Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Total Commander - jak zbiorczo usunąć z nazw plików 6 pierwszych znaków?

2,213 views
Skip to first unread message

JaNus

unread,
Aug 31, 2017, 7:06:25 PM8/31/17
to
Coś mi źle się zapisały (gdzie tkwił błąd? To już nie ważne, po
ptokach!). I na początku każdego pliku *.mp3 jest zbędny dopisek:
MP3 -
razem z dwiema spacjami to 6 znaków. Jak skłonić Totalnego, aby mi je
usunął? Wiem, że trzeba zapewne użyć "znaków-blanków", i podejrzewam,
że, wg starej konwencji, powinny to chyba być pytajniki. Czyli zakładam,
że polecenie powinno mieć taką postać:
??????*.mp3 —> *.mp3
Czy tak? Bo jak pobłądzę, i Totalny źle zrozumie, to mi z tych (ważnych)
nazw usunąć może więcej, niż chcę! Pomóżcie!

--
Nie interesujesz się polityką? To lekkomyślne chowanie głowy w piasek!
Wszak polityka interesuje się tobą i tak, a rządzący też się interesują,
głównie zawartością twojego portfela. Dlatego zachowaj czujność!

ąćęłńóśźż

unread,
Aug 31, 2017, 7:36:22 PM8/31/17
to
Files -> Multi-Rename_Tool -> Search_&_Replace.
Wpisz w odpowiednie pola co Ci się podoba.
I po co pytajniki, skoro możesz Search_for: "MP3 - ", a Replace_with zostawić puste?


-----

HF5BS

unread,
Aug 31, 2017, 7:48:43 PM8/31/17
to

Użytkownik "JaNus" <bez@adresu> napisał w wiadomości
news:59a89658$0$5160$6578...@news.neostrada.pl...
> Coś mi źle się zapisały (gdzie tkwił błąd? To już nie ważne, po
> ptokach!). I na początku każdego pliku *.mp3 jest zbędny dopisek:
> MP3 -
> razem z dwiema spacjami to 6 znaków. Jak skłonić Totalnego, aby mi je
> usunął? Wiem, że trzeba zapewne użyć "znaków-blanków", i podejrzewam,
> że, wg starej konwencji, powinny to chyba być pytajniki. Czyli zakładam,
> że polecenie powinno mieć taką postać:
> ??????*.mp3 —> *.mp3
> Czy tak? Bo jak pobłądzę, i Totalny źle zrozumie, to mi z tych (ważnych)
> nazw usunąć może więcej, niż chcę! Pomóżcie!

Już objaśniam.
Zaznacz wszystkie. Rozumiem, że wszędzie jest to te 6 znaków na początku?
To bardzo prosto.
Po zaznaczeniu, wywołujesz narzędzzie masowej zamiany nazw (wbrew pozorom,
bardzo dużo umiejące) skrótem CTRL-M.
Pojawi się okienko, gdzie będziesz mieć w lewym górnym rogu coś, co nazywa
się Matryca zamiany, na zrzucie wskazuje to kursor.
https://images82.fotosik.pl/778/8ecc6c8a26f59d39.png
Edytujesz [N], robisz z tego [N7-], co oznacza, że nazwa po zamianie będzie
od siódmego znaku, pierwsze sześć zostanie zatem ucięte.
Zatwierdzasz, zrobione.
Zanim zatwierdzisz, na dole masz listę, jak jest przed i jak będzie po
zamianie, możesz przed zatwierdzeniem dowolnie edytować filtry, aby uzyskać
satysfakcjonujący wynik. Uwaga - wielkość liter ustawiających filtry ma
ogromne znaczenie! Nie wstaw małego "n" w miejsce duzego "N", bo się
skiepści - małe "n" oznacza, że nazwa wystąpi razem ze ścieżką dostępu,
liczba działa tak samo, jak przy "N" dużym. To narzędzie ma dużo, dużo
większe możliwości, np. uciąć nie pierwsze, ale ostatnie N liter z nazwy.
No jak, nie było tak strasznie, co nie? :))

--
Psy kochają przyjaciół i gryzą wrogów,
w odróżnieniu od ludzi, którzy niezdolni są do czystej miłości
i zawsze muszą mieszać miłość z nienawiścią.
(C) Zygmunt Freud.

JaNus

unread,
Sep 1, 2017, 1:36:38 PM9/1/17
to
W dniu 2017-09-01 o 01:48, HF5BS pisze:
> Już objaśniam (---)
>
No rewelacja! Wielkie dzięki, oszczędziłeś mi kilku godzin robótek ręcznych.

> To narzędzie ma dużo, dużo większe możliwości, np. uciąć nie
> pierwsze, ale ostatnie N liter z nazwy.
>
W jakiejś wolniejszej chwili wrzuć info, jak ustawić filtry do tej
kombinacji. I może też maskę, na usunięcie jakiegoś "wrostka", czyli
frazy (kilku liter), który w dużej ilości plików występuje nieco
chaotycznie: a to 7-xyz-12 (liczby określają ilości znaków, przed, i po,
zaś xyz to "zbędna" fraza), a to 9-xyz-5, a to jeszcze inaczej. Bo w
plikach muzycznych jak raz, takie zbędne "wrostki" są dość częste.

Roman Tyczka

unread,
Sep 1, 2017, 4:38:31 PM9/1/17
to
On Fri, 1 Sep 2017 19:36:37 +0200, JaNus wrote:

> W jakiejś wolniejszej chwili wrzuć info, jak ustawić filtry do tej
> kombinacji. I może też maskę, na usunięcie jakiegoś "wrostka", czyli
> frazy (kilku liter), który w dużej ilości plików występuje nieco
> chaotycznie: a to 7-xyz-12 (liczby określają ilości znaków, przed, i po,
> zaś xyz to "zbędna" fraza), a to 9-xyz-5, a to jeszcze inaczej. Bo w
> plikach muzycznych jak raz, takie zbędne "wrostki" są dość częste.

Poczytaj o wyrażeniach regularnych, nimi zrobisz wszystko. Są opisane nawet
w helpie do TC.

--
pozdrawiam
Roman Tyczka

HF5BS

unread,
Sep 1, 2017, 5:50:19 PM9/1/17
to

Użytkownik "JaNus" <bez@adresu> napisał w wiadomości
news:59a99aa4$0$15186$6578...@news.neostrada.pl...
>W dniu 2017-09-01 o 01:48, HF5BS pisze:
>> Już objaśniam (---)
>>
> No rewelacja! Wielkie dzięki, oszczędziłeś mi kilku godzin robótek
> ręcznych.
>
>> To narzędzie ma dużo, dużo większe możliwości, np. uciąć nie
>> pierwsze, ale ostatnie N liter z nazwy.
>>
> W jakiejś wolniejszej chwili wrzuć info, jak ustawić filtry do tej
> kombinacji. I może też maskę, na usunięcie jakiegoś "wrostka", czyli
> frazy (kilku liter), który w dużej ilości plików występuje nieco
> chaotycznie: a to 7-xyz-12 (liczby określają ilości znaków, przed, i po,
> zaś xyz to "zbędna" fraza), a to 9-xyz-5, a to jeszcze inaczej. Bo w
> plikach muzycznych jak raz, takie zbędne "wrostki" są dość częste.

Wszystko masz objaśnione w helpie - F1, w spisie treści Operation > Multi
rename tool > klikasz na link na samym dole.
Można też z narzędzia wcisnąć F1 i od razu pokaże objaśnienie. Masz je też
pokrótce w malutkich przyciskach pomiędzy większymi po lewej stronie.
Zainteresuj się też tym, co dostaniesz po naciśnięciu przycisku wtyczka,
trochę przaśne, ale może się przydać.
Oczywiście, wrostki też powinny się dać tym narzędziem. Najprościej przez
wyszukanie ciągu znaków w sekcji Szukaj & Zamień, można cyzelować. Czasem
korzystam, jak trzeba z nazwy wywalić. Trzeba jednak uważać, bo może się
zdarzyć, że sporny fragment może wystąpić jako część rzeczywistej,
potrzebnej nazwy pliku i narzędzie zmieni oba, bo nie wie, czy i które nam
potrzebne. Po to też jest sekcja przedstawiająca listę plików przed i po.
Możesz sobie cyzelować i jak PO pokaże to, czego chcesz, zatwierdzić. Czasem
bywa, że szybciej pójdzie rozbić proces zamiany na dwa mniejsze, niż od razu
brać całość i pietruszyć się z dopieszczaniem masek i wyrażeń regularnych,
to też warto pamiętać.
W starych TC, znanych pod nazwą Windows Commander, narzędzie wywołuje się
OIDP, skrótem CTRL-T, obecnie przeznaczonym na dodawanie zakładki do okna,
co też jest rzeczą bardzo przydatną, pozwala rozbić obsługę plików na
więcej, niż dwa panele, choć tylko dwa są widzialne naraz. Zamykanie
zakładki CTRL-W. PPM na zakładce dostajesz proste narzędzie do zarządzania
nimi, włącznie z zamykaniem zdublowanych. Z innych przydatnych narzędzi,
korzystam z wyszukiwarki dubletów, która też ma kilka ciekawych opcji, z
których na codzień się nie korzysta. Synchronizator katalogów pozwala szybko
i wygodnie (uwaga, trzeba go ustawić, ale to proste kilka ptaszków)
porównać, czy dwa katalogi zawierają takie same pliki, porównując ich
zawartość. Niebywale pomocne przy porządkowaniu wielu katalogów. Wreszcie,
TC na niebywale wygodną opcję, dzięki której pewną rzecz, co w Eksploratorze
bujałbyś się cały dzień, jeśli nie dłużej, w TC załatwiasz w kilka minut -
jeśli potrzebujesz, do jednego katalogu przenieść/skopiować np. 50 tysięcy
plików i identycznej nazwie, ale musisz mieć je wszystkie, w eksploratorze
zesrasz się ze starości, zmieniając indywidualnie nazwę każżdego, a i tak
ryzykujesz, że się pogubisz, podublujesz, ominiesz coś. A realizując wklejkę
z użyciem TC (max 65535 plików naraz) do panelu w nim, możesz skorzystać z
narzędzia, które automatycznie pozmienia nazwy plików po istniejących, czy
po kopiowanych. TC wkleja pliki, a ty siedzisz wygodnie i się patrzysz, jak
wkleja zawartość.
To tyle z cyklu Total Commander nieznany, co może kieryś uratować tyłek. A
to zaledwie cząstka tego, co TC umie, a jest to na codzień nieznane, a
bardzo wygodne i przyjazne użytkownikowi. Stąd też warto zakładać najnowszą
wersję programu. I tu przytyk do najnowszych Wind - TC, unowocześniając sie,
nie zmienia dotychczasowych przyzwyczajeń użytkowników, kto się przyzwycaił
do WC 3.0 (jeszcze tak się nazywał), jeszcze FTP nie miał, to nadal się nie
zgubi, będzie miał w TC9.0a to, co miał w WC 3.0. Nowe opcje dochodzą, nie
usuwając starych, sporadycznie tylko zdarzy się, że jakaś możliwość
przeskoczy w inne miejsce, ale nie zginie. Jak narzędzie wołane kiedyś
CTRL-T, a dziś CTRL-M, które ci się tak bardzo spodobało. Poćwicz na nim,
tylko siedź, bo możliwości potrafią niekiedy wbić w ziemię, mimo w sumie
prostoty.

JaNus

unread,
Sep 3, 2017, 5:34:26 AM9/3/17
to
W dniu 2017-09-01 o 23:50, HF5BS pisze:
> Synchronizator katalogów pozwala szybko i wygodnie (uwaga, trzeba go
> ustawić, ale to proste kilka ptaszków) porównać, czy dwa katalogi
> zawierają takie same pliki, porównując ich zawartość.
>
Ano coś w tym moim (8.51a final) TC owo porównywanie działa wadliwie. No
bo skopiować chciałem sporo plików na krążek DVD, no i część się nie
zmieściła. Nic to, harcerz ma "sprawność w operowaniu TC", więc biorę ci
ja ten krążek, i porównać każę totalnemu z katalogiem, skąd nastąpiło
kopiowanie, spodziewając się, że podświetlone zostaną tylko te pliki w
macierzystym katalogu, których na krążku nie ma. A tu - niespodzianka!
Po primo na krążku niektóre pliki też się zaświeciły, tak, jakby np.
miały inną długość, bądź czas utworzenia, a przecież dotyczyłoby to
*wszystkich* skopiowanych plików, bo operacja była jedna, więc jej
parametry były identyczne.

A do tego, po secundo - w owym katalogu "pozapalały się" i *niektóre" te
pliki, co to na dyskietce już się znalazły. Ki diabeł? Co zrobić, droga
redakcjo?

> kto się przyzwycaił do WC 3.0 (jeszcze tak się nazywał)
>
A czy pierwszym produktem nie był Norton Commander (by Jan Socha)? Potem
został sprzedany, następnie firma właścicielska wykupiona, i chyba był
dalsze "przekształcenia własnościowe"...

HF5BS

unread,
Sep 3, 2017, 9:33:50 AM9/3/17
to

Użytkownik "JaNus" <bez@adresu> napisał w wiadomości
news:59abcca0$0$660$6578...@news.neostrada.pl...
>W dniu 2017-09-01 o 23:50, HF5BS pisze:
>> Synchronizator katalogów pozwala szybko i wygodnie (uwaga, trzeba go
>> ustawić, ale to proste kilka ptaszków) porównać, czy dwa katalogi
>> zawierają takie same pliki, porównując ich zawartość.
>>
> Ano coś w tym moim (8.51a final) TC owo porównywanie działa wadliwie. No

Stary już (obecnie 9.0a)... Chociaż bywają starsze... W paczkach typu power
pack, czy ultima prime, wystarczy podmienić plik główny programu.
Coś było w którejś z notek, że była jakaś wada, nie wiem, czy w
porównywaniu, czy z masowej zamianie, że nie zawsze chciało działać, jak my
chcemy.

> bo skopiować chciałem sporo plików na krążek DVD, no i część się nie
> zmieściła. Nic to, harcerz ma "sprawność w operowaniu TC", więc biorę ci

A tam było już kopiowanie/przenoszenie z "szerokiej listy" (nie mogę sobie
przypomnieć)? Tzn. w danym katalogu CTRL-B, listuje wszystkie pliki tu i pod
spodem, i zaznaczasz sobie co chcesz. Dopiero niedawno, nie wiem, czy nie w
dziewiątce właśnie, pojawił się ptaszek, każący zachować strukturę
katalogów. Znakomite narzędzie, na właśnie wypełnianie backupów, czy paczek
danych, zadanie kopiowania/przeniesienia, przenosi też strukturę katalogów,
chociaż tylko tych, gdzie masz jakieś pliki. Należy pamiętać o tym ptaszku,
inaczej wszystkie pliki wrzuci do jednego katalogu! Zanim to się pojawiło,
trzeba było dla zachowania struktury katalogów przy przemieszczaniu z
szerokiej listy, tworzyć archiwum, z którymś packerem, albo TAR, potem je
stamtąd wyciągać, dawało się, ale niewygodne było. Do tego od niedawna jest
opcja, która powoduje, że jeśli jakieś kopiowanie/przeniesienie nie
powiedzie się, TC odstawia to na bok i po przekopiowaniu pozostałych (chyba,
że tam też się trafi coś opornego, wtedy dopisuje do listy), powraca do
opornych i próbuje ponowić operację, tym razem z interakcją użytkownika.
Pozwala to niekiedy bardzo precyzyjnie dopchnąć backup po sufit, wielogigowe
"składanki" dopychałem do 0 wolnego miejsca, bądź osiągnięcia określonej
wielkości paczki. Oczywiście, to też można włączyć/wyłączyć. Na koniec do
osobnej paczki reszta plików i struktura katalogów (przy przenoszeniu).

> ja ten krążek, i porównać każę totalnemu z katalogiem, skąd nastąpiło
> kopiowanie, spodziewając się, że podświetlone zostaną tylko te pliki w
> macierzystym katalogu, których na krążku nie ma. A tu - niespodzianka!
> Po primo na krążku niektóre pliki też się zaświeciły, tak, jakby np.
> miały inną długość, bądź czas utworzenia, a przecież dotyczyłoby to
> *wszystkich* skopiowanych plików, bo operacja była jedna, więc jej
> parametry były identyczne.

Trzeba jakoś dociec... nie widząc ekranu, nie bardzo ci podpowiem. To zależy
też od parametrów porównywania, a te można ustawić na wiele sposobów.
Trudno mi powiedzieć, czy płyta ryśnięta, czy co, a w ogóle DVD lubi się
stawiać przyz próbie "nadpalania", choć TC_Burner (wygodna wtyczusia)
potrafi nadpalać, nawet 100 kB potrafi rozwalić sytuację.
O czas utworzenia zbytnio bym się nie martwił, ale, jeśli wyszła różna
długość, to by mnie zastanowiło.
Hmm... z urywaniem końcówek pliku, to spotkałem się w W9x, gdy płyta nie
dała się czytać.
Domyślam się, że może chodzi o przełączanie opcji widoku przy porównaniu,
czy ma ci pokazać tylko te, co po lewej, po prawej, co się zgadzają, czy co
się różnią, to są 4 osobne przyciski. Po symbolu widać, co się stało.
Czerwony pytajnik, to jeszcze nie sprawdził, przekreślony znak równości, to
jest różnica, jak są jednakowe to czarny znak równości. Strzałki pokazują,
które są tylko po jednej stronie.

>
> A do tego, po secundo - w owym katalogu "pozapalały się" i *niektóre" te
> pliki, co to na dyskietce już się znalazły. Ki diabeł? Co zrobić, droga
> redakcjo?

Rozjaśnij, co robiłeś i jaki był cel, czy kopiowanie, czy przeniesienie i co
chciałes widzieć, bo niuanse w widoku wyników porównywania, mogą popsuć
interpretację, co gdzie i z czym. Próbuję sie domyślić, czy nastąpiła obsuwa
w działaniu programu (a któryś TC ZTCW, jakąś taką obsuwę miał), czy sprzęt,
czy źle ustawiony widok, poćwicz go, można przełączać w trakcie działania, o
wynik nie ma zmartwienia, bo i tak porówna wszystko, co może z tego co i jak
mu zadasz, tylko nie każde porównanie wyświetli.

>
>> kto się przyzwycaił do WC 3.0 (jeszcze tak się nazywał)
>>
> A czy pierwszym produktem nie był Norton Commander (by Jan Socha)? Potem

W ogóle to tak, ale mnie chodziło o program nasz TC, który w 2002 roku
zmienił nazwę, bo się M$ coś pluł.
Ja zaczynałem na DOSowym NC 2.0, już w '90 roku, jeśli nie wcześniej. Pewnie
do dziś bym sobie w nim wiele rzeczy poradził. Rewelą była funkcja zmiany
nazwy i przeniesienia katalogów, nie oferowana wówczas przez DOSa, trzeba
było ręcznie utworzyć nowy natalog w nowym miejscu i nadać mu nazwę i
ręcznie wszystko poprzenosić, co potrafiło, "pod konsolą" zająć mnóstwo
czasu. A tak pyk hop siup i zrobione. ZTCW, NC bezpośrednio wywoływał jakąś
funkcję systemu, z ominięciem czegoś-tam.

> został sprzedany, następnie firma właścicielska wykupiona, i chyba był
> dalsze "przekształcenia własnościowe"...

Ale to inny program. Autor tego szwajcarskiego programu - TC, Christian
Ghisler - jest Szwajcarem (w sensie nacji), ZTCW, robi go sam.
A Nortona przejął Symantec. To chyba Symantec wypuścił też wersję dla
Szklarni, ale ta okazała się efemerydą i uleciała gdzieś w niszę, nawet nie
wiem, czy i kiedy wypuszczono ostatnią wersję.
Ja jeszcze, na samym początku, korzystałem z Xtree, którego filozofia
jest/była zupełnie inna, niż NC i jego klonów. (SC, VC, DN - to z DOSowych,
SC i VC pracują też pod Windows w oknie DOS, DN nie wiem, nie sprawdzałem)
(SC - Star Commander - klon VC przystosowany dodatkowo do współpracy z
napędami dyskowymi Commodore, z wykorzystaniem złącza LPT i transmisji
szeregowej, w linii NT potrzebuje instalacji małego sterownika, aby program
mógł komunikować się z napędem - sterownik odblokowuje SC dostęp do portu
drukarki, w linii 9x radzi sobie bez dodatkowego wsparcia, oczywiście, pod
czystym DOSem nie musi się niczym wspierać, odpowiednie proceedury ma
zaszyte w sobie)
(VC - Volkov Commander - klon NC)
Nie śledzę klonów NC, wizualnie najbliższym dla Linuxa jest MC - Midnight
Commander, jest też wersja portowana na Win, ale uboższa w działaniu.
0 new messages