hmm, mozesz probowac kombinowac z psexec.exe (www.sysinternals.com)
--
Tomasz Onyszko - T.On...@w2k.pl
http://www.w2k.pl/
jesli w domenie to mozna wykorzystac polisy
nawet office'a sie fajnie instaluje
jest tylko ograniczenie ze trzeba miec soft w pakiecie msi albo samemu go
stworzyc
Pozdrawiam
zalta
to znaczy keywordami jest Group Policy, IntelliMirror.
Oczywiście metoda ma kilka wad, z których podstawową jest brak kontroli
tego co już zostało zainstalowane.
I oczywiściśce w http://www.microsoft.com/technet/scripting (albo w
Platform SDK, w częsci opisującej Windows Installera) masz skrypty
pokazujące ja to robić zdalnie z pomocą WMI.
> nawet office'a sie fajnie instaluje
> jest tylko ograniczenie ze trzeba miec soft w pakiecie msi albo samemu go
> stworzyc
Drugą: relatywnie niewielka ilość programów udstępnianych w formie baz
Windows Installera (to co zalta pisał: daje się -- ale to kosztuje. Pół
biedy gdy to proste aplikacje, rejestrujące najwyżej 1,2 COM-y czy OCX-y
-- tu wystarczy np. standardowa wersja Wise Packaging Studio -- 1200 USD,
czy nawet WinInstaller LE z płytki instalacjnej W2K (jest też darmowa
nowsza wersja -- WI 2003 LE,
już nie Veritasa: http://www.ondemand.com/ -- bodaj)
A: trzeba bardzo starannie testować -- bo skutki dystrybucji źle
przepakowanego mogą być straszne.
Ew. SiteKeeper (ale tu do pewnej wielkości sieci ;-().
Oczywiście na przeciwnej skali są kobyły typu MS SMS ;-) -- całkiem niezłe.
to znaczy keywordami jest Group Policy, IntelliMirror.
Oczywiście metoda ma kilka wad, z których podstawową jest brak kontroli
tego co już zostało zainstalowane. I brak w W2K sensownych mechanizmów
skryptowania tego.
I oczywiściśce w http://www.microsoft.com/technet/scripting (albo w
Platform SDK, w częsci opisującej Windows Installera) masz skrypty
pokazujące ja to robić zdalnie z pomocą WMI.
> nawet office'a sie fajnie instaluje
> jest tylko ograniczenie ze trzeba miec soft w pakiecie msi albo samemu go
> stworzyc
Drugą: relatywnie niewielka ilość programów udstępnianych w formie baz
Windows Installera (to co zalta pisał: daje się -- ale to kosztuje. Pół
biedy gdy to proste aplikacje, rejestrujące najwyżej 1,2 COM-y czy OCX-y
-- tu wystarczy np. standardowa wersja Wise Packaging Studio -- 1200 USD,
czy nawet WinInstaller LE z płytki instalacjnej W2K (jest też darmowa
nowsza wersja -- WI 2003 LE, już nie Veritasa: http://www.ondemand.com/
-- bodaj).
Przy czym ja jak mam coś przepakować robie zwykle niezależnie
pakiety WPS i WI 2003 LE, opracowuję zawartość, i listę uwag, a
następnie pakuję samodzielnie od podstaw. Nawet WSP puszczany na dobrze
wyporządzonej maszynie (wyłączenie Prefetcha i podobnych, wyłaczenie
monitorowania różnych kluczy) zostaiwa od groma śmiecia w
przepakowywanym pakiecie (nie wsponając już o tym że żaden pakiet nie
uwględniał prz przepakowywaniu ACL-i na filesystemie i rejestrach -- tu
trzeba było ręcznie dopisywać w LockPermissions lub innych wizardach --
przy czym też jest porażka z wersją 2.0 usługi systemowej Windows
Installera, bo są brane wbudowane nazwy grup, także zlokalizowanych).
A: trzeba bardzo starannie testować -- bo skutki dystrybucji źle
przepakowanego mogą być straszne.
Ew. SiteKeeper (ale tu do pewnej wielkości sieci ;-().
Oczywiście na przeciwnej skali są kobyły typu MS SMS ;-) -- całkiem niezłe.
Tyle, że tu też: pakiety lepiej adaptować jak nie ma MSI (choćby
używając SMS Installera -- do ściągnięcia z
http://www.microsoft.com/sms/)