Były widoczne, lecz działała albo jedna, albo druga karta.
> Zapewne Twoje wcześniejsze modyfikacje konfiguracji w ustawieniach Xfce
> (bądź inne zmiany) zadziałały po restarcie.
Na razie nic jeszcze w Xfce nie zmieniałem - jest generic.
>
>> Gdzie zapisują się ustawienia robione w GUI?
>
> Jeśli tam jest NetworkManager, to nie ma znaczenia. W zasadzie
> konfigurujesz sieć nakładką graficzną bądź wspomnianym nmcli. Jeśli to
Wolę widzieć konfiguracje w pliku.
Natomiast od kilku lat zauważam, że jeśli są jakieś problemy z kartami
sieciowymi, to głównie w Debianie. Dotyczy to zwłaszcza maszyn serwerowych,
np. Dell PowerEdge 2900.
Dzięki, w wolnej chwili poczytam.
>
>> Wkurzające jest to, że co chwilę coś się zmienia. Już tak co najmniej jedna
>> półka podręczników linuksowych kwalifikuje się do wyrzucenia, bo
>> przykładowo ani z sendmaila już się raczej nie korzysta, ani lilo nie jest
>> używane, pliki konfiguracyjne też już kilka razy się zmieniały, podobnie
>> jak typowe ścieżki konfiguracji.
>
> Cóż można powiedzieć. Brak tych wszystkich zmian oznaczałby stagnację.
To jest oczywiste.
> Większość ma sens, a niektóre są nawet niezbędne. Mogę jednak pocieszyć.
Jeśli coś nowego wchodzi, to tak.
Wiadomo, że już raczej ciężko uświadczyć /dev/hda
Dobrze jest, że zamiast /dev/sd. można podawać UUID.
Ale nie podoba mi się GRUB2, który czasami sam jest mądrzejszy od swojej
konfiguracji ;)
> Są w branży IT rozwiązania, które zmieniają się znacznie szybciej, niż
> Linux.
Wiem, siedzę w tym zawodowo od przełomu lat 80/90.
Zwłaszcza teraz, w aspekcie oprogramowania ERP - popieprzone przepisy,
niespójne, czasem wręcz sprzeczne ze sobą.
W sprzęcie trochę spokój.
Są dziedziny wolno się zmieniające, jak np. powoli już wymierające
terminale przenośne na Windows CE - aczkolwiek tutaj były problemy z SQL
Compact w wersjach na Win CE i Win Mobile. Ale już są androidowe, a tam
aplikacje pisze się zupełnie inaczej.
Podobnie - powoli się zmieniają interfejsy w drukarkach czy "kombajnach".
Może poza wyjątkiem Minolty - bo ich system jest tragiczny.
>
>> Teraz mam następny problem. Jest Apache, jest PHP 8.0.15, jest MySQL 15.1.
>> To wszystko działa.
>> Natomiast Joomla v 3.9 mówi tylko "error", Joomla 4 zgłasza "The server
>> returned a "500 - Whoops, looks like something went wrong."
>
> I w error.log Apache'a nie ma żadnych wskazówek? Przy takich problemach
> logi z serwera są kluczowe.
Posprawdzam dokładnie.
Na szybko postawiłem serwer www, aby przetestować Joomlę - klienta ma
problem ze stroną, a jego strona siedzi właśnie na Joomli, której nie znam.
Tak więc na razie wszystko mam "generic", nawet bez conky ;)
>
>> Qrde, czasami Windows jest znacznie prostszy :(
>
> Nie wiem, nie znam.
>
A ja znam :(
Microsoft od czasów DOS-a 3.3, w okienkach od Windows 3.0.
Natomiast z linuksami mam do czynienia od pierwszych wersji SuSe (starego)
i RedHatów - chyba gdzieś od połowy lat 90-tych.
Ok, dość już narzekania ;)
--
Pozdrawiam.
Adam