Użytkownik "Peter" <
pete...@xx.wp.pl> napisał w wiadomości
news:594609ff$0$5155$6578...@news.neostrada.pl...
> Windows7 - Mam program ktory uruchamia sie w okienku CMD, a chce aby
> wyswietlil sie w pełnym ekranie.
> Poprzednio w WinXP, po otwarciu okienka klepalem w Alt+Enter i otwieralo
> sie okno pelnoekranowe.
To nie było okno!
To był tryb tekstowy, który z natury jest na całym ekranie, jak w DOS.
> W Win7 tego nie moge uzyskac.
> Co trzeba zrobic aby uruchomic to okienko w trybie pelnoekranowym?
start /max program parametry_programu
Robię tak z jkdefrag (i nie ma w nim w ogóle opcji max, czy nie max, choć to
jednak jest WIN.), który normalnie jest wielkości znaczka pocztowego - ekran
w lapie mam WUXGA.
Tak na szybko, bo nie mam jak sprawdzić, zobacz, czy uda się pokombinować z
parametrami polecenia start.
Start można uruchamiać z pliku BAT/CMD. Z niewiadomych dla mnie względów nie
działa z wiersza w programie Total Commander... (TC melduje o braku pliku),
podobnie z linii Start>Uruchom alias WIN+R, więc to chyba nie w TC jest
błąd. Można z nich jednak uruchamiać BATa z komendą start.
Jeśli program jest jednak WIN, nie DOS, to powinien się chyba uruchomić na
całości. Lub ręcznie, dwuklikiem na belce tytułowej. Chyba, że on tekstowy,
to różnie może być.
>
> Dodam, ze zaznaczanie w wlasciwociach pliku okno zmaksymilizowane lub
> wstawaienie wiekszej szer. i wys. itd, nic nie daje, bo wtedy otwiera sie
> okno cmd duze ale program w nim otwarty pozostaje w okienku bardzo małym.
Od Visty w górę, nie jest dostępny tryb tekstowy. Hmm... Ale chyba działa,
dwuklik na belce tytułowej, jak w innych programach... zobacz... choć
pewności nie mam, udawało mi się (nie pamiętam jak...) uzyskać cały ekran,
lub chociaż prawie cały, z odpowiednio dużymi znakami. Niestety, nie
automatycznie. Nie mam jak sprawdzić teraz... Poćwiczyłbym, żeby dać lepszą
odpowiedź :)
Dobra, może ktoś wie coś więcej.
--
Psy kochają przyjaciół i gryzą wrogów,
w odróżnieniu od ludzi, którzy niezdolni są do czystej miłości
i zawsze muszą mieszać miłość z nienawiścią.
(C) Zygmunt Freud.