.xxx, w miare lekka. A teraz? Jak
stado kobył ciezka. A robi to cos _naprawde_ i _zdecydowanie_ wiecej?
Niewiele. Albo nic wiecej. A nawet jesli, to inne apl. o wiele lzejsze robia
to samo. Wiec co za gatunek ludzi robi Nero? Ten sam, ktory robi poniższe:

... na przyklad trawniki. Gdzie bym nie mieszkal, to zawsze duzy trawnik ma
wydeptane przez ludzi sciezki. Oprocz tych zaprojektowanych. Bo te
zaprojektowane kompletnie sa od czapy. Zero "ergonomii" w mysleniu o tym,
jak - tak naprawde! - ludzie beda tedy chodzili... Beda okrążali taki wielki
trawnik. Oczywiscie, że tak. Jak to nie? Zmusimy ich do tego chodnikiem :)
:) I co? Trzecia prawda Tischnera - czyli g. prawda. Po paru dniach ludzie
sami sobie robia to, co jest na 100% do przewidzenia: tną trawnik na polowe
i wedruja "ergonomicznie" środkiem.

Ergo: jakie to "wszystko" jest durne.


> Kiedyś było to o tyle dobre, że jak zmieniłes nazwę pliku docelowego, to w
> skrócie o ile się nie mylę nie zmieniała sie ta właśnie nazwa i skrót
> stawał się nezużyteczny, ale z jego poziomu mogłeś mu wskazać że ma być
> skrótem do tego pliku o zmienionej nazwie.


wracajac do tematu: pieknie to ująłeś :)

JoteR

unread,
Apr 27, 2011, 5:56:37 PM4/27/11
to
"Piotr Palusiński" napisał:

>> Jeśli wywaliłeś do kosza na przykład plik "praca domowa nr1" , to po
>> kliknięciu skrótu otrzymywałeś komunikat: "nie można znaleźć pliku "praca
>> domowa nr1", czy chcesz sam znaleźć ten plik?" i jeśli kliknąłeś na TAK
>> to
>> otwierał się eksplorator windows w którym mogłeś sobie wybrać inny plik,
>> do którego ten skrót miał być.
>
> Dlatego napisałem, że to było w win2k, podbnie było w Win9x,

Tak samo jest w XP, o ile oryginalny plik nie był w katalogu głównym.
Zrób eksperyment: utwórz na pulpicie skrót do pliku w katalogu głównym
dysku, następnie pogoń oryginał do kosza. Następnie we właściwościach owego
skrótu zadysponuj "Znajdź element docelowy". Widzisz? A widzisz! ;->
Następnie zrób to samo, tyle że dla pliku umieszczonego w jakimś
podkatalogu. I jak? Teraz już da się przeglądać w poszukiwaniu zagubionego
oryginału? U mnie przynajmniej - tak.
Nie chce mi się szukać jakiejś dokładniejszej zależności pomiędzy
lokalizacją usuniętego oryginału a niemożliwością ręcznego uaktualnienia jej
we właściwościach skrótu, ostatecznie to nie mój problem (kto rozsądny
trzyma pliki luzem w katalogu głównym i jeszcze robi do nich skróty?), tym
niemniej Windows XP zachowuje się trochę niekonsekwentnie, nie wiem jak w
nowszych systemach.

JoteR

sTav

unread,
Apr 27, 2011, 7:05:04 PM4/27/11
to
Piotr Palusiński wrote:
>
> Dlatego napisałem, że to było w win2k, podbnie było w Win9x, ale jak
> widzę Racine ma XP ;-)

W XP nadal to jest, - wyskakuje takie okienko zatytułowane "Brak
skrótu", z latarką "przeszukujacą".

n.p.: rename docelowe.exe -> .exe.sav i klik w skrót na pulpicie.

--
Pozdrowienia!
M.
marmro.homeip.net

Piotr Palusiński

unread,
Apr 28, 2011, 1:07:20 AM4/28/11
to
In news:ipa3er$qo2$1...@inews.gazeta.pl,
*JoteR* <jo...@pf.pl> typed:

Ja nic nie będę robił/eksperymentował, to jest zabawa dla Racine ;-)

1634Racine

unread,
Apr 28, 2011, 10:15:47 AM4/28/11
to
Piotr Palusiński in news:4db8f6c3$0$2500$6578...@news.neostrada.pl
[.................]

>> skróty?), tym niemniej Windows XP zachowuje się trochę
>> niekonsekwentnie, nie wiem jak w nowszych systemach.
> Ja nic nie będę robił/eksperymentował, to jest zabawa dla Racine ;-)


dzieciom grzechotki, a panom dwururki? :) Ale to tez grzechotki.Tylko dla
panów.

1634Racine

unread,
Apr 28, 2011, 10:15:56 AM4/28/11
to
sTav in news:4db8a129$0$2457$6578...@news.neostrada.pl

> Piotr Palusiński wrote:
>> Dlatego napisałem, że to było w win2k, podbnie było w Win9x, ale jak
>> widzę Racine ma XP ;-)
> W XP nadal to jest,

widać - nie we wszystkich.

sTav

unread,
Apr 28, 2011, 7:23:06 PM4/28/11
to

calkiem możliwe, że obecność wyszukiwania dotyczy tylko migrujacych do
XP z wczesniejszych Win.
n.p.: zachowany jakiś wpis w rejestrze, .dll (?)...

--
Pozdrowienia!
M.
marmro.homeip.net

0 new messages