Słusznie. Obowiązuje cię polskie prawo autorskie a nie to co sobie MS
zapisał w licencji.
> Mam też w swoich zbiorach edytor TAG w wersji 1.64, 2.04 i 2.07 (są to kopie
> całych katalogów z tym programem - mieści się kazy z nich na jednaj
> dyskietce 1,44 MB) - działa to to bez zarzutu na tym starym kompie. Jak
> można ustalić prawa do użytkowania tych programów (bodajże w 1994 roku te
> kopie dostałem na jakimś jursie dla nauczycieli - wersja 1.64 nie ma żadnych
> numerów licencyjnych, pozostałe jakieś mają). Czy jest w tej chwili fomalna
> możliwość zakupienia licencji na takie programy? Przepisy o prawach
> autorskich nic nie wspominają o "zabytkowych" programach. A ja sobie lubię
> od czasu odpalić takiego TAG-a i pobawić się nim, wspominając stare, dobre
> czasy.
To ciężka sprawa. Raczej nie uda ci się wykazać, że te programy są legalne.
Z drugiej strony równie ciężko będzie wykazać, że są nielegalne.
Licencji na to raczej nie kupisz, najwyżej można poszukać na allego czy ktoś
jakichś dyskietek/pudełek z tym nie sprzedaje.
--
Konrad Stępień
> S�usznie. Obowi�zuje ci� polskie prawo autorskie a nie to co sobie MS
> zapisaďż˝ w licencji.
Obowi�zuje polskie prawo. Nie tylko autorskie. Prawo cywilne r�wnie�. I
wynikaj�ca z niego konieczno�� przestrzegania um�w, w tym umowy licencyjnej. I
jak w�a�ciciel licencji zechce to pu�ci Ci� z torbami. Na szcz�cie M$ si� nie
chce w to bawi�, ale taki np. Autodesk potrafi przy pomocy s�du i komornika
zlikwidowa� du�� firm�.
Remek
Ale je�li zapis w umowie licencyjnej (i ka�dej innej) jest sprzeczy z prawem, to jest
automatycznie niewa�ny. Jest co� takiego jak "grdacja wa�no�ci", ustawy nie mog� by�
sprzeczne z konstytucj�, rozporz�dzenia nie mog� by� sprzeczne z ustawami itd.
--
Konrad St�pie�