Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Pełna księgowość open source

394 views
Skip to first unread message

ballock

unread,
May 9, 2013, 4:23:05 PM5/9/13
to
Witam,

Współpracuję dorywczo (jako administrator Linux) z firmą tworzącą oprogramowanie dla księgowości. Najbardziej dochodowy program do pełnej księgowości był tworzony jeszcze pod DOSem i do tej pory ma czarno-biały interfejs tekstowy. Wpadł mi do głowy pomysł przepisania go na Linuksa.

Myślę, że społeczność linuksowa chętnie przywitałaby kolejną rodzimą (w sensie polską) aplikację o kodzie na którejś z otwartych licencji. Nie byłbym pewien jednak zbytu i utrzymania wersji komercyjnej. W związku z tym podjąłem temat "otwarcia" kodu z firmą. Jednak ponieważ firma ma niskie szanse zarobić na tym produkcie, musiałoby to być moje przedsięwzięcie non-profit.

Jak wygląda "rynek" oprogramowania do księgowości, w szczególności wolny rynek? Przepisanie aplikacji oceniam na bardzo dużo roboty (kod ma zaszłości historyczne), a usłyszenie zdania w stylu "Po co się męczysz, przecież jest program X, który już to robi za darmo?", zwłaszcza po dłuższym wkładzie w projekt, mogłoby być dla mnie, coż, nieprzyjemne.

Jeżeli ktoś jest chętny do pomocy w samym przepisaniu, pomoc chętnie przyjmę.
Pozdrawiam grupę :)

Ballock

Przemysław Adam Śmiejek

unread,
May 10, 2013, 3:11:47 AM5/10/13
to
W dniu 09.05.2013 22:23, ballock pisze:
> Jak wygl�da "rynek" oprogramowania do ksi�gowo�ci, w szczeg�lno�ci wolny rynek?

Nie istnieje taki rynek (wolny, bo kilka komercyjnych jest, ale na
zasadzie DUUUUUUUUU�E CO� DLA WIELKICH, co im wisi jaki system pod spodem).

Prawdopodobnie dlatego, �e takie oprogramowanie musi �y�, zmienia� si�,
dostosowywa�. A zapotrzebowanie na poziomie zera, zw�aszcza do pe�nej
ksi�gowo�ci, bo na PKPiR by si� pewnie jaki� Samotny Je�dziec z Linuksem
za�apa�.
Tyle, �e kto to ma sponsorowa�? Na czym ew. zarabia�?

--
Przemys�aw Adam �miejek

Niech �adne nieprzyzwoite s�owo nie wychodzi z ust waszych,
ale tylko dobre, kt�re mo�e budowa�, gdy zajdzie potrzeba,
aby przynios�o b�ogos�awie�stwo tym, kt�rzy go s�uchaj�. (Ef 4,29)

gkras...@gmail.com

unread,
May 10, 2013, 3:48:36 AM5/10/13
to
Witam! Od lat jestem użytkownikiem Linuxa i kiedyś jak prowadziłem działalność gospodarczą musiałem zakupić Windowsa tylko po to, żeby móc korzystać z Płatnika (koszmar). A do księgowości używałem wówczas bezpłatnego LeftHand (z reklamami). Jestem za tym, żeby taki program powstał, bo pomoże nowym przedsiębiorcom na ograniczenie kosztów i ograniczy hegemonię Microsoftu.
Nie jestem programistą, ale mogę zaoferować pomoc w miarę możliwości. Znam też fundację, która w swojej działalności ma tworzenie oprogramowania i ściśle współpracuje z firmą informatyczną, która tworzy programy biurowe.

Pozdrawiam Grzesiek

Pawel Lampe

unread,
May 10, 2013, 6:18:35 AM5/10/13
to
Witam,

Jak by dało radę, to dobrze by było usłyszeć coś więcej; jak się zwie
ten programik pod DOS ? Jeśli chodzi o przepisywanie to jaki język ? Czy
ma być też GUI ? Jaka to miała by być licencja ?

Adam Aniołek

unread,
May 10, 2013, 12:58:05 PM5/10/13
to
Witam
Chętnie wezmę udział w tym przedsięwzięciu. Proszę o kontakt
pod adresem:

bi...@poczta.emiter-uslugi.pl

Pozdrawiam
Adam Aniołek

ToMasz

unread,
May 10, 2013, 2:36:17 PM5/10/13
to
W dniu 09.05.2013 22:23, ballock pisze:
> Witam,
> My�l�, �e spo�eczno�� linuksowa ch�tnie przywita�aby kolejn� rodzim� (w sensie polsk�) aplikacj�
czy ja wiem...
> Jak wygl�da "rynek" oprogramowania do ksi�gowo�ci, w szczeg�lno�ci wolny rynek?
jest nie rozwijany projekt efaktury, kt�ry tak sobie dzia�a. tzn faktur�
da si� wystawi�, ale nie da si� na sta�e ustawi� ( A to si� robi raz na
jedna firmďż˝) ze faktury majďż˝ byďż˝ zawsze po cenach brutto. jak wystawiasz
faktruďż˝ to nie da siďż˝ dopisaďż˝ towaru do bazy ani nowego klienta. trzeba
najpierw klient do bazy, potem towar do bazy potem faktura. Czyli
dzia�a, ale zajebi�cie ko�lawo
jest te� lefthand. koby�a jak ma�o co. Projekt moim zdaniem w 100%...
nie trafiony. jak ju� tu kto� pisa�. NA linuksa - czyli oszcz�dno�ci.
LEfthand jest kombajnem na wiele komputer�w, dla firm kt�re maj� na
etacie kogo� kto si� zajmuje ksi�gowo�ci� i par� st�w za windowsa - to
piku�. ja zielony a� tak nie jestem, a ledwo co uda�o mi si� uruchomi�
lefthanda, kt�ry wymaga najpierw serwera czego� tam, a potem programu
kt�ry jest klientem. teraz najlepsze. raz postawiony serwer ma adres IP
komputera. jak IP si� zmieni - kiszka program nie widzi serwera nie dzia�a.
TAk wi�c pole do popisu jest rozleg�e, jest wielkim ugorem, pytanie jak
daleko chcesz ora� i sia�, bo plony.... b�d� mizerne. Mo�e dzi�ki
reklamom Tw�j projekt na siebie zarobi? Pami�taj jednak �e �yjemy w
czasach internetu! ja "ola�em" niedorobienia program�w linuksowych, i
wystawiam faktury przez internet, czy to z suse czy z androida....

ToMasz

> Je�eli kto� jest ch�tny do pomocy w samym przepisaniu, pomoc ch�tnie przyjm�.
> Pozdrawiam grupďż˝ :)
>
> Ballock
>

ballock

unread,
May 10, 2013, 3:46:24 PM5/10/13
to
Witam,

@Przemyslaw:

Brak rynku to dobra wiadomosc. Nie bedziemy mieli konkurencji :)

Dobra strona tego ukladu jest fakt, ze oryginalny program jest dostosowywany wciaz do zmieniajacego sie prawa i warunkow, jest wiec zaplecze dostarczajace poprawki.

W kwestii sponsoringu jest problem, podejrzewam, ze podobnie jak w przypadku duzej czesci open-source-u. Jako admin moge sprzedawac usluge instalacji i konfiguracji (ale z tego raczej nie wyzyje). Sa jeszcze opcje sprzedazy konsultingu (tylko, ze ja sie nie znam na ksiegowosci), oferowanie uslugi w trybie SaaS (ale dane ksiegowe firmy nie lubia opuszczac jej terytorium). Jeszcze nie wiem, czy i jak moznaby na tym zarobic. Bardziej interesuje mnie jako wyzwanie.

@Pawel Lampe:

Jeszcze nie oglaszam nazwy firmy, bo jestem w trakcie uzyskiwania zgody na to przedsiewziecie. Jak sie nie uda - przeprosze wszystkich i wina pojdzie na mnie.
Obiecuje, ze jak tylko dostane licencje na kod, to opublikuje i firme.

W kwestii jezyka: Oryginalny program byl pisany w Borland C, po czym przeszedl na Buildera, a teraz ma jakas nakladke i cos z MS. Kilka lat temu stworzono rowniez wersje na HP-UX i na SCO (czysty C). Niestety, te wersje byly okrojone z funkcjonalnosci i juz od pewnego czasu nie sa utrzymywane. Mam binarke chodzaca pod Linuksem z tej odnogi.

W kwestii GUI: mnie zadowala ncurses, które w jakis sposob wyladowalo w wersji Uniksowej. Ale dobrym pomyslem jest rozdzielenie funkcji obslugujacych dane od obslugujacych interfejs, moznaby wtedy zostawic sobie lub komus mozliwosc dopisania innego interfejsu.

W kwestii licencji: mysle, ze klasyczne GPL, ale jestem otwarty na propozycje - jeszcze nie podjalem dyskusji w kwestii tak szczegolowej. Moze byc potrzeba uzycia podwojnej licencji, jezeli kod poprawiony przez grupe bardziej zaawansowanych programistow mialby z powrotem wyladowac w wersji DOSowej (tak, ona wciaz jest uzywana). Zyskalibysmy w ten sposob uzytkownikow biezacej wersji DOS i mogli liczyc na informacje zwrotna z biezacych wdrozen.

@ToMasz: dziekuje za informacje z pierwszej reki. Widzialem "cos" o LeftHandzie, ale nie wiedzialem o problemach. Na stronie LeftHanda widzialem tylko wersje "testowa", a zrodel... no coz.

@Grzesiek i Adam: bardzo mi milo slyszec, ze sa ochotnicy. Przeroslo to moje oczekiwania. Jak tylko bede mial kod na wlasciwej licencji, to sie odezwe do Was.

W tej chwili potrzebuje zastosowac jakis build system (chyba autoconf+automake jest najpopularniejszy) i krok po kroku przepisac kod na cos wieloplatformowego.

Pozdrawiam wszystkich!
Ballock

Adam Aniołek

unread,
May 10, 2013, 3:52:13 PM5/10/13
to
A może tak zmienić język? wybór jest szeroki, można by
wzorować się na tym programi a napisać od nowa.
Ale to tylko moje przemyślenia.

Adam

Przemysław Adam Śmiejek

unread,
May 10, 2013, 3:58:51 PM5/10/13
to
W dniu 10.05.2013 21:46, ballock pisze:
> Witam,
> @Przemyslaw:
> Brak rynku to dobra wiadomosc. Nie bedziemy mieli konkurencji :)

I klientów :-P

> Dobra strona tego ukladu jest fakt, ze oryginalny program jest dostosowywany wciaz do zmieniajacego sie prawa i warunkow, jest wiec zaplecze dostarczajace poprawki.

Ale to ja nie bardzo rozumiem, co ty chcesz robić. Oni robią wersję
Windzianą, a ty chcesz robić port linuksowy? Czy opensourcowego klona?

> W kwestii sponsoringu jest problem, podejrzewam, ze podobnie jak w przypadku duzej czesci open-source-u.
> Jako admin moge sprzedawac usluge instalacji i konfiguracji (ale z tego raczej nie wyzyje).

Zależy jak trudne w instalacji :-P

A na poważnie, to zależy do kogo skierowany system. Jak do dużych, to im
wisi cena pierwotna. Liczy się wsparcie, zapewnienie bezpieczeństwa,
aktualności i zgodności z przepisami i inne takie pierdoły :D nam
maluczkim obce.

> @ToMasz: dziekuje za informacje z pierwszej reki. Widzialem "cos" o LeftHandzie, ale nie wiedzialem o problemach. Na stronie LeftHanda widzialem tylko wersje "testowa", a zrodel... no coz.

No nie ma, oni nie są OpenSource ZTCW.


--
Przemysław Adam Śmiejek

Niech żadne nieprzyzwoite słowo nie wychodzi z ust waszych,
ale tylko dobre, które może budować, gdy zajdzie potrzeba,
aby przyniosło błogosławieństwo tym, którzy go słuchają. (Ef 4,29)

Mirosław Zalewski

unread,
May 11, 2013, 7:09:56 AM5/11/13
to
piątek, 10 maja 2013 21:58. Wielka mądrość na czytelników
pl.comp.os.linux spłynęła, gdy tako rzekł(a) Przemysław Adam Śmiejek:

> W dniu 10.05.2013 21:46, ballock pisze:
>> Witam,
>> @Przemyslaw:
>> Brak rynku to dobra wiadomosc. Nie bedziemy mieli konkurencji :)
>
> I klientów :-P

To jest kręcenie się w kółko. ballock nie będzie miał klientów, bo nikt nie
używa Linuksa do prowadzenia księgowości. Nikt nie używa Linuksa do
prowadzenia księgowości, bo programów jest garstka, a jak już są, to
dyskusyjnej jakości.

Osobiście od czasu do czasu czytam na grupach lub forach wypowiedzi ludzi,
którzy używają Linuksa i chcieliby na nim obsługiwać swoją działalność
gospodarczą. Więc jakiś potencjał w rynku jest.

To, czy jest wystarczająco duży i całe przedsięwzięcie będzie opłacalne to
zupełnie inna sprawa.
--
Niżej podpisany, zamieszkały w http://minio.xt.pl ,
Mirosław Zalewski

Przemysław Adam Śmiejek

unread,
May 11, 2013, 7:27:50 AM5/11/13
to
W dniu 11.05.2013 13:09, Mirosław Zalewski pisze:
> piątek, 10 maja 2013 21:58. Wielka mądrość na czytelników
> pl.comp.os.linux spłynęła, gdy tako rzekł(a) Przemysław Adam Śmiejek:
>
>> W dniu 10.05.2013 21:46, ballock pisze:
>>> Witam,
>>> @Przemyslaw:
>>> Brak rynku to dobra wiadomosc. Nie bedziemy mieli konkurencji :)
>>
>> I klientów :-P
>
> To jest kręcenie się w kółko. ballock nie będzie miał klientów, bo nikt nie
> używa Linuksa do prowadzenia księgowości. Nikt nie używa Linuksa do
> prowadzenia księgowości, bo programów jest garstka, a jak już są, to
> dyskusyjnej jakości.

I tak i nie. Wydaje mi się, że tego rynku nie będzie, bo Linux nie
istnieje na biurkach księgowych. Jakimś rozwiązaniem byłoby
ponadplatformowe rozwiązanie, dla połechtania swojego linuksianego ego
oraz dla zyskania prawdziwych windzianych klientów. Tylko w tym wypadku
sensu to nie ma, bo windziana wersja już jest i firma-matka ją oferuje.

> Osobiście od czasu do czasu czytam na grupach lub forach wypowiedzi ludzi,
> którzy używają Linuksa i chcieliby na nim obsługiwać swoją działalność
> gospodarczą.

Ale to są raczej jednosobowe maleńkie przedsiębiorstwa, które nie
posługują się pełną księgowością, a co najwyżej PKPiR. Na upartego, to
pewnie niektóre z produktów tego typu uda się odpalić na Wine.

> Więc jakiś potencjał w rynku jest.

Tylko jaki? Bo krzyczących słychać i co z tego? Był jeden taki, co za
nasze k-wa publiczne pieniądze sobie robił PR, bawił się w sądy różne i
Wyzwolił Protokół Transmisji ZUS. I co? Jajco. Janosik jedyne czego się
dorobił, to mimoohowego loga. I projekt umarł razem ze Szlachetną Wojną
Pana Siergiusza.

> To, czy jest wystarczająco duży i całe przedsięwzięcie będzie opłacalne to
> zupełnie inna sprawa.

No więc na razie Bolek wspomniał jedynie o GPL-u i braku pomysłu na to,
kto i jak sfinansuje ten projekt.

Adam Aniołek

unread,
May 11, 2013, 10:54:26 AM5/11/13
to
Panowie
Czy niechodzi o to aby taka aplikacja działała na serwerze a
klient był dowolny? Nawet w małych firmach jest sieć i
znajdzie się jakiś komputer który może działać jako serwer,
ewentualnie można taki kupić jako poleasingowy. Dzięki takiemu
zabiegowi mamy dowolność wyboru, a jak się sprawdzi jako
klient linux to jeszcze lepiej.

Pawel Lampe

unread,
May 11, 2013, 11:09:22 AM5/11/13
to
Brzmi nieźle tak czy siak.

W ogóle tak sobie pomyślałem, że można by to napisać w Javie albo
Pythonie, co załatwiło by przenośność o której ktoś tu wspominał. Do
tego można to zrobić na zasadzie klienta-serwera jak X window.

Generalnie nie ma co dywagować. Czekamy na newsy

Adam Aniołek

unread,
May 11, 2013, 11:21:07 AM5/11/13
to
Możliwości jest dużo, może to być również php i praca poprzez
przeglądarkę, jako jedna z możliwości

ToMasz

unread,
May 11, 2013, 5:57:00 PM5/11/13
to
> Panowie
> Czy niechodzi o to aby taka aplikacja działała na serwerze a
> klient był dowolny? Nawet w małych firmach jest sieć i
> znajdzie się jakiś komputer który może działać jako serwer,
> ewentualnie można taki kupić jako poleasingowy. Dzięki takiemu
> zabiegowi mamy dowolność wyboru, a jak się sprawdzi jako
> klient linux to jeszcze lepiej.
>
nie. chyba nie. Z tego co pracowałem w paru firmach, to jak jest tyle
osób aby była księgowa, czyli masz 2.3tyś kosztów papierów co miesiąc,
żaden komputer i żaden soft nie jest za drogi ( z tego co znam rynek
programów księgowych i sprzętu komputerowego) Jakimś tam ewentualnie
rynkiem, byłyby firmy które z racji ewolucji zmuszone są do wprowadzenia
do firmy komputera. ale tu mówimy o firmach maks kilku osobowych! Tam
księgowość robi inna firma za 100-500zł na m-c. Takim firemkom, można
zasugerować linuksa wolnego od wirusów i jakiś tam soft dla firmy. tylko
że tego softu niema. Sory, lefthand jest. Jest kobyłą, niezrozumiałą z
punktu widzenia osoby instalującej na jednym kompie, niewkorzystywalną
przez kogoś kto zarabia kasę w inny sposób niż nalefthandzie.
Jeśli kolega rzeczywiście chce coś przepisać, stworzyć, to naprawdę
prosty program do fakturowania byłby strzałem w 10tkę. Klient, towar,
faktura brutto, korekta, proforma, marża koniec.
tu martwy projekt o którym pisałem
http://e-linux.pl/news+article.storyid+32.htm
ToMasz

Przemysław Adam Śmiejek

unread,
May 11, 2013, 6:58:03 PM5/11/13
to
W dniu 11.05.2013 23:57, ToMasz pisze:
> ale tu mówimy o firmach maks kilku osobowych!

I ile z nich prowadzi pełną księgowość?

Przemysław Adam Śmiejek

unread,
May 11, 2013, 6:58:45 PM5/11/13
to
W dniu 11.05.2013 23:57, ToMasz pisze:
> Jeśli kolega rzeczywiście chce coś przepisać, stworzyć, to naprawdę
> prosty program do fakturowania byłby strzałem w 10tkę. Klient, towar,
> faktura brutto, korekta, proforma, marża koniec.

A nie, to jest całkiem co innego niż to, co pojawia się w wątku :D

Adam Aniołek

unread,
May 12, 2013, 2:46:43 AM5/12/13
to
Tak jest że akurat administruję w bardzo małym biurze
rachunkowym, które również jest firmą, i tam jest sobie jedne
serwerek (oczywiście linux) i jeden komp kliencki. Koszt tego
całego ustrojstwa to 400 zł, zakup poleasengowy kompa klienta
z windowsem 300zł + 100 zł stary komp z athlonem 2000+ jako
serwer. Do wykorzystania w sam raz do prowadzenia małej firmy,
to jest moje zdanie.
A tak żeby przestać gadać to może zaczęlibyśmy coś konkretnego
tworzyć? Bo samym gadaniem do nieczego nie dojedziemy.
Sam już dawno miałem zamiar zająć się czymś takim, jednak
prowadzę inny projekt, z mojego punktu ważniejszy bo mam dwóch
klientów. Jak tylko się uporam z nową wersją zabieram się za
program małą kobyłkę (połączenie oczywiście modułów w jeden
system, ale coś prostrzego niż lefthand).

Mikolaj Machowski

unread,
May 12, 2013, 6:33:18 AM5/12/13
to
ballock napisał:
> Jak wygląda "rynek" oprogramowania do księgowości, w szczególności
> wolny rynek? Przepisanie aplikacji oceniam na bardzo dużo roboty (kod
> ma zaszłości historyczne), a usłyszenie zdania w stylu "Po co się
> męczysz, przecież jest program X, który już to robi za darmo?",
> zwłaszcza po dłuższym wkładzie w projekt, mogłoby być dla mnie, coż,
> nieprzyjemne.

Problem z oprogramowaniem księgowym nie jest napisanie programu. To jest
najłatwiejsza część roboty. Na dobrą sprawę można to załatwić serią
formatek w LibreOffice udostępnionych na wolnej licencji.

Problemem jest śledzenie zmian w ustawach, rozporządzeniach odpowiednich
ministerstw i sprawdzanie czy dokumenty, które twój program wypluwa
spełniają określone wymagania, czy przejdą audyt zewnętrzny/wewnętrzny.

m.

Przemysław Adam Śmiejek

unread,
May 12, 2013, 9:00:52 AM5/12/13
to
W dniu 11.05.2013 23:57, ToMasz pisze:
> tu martwy projekt o którym pisałem
> http://e-linux.pl/news+article.storyid+32.htm

Jest jeszcze coś takiego:

http://invoicer.pl/

jest też wersja działająca lokalnie. Nie wiem co to warte.

Adam Aniołek

unread,
May 12, 2013, 1:32:33 PM5/12/13
to
Dokładnie, dobrze by było gdyby w projekcie brał/li udział
księgowi, którzy wiedzieliby czego chcą.

Piotr Lechowicz

unread,
May 13, 2013, 7:21:17 AM5/13/13
to
W dniu 2013-05-11 13:27, Przemys�aw Adam �miejek pisze:
> W dniu 11.05.2013 13:09, Miros�aw Zalewski pisze:
>> pi�tek, 10 maja 2013 21:58. Wielka m�dro�� na czytelnik�w
>> pl.comp.os.linux sp�yn�a, gdy tako rzek�(a) Przemys�aw Adam �miejek:
>>
>>> W dniu 10.05.2013 21:46, ballock pisze:
>>>> Witam,
>>>> @Przemyslaw:
>>>> Brak rynku to dobra wiadomosc. Nie bedziemy mieli konkurencji :)
>>>
>>> I klient�w :-P
>>
>> To jest kr�cenie si� w k�ko. ballock nie b�dzie mia� klient�w, bo nikt nie
>> u�ywa Linuksa do prowadzenia ksi�gowo�ci. Nikt nie u�ywa Linuksa do
>> prowadzenia ksi�gowo�ci, bo program�w jest garstka, a jak ju� s�, to
>> dyskusyjnej jako�ci.
>
> I tak i nie. Wydaje mi si�, �e tego rynku nie b�dzie, bo Linux nie istnieje na biurkach ksi�gowych. Jakim� rozwi�zaniem by�oby ponadplatformowe rozwi�zanie, dla po�echtania swojego linuksianego ego oraz dla zyskania prawdziwych windzianych klient�w. Tylko w tym wypadku sensu to nie ma, bo windziana wersja ju� jest i firma-matka j� oferuje.
>
>> Osobi�cie od czasu do czasu czytam na grupach lub forach wypowiedzi ludzi,
>> kt�rzy u�ywaj� Linuksa i chcieliby na nim obs�ugiwa� swoj� dzia�alno��
>> gospodarczďż˝.
>
> Ale to s� raczej jednosobowe male�kie przedsi�biorstwa, kt�re nie pos�uguj� si� pe�n� ksi�gowo�ci�, a co najwy�ej PKPiR. Na upartego, to pewnie niekt�re z produkt�w tego typu uda si� odpali� na Wine.
>
>> Wi�c jaki� potencja� w rynku jest.
>
> Tylko jaki? Bo krzycz�cych s�ycha� i co z tego? By� jeden taki, co za nasze k-wa publiczne pieni�dze sobie robi� PR, bawi� si� w s�dy r�ne i Wyzwoli� Protok� Transmisji ZUS. I co? Jajco. Janosik jedyne czego si� dorobi�, to mimoohowego loga. I projekt umar� razem ze Szlachetn� Wojn� Pana Siergiusza.
>
>> To, czy jest wystarczaj�co du�y i ca�e przedsi�wzi�cie b�dzie op�acalne to
>> zupe�nie inna sprawa.
>
> No wi�c na razie Bolek wspomnia� jedynie o GPL-u i braku pomys�u na to, kto i jak sfinansuje ten projekt.
>
>

Jest ju� na rynku system, kt�ry spe�nia te za�o�enia: http://www.tres.pl
-modu�owy
-interfejs znakowy i graficzny
-na linuxa i Windowsy
-obs�uguje pe�n� ksi�gowo�� i KPIR
Szczeg�y techniczne: http://trawers.tres.pl/trdok/index.html rozdz. 7

Testowa�em kiedy� starsz� wersj� na linuksie na po��czeniach via ssh pod k�tem mo�liwo�ci pracy na terminalach bezdyskowych.

Masz mo�liwo�� por�wnania swoich za�o�e� funkcjonalnych i marketingowych z gotowym systemem.

Piotr Lechowicz

ballock

unread,
May 13, 2013, 10:35:43 AM5/13/13
to
Witam,

@Przemysław

Ideą jest użycie kodów bieżącej wersji DOSowej jako bazy i zrobienie aplikacji, która się skompiluje i pod cmd Windows i pod Linuksem. Jeżeli obie wersje będą chodzić na bazie tego samego kodu, to poprawki wporwadzone do wersji komercyjnej wylądują również w otwartej.

@Przemysław i Mikołaj
Liczę na to, że uda się przekonać któregoś z bieżących programistów do udziału. Przynajmniej w formie konsultanta.

To powinno załatwić problem aktualności względem ustaw i audytów.

@ToMasz i Przemysław:
Tak, mówię o programie do pełnej księgowości. Nie znam go na tyle, by powiedzieć, że można wyłączyć funkcjonalność i ograniczyć się do faktur i że dalej będzie działał sprawnie.

@Adam i Paweł

Nie planuję zmieniać języka. Nie jestem szalony, ani nie jestem zapalonym księgowym-programistą, który to może zrobić sam. Planuję bazować na rozwiązaniu istniejącym, dostosowując je tu i ówdzie do środowiska Linux.

Przy tej okazji chciałem poznać narzędzia używane do "klasycznych" projektów GNU/Linux (systemy budowania, biblioteki etc.) i je zastosować.

@Piotr Lechowicz

Dzięki za linka. Też nie są na licencji otwartej, ale kuszą klientem Linuksowym.

Swoją drogą, ciekawe, czy udałoby się taki kawałek softu wrzucić do Debiana/Ubuntu. Mam na myśli do głównego repozytorium. Byłoby na GPLu, jedynym problemem jest chyba fakt, że to jest tylko do polskich warunków i tylko po polsku...

Pozdrawiam wszystkich,
Ballock

Przemysław Adam Śmiejek

unread,
May 13, 2013, 11:06:11 AM5/13/13
to
W dniu 13.05.2013 16:35, ballock pisze:
> Witam,
> @Przemys�aw
> Ide� jest u�ycie kod�w bie��cej wersji DOSowej jako bazy i zrobienie aplikacji, kt�ra si� skompiluje i pod cmd Windows i pod Linuksem. Je�eli obie wersje b�d� chodzi� na bazie tego samego kodu, to poprawki wporwadzone do wersji komercyjnej wyl�duj� r�wnie� w otwartej.

No ale co, wtedy tamta firma przejdzie na Tw�j (czy raczej
spo�eczno�ciowy) kod? Oni chc� otworzy� sw�j kod i go dalej wspiera�
twoimi rencyma? A czym zajmowa� si� b�d� programi�ci tamtej firmy?


> @Piotr Lechowicz
> Dzi�ki za linka. Te� nie s� na licencji otwartej, ale kusz� klientem Linuksowym.

No na OPEN to ci�ko, bo jaki model finansowania? Roboty moc,
piel�gnacji moc, a jak b�dzie open, to od razu niestety freeware i
producent p�jdzie z torbami.

> Swoj� drog�, ciekawe, czy uda�oby si� taki kawa�ek softu wrzuci� do Debiana/Ubuntu. Mam na my�li do g��wnego repozytorium. By�oby na GPLu, jedynym problemem jest chyba fakt, �e to jest tylko do polskich warunk�w i tylko po polsku...


To akurat jest najmniejszy problem, bo co za problem (poza umiej�tno�ci�
robienia paczek) zrobi� w�asne repo do apta debianowego? A do Ubuntu to
ju� w og�le idea dodawanych w�asnych PPA jest wr�cz codzienno�ci�.


--
Przemys�aw Adam �miejek

inż. Adam Aniołek

unread,
May 13, 2013, 1:35:02 PM5/13/13
to
Piotr Lechowicz wrote:

> W dniu 2013-05-11 13:27, Przemysław Adam Śmiejek pisze:
>> W dniu 11.05.2013 13:09, Mirosław Zalewski pisze:
>>> piątek, 10 maja 2013 21:58. Wielka mądrość na czytelników
>>> pl.comp.os.linux spłynęła, gdy tako rzekł(a) Przemysław
Adam Śmiejek:
>>>
>>>> W dniu 10.05.2013 21:46, ballock pisze:
>>>>> Witam,
>>>>> @Przemyslaw:
>>>>> Brak rynku to dobra wiadomosc. Nie bedziemy mieli
konkurencji :)
>>>>
>>>> I klientów :-P
>>>
>>> To jest kręcenie się w kółko. ballock nie będzie miał
klientów, bo nikt
>>> nie używa Linuksa do prowadzenia księgowości. Nikt nie
używa Linuksa do
>>> prowadzenia księgowości, bo programów jest garstka, a jak
już są, to
>>> dyskusyjnej jakości.
>>
>> I tak i nie. Wydaje mi się, że tego rynku nie będzie, bo
Linux nie
>> istnieje na biurkach księgowych. Jakimś rozwiązaniem byłoby
>> ponadplatformowe rozwiązanie, dla połechtania swojego
linuksianego ego
>> oraz dla zyskania prawdziwych windzianych klientów. Tylko
w tym wypadku
>> sensu to nie ma, bo windziana wersja już jest i firma-matka
ją oferuje.
>>
>>> Osobiście od czasu do czasu czytam na grupach lub forach
wypowiedzi
>>> ludzi, którzy używają Linuksa i chcieliby na nim
obsługiwać swoją
>>> działalność gospodarczą.
>>
>> Ale to są raczej jednosobowe maleńkie przedsiębiorstwa,
które nie
>> posługują się pełną księgowością, a co najwyżej PKPiR. Na
upartego, to
>> pewnie niektóre z produktów tego typu uda się odpalić na
Wine.
>>
>>> Więc jakiś potencjał w rynku jest.
>>
>> Tylko jaki? Bo krzyczących słychać i co z tego? Był jeden
taki, co za
>> nasze k-wa publiczne pieniądze sobie robił PR, bawił się w
sądy różne i
>> Wyzwolił Protokół Transmisji ZUS. I co? Jajco. Janosik
jedyne czego się
>> dorobił, to mimoohowego loga. I projekt umarł razem ze
Szlachetną Wojną
>> Pana Siergiusza.
>>
>>> To, czy jest wystarczająco duży i całe przedsięwzięcie
będzie opłacalne
>>> to zupełnie inna sprawa.
>>
>> No więc na razie Bolek wspomniał jedynie o GPL-u i braku
pomysłu na to,
>> kto i jak sfinansuje ten projekt.
>>
>>
>
> Jest już na rynku system, który spełnia te założenia:
http://www.tres.pl
> -modułowy
> -interfejs znakowy i graficzny
> -na linuxa i Windowsy
> -obsługuje pełną księgowość i KPIR
> Szczegóły techniczne:
http://trawers.tres.pl/trdok/index.html rozdz. 7
>
> Testowałem kiedyś starszą wersję na linuksie na połączeniach
via ssh pod
> kątem możliwości pracy na terminalach bezdyskowych.
>
> Masz możliwość porównania swoich założeń funkcjonalnych i
marketingowych z
> gotowym systemem.
>
> Piotr Lechowicz
ale on nie jest open source tylko zamknięty i płatny.

ballock

unread,
May 14, 2013, 7:02:04 AM5/14/13
to
> No ale co, wtedy tamta firma przejdzie na Twój (czy raczej
> społecznościowy) kod? Oni chcą otworzyć swój kod i go dalej wspierać
> twoimi rencyma? A czym zajmować się będą programiści tamtej firmy?

Tak, liczę na to, że przejdą. Jeżeli zmiany będą sensowne i klarowne, nie widzę przeciwwskazań. Dałoby się wtedy uniknąć podwójnej roboty utrzymania dwóch różnych wersji. Liczę na to, że robota będzie z grubsza jednorazowa - przerobienie kodu na kompilowalny na dowolnej platformie, najwyżej drobne zmiany związane z utrzymaniem. A programiści firmy mają co robić - ktoś musi poprawiać program w związku ze zmianami prawa i prośbami płacących użytkowników o zmiany w programie.

> No na OPEN to ciężko, bo jaki model finansowania? Roboty moc,
> pielęgnacji moc, a jak będzie open, to od razu niestety freeware i
> producent pójdzie z torbami.

Nie zgadzam się z tym stwierdzeniem. Na przykład narzędzie do automatyzacji konfiguracji CFEngine (http://www.cfengine.com) jest na podwójnej licencji - core jest open-source (GPL), mają też wersję komercyjną z interfejsem webowym i funkcjami raportującymi.

Innym przykładem finansowania jest xchat (xchat.org), który jest na GPL-u i źródła są dostępne, ale binarka dla Windowsa jest płatna.

A chociażby RedHat (www.redhat.com) jest w całości na open-source, włącznie z poprawkami bezpieczeństwa. Płaci się za błyskawiczny dostęp do poprawek i za wsparcie techniczne. I nawet obecność CentOSa im nie przeszkadza, zbudowanego na tych samych źródłach, dostępnego za darmo, gdyż CentOS ma opóźnienia względem oficjalnych wydań RedHata.

Chcę powiedzieć, że licencja otwarta wcale nie oznacza końca przychodów firmy. Zmienia tylko model biznesu. Co niestety nie oznacza, że mam z tego jakiekolwiek pieniądze, jak już wspomniałem wcześniej. Jeżeli znajdzie się rynek i chętni na wersję Linuksową, to pewnie i pieniądze się znajdą.

> To akurat jest najmniejszy problem, bo co za problem (poza umiejętnością
> robienia paczek) zrobić własne repo do apta debianowego? A do Ubuntu to
> już w ogóle idea dodawanych własnych PPA jest wręcz codziennością.

Tak, to nie jest problem. Myślałem o tym, czy dałoby się trafić do głównego repozytorium Debiana (main), a w związku z tym do Ubuntowego universe-a. To by zapewniło reklamę wśród osób szukających tego aptem.

Pozdrawiam,
Ballock

Przemysław Adam Śmiejek

unread,
May 14, 2013, 3:02:34 PM5/14/13
to
W dniu 14.05.2013 13:02, ballock pisze:
>> No na OPEN to ciężko, bo jaki model finansowania? Roboty moc,
>> pielęgnacji moc, a jak będzie open, to od razu niestety freeware i
>> producent pójdzie z torbami.
> Nie zgadzam się z tym stwierdzeniem. Na przykład narzędzie do automatyzacji konfiguracji CFEngine (http://www.cfengine.com) jest na podwójnej licencji -
> core jest open-source (GPL), mają też wersję komercyjną z interfejsem webowym i funkcjami raportującymi.

No więc pytam. Czyli podstawowe funkcje byłyby w wersji otwartejj, a
bardziej zaawansowane już w zamkniętej?

> Innym przykładem finansowania jest xchat (xchat.org), który jest na GPL-u i źródła są dostępne, ale binarka dla Windowsa jest płatna.

A jaki problem, żebym skompilował własną binarkę? No chyba że nie dają
źródeł dla Windows, a portowanie jest skomplikowane.


> A chociażby RedHat (www.redhat.com) jest w całości na open-source, włącznie z poprawkami bezpieczeństwa. Płaci się za błyskawiczny dostęp do poprawek i za wsparcie techniczne.

Owszem, taka technika może być. Musicie rozważyć, na ile wasza klientela
tak chce płacić...

> I nawet obecność CentOSa im nie przeszkadza, zbudowanego na tych samych źródłach, dostępnego za darmo, gdyż CentOS ma opóźnienia względem oficjalnych wydań RedHata.

Dlatego, że klienci RedHata to są Wielcy Liczący Na Wsparcie i
Wdrożenia. Jeżeli taki profil działania ma Twoja firma, to bardzo dobrze.

> Chcę powiedzieć, że licencja otwarta wcale nie oznacza końca przychodów firmy. Zmienia tylko model biznesu.

O ile będzie on skuteczny. Bo niestety niewielu na takim modelu potrafi
jechać. RedHat to jeden z nielicznych wyjątków.


> Co niestety nie oznacza, że mam z tego jakiekolwiek pieniądze, jak już wspomniałem wcześniej. Jeżeli znajdzie się rynek i chętni na wersję Linuksową, to pewnie i pieniądze się znajdą.

No i przeciwko takiemu myśleniu protestuję. Bo z tym znajdowaniem się
pieniędzy, to już wielu popłynęło.

ballock

unread,
May 15, 2013, 4:55:18 AM5/15/13
to
> No więc pytam. Czyli podstawowe funkcje byłyby w wersji otwartejj, a
> bardziej zaawansowane już w zamkniętej?

Nie, raczej skłaniałbym się do modelu CentOSa, z opóźnionymi poprawkami.

> A jaki problem, żebym skompilował własną binarkę? No chyba że nie dają
> źródeł dla Windows, a portowanie jest skomplikowane.

Proszę bardzo. Myślę, że nie miałbyś problemu z kompilacją własnej binarki. W przypadku X-chata 60zł, które chcą za binarkę i możliwość upgrade-u dożywotniego przewyższa czas, jaki potrzebujesz na skompilowanie każdej nowej wersji i narzędzia do tego potrzebne. Może to się da skompilować w cygwinie, ale pakiet Microsoftu do kompilacji jest dość drogi.

> Owszem, taka technika może być. Musicie rozważyć, na ile wasza klientela
> tak chce płacić...

Z tego co wiem, to ten model jest bieżącym modelem. Tzn. konsultant współpracujący z klientem określa koszt swojego wsparcia (dla klienta) i odprowadza procent od kwoty do firmy celem zaspokojenia kosztów utrzymania softu.

>> Chcę powiedzieć, że licencja otwarta wcale nie oznacza końca przychodów firmy. Zmienia tylko model biznesu.
>
> O ile będzie on skuteczny. Bo niestety niewielu na takim modelu potrafi
> jechać. RedHat to jeden z nielicznych wyjątków.

Mylisz się. RedHat jest największy, ale definitywnie nie jest wyjątkiem. Każdy większy soft spod skrzydeł jednej firmy ma za zadanie tę firmę utrzymać. Z mojej działki: automatyzacja serwerowni - CFEngine, Puppet, Chef; monitoring - Nagios, Zenoss, Zabbix; backup - Bacula, Zmanda/Amanda; Linux - RedHat, SUSE, Ubuntu. Na stronie każdego z tych produktów znajdziesz wsparcie albo edycję Enterprise, ofertę komercyjnego wsparcia, a czasem dedykowane urządzenia z tym softem.

>> Co niestety nie oznacza, że mam z tego jakiekolwiek pieniądze, jak już wspomniałem wcześniej. Jeżeli znajdzie się rynek i chętni na wersję Linuksową, to pewnie i pieniądze się znajdą.
>
> No i przeciwko takiemu myśleniu protestuję. Bo z tym znajdowaniem się
> pieniędzy, to już wielu popłynęło.

A ja protestuję przeciwko pesymizmowi, tumiwisizmowi i rezygnowaniu na starcie, bo "już wielu popłynęło".

Uważam, że idea open-source jest ideą, którą trzeba wspierać. Wychodzę z założenia, że "popłynę", tzn. nie zarobię na tym. Jeżeli firma nie zdecyduje się na udostępnienie kodów źródłowych, zajmę się innym przedsięwzięciem.

Moje początkowe pytanie o rynek nie wynikało z chęci utrzymania się z tego softu, tylko wybadanie, czy moje wysiłki znajdą odbiorców. Nawet jeżeli mieliby mi nie płacić.

Pozdrawiam,
Ballock

----------------------------------------------------------------------
> Niech żadne nieprzyzwoite słowo nie wychodzi z ust waszych,
> ale tylko dobre, które może budować, gdy zajdzie potrzeba,
> aby przyniosło błogosławieństwo tym, którzy go słuchają. (Ef 4,29)

"Wchodźcie przez ciasną bramę. Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wiele jest takich, którzy przez nią wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znają." (Mt 7,13-14)

Przemysław Adam Śmiejek

unread,
May 20, 2013, 4:45:59 AM5/20/13
to
W dniu 15.05.2013 10:55, ballock pisze:
>> A jaki problem, �ebym skompilowa� w�asn� binark�? No chyba �e nie daj�
>> �r�de� dla Windows, a portowanie jest skomplikowane.
> Prosz� bardzo. My�l�, �e nie mia�by� problemu z kompilacj� w�asnej binarki. W przypadku X-chata 60z�, kt�re chc� za binark� i mo�liwo�� upgrade-u do�ywotniego przewy�sza czas, jaki potrzebujesz na skompilowanie ka�dej nowej wersji i narz�dzia do tego potrzebne. Mo�e to si� da skompilowa� w cygwinie, ale pakiet Microsoftu do kompilacji jest do�� drogi.

Ale jaka� firma mo�e go mie�, skompilowa� i po prostu wystawi�
skompilowane. I ca�y model biznesowy szlag trafia. Zw�aszcza, �e taki
soft to nie 60zďż˝ zapewne.

>> Owszem, taka technika mo�e by�. Musicie rozwa�y�, na ile wasza klientela
>> tak chce p�aci�...
> Z tego co wiem, to ten model jest bie��cym modelem. Tzn. konsultant wsp�pracuj�cy z klientem okre�la koszt swojego wsparcia (dla klienta) i odprowadza procent od kwoty do firmy celem zaspokojenia koszt�w utrzymania softu.

No to luz.

> Uwa�am, �e idea open-source jest ide�, kt�r� trzeba wspiera�. Wychodz� z za�o�enia, �e "pop�yn�", tzn. nie zarobi� na tym.

A je�li chcesz robi� dla idei, to luz.
0 new messages