Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Problem z odczytem plików

178 views
Skip to first unread message

Przemysław Ryk

unread,
Nov 9, 2013, 10:02:37 AM11/9/13
to
Cześć,

Problem znam z opisu, fizycznego dostępu do komputera, na którym występuje
nie mam.

Sytuacja wygląda tak:
- podpięcie dysku z archiwum
- próba otworzenia pliku w IrfanView (lub dowolnej innej przeglądarce
grafiki) skutkuje komunikatem, jak na ekranie
http://i40.tinypic.com/1rb3tx.jpg
- przy próbie kopiowania / przenoszenia pojawia się komunikat o braku
uprawnień, przy użyciu opcji „jako administrator” komunikat o braku
możliwości wykonania operacji
- wykazywany jest właściwy rozmiar plików

Czego do tej pory spróbowano i co sprawdzono:
- dysk sprawny - S.M.A.R.T. nie wykazuje problemów;
- chkdsk nie wykazał, ani nie naprawiał żadnych problemów;
- we właściwościach danego folderu jako właściciel wskazany jest zalogowany
użytkownik;
- uruchomienie Kubuntu Live pozwala na bezproblemowe korzystanie z plików
sprawiających pod Windows problemy;
- skopiowanie plików pod Kubuntu do innego folderu i próba ich odczytu pod
Windows - błąd dalej występuje.

Ki diabeł?

--
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ Mamy scjentologów, Żydów i innych pojebów, czemu ma nie być kościoła ]
[ wyznawców komórek? (Szkoda, że nie szarych, ale o tych najtrudniej). ]
[ (autor nieznany, za pośrednictwem ja.rafi.pl) ]

Grzegorz Niemirowski

unread,
Nov 9, 2013, 10:07:55 AM11/9/13
to
Przemysław Ryk <przemys...@gmail.com> napisał(a):
> Cześć,
> Problem znam z opisu, fizycznego dostępu do komputera, na którym występuje
> nie mam.
> Sytuacja wygląda tak:
> - podpięcie dysku z archiwum
> - próba otworzenia pliku w IrfanView (lub dowolnej innej przeglądarce
> grafiki) skutkuje komunikatem, jak na ekranie
> http://i40.tinypic.com/1rb3tx.jpg
> - przy próbie kopiowania / przenoszenia pojawia się komunikat o braku
> uprawnień, przy użyciu opcji „jako administrator” komunikat o braku
> możliwości wykonania operacji
> - wykazywany jest właściwy rozmiar plików

Przydałby się zrzut ekranu uprawnień. Może jest włączona odmowa przy
niektórych uprawnieniach?

--
Grzegorz Niemirowski
http://www.grzegorz.net/
OE PowerTool i Outlook Express: http://www.grzegorz.net/oe/
Uptime: 27 days, 2 hours, 36 minutes and 33 seconds

Mr. Misio

unread,
Nov 9, 2013, 10:12:07 AM11/9/13
to
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:

> Ki diabeł?

Mialem tak, jak wlozylem dysk z kompa z Windows XP do Windows 8 :]

Tylko dotyczylo wszystkiego, dokladnie jak piszesz.

Bawilem sie uprawnieniami az w koncu udostepnilem sobie dysk po sieci i
z tego samego Windows 8 skopiowalem te pliki hyh. Potem stary dysk -
format, przy okazji wywalilem 2 partyce, zrobilem jedna, znow
przerzucilem pliki i zadzialalo ;)





artiun

unread,
Nov 9, 2013, 11:25:23 AM11/9/13
to
W dniu 2013-11-09 16:02, Przemysław Ryk pisze:
> Cześć,
>
> Problem znam z opisu, fizycznego dostępu do komputera, na którym występuje
> nie mam.
>
> Sytuacja wygląda tak:
> - podpięcie dysku z archiwum
> - próba otworzenia pliku w IrfanView (lub dowolnej innej przeglądarce
> grafiki) skutkuje komunikatem, jak na ekranie
> http://i40.tinypic.com/1rb3tx.jpg
> - przy próbie kopiowania / przenoszenia pojawia się komunikat o braku
> uprawnień, przy użyciu opcji „jako administrator” komunikat o braku
> możliwości wykonania operacji
> - wykazywany jest właściwy rozmiar plików
>
> Czego do tej pory spróbowano i co sprawdzono:
> - dysk sprawny - S.M.A.R.T. nie wykazuje problemów;
> - chkdsk nie wykazał, ani nie naprawiał żadnych problemów;
> - we właściwościach danego folderu jako właściciel wskazany jest zalogowany
> użytkownik;
> - uruchomienie Kubuntu Live pozwala na bezproblemowe korzystanie z plików
> sprawiających pod Windows problemy;
> - skopiowanie plików pod Kubuntu do innego folderu i próba ich odczytu pod
> Windows - błąd dalej występuje.
>
> Ki diabeł?
>
Katalog szyfrowany?
Ale dziwi, że linux widzi.
Skopiuj spod linuxa - resztę wywal, chyba, że masz dużo wolnego czasu.

--
Artur
0 weeks 0 days 18 hours 32 minutes 57 seconds and 348 milliseconds.
"pl.comp.os.ms-windows.winnt"

ACMM-033

unread,
Nov 9, 2013, 1:07:41 PM11/9/13
to

Użytkownik "Przemysław Ryk" <przemys...@gmail.com> napisał w wiadomości
news:rcfva90u...@maverick.przemekryk.no-ip.info...
> - skopiowanie plików pod Kubuntu do innego folderu i próba ich odczytu pod
> Windows - błąd dalej występuje.
>
> Ki diabeł?

Mimo wszystko stawiam na jakiś błąd w filesystemie, i/lub popieprzone
uprawnienia/własność. Sprobuj tym:
http://www.zeus-software.com/downloads/ntfsaccess
Zdarza się, że program nie ustawi wszystkiego, ale większość powinien.
Pomaga czasem, gdy inne kombinacje wysiadają.
Może jakiś plik, bądź ich grupa, ma niedozwolony znak w nazwie? Wtedy
hurtowa zmiana nazw pod Pingwinem...
Najupierdliwszy jest problem z niedozwolonym znakiem w nazwie. Wiem, ze
czasem niektórzy kombinują i nazwę widać normalnie, ale, jak zmieniać
czcionkę, to raptem niektóe znaki w nazwie są mocno udziwnione. I pół biedy
wtedy, gdy zamiast znaku widać krzak, ale jeśli krzak maskuje się w postaci
prawidłowo widocznej litery, tylko przy głębszym badaniu mającej inny kod.
Jakiś czas temu, mialem sytuację, że pakowałem pliki do archiwum i kilka z
tych plików uparcie odmawiało skopiowania do archiwum - pyszczyło, że nie
może i nie zrobi, modlitwy, zaklęcia, prośby, groźby, nie skutkowały.
Dopiero, jak zmieniłem czcionkę, to raptem kopiowanie udało się. Oczywiście,
prawa dostępu i własności zostały dokładnie zresetowane, nic z tego. Dopiero
zmiana nazwy spod INNEGO menedżera plików coś pomogła.

--
ACMM-033-PC-GCI-Warszawa.
Spamerstwu i "pytaczom" wstęp do skrzynki email surowo zabroniony!
To, że adres ten jest publiczny i nieodspamiony, nie oznacza, że wolno
wam tu załatwiać się, do tego jest klop, tylko go z szafą nie pomylcie!

Przemysław Ryk

unread,
Nov 9, 2013, 2:05:00 PM11/9/13
to
Dnia Sat, 09 Nov 2013 17:25:23 +0100, artiun napisał(a):

(ciach…)
>> - uruchomienie Kubuntu Live pozwala na bezproblemowe korzystanie z plików
>> sprawiających pod Windows problemy;
>> - skopiowanie plików pod Kubuntu do innego folderu i próba ich odczytu pod
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
>> Windows - błąd dalej występuje.
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
>>
>> Ki diabeł?
>>
> Katalog szyfrowany?

Nie.

> Ale dziwi, że linux widzi.
> Skopiuj spod linuxa - resztę wywal, chyba, że masz dużo wolnego czasu.

Czytałeś mój opis? Kopia z tego felernego folderu do innego -> uruchomienie
Windows -> próba odczytu _po skopiowaniu_ -> problem dalej istnieje (według
zgłaszającego).

--
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ Kobieta jest najlepszym psychoanalitykiem dopóki się nie zakocha. ]
[ Później zostaje najlepszym pacjentem. (Dr. Brulov, demotywatory.pl) ]

ACMM-033

unread,
Nov 9, 2013, 2:36:58 PM11/9/13
to

Użytkownik "Przemysław Ryk" <przemys...@gmail.com> napisał w wiadomości
news:fgqgrw64...@maverick.przemekryk.no-ip.info...
...
> Czytałeś mój opis? Kopia z tego felernego folderu do innego ->
> uruchomienie
> Windows -> próba odczytu _po skopiowaniu_ -> problem dalej istnieje
> (według
> zgłaszającego).

Prawie na pewno w nazwach plików są nieprawidłowe znaki, niewidoczne przy
danej czcionce, bo nieprawidłowy znak widać tak samo jak prawidłowy. Trzeba
spróbować pozmieniać czcionki używane do wyświetlenia nazw, wiem, że Small
Fonts powinno pokazać błąd, bo zamiast nieprawidłowego znaku będzie krzak,
ale kilka innych też. Nie mam niestety do dyspozycji napisów, ani nazw
plików z takim felerem, więc nie podpowiem, która czcionka konkretnie.

artiun

unread,
Nov 9, 2013, 2:51:19 PM11/9/13
to
>
>> Ale dziwi, że linux widzi.
>> Skopiuj spod linuxa - resztę wywal, chyba, że masz dużo wolnego czasu.
>
> Czytałeś mój opis? Kopia z tego felernego folderu do innego -> uruchomienie
> Windows -> próba odczytu _po skopiowaniu_ -> problem dalej istnieje (według
> zgłaszającego).
>
Ja odnosiłem się do tego "- uruchomienie Kubuntu Live pozwala na
bezproblemowe korzystanie z plików sprawiających pod Windows problemy;"
w CAŁOŚCI.

Co do czcionki, to uważam (lekko pisząc), że nie ma to zupełnie nic do
rzeczy (bez rozwodzenia się co do tego jak zapisane są one 'fizycznie' na
dysku).

Osobiście miałem problem z plikami flash, które zostały w katalogu Windows
poprzedniej instalacji. Linux, ładnie pozwalał na manipulowanie tymi plikami
(zostawiłem z ciekawości). Na nowym Windows próby zabawy jak z linux'em
kończyły się niepowodzeniem. Z ciekawości odpaliłem andLinux spod Windowsa -
wsio działa jak trzeba. Inna próba (cygwin), też poszło.
Dlaczego więc sam Windows nie pozwalał, a uruchomione z jego poziomu porty
linux'a pozwalały?

--
Artur
0 weeks 0 days 21 hours 52 minutes 4 seconds and 799 milliseconds.
"pl.comp.os.ms-windows.winnt"

Grzegorz Niemirowski

unread,
Nov 9, 2013, 2:56:05 PM11/9/13
to
artiun <art...@spam.wp.pl> napisał(a):
> Dlaczego więc sam Windows nie pozwalał, a uruchomione z jego
> poziomu porty linux'a pozwalały?

Nie ma czegoś takiego jak "sam Windows". Do czynienia mamy z różnymi
elementami systemu. To może być jądro, API, wbudowane narzędzia, powłoka. W
opisywanym przez Ciebie przypadku zapewne problem stwarzała powłoka
explorer.exe, natomiast na niższym poziomie problemu nie było.

--
Grzegorz Niemirowski
http://www.grzegorz.net/
OE PowerTool i Outlook Express: http://www.grzegorz.net/oe/
Uptime: 27 days, 7 hours, 22 minutes and 47 seconds

artiun

unread,
Nov 9, 2013, 3:36:16 PM11/9/13
to
W dniu 2013-11-09 20:56, Grzegorz Niemirowski pisze:
> artiun <art...@spam.wp.pl> napisał(a):
>> Dlaczego więc sam Windows nie pozwalał, a uruchomione z jego
>> poziomu porty linux'a pozwalały?
>
> Nie ma czegoś takiego jak "sam Windows". Do czynienia mamy z różnymi
> elementami systemu. To może być jądro, API, wbudowane narzędzia, powłoka. W
> opisywanym przez Ciebie przypadku zapewne problem stwarzała powłoka
> explorer.exe, natomiast na niższym poziomie problemu nie było.
>
Powłokę można zmienić, nie próbowałem (racja) sprawdzać np. uruchomienia TC,
cmd bezpośrednio z pominięciem explorer.exe. W takim wypadku trop z
czcionkami (raczej z kodowaniem/stroną kodową) może być właściwy. Jednak
osobiście tego nie sprawdzałem, gdybam sobie :)

--
Artur
0 weeks 0 days 22 hours 42 minutes 48 seconds and 926 milliseconds.
"pl.comp.os.ms-windows.winnt"

Grzegorz Niemirowski

unread,
Nov 9, 2013, 3:40:46 PM11/9/13
to
artiun <art...@spam.wp.pl> napisał(a):
> Powłokę można zmienić, nie próbowałem (racja) sprawdzać np. uruchomienia
> TC, cmd bezpośrednio z pominięciem explorer.exe. W takim wypadku trop z
> czcionkami (raczej z kodowaniem/stroną kodową) może być właściwy. Jednak
> osobiście tego nie sprawdzałem, gdybam sobie :)

Czcionki nie mają zupełnie nic do rzeczy. To tylko graficzna reprezentacja
znaków. Strona kodowa może mieć znaczenie przy lamersko napisanych
programach, nieumiejących Unicode. Ale i tak nic nie wskazuje na jakieś
problemy z nazwami plików. Z resztą gdy takie coś się zdarza, to dotyczy
kilku czy kilkunastu plików a nie całego dysku.

--
Grzegorz Niemirowski
http://www.grzegorz.net/
OE PowerTool i Outlook Express: http://www.grzegorz.net/oe/
Uptime: 27 days, 8 hours, 7 minutes and 37 seconds

Grzegorz Niemirowski

unread,
Nov 9, 2013, 3:45:01 PM11/9/13
to
Przemysław Ryk <przemys...@gmail.com> napisał(a):
> Czytałeś mój opis? Kopia z tego felernego folderu do innego ->
> uruchomienie Windows -> próba odczytu _po skopiowaniu_ -> problem dalej
> istnieje (według zgłaszającego).

A gdzie on to kopiuje? Na ten dysk z archiwum czy na systemowy?
Jak na mój gust, to zgłaszający coś ściemnia.

--
Grzegorz Niemirowski
http://www.grzegorz.net/
OE PowerTool i Outlook Express: http://www.grzegorz.net/oe/
Uptime: 27 days, 8 hours, 13 minutes and 35 seconds

666

unread,
Nov 9, 2013, 4:08:06 PM11/9/13
to
No właśnie, już na W98 nie mogłem wczytać plików (ani katalogów), zapisanych (zarchiwizowanych) przez W3.11 mających w nazwach
polskie znaki, straszne lamery w tym ich Richmond ;-)
O słynnej literce "ń" przykładowo w tytułach maili czy postów już nawet szkoda gadać.
Ale co się dziwić, jeżeli w nadwiślańskiej prowincji ważniejsze były/są przepychanki z krzyżem niż zdefiniowanie własnych stron
kodowych czy własnego układu klawiatury - we wszystkim jesteśmy mile za takimi Czechami czy Słowakami, o Słoweńcach przez litość nie
wspominając.

-----

Andrzej P. Wozniak

unread,
Nov 9, 2013, 4:18:23 PM11/9/13
to
Osoba podpisana jako Przemysław Ryk <przemys...@gmail.com> w artykule
<news:rcfva90u...@maverick.przemekryk.no-ip.info> pisze:

> - uruchomienie Kubuntu Live pozwala na bezproblemowe korzystanie z plików
> sprawiających pod Windows problemy;
> - skopiowanie plików pod Kubuntu do innego folderu i próba ich odczytu pod
> Windows - błąd dalej występuje.

Teoretycznie windowsowy sterownik systemu plików nie pozwala na zapisywanie
nazw plików kończących się spacją lub kropką, jednakże niektóre programy
windowsowe potrafią takie rzeczy robić, kiedy nazwy pochodzą z innego
systemu plików, np. przy zapisywaniu na dysk załączników z poczty czy
kopiowaniu plików z FTP. Sam widziałem pliki o nazwach w stylu
"to_ja_-_moj_filmik (1).wmv ", co zostało ściągnięte po http jako
"to_ja_-_moj_filmik (1).wmv%20", czyli na szczęście bez dekodowania
końcowej encji.

Eksplorator Windows obcina końcową spację czy kropkę nie tylko przy
zapisywaniu plików, ale również przy wyświetlaniu ich nazw, więc wydaje
się, że są one poprawne. Większość programów (w tym IrfanView) odwołuje
się do systemu plików korzystając z tych samych funkcji, co Eksplorator
– ze skutkiem oczywistym, czyli zgłoszeniem błędu dostępu do pliku.

Rozwiązanie masz pod ręką – skorzystaj z Kubuntu i tam usuń końcowe spacje
czy kropki w nazwach plików.

--
Andrzej P. Woźniak us...@pochta.onet.pl (zamień miejscami z<->h w adresie)

Olek

unread,
Nov 9, 2013, 4:16:21 PM11/9/13
to
On 09.11.2013 16:02, Przemysław Ryk wrote:
> Cześć,
>
> Problem znam z opisu, fizycznego dostępu do komputera, na którym występuje
> nie mam.
>
> Sytuacja wygląda tak:
> - podpięcie dysku z archiwum
> - próba otworzenia pliku w IrfanView (lub dowolnej innej przeglądarce
> grafiki) skutkuje komunikatem, jak na ekranie
> http://i40.tinypic.com/1rb3tx.jpg

na początku jest komunikat:
Can't read file header!

Czyli nie znajduje prawidłowego nagłówka jotpega.
Pod Linuksem format plików NIE jest rozpoznawany na podstawie
rozszerzenia i dlatego to działa.
W tych plikach może i są obrazki, ale nie w formacie jpg, a np. bmp lub
dowolnym z innym, a jest ich całkiem sporo. Może to nawet są PDFy ;)
Ktoś mógł zmienić rozszerzenia ręcznie.

Jeśli pliki są jednak w formacie jpg, to mogą mieć też nagłówek
niestrawny dla Irfana. Programy dla Linuksa bardzo często obsługują
większy wachlarz formatów ale to nie jest żaden trop, bo nawet nie
podałeś co zeznaje linuksowy program, na temat właściwości pliku, po
jego otworzeniu. Proponuję sprawdzić co zeznaje linuksowy program.
--
Olek

Grzegorz Niemirowski

unread,
Nov 9, 2013, 4:32:33 PM11/9/13
to
666 <j....@gazeta.pl> napisał(a):
> No właśnie, już na W98 nie mogłem wczytać plików (ani katalogów),
> zapisanych (zarchiwizowanych) przez W3.11 mających w nazwach polskie
> znaki, straszne lamery w tym ich Richmond ;-) O słynnej literce "ń"
> przykładowo w tytułach maili czy postów już nawet szkoda gadać. Ale co
> się dziwić, jeżeli w nadwiślańskiej prowincji ważniejsze były/są
> przepychanki z krzyżem niż zdefiniowanie własnych stron kodowych czy
> własnego układu klawiatury - we wszystkim jesteśmy mile za takimi Czechami
> czy Słowakami, o Słoweńcach przez litość nie wspominając.

A bzdury opowiadasz. Polska strona kodowa dla znaków 8-bitowych została
zdefiniowana w Polskich Normach 20 lat temu. Układ klawiatury zdefiniowano
26 lat temu.

--
Grzegorz Niemirowski
http://www.grzegorz.net/
OE PowerTool i Outlook Express: http://www.grzegorz.net/oe/
Uptime: 27 days, 8 hours, 49 minutes and 13 seconds

666

unread,
Nov 9, 2013, 4:51:01 PM11/9/13
to
Fantastycznie (jak by nie było piszesz o roku 1993).
To wydrukuj w 2013 spod Safari z www pdf-a z polskimi znakami.
Albo przeklej copy-paste tekst z Acrobata do Worda.

A ta "polska" klawiatura to ta ze śmiesznym Đ (przekreślonym "D")?
Jedyne, co w niej dobre to znak §
A i bardzo lubiłem znaczek ×
No i w laptopach jakoś się nie przyjęła, nie wiedzieć czemu ;-))

-----

Andrzej P. Wozniak

unread,
Nov 9, 2013, 5:02:28 PM11/9/13
to
Osoba podpisana jako Olek <olotes...@poczta.onet.pl> w artykule
<news:l5m8jg$f06$1...@news.mm.pl> pisze:

> na początku jest komunikat:
> Can't read file header!
>
> Czyli nie znajduje prawidłowego nagłówka jotpega.

Niekoniecznie. Taki komunikat IrfanView daje też dla niektórych prawidłowych
i obsługiwanych plików, które nie mają rozszerzenia (nie mam przykładu pod
ręką). Jeśli plik ma rozszerzenie błędne, ale obsługiwane, IrfanView zgłasza
nieprawidłową nazwę i pyta, czy zmienić rozszerzenie na poprawne.

Taki komunikat można też dostać, kiedy pliki są skompresowane gz, bo
ściągane po http z włączoną kompresją gz - i to wyjaśnia sprawę, dlaczego
nie mają rozszerzenia gz i dlaczego może je otwierać poprawnie przeglądarka
internetowa czy przeglądarka w Kubuntu, a IrfanView nie. W tym przypadku
może to być wina osoby, która źle skonfigurowała serwer www (kompresja
powinna być tylko dla plików tekstowych) lub proxy (np. użytkownika
korzystającego z Opery Turbo).

Swoją drogą sądzę, że Irfan nie odmówi wdrożenia obsługi dekompresji gz
w locie, jeśli się go o to poprosi.

Grzegorz Niemirowski

unread,
Nov 9, 2013, 5:11:11 PM11/9/13
to
666 <j....@gazeta.pl> napisał(a):
> Fantastycznie (jak by nie było piszesz o roku 1993).
> To wydrukuj w 2013 spod Safari z www pdf-a z polskimi znakami.
> Albo przeklej copy-paste tekst z Acrobata do Worda.

Nie używam Safari ani Acrobata. W każdym razie problemy z polskimi literami
mam bardzo rzadko.
Poza tym mieszasz kilka rzeczy. Jedna rzecz to istnienie norm dla kodowania.
Druga sprawa to przestrzeganie tych stron kodowych (Microsoft nie
przestrzegał PN, forsował swoją stronę kodową 1250). Trzecia sprawa to
kodowanie danych w pliku. Przykładowo Unicode może być kodowane jako UTF-8
albo UTF-16. Trzecia sprawa to obsługa stron kodowych i kodowań w
programach. Obecnie wojna ISO-8859-2 z Windows1250 praktycznie wygasła. Mamy
Unicode i kodowanie UTF-8. Niektóre programy niestety nie obsługują Unicode
i korzystają ze strony kodowej zdefiniowanej w ustawieniach regionalnych.
Sam Windows (w tym NTFS) jest unicodowy i tutaj nie ma problemu. Problem
jest z niektórymi programami i formatami danych.

> A ta "polska" klawiatura to ta ze śmiesznym Đ (przekreślonym "D")?

214

> Jedyne, co w niej dobre to znak §
> A i bardzo lubiłem znaczek ×
> No i w laptopach jakoś się nie przyjęła, nie wiedzieć czemu ;-))

Klawiatura jakoś się nie przyjęła, używamy de facto amerykańskiej.

--
Grzegorz Niemirowski
http://www.grzegorz.net/
OE PowerTool i Outlook Express: http://www.grzegorz.net/oe/
Uptime: 27 days, 9 hours, 23 minutes and 21 seconds

666

unread,
Nov 9, 2013, 5:38:25 PM11/9/13
to
Z pewnych przyczyn używałem takich klawiatur ("maszynistki", dobrych jakościowo - Olivetti, Dell) przy komputerach stacjonarnych.
Mimo dużego przyzwyczajenia do "maszynistki" to jednak "amerykańska" czyli "programisty" jest znacznie bardziej ergonomiczna, przede
wszystkim przy pisaniu wielkich liter.
Myślę, że powinien być stworzony od nowa wzorzec polskiej klawiatury, rynek zbytu mamy dość spory, a na amerykańskiej brakuje kilku
znaków, podczas gdy inne są często zbędne.
Symbol polskiej waluty czyli "zł" powinien być jednoznakowy (zajmować jedno pole) podobnie jak to było w maszynach do pisania.
Co do wszystko wiedzących lepiej z Redmont to forsowali najpierw 850, później 852, i dopiero później 1250 - stąd zła (lub fatalna)
przenoszalność plików/folderów z polskimi znakami (przykład: litera "Ż") w nazwach pomiędzy różnymi generacjami nośników.

-----

Grzegorz Niemirowski

unread,
Nov 9, 2013, 5:51:47 PM11/9/13
to
666 <j....@gazeta.pl> napisał(a):
> Co do wszystko
> wiedzących lepiej z Redmont to forsowali najpierw 850, później 852, i

850 i 852 nie są względem siebie konkurencyjne, 850 nie zawiera polskich
liter.

> dopiero później 1250 - stąd zła (lub fatalna) przenoszalność
> plików/folderów z polskimi znakami (przykład: litera "Ż") w nazwach
> pomiędzy różnymi generacjami nośników.

Obecnie to nie ma znaczenia, wszędzie jest Unicode. Może być niedorobione
oprogramowanie, np. jak sobie wrzucisz MP3 z polskimi znakami w nazwie na
telefon, ale to nie kwestia nośnika.

--
Grzegorz Niemirowski
http://www.grzegorz.net/
OE PowerTool i Outlook Express: http://www.grzegorz.net/oe/
Uptime: 27 days, 10 hours, 16 minutes and 3 seconds

Andrzej P. Wozniak

unread,
Nov 9, 2013, 5:57:48 PM11/9/13
to
Osoba podpisana jako Grzegorz Niemirowski <gnthe...@poczta.onet.pl>
w artykule <news:l5mbuc$cgg$1...@node2.news.atman.pl> pisze:

> 666 <j....@gazeta.pl> napisał(a):
>> Fantastycznie (jak by nie było piszesz o roku 1993).
>> To wydrukuj w 2013 spod Safari z www pdf-a z polskimi znakami.
>> Albo przeklej copy-paste tekst z Acrobata do Worda.
>
> Nie używam Safari ani Acrobata. W każdym razie problemy z polskimi
> literami mam bardzo rzadko.
> Poza tym mieszasz kilka rzeczy. Jedna rzecz to istnienie norm dla
> kodowania. Druga sprawa to przestrzeganie tych stron kodowych
> (Microsoft nie przestrzegał PN, forsował swoją stronę kodową 1250).
> Trzecia sprawa to kodowanie danych w pliku. Przykładowo Unicode może
> być kodowane jako UTF-8 albo UTF-16. Trzecia sprawa to obsługa stron
> kodowych i kodowań w programach.

W przypadku PDF mamy pomieszanie z poplątaniem. Stare wersje standardu
przewidywały możliwość stosowania własnej tabeli znaków zamiast tabeli
unikodowej. W szczególności taka tabela może zawierać tylko znaki faktycznie
występujące w tekście (ponumerowane zwykle według jakieś 8-bitowej strony
kodowej, rzadziej kolejno czy według częstotliwości występowania) i tylko
te glify z fontu są wbudowane w wygenerowany plik PDF, co zmniejsza jego
rozmiar.

W interesujących nas przypadkach mamy zwykle plik PDF zakodowany z użyciem
tabeli dla strony kodowej windowsowej (windows-1250) lub makowej (x-mac-ce,
10029) zamiast tabeli unikodowej, więc po przekopiowaniu znaki ASCII
pozostaną na swoim miejscu, a zamiast polskich ogonków zobaczymy znaki,
które mają takie same numery w tabeli unikodowej, czyli pochodzące
z ISO-8859-1.

Grzegorz Niemirowski

unread,
Nov 9, 2013, 6:06:08 PM11/9/13
to
Andrzej P. Wozniak <us...@poczta.onet.pl.invalid> napisał(a):
> W przypadku PDF mamy pomieszanie z poplątaniem. Stare wersje standardu
> przewidywały możliwość stosowania własnej tabeli znaków zamiast tabeli
> unikodowej. W szczególności taka tabela może zawierać tylko znaki
> faktycznie występujące w tekście (ponumerowane zwykle według jakieś
> 8-bitowej strony kodowej, rzadziej kolejno czy według częstotliwości
> występowania) i tylko te glify z fontu są wbudowane w wygenerowany plik
> PDF, co zmniejsza jego rozmiar.
> W interesujących nas przypadkach mamy zwykle plik PDF zakodowany z użyciem
> tabeli dla strony kodowej windowsowej (windows-1250) lub makowej
> (x-mac-ce, 10029) zamiast tabeli unikodowej, więc po przekopiowaniu
> znaki ASCII pozostaną na swoim miejscu, a zamiast polskich ogonków
> zobaczymy znaki, które mają takie same numery w tabeli unikodowej, czyli
> pochodzące z ISO-8859-1.

Ciekawe z tym PDF. Czy sytuacja z tą własną tabelą ma jakiś związek ze
standardem PDF/A?

--
Grzegorz Niemirowski
http://www.grzegorz.net/
OE PowerTool i Outlook Express: http://www.grzegorz.net/oe/
Uptime: 27 days, 10 hours, 34 minutes and 59 seconds

ACMM-033

unread,
Nov 9, 2013, 8:18:33 PM11/9/13
to

Użytkownik "Andrzej P. Wozniak" <us...@poczta.onet.pl.invalid> napisał w
wiadomości news:527eb0f7$0$2152$6578...@news.neostrada.pl...
> Niekoniecznie. Taki komunikat IrfanView daje też dla niektórych
> prawidłowych
> i obsługiwanych plików, które nie mają rozszerzenia (nie mam przykładu pod
> ręką). Jeśli plik ma rozszerzenie błędne, ale obsługiwane, IrfanView
> zgłasza
> nieprawidłową nazwę i pyta, czy zmienić rozszerzenie na poprawne.

Ale wtedy nie pyszczy, że nie może odczytać nagłówka, jeszcze mi się nie
zdarzyło, a korzystam z niego od dawna i różne różności miałem na dysku.
Znam ten problem - miewam w katalogach np. pliki IMG, zawierające nie
obrazek taki do patrzenia, tylko np. firmware, czy pamięć nastawów do
jakiegoś urządzenia. Czy np. obraz dyskietki. A także pliki JPG, zapisane z
rozszerzeniem JPEG, oraz mnóstwo innych.
A to, co mówię o czcionce - nawojowałem się z tym, przy porządkowaniu
plikoteki MP3 z zewnątrz. Sam pliczek (nie każdy) ładniutko gra spod F3
(Total Commander), ale spakować/zarchiwizować się nie daje, rozwalając mi
całą robotę. Czasem cała bateria plików, i kilkaset, bywało, a nawet
wszystkie, bardzo różnie. Nie mam pod ręką, sztuczka polegała na wtrąceniu w
nazwę pliku, znaku unicode o innym kodzie, ale o identycznie widzianej
literze. Nazwa pliku była widoczna prawidłowo, ale pakery wariowały widząc
znak spoza poprawnego zestawu, włącznie z komunikatem o niemożności odczytu
pliku, nie od razu skojarzyłem, że rzeczoną nazwę z krzakiem podaje. Chyba
tylko ZIP z TC sobie z nimi radził. I pomny, czy np. w nazwie nie znajduje
się np. ukryta spacja, podchodziłęm, bezskutecznie i od tej strony. A i tak
paker pyszczył o błędzie odczytu pliku, czy nawet dysku. Zmiana czcionki
widoku ujawniała krzaka.
Nie wziąłem tego z chmur, tylko z tego, z czym się dość niesympatycznie
bujałem, bo długo szukałem, co jest nie tak... Jak trafię przykład, to
dokładniej go zbadam i opiszę, wraz z ilustracjami, bo na razie polegam na
zawodnej pamięci i mogę bujać, co do szczegółów (co oczywiście skoryguję,
"że bujałem"). A maszyna z tymi jest na razie zajęta na dłuższy czas.

Grzegorz Niemirowski

unread,
Nov 9, 2013, 8:31:51 PM11/9/13
to
ACMM-033 <valh...@interia.pl> napisał(a):
> A to, co mówię o czcionce - nawojowałem się z tym, przy porządkowaniu
> plikoteki MP3 z zewnątrz. Sam pliczek (nie każdy) ładniutko gra spod F3
> (Total Commander), ale spakować/zarchiwizować się nie daje, rozwalając mi
> całą robotę. Czasem cała bateria plików, i kilkaset, bywało, a nawet
> wszystkie, bardzo różnie. Nie mam pod ręką, sztuczka polegała na
> wtrąceniu w nazwę pliku, znaku unicode o innym kodzie, ale o
> identycznie widzianej literze. Nazwa pliku była widoczna prawidłowo,
> ale pakery wariowały widząc znak spoza poprawnego zestawu, włącznie z
> komunikatem o niemożności odczytu pliku, nie od razu skojarzyłem, że
> rzeczoną nazwę z krzakiem podaje. Chyba tylko ZIP z TC sobie z nimi
> radził. I pomny, czy np. w nazwie nie znajduje się np. ukryta spacja,
> podchodziłęm, bezskutecznie i od tej strony. A i tak paker pyszczył o
> błędzie odczytu pliku, czy nawet dysku. Zmiana czcionki widoku
> ujawniała krzaka. Nie wziąłem tego z chmur, tylko z tego, z czym się
> dość niesympatycznie bujałem, bo długo szukałem, co jest nie tak... Jak
> trafię przykład, to dokładniej go zbadam i opiszę, wraz z ilustracjami,
> bo na razie polegam na zawodnej pamięci i mogę bujać, co do szczegółów
> (co oczywiście skoryguję, "że bujałem"). A maszyna z tymi jest na razie
> zajęta na dłuższy czas.

OK, ale uściślijmy, że zmiana czcionki to tylko pomoc dla użytkownika żeby
mógł zobaczyć krzaka. Niedorobionym programom, nieobsługującym Unicode,
żadna czcionka nie pomoże. Dopiero użytkownik jak zmieni krzaka na jakiś
inny znak, niekoniecznie tak samo wyglądający, to taki program ma szansę
działać.

--
Grzegorz Niemirowski
http://www.grzegorz.net/
OE PowerTool i Outlook Express: http://www.grzegorz.net/oe/
Uptime: 27 days, 12 hours, 52 minutes and 53 seconds

ACMM-033

unread,
Nov 9, 2013, 9:19:31 PM11/9/13
to

Użytkownik "Grzegorz Niemirowski" <gnthe...@poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:l5mnml$oni$1...@node2.news.atman.pl...
> OK, ale uściślijmy, że zmiana czcionki to tylko pomoc dla użytkownika żeby

Nie inaczej. Tylko nie każdy od razu na to wpadnie, próbować będzie chkdsk
(nie wykazywał błędów), ntfsaccess (nie przywracał dostępności... bo ona
była, więc nie miał czego), nawet przelecieć nośnik, czy przypadkiem w
jakims ważnym sektorze dysku nie wywalił się odczyt (hmm... przecież jak
wpis w MFT padnie, to on sobie z indeksu dociągnie), zmiana DOSowych
atrybutów też nic nie dawała. Nie wiem, czy nie próbowałem też przełączać TC
na krótkie nazwy, listing z okienka "DOS" ujawnia pytajniki w miejsce
felernych znaków, a jak nazwa katalogu jest z pytajnikiem, to wiele progsów
w taki katalog nie wejdzie i nie odczyta zawartości, a chkdsk nie wykaże
błędu, bo go nie ma. No, nabujałem się dużo. Ale rozwiązałem to w końcu.

> mógł zobaczyć krzaka. Niedorobionym programom, nieobsługującym Unicode,
> żadna czcionka nie pomoże. Dopiero użytkownik jak zmieni krzaka na jakiś

No, czcionka, to widoczek, tak widać, jak ma w pliku schowane. A co do
obsługi Unicode... to co powiesz, że takie hece czynił mi np. najnowszy
WinRAR? Jak napisałem - tylko ZIP dał radę. Ale ZIP jest prymitywny, mało
wymagający... choć szesnastogigowe archiwa tworzy pięknie i już chyba nawet
nie pluje o wielkość powyżej 2GB...

> inny znak, niekoniecznie tak samo wyglądający, to taki program ma szansę
> działać.

Nie inaczej. Nieliczne krzaki puszczało. Ale więcej się sypało.
Sprawdziłbym więc, czy pliki te, a tym bardziej nazwy katalogów, nie listują
się w "DOS" z pytajnikami, plików się nie odczyta, w katalogi nie wejdzie.
Same elementy Szklarni mają z tym kłopoty :P

Grzegorz Niemirowski

unread,
Nov 10, 2013, 7:08:44 AM11/10/13
to
ACMM-033 <valh...@interia.pl> napisał(a):
> No, czcionka, to widoczek, tak widać, jak ma w pliku schowane. A co do
> obsługi Unicode... to co powiesz, że takie hece czynił mi np. najnowszy
> WinRAR? Jak napisałem - tylko ZIP dał radę. Ale ZIP jest prymitywny, mało
> wymagający... choć szesnastogigowe archiwa tworzy pięknie i już chyba
> nawet nie pluje o wielkość powyżej 2GB...

Sporo oprogramowania powstaje w USA, a tam sprawa krzaków ich w ogóle nie
interesuje.

> Nie inaczej. Nieliczne krzaki puszczało. Ale więcej się sypało.
> Sprawdziłbym więc, czy pliki te, a tym bardziej nazwy katalogów, nie
> listują się w "DOS" z pytajnikami, plików się nie odczyta, w katalogi
> nie wejdzie. Same elementy Szklarni mają z tym kłopoty :P

Po co Ci ten DOS, zostaw go na cmentarzu, gdzie jego miejsce :)

--
Grzegorz Niemirowski
http://www.grzegorz.net/
OE PowerTool i Outlook Express: http://www.grzegorz.net/oe/
Uptime: 27 days, 23 hours, 36 minutes and 14 seconds

ACMM-033

unread,
Nov 10, 2013, 7:26:18 AM11/10/13
to

Użytkownik "Grzegorz Niemirowski" <gnthe...@poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:l5nt0g$r43$1...@node2.news.atman.pl...
> Po co Ci ten DOS, zostaw go na cmentarzu, gdzie jego miejsce :)

Nie DOS, a "DOS". Dobra. Przywołaj z cmentarza chkdsk :)
Ja uważam, że miejsce programu jest tam, gdzie jest on użyteczny.
Niezależnie, jak stary by był.

Grzegorz Niemirowski

unread,
Nov 10, 2013, 7:29:55 AM11/10/13
to
ACMM-033 <valh...@interia.pl> napisał(a):
>> Po co Ci ten DOS, zostaw go na cmentarzu, gdzie jego miejsce :)
> Nie DOS, a "DOS". Dobra. Przywołaj z cmentarza chkdsk :)
> Ja uważam, że miejsce programu jest tam, gdzie jest on użyteczny.
> Niezależnie, jak stary by był.

Napisałem trochę prowokacyjnie :) cmd.exe jest oczywiście 32-bitowe, jednak
korzeniami siedzi w DOSie, co objawia się m.in. kodowaniem znaków
niekompatybilnym z resztą systemu. Dlatego dobrze jest się zainteresować
powłoką PowerShell.

--
Grzegorz Niemirowski
http://www.grzegorz.net/
OE PowerTool i Outlook Express: http://www.grzegorz.net/oe/
Uptime: 27 days, 23 hours, 57 minutes and 2 seconds

ACMM-033

unread,
Nov 10, 2013, 7:40:06 AM11/10/13
to

Użytkownik "ACMM-033" <valh...@interia.pl> napisał w wiadomości
news:l5nu1c$v6l$1...@node1.news.atman.pl...
> Nie DOS, a "DOS". Dobra. Przywołaj z cmentarza chkdsk :)
> Ja uważam, że miejsce programu jest tam, gdzie jest on użyteczny.
> Niezależnie, jak stary by był.

Dopiszę - mnie niespecjalnie interesują super-hiper-duper wypasione progsy,
które i tak w tle przywołują chkdsk, a jeszcze przy tym kaszanią pliterki,
bo zagraniczne i języka polskiego nie przewidziały. Taki program sobie mogę
w... wsadzić, otwieram CMD i robię wszystko, co mi potrzebne. Jak dotąd nie
znalazłem programu równie funkcjonalnego jak chkdsk, ktorego funkcjonalność
jest powiedzmy, średnia... ale nic lepszego nie mam (po badaniu nośnika,
błędne bloki zaznacza nie na bieżąco, lecz dopiero po zakończeniu badania).

ACMM-033

unread,
Nov 10, 2013, 7:42:48 AM11/10/13
to

Użytkownik "Grzegorz Niemirowski" <gnthe...@poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:l5nu8g$scr$1...@node2.news.atman.pl...
> Napisałem trochę prowokacyjnie :) cmd.exe jest oczywiście 32-bitowe,
> jednak korzeniami siedzi w DOSie, co objawia się m.in. kodowaniem znaków
> niekompatybilnym z resztą systemu. Dlatego dobrze jest się zainteresować
> powłoką PowerShell.

To może wtedy, gdy pamięci maszynie dokupię. Na razie mam jej na tyle mało -
760 (nawet nie 768) MB, że każdy bajt jest dla mnie cenny. Trochę to błędne
koło może... ale na razie mam ważniejsze rzeczy do nabycia, z kompem się
przemęczę jakoś.
Obejrzę PSh, zobaczę co ma.

Andrzej P. Wozniak

unread,
Nov 10, 2013, 6:53:30 PM11/10/13
to
Osoba podpisana jako Grzegorz Niemirowski <gnthe...@poczta.onet.pl>
w artykule <news:l5mf68$gm6$1...@node2.news.atman.pl> pisze:

Możesz mi wytłumaczyć, dlaczego widzę Twoją wiadomość zakodowaną w UTF-7
włącznie z referencjami? Wskutek tego wiadomości nie wątkują się poprawnie.
Zobacz sam i porównaj z tym, co wysłałeś.

/----
From: "Grzegorz Niemirowski" <gnthe...@poczta.onet.pl>
Newsgroups: pl.comp.os.ms-windows.winnt
Subject: =?utf-7?Q?Re:_Problem_z_odczytem_plik+APM-w?=
Organization: ATMAN - ATM S.A.
Message-ID: <l5mf68$gm6$1...@node2.news.atman.pl>
References: +ADw-rcfva90u3lj4.dlg+AEA-maverick.przemekryk.no-ip.info+AD4-
+ADw-527e63f1+ACQ-0+ACQ-2277+ACQ-65785112+AEA-news.neostrada.pl+AD4-
+ADw-fgqgrw64pzuz.dlg+AEA-maverick.przemekryk.no-ip.info+AD4-
+ADw-527e9255+ACQ-0+ACQ-2142+ACQ-65785112+AEA-news.neostrada.pl+AD4-
+ADw-l5m41r+ACQ-42v+ACQ-1+AEA-node2.news.atman.pl+AD4-
+ADw-527e9cd1+ACQ-0+ACQ-2178+ACQ-65785112+AEA-news.neostrada.pl+AD4-
+ADw-l5m6m9+ACQ-72a+ACQ-1+AEA-node2.news.atman.pl+AD4-
+ADw-l5m87k+ACQ-63t+ACQ-1+AEA-news.supermedia.pl+AD4-
+ADw-l5m9lu+ACQ-a4u+ACQ-1+AEA-node2.news.atman.pl+AD4-
+ADw-l5mao3+ACQ-7l7+ACQ-1+AEA-news.supermedia.pl+AD4-
+ADw-l5mbuc+ACQ-cgg+ACQ-1+AEA-node2.news.atman.pl+AD4-
+ADw-527ebdf0+ACQ-0+ACQ-2176+ACQ-65785112+AEA-news.neostrada.pl+AD4-
NNTP-Posting-Host: 031011139062.warszawa.vectranet.pl
Mime-Version: 1.0
Content-Type: text/plain;
format=flowed;
charset="utf-7";
reply-type=response
Content-Transfer-Encoding: 7bit
X-Complaints-To: use...@atman.pl
NNTP-Posting-Date: Sat, 9 Nov 2013 23:06:49 +0000 (UTC)
X-Priority: 3
X-MSMail-Priority: Normal
X-Newsreader: OE PowerTool 4.5
X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2900.6157
X-WWW: http://www.grzegorz.net/
Xref: news.neostrada.pl pl.comp.os.ms-windows.winnt:50492
\----

Co Ty na to?

Grzegorz Niemirowski

unread,
Nov 10, 2013, 7:19:32 PM11/10/13
to
Andrzej P. Wozniak <us...@poczta.onet.pl.invalid> napisał(a):
> Osoba podpisana jako Grzegorz Niemirowski <gnthe...@poczta.onet.pl>
> w artykule <news:l5mf68$gm6$1...@node2.news.atman.pl> pisze:
> Możesz mi wytłumaczyć, dlaczego widzę Twoją wiadomość zakodowaną w UTF-7
> włącznie z referencjami? Wskutek tego wiadomości nie wątkują się
> poprawnie. Zobacz sam i porównaj z tym, co wysłałeś.
[CIACH]
> Co Ty na to?

Mogę Ci zadać to samo pytanie. Rozpocząłeś w tym wątku kodowanie w UTF-7 i
mój OE ustawił tak samo. Zarówno Twoje 2 posty jak i mój są przez OE
wyświetlane poza wątkiem. Bug w OE pewnie.

--
Grzegorz Niemirowski
http://www.grzegorz.net/
OE PowerTool i Outlook Express: http://www.grzegorz.net/oe/
Uptime: 28 days, 11 hours, 43 minutes and 54 seconds

Andrzej P. Wozniak

unread,
Nov 10, 2013, 7:32:35 PM11/10/13
to
Osoba podpisana jako Grzegorz Niemirowski <gnthe...@poczta.onet.pl>
w artykule <news:l5mf68$gm6$1...@node2.news.atman.pl> pisze:

> Andrzej P. Wozniak <us...@poczta.onet.pl.invalid> napisał(a):
>> W przypadku PDF mamy pomieszanie z poplątaniem. Stare wersje standardu
>> przewidywały możliwość stosowania własnej tabeli znaków zamiast tabeli
>> unikodowej.
> Ciekawe z tym PDF. Czy sytuacja z tą własną tabelą ma jakiś związek ze
> standardem PDF/A?

Wręcz przeciwnie, własna tabela to kompatybilność wsteczna.
* Unicode wprowadzono w wersji PDF 1.2, PDF/A został opracowany na podstawie
unikodowego już standardu PDF 1.4.
* PDF/A przewiduje obowiązkowe osadzanie fontów i innych elementów, bo
"archiwalny PDF" oznacza plik przeznaczony do archiwum, który będzie zawsze
czytelny niezależnie od dostępności tych elementów w danym systemie.
W innych przypadkach możesz mieć osadzone np. tylko glify dla występujących
w tekście znaków spoza US-ASCII.
* Historyczny bałagan bierze się nie tyle z tego, że stosowano strony
kodowe, ale też z tego, że w powszechnym obiegu było dużo mniej lub bardziej
amatorskich podróbek czy przeróbek fontów. Zmienione nazwy, brak listy
zamienników, fonty z dorobionymi ogonkami niezadeklarowane jako CE, fonty
zadeklarowane jako CE, ale z ogonkami uporządkowanymi zgodnie z iso-8859-2
– to tylko najczęściej spotykane problemy odziedziczone po tamtych czasach.

Nie jestem specjalistą od DTP, więc mogłem nieco poprzekręcać fakty, ale sam
widzisz, że dla wielu plików PDF obowiązuje ta sama zasada, co dla
dokumentów MS Office – są przenośne tylko z komputerem, na którym powstały.

Andrzej P. Wozniak

unread,
Nov 10, 2013, 7:33:57 PM11/10/13
to
Osoba podpisana jako ACMM-033 <valh...@interia.pl> w artykule
<news:l5mmtb$pbv$1...@node1.news.atman.pl> pisze:

> Użytkownik "Andrzej P. Wozniak" <us...@poczta.onet.pl.invalid> napisał w
> wiadomości news:527eb0f7$0$2152$6578...@news.neostrada.pl...
>> Niekoniecznie. Taki komunikat IrfanView daje też dla niektórych
>> prawidłowych i obsługiwanych plików, które nie mają rozszerzenia (nie mam
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
>> przykładu pod ręką). Jeśli plik ma rozszerzenie błędne, ale obsługiwane,
>> IrfanView zgłasza nieprawidłową nazwę i pyta, czy zmienić rozszerzenie
>> na poprawne. ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
> Ale wtedy nie pyszczy, że nie może odczytać nagłówka, jeszcze mi się nie
> zdarzyło, a korzystam z niego od dawna i różne różności miałem na dysku.

Przecież napisałem, że przy niepoprawnym rozszerzeniu zgłasza
nieprawidłowość _nazwy_ pliku, a nie jego nagłówka.
Z tym brakiem rozszerzenia też się trochę wyjaśniło - IrfanView najpierw
próbuje rozpoznać format pliku na podstawie jego nagłówka, potem na
podstawie rozszerzenia, a jak tego nie ma, może zgłaszać błąd.
Przykładowo formatu WEBM nie ma na liście możliwych skojarzeń (jest tylko
WEBP), ale mam go na liście plików ładowanych – i rzeczywiście IV nie
rozpoznaje pliku WEBM bez rozszerzenia, ale ładuje go do własnego
odtwarzacza multimediów i odtwarza, bo mam zainstalowaną obsługę webm.

Wreszcie trzeba zauważyć, że ten komunikat IV jest komunikatem uniwersalnym,
bo zawiera więcej niż jedną możliwą przyczynę błędu:
/----
Nie moge rozpoznac naglowka pliku !
Nieznany format pliku lub niewlasciwa nazwa!
(dla nazw Unicode prosze wlaczyc modul Unicode w 'Ustawienia->Jezyk')"

Can't read file header !
Unknown file format, empty file or file not found !
(for unicode file names please activate the Unicode PlugIn in
'Properties->Languages')
\----
Jest więc zgłaszany również zamiast prostego komunikatu "File not found".

> A to, co mówię o czcionce - nawojowałem się z tym, przy porządkowaniu
> plikoteki MP3 z zewnątrz. Sam pliczek (nie każdy) ładniutko gra spod F3
> (Total Commander),

Nie każdy, bo trzeba zainstalować lepsze kodeki. Systemowe mają kłopoty
z wartościami kbps > 128 czy z VBR.

> ale spakować/zarchiwizować się nie daje, rozwalając mi całą robotę.

Używasz bardzo starej wersji Total Commandera albo jakiegoś starego pakera.
Albo masz wspomnienia z Win9x/Win2k. Przy okazji - pakowanie wewnętrznie
skompresowanych plików nie ma większego sensu. Lepiej raz zmarnować trochę
miejsca na dysku niż za każdym razem marnować moc procesora, czas i miejsce
na rozpakowywanie archiwów. Do generowania danych naprawczych możesz używać
par2/par3, np. z pomocą MultiPar.

> Czasem cała bateria plików, i kilkaset, bywało, a nawet wszystkie, bardzo
> różnie. Nie mam pod ręką, sztuczka polegała na
> wtrąceniu w nazwę pliku, znaku unicode o innym kodzie, ale o
> identycznie widzianej literze.

To nic nowego. Takie litery to homografy, a w przypadku nazw plików _zwykle_
to nie jest żadna specjalnie stosowana sztuczka, tylko pośpiech czy lenistwo
przy korzystaniu z rosyjskiej klawiatury. Co innego w przypadku domen
internetowych – wtedy mówi się o typosquattingu czy ataku homograficznym.

> Nazwa pliku była widoczna prawidłowo,
> ale pakery wariowały widząc znak spoza poprawnego zestawu, włącznie z
> komunikatem o niemożności odczyt pliku, nie od razu skojarzyłem, że
> rzeczoną nazwę z krzakiem podaje. Chyba tylko ZIP z TC sobie z nimi
> radził.

Z cyrylicą mam do czynienia niemal na co dzień (lubię czytać w oryginale)
i jakoś pod XP problemów nie sprawia ani zip, ani 7-zip czy winrar,
a przecież nazwa pliku jest w cyrylicy, zaś rozszerzenie w ASCII. Nowsze
wersje Total Commandera poprawnie obsługują Unikod w obu wersjach kodowania
(UTF-16 i UTF-8). Jak już pisałem, problemy mogą sprawiać pliki z innego
systemu operacyjnego czy innego systemu plików, np.
- zapisywane pod Win9x na partycji FAT32,
- pakowane z konsoli z nazwami zapisanymi cyrylicą w kodowaniu dosowym,
- pakowane pod Linuxem z nazwami w ISO bądź UTF-8,
ale raczej nie bezpośrednio, tylko po bezmyślnym przepakowaniu z użyciem
starszych, nieunikodowych narzędzi pod systemem pracującym z inną stroną
kodową niż kodowanie użyte w nazwach plików - bo wtedy pojawiają się błędy
w konwersji nazw i zamiast poprawnych liter pojawiają się krzaczki.

Ale nie chcę się wdawać w dalsze dygresje, bo to już się robi tl;dr.

Andrzej P. Wozniak

unread,
Nov 10, 2013, 9:39:54 PM11/10/13
to
Osoba podpisana jako Grzegorz Niemirowski <gnthe...@poczta.onet.pl> w
artykule <news:l5p7to$bu1$1...@node1.news.atman.pl> pisze:

> Andrzej P. Wozniak <us...@poczta.onet.pl.invalid> napisał(a):
>> Osoba podpisana jako Grzegorz Niemirowski <gnthe...@poczta.onet.pl>
>> w artykule <news:l5mf68$gm6$1...@node2.news.atman.pl> pisze:
>> Możesz mi wytłumaczyć, dlaczego widzę Twoją wiadomość zakodowaną w UTF-7
>> włącznie z referencjami? Wskutek tego wiadomości nie wątkują się
>> poprawnie. Zobacz sam i porównaj z tym, co wysłałeś.
> [CIACH]
>> Co Ty na to?
> Mogę Ci zadać to samo pytanie.

Wiem, co zrobiłem, ale szybciej bym doszedł, gdybym popełnił błąd przy
odpowiadaniu komuś, kto nie korzysta z OEPT, bo ten, jak wiadomo, ingeruje
w referencje, co skierowało moje podejrzenia w złą stronę.

> Rozpocząłeś w tym wątku kodowanie w UTF-7

Odpowiadałem na Twoją wiadomość, która była w iso-8859-2, a przed wysłaniem
zmieniłem kodowanie, tylko mi się ręka omskła i zamiast UTF-8 wybrałem
UTF-7…

> i mój OE ustawił tak samo. Zarówno Twoje 2 posty jak i mój są przez OE
> wyświetlane poza wątkiem. Bug w OE pewnie.

…i w ten sposób przez przypadek po tylu latach odkryłem kolejny błąd w OE.
Sprawdziłem – referencje koduje sam OE bez OEPT, oprócz tego koduje też
inne pola (Newsgroups, FUT, Keywords) – sam zobacz (referencje obciąłem):

/----
From: "Andrzej P. Wozniak" <us...@poczta.onet.pl.invalid>
Newsgroups: pl.comp.os.ms-windows.winnt,+ADw-test+-0-0+AD4-
Followup-To: +ADw-test+-1-1+AD4-
References: +ADw-rcfva90u3lj4.dlg+AEA-maverick.przemekryk.no-ip.info+AD4-
+ADw-l5p7to+ACQ-bu1+ACQ-1+AEA-node1.news.atman.pl+AD4-
Subject: =?utf-7?Q?Re:_Problem_z_odczytem_plik+APM-w?=
Date: Mon, 11 Nov 2013 03:30:31 +0100
Distribution: <test-4+4>
Keywords: +ADw-test-5+-5+AD4-
Lines: 54
Organization: <news.tpi.pl>
MIME-Version: 1.0
Content-Type: text/plain;
format=flowed;
charset="utf-7";
reply-type=original
Content-Transfer-Encoding: 7bit
X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2900.5931
X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2900.6157
\----

OE w UTF-7 koduje też pole Reply-to, ale to trafia jako pole "To: " do
oddzielnego emaila:

/----
To: "+-ADw-test+--2-2+-AD4-" <te...@test.org>
\----

Ciekawostka, prawda?

666

unread,
Nov 11, 2013, 3:12:56 AM11/11/13
to
O, to to !!
Przy czym może w jeszcze większym stopniu dotyczy zarówno Win 3.11 jak i FAT (16).

-----

666

unread,
Nov 11, 2013, 3:17:19 AM11/11/13
to
Opowiadasz ;-)
Zawiera np. "ó".
Znasz inny język, w którym występuje polskie "ó"?

-----

666

unread,
Nov 11, 2013, 3:20:18 AM11/11/13
to
Napisz, jak spod listera (czy innego heksa lub notepada) podejrzeć pliki w takim dajmy na to unikodowym Wordzie, żeby co drugie pole
tekstu nie było czarnym kwadracikiem?

PS. Deklaracja uczuć: nie cierpię unikodów ;-/

----

Grzegorz Niemirowski

unread,
Nov 11, 2013, 4:59:07 AM11/11/13
to
666 <j....@gazeta.pl> napisał(a):
> Opowiadasz ;-)
> Zawiera np. "ó".
> Znasz inny język, w którym występuje polskie "ó"?

Podejrzewam, że ten znaczek to nie jest polskie "ó" tylko hiszpańskie
akcentowane "o": "ó".
:)

--
Grzegorz Niemirowski
http://www.grzegorz.net/
OE PowerTool i Outlook Express: http://www.grzegorz.net/oe/
Uptime: 28 days, 21 hours, 27 minutes and 33 seconds

Grzegorz Niemirowski

unread,
Nov 11, 2013, 5:40:13 AM11/11/13
to
Andrzej P. Wozniak <us...@poczta.onet.pl.invalid> napisał(a):
> Wiem, co zrobiłem, ale szybciej bym doszedł, gdybym popełnił błąd przy
> odpowiadaniu komuś, kto nie korzysta z OEPT, bo ten, jak wiadomo, ingeruje
> w referencje, co skierowało moje podejrzenia w złą stronę.

Na szczęście ingeruje tylko w ich długość, nie w kodowanie. Choć z drugiej
strony pewnie miałby problem z długimi referencjami zakodowanymi w UTF-7.
UTF-7 jest tak rzadko używane, że najwidoczniej nikomu w MS nie przyszło do
głowy wykonać testów OE z tym kodowaniem.

--
Grzegorz Niemirowski
http://www.grzegorz.net/
OE PowerTool i Outlook Express: http://www.grzegorz.net/oe/
Uptime: 28 days, 22 hours, 1 minutes and 23 seconds

ACMM-033

unread,
Nov 11, 2013, 9:47:28 AM11/11/13
to

Użytkownik "Andrzej P. Wozniak" <us...@poczta.onet.pl.invalid> napisał w
wiadomości news:5280299a$1$2156
> Nie każdy, bo trzeba zainstalować lepsze kodeki. Systemowe mają kłopoty
> z wartościami kbps > 128 czy z VBR.

Przysiadlem kiedyś i pobadałem, że kwasi >=256kbps. z VBR kłopotów nie
stwierdziłem.

>
>> ale spakować/zarchiwizować się nie daje, rozwalając mi całą robotę.
>
> Używasz bardzo starej wersji Total Commandera albo jakiegoś starego
> pakera.

Najnowszy, regularnie go aktualizuję.

> Albo masz wspomnienia z Win9x/Win2k. Przy okazji - pakowanie wewnętrznie
> skompresowanych plików nie ma większego sensu. Lepiej raz zmarnować trochę

Tak, to wiem, acz sytuacja była taka, że jednak udało się trochę miejsca
uszczknąć, to i skorzystałem.

> miejsca na dysku niż za każdym razem marnować moc procesora, czas i
> miejsce

Akurat musiałem pójść w maksymalne upchanie, moc nie miała znaczenia, bo
procek 3GHz dwurdzeniowy i pamięci też dużo.
A archiwa, po takim ruchu, były by tylko czytane. Do momentu znalezienia
pojemniejszego dysku, z czym niestety, nie zdążyłem, bo gościu z allegro
nawalił, nie wysyłając mi towaru. Dane gościa mam urzędowo potwierdzone,
więc ja sobie kiedyś (legalnie) odbiorę, co moje.

> na rozpakowywanie archiwów. Do generowania danych naprawczych możesz
> używać
> par2/par3, np. z pomocą MultiPar.

Na razie w binarkach Usenetowych jest głównie PAR2, z rzadka PAR, PAR3
jeszcze nie znalazłem. A przydało by się, bo PAR2 nie wspiera Unicode...
Może w tym ból jest?

>
>> Czasem cała bateria plików, i kilkaset, bywało, a nawet wszystkie, bardzo
>> różnie. Nie mam pod ręką, sztuczka polegała na
>> wtrąceniu w nazwę pliku, znaku unicode o innym kodzie, ale o
>> identycznie widzianej literze.
>
> To nic nowego. Takie litery to homografy, a w przypadku nazw plików
> _zwykle_
> to nie jest żadna specjalnie stosowana sztuczka, tylko pośpiech czy
> lenistwo
> przy korzystaniu z rosyjskiej klawiatury. Co innego w przypadku domen

Możliwe... ktoś robił archiwum na szybko i poszkapił. Ciekawe, czy celowo,
czy był rzeczywiście takim gapą, jak piszesz.

> internetowych – wtedy mówi się o typosquattingu czy ataku homograficznym.

Poczytam sobie o tym, brzmi ciekawie.

>
> Z cyrylicą mam do czynienia niemal na co dzień (lubię czytać w oryginale)
> i jakoś pod XP problemów nie sprawia ani zip, ani 7-zip czy winrar,
> a przecież nazwa pliku jest w cyrylicy, zaś rozszerzenie w ASCII. Nowsze

Takowoż - u mnie cyrylica, wprawdzie krzacząc w niektórych czcionkach, nie
powoduje problemów innych, niż tego, że znaków trzeba się domyślać. Miło
jest, gdy jednak rosyjskie pieśni widać wyraźnie w pisowni oryginalnej :)

...
> Ale nie chcę się wdawać w dalsze dygresje, bo to już się robi tl;dr.

W sumie racja - bo dyskusja zaraz zrobi się akademicka, a rozmowa koperkowa,
czyli para w gwizdek takie tam.

Andrzej P. Wozniak

unread,
Nov 11, 2013, 2:20:08 PM11/11/13
to
Osoba podpisana jako ACMM-033 <valh...@interia.pl> w artykule
<news:l5qqm2$mlh$1...@node2.news.atman.pl> pisze:

> Użytkownik "Andrzej P. Wozniak" <us...@poczta.onet.pl.invalid> napisał
> w wiadomości news:5280299a$1$2156
>> Nie każdy, bo trzeba zainstalować lepsze kodeki. Systemowe mają kłopoty
>> z wartościami kbps > 128 czy z VBR.
> Przysiadlem kiedyś i pobadałem, że kwasi >=256kbps. z VBR kłopotów nie
> stwierdziłem.

To zależy od systemu. Kodek dla mp3 w WinXP jest lepszy niż w Win9x,
a kłopoty oznaczają nie tylko odtwarzanie z niewłaściwą szybkością, ale też
podawanie niepoprawnego czasu nagrania przy poprawnym odtwarzaniu. Podobnie
jest z kodekami video.

>> miejsca na dysku niż za każdym razem marnować moc procesora, czas i
>> miejsce
> Akurat musiałem pójść w maksymalne upchanie, moc nie miała znaczenia, bo
> procek 3GHz dwurdzeniowy i pamięci też dużo.
> A archiwa, po takim ruchu, były by tylko czytane. Do momentu znalezienia
> pojemniejszego dysku,

Przechowywanie na sypiących się dyskach archiwów bez danych naprawczych to
zły pomysł. Ozysk danych z uszkodzonego dysku utrudnia nie tylko pakowanie
w archiwa, ale też np. kompresja NTFS.

>> na rozpakowywanie archiwów. Do generowania danych naprawczych możesz
>> używać par2/par3, np. z pomocą MultiPar.
> Na razie w binarkach Usenetowych jest głównie PAR2, z rzadka PAR, PAR3
> jeszcze nie znalazłem. A przydało by się, bo PAR2 nie wspiera Unicode...
> Może w tym ból jest?

Jak myślisz, dlaczego polecam MultiPar? Nie dość, że obsługuje PAR, PAR2
i unikodowy PAR3, to dla najbardziej popularnego PAR2 jest szybszy niż
inne programy przy generowaniu danych naprawczych dla coraz większych
plików, choćby dlatego, że może pracować wielowątkowo na wielu rdzeniach
procesora.

>> To nic nowego. Takie litery to homografy, a w przypadku nazw plików
>> _zwykle_ to nie jest żadna specjalnie stosowana sztuczka, tylko pośpiech
>> czy lenistwo przy korzystaniu z rosyjskiej klawiatury.
> Możliwe... ktoś robił archiwum na szybko i poszkapił. Ciekawe, czy
> celowo, czy był rzeczywiście takim gapą, jak piszesz.

Jeśli celowo, to mógł to być jakiś ruski pokemonizm czy lээtsреаk.

ЗЫ. Swoją drogą niektóre błędy stały się zwyczajem i często widać celowe
pisanie bez przełączania klawiatury (jak na początku tego akapitu).

Andrzej P. Wozniak

unread,
Nov 11, 2013, 2:16:06 PM11/11/13
to
Osoba podpisana jako ACMM-033 <valh...@interia.pl> w artykule
<news:l5mqfk$sqq$1...@node1.news.atman.pl> pisze:

> No, czcionka, to widoczek, tak widać, jak ma w pliku schowane. A co do
> obsługi Unicode... to co powiesz, że takie hece czynił mi np. najnowszy
> WinRAR?

Najnowszy ile lat temu i w jakim systemie operacyjnym?

> Jak napisałem - tylko ZIP dał radę. Ale ZIP jest prymitywny, mało
> wymagający...

Masz na myśli klasyczny format zip czy rozszerzenia dodane w Winzipie,
niektóre na tyle niekompatybilne, że ich użycie wymusza zmianę typu archiwum
z zip na zipx?

> choć szesnastogigowe archiwa tworzy pięknie i już chyba
> nawet nie pluje o wielkość powyżej 2GB...

Możliwość pakowania plików większych niż 2 GB i tworzenia archiwów większych
niż 2 GB to są właśnie niektóre z rozszerzeń dodanych w Winzipie.

Andrzej P. Wozniak

unread,
Nov 11, 2013, 2:57:48 PM11/11/13
to
Osoba podpisana jako Grzegorz Niemirowski <gnthe...@poczta.onet.pl>
w artykule <news:l5q9pe$5gu$1...@node2.news.atman.pl> pisze:

> 666 <j....@gazeta.pl> napisał(a):
>> Opowiadasz ;-)
>> Zawiera np. "ó".
>> Znasz inny język, w którym występuje polskie "ó"?
> Podejrzewam, że ten znaczek to nie jest polskie "ó" tylko hiszpańskie
> akcentowane "o": "ó".
> :)

Tak się składa, że to jest ten sam znak. Z przyczyn historycznych
w Unikodzie nie ma oddzielnej pozycji dla naszego o z kreską i o z akcentem
w innych językach (np. węgierskim, niekoniecznie hiszpańskim), a podobnych
kwiatków z różnymi kodowaniami jest więcej (np. w znaczny stopniu
pokrywające się zestawy windows-1250 i iso-8859-2).
Wskutek tego nie można oczekiwać, że poprawnie zadziała automatyczne
wykrywanie kodowania, zawsze potrzebny jest nadzór użytkownika.

Andrzej P. Wozniak

unread,
Nov 11, 2013, 2:20:44 PM11/11/13
to
Osoba podpisana jako Grzegorz Niemirowski <gnthe...@poczta.onet.pl> w
artykule <news:l5qc6k$due$1...@node1.news.atman.pl> pisze:

> Andrzej P. Wozniak <us...@poczta.onet.pl.invalid> napisał(a):
>> Wiem, co zrobiłem, ale szybciej bym doszedł, gdybym popełnił błąd przy
>> odpowiadaniu komuś, kto nie korzysta z OEPT, bo ten, jak wiadomo,
>> ingeruje w referencje, co skierowało moje podejrzenia w złą stronę.
> Na szczęście ingeruje tylko w ich długość, nie w kodowanie. Choć
> z drugiej strony pewnie miałby problem z długimi referencjami
> zakodowanymi w UTF-7.

Jeśli mnie pamięć nie myli, niektóre programy w referencjach walą kolejne
identyfikatory bez spacji, więc połapanie się w plusach i minusach może być
istotnym problemem. W związku z tym masz nowe zadanie - dodać do OEPT
naprawę pól nagłówków zakodowanych w UTF-7. Zwróć uwagę, że tylko pole
Subject jest poprawnie zakodowane, w pozostałych polach mamy sposób
kodowania właściwy dla treści, a nie dla nagłówka.

>> …i w ten sposób przez przypadek po tylu latach odkryłem kolejny błąd w
>> OE. Sprawdziłem – referencje koduje sam OE bez OEPT, oprócz tego
>> koduje też inne pola (Newsgroups, FUT, Keywords)
[...]
>> OE w UTF-7 koduje też pole Reply-to, ale to trafia jako pole "To: " do
>> oddzielnego emaila
[...]
>> Ciekawostka, prawda?
> UTF-7 jest tak rzadko używane, że najwidoczniej nikomu w MS nie przyszło
> do głowy wykonać testów OE z tym kodowaniem.

Nie wydaje mi się. Musieli coś sprawdzać dawno temu, bo UTF-7 w Outlook
Expressie jest do tej pory domyślnym kodowaniem Unikodowym (dla czytania).
Załóż nową tożsamość w OE i sprawdź.

PureNick

unread,
Nov 11, 2013, 3:18:44 PM11/11/13
to
kolejny zacny uzyszkodnik jenternetu o wdziecznym pseudonimie ACMM-033
raczyl(a) zaszczycic towarzystwo temi oto slowy:

[ciach]

> Takowoż - u mnie cyrylica, wprawdzie krzacząc w niektórych czcionkach, nie
> powoduje problemów innych, niż tego, że znaków trzeba się domyślać. Miło
> jest, gdy jednak rosyjskie pieśni widać wyraźnie w pisowni oryginalnej :)

Widzę, że też lubisz pod względem muzycznym Braci z Wschodu...

Słuchasz może tego?:
http://94.75.193.122:8090/listen.pls
Ja od paru miesięcy namiętnie.

Pozdruffka!

--
~~/PP/~~/SF/~~
http://ibozaur.w.zax.pl/


ACMM-033

unread,
Nov 11, 2013, 4:10:06 PM11/11/13
to

Użytkownik "Andrzej P. Wozniak" <us...@poczta.onet.pl.invalid> napisał w
wiadomości news:52813a77$0$2295$6578...@news.neostrada.pl...
> Osoba podpisana jako ACMM-033 <valh...@interia.pl> w artykule
> <news:l5mqfk$sqq$1...@node1.news.atman.pl> pisze:
>
>> No, czcionka, to widoczek, tak widać, jak ma w pliku schowane. A co do
>> obsługi Unicode... to co powiesz, że takie hece czynił mi np. najnowszy
>> WinRAR?
>
> Najnowszy ile lat temu i w jakim systemie operacyjnym?

W tym roku (pierwsza połowa), XP SP3.

>
>> Jak napisałem - tylko ZIP dał radę. Ale ZIP jest prymitywny, mało
>> wymagający...
>
> Masz na myśli klasyczny format zip czy rozszerzenia dodane w Winzipie,
> niektóre na tyle niekompatybilne, że ich użycie wymusza zmianę typu
> archiwum
> z zip na zipx?

Trudno mi powiedzieć, co w TC siedzi. Działa, mało wymaga, od razu bada sumę
kontrolną (co można wyłączyć), wystarczy.

>
>> choć szesnastogigowe archiwa tworzy pięknie i już chyba
>> nawet nie pluje o wielkość powyżej 2GB...
>
> Możliwość pakowania plików większych niż 2 GB i tworzenia archiwów
> większych
> niż 2 GB to są właśnie niektóre z rozszerzeń dodanych w Winzipie.

Możliwe, nie wykluczam... Za mało zdrowia mam, żeby zgłębiać to wszystko
naraz. Przy okazji sztuka po sztue prześwietlę. W każdym razie, w menu
dotyczącym pakowania ZIP mam tak:
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7153a77fb34faed0.html
powyżej, ze znaczących opcji, mam siłę kompresji i opcję "Użyj ZIP-NT 2.01"
odptaszoną i "Uzyj wewnętrznego pakera" zaznaczoną.

ACMM-033

unread,
Nov 11, 2013, 4:29:07 PM11/11/13
to

Użytkownik "Andrzej P. Wozniak" <us...@poczta.onet.pl.invalid> napisał w
wiadomości news:52813a77$1$2295$6578...@news.neostrada.pl...

> To zależy od systemu. Kodek dla mp3 w WinXP jest lepszy niż w Win9x,
> a kłopoty oznaczają nie tylko odtwarzanie z niewłaściwą szybkością, ale
> też
> podawanie niepoprawnego czasu nagrania przy poprawnym odtwarzaniu.
> Podobnie

F3 w TC podaje niewłaściwie, gdy plik jest VBR, ale gra dobrze. Tylko
trudniej jest precyzyjnie umieścić kursor w żądanym miejscu.

>> A archiwa, po takim ruchu, były by tylko czytane. Do momentu znalezienia
>> pojemniejszego dysku,
>
> Przechowywanie na sypiących się dyskach archiwów bez danych naprawczych to

W momencie, gdy to zrobiłem, to dysk jeszcze si,e nie sypał. Wprawdzie dawał
oznaki, że już się starzeje, ale rozsypał się nagle. Po prostu, po pewnej
nocy wchodzę do pokoju i łomocze głowicami...
Tak, ja wiem, że źle jest przechowywać tak dane, ale nawet, gdyby się
wcześniej sypał, to i tak nie było jak zrobić backupu, to po to właśnie
kupiłem dysk, który do mnie do dziś nie dotarł (imię, nazwisko, adres
sprzedawcy dokładnie znane, jest z Wrocławia), aby mieć miejsce, do
uporządkowania archiwum, sprawdzenia, czy staruszek się nie sypie, itd.

> zły pomysł. Ozysk danych z uszkodzonego dysku utrudnia nie tylko pakowanie
> w archiwa, ale też np. kompresja NTFS.

Zdecydowanie - ucina atrybut kompresji i ręcznie go dodać to już chyba nie
to, co ARSH dosowe, gdzie wystarczyło zapalić odpowiedni bit w polu krótkiej
nazwy pliku...

> Jak myślisz, dlaczego polecam MultiPar? Nie dość, że obsługuje PAR, PAR2
> i unikodowy PAR3, to dla najbardziej popularnego PAR2 jest szybszy niż
> inne programy przy generowaniu danych naprawczych dla coraz większych
> plików, choćby dlatego, że może pracować wielowątkowo na wielu rdzeniach
> procesora.

Rzecz w tym, że z używanego grabbera nie bardzo będę mógł podpiąć coś
innego, niż dołożony mu (to fakt, w osobnym pliku PAR2.EXE) (de)koder/tester
macierzy Reed-Solomona (skrót myślowy). Grabber jest delikatnie mówiąc,
lichawy, ale próbowałem innych, są mało stabilne, albo płatne. GrabIt, ponoć
miała wyjść wersja 2.0 kompletnie przebudowana, ale ponad rok i jej nie ma.
Ale na razie nie potrzebuję lepszego.

>> Możliwe... ktoś robił archiwum na szybko i poszkapił. Ciekawe, czy
>> celowo, czy był rzeczywiście takim gapą, jak piszesz.
>
> Jeśli celowo, to mógł to być jakiś ruski pokemonizm czy lээtsреаk.

Stawiam 50/50... choć z cyrylicą to raczej nie miałem problemów.

> ЗЫ. Swoją drogą niektóre błędy stały się zwyczajem i często widać celowe
> pisanie bez przełączania klawiatury (jak na początku tego akapitu).

Rosyjskie ZY, żaden kłopot. Pół biedy, gdy jest to w piśmie, to najwyżej
krzaczka się domyślę. Gorzej, gdy nazwa pliku pokwasi, to czasem trzeba się
nabujać. Mała bieda, gdy plików niewiele, gorzej, gdy jest ich masa. I/lub
długość pliku z problematycznym znakiem w nazwie, wraz ze ścieżką,
przekroczy 259 znaków...

ACMM-033

unread,
Nov 11, 2013, 4:47:33 PM11/11/13
to

Użytkownik "PureNick" <ibozau...@zax.pl> napisał w wiadomości
news:mn.5cfe7ddbe...@zax.pl...
> Widzę, że też lubisz pod względem muzycznym Braci z Wschodu...

W ogóle język... Kiedyś, na zasadzie, ile to nam Ruscy zrobili złego, dziś
jestem zdystansowany od tego i umiem docenić ichnie dziełą muzyczne i
filmowe, itd.
Jak się uczyłem w szkole zawodowej, zanim "pozyskałem" znak, to poza swoimi
dniami, urywałem się niekiedy z lekcji w czwartki do klubu (SP5PKN), wtedy
inna grupa, co innego, z innym instruktorem miała. Jako, że stację miałem
już dobrze opanowaną, to tylko podpytywałem "mogę otworzyć radio?" "Możesz!"
Otwierałem, 3.6-3.65 (dziś mają chyba pełne 3.5) i nawijałem po-russki,
czasem sam podawałem "wnimanie wsiem", czasem na takowe odpowiadałem... i
nie było to zdawkowe piat' diewiat', warszawa wsiego charoszego do swidania.
To były kilkuminutowe rozmowy. Tak skakałem między polskimi i rosyjskimi,
czasem na wyższych pasmach... Umiałem to tak zrobić, żeby bawić się radiem,
nie przeszkadzając grupie w zajęciach (poprosiłem instruktora, aby dał znać,
jeśli miałbym się uciszyć, słuchałem na słuchawki). Brakuje mi tego...

> Słuchasz może tego?:
> http://94.75.193.122:8090/listen.pls
> Ja od paru miesięcy namiętnie.

Rzadko w ogóle słucham strumieni (ostatni raz w szpitalu na diabetologii
słuchałem jedynki, ale w Aero2 musiałem co godzinę ponawiać transfer, miałem
przygotowany kursor na przycisku i tylko naciskałem, gdy zerwało), teraz
było coś po ukraińsku... robię to raczej wtedy, gdy nie pochłania mnie inne
zajęcie. Muzyka jednak mnie często rozprasza. Nie z niechęci, tylko z
konieczności. Prędzej, gdybym z psami na spacer szedł (są na filmach YT,
nawet trochę szczekają(1)), to mogę sobie wtedy pozwolić, nie mam jednak
odtwarzacza, który mógłby spiąć ze swoim wifi...

(1) Rozmawiają dwa psy
- Wiesz, szczekałem...
- to dziwne, bo ja szczę moczem...
:)

artiun

unread,
Nov 11, 2013, 5:00:23 PM11/11/13
to
W dniu 2013-11-11 20:20, Andrzej P. Wozniak pisze:
nie umiesz używać - i tyle.

>>> To nic nowego. Takie litery to homografy, a w przypadku nazw plików
>>> _zwykle_ to nie jest żadna specjalnie stosowana sztuczka, tylko pośpiech
>>> czy lenistwo przy korzystaniu z rosyjskiej klawiatury.
>> Możliwe... ktoś robił archiwum na szybko i poszkapił. Ciekawe, czy
>> celowo, czy był rzeczywiście takim gapą, jak piszesz.
>
> Jeśli celowo, to mógł to być jakiś ruski pokemonizm czy lээtsреаk.
>
> ЗЫ. Swoją drogą niektóre błędy stały się zwyczajem i często widać celowe
> pisanie bez przełączania klawiatury (jak na początku tego akapitu).
>
Też umiem czytać cyrylicę, miałem to przez 15 lat. Nie ma się czym chwalić,
większość i tak nie złapie.

--
Artur
0 weeks 1 day 6 hours 58 minutes 24 seconds and 918 milliseconds.
"pl.comp.os.ms-windows.winnt"

artiun

unread,
Nov 11, 2013, 5:11:21 PM11/11/13
to
macie dziecinnne problemy. IV nie rozpoznaje, chmm... a po co ma poznawać.
Ty wiesz co ściąasz. Ty możesz odpytać co to z plik, skoro sam pobierałeś i
nie wiesz. (to już śmieszne)

Wpisz sobie w google: uncnown file types

Linyx, z zasady - programy łapią pliki po header'ze(olewają rozszerzenia -
dosłownie, nie wiem jak jest z tymi spacjami końcowymi, spodziewam się, że
ucina). Jeśli załapie spakowany to i tak otworzy (przeglądarka, która ma to
zaimplementowane)

--
Artur
0 weeks 1 day 7 hours 2 minutes 27 seconds and 719 milliseconds.
"pl.comp.os.ms-windows.winnt"

Przemysław Ryk

unread,
Nov 12, 2013, 8:51:03 AM11/12/13
to
Dnia Sat, 9 Nov 2013 21:45:01 +0100, Grzegorz Niemirowski napisał(a):

> Przemysław Ryk <przemys...@gmail.com> napisał(a):
>> Czytałeś mój opis? Kopia z tego felernego folderu do innego ->
>> uruchomienie Windows -> próba odczytu _po skopiowaniu_ -> problem dalej
>> istnieje (według zgłaszającego).
>
> A gdzie on to kopiuje? Na ten dysk z archiwum czy na systemowy?
> Jak na mój gust, to zgłaszający coś ściemnia.

Z tego co wiem, to kopiowanie szło w obrębie tego samego dysku.

--
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ Hańba Ci, albowiem ledwo się gibiesz! (Król Julian, „Madagaskar”) ]

Przemysław Ryk

unread,
Nov 12, 2013, 8:51:03 AM11/12/13
to
Dnia Sat, 09 Nov 2013 22:16:21 +0100, Olek napisał(a):

> na początku jest komunikat:
> Can't read file header!
>
> Czyli nie znajduje prawidłowego nagłówka jotpega.
> Pod Linuksem format plików NIE jest rozpoznawany na podstawie
> rozszerzenia i dlatego to działa.
> W tych plikach może i są obrazki, ale nie w formacie jpg, a np. bmp lub
> dowolnym z innym, a jest ich całkiem sporo. Może to nawet są PDFy ;)
> Ktoś mógł zmienić rozszerzenia ręcznie.

To są JPEGi.

> Jeśli pliki są jednak w formacie jpg, to mogą mieć też nagłówek
> niestrawny dla Irfana.

Problem polega podobno na tym, że do tej pory się czytały, teraz się nie
czytają.

> Programy dla Linuksa bardzo często obsługują
> większy wachlarz formatów ale to nie jest żaden trop, bo nawet nie
> podałeś co zeznaje linuksowy program, na temat właściwości pliku, po
> jego otworzeniu. Proponuję sprawdzić co zeznaje linuksowy program.

To niestety nie mój dysk.

--
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ Męskie: „I dlaczego ona się obraziła? Przecież nic takiego nie ]
[ powiedziałem!” przypomina bardzo kobiece: „Nie wiem dlaczego się zepsuło?]
[ Ja tego nie ruszałam, samo się zrobiło!”. (JoeMonster.org) ]

Andrzej P. Wozniak

unread,
Nov 13, 2013, 2:36:19 PM11/13/13
to
Osoba podpisana jako Andrzej P. Wozniak <us...@poczta.onet.pl.invalid>
w artykule <news:5280438f$0$2144$6578...@news.neostrada.pl> pisze:

> …i w ten sposób przez przypadek po tylu latach odkryłem kolejny błąd w OE.
> Sprawdziłem – referencje koduje sam OE bez OEPT, oprócz tego koduje też
> inne pola (Newsgroups, FUT, Keywords) – sam zobacz (referencje obciąłem):
[...]
> OE w UTF-7 koduje też pole Reply-to, ale to trafia jako pole "To: " do
> oddzielnego emaila:
[...]
> Ciekawostka, prawda?

Znalazłem kolejne dwie ciekawostki z błędami:

1. Po zainstalowaniu bieżącyvh aktualizacji z Windows Update przestało
działać przetwarzanie treści (narzucanie stylu dla kolorowania i linków)
w oknie edycji wiadomości. Nie zmieniałem żadnych ustawień w OE ani w OEPT
i sprawdziłem, że pozostały niezmienione. Aktualizacji jeszcze nie cofałem.

2. W oknie edycji wiadomości po kliknięciu prawym przyciskiem myszy na link
wyświetla się menu kontekstowe zawierające opcję "Właściwości". Opcja ta
wywołuje bibliotekę mshtmler.dll i umożliwia zmianę typu linku, np. z
mailto: na news:, co byłoby bardzo przydatne, gdyby nie dwa ograniczenia:
* Informacje o hiperłączu (hiperlinku w najnowszych wersjach IE) nie są
dostępne ani w oknie odczytu wiadomości, ani w panelu podglądu. Możesz
spróbujesz to wywołanie dodać w OEPT?
* Lista dostępnych protokołów jest bez sensu spolszczona - zamiast "file:"
jest "plik:", a zamiast "news:" są "grupy dyskusyjne:". W IE6 było jeszcze
w porządku, popsuło się, kiedy wyrzucono zasoby do pliku mshtmler.dll.mui
(chyba w IE7) i tak jest do tej pory – i w IE8, i w IE11.
Plik zasobów oczywiście od razu poprawiłem, ale pożytku z tego wielkiego
nie ma, bo nie da się bezpośrednio poprawić interpretacji nazwy w postaci
cos@tam, która może być adresem emailowym bądź identyfikatorem wiadomości
czy załączonego obrazka (Content-ID).

Andrzej P. Wozniak

unread,
Nov 13, 2013, 1:58:16 PM11/13/13
to
Osoba podpisana jako ACMM-033 <valh...@interia.pl> w artykule
<news:l5ri72$mjl$1...@node1.news.atman.pl> pisze:

> Użytkownik "Andrzej P. Wozniak" <us...@poczta.onet.pl.invalid> napisał
> w wiadomości news:52813a77$1$2295$6578...@news.neostrada.pl...
>
>> ЗЫ. Swoją drogą niektóre błędy stały się zwyczajem i często widać celowe
>> pisanie bez przełączania klawiatury (jak na początku tego akapitu).
>
> Rosyjskie ZY, żaden kłopot.

Nie załapałeś. To miało być po łacinie. Rosyjski skrót ЗЫ nic nie znaczy
(a raczej nie znaczył w epoce przedinternetowej), znaczenie ma skrót
napisany łacińskimi literami znajdującymi się w tym samym miejscu
na standardowej klawiaturze peceta.

Andrzej P. Wozniak

unread,
Nov 13, 2013, 2:40:09 PM11/13/13
to
Osoba podpisana jako ACMM-033 <valh...@interia.pl> w artykule
<news:l5rh3d$ljh$1...@node1.news.atman.pl> pisze:

> Użytkownik "Andrzej P. Wozniak" <us...@poczta.onet.pl.invalid> napisał
> w wiadomości news:52813a77$0$2295$6578...@news.neostrada.pl...
>> Osoba podpisana jako ACMM-033 <valh...@interia.pl> w artykule
>> <news:l5mqfk$sqq$1...@node1.news.atman.pl> pisze:
>>
>>> No, czcionka, to widoczek, tak widać, jak ma w pliku schowane. A co do
>>> obsługi Unicode... to co powiesz, że takie hece czynił mi np. najnowszy
>>> WinRAR?
>> Najnowszy ile lat temu i w jakim systemie operacyjnym?
> W tym roku (pierwsza połowa), XP SP3.

Winrar 5.0 czy 3.x/4.x? Bezpośrednio czy poprzez Total Commandera?
Przypominam, że warto czytać, co się z zmieniło w nowych wersjach,
zwłaszcza że niektóre nowe opcje czy ustawienia domyślne są niekompatybilne
ze starymi.

>>> choć szesnastogigowe archiwa tworzy pięknie i już chyba
>>> nawet nie pluje o wielkość powyżej 2GB...
>> Możliwość pakowania plików większych niż 2 GB i tworzenia archiwów
>> większych niż 2 GB to są właśnie niektóre z rozszerzeń dodanych w
>> Winzipie.
> Możliwe, nie wykluczam... Za mało zdrowia mam, żeby zgłębiać to wszystko
> naraz. Przy okazji sztuka po sztue prześwietlę. W każdym razie, w menu
> dotyczącym pakowania ZIP mam tak:
> http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7153a77fb34faed0.html
> powyżej, ze znaczących opcji, mam siłę kompresji i opcję "Użyj ZIP-NT
> 2.01" odptaszoną i "Uzyj wewnętrznego pakera" zaznaczoną.

Total Commander korzysta z biblioteki Infozipa, którego autorzy dbają
o kompatybilność i nie wdrażają bezmyślnie wszystkich winzipowych
wynalazków.
Stąd na obrazku masz wybór - czy zapisywać nazwy unikodowe w UTF-8 zamiast
dotychczasowych nazw w jakiejś tam stronie kodowej (Winzip/Pkzip4.5),
czy bezpieczniej obok dotychczasowych nazw.

Grzegorz Niemirowski

unread,
Nov 13, 2013, 7:14:27 PM11/13/13
to
Andrzej P. Wozniak <us...@poczta.onet.pl.invalid> napisał(a):
> 1. Po zainstalowaniu bieżącyvh aktualizacji z Windows Update przestało
> działać przetwarzanie treści (narzucanie stylu dla kolorowania i linków)
> w oknie edycji wiadomości. Nie zmieniałem żadnych ustawień w OE ani w OEPT
> i sprawdziłem, że pozostały niezmienione. Aktualizacji jeszcze nie
> cofałem.

No super. Popsuli i nic nie powiedzieli. Ciekawe co ja mam z tym zrobić
według nich.

--
Grzegorz Niemirowski
http://www.grzegorz.net/
OE PowerTool i Outlook Express: http://www.grzegorz.net/oe/
Uptime: 0 days, 0 hours, 38 minutes and 41 seconds

ACMM-033

unread,
Nov 13, 2013, 8:25:54 PM11/13/13
to

Użytkownik "Andrzej P. Wozniak" <us...@poczta.onet.pl.invalid> napisał w
wiadomości news:5283d903$2$2279$6578...@news.neostrada.pl...
> Nie załapałeś. To miało być po łacinie. Rosyjski skrót ЗЫ nic nie znaczy
> (a raczej nie znaczył w epoce przedinternetowej), znaczenie ma skrót
> napisany łacińskimi literami znajdującymi się w tym samym miejscu
> na standardowej klawiaturze peceta.

OK, rozumiem, faktycznie, nie mam rosyjskiej klawiatury. Kiedyś dawno temu
kupiłem, ale się była rozsypała, chyba ze starości...

ACMM-033

unread,
Nov 13, 2013, 8:43:46 PM11/13/13
to

Użytkownik "Andrzej P. Wozniak" <us...@poczta.onet.pl.invalid> napisał w
wiadomości news:5283d903$4$2279$6578...@news.neostrada.pl...
>> W tym roku (pierwsza połowa), XP SP3.
>
> Winrar 5.0 czy 3.x/4.x? Bezpośrednio czy poprzez Total Commandera?

Najnowszy, najaktualniejszy, śjakieś 3-4 miesiące temu około Powiem tyle, że
to był skok z poprzedniej wersji x.xx, na x+1.xx, raczej piątka, na 99.9%,
znów zająłem drugą maszynę robotą, a tam to siedzi.
I bezpośrednio, i przez TC.

> Przypominam, że warto czytać, co się z zmieniło w nowych wersjach,
> zwłaszcza że niektóre nowe opcje czy ustawienia domyślne są
> niekompatybilne
> ze starymi.

Staram się okresowo weryfikować te ustawienia. Sprawdziłem i tym razem, były
takie, jak chciałem. Nie wykluczam, że coś przegapiłem... ale raczej takich
opcji unikodowych nie dostałem w oczy.

>> dotyczącym pakowania ZIP mam tak:
>> http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7153a77fb34faed0.html
>> powyżej, ze znaczących opcji, mam siłę kompresji i opcję "Użyj ZIP-NT
>> 2.01" odptaszoną i "Uzyj wewnętrznego pakera" zaznaczoną.
>
> Total Commander korzysta z biblioteki Infozipa, którego autorzy dbają
> o kompatybilność i nie wdrażają bezmyślnie wszystkich winzipowych
> wynalazków.
> Stąd na obrazku masz wybór - czy zapisywać nazwy unikodowe w UTF-8 zamiast
> dotychczasowych nazw w jakiejś tam stronie kodowej (Winzip/Pkzip4.5),
> czy bezpieczniej obok dotychczasowych nazw.

No, ja ustawiłem, żeby za każdym razem pytał. Z prostego względu - gdy coś
jest nie halo, to mi od razu wybija i wiem, że muszę się przyjrzeć, czy np.
nie jąknął się dekoder przy ściaganiu (zdarzało się). Inna sprawa, ze
załóżmy, mam sto pierdyliardów plików, kładę się zmęczony, przy piątym
pierdyliardzie już nie mogę, idę spać, do rana powinien skończyć. A tu się
okazuje rano, że gdybym doczekał minutę do szóstego, to by mi nie ugrzęzło
:). TC sam z siebie pytluje też, gdy coś jest nie-halo z nazwami plików, ale
nie na wszystkie jest taki wyczulony.
Daję zapisanie wszystkiego w unikodzie, bo przecież nie będę podstawiał
piętnastogigowego ZIPa systemowi, bo się zesra i gówno wypakuje. Zrobiłem
kiedyś próbę, czy może da sie choć trochę ominąć barierę 4 giga ZIPa w XP,
ani o bajt się nie da... A z godzinę się męczyłem, pies go ganiał, TC mi
wystarczy. A tenże unikod ładnie mi sie zwraca, gdy działam w drugą stronę,
baczyć muszę, aby ścieżka nie urosła wtedy ponad 259 znaków, bo wtedy różnie
bywa, jeśli ze znakami nazwy coś kwiczy. Jak nie kwiczy, to i 5 razy tyle
przyjmuje. Sprawdził się, to na nim działam.

Grzegorz Niemirowski

unread,
Nov 13, 2013, 8:53:14 PM11/13/13
to
Grzegorz Niemirowski <gnthe...@poczta.onet.pl> napisał(a):
> No super. Popsuli i nic nie powiedzieli. Ciekawe co ja mam z tym zrobić
> według nich.

Oddaję honor, informacja jest. Jednak odnosi się do IE11. Musieli po cichu
zrobić backport do IE8.
http://msdn.microsoft.com/en-us/library/ie/bg182625%28v=vs.85%29.aspx#legacyAPIs
Zaktualizowana binarka:
http://www.grzegorz.net/OE_PowerTool.zip

--
Grzegorz Niemirowski
http://www.grzegorz.net/
OE PowerTool i Outlook Express: http://www.grzegorz.net/oe/
Uptime: 0 days, 2 hours, 14 minutes and 44 seconds

artiun

unread,
Nov 14, 2013, 4:31:55 PM11/14/13
to
W dniu 2013-11-14 02:53, Grzegorz Niemirowski pisze:
> Grzegorz Niemirowski <gnthe...@poczta.onet.pl> napisał(a):
>> No super. Popsuli i nic nie powiedzieli. Ciekawe co ja mam z tym zrobić
>> według nich.
>
> Oddaję honor, informacja jest. Jednak odnosi się do IE11. Musieli po cichu
> zrobić backport do IE8.
> http://msdn.microsoft.com/en-us/library/ie/bg182625%28v=vs.85%29.aspx#legacyAPIs
>
> Zaktualizowana binarka:
> http://www.grzegorz.net/OE_PowerTool.zip
>
Chyba się umówili, mam Firefox'a i teraz na 25 nie działał CTRL+F
(szukanie), sprawdziłem na googlach, skończyło się powrotem na 24. Olewał
skrót całkowicie.

--
Artur
0 weeks 0 days 8 hours 28 minutes 26 seconds and 714 milliseconds.
"pl.comp.os.ms-windows.winnt"

Andrzej P. Wozniak

unread,
Nov 15, 2013, 8:49:12 AM11/15/13
to
Osoba podpisana jako Grzegorz Niemirowski <gnthe...@poczta.onet.pl>
w artykule <news:l61aeo$olp$1...@node1.news.atman.pl> pisze:

> Grzegorz Niemirowski <gnthe...@poczta.onet.pl> napisał(a):
>> No super. Popsuli i nic nie powiedzieli. Ciekawe co ja mam z tym zrobić
>> według nich.
> Oddaję honor, informacja jest. Jednak odnosi się do IE11. Musieli po
> cichu zrobić backport do IE8.

Czyli wszystko bez zmian. Stare jest be, nowe jest cacy, więc piszemy tylko
dobrze o najnowszej wersji i tylko źle o wersjach starszych, choć starsze
wersje też są poprawiane, a w nowych są błędy, których w starszych wersjach
nie ma.

> Zaktualizowana binarka:
> http://www.grzegorz.net/OE_PowerTool.zip

Działa w XP z IE8. Nie mam jak sprawdzić, czy działa z IE6, bo w Win2k
nie działa wcale podobnie jak poprzednia wersja. Ostatnia wersja działająca
w Win2k jest ze stycznia 2013 r. Poza tym wciąż muszę operować datami
zamiast sensownego numeru wersji.

Andrzej P. Wozniak

unread,
Nov 15, 2013, 8:51:51 AM11/15/13
to
Osoba podpisana jako ACMM-033 <valh...@interia.pl> w artykule
<news:l619si$o44$1...@node1.news.atman.pl> pisze:

> Użytkownik "Andrzej P. Wozniak" <us...@poczta.onet.pl.invalid> napisał
> w wiadomości news:5283d903$4$2279$6578...@news.neostrada.pl...

>> Winrar 5.0 czy 3.x/4.x? Bezpośrednio czy poprzez Total Commandera?
> Najnowszy, najaktualniejszy, śjakieś 3-4 miesiące temu około Powiem
> tyle, że to był skok z poprzedniej wersji x.xx, na x+1.xx, raczej
> piątka, na 99.9%, znów zająłem drugą maszynę robotą, a tam to siedzi.
> I bezpośrednio, i przez TC.

(Win)rar 5 ma zmiany w obsłudze stron kodowych udokumentowane, a TCmd 8.5
beta obecnie ma już unrar.dll z Winrara 5 i w kolejnych betach reaguje
poprawkami na każdą wychwyconą niekompatybilność. Możesz zajrzeć na forum
TCmd.

>> Total Commander korzysta z biblioteki Infozipa, którego autorzy dbają
>> o kompatybilność i nie wdrażają bezmyślnie wszystkich winzipowych
>> wynalazków.
>> Stąd na obrazku masz wybór - czy zapisywać nazwy unikodowe w UTF-8
>> zamiast dotychczasowych nazw w jakiejś tam stronie kodowej
>> (Winzip/Pkzip4.5), czy bezpieczniej obok dotychczasowych nazw.
> No, ja ustawiłem, żeby za każdym razem pytał. Z prostego względu - gdy
> coś jest nie halo, to mi od razu wybija i wiem, że muszę się przyjrzeć,
> czy np. nie jąknął się dekoder przy ściaganiu (zdarzało się). Inna
> sprawa, ze załóżmy, mam sto pierdyliardów plików, kładę się zmęczony,
> przy piątym pierdyliardzie już nie mogę, idę spać, do rana powinien
> skończyć. A tu się okazuje rano, że gdybym doczekał minutę do szóstego,
> to by mi nie ugrzęzło :).

TCmd 8.5 beta ma zreorganizowaną obsługę błędów kopiowania w ten sposób,
że najpierw robi wszystko, co się da zrobić bez błędów, a wszystkie pytania
do użytkownika zostawia na koniec. Tu też szczegóły realizacji w różnych
przypadkach są w miare mozliwości uzgadniane z użytkownikami. Inną
ciekawostką jest np. to, że po wyborze opcji "ignoruj wszystko" przy
natknięciu na każdy ignorowany plik słychać stosowny dźwięk (oczywiście,
jeśli są ustawione dźwięki w TCmd), już bez okienka dialogowego z wyborem
opcji.

Grzegorz Niemirowski

unread,
Nov 15, 2013, 9:00:34 AM11/15/13
to
Andrzej P. Wozniak <us...@poczta.onet.pl.invalid> napisał(a):
> Działa w XP z IE8. Nie mam jak sprawdzić, czy działa z IE6, bo w Win2k
> nie działa wcale podobnie jak poprzednia wersja. Ostatnia wersja
> działająca w Win2k jest ze stycznia 2013 r.

Już pisałem, że Win2k się nie zajmuję.

> Poza tym wciąż muszę
> operować datami zamiast sensownego numeru wersji.

I tak nie ma sensu nimi operować, bo kod jest w jednej wersji.

--
Grzegorz Niemirowski
http://www.grzegorz.net/
OE PowerTool i Outlook Express: http://www.grzegorz.net/oe/
Uptime: 1 day, 14 hours, 23 minutes and 24 seconds

ACMM-033

unread,
Nov 16, 2013, 8:24:31 AM11/16/13
to

Użytkownik "Andrzej P. Wozniak" <us...@poczta.onet.pl.invalid> napisał w
wiadomości news:5286276e$0$2185
...
> TCmd 8.5 beta ma zreorganizowaną obsługę błędów kopiowania w ten sposób,
> że najpierw robi wszystko, co się da zrobić bez błędów, a wszystkie
> pytania
> do użytkownika zostawia na koniec. Tu też szczegóły realizacji w różnych

Ja na razie do trudnych kopiować używam Unstoppable Copy...

> przypadkach są w miare mozliwości uzgadniane z użytkownikami. Inną
> ciekawostką jest np. to, że po wyborze opcji "ignoruj wszystko" przy
> natknięciu na każdy ignorowany plik słychać stosowny dźwięk (oczywiście,
> jeśli są ustawione dźwięki w TCmd), już bez okienka dialogowego z wyborem
> opcji.

Fajna sprawa, przelukam to sobie w wolnym czasie.
Liczę na dobre nowości w najnowszej wersji stabilnej.

666

unread,
Nov 16, 2013, 5:29:48 PM11/16/13
to
Ciekawe rzeczy się dzieją przy bardzo długich nazwach plików (bardzo często używam takich nazw, i nagle przy kopiowaniu po jakimś
czasie z miejsca w miejsce TC "każe" nazwy skracać).

-----
> TCmd

artiun

unread,
Nov 16, 2013, 8:18:45 PM11/16/13
to
W dniu 2013-11-16 23:29, 666 pisze:
Nie wiem czy to nadal aktualne, ale nie o nazwy (chyba) idzie, a o ścieżki.
Nazwy też mają ograniczoną długość. Jeśli zapisywane są unikodem, to na
polskie znaczki przypadają dwa bajty (na każdy). Ale mogę się mylić, jeśli
tak to proszę o sprostowanie.

--
Artur
0 weeks 2 days 12 hours 15 minutes 25 seconds and 707 milliseconds.
"pl.comp.os.ms-windows.winnt"

666

unread,
Nov 17, 2013, 1:45:49 PM11/17/13
to
Ścieżki w jakim sensie, że długie zagłębione?
IMHO chodzi mu o długie nazwy samych plików, zapisuję jakiś plik zwykle rtf lub pdf pod jakąś bardzo długą nazwą (to jest po prostu
zwykle pierwsze zdanie jakiegoś tekstu) i win nie protestuje, ale później przy przenoszeniu tego pliku w inne miejsce Total
Commanderem (z przyzwyczajenia, TC jest wygodniejszy do przenoszenia/kopiowania) pojawia się komunikat TC, że nazwa pliku jest za
długa.
No to skracam nazwę o kilka słów od końca zdania, aż zaakceptuje.
Specjalnej różnicy przy stosowaniu lub nie polskich liter w nazwie pliku nie zauważyłem.


-----
> Nie wiem czy to nadal aktualne, ale nie o nazwy idzie, a o ścieżki.
> Nazwy też mają ograniczoną długość.
> Jeśli zapisywane są unikodem, to na polskie znaczki przypadają dwa bajty.

Andrzej P. Wozniak

unread,
Nov 17, 2013, 4:36:28 PM11/17/13
to
Osoba podpisana jako ACMM-033 <valh...@interia.pl> w artykule
<news:l618r2$n4a$1...@node1.news.atman.pl> pisze:

> Użytkownik "Andrzej P. Wozniak" <us...@poczta.onet.pl.invalid> napisał w
> wiadomości news:5283d903$2$2279$6578...@news.neostrada.pl...
>> Nie załapałeś. To miało być po łacinie. Rosyjski skrót ЗЫ nic nie znaczy
>> (a raczej nie znaczył w epoce przedinternetowej), znaczenie ma skrót
>> napisany łacińskimi literami znajdującymi się w tym samym miejscu
>> na standardowej klawiaturze peceta.
> OK, rozumiem, faktycznie, nie mam rosyjskiej klawiatury.

W Windows XP jest klawiatura ekranowa - OnScreeen Keyboard, osk.exe.

Andrzej P. Wozniak

unread,
Nov 17, 2013, 4:35:22 PM11/17/13
to
Osoba podpisana jako Grzegorz Niemirowski <gnthe...@poczta.onet.pl>
w artykule <news:l659fk$saj$1...@node1.news.atman.pl> pisze:

> Andrzej P. Wozniak <us...@poczta.onet.pl.invalid> napisał(a):
>> Działa w XP z IE8. Nie mam jak sprawdzić, czy działa z IE6, bo w Win2k
>> nie działa wcale podobnie jak poprzednia wersja. Ostatnia wersja
>> działająca w Win2k jest ze stycznia 2013 r.
> Już pisałem, że Win2k się nie zajmuję.

Nie piszę do Ciebie prywatnie, tylko na grupę, gdzie wciąż są użytkownicy
Win2k, być może nawet wsród osób czytających na bieżąco ten wątek. Nie mam
Windows XP z IE6, Win98SE to NTG, a jednak przydałoby się wiedzieć, jak
działa OEPT z bibliotekami IE6.

>> Poza tym wciąż muszę
>> operować datami zamiast sensownego numeru wersji.
> I tak nie ma sensu nimi operować, bo kod jest w jednej wersji.

Ale program u różnych użytkowników NIE JEST.

Zwykły użytkownik (TM) nie zawsze aktualizuje programy na bieżąco, lecz
wie, że w menu "O programie…" można znaleźć informację o numerze wersji
wystarczającą dla pracownika pomocy technicznej czy zaprzyjaźnionego guru.
Z zestresowanego użytkownika i tak trudno wyciągnąć cokolwiek sensownego,
więc jakakolwiek dodatkowa przeszkoda przy próbie szybkiej diagnostyki przez
telefon może oznaczać koniecznosć wizyty osobistej w celu ustalenia stanu
rzeczy.

Naprawdę tak trudno dopisywać datę do numeru wersji? Co złego jest w numerze
4.5.yy.mmdd, np. 4.5.13.1114? Lubisz robić ludziom na złość czy boisz się
użyć cytatu z Tuwima – „całujcie mnie wszyscy w dupę”?

ACMM-033

unread,
Nov 17, 2013, 6:48:58 PM11/17/13
to

Użytkownik "Andrzej P. Wozniak" <us...@poczta.onet.pl.invalid> napisał w
wiadomości news:52893f58$0$2149$6578...@news.neostrada.pl...
>> OK, rozumiem, faktycznie, nie mam rosyjskiej klawiatury.
>
> W Windows XP jest klawiatura ekranowa - OnScreeen Keyboard, osk.exe.

A sprobuję...
ЗЫ
PS
Musiałem dołożyć język rosyjski, na szczęście pliki mam wgrane, wystarczyło
włączyć.

Grzegorz Niemirowski

unread,
Nov 17, 2013, 6:53:10 PM11/17/13
to
Andrzej P. Wozniak <us...@poczta.onet.pl.invalid> napisał(a):
> Nie piszę do Ciebie prywatnie, tylko na grupę, gdzie wciąż są użytkownicy
> Win2k, być może nawet wsród osób czytających na bieżąco ten wątek. Nie mam
> Windows XP z IE6, Win98SE to NTG, a jednak przydałoby się wiedzieć, jak
> działa OEPT z bibliotekami IE6.

Jakoś tych użytkowników nie widać. Poza tym nie mam obowiązku supportować
jakiegokolwiek systemu operacyjnego, szczególnie takiego, który ma na dziś
0,03% udziału w rynku. Już to tłumaczyłem i nie będę do tego wracać.

> Ale program u różnych użytkowników NIE JEST.
> Zwykły użytkownik (TM) nie zawsze aktualizuje programy na bieżąco, lecz
> wie, że w menu "O programie…" można znaleźć informację o numerze wersji
> wystarczającą dla pracownika pomocy technicznej czy zaprzyjaźnionego guru.
> Z zestresowanego użytkownika i tak trudno wyciągnąć cokolwiek sensownego,
> więc jakakolwiek dodatkowa przeszkoda przy próbie szybkiej diagnostyki
> przez telefon może oznaczać koniecznosć wizyty osobistej w celu
> ustalenia stanu rzeczy.

A co to ma wspólnego z OEPT? Nie ma żadnych zestresowanych użytkowników ani
telefonów. Maili też nie ma. Są tylko posty Twoje i czasem 1634Racine.

> Naprawdę tak trudno dopisywać datę do numeru wersji? Co złego jest w
> numerze 4.5.yy.mmdd, np. 4.5.13.1114?

Zrozum w końcu, że nie opłaca mi się wprowadzać systemu kontroli wersji dla
trzech użytkowników. A skoro nie ma systemu kontroli wersji, to wprowadzanie
takiej numeracji nie ma sensu. Jak tak strasznie Ci zależy, to mogę dodawać
jeszcze jeden numerek, o ile w ogóle jakieś nowe wersje OEPT powstaną.
Przypominam, że za 5 miesięcy kończy się wsparcie dla Windows XP.

> Lubisz robić ludziom na złość czy
> boisz się użyć cytatu z Tuwima – „całujcie mnie wszyscy w dupę”?

Powinienem zignorować taką wypowiedź ale dobra, odpowiem.
Czy naprawdę tak trudno pojąć, że nie mam obowiązku rozwijać tego programu?
Poświęciłem na niego setki godzin przez 11 lat całkowicie za darmo. Mimo, że
swego czasu używało go parę tysięcy osób, to może kilka zdobyło się na
"dziękuję". Dziś nie używa go praktycznie nikt. Nie pisz mi o robieniu
_ludziom_ na złość, bo problem dotyczy tylko jednej osoby - Ciebie. Nie
użyję cytatu „całujcie mnie wszyscy w dupę”, bo nie tak wygląda moje
podejście. Program napisałem dla siebie. Ponieważ w pewnym momencie swojego
sugestie zaczęły zgłaszać inne osoby, to te, które były sensowne i dające
się wykonać, spełniałem. I było tego sporo, w tym także Twoich sugestii. A
teraz wyskakujesz mi z całowaniem w dupę, bo nie uważam za senswone spełniać
jakiegoś Twojego żądania. W jakiś sposób wymyśliłeś sobie, że jestem Twoim
podwładnym i wyskakujesz mi z tekstami typu "masz nowe zadanie"
(52813a78$0$2295$6578...@news.neostrada.pl). Znajdź sobie programistę. Płać
mu za rozwój i utrzymanie produktu i sobie wymagaj tego czy owego. Ja
naprawdę nic nie muszę. Swoją drogą to ciekawe, że określasz samego siebie
słowami "ludzie" oraz "wszyscy".
Pragniesz idealnego świata i czepiasz się problemów w oprogramowaniu (nie
tylko moim jak zauważyłem). Mimo swojej dużej wiedzy i doświadczenia jakoś
jeszcze nie zauważyłeś, że nie żyjemy w idealnym świecie. Programowanie
kosztuje. Rozwiązanie niektórych problemów kosztuje bardzo dużo. Inne
problemy nie dają się odtworzyć. Próby odtworzenia też kosztują. Jak chcesz
mieć idealny soft to zapłać odpowiednio programiście. Jak nie chcesz tyle
wydawać, to zaakceptuj, że coś nie będzie działać. Ty zapłaciłeś zero
złotych. Za te zero złotych wymagasz nie tylko żeby OEPT był bezbłędny, ale
też żeby usuwał wszelkie błędy OE jakie znajdziesz, jak np. ten z UTF-7.
Tego dnia kiedy zgłosiłeś problem ze stylami, wróciłem od mieszkania o
pierwszej w nocy. Przeanalizowałem problem, który nie leżał po mojej stronie
i zrobiłem odpowiednie obejście. Przed trzecią miałeś poprawioną aplikację.
Jednak nie zdobyłeś się nawet na "dzięki", zamiast tego pieprzysz o
całowaniu w dupę. Mogłem OEPT w ogóle nie publikować i nawet byś o tym
programie nie wiedział. Z tego tytułu, że jednak zdecydowałem się go
opublikować, wymyśliłeś sobie, że jestem Ci coś winien. Jestem prywatną
osobą, nie muszę nic dla Ciebie robić. Pewnie wypada, żeby publikowane
oprogramowanie było odpowiedniej jakości. I ja o to przed 11 lat dbałem na
ile mogłem w swoim prywatnym czasie, więc nie będę się z tego tłumaczyć.
Przypominam też, że OE nie jest przystosowany do pracy z jakimikolwiek
pluginami i działa w pewnym sensie na zasadzie hacku, co ma swoje
konsekwencje.
Rozpisałem się, ale problem z Twoim podejściem jest już od dłuższego czasu i
trzeba było sobie pewne rzeczy wyjaśnić. Więcej nie mam do powiedzenia i nie
widzę sensu ciągnąć tego tematu.

--
Grzegorz Niemirowski
http://www.grzegorz.net/
OE PowerTool i Outlook Express: http://www.grzegorz.net/oe/
Uptime: 3 days, 23 hours, 8 minutes and 54 seconds

artiun

unread,
Nov 17, 2013, 10:33:54 PM11/17/13
to
W dniu 2013-11-18 00:53, Grzegorz Niemirowski pisze:
> Jakoś tych użytkowników nie widać. Poza tym nie mam obowiązku supportować
> jakiegokolwiek systemu operacyjnego, szczególnie takiego, który ma na dziś
> 0,03% udziału w rynku. Już to tłumaczyłem i nie będę do tego wracać.
Piszesz dla MS?
>
>> Naprawdę tak trudno dopisywać datę do numeru wersji? Co złego jest w
>> numerze 4.5.yy.mmdd, np. 4.5.13.1114?
Tu nie o daty idzie, google chyba masz.
>
> Zrozum w końcu, że nie opłaca mi się wprowadzać systemu kontroli wersji dla
> trzech użytkowników. A skoro nie ma systemu kontroli wersji, to wprowadzanie
> takiej numeracji nie ma sensu. Jak tak strasznie Ci zależy, to mogę dodawać
> jeszcze jeden numerek, o ile w ogóle jakieś nowe wersje OEPT powstaną.
> Przypominam, że za 5 miesięcy kończy się wsparcie dla Windows XP.
>
Tu nie idzie o ilość.
>> Lubisz robić ludziom na złość czy
>> boisz się użyć cytatu z Tuwima – „całujcie mnie wszyscy w dupę”?
A To akurat lubię, za treść.
>
> Powinienem zignorować taką wypowiedź ale dobra, odpowiem.
Resztę pominę, ze względu na to że to grupa.

--
Artur
0 weeks 3 days 14 hours 28 minutes 20 seconds and 210 milliseconds.
"pl.comp.os.ms-windows.winnt"

Grzegorz Niemirowski

unread,
Nov 18, 2013, 4:34:03 AM11/18/13
to
artiun <art...@spam.wp.pl> napisał(a):
> Piszesz dla MS?

Właśnie tłumaczyłem dla kogo powstał OEPT. Z MS nie mam nic wspólnego.

--
Grzegorz Niemirowski
http://www.grzegorz.net/
OE PowerTool i Outlook Express: http://www.grzegorz.net/oe/
Uptime: 4 days, 9 hours, 57 minutes and 3 seconds

ACMM-033

unread,
Nov 18, 2013, 5:36:05 AM11/18/13
to

Użytkownik "Grzegorz Niemirowski" <gnthe...@poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:l6cmur$hos$1...@node1.news.atman.pl...
> artiun <art...@spam.wp.pl> napisał(a):
>> Piszesz dla MS?
>
> Właśnie tłumaczyłem dla kogo powstał OEPT. Z MS nie mam nic wspólnego.

Ja to widzę tak: (założenia wnioskuję na podstawie przebiegu rozmowy, gdyż
nie używam dodatków do OE)
Używałem W98(SE).
Przez jakis czas, PO ZAKOŃCZENIU WSPARCIA, można było pobrać pomniejsze
choćby poprawki.
Nic by się nie stało, gdyby... Dobra, koniec wsparcia dla W2k, ale dlaczego
musi się to wiązać zaraz z tym, że się na owym W2k już tego nie uruchomi?
Zgoda, żeby to było "Nie wspieram W2k i już nie będę" nie ma sprawy i nie o
to jest pretensja, ale niech nie będzie blokowane uruchomienie tam tego!
Info przy starcie, że "wsparcie zakończone, uruchamiasz na własną
odpowiedzialność!". Mam stary komputer serwerowy z dyskiem "scuzzy", na
razie w rozsypce, ale chcę go znów złożyć, gdzie więcej, niż W2k NIE WŁOŻĘ,
choćbym się zesrał rzadką kupą na dywan u Królowej Angielskiej, okraszając
to wiązanką hałaśliwych bengali. Nie i już, wywala niebieski ekran, już w
trakcie instalacji. Tak, wiem, że system nie wspierany równa się ryzyku,
że..., ..., ..., ale jestem tego świadom i sam zadbam o bezpieceństwo.
Serwerowca zamierzam wykorzystać z NT4 w pewnym mocno konkretnym celu, do
którego ów NT4 nada się znakomicie. (tylko muszę zdobyć długie SIMMy z
parzystością, he he) :))

Grzegorz Niemirowski

unread,
Nov 18, 2013, 5:48:55 AM11/18/13
to
ACMM-033 <valh...@interia.pl> napisał(a):
> Nic by się nie stało, gdyby... Dobra, koniec wsparcia dla W2k, ale
> dlaczego musi się to wiązać zaraz z tym, że się na owym W2k już tego
> nie uruchomi? Zgoda, żeby to było "Nie wspieram W2k i już nie będę" nie
> ma sprawy i nie o to jest pretensja, ale niech nie będzie blokowane
> uruchomienie tam tego!

Przecież nic nie jest specjalnie blokowane.

--
Grzegorz Niemirowski
http://www.grzegorz.net/
OE PowerTool i Outlook Express: http://www.grzegorz.net/oe/
Uptime: 4 days, 11 hours, 10 minutes and 30 seconds

artiun

unread,
Nov 18, 2013, 2:59:10 PM11/18/13
to
W dniu 2013-11-18 11:36, ACMM-033 pisze:
>
> Użytkownik "Grzegorz Niemirowski" <gnthe...@poczta.onet.pl> napisał w
> wiadomości news:l6cmur$hos$1...@node1.news.atman.pl...
>> artiun <art...@spam.wp.pl> napisał(a):
>>> Piszesz dla MS?
>>
>> Właśnie tłumaczyłem dla kogo powstał OEPT. Z MS nie mam nic wspólnego.
>
> Ja to widzę tak: (założenia wnioskuję na podstawie przebiegu rozmowy, gdyż
> nie używam dodatków do OE)
> Używałem W98(SE).
> Przez jakis czas, PO ZAKOŃCZENIU WSPARCIA, można było pobrać pomniejsze
> choćby poprawki.
> Nic by się nie stało, gdyby... Dobra, koniec wsparcia dla W2k, ale dlaczego
> musi się to wiązać zaraz z tym, że się na owym W2k już tego nie uruchomi?
> Zgoda, żeby to było "Nie wspieram W2k i już nie będę" nie ma sprawy i nie o
> to jest pretensja, ale niech nie będzie blokowane uruchomienie tam tego!
> Info przy starcie, że "wsparcie zakończone, uruchamiasz na własną
> odpowiedzialność!".
dokładnie.
Mam stary komputer serwerowy z dyskiem "scuzzy", na
możesz i 95 - kto Ci broni
> razie w rozsypce, ale chcę go znów złożyć, gdzie więcej, niż W2k NIE WŁOŻĘ,
możesz XP'ka
> choćbym się zesrał rzadką kupą na dywan u Królowej Angielskiej, okraszając
ostro
> to wiązanką hałaśliwych bengali. Nie i już, wywala niebieski ekran, już w
> trakcie instalacji. Tak, wiem, że system nie wspierany równa się ryzyku,
> że..., ..., ..., ale jestem tego świadom i sam zadbam o bezpieceństwo.
> Serwerowca zamierzam wykorzystać z NT4 w pewnym mocno konkretnym celu, do
> którego ów NT4 nada się znakomicie. (tylko muszę zdobyć długie SIMMy z
> parzystością, he he) :))
i dobrze.
Trudno, nic nie pomogę, ale popieram. No może te ostre.. :)



--
Artur
0 weeks 4 days 6 hours 53 minutes 38 seconds and 398 milliseconds.
"pl.comp.os.ms-windows.winnt"

Mark

unread,
Nov 18, 2013, 6:01:48 PM11/18/13
to
Grzegorz Niemirowski <gnthe...@poczta.onet.pl> w wiadomości
news:l6crbg$mse$1...@node1.news.atman.pl napisał(a):
Wlaśnie odkrylem błąd w OEPT 4.5
Przy próbie wysłania wiadomości jako załącznik (PPM –> Prześlij dalej
jako załącznik) pojawia się błąd 'Invalid procedure call or argument' i
trzeba program ubijać z poziomu Menedzera zadań bo nic się z nim już nie
da zrobić.
Dzieje się tak tylko w przypadku próby przesłania w ten sposób
pojedyńczej wiadomości, w przypadku dwóch lub więcej ten problem nie
występuje.
System Windows 8.1, Windows Mail wersja z Visty SP2.
--
Mark
kei...@pnet.pl
kei...@onet.pl

Grzegorz Niemirowski

unread,
Nov 18, 2013, 6:29:48 PM11/18/13
to
Mark <ten...@pnet.pl> napisał(a):
Dzięki. Widzę to też na Windows 7. Zobaczę co da się zrobić.

--
Grzegorz Niemirowski
http://www.grzegorz.net/
OE PowerTool i Outlook Express: http://www.grzegorz.net/oe/
Uptime: 4 days, 23 hours, 54 minutes and 10 seconds

Grzegorz Niemirowski

unread,
Nov 19, 2013, 11:44:44 AM11/19/13
to
Grzegorz Niemirowski <gnthe...@poczta.onet.pl> napisał(a):
> Dzięki. Widzę to też na Windows 7. Zobaczę co da się zrobić.

Poprawione.
http://www.grzegorz.net/oe/bin/OE_PowerTool.msi

--
Grzegorz Niemirowski
http://www.grzegorz.net/
OE PowerTool i Outlook Express: http://www.grzegorz.net/oe/
Uptime: 5 days, 17 hours, 9 minutes and 29 seconds

ACMM-033

unread,
Nov 19, 2013, 7:07:22 PM11/19/13
to

Użytkownik "artiun" <art...@spam.wp.pl> napisał w wiadomości
news:528a722f$0$2187$6578...@news.neostrada.pl...
>> razie w rozsypce, ale chcę go znów złożyć, gdzie więcej, niż W2k NIE
>> WŁOŻĘ,
> możesz XP'ka

NIE MOGĘ! Już pisałem - NIC powyżej W2k NIE WEJDZIE!
(Komputer to Globalyst 730, płyta Augusta - nie mam pod ręką numeru, bardzo
kapryśna, na dwa procki MMX.)

>> choćbym się zesrał rzadką kupą na dywan u Królowej Angielskiej,
>> okraszając
> ostro

To było podkreślenie, jak bardzo się nie da. Na serio, Królową Angielską
bardzo szanuję i nigdy bym się na taki numer w rzeczywistości nie zdobył.

>> Serwerowca zamierzam wykorzystać z NT4 w pewnym mocno konkretnym celu, do
>> którego ów NT4 nada się znakomicie. (tylko muszę zdobyć długie SIMMy z
>> parzystością, he he) :))
> i dobrze.
> Trudno, nic nie pomogę, ale popieram. No może te ostre.. :)

Można to nabyć, mają na giełdzie takie badziewia, stosownie sobie za to
licząc. Uskrobię i kupię, jak z innymi się uporam rzeczami.

artiun

unread,
Nov 20, 2013, 7:03:28 AM11/20/13
to
W dniu 2013-11-20 01:07, ACMM-033 pisze:
>
> Można to nabyć, mają na giełdzie takie badziewia, stosownie sobie za to
> licząc. Uskrobię i kupię, jak z innymi się uporam rzeczami.
>
Dostałem w spadku coś takiego: PA61 (płyta), długo mi zeszło na
identyfikacji, jasno było tylko revision. Może dlatego tak zeszło, bo
szukałem firmy. Nie wyrzucę, bo jako maszyna do pisania może się nadać :)

--
Artur
0 weeks 0 days 18 hours 35 minutes 27 seconds and 667 milliseconds.
"pl.comp.os.ms-windows.winnt"

1634Racine

unread,
Jan 2, 2014, 10:12:41 PM1/2/14
to
Grzegorz Niemirowski in news:l6bldp$gi4$1...@node1.news.atman.pl
[........................]
> A co to ma wspólnego z OEPT? Nie ma żadnych zestresowanych użytkowników
> ani telefonów. Maili też nie ma. Są tylko posty Twoje i czasem
> 1634Racine.

1.
fakt ,wiernym kibicem powertoola jestem. I ciagle 4.4, bo 4.5 na xpsp3
powoduje przy zamykaniu zawieszenie (w tle) powertoola (sslhelper?), ale tez
(to z kolei jest i przy 4.4) samoistne wlaczanie powertoola, czyli trzeba go
zamykac dwa razy. Ale nic to, jak byki beda za bardzo upierdliwe,
przesiadziemy sie do trabanta :)

No dobra, to teraz (3 styczen) przechodze na najnowsza wersje, bo mi sie
kolorowanie skopalo,

btw:
uzywasz powertoola na w7 + windows mail (czy cos w tym stylu)?

2.
swoja droga: kto wie ilu tych uzytkownikow powertoola jest...


> Powinienem zignorować taką wypowiedź ale dobra, odpowiem.


dziwne, mnie sie zawsze zdawalo,ze z Wozniakiem w jednej firmie pracujecie i
jeden jest kierownikiem,a drugi cierpliwym podwladnym :)
ale numer...


1634Racine

unread,
Jan 2, 2014, 10:00:26 PM1/2/14
to
Grzegorz Niemirowski in news:l6g4jj$7ja$1...@node1.news.atman.pl
> Grzegorz Niemirowski <gnthe...@poczta.onet.pl> napisał(a):
>> Dzięki. Widzę to też na Windows 7. Zobaczę co da się zrobić.
> Poprawione.
> http://www.grzegorz.net/oe/bin/OE_PowerTool.msi



czy jesli to cudo msi zainstaluje, zbiore zainstalowane pliki (zakladam,ze
beda w jednym katalogu) do jakiegos osobnego KATALOGU, nastepnie odinstaluje
powertoola - moge potem korzystac juz tylko z plikow z KATALOGU, tak,jakbys
udostepnil oe powertoola w jakims zip? chodzi mi o to, czy KATALOG moze
"robic" za portable.



Grzegorz Niemirowski

unread,
Jan 3, 2014, 11:09:53 AM1/3/14
to
1634Racine <16...@Racine.pl> napisał(a):
>> http://www.grzegorz.net/oe/bin/OE_PowerTool.msi
> czy jesli to cudo msi zainstaluje, zbiore zainstalowane pliki
> (zakladam,ze beda w jednym katalogu) do jakiegos osobnego KATALOGU,
> nastepnie odinstaluje powertoola - moge potem korzystac juz tylko z
> plikow z KATALOGU, tak,jakbys udostepnil oe powertoola w jakims zip?
> chodzi mi o to, czy KATALOG moze "robic" za portable.

To zależy. OE_PowerTool.exe wymaga msvbvm60.dll oraz mswinsck.ocx. To są
microsoftowe biblioteki i mogą być używane przez inne aplikacje, więc
możliwe, że po deinstalacji zostaną w systemie.
MSI można też sobie rozpakować.

--
Grzegorz Niemirowski
http://www.grzegorz.net/
OE PowerTool i Outlook Express: http://www.grzegorz.net/oe/
Uptime: 20 days, 20 hours, 48 minutes and 34 seconds

Grzegorz Niemirowski

unread,
Jan 3, 2014, 11:15:09 AM1/3/14
to
1634Racine <16...@Racine.pl> napisał(a):
> 1.
> fakt ,wiernym kibicem powertoola jestem. I ciagle 4.4, bo 4.5 na xpsp3
> powoduje przy zamykaniu zawieszenie (w tle) powertoola (sslhelper?), ale
> tez (to z kolei jest i przy 4.4) samoistne wlaczanie powertoola, czyli
> trzeba go zamykac dwa razy. Ale nic to, jak byki beda za bardzo
> upierdliwe, przesiadziemy sie do trabanta :)
> No dobra, to teraz (3 styczen) przechodze na najnowsza wersje, bo mi sie
> kolorowanie skopalo,
> btw:
> uzywasz powertoola na w7 + windows mail (czy cos w tym stylu)?

Nie, XP i OE. Ale na W7 i WM też powinien działać poprawnie.

> 2.
> swoja droga: kto wie ilu tych uzytkownikow powertoola jest...

OEPT nie ma żadnych funkcji informujących mnie o jego instalacji czy też
działaniu, więc liczby użytkowników nie da się określić. Ale jest ich
wyraźnie coraz mniej.

>> Powinienem zignorować taką wypowiedź ale dobra, odpowiem.
> dziwne, mnie sie zawsze zdawalo,ze z Wozniakiem w jednej firmie
> pracujecie i jeden jest kierownikiem,a drugi cierpliwym podwladnym :)
> ale numer...

No właśnie :)

--
Grzegorz Niemirowski
http://www.grzegorz.net/
OE PowerTool i Outlook Express: http://www.grzegorz.net/oe/
Uptime: 20 days, 20 hours, 50 minutes and 58 seconds

1634Racine

unread,
Jan 3, 2014, 5:34:25 PM1/3/14
to
Grzegorz Niemirowski in news:la6nnl$3ad$1...@node2.news.atman.pl
[...............]
>> uzywasz powertoola na w7 + windows mail (czy cos w tym stylu)?
> Nie, XP i OE. Ale na W7 i WM też powinien działać poprawnie.

to TY jeszcze na xp?? :) pewnie jakis wirtual...




1634Racine

unread,
Jan 3, 2014, 5:35:45 PM1/3/14
to
Grzegorz Niemirowski in news:la6nch$2rm$1...@node2.news.atman.pl
[.....]
> OE_PowerTool.exe wymaga msvbvm60.dll oraz mswinsck.ocx. To są microsoftowe
> biblioteki i mogą być używane przez inne aplikacje, więc możliwe, że po
> deinstalacji zostaną w systemie.

poki co mam w system32 (xpsp3)
(rozumiem,ze nie sa na stale systemowymi)

> MSI można też sobie rozpakować.

i wowczas jest tak:

OE_PowerTool.dll
OE_PowerTool.exe
SSLHelper.exe
styles.css
System Folder <===== tutaj sa w/w dwa pliki; czyli dla bezpieczenstwa ten
katalog + 4 wyzej pliki tworza portable, tak?

(czy moze prosciej: te 4 pliki do jednego katalogu z msvbvm60.dll oraz
mswinsck.ocx
ulokowac?)

artiun

unread,
Jan 3, 2014, 5:48:59 PM1/3/14
to
W dniu 2014-01-03 23:35, 1634Racine pisze:
>> MSI można też sobie rozpakować.
>
> i wowczas jest tak:
>
> OE_PowerTool.dll
> OE_PowerTool.exe
> SSLHelper.exe
> styles.css
> System Folder <===== tutaj sa w/w dwa pliki; czyli dla bezpieczenstwa ten
> katalog + 4 wyzej pliki tworza portable, tak?
>
> (czy moze prosciej: te 4 pliki do jednego katalogu z msvbvm60.dll oraz
> mswinsck.ocx
> ulokowac?)
Można rozpakować, ale to: "mswinsck.ocx" nie jest biblioteką w sensie .dll.
To trzeba zarejestrować w systemie!
Wszystko wpakuj do jednego katalogu, zarejestruj ocx'a, zadziała!

--
Artur
0 weeks 0 days 10 hours 47 minutes 0 seconds and 868 milliseconds.
"pl.comp.os.ms-windows.winnt"

Grzegorz Niemirowski

unread,
Jan 3, 2014, 8:09:20 PM1/3/14
to
1634Racine <16...@Racine.pl> napisał(a):
> to TY jeszcze na xp?? :) pewnie jakis wirtual...

Tak, VirtualBox.

--
Grzegorz Niemirowski
http://www.grzegorz.net/
OE PowerTool i Outlook Express: http://www.grzegorz.net/oe/
Uptime: 21 days, 5 hours, 50 minutes and 7 seconds

artiun

unread,
Jan 4, 2014, 4:23:12 AM1/4/14
to
W dniu 2014-01-03 04:12, 1634Racine pisze:

>
> dziwne, mnie sie zawsze zdawalo,ze z Wozniakiem w jednej firmie pracujecie i
> jeden jest kierownikiem,a drugi cierpliwym podwladnym :)
> ale numer...
>

Dobre :) Obydwaj w jednej firmie, nie możliwe :)



--
Artur
0 weeks 0 days 21 hours 22 minutes 20 seconds and 869 milliseconds.
"pl.comp.os.ms-windows.winnt"
0 new messages