PiteR w
news:XnsB029D65A5B0...@127.0.0.1
juz tego nie sprawdz., bo nagle youtube-dl... zadzialal na jednej z metod.
Nie wiem dlaczego, ale poszlo.
tzn:
przegladarka --> network --> ADRES do *.mpd
dalej: wylistowanie wszelkich dostepnych formatow/rozdzielcz -->
youtube-dl.exe --list-formats "ADRES"
I teraz pojawia sie pierwszy problem:
max rozdzielczosc ktora zawsze mozna w ciemno brac bez podgladu
rozdzielczosci, z wiersza = youtube-dl.exe -f bestvideo+bestaudio
"ADRES" --no-part -o WYNIK.mp4
- daje plik z asynchronem v/a. Z podgladu widac, ze "format code" dla tej
wersji "best" = http-1333.
Jest inna wersja o tej samej rozdz. , ma ident. parametry, ale inny format
code = hls-1333
- ta wersja asynchr. nie ma.
Czyli jakby jest ok.
Plik w lapt. jest i gra (audio i video).
Pojawia sie drugi problem
W playerze stacjonarnym plik jest gluchy, okazuje sie, ze (i tak maja
*wszystkie* sciagane mp4-wersje) player stacjo. nie czyta audio, bo audio
tak wyglada:
Format : ER Parametric
ID kodeka : mp4a-40-27
- pierwszy raz zdarza mi sie tak "naglowkowane" audio --> ER Parametric
(
https://wiki.multimedia.cx/index.php/MPEG-4_Audio)
jedyna metoda to przemuxowanie copy/copy dla video i jednoczesnie konwersja
do aac dla audio (avidemux, krotka sprawa).
Dopiero teraz jest w porzadku.
Pytanie jakie wypada sobie zadac:
dlaczego download daje takie klopotliwe audio?