Wczoraj wyłączyłem komputer zupełnie normalnie po normalnej, bezproblemowej pracy. Włączam go dzisiaj. Po u
ruchomieniu pokazała się informacja, że jakieś programy się powiesiły przy starcie. No to poprawnie robię reboot i...
więcej się Windows (XP Pro SP2 PL) nie uruchomił. Pokazują się ekrany BIOSa (mogę wejść do BIOSa), potem cz
arny ekran, biały kursor miga i tyle. Próbowałem wyłączać, rebootować i ciągle nic. WIndowsa nie ma. :(
Czy mogę zrobić coś innego niż zgranie wszystkiego na inny dysk (po podłączeniu do innego komputera) i format
partycji systemowej? Może jednak dałoby się spróbować jakieś magicznej "samonaprawy" WIndowsa? Ma ktoś jak
ąś radę? Każdy sensowny pomysł będzie dla mnie na wagę złota, bo powrót do mojej starej windy to będą długie t
ygodnie, a to teraz jest równoznaczne ze strzeleniem sobie w łeb. :)
Mariusz
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> Czy mogę zrobić coś innego niż zgranie wszystkiego na inny dysk
> (po podłączeniu do innego komputera) i format partycji systemowej?
> Może jednak dałoby się spróbować jakieś magicznej "samonaprawy"
> WIndowsa? Ma ktoś jakąś radę?
Przed przystąpieniem do "samonaprawy" należy bezwzględnie przeprowadzić
diagnostykę sprzętu, przede wszystkim dysku oraz sprawdzić i usunąć
ewentualne skutki porannego "dyngusa" ;-)
http://www.grush.one.pl/article.php?id=diagnostyka
Dopiero po upewnieniu się, iż sprzęt jest sprawny, można spróbować naprawić
Windę. Najpierw należy oblecieć dysk z Konsoli odzyskiwania poleceniem
chkdsk z odpowiednimi opcjami, nie zaszkodzi też wykonanie fixboot i fixmbr:
http://support.microsoft.com/kb/314058/pl
W dalszej kolejności można spróbować opcji przywracania systemu z wiersza
poleceń:
http://support.microsoft.com/kb/304449/pl
Jeśli powyższe działania nie przyniosą skutku, pozostanie instalacja
naprawcza:
http://support.microsoft.com/kb/315341/pl (Metoda 2)
JoteR
Czy masz konsolę odzyskiwania? Albo wiesz, jak odpalić i wejść do niej?
Można też z płyty Windows 2000...
Jeśli masz NTFS, to odzyskanie danych jest niemal pewne, jeśli FAT, to
niemal niepewne. Szansę ratunku radykalnie zwiększa uprzednie
zdefragmentowanie partycji, zwłaszcza FAT, przy NTFS nie jest to tak
bardzo istotne.
Wykonaj z wiersza poleceń konsoli chkdsk /p (nie przez /f, ta opcja w
konsoli to właśnie /p) i spróbuj ponownie wystartować system.
Oczywiście, jak każda procedura naprawcza ma pewne ryzyko, ale przy NTFS
jest ono minimalne.
Jeśli nie pójdzie normalne odpalenie, to odpal w trybie awaryjnym i
spróbuj zamknąć normalnie, następnie odpal normalnie, nie awaryjnie...
Jeśli masz możność podpięcia dysku do innego komputera, wskazane, by
miejsca tam było conajmniej tyle, ile masz danych na partycji
systemowej, zrzuć wszystkie te dane, partycję sformatuj, upewnij się, że
jest aktywna - aktywacja partycji sformatowanej w systemach linii NT
automatycznie czyni ją startowalną, zrzuć dane z powrotem, system
powinien wstać. Upewnij się, że rzeczywiście wszystko zostało
przewalone, więc chkdsk /f (spod systemu właśnie tak) będzie zapewne
wskazane.
Jeśli to nie pomoże, napisz na grupę, pomyślimy dalej.
--
((*))
((+))
Wyłącz komputer. Włącz. Wciskaj nieustannie F8, aż pojawi się rozwiązanie.