Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

GNU Linux nie jest stabilnym systemem - prawdziwy dowód

141 views
Skip to first unread message

Szyk

unread,
Dec 17, 2011, 3:21:33 PM12/17/11
to
Witam

W tej wiadomości udowodnię że GNU Linux nie jest stabilnym systemem (w
brew propagandzie) i dla tego jest tak mało popularny.

Spis treści:
[Po co system operacyjny]
[Stabilność - definicja]
[Aspekty stabilności]
[Stabilność GNU Linuxa]
[Niestabilność patologiczna]
[Dowód że mam rację]
[Nie stabilność przyczyną porażki rynkowej]
[Komentarz]

[Po co system operacyjny]
Pierwotnym (i jedynym prawdziwym) powodem powstania systemów
operacyjnych było ukrycie różnorodności i komplikacji sprzętowej
komputerów przed programami użytkowymi. Czyli programy miały być
"bardziej trwałe" albo "bardziej żywotne" dzięki systemom operacyjnym.
System operacyjny miał przykrywać różnorodność obecnych komputerów (co
równie istotne) różnorodność przyszłych komputerów.

Z czasem przyjęło się, że system operacyjny ma również dostarczać
podstawowe aplikacje takie jak przeglądarka, program pocztowy czy
odtwarzacz multimediów. Ale te domyślne programy to "kwiatek do kożucha"
przy systemie operacyjnym.

[Stabilność - definicja]
Stabilność systemu zdefiniowałbym jako:
* stopień zdolności do utrzymywania oczekiwanego działania - czyli:
* zdolność (w czasie) do realizacji tego czego się oczekuje od systemu -
czyli:
* jest to stopień w jakim system zachowuje swoją odpowiedzialność w czasie.

[Aspekty stabilności]
W odniesieniu do systemów operacyjnych mamy do czynienia z dwoma
aspektami stabilności systemu:
1. stabilność czasu wykonania
2. stabilność udostępnianych funkcjonalności (trwałość interfejsów)

[Stabilność GNU Linuxa]
W odniesieniu do stabilności czasu wykonania (ad .1) z jądrem Linuxa
jest całkiem dobrze (raczej rzadko mi pada kernel). Natomiast ze
stabilnością aplikacji jest już dużo gorzej. Jednak dzięki pracy firmy
Canonical systemy Ubuntu i Kubuntu dają się używać.
Więc w czym problem?
Problem jest z ad. 2. czyli ze stabilnością udostępnianych
funkcjonalności (trwałością interfejsów) przez system GNU Linux. W
świecie Open Source normą jest częsta zmiana interfejsów
programistycznych. Jakieś pół roku temu czytałem, że w jądrze Linux
pozmieniano obsługę USB i temu facetowi co o tym mówił włosy dęba
stanęły bo nie był w stanie uzyskać takiego zachowania jego aplikacji
jak wcześniej. Od początku brak jest interfejsów binarnych w kernelu
Linuxa i w innych kluczowych pod systemach (np. w Kubuntu 11.04 nie
można zainstalować sterownika nvidia-96 z powodu innego ABI w XWindows).
Ja odnoszę wrażenie, że twórcy aplikacji dla GNU Linuxa chcą jak
najszybciej tworzyć efektowne i nowoczesne aplikacje. Ciągle przewalają
kody swoich programów by dostosować je do znowu pozmienianych bibliotek.
I choć niby gonią za nowościami to jednak ciągle siedzą w starych
narzędziach typu Autotools czy Emacs nie wspominając już o języku C. Zaś
bardzo potrzebne programy takie jak KDevelop i Umbrello latami nie mogły
uzyskać akceptowalnej stabilności (i pewnie tak jest do dziś).

[Niestabilność patologiczna]
Niestabilność GNU Linux jest systemowa, czyli patologiczna. Bo wygląda
na to, że Linus Torvalds nie rozumie jak krytyczne dla rozwoju systemu
są stabilne (w sensie trwałe i dostępne przez długi czas) podstawowe
interfejsy systemu. Niestety dla Linusa i dla wszystkich buntowników
przeciw dominacji M$ częścią stabilnego systemu są interfejsy binarne
(ABI). Zaś obłąkańcze mamrotanie że tylko programy z dostępnym kodem
źródłowym są akceptowalne to wpuszczanie całego ruchu użytkowników GNU
Linux w kanał. M$ Windows to kanał, Linix mógłby być alternatywą, ale
przez jego nie stabilność to też kanał nawet gorszy, bo czyni ogromny
wysiłek twórczy bez sensownym. Nic nie jest trwałe w świecie GNU Linux
wprowadza się nie kompatybilne zmiany w jądrze, w podsystemach systemu
operacyjnego (XWindows) i szybko wprowadza się nowe biblioteki
porzucając stare (np. Qt 3), narzędzia lini komend GNU też doświadczają
nie kompatybilnych zmian (sam się przekonałem że po roku 2004 zmienił o
się wyjście programu wc - ciekawe z jakiego powodu???). Żadna poważna
firma nie może się oprzeć na distro do którego poprawki wychodzą tylko
przez 2 lata. Poważne systemy to takie których działanie jest stabilne i
stabilne są funkcje jakie udostępniają one aplikacjom. Kiedyś w szkole
uczyłem się, że elektronika komputerowa jest projektowana do pracy przez
10 lat. Tak więc logicznym jest, że system operacyjny musi udostępniać
swoje funkcjonalności przez dłuższy czas niż te 10 lat działania
sprzętu, bo musi być czas na przygotowanie oprogramowania do pracy pod
nowymi systemami. Ile to może być czasu? 2 lata to raczej mało, więc
jakieś 3-4 lata zapasu musi być na to dostosowanie. Zatem interfejsy
systemu operacyjnego muszą być stabilne i dostępne przez 13-14 lat
minimum - żeby mówić o poważnym systemie na którym można opierać własną
przyszłość (prowadzić firmę, czy zarabiać na usługach komputerowych).

[Dowód że mam rację]
Istnieją takie systemy operacyjne które zachowują wysoką stabilność na
przestrzeni kilkunastu i więcej lat. Systemy rodziny Windows NT
dostarczają tych samych funkcji od połowy lat 90 XXw. czyli już jakieś
15 lat i podejrzewam, że oprogramowanie pisane na Windows NT 3.1 bez
jakichkolwiek zmian będzie śmigać u mnie na Windows 7 32bit. Trochę
dziwne jest, ale Microsoft zapowiedział, że wsparcie dla Windows XP
będzie realizował do 2014 roku, czyli będzie to właśnie postulowane
przeze mnie 13 lat! Tak więc ze względu na zadowalającą stabilność czasu
wykonania jak i na bardzo wysoką stabilność (twałość) udostępnianych
interfejsów Microsoft jest bardzo poważnym partnerem biznesowym. No ale
może ktoś mi zarzuci że wyjechałem z M$ jak jakiś urzędas. Oki. Więc
przywołam inną firmę. IBM swój DOS/360 dostarczał od 1966 roku do 2005!
Czyli niemal 40 lat! Zatem istnieje zapotrzebowanie na stabilność
udostępnianych funkcji (trwałość interfejsów) i to zapotrzebowanie jest
ona równie wielkie jak stabilność czasu wykonania.

[Nie stabilność przyczyną porażki rynkowej]
Gdyby systemy GNU Linux były stabilne choćby na przestrzeni ostatnich 15
lat, to prawie na pewno komercha by zaczęła dostarczać znaczące ilości
aplikacji - szczególnie administracyjnych, biznesowych, inżynierskich i
gier. Bo po prostu to by się coraz bardziej opłacało (bo przecież teoria
jest taka, że kapitaliści są gotowi na wszystko byle ciąć koszty).
Zwykli ludzie widząc rozsądek w pracy z tym systemem też by go używali.
Natomiast teraz sytuacje mamy taką, że za te 120$ jakie trzeba dać
Microsoftowi otrzymujemy na prawdę to co potrzeba by dało się pracować,
bawić i uczyć.

[Komentarz]
Nie jestem wielbicielem M$ - ok. 10 lat walczyłem z GNU Linuxem zanim
stwierdziłem, że są z nim większe problemy niż mogło by się wydawać.
Teraz zdiagnozowałem ten problem i było to dla mnie sporym zaskoczeniem,
że GNU Linux jest nie stabilny, bo wcześniej bezmyślnie wierzyłem
propagandzie, że jest stabilny. Jestem zadowolony z tego faktu. Przykre
jest to, że wielu ambitnych ludzi często z wielkim talentem i
umiejętnościami traci czas na coś co z definicji nie może być dać efektu
na tyle trwałego, by można było powiedzieć, że ich praca jest sensowna.
Tym nie mniej swoją skromną pracą (nie płatną) wspieram również
użytkowników platformy GNU Linux.


pozdro
Szyk

Sławomir Szczyrba

unread,
Dec 17, 2011, 3:35:11 PM12/17/11
to
Szyk! Cssy... Cssy ja moge s tobą pogadać?
> Witam
>
> W tej wiadomości udowodnię że GNU Linux nie jest stabilnym systemem (w
> brew propagandzie) i dla tego jest tak mało popularny.
>
[...]
Czy to jest kolejne zaliczenie 'zajęć z interneta' na zasadzie
'kto wywoła dłuższego flejma'? :)

Jesli tak, to przekaz Panu Nałuczycielowi, że dobry troll nie robi błędów
gramatycznych i wie o czym pisze (a Ty nie możesz się zdecydować czy
obarczasz winą jądro, dystrybucję czy tworzące soft firmy trzecie,
pomijając szczegół, że winda kosztuje więcej niż $120 - nie OEMa
sam sobie legalnie zainstalować nie możesz)

> Szyk

Sławek
--
________
_/ __/ __/ BOFH excuse 99: SIMM crosstalk.
\__ \__ \_______________________________________________________________
/___/___/ Sławomir Szczyrba steev/AT/hot\dot\pl

Stachu 'Dozzie' K.

unread,
Dec 17, 2011, 3:40:22 PM12/17/11
to
On 2011-12-17, Sławomir Szczyrba <crea...@of.the.night> wrote:
> Szyk! Cssy... Cssy ja moge s tobą pogadać?
>> Witam
>>
>> W tej wiadomości udowodnię że GNU Linux nie jest stabilnym systemem (w
>> brew propagandzie) i dla tego jest tak mało popularny.
>>
> [...]
> Czy to jest kolejne zaliczenie 'zajęć z interneta' na zasadzie
> 'kto wywoła dłuższego flejma'? :)
>
> Jesli tak, to przekaz Panu Nałuczycielowi, że dobry troll nie robi błędów
> gramatycznych

Gramatycznych?!? To ty nie wiesz co to za jeden!
http://42.pl/na/4e4a9c93$0$2437$6578...@news.neostrada.pl

--
Secunia non olet.
Stanislaw Klekot

Jan Łasiczka

unread,
Dec 17, 2011, 3:53:45 PM12/17/11
to
On 17.12.2011 21:35, Sławomir Szczyrba wrote:
> Szyk! Cssy... Cssy ja moge s tobą pogadać?
>> Witam
>>
>> W tej wiadomości udowodnię że GNU Linux nie jest stabilnym systemem (w
>> brew propagandzie) i dla tego jest tak mało popularny.
>>
> [...]
> Czy to jest kolejne zaliczenie 'zajęć z interneta' na zasadzie
> 'kto wywoła dłuższego flejma'? :)
>
> Jesli tak, to przekaz Panu Nałuczycielowi, że dobry troll nie robi błędów
> gramatycznych i wie o czym pisze (a Ty nie możesz się zdecydować czy
> obarczasz winą jądro, dystrybucję czy tworzące soft firmy trzecie,
> pomijając szczegół, że winda kosztuje więcej niż $120 - nie OEMa
> sam sobie legalnie zainstalować nie możesz)
>
>> Szyk
>
> Sławek


Nom, daliśmy się podpuścić...
http://youtu.be/kKJRPPA6NBQ koniecznie do końca!

Pozdrawiam

Sławomir Szczyrba

unread,
Dec 17, 2011, 3:54:17 PM12/17/11
to
Ad maiorem Stachu 'Dozzie' K. gloriam :
>> [...]
>> Czy to jest kolejne zaliczenie 'zajęć z interneta' na zasadzie
>> 'kto wywoła dłuższego flejma'? :)
>>
>> Jesli tak, to przekaz Panu Nałuczycielowi, że dobry troll nie robi błędów
>> gramatycznych
>
> Gramatycznych?!? To ty nie wiesz co to za jeden!
> http://42.pl/na/4e4a9c93$0$2437$6578...@news.neostrada.pl
>
Achhh, ten styl poznaję.
Próbował się zamaskować, besia jedna cwana... ;)

Sławek
--
________ Q: How many Goths does it take to change a lightbulb ?
_/ __/ __/ A: None. They prefer everything all black anyway.

t k

unread,
Dec 17, 2011, 3:58:03 PM12/17/11
to
hehe

sluszna uwaga podejrzewam, o linuksie nie
mam wiekszego pojecia ale dlugowiecznosc
api to bardzo wazny czynnik - ja nawet
oczekiwalbym wiecej niz 10 lat - raczej 30sci
niz 10siec - tak wogole to mz powinno powstac
cos takiego jak api miedzysystemowe, (np
do IO, grafiki 2d itd -to raczej daloby sie zrobic
i powinno zostac zrobione)


t k

unread,
Dec 17, 2011, 3:56:30 PM12/17/11
to
On 17 Gru, 21:21, Szyk <szyk...@o2.pl> wrote:

Sławomir Szczyrba

unread,
Dec 17, 2011, 4:03:34 PM12/17/11
to
Jan Łasiczka donosi :
>
> Nom, daliśmy się podpuścić...
> http://youtu.be/kKJRPPA6NBQ koniecznie do końca!
>
Piękne, choć nie rozumiem dlaczego tak długo czekali :))
( a końcówka słabsza niż w http://weebls-stuff.com/songs/badgers/ )

Sławek
--
________ he took his vorpal sword in hand,long time the manxome foe he sought
_/ __/ __/ so rested he by the Tum-tum tree and stood awhile in thought
\__ \__ \_______________________________________________________________
/___/___/ Sławomir Szczyrba Arch

Mirosław Zalewski

unread,
Dec 17, 2011, 4:42:54 PM12/17/11
to
sobota, 17 grudnia 2011 21:58 wielka mądrość na czytelników pl.comp.os.linux
spłynęła, gdy tako rzekł(a) t k:

> o linuksie nie
> mam wiekszego pojecia

Tak samo jak o netykiecie…
--
Niżej podpisany, zamieszkały w http://minio.xt.pl ,
Mirosław Zalewski

Przemek O

unread,
Dec 17, 2011, 4:44:36 PM12/17/11
to
W dniu 2011-12-17 21:21, Szyk pisze:

<CIACH>

Każdy system ma swoje wady, każdy ma swoje przeznaczenie. Największą
bolączką ich zwolenników jest chęć przystosowania ich do wszelkich
potrzeb i wmówienia reszcie że ten a nie inny system jest słuszny.

Co do windows, to zapewniam że aplikacje z NT 3.5 nie zadziałają na
win7. Co więcej, Win7 ma (w końcu) w miarę dobre zabezpieczenia kont
użytkowników powiązane z uprawnieniami, a co z tym idzie część aplikacji
działająca poprawnie pod XP (gdzie notorycznie użytkownikie był ten na
prawach administratora) nie zadziała tak z marszu na Win7. I bardzo dobrze.

pozdrawiam,
Przemek O.

panti

unread,
Dec 17, 2011, 4:50:31 PM12/17/11
to
Dnia 17.12.2011 Szyk <szy...@o2.pl> napisał/a:


Dobrnąłem, aż do spisu treści i nie jestem zainteresowany resztą. To
nagłe ożywienie to zapewne z powodu spóźnionej zimy. Że też toto
stworzenie na "t" w sen zimowy nie zapada.

Gienek

unread,
Dec 17, 2011, 5:54:20 PM12/17/11
to
W dniu 17.12.2011 21:21, Szyk pisze:
> i podejrzewam, że oprogramowanie pisane na Windows NT 3.1 bez
> jakichkolwiek zmian będzie śmigać u mnie na Windows 7 32bit.


Szczerze wątpię.

ToMasz

unread,
Dec 18, 2011, 4:14:42 AM12/18/11
to
W dniu 17.12.2011 21:21, Szyk pisze:
> Witam
>
> W tej wiadomości udowodnię że GNU Linux nie jest stabilnym systemem (w
> brew propagandzie) i dla tego jest tak mało popularny.
(...)
Wiesz Co Ty może masz racje, ale z punkt widzenia kogoś kto tworzy
oprogramowanie. Ja swoją przygodę z programowaniem zakończyłem na ZX
spectrum wiec niewiele pomogę. Jednak używam linuksa od dobrych paru
lat, i powiem Ci szczerze, nie zauważyłem niczego z tych spraw o których
piszesz. USB jak działało tak działa. Sterowniki do Nvidii sciągam tak
samo jak zawsze i kompiluje costam do jądra. (Lub instaluje "klikając"
bo mam suse).
Tak wiec, nawet jeśli masz racje, 99.9% tego nie zrozumie, a dalej im to
nie przeszkadza....
Weź sobie tydzień urlopu, zajmij się czymś innym, a potem spróbuj od
początku rozwiązać swoje problemy. Linux będzie popularny, jak w polsce
zaczną skazywać za używanie nielegalnych programów.

ToMasz

Artur Muszyński

unread,
Dec 18, 2011, 7:43:11 AM12/18/11
to
W dniu 2011-12-18 10:14, ToMasz pisze:
> Linux będzie popularny, jak w polsce
> zaczną skazywać za używanie nielegalnych programów.

IMHO piractwo w PL w bardzo niewielkim stopniu dotyczy oprogramowania
biznesowego. Temat zresztą trudno dziś traktować jako wojna Linux kontra
Windows na desktopach, bo tutaj co najwyżej alternatywą jest OSX. Za
chwilę samego Androida będzie na sztuki więcej niż w kupę wziętych
Windowsów, o pozostałych systemach embedded nie wspominając.

artur

Arkadiusz Dymek

unread,
Dec 18, 2011, 8:30:11 AM12/18/11
to
W dniu 12/18/2011 10:14 AM, ToMasz wrote:

> początku rozwiązać swoje problemy. Linux będzie popularny, jak w polsce
> zaczną skazywać za używanie nielegalnych programów.

Szczerze wątpię. Tzn. nie widzę tej przewagi Linuksa w zakresie
darmowego oprogramowania. Właściwie wszystko co open source ma też swoją
wersję na Windows. Pozostaje kwestia samego systemu, ale mam wrażenie,
że tu akurat piractwo jest coraz mniej popularne.

Pozdrawiam,
Arkadesh

rePeter

unread,
Dec 18, 2011, 9:06:11 AM12/18/11
to
Sun, 18 Dec 2011 13:43:11 +0100
Artur Muszyński <art...@union.wytnijto.com.pl> napisał(a):
Powodem przewagi ilościowej Windows na desktopach jest tradycja
jego preinstalacji w sklepowych komputerach oraz lobbing w administracji.
Dla wielu zwykłych użytkowników Linux nie stanowi różnicy, ponieważ dla
nich wystarczy, że na desktopie działa Firefox, Kadu, xOffice, poczta i
parę gierek, obojętnie czy to w Windows czy Linux.
Android może konkurować z innymi systemami właśnie dlatego, że większość
ludzi niewiele wie o systemie, a ważny jest marketing, siła przebicia a
dopiero potem funkcjonalność, choć tej akurat oczywiście ani Androidowi ani
Linuksowi nie brakuje. Masa ludzi kupuje telefon według marki a nie
funkcjonalności i systemu, bo są przyzwyczajeni do Nokii czy SE. Na tej
samej zasadzie działa hasło Windows "bo komputer musi mieć windowsa".

--
Piotr Grzegorzyca pozdrawia
http://komputerowe.zakamarki.net

ToMasz

unread,
Dec 18, 2011, 9:17:31 AM12/18/11
to
W dniu 18.12.2011 14:30, Arkadiusz Dymek pisze:
Z całym szacunkiem, kolega się mocno myli. Tzn znam tysiąc pińcet sto
900 ludzi z kompami i jestem jedyną osobą która w czasie swojego życia
kupiła windowsa. parę osób kupiło kompa z windowsem, ale po 3 latach i
tak zainstalowali nowszą wersję. Dobrze jest w swiecie laptopów - bo tam
windows jest w wiekszości pre-instalowany.
Darmowego oprogramowania jest na windowsa od groma, ale... Właśnie to
ale. Ile osób korzysta z nero? total commandera, acdsee, - o ile się nie
myle to są programy płatne. nie pamiętam co tam jeszcze kiedyś miałem na
kompie, ale praktycznie co dziennie doś tam się ciągnęło z DC++, albo z
inny P2P (chomik wtedy nie istniał) Naj bardziej "jumanym" programem
jest MS word. Uczą go w szkołach, w urzędach posługują się .doc-ami i
potem jak ktoś widzi Open Oficce to go skręca.
Gdyby był inny system szkolenia uczniów albo najzupełniej normalny
system kar za używanie "warezu" to nie było by żadnej korzyści z
posiadania windowsa. Ten kto musi mieć, gra na kompie, ten by miał
oryginały. (o ile by nie stwierdził ze lepiej kupić playstation ileśtam
-skoro i tak będzie uzywał oryginalnych gier) . Reszta - poczta, www,
jakaś tam prosta obsługa pendriva, cyfrówki, obrazków filmów - działała
by pod linuksem.

Do wątkotwórcy: dzisiał byłem w decatlonie. na wielim monitorze jakiś
ichniejszy film reklamowy i ..... na środku okienko z błędem. Film
najnormalniej leciał. Czy jakikolwiek linuks by się tak "wykrzaczył"?

ToMasz

Andrzej Jarzabek

unread,
Dec 18, 2011, 9:18:58 AM12/18/11
to
On 18/12/2011 14:06, rePeter wrote:
> Sun, 18 Dec 2011 13:43:11 +0100
>
> Powodem przewagi ilościowej Windows na desktopach jest tradycja
> jego preinstalacji w sklepowych komputerach oraz lobbing w administracji.
> Dla wielu zwykłych użytkowników Linux nie stanowi różnicy, ponieważ dla
> nich wystarczy, że na desktopie działa Firefox, Kadu, xOffice, poczta i
> parę gierek, obojętnie czy to w Windows czy Linux.

No tak, bo na linuxa są wszystkie te same gry, co na Windows.

Poza tym użytkownikowi może robić różnicę, czy np. będzie mógł korzystać
ze swojej kamerki, drukarki, skanera, touchpada, czy będzie mógł
zainstalować oprogramowanie dostarczane z aparatem fotograficznym albo
kamerą video, czy będzie mógł oglądać telewizję on demand i takie tam.

ToMasz

unread,
Dec 18, 2011, 9:39:13 AM12/18/11
to
W dniu 18.12.2011 15:18, Andrzej Jarzabek pisze:
> On 18/12/2011 14:06, rePeter wrote:
>> Sun, 18 Dec 2011 13:43:11 +0100
>>
>> Powodem przewagi ilościowej Windows na desktopach jest tradycja
>> jego preinstalacji w sklepowych komputerach oraz lobbing w administracji.
>> Dla wielu zwykłych użytkowników Linux nie stanowi różnicy, ponieważ dla
>> nich wystarczy, że na desktopie działa Firefox, Kadu, xOffice, poczta i
>> parę gierek, obojętnie czy to w Windows czy Linux.
>
> No tak, bo na linuxa są wszystkie te same gry, co na Windows.
oczywiście że niema. NAwet niektóre tytuły nie są dostępne na konsole.
jednak komputer jako maszyna do gier, w 99% jest maszyną do bezpłatnych
gier. Stąd popularność bezpłatnego windowsa i bezpłatnych gier. Ty byś
kupił auto jak byś mógł każde z parkingu zabrać bezkarnie?

> Poza tym użytkownikowi może robić różnicę, czy np. będzie mógł korzystać
> ze swojej kamerki, drukarki, skanera, touchpada,
robi mu różnice, ale na szczęście ze świeczką szukać sprzętu w media
markcie który nie ruszy po linuksem z czego 90% bez instalacji
czegokolwiek.

> czy będzie mógł
> zainstalować oprogramowanie dostarczane z aparatem fotograficznym albo
> kamerą video,
tu się nie zgodzę. Z musu używania avidemuxa i gimpa poznałem te
programy i dość dobrze wykorzystuje w podstawowym stopniu. W tym czasie
miałem 2 kamery i 5 apatatów i nie zainstalowałem ani jednego programu
od producenta tych urządzeń. To lepsze rozwiązanie niż sterowniki do
czegokolwiek i programy pobierające dane z urządzeń do katalogu c:\
xxxxxxxx\xxxxxxxx\xxxxxxx\xxxxxxx\xxxxxxx\moje obrazy.
czy będzie mógł oglądać telewizję on demand i takie tam.
Nie znam poszczególnych przypadków, ale przez parę lat nie spotkałem
czegoś co jest ogólnie dostępne i by absolutnie nie działało. Weź także
pod uwagę że mamy coraz wiecej androidów z dużymi ekrnami i prędzej czy
później ich użytkownicy będą mieć "soft" do oglądania czegokolwiek.
Wtedy padnie Twój argument..
ToMasz

rePeter

unread,
Dec 18, 2011, 9:52:09 AM12/18/11
to
Sun, 18 Dec 2011 14:18:58 +0000
Andrzej Jarzabek <andrzej....@gmail.com> napisał(a):

> On 18/12/2011 14:06, rePeter wrote:
> > Sun, 18 Dec 2011 13:43:11 +0100
> >
> > Powodem przewagi ilościowej Windows na desktopach jest tradycja
> > jego preinstalacji w sklepowych komputerach oraz lobbing w
> > administracji. Dla wielu zwykłych użytkowników Linux nie stanowi
> > różnicy, ponieważ dla nich wystarczy, że na desktopie działa Firefox,
> > Kadu, xOffice, poczta i parę gierek, obojętnie czy to w Windows czy
> > Linux.
>
> No tak, bo na linuxa są wszystkie te same gry, co na Windows.

Trochę tego pod Wine działa, nie narzekam.

> Poza tym użytkownikowi może robić różnicę, czy np. będzie mógł korzystać
> ze swojej kamerki, drukarki, skanera, touchpada, czy będzie mógł
> zainstalować oprogramowanie dostarczane z aparatem fotograficznym albo
> kamerą video, czy będzie mógł oglądać telewizję on demand i takie tam.

Owszem, może robić różnicę, tak samo jak mnie robi różnicę brak wielu
funkcjonalności linuksowych w Windowsie. Dlatego używam Linuksa a
"oni" Windowsa. Osobiście nie znam osoby która korzystałaby z
oprogramowania dostarczanego z aparatem fotograficznym, nie znam też
użytkownika Linuksa który chciałby ale nie może korzystać ze swojej
kamerki, drukarki, skanera, touchpada, może wystarczy tylko zakupy
wykonywać świadomie a nie według ostatniej reklamy typu "nie dla idiotów".
Linux niestety na początku jest trochę bardziej wymagający.

Osobiście nie zależy mi na wielkiej popularności Linuksa na desktopach,
dlatego nikogo nie przymuszam do używania tego systemu. Ale gdyby się dało w
pracy chętnie bym wszystkim wymienił system, przede wszystkim dla własnej
wygody ale, długo by pisać...

Marcin Kocur

unread,
Dec 18, 2011, 10:23:29 AM12/18/11
to
Osoba Szyk napisała na pl.comp.os.linux:

> W tej wiadomości udowodnię że GNU Linux nie jest stabilnym systemem (w
> brew propagandzie) i dla tego jest tak mało popularny.

Wbrew, dlatego.

W każdym razie nie dlatego. Czynników jest wiele, ale większość można
sprowadzić do stwierdzenia, że najlepsze rozwiązanie nie zawsze wygrywa.
Niestety lub stety, decyduje większość, a ta zwykle decyduje
nieoptymalnie. Przykład - która sieć komórkowa ma najwięcej klientów?
Ano orange. Która ma najmniej stacji bazowych (nie licząc play) i co za
tym idzie, najgorszą jakość rozmów? Ano orange. Kto ma najdrożej? Może
nie orange, ale świetnych warunków to oni nie mają.
(http://btsearch.pl/stats.php)

W Linuksie rzeczywiście API się zmienia. Mimo to jest on popularny na
serwerach i w poważnych zastosowaniach, gdzie Windows nie daje rady.
Generalnie jednak się zgadzam, nie powinno być takich przeskoków, jakie
mają miejsce w iksach czy KDE. Ale to warstwa użytkownika, która
traktowana jest jak piaskowica. Serwery i narzędzia konsolowe zwykle
trzymają się o wiele dłużej, istnieją też komercyjne dystrybucje ze
wsparciem na 5 lat, a pewnie i dłużej. No, można by tak jeszcze
narzekać, ale po co ;)

Tutaj krótka diagnoza przyjazności Linuksa dla początkujących czyli o
desktopowym użyciu:
http://linux-porady.info/extreme/strony/dla_zielonych/przyjazny_linux

--
Pozdrawiam
Marcin Kocur
http://linux-porady.info - Linux od A do B :]

Andrzej Jarzabek

unread,
Dec 18, 2011, 10:22:47 AM12/18/11
to
On 18/12/2011 14:52, rePeter wrote:
> Sun, 18 Dec 2011 14:18:58 +0000
> Andrzej Jarzabek<andrzej....@gmail.com> napisał(a):
>
>> On 18/12/2011 14:06, rePeter wrote:
>>> Sun, 18 Dec 2011 13:43:11 +0100
>>>
>>> Powodem przewagi ilościowej Windows na desktopach jest tradycja
>>> jego preinstalacji w sklepowych komputerach oraz lobbing w
>>> administracji. Dla wielu zwykłych użytkowników Linux nie stanowi
>>> różnicy, ponieważ dla nich wystarczy, że na desktopie działa Firefox,
>>> Kadu, xOffice, poczta i parę gierek, obojętnie czy to w Windows czy
>>> Linux.
>>
>> No tak, bo na linuxa są wszystkie te same gry, co na Windows.
>
> Trochę tego pod Wine działa, nie narzekam.

Niektórzy jednak wolą "wszystkie" a nie "trochę"

> Owszem, może robić różnicę, tak samo jak mnie robi różnicę brak wielu
> funkcjonalności linuksowych w Windowsie. Dlatego używam Linuksa a
> "oni" Windowsa. Osobiście nie znam osoby która korzystałaby z
> oprogramowania dostarczanego z aparatem fotograficznym,

Ja korzystam. I raczej nie ma darmowego oprogramowania, które by było
lepsze. Jest lepsze komercyjne, ale kosztuje więcej niż Windows.

> nie znam też
> użytkownika Linuksa który chciałby ale nie może korzystać ze swojej
> kamerki, drukarki, skanera, touchpada, może wystarczy tylko zakupy
> wykonywać świadomie a nie według ostatniej reklamy typu "nie dla idiotów".

Nie "świadomie" tylko pierdzieląc się z dodatkowym sprawdzaniem, czy
jest wspierane na Linuxa. Ponieważ producenci produkują wiele modeli, to
jest to problem, bo często informacji po prostu nie ma albo bardzo
trudno znaleźć.

> Linux niestety na początku jest trochę bardziej wymagający.

A ludzie nie po to kupują komputery, żeby spełniać ich wymagania. Raczej
odwrotnie.

Cezary Grądys

unread,
Dec 18, 2011, 11:11:47 AM12/18/11
to
W dniu 18.12.2011 15:18, Andrzej Jarzabek pisze:

> Poza tym użytkownikowi może robić różnicę, czy np. będzie mógł korzystać
> ze swojej kamerki, drukarki, skanera, touchpada, czy będzie mógł
> zainstalować oprogramowanie dostarczane z aparatem fotograficznym albo
> kamerą video, czy będzie mógł oglądać telewizję on demand i takie tam.

Ja drukarkę kupiłem sieciową i nie mam tego problemu. Ale pracowałem w
firmie zajmującej się wydrukami i muszę przyznać, że naprawdę niewiele
drukarek robi problemy.


--
Cezary Grądys
czar...@wa.onet.pl

Grzegorz Niemirowski

unread,
Dec 18, 2011, 11:44:54 AM12/18/11
to
Przemek O <prze...@onet.eu> napisał(a):
> Co do windows, to zapewniam że aplikacje z NT 3.5 nie zadziałają na win7.
> Co więcej, Win7 ma (w końcu) w miarę dobre zabezpieczenia kont
> użytkowników powiązane z uprawnieniami, a co z tym idzie część aplikacji
> działająca poprawnie pod XP (gdzie notorycznie użytkownikie był ten na
> prawach administratora) nie zadziała tak z marszu na Win7. I bardzo
> dobrze.

W Win7 nic nowego się nie pojawiło, model jest ten sam co w Viście: konta
użytkowników należą do grupy Administratorzy ale mają ograniczone
uprawnienia (locked-down). Tak samo domyślnie należało się do grupy
Administratorzy w XP, nie było tylko tego lock-down. Natomiast jak
najbardziej można było sobie konto usunąć z grypy Adminstratorzy i dodać do
Użytkownicy i też głupio napisane programy nie działały.
To, co jest fajnego w Viście i 7 to ta specjalna wirtualizacja dostępu do
plików i katalogów, która sprawia, że program zapisując do Program Files
zapisuje w rzeczywistości do katalogu
C:\Users\Grzegorz\AppData\Local\VirtualStore\Program Files. Dzięki temu jest
wygodniej niż na XP, bo tam jak program nie chciał działać na zwykłym koncie
to było trudno coś wymyślić poza runas.

--
Grzegorz Niemirowski
http://www.grzegorz.net/
OE PowerTool i Outlook Express: http://www.grzegorz.net/oe/
Uptime: 1 day, 19 hours, 22 minutes and 49 seconds

rePeter

unread,
Dec 18, 2011, 12:03:41 PM12/18/11
to
Sun, 18 Dec 2011 15:22:47 +0000
Andrzej Jarzabek <andrzej....@gmail.com> napisał(a):


> Niektórzy jednak wolą "wszystkie" a nie "trochę"

Na Windowsie są "wszystkie" gry? Nie znam się, może masz rację. A nie
lepiej dla grajków jakieś PlayStation albo Xbox, czy co tam jeszcze?
Ostatnio sporo gier pokazuje się pod Androida i iOS, których nie znajdziesz
pod Windows, więc może nie "wszystkie" są pod Windowsa?

> Ja korzystam. I raczej nie ma darmowego oprogramowania, które by było
> lepsze. Jest lepsze komercyjne, ale kosztuje więcej niż Windows.

OK, w kategorii "lepsze" zwycięża oprogramowanie dołączane do fotoaparatu.
Linux jest do bani.

> Nie "świadomie" tylko pierdzieląc się z dodatkowym sprawdzaniem, czy
> jest wspierane na Linuxa.

Masz Windowsa, nie pierdzielisz się, rozumiem, nie polemizuję.

> A ludzie nie po to kupują komputery, żeby spełniać ich wymagania. Raczej
> odwrotnie.

Ależ w zupełności się zgadzam, Windows nie spełnia moich wymagań więc go nie
używam. Jednak mimo tego nie zawracam dupy użytkownikom Windowsa na ich
grupie dyskusyjnej.

Bartosz Feński aka fEnIo

unread,
Dec 18, 2011, 12:08:15 PM12/18/11
to
W artykule Szyk napisał(a):

> W tej wiadomości udowodnię że GNU Linux nie jest stabilnym systemem (w
> brew propagandzie) i dla tego jest tak mało popularny.

[...]

Jeszcze jakbyś raczył odpowiadać na riposty pojawiające się w Twoim wątku
to może bym Cię potraktował poważnie, a tak to niestety jesteś zwykłym
trollem.

pozdr,
fEnIo

--
,''`. Bartosz Fenski | mailto:fe...@debian.org | pgp:0x13fefc40 | irc:fEnIo
: :' : 32-050 Skawina - Glowackiego 3/15 - malopolskie v. - Poland
`. `' phone:+48602383548 | proud Debian maintainer and user
`- http://fenski.pl | xmpp:fe...@jabber.org | rlu:172001

Szyk

unread,
Dec 18, 2011, 2:59:58 PM12/18/11
to
W dniu 2011-12-18 18:08, Bartosz Feński aka fEnIo pisze:
> W artykule Szyk napisał(a):
>
>> W tej wiadomości udowodnię że GNU Linux nie jest stabilnym systemem (w
>> brew propagandzie) i dla tego jest tak mało popularny.
>
> [...]
>
> Jeszcze jakbyś raczył odpowiadać na riposty pojawiające się w Twoim wątku
> to może bym Cię potraktował poważnie, a tak to niestety jesteś zwykłym
> trollem.

W dwóch ruchach udowodnię ci że nie jestem trolem tylko sam nim jesteś
(nie potrzebuję nawet 3 ruchów jakie proponują rzucający takie wyzwania
jak twoje).

[pierwszy ruch]
Po pierwsze, przedstawiłem logiczną analizę problemu systemu GNU Linux,
której poprawność można przeprowadzić w drodze dowodu "wszystko
potwierdza, nic nie zaprzecza" - punkty wyjściowe tego dowodu to fakty
zmian API, ABI i wyjściu programów konsolowych w systemach GNU Linux,
oraz (z drugiej strony) trwałość interfejsów systemów dostarczanych
przez Microsoft i IBM.

Jak jesteś kimś więcej niż cfaniakiem z miodem w uszach obal ten mój tok
rozumowania przedstawiając jakiś przykład jaki przeczy logice wywodu
wiadomości otwierającej ten wątek.

[drugi ruch]
W tej twojej wiadomości którą tu cytuję ogromnie się żeś wysilił
intelektualnie nażekając, że "nie raczę odpowiadać na ripsty", tylko
że... nie pojawiły się żadne kontrargumenty, poza uwagą Marcina Kocura,
że są komercyjne distra GNU Linuxa ze wsparciem 5 letnim.

Tomasz Torcz

unread,
Dec 18, 2011, 3:02:23 PM12/18/11
to
Dzieki, Przemek, za post o tresci:
> Co do windows, to zapewniam że aplikacje z NT 3.5 nie zadziałają na
> win7. Co więcej, Win7 ma (w końcu) w miarę dobre zabezpieczenia kont
> użytkowników powiązane z uprawnieniami, a co z tym idzie część aplikacji
> działająca poprawnie pod XP (gdzie notorycznie użytkownikie był ten na
> prawach administratora) nie zadziała tak z marszu na Win7. I bardzo dobrze.


Panowie, ale takie dywagacje proszę na pcoa.

FUT set.

--
Tomasz Torcz Only gods can safely risk perfection,
xmpp: zdzi...@chrome.pl it's a dangerous thing for a man. -- Alia

Szyk

unread,
Dec 18, 2011, 3:17:53 PM12/18/11
to

> Dobrnąłem, aż do spisu treści i nie jestem zainteresowany resztą. To
> nagłe ożywienie to zapewne z powodu spóźnionej zimy. Że też toto
> stworzenie na "t" w sen zimowy nie zapada.

Jeśli już wytykasz sprawy na t, to brak związku, no może poza tym, że
ten wątek również służy szerzeniu prawdy...

Sławomir Szczyrba

unread,
Dec 18, 2011, 4:07:32 PM12/18/11
to
Ciekawe czy Szyk naprawdę uważa, że :

> potwierdza, nic nie zaprzecza" - punkty wyjściowe tego dowodu to fakty
> zmian API, ABI i wyjściu programów konsolowych w systemach GNU Linux,

Muszę Cię zmartwić.
Programy konsolowe windowsa nie tylko zmieniają z wersji na wersję
to co wypluwają z takim trudem na wyjściu, ale także czasem znaczenie
parametrów lub łańcuchów formatujących.
Musiałem kiedyś pisać robiące to samo skrypty osobno pod każdą wersję
windy na której miałem je instalować. Mocno... um, bulwersujące przeżycie.

Sławek
--
________
_/ __/ __/ Foolproof operation: All parameters are hard coded.
\__ \__ \_______________________________________________________________
/___/___/ Sławomir Szczyrba steev/AT/hot\dot\pl

Przemek O

unread,
Dec 18, 2011, 4:16:26 PM12/18/11
to
W dniu 2011-12-18 17:44, Grzegorz Niemirowski pisze:

> W Win7 nic nowego się nie pojawiło, model jest ten sam co w Viście:
> konta użytkowników należą do grupy Administratorzy ale mają ograniczone
> uprawnienia (locked-down). Tak samo domyślnie należało się do grupy

Tak, pojawiło się to w Viście, a zaczęło sensownie działać w 7.
Wirtualizacja jest jednym z efektów trzymania się uprawnień i zabezpieczeń.

Co do reszty zgadzam się.

pozdrawiam,
Przemek O.

Jan Stożek

unread,
Dec 18, 2011, 5:28:01 PM12/18/11
to
Po głębokim namyśle rePeter napisał w niedziela, 18 grudnia 2011
15:06:

> Powodem przewagi ilościowej Windows na desktopach jest tradycja
> jego preinstalacji w sklepowych komputerach oraz lobbing w
> administracji. Dla wielu zwykłych użytkowników Linux nie stanowi
> różnicy, ponieważ dla nich wystarczy, że na desktopie działa
> Firefox, Kadu, xOffice, poczta i parę gierek, obojętnie czy to w
> Windows czy Linux.

Śmiem twierdzić, że dla większości zwykłych użytkowników
Windows, Linux czy Android nie ma większego znaczenia - oni chcą, żeby
komputer działał tak, jak radio czy telewizor: włączasz i oglądsz.
Poza Windowsami osiągnięto to w MacOS - ale w gruncie rzeczy na
platformach kontrolowanych przez producenta, co od strony
inżynierskiej wielkim wyczynem nie jest.

Rzecz w tym, że Linux ma opinię trudnego (co w przypadku
"podstawowej działalności" już od dawna nie jest prawdą) i że
uruchomienie wielu rzeczy, które w Windows działają "z palca", w
Linuksie trzeba "opanować". Żeby daleko nie szukać: moja karta
telewizyjna w zasadzie działa, choć nie wszystko udało mi się sprawnie
uruchomić i kosztowało mnie to dość dużo czasu na znalezienie
najlepszej aplikacji i IRDA (w Windows wszystko poszło od jednego kopa
na oprogramowaniu dostarczonym z kartą), mój dyktafon z Linuksem w
ogóle się nie komunikuje, bo potrzebuje specjalnego oprogramowania,
programy multimedialne jedne działają, inne nie (np. Rosegarden nie
chce mi się dogadać z systemem dźwięku), niektóre serwisy internetowe
też niekoniecznie, bo wymagają np. ActiveX.

A Wine czy wirtualizacja są dla fascynatów albo fachowców, nie
dla ZU, więc argument, że coś pod tym chodzi jest do bani.

Po prostu Linux nie jest systemem dla każdego, a w każdym razie
nie dla ZU - a Windows jest. Z tą różnicą, że jak ktoś jest bardziej
świadomy, to wie, że ma możliwość wyboru.

No... chyba, że mówimy o BZU (Bardzo Zwykłym Użytkowniku),
któremu i tak ktoś musi wszystko zainstalować, a sami najchętniej nie
będą się do niczego dotykać, żeby nie popsuć. :)


--
Pozdrawiam, | Three switched witches watch 3 Swatch watch switches.
| Which switched witch watch which Swatch watch switch?
(js).

PS. Odpowiadając bezpośrednio proszę usunąć minus wraz ze wszystkimi
kolejnymi literami.

Maciej Sobczak

unread,
Dec 18, 2011, 5:54:05 PM12/18/11
to
On Dec 17, 9:21 pm, Szyk <szyk...@o2.pl> wrote:

> W tej wiadomości udowodnię że GNU Linux nie jest stabilnym systemem (w
> brew propagandzie) i dla tego jest tak mało popularny.

Problem w tym, że niewiele udowodniłeś, bo Twoje argumenty nie mają
ciągłości ani też nie powołałeś się na żadne materiały. Często też
jesteś niekonsekwentny.

Popatrzmy:

> Problem jest z ad. 2. czyli ze stabilnością udostępnianych
> funkcjonalności (trwałością interfejsów) przez system GNU Linux. W
> świecie Open Source normą jest częsta zmiana interfejsów
> programistycznych. Jakieś pół roku temu czytałem, że w jądrze Linux
> pozmieniano obsługę USB i temu facetowi co o tym mówił włosy dęba
> stanęły bo nie był w stanie uzyskać takiego zachowania jego aplikacji
> jak wcześniej.

To jest oczywiście ciekawy przykład. Pomijając fakt, że obsługa USB to
nie jest coś, czym zajmuje się aplikacja końcowa (bo i po co?).

Natomiast ja właśnie wpisałem w guglu "Windows deprecated API" i
wyskoczyło 14 milionów stron. Powiedzmy, że nie wszystkie są istotne,
ale pobieżny przegląd samych tytułów z pierwszej dwudziestki daje do
myślenia.

> Ja odnoszę wrażenie, że twórcy aplikacji dla GNU Linuxa chcą jak
> najszybciej tworzyć efektowne i nowoczesne aplikacje. Ciągle przewalają
> kody swoich programów by dostosować je do znowu pozmienianych bibliotek.

W odróżnieniu od Windowsa, gdzie *biblioteki* (jaki to ma związek z
systemem?) się w ogóle nie zmieniają?
Gdy zaczynałem pracować z Windowsem, pisałem w WinAPI+COM/ATL+MFC.
Potem to było takie wczorajsze i ludzie przesiedli się na .NET i/lub
jakieś Silverlighty, teraz okazuje się, że te Silverlighty to lipa, M$
jakby odpuszcza z C# i zwraca się ponownie ku C++, itd. Gdzie tu
stabilność, skoro w żadnej technologii nie można popracować dłużej,
niż parę lat?

> I choć niby gonią za nowościami to jednak ciągle siedzą w starych
> narzędziach typu Autotools czy Emacs nie wspominając już o języku C.

Nie rozumiem. Chciałeś stabilność. Właśnie pokazałeś, że na Uniksach
umiejętności nabyte np. 15 lat temu nadal są aktualne. To jest
stabilność zawodowa, która gwarantuje, że zaangażowanie w tą
technologię jest inwestycją długofalową.
Czy na Windowsie też tak jest? Czy moje umiejętności w używaniu COM
+MFC na Windowsie nadal są aktualne (pomijając drobny fakt, że
wszystko zapomniałem)?

> Zaś
> bardzo potrzebne programy takie jak KDevelop i Umbrello latami nie mogły
> uzyskać akceptowalnej stabilności (i pewnie tak jest do dziś).

Co to ma do systemu? Wiesz, ile jest niestabilnych programów na
Windowsie?

> Nic nie jest trwałe w świecie GNU Linux
> wprowadza się nie kompatybilne zmiany w jądrze, w podsystemach systemu
> operacyjnego (XWindows) i szybko wprowadza się nowe biblioteki
> porzucając stare (np. Qt 3),

W przeciwieństwie do Windowsa, gdzie ciągle na topie jest MFC? Nic się
nie zmienia?

> Żadna poważna
> firma nie może się oprzeć na distro do którego poprawki wychodzą tylko
> przez 2 lata.

Pracowałem w poważnej instytucji, która oparła swoją infrastrukturę na
distro skojarzonym z RedHatem. Cykl wsparcia był 5-letni, zdaje się a
między kolejnymi wersjami nie było istotnych różnic i w większości
przypadków wystarczyło przekompilowanie istniejących aplikacji. Masz
stabilność.

> Kiedyś w szkole
> uczyłem się, że elektronika komputerowa jest projektowana do pracy przez
> 10 lat. Tak więc logicznym jest, że system operacyjny musi udostępniać
> swoje funkcjonalności przez dłuższy czas niż te 10 lat działania
> sprzętu,

Logiczne? Ja tu nie widzę żadnej ciągłości. Niech sobie ta elektronika
działa nawet 1000 lat - czy to przeszkadza w unowocześnianiu
oprogramowania? W ogóle nie widzę związku, w żadną stronę (spokojnie
wyobrażam sobie też stabilny software chodzący na ciągle psującej się
elektronice).

> Systemy rodziny Windows NT
> dostarczają tych samych funkcji od połowy lat 90 XXw. czyli już jakieś
> 15 lat i podejrzewam, że oprogramowanie pisane na Windows NT 3.1 bez
> jakichkolwiek zmian będzie śmigać u mnie na Windows 7 32bit.

Może wpisz to "Windows deprecated API" w guglu.

> [Nie stabilność przyczyną porażki rynkowej]
> Gdyby systemy GNU Linux były stabilne choćby na przestrzeni ostatnich 15
> lat, to prawie na pewno komercha by zaczęła dostarczać znaczące ilości
> aplikacji

Hę? Co to znaczy "prawie na pewno"? Chyba w ogóle nie przeanalizowałeś
powodów, dla których "komercha" coś robi albo nie robi.
Komercha masowo dostarcza znaczące ilości aplikacji na system, na
którym obowiązujące metody programowania zmieniły się ze trzy razy w
ciągu dekady.

Bo to nie jest żaden powód dla którego komercha coś robi albo nie
robi.
Jak na ironię, komercha doskonale się czuje z niestabilnym systemem
docelowym, bo dzięki temu może uzasadnić kolejne wersje swoich
produktów.

> Zwykli ludzie widząc rozsądek w pracy z tym systemem też by go używali.

Znowu nic nie kumasz. Zwykli ludzie nie analizują tego, czy system
jest "rozsądny", czy nie jest, bo kryteria tej oceny są rozstrząsane
tylko przez technomanów i fetyszystów jak Ty i ja. Natomiast zwykli
ludzie włączają komputer i "wchodzą do internetu" albo grają w grę
albo piszą CV w Wordzie albo dzwonią przez Skype'a albo oglądają
głupiego PowerPointa od kolegi z pracy, itd. I tyle. I *to* jest dla
nich rozsądne a nie to, czy jakieś tam API czy ABI jest stabilne. Po
grzyba im Linux?

> Natomiast teraz sytuacje mamy taką, że za te 120$ jakie trzeba dać
> Microsoftowi otrzymujemy na prawdę to co potrzeba by dało się pracować,
> bawić i uczyć.

No i sam widzisz. To dlaczego uważasz, że ci sami ludzie chcieliby
używać Linuksa?
Żeby zaoszczędzić parę dolarów? Dla większości ludzi to nie jest żadna
mierzalna oszczędność, bo Windowsa mają już na komputerze ze sklepu i
właśnie zmiana na cokolwiek innego byłaby niepotrzebnym kosztem i
ryzykiem.

> [Komentarz]
> Nie jestem wielbicielem M$

Ja też nie. Wielbicielem Linuksa też nie jestem.

Ale wiesz co? To wszystko nie ma znaczenia, bo świat komputerów jaki
znamy właśnie się kończy. Tyle że tym razem technomaniacy tacy jak Ty
zauważą to ostatni, bo są zajęci rozstrząsaniem tego, czy Linux jest
"stabilny".

Wracając do głównego wątku - niczego nie udowodniłeś, bo podparłeś
się niekonsekwentnymi argumentami z czapki bez logicznej ciągłości.

--
Maciej Sobczak * http://www.msobczak.com * http://www.inspirel.com

mvoicem

unread,
Dec 18, 2011, 5:57:13 PM12/18/11
to
(17.12.2011 21:21), Szyk wrote:
> (w brew propagandzie)

I w brew, i w nery, i po gębie wrednej propagandzie.

p. m.

Tomasz Kaczanowski

unread,
Dec 19, 2011, 3:07:34 AM12/19/11
to
W dniu 2011-12-18 15:17, ToMasz pisze:
> W dniu 18.12.2011 14:30, Arkadiusz Dymek pisze:
>> W dniu 12/18/2011 10:14 AM, ToMasz wrote:
>>
>>> początku rozwiązać swoje problemy. Linux będzie popularny, jak w polsce
>>> zaczną skazywać za używanie nielegalnych programów.
>>
>> Szczerze wątpię. Tzn. nie widzę tej przewagi Linuksa w zakresie
>> darmowego oprogramowania. Właściwie wszystko co open source ma też swoją
>> wersję na Windows. Pozostaje kwestia samego systemu, ale mam wrażenie,
>> że tu akurat piractwo jest coraz mniej popularne.
> Z całym szacunkiem, kolega się mocno myli. Tzn znam tysiąc pińcet sto
> 900 ludzi z kompami i jestem jedyną osobą która w czasie swojego życia
> kupiła windowsa. parę osób kupiło kompa z windowsem, ale po 3 latach i
> tak zainstalowali nowszą wersję. Dobrze jest w swiecie laptopów - bo tam
> windows jest w wiekszości pre-instalowany.


A ja od dłuższego czasu nie spotkałem się z osobą, która na nowym
komputerze nie miałaby legalnego systemu.


> Darmowego oprogramowania jest na windowsa od groma, ale... Właśnie to
> ale. Ile osób korzysta z nero? total commandera, acdsee, - o ile się nie
> myle to są programy płatne.

Nero (specjalne wersje) często jest dodawane do nagrywarek...


> nie pamiętam co tam jeszcze kiedyś miałem na
> kompie, ale praktycznie co dziennie doś tam się ciągnęło z DC++, albo z
> inny P2P (chomik wtedy nie istniał) Naj bardziej "jumanym" programem
> jest MS word. Uczą go w szkołach, w urzędach posługują się .doc-ami i
> potem jak ktoś widzi Open Oficce to go skręca.

Mnie skręca niezależnie czy widzę MS-Worda, czy Write z OO - ale po
prostu nie lubię programów tego typu, dużo lepiej pracuje mi się na
programach do składu tekstu, nawet jak mam napisać przysłowiowy list do
cioci, ale to inna bajka. Natomiast jeśli mam zrobic podstawowe rzeczy,
to jedyne czego mi brakowało w oo przez ostatnie kilka lat, a co
podobnież jest w wordzie zrobione lepiej (podobnież, bo worda nie
uruchamiałem już od co najmniej kilku lat), to wielostronicowe tabelki
odwrócone o 90%. W OO trzeba kombinować i rozwiązaniem jest np zmiana
stylu strony, ale to jest brzydkie rozwiązanie, bo nieintuicyjne,
ponadto raczej trzeba na tych stronach zrezygnować z drukiem numeru strony.



--
Kaczus
http://kaczus.republika.pl

Paweł Kierski

unread,
Dec 19, 2011, 3:25:25 AM12/19/11
to
W dniu 2011-12-17 23:54, Gienek pisze:
Minesweeper z Windows 1.0 ruszył na XP po drobnej przeróbce w binariach
(sprawdzanie wersji systemu, na którym był uruchomiony).

--
Paweł Kierski
ne...@pkierski.net

andromeda

unread,
Dec 19, 2011, 11:28:51 AM12/19/11
to
Nie szkoda Wam czasu na udzielanie odpowiedzi w temacie który od zarania
dziejów budził emocje?

Gościu jest przekonany że jego system jest stabilniejszy, a niech sobie
dla Niego jest.

Jeśli ten temat pozostałby bez żadnej odpowiedzi, przekonany jestem że
więcej takie dziwne problemy nie byłyby poruszane w tej grupie.

Skoro "Szyk" uważasz że systemy Microsoftu są lepsze i stabilniejsze to
miej sobie takie zdanie -Twoja sprawa. Mam na ten temat odmienne poglądy.
Z konieczności używam również systemów "płatnych" i "zamkniętych" więc
mam porównanie.

--
_________________________
Pozdrawiam
http://a-bog.info.tm

rePeter

unread,
Dec 19, 2011, 12:13:46 PM12/19/11
to
Mon, 19 Dec 2011 16:28:51 +0000 (UTC)
andromeda <ja...@email.com.pl> napisał(a):

> Nie szkoda Wam czasu na udzielanie odpowiedzi w temacie który od zarania
> dziejów budził emocje?

To raczej z braku laku,
kiedyś tu było co najmniej kilkadziesiąt postów dziennie z różnymi
problemami i co parę dni jakiś nowy troll. A teraz posucha, fachowcy się
nudzą i sami robią za trolle.

Przemek O

unread,
Dec 19, 2011, 12:34:24 PM12/19/11
to
W dniu 2011-12-19 17:28, andromeda pisze:

> Skoro "Szyk" uważasz że systemy Microsoftu są lepsze i stabilniejsze to
> miej sobie takie zdanie -Twoja sprawa. Mam na ten temat odmienne poglądy.
> Z konieczności używam również systemów "płatnych" i "zamkniętych" więc
> mam porównanie.

Tylko że Twoje przekonanie jest tyle samo warte co i "Szyka". Wynika to
z tego, że nie da się określić który jest "lepszy" bo każdy ma inne
kryteria owej "lepszości". Dla mnie Windows jest lepszy, bo na nim
zarabiam, ale nie twierdzę przy tym że inne systemy są gorsze, tylko że
nie spełniają moich wymagań.

Niemniej tak długo jak będą ludzie (fanatycy) przekonani o swojej
nieomylności w poglądach i będą się starali narzucać innym swoje
przekonania, tak długo będą tego typu "problemy".

pozdrawiam,
Przemek O.


ToMasz

unread,
Dec 19, 2011, 1:09:29 PM12/19/11
to
>>> No tak, bo na linuxa są wszystkie te same gry, co na Windows.
>>
>> Trochę tego pod Wine działa, nie narzekam.
>
> Niektórzy jednak wolą "wszystkie" a nie "trochę"
Tylko że to jest tak: Kup windowsa i parę programów do niego. Ale takich
których niema pod lilnuksa. Kup parę gier, i kartę graficzną. ile to
będzie kosztowało? czy nie lepiej playstation i kompik z linuksem? nie.
bo soft na win32 jest free.

>> nie znam też
>> użytkownika Linuksa który chciałby ale nie może korzystać ze swojej
>> kamerki, drukarki, skanera, touchpada, może wystarczy tylko zakupy
>> wykonywać świadomie a nie według ostatniej reklamy typu "nie dla
>> idiotów".
>
> Nie "świadomie" tylko pierdzieląc się z dodatkowym sprawdzaniem, czy
> jest wspierane na Linuxa. Ponieważ producenci produkują wiele modeli, to
> jest to problem, bo często informacji po prostu nie ma albo bardzo
> trudno znaleźć.
nieprawda. Tzn napewno są sprzęty nie obsługiwane pod Linuksem, np
rejestrator Aper który wymaga ActiveX.
niemniej jednak kupiłem drukarkę hp - poszła od razu. kupiłem drukarkę
brother, poszła po zaisnstalowaniu 5kb "klikanych" sterowników. Dowolna
karta sieciowa - poszła od razu. modem z play - to samo, karta wifi z
ebaya - bez problemu. karta TV - bez problemu. bez żadnych sterowników,
cudów na kiju. Co jeszcze chcesz? aparat? dyktafon? trybu mass storage
oczywiście nie mają?
>
>> Linux niestety na początku jest trochę bardziej wymagający.
>
> A ludzie nie po to kupują komputery, żeby spełniać ich wymagania. Raczej
> odwrotnie.
Wiec linuks jest w tym dobry. Nie kłopoczesz się antywirusem,
defragmentacją, firewalem, programami typu odkurzacz, oddaj pamięć,
zapobiegaj czemuś tam, optymalizuj jeszcze coś. nie ma problemu ze
sciąganiem nowszej wersji 50 programów i nowych cracków i seriali.
Poprostu trzeba zacząć i nie zastanawiać się co Torwalds nowego
wprowadzi do jądra.

ToMasz

xan

unread,
Dec 19, 2011, 2:28:32 PM12/19/11
to
W dniu 18.12.2011 18:03, rePeter pisze:
> Sun, 18 Dec 2011 15:22:47 +0000
> Andrzej Jarzabek<andrzej....@gmail.com> napisał(a):
>
>
>> Niektórzy jednak wolą "wszystkie" a nie "trochę"
>
> Na Windowsie są "wszystkie" gry? Nie znam się, może masz rację. A nie
> lepiej dla grajków jakieś PlayStation albo Xbox, czy co tam jeszcze?

Zapomniałeś dopisać ze na konsole musi wybulić już sporo kasy na gierke,
na windowsa po prostu sobie "ściągnie". Jak kiedyś zaczną solidnie
trzepać za piraty to szybko popularność windy spadnie

xan

unread,
Dec 19, 2011, 2:45:47 PM12/19/11
to
W dniu 19.12.2011 09:07, Tomasz Kaczanowski pisze:
> W dniu 2011-12-18 15:17, ToMasz pisze:
>> W dniu 18.12.2011 14:30, Arkadiusz Dymek pisze:
>>> W dniu 12/18/2011 10:14 AM, ToMasz wrote:
>>>
>>>> początku rozwiązać swoje problemy. Linux będzie popularny, jak w polsce
>>>> zaczną skazywać za używanie nielegalnych programów.
>>>
>>> Szczerze wątpię. Tzn. nie widzę tej przewagi Linuksa w zakresie
>>> darmowego oprogramowania. Właściwie wszystko co open source ma też swoją
>>> wersję na Windows. Pozostaje kwestia samego systemu, ale mam wrażenie,
>>> że tu akurat piractwo jest coraz mniej popularne.
>> Z całym szacunkiem, kolega się mocno myli. Tzn znam tysiąc pińcet sto
>> 900 ludzi z kompami i jestem jedyną osobą która w czasie swojego życia
>> kupiła windowsa. parę osób kupiło kompa z windowsem, ale po 3 latach i
>> tak zainstalowali nowszą wersję. Dobrze jest w swiecie laptopów - bo tam
>> windows jest w wiekszości pre-instalowany.
>
>
> A ja od dłuższego czasu nie spotkałem się z osobą, która na nowym
> komputerze nie miałaby legalnego systemu.

o ile systemy to już może są w większości legalne, ale gry to na 95% są
piracone na maxa + office + photoshopy itd..


>> Darmowego oprogramowania jest na windowsa od groma, ale... Właśnie to
>> ale. Ile osób korzysta z nero? total commandera, acdsee, - o ile się nie
>> myle to są programy płatne.
>
> Nero (specjalne wersje) często jest dodawane do nagrywarek...

hmm, może i masz znowu rację, ale dużo osób musi mieć full (dodawana
wersja jest zawsze okrojona)

xan

unread,
Dec 19, 2011, 2:53:33 PM12/19/11
to
W dniu 18.12.2011 20:59, Szyk pisze:
> W dniu 2011-12-18 18:08, Bartosz Feński aka fEnIo pisze:
> > W artykule Szyk napisał(a):
> >
> >> W tej wiadomości udowodnię że GNU Linux nie jest stabilnym systemem (w
> >> brew propagandzie) i dla tego jest tak mało popularny.
> >
> > [...]
> >
> > Jeszcze jakbyś raczył odpowiadać na riposty pojawiające się w Twoim
> wątku
> > to może bym Cię potraktował poważnie, a tak to niestety jesteś zwykłym
> > trollem.
>
> W dwóch ruchach udowodnię ci że nie jestem trolem tylko sam nim jesteś
> (nie potrzebuję nawet 3 ruchów jakie proponują rzucający takie wyzwania
> jak twoje).
>
> [pierwszy ruch]
> Po pierwsze, przedstawiłem logiczną analizę problemu systemu GNU Linux,
> której poprawność można przeprowadzić w drodze dowodu "wszystko
> potwierdza, nic nie zaprzecza" - punkty wyjściowe tego dowodu to fakty
> zmian API, ABI i wyjściu programów konsolowych w systemach GNU Linux,
> oraz (z drugiej strony) trwałość interfejsów systemów dostarczanych
> przez Microsoft i IBM.

Postawiłeś pewną tezę i na chama chcesz udowodnić swoją rację. Uczepiłeś
się jakiś dystrybucji, czep się np: Debiana, sprawdz sobie jak długo są
wspierane, jak długo wychodzi wersja stabilna, jak to jest stabilny i
bezpieczny system, o stabilności nie mówić, znam serwery które
restartuje się tylko dlatego aby uruchomić nowe jajko czy jakieś
kluczowe łatki bezpieczeństwa, tak się wszystko odbywa w locie.

A ty do swojej obiektywnej oceny wybrałeś może Ubuntu które co 6 miechów
ma premiere z prawie najnowszym softem w duzej mierze pobranej z gałęzi
"test" debiana.



or...@pwr.wroc.pl

unread,
Dec 19, 2011, 3:26:25 PM12/19/11
to
On 19.12.2011, xan <in...@activsoft.pl> wrote:
> Postawiłeś pewną tezę i na chama chcesz udowodnić swoją rację. Uczepiłeś
> się jakiś dystrybucji, czep się np: Debiana, sprawdz sobie jak długo są
> wspierane, jak długo wychodzi wersja stabilna, jak to jest stabilny i
> bezpieczny system, o stabilności nie mówić, znam serwery które
> restartuje się tylko dlatego aby uruchomić nowe jajko czy jakieś
> kluczowe łatki bezpieczeństwa, tak się wszystko odbywa w locie.

Tak przy okazji - czy ktoś ma większe doświadczenie z kexec i podmianą
jajka w locie? Jak to się sprawuje? Widać różnice pomiędzy podmianą a
restartem?

--
Pozdrawiam
orcus

MaRc

unread,
Dec 19, 2011, 3:30:11 PM12/19/11
to
W dniu 18.12.2011 16:23, Marcin Kocur pisze:
> Serwery i narzędzia konsolowe zwykle
> trzymają się o wiele dłużej, istnieją też komercyjne dystrybucje ze
> wsparciem na 5 lat, a pewnie i dłużej.

zgadzam się z przedmówcą, a dodam jeszcze, że oba systemy MS i Linuks
(nie zależnie od dystrybucji) są bardzo stabilnymi systemami do momentu
uruchomienia na nich X'ów. Bo w okienkach już wiele może się wydarzyć :)

--
MaRc
Nie kłóć się z idiotą. Będziesz musiał zniżyć się do jego poziomu a
wówczas pobije cię swoimi argumentami.

Mirosław Zalewski

unread,
Dec 19, 2011, 3:33:42 PM12/19/11
to
poniedziałek, 19 grudnia 2011 20:28 wielka mądrość na czytelników
pl.comp.os.linux spłynęła, gdy tako rzekł(a) xan:

> Zapomniałeś dopisać ze na konsole musi wybulić już sporo kasy na gierke,
> na windowsa po prostu sobie "ściągnie". Jak kiedyś zaczną solidnie
> trzepać za piraty to szybko popularność windy spadnie

Na konsoli również można grać w pirackie wersje. Zazwyczaj tylko w taką grę
nie można pograć przez sieć, co powoduje, że niektóre gry tracą swoją rację
bytu. Ale sytuacja na PC coraz częściej zaczyna wyglądać podobnie (vide
choćby konieczność aktywacji przez Internet).

Jednak faktem jest, że nowe tytuły na PC są zazwyczaj około dwa razy tańsze
niż analogiczne w wersji na konsole.
--
Niżej podpisany, zamieszkały w http://minio.xt.pl ,
Mirosław Zalewski

MaRc

unread,
Dec 19, 2011, 3:36:24 PM12/19/11
to
W dniu 19.12.2011 20:53, xan pisze:
> wybrałeś może Ubuntu

zapewne tu masz rację. Ubuntu to nic innego jak "poligon doświadczalny"
dla debiana, tak samo jak fedora dla redhata. Ale jest ubuntu lts, które
jest czymś pośrednim, czego właśnie ja osobiście używam na swoich
desktopach. bo na zwykłe ubyntu nie pozwolę sobie, co update to się coś
krzaczy, no ale co poligon to poligon.

Mirosław Zalewski

unread,
Dec 19, 2011, 3:38:40 PM12/19/11
to
poniedziałek, 19 grudnia 2011 20:53 wielka mądrość na czytelników
pl.comp.os.linux spłynęła, gdy tako rzekł(a) xan:

> A ty do swojej obiektywnej oceny wybrałeś może Ubuntu które co 6 miechów
> ma premiere z prawie najnowszym softem w duzej mierze pobranej z gałęzi
> "test" debiana.

Nie chce mi się szukać informacji na ten temat, ale z tego co pamiętam, nowe
wydania Ubuntu są forkiem gałęzi unstable Debiana. Choć nie wykluczam, że
coś mogło się w tej sprawie zmienić ostatnimi czasy.

Mirosław Zalewski

unread,
Dec 19, 2011, 3:52:55 PM12/19/11
to
poniedziałek, 19 grudnia 2011 21:36 wielka mądrość na czytelników
pl.comp.os.linux spłynęła, gdy tako rzekł(a) MaRc:

> Ubuntu to nic innego jak "poligon doświadczalny"
> dla debiana, tak samo jak fedora dla redhata.

No nie do końca. W Fedorze na każdym kroku podkreślają, że jest ona
projektem sponsorowanym przez Red Hata, choć zorientowanym na społeczność.

Ubuntu faktycznie w dużej mierze (choć ciągle malejącej) wykorzystuje
Debiana jako swoją podstawę. Jednak Ubuntu jest dystrybucją stworzoną i
zarządzaną przez firmę, podczas gdy Debian jest w całości tworzony przez
społeczność — nie stoi za nim żadna firma ani organizacja.

Poza tym jest jasne, że projekty które sprawdzą się w Fedorze, zostaną
włączone do RHEL. Canonical swoje projekty udostępnia na wolnych licencjach,
ale rzadko kiedy aktywnie pomaga innym (np. Debianowi) w ich implementacji.
Wystarczy spojrzeć na przykład włączania appindicatora do GNOME3.

MaRc

unread,
Dec 19, 2011, 4:05:54 PM12/19/11
to
W dniu 19.12.2011 21:52, Mirosław Zalewski pisze:
> No nie do końca.....

zgadzam się z Tobą. Moim zamiarem nie było udowodnienie kto dla kogo :)
Nie zmienia to faktu że niektóre dystrybucje linuksa są dla odważnych a
inne dla przeciętnych użytkowników. W jednych będziemy mieli najnowsze
sterowniki i obsługę najnowszego sprzętu kosztem ewentualnej stabilności
a w drugich będziemy mieć nieco mniej nowinek ale za to będziemy mieli
te sprawdzone, stabilne.
Co nie zmienia faktu, że jest wybór, albo bierzemy system stabilny albo
chcemy mieć trochę funu.
W Windowsach wyboru nie mamy :( i porównywanie MS do jakiegoś
linuksowego testowego środowiska jest wyborem, co najmniej, nie
właściwym a rzekłbym bardzo złym.
W MS jest jedno testowe środowisko - Vista, ale i za nie również musimy
zapłacić :)

tak na marginesie, jakie uptime mają serwery na windach?

Stachu 'Dozzie' K.

unread,
Dec 19, 2011, 4:10:55 PM12/19/11
to
On 2011-12-19, MaRc <tuk...@gmail.com> wrote:
> W dniu 19.12.2011 20:53, xan pisze:
>> wybrałeś może Ubuntu
>
> zapewne tu masz rację. Ubuntu to nic innego jak "poligon doświadczalny"
> dla debiana, tak samo jak fedora dla redhata.

Nieprawda. Poligonem doświadczalnym dla Debiana jest Debian unstable.
Ubuntu to poligon dla Ubuntu.

--
Secunia non olet.
Stanislaw Klekot

Bartosz Feński aka fEnIo

unread,
Dec 19, 2011, 5:18:23 PM12/19/11
to
W artykule Stachu 'Dozzie' K. napisał(a):

>>> wybrałeś może Ubuntu
>>
>> zapewne tu masz rację. Ubuntu to nic innego jak "poligon doświadczalny"
>> dla debiana, tak samo jak fedora dla redhata.
>
> Nieprawda. Poligonem doświadczalnym dla Debiana jest Debian unstable.
> Ubuntu to poligon dla Ubuntu.

Unstable to raczej najzwyklejszy rozwój. Poligonem jest eperimental.

pozdr,
fEnIo

--
,''`. Bartosz Fenski | mailto:fe...@debian.org | pgp:0x13fefc40 | irc:fEnIo
: :' : 32-050 Skawina - Glowackiego 3/15 - malopolskie v. - Poland
`. `' phone:+48602383548 | proud Debian maintainer and user
`- http://fenski.pl | xmpp:fe...@jabber.org | rlu:172001

Szymon von Ulezalka

unread,
Dec 19, 2011, 6:35:44 PM12/19/11
to
> -skoro i tak będzie uzywał oryginalnych gier) . Reszta - poczta, www,
> jakaś tam prosta obsługa pendriva, cyfrówki, obrazków filmów - działała

no wlasnie- "jakaś tam". niektorym takie "jakie coś" nie odpowiada
co do pendrajwa: czy ubuntu /najpopularniejszy linuks na desktopie/
nauczylo sie juz wywalac pliki bedace na pendrajwie od razu w p*zdu
czy nadal chowa je w .trash-jakistam_numerek ukrytym katalogu?
oczywiscie, coby go wykasowac, trza wlaczyc pokazywanie ukrytych
katalogow- i oczywiscie przy odmontowywaniu /bo pod biurkowymi
linuksami *trzeba* odmontowywac/ ow katalog nie jest kasowany...
wiec w sumie- nie dziwie sie jakos temu 1%

Szymon von Ulezalka

unread,
Dec 19, 2011, 6:39:43 PM12/19/11
to
> Owszem, może robić różnicę, tak samo jak mnie robi różnicę brak wielu
> funkcjonalności linuksowych w Windowsie.

np?

powloka jest, kompilator tez jest.

> kamerki, drukarki, skanera, touchpada,

alez oczywiscie. canony sa super uzywalne pod linuksem: tak samo jak
wszelkie urzadzenia wielofunkcyjne.
ah, oczywiscie: linux nauczyl sie juz obslugiwac dzwiek przestrzenny
na sluchawkach na kartach creativa, prawda?

> może wystarczy tylko zakupy
> wykonywać świadomie a nie według ostatniej reklamy typu "nie dla idiotów".
> Linux niestety na początku jest trochę bardziej wymagający.

raczej chciales powiedziec: na nowszy sprzet popatrz sobie przez
szybke, co najwyzej googlaj za rozwiazaniami ktore moga dzialac

Stachu 'Dozzie' K.

unread,
Dec 20, 2011, 2:52:11 AM12/20/11
to
On 2011-12-19, Bartosz Feński aka fEnIo <fe...@debian.org> wrote:
> W artykule Stachu 'Dozzie' K. napisał(a):
>
>>>> wybrałeś może Ubuntu
>>>
>>> zapewne tu masz rację. Ubuntu to nic innego jak "poligon doświadczalny"
>>> dla debiana, tak samo jak fedora dla redhata.
>>
>> Nieprawda. Poligonem doświadczalnym dla Debiana jest Debian unstable.
>> Ubuntu to poligon dla Ubuntu.
>
> Unstable to raczej najzwyklejszy rozwój. Poligonem jest eperimental.

Słusznie. Zawsze zapominam o experimentalu.

rePeter

unread,
Dec 20, 2011, 2:59:38 AM12/20/11
to
Mon, 19 Dec 2011 15:39:43 -0800 (PST)
Szymon von Ulezalka <ata...@interia.pl> napisał(a):

> > Owszem, może robić różnicę, tak samo jak mnie robi różnicę brak wielu
> > funkcjonalności linuksowych w Windowsie.
>
> np?
>
> powloka jest, kompilator tez jest.

W commodorkach też były.
Jestem zmuszony do korzystania z tej "powłoki" więc żeby się od razu nie
chlastać instaluję wpierw zestaw narzędzi GNU i da się żyć, choć raczej
podle.
Napisać, że przecież jest powłoka w Windows, to mniej więcej tak jak
napisać, że jest obsługa wszelkich urzadzeń wielofunkcyjnych w Linuksie.

> alez oczywiscie. canony sa super uzywalne pod linuksem: tak samo jak
> wszelkie urzadzenia wielofunkcyjne.
> ah, oczywiscie: linux nauczyl sie juz obslugiwac dzwiek przestrzenny
> na sluchawkach na kartach creativa, prawda?

Rozumiem, że próbowałeś i się nie udało, współczuję.
Właśnie używam całkiem świeżego canona, sterowniki są na stronie
Canon, zresztą w jakimś pakiecie linuksowym również.


Mam pytanie do oponentów, czy na grupy windowsowe też przychodzą fanatycy
innych systemów aby udowadniać, że Windows jest do dupy, ponieważ coś tam
ma inaczej niż w innych systemach?
Przy okazji polecam Ci grupę użytkowników Amigi, oni to dopiero mają system
nieprzystający do Windows. Uprzedzam, że dla Amigi nadal tworzony i
rozwijany jest system i wychodzi nowy sprzęt.

Tomasz Kaczanowski

unread,
Dec 20, 2011, 3:03:29 AM12/20/11
to
W dniu 2011-12-20 08:59, rePeter pisze:
> Mam pytanie do oponentów, czy na grupy windowsowe też przychodzą fanatycy
> innych systemów aby udowadniać, że Windows jest do dupy, ponieważ coś tam
> ma inaczej niż w innych systemach?
> Przy okazji polecam Ci grupę użytkowników Amigi, oni to dopiero mają system
> nieprzystający do Windows. Uprzedzam, że dla Amigi nadal tworzony i
> rozwijany jest system i wychodzi nowy sprzęt.

Kulą w płot, na różne fora/grupy dyskusyjne związane z Amigą i
pochodnymi, co jakiś czas wchodzi ktoś, by uświadamiać, jak system nie
przystaje do dzisiejszych standardów :)


--
Kaczus
http://kaczus.republika.pl

rePeter

unread,
Dec 20, 2011, 3:58:56 AM12/20/11
to
Tue, 20 Dec 2011 09:03:29 +0100
Tomasz Kaczanowski <kaczus@dowyciecia_poczta.onet.pl> napisał(a):


> Kulą w płot, na różne fora/grupy dyskusyjne związane z Amigą i
> pochodnymi, co jakiś czas wchodzi ktoś, by uświadamiać, jak system nie
> przystaje do dzisiejszych standardów :)

No o tym właśnie piszę, zawsze znajdzie się ktoś kogo mierzi fakt, że ktoś
inny używa czegoś odmiennego. BTW amigowy OS4 chyba wcale zaś tak nie
odstaje, tylko softu trochę brak.

Tomasz Kaczanowski

unread,
Dec 20, 2011, 4:02:25 AM12/20/11
to
W dniu 2011-12-20 09:58, rePeter pisze:
> Tue, 20 Dec 2011 09:03:29 +0100
> Tomasz Kaczanowski<kaczus@dowyciecia_poczta.onet.pl> napisał(a):
>
>
>> Kulą w płot, na różne fora/grupy dyskusyjne związane z Amigą i
>> pochodnymi, co jakiś czas wchodzi ktoś, by uświadamiać, jak system nie
>> przystaje do dzisiejszych standardów :)
>
> No o tym właśnie piszę, zawsze znajdzie się ktoś kogo mierzi fakt, że ktoś
> inny używa czegoś odmiennego. BTW amigowy OS4 chyba wcale zaś tak nie
> odstaje, tylko softu trochę brak.

Jeśli brakiem softu nazwiemy np brak sterowników, to może masz rację.
Brak ochrony pamięci jedni nazywają wadą, ale są i tacy co nazwą to
zaletą...

--
Kaczus
http://kaczus.republika.pl

Artur M. Piwko

unread,
Dec 20, 2011, 3:45:46 AM12/20/11
to
In the darkest hour on Mon, 19 Dec 2011 09:07:34 +0100,
Tomasz Kaczanowski <kaczus@dowyciecia_poczta.onet.pl> screamed:
>>>> początku rozwiązać swoje problemy. Linux będzie popularny, jak w polsce
>>>> zaczną skazywać za używanie nielegalnych programów.
>>>
>>> Szczerze wątpię. Tzn. nie widzę tej przewagi Linuksa w zakresie
>>> darmowego oprogramowania. Właściwie wszystko co open source ma też swoją
>>> wersję na Windows. Pozostaje kwestia samego systemu, ale mam wrażenie,
>>> że tu akurat piractwo jest coraz mniej popularne.
>> Z całym szacunkiem, kolega się mocno myli. Tzn znam tysiąc pińcet sto
>> 900 ludzi z kompami i jestem jedyną osobą która w czasie swojego życia
>> kupiła windowsa. parę osób kupiło kompa z windowsem, ale po 3 latach i
>> tak zainstalowali nowszą wersję. Dobrze jest w swiecie laptopów - bo tam
>> windows jest w wiekszości pre-instalowany.
>
> A ja od dłuższego czasu nie spotkałem się z osobą, która na nowym
> komputerze nie miałaby legalnego systemu.
>

Nie jest to jednoznaczne z zakupem systemu. Ja spotkałem się
na laptopach (instalacja XP zamiast V/7).

--
[ Artur M. Piwko : Pipen : AMP29-RIPE : RLU:100918 : From == Trap! : SIG:234B ]
[ 09:44:51 user up 13022 days, 21:39, 1 user, load average: 0.94, 0.71, 0.19 ]

Christ: A man who was born at least 5,000 years ahead of his time.

Tomasz Kaczanowski

unread,
Dec 20, 2011, 4:11:57 AM12/20/11
to
W dniu 2011-12-20 09:45, Artur M. Piwko pisze:
> In the darkest hour on Mon, 19 Dec 2011 09:07:34 +0100,
> Tomasz Kaczanowski<kaczus@dowyciecia_poczta.onet.pl> screamed:
>>>>> początku rozwiązać swoje problemy. Linux będzie popularny, jak w polsce
>>>>> zaczną skazywać za używanie nielegalnych programów.
>>>>
>>>> Szczerze wątpię. Tzn. nie widzę tej przewagi Linuksa w zakresie
>>>> darmowego oprogramowania. Właściwie wszystko co open source ma też swoją
>>>> wersję na Windows. Pozostaje kwestia samego systemu, ale mam wrażenie,
>>>> że tu akurat piractwo jest coraz mniej popularne.
>>> Z całym szacunkiem, kolega się mocno myli. Tzn znam tysiąc pińcet sto
>>> 900 ludzi z kompami i jestem jedyną osobą która w czasie swojego życia
>>> kupiła windowsa. parę osób kupiło kompa z windowsem, ale po 3 latach i
>>> tak zainstalowali nowszą wersję. Dobrze jest w swiecie laptopów - bo tam
>>> windows jest w wiekszości pre-instalowany.
>>
>> A ja od dłuższego czasu nie spotkałem się z osobą, która na nowym
>> komputerze nie miałaby legalnego systemu.
>>
>
> Nie jest to jednoznaczne z zakupem systemu. Ja spotkałem się
> na laptopach (instalacja XP zamiast V/7).
>

Sam mam taką sytuację, bo kupowałem laptopa z opcją downgrade'u... Więc
znowu - ten windows jest legalny....


--
Kaczus
http://kaczus.republika.pl

Sławomir Szczyrba

unread,
Dec 20, 2011, 4:19:59 AM12/20/11
to
BOFH excuse 43: Szymon von Ulezalka forgot system password
> co do pendrajwa: czy ubuntu /najpopularniejszy linuks na desktopie/
> nauczylo sie juz wywalac pliki bedace na pendrajwie od razu w p*zdu
> czy nadal chowa je w .trash-jakistam_numerek ukrytym katalogu?
> oczywiscie, coby go wykasowac, trza wlaczyc pokazywanie ukrytych
> katalogow- i oczywiscie przy odmontowywaniu /bo pod biurkowymi
> linuksami *trzeba* odmontowywac/ ow katalog nie jest kasowany...
> wiec w sumie- nie dziwie sie jakos temu 1%
>
No nie wiem, w windzie też pliki są wywalane do kosza z którego trzeba
je usunąć, peny też tam trzeba odmontowywać... a jedynie w linuxie
to jest wadą? Dziwne.

Sławek
--
________
_/ __/ __/ Come on, come on... -- Trinity
\__ \__ \_______________________________________________________________
/___/___/ Sławomir Szczyrba steev/AT/hot\dot\pl

Sławomir Szczyrba

unread,
Dec 20, 2011, 4:22:39 AM12/20/11
to
Per aspera ad Szymon von Ulezalka :

> ah, oczywiscie: linux nauczyl sie juz obslugiwac dzwiek przestrzenny
> na sluchawkach na kartach creativa, prawda?
>
U mnie działa. Od lat.
X-Fi Fatal1ty

Sławek
--
________ 305. To jest w calej swojej krasie zdyskretyzowana
_/ __/ __/ calka po trajektoriach.

MaRc

unread,
Dec 20, 2011, 4:31:59 AM12/20/11
to
W dniu 20.12.2011 00:35, Szymon von Ulezalka pisze:
> no wlasnie- "jakaś tam". niektorym takie "jakie coś" nie odpowiada
> co do pendrajwa: czy ubuntu/najpopularniejszy linuks na desktopie/

ubuntu to DYSTRYBUCJA linuksa nie cały linuks.

> nauczylo sie juz wywalac pliki bedace na pendrajwie od razu w p*zdu
> czy nadal chowa je w .trash-jakistam_numerek ukrytym katalogu?

A niby windows co defaultowo robi jak kasujesz plik? qrde, chyba wrzuca
do kosza, trochę angielskiego i trash = kosz, ale ja to się nie znam


> oczywiscie, coby go wykasowac, trza wlaczyc pokazywanie ukrytych
> katalogow-

no tak, w windzie nie musisz "szukać" windowsowego trasha, a może i
musisz? sprawdź, potem pisz. Będziemy pewni, że wiesz o czym piszesz.
No chyba że mówisz o pulpitowym skrócie "kosz", hmm, w X'a też jest


> i oczywiscie przy odmontowywaniu /bo pod biurkowymi
> linuksami*trzeba* odmontowywac/ ow katalog nie jest kasowany...

nie trzeba, tak samo jak nie musisz wyłączać swojego sprzętu klikając na
menu -> wyłącz (skrótowiec).
spróbuj w windzie przekopiować z dysku na pendrive dziesiątki plików.
przygotuj się kiedy informacja o kopiowaniu zniknie i od razu wyciągnij
pendrive.
jak myślisz, wszystkie pliki będziesz miał przekopiowane? jeśli myślisz,
że tak, to gratuluję optymizmu i rób tak dalej.
od czasu udeva teoretycznie nie musisz montować/odmontowywać ręcznie,
ale umount, klikany czy pisany, jest wskazany zarówno w linuksie jak i w
windowsie.
powiedz mi czemu winda po włożeniu jakiegoś dysku zewnętrznego ma coś
takiego jak "bezpieczne usuwanie sprzętu"? coś mi tu podjeżdża umountem.

> wiec w sumie- nie dziwie sie jakos temu 1%

naczytałeś się jakiś głupot i teraz próbujesz ten kit wciskać innym.
z drugiej strony niech i będzie ten 1%, niech będzie 0,1%. Ale powiem ci
szczerze, nie wiem co to jest wirus, rootkit czy jakiś inny badziew
przez który musiałbym przeinstalowywać system bo to jedyne rozsądne wyjście.
spróbuj również "przenieść" swojego ulubionego windowsa na nowo
zakupiony sprzęt. ciekaw jestem rezultatów.

rePeter

unread,
Dec 20, 2011, 4:35:01 AM12/20/11
to
Tue, 20 Dec 2011 10:02:25 +0100
Tomasz Kaczanowski <kaczus@dowyciecia_poczta.onet.pl> napisał(a):

> W dniu 2011-12-20 09:58, rePeter pisze:

> > No o tym właśnie piszę, zawsze znajdzie się ktoś kogo mierzi fakt, że
> > ktoś inny używa czegoś odmiennego. BTW amigowy OS4 chyba wcale zaś tak
> > nie odstaje, tylko softu trochę brak.
>
> Jeśli brakiem softu nazwiemy np brak sterowników, to może masz rację.
> Brak ochrony pamięci jedni nazywają wadą, ale są i tacy co nazwą to
> zaletą...
>


Więc co radzisz, zakażemy używania Amiga OS? Czy najpierw weźmiemy się za
Linuksa? W innych Uniksach jeszcze mniej sterowników, to może one przodem.

A może wystarczy publicznie napiętnować użytkowników systemów niewidowsowych
i zmusić ich do złożenia samokrytyki.

MaRc

unread,
Dec 20, 2011, 4:40:06 AM12/20/11
to
W dniu 20.12.2011 10:35, rePeter pisze:
> Więc co radzisz, zakażemy używania Amiga OS? Czy najpierw weźmiemy się za
> Linuksa? W innych Uniksach jeszcze mniej sterowników, to może one przodem.
>
> A może wystarczy publicznie napiętnować użytkowników systemów niewidowsowych
> i zmusić ich do złożenia samokrytyki.

a może zróbmy mały eksperyment. weźmy jakiś system unixowy i postawmy na
nim jakąś bazę jakiś content www.
zróbmy to samo na windowsie i zobaczmy który system pierwszy się przekręci.

Tomasz Kaczanowski

unread,
Dec 20, 2011, 4:44:37 AM12/20/11
to
W dniu 2011-12-20 10:35, rePeter pisze:
> Tue, 20 Dec 2011 10:02:25 +0100
> Tomasz Kaczanowski<kaczus@dowyciecia_poczta.onet.pl> napisał(a):
>
>> W dniu 2011-12-20 09:58, rePeter pisze:
>
>>> No o tym właśnie piszę, zawsze znajdzie się ktoś kogo mierzi fakt, że
>>> ktoś inny używa czegoś odmiennego. BTW amigowy OS4 chyba wcale zaś tak
>>> nie odstaje, tylko softu trochę brak.
>>
>> Jeśli brakiem softu nazwiemy np brak sterowników, to może masz rację.
>> Brak ochrony pamięci jedni nazywają wadą, ale są i tacy co nazwą to
>> zaletą...
>>
>
>
> Więc co radzisz, zakażemy używania Amiga OS? Czy najpierw weźmiemy się za
> Linuksa? W innych Uniksach jeszcze mniej sterowników, to może one przodem.


Nic takiego nie napisałem. Pokazałem jedynie braki pewnego rozwiazania.
W zasadzie każde rozwiazanie ma jakieś braki, kwestia jest decyzji, czy
one sa dla Ciebie poważnym dyskomfortem, czy nie. To już jest kwestia
indywidualna.

> A może wystarczy publicznie napiętnować użytkowników systemów niewidowsowych
> i zmusić ich do złożenia samokrytyki.
>

hehehe - dobre :)



--
Kaczus
http://kaczus.republika.pl

Vituniu

unread,
Dec 20, 2011, 5:04:20 AM12/20/11
to
> a może zróbmy mały eksperyment. weźmy jakiś system unixowy i postawmy na
> nim jakąś bazę jakiś content www.
> zróbmy to samo na windowsie i zobaczmy który system pierwszy się
przekręci.

A, pomijajac wszystko inne, co by to niby mialo udowowdnic? :)
BTW: http://uptime.netcraft.com/up/today/top.avg.html

pozdrawiam,
Vituniu.

PS:
Zanim dostane cegla rzucona zza rogu:
uwazam, ze Linux to swietny system, ale.

Adam Majewski

unread,
Dec 20, 2011, 5:06:19 AM12/20/11
to
On 17.12.2011 21:21, Szyk wrote:
> Witam
>
> W tej wiadomości udowodnię że GNU Linux nie jest stabilnym systemem (w
> brew propagandzie) i dla tego jest tak mało popularny.
>
> Spis treści:
> [Po co system operacyjny]
> [Stabilność - definicja]
> [Aspekty stabilności]
> [Stabilność GNU Linuxa]
> [Niestabilność patologiczna]
> [Dowód że mam rację]
> [Nie stabilność przyczyną porażki rynkowej]
> [Komentarz]
>
> [Po co system operacyjny]
> Pierwotnym (i jedynym prawdziwym) powodem powstania systemów
> operacyjnych było ukrycie różnorodności i komplikacji sprzętowej
> komputerów przed programami użytkowymi. Czyli programy miały być
> "bardziej trwałe" albo "bardziej żywotne" dzięki systemom operacyjnym.
> System operacyjny miał przykrywać różnorodność obecnych komputerów (co
> równie istotne) różnorodność przyszłych komputerów.
>
> Z czasem przyjęło się, że system operacyjny ma również dostarczać
> podstawowe aplikacje takie jak przeglądarka, program pocztowy czy
> odtwarzacz multimediów. Ale te domyślne programy to "kwiatek do kożucha"
> przy systemie operacyjnym.
>
> [Stabilność - definicja]
> Stabilność systemu zdefiniowałbym jako:
> * stopień zdolności do utrzymywania oczekiwanego działania - czyli:
> * zdolność (w czasie) do realizacji tego czego się oczekuje od systemu -
> czyli:
> * jest to stopień w jakim system zachowuje swoją odpowiedzialność w czasie.
>
> [Aspekty stabilności]
> W odniesieniu do systemów operacyjnych mamy do czynienia z dwoma
> aspektami stabilności systemu:
> 1. stabilność czasu wykonania
> 2. stabilność udostępnianych funkcjonalności (trwałość interfejsów)
>
> [Stabilność GNU Linuxa]
> W odniesieniu do stabilności czasu wykonania (ad .1) z jądrem Linuxa
> jest całkiem dobrze (raczej rzadko mi pada kernel). Natomiast ze
> stabilnością aplikacji jest już dużo gorzej. Jednak dzięki pracy firmy
> Canonical systemy Ubuntu i Kubuntu dają się używać.
> Więc w czym problem?
> Problem jest z ad. 2. czyli ze stabilnością udostępnianych
> funkcjonalności (trwałością interfejsów) przez system GNU Linux. W
> świecie Open Source normą jest częsta zmiana interfejsów
> programistycznych. Jakieś pół roku temu czytałem, że w jądrze Linux
> pozmieniano obsługę USB i temu facetowi co o tym mówił włosy dęba
> stanęły bo nie był w stanie uzyskać takiego zachowania jego aplikacji
> jak wcześniej. Od początku brak jest interfejsów binarnych w kernelu
> Linuxa i w innych kluczowych pod systemach (np. w Kubuntu 11.04 nie
> można zainstalować sterownika nvidia-96 z powodu innego ABI w XWindows).
> Ja odnoszę wrażenie, że twórcy aplikacji dla GNU Linuxa chcą jak
> najszybciej tworzyć efektowne i nowoczesne aplikacje. Ciągle przewalają
> kody swoich programów by dostosować je do znowu pozmienianych bibliotek.
> I choć niby gonią za nowościami to jednak ciągle siedzą w starych
> narzędziach typu Autotools czy Emacs nie wspominając już o języku C. Zaś
> bardzo potrzebne programy takie jak KDevelop i Umbrello latami nie mogły
> uzyskać akceptowalnej stabilności (i pewnie tak jest do dziś).
>
> [Niestabilność patologiczna]
> Niestabilność GNU Linux jest systemowa, czyli patologiczna. Bo wygląda
> na to, że Linus Torvalds nie rozumie jak krytyczne dla rozwoju systemu
> są stabilne (w sensie trwałe i dostępne przez długi czas) podstawowe
> interfejsy systemu. Niestety dla Linusa i dla wszystkich buntowników
> przeciw dominacji M$ częścią stabilnego systemu są interfejsy binarne
> (ABI). Zaś obłąkańcze mamrotanie że tylko programy z dostępnym kodem
> źródłowym są akceptowalne to wpuszczanie całego ruchu użytkowników GNU
> Linux w kanał. M$ Windows to kanał, Linix mógłby być alternatywą, ale
> przez jego nie stabilność to też kanał nawet gorszy, bo czyni ogromny
> wysiłek twórczy bez sensownym. Nic nie jest trwałe w świecie GNU Linux
> wprowadza się nie kompatybilne zmiany w jądrze, w podsystemach systemu
> operacyjnego (XWindows) i szybko wprowadza się nowe biblioteki
> porzucając stare (np. Qt 3), narzędzia lini komend GNU też doświadczają
> nie kompatybilnych zmian (sam się przekonałem że po roku 2004 zmienił o
> się wyjście programu wc - ciekawe z jakiego powodu???). Żadna poważna
> firma nie może się oprzeć na distro do którego poprawki wychodzą tylko
> przez 2 lata. Poważne systemy to takie których działanie jest stabilne i
> stabilne są funkcje jakie udostępniają one aplikacjom. Kiedyś w szkole
> uczyłem się, że elektronika komputerowa jest projektowana do pracy przez
> 10 lat. Tak więc logicznym jest, że system operacyjny musi udostępniać
> swoje funkcjonalności przez dłuższy czas niż te 10 lat działania
> sprzętu, bo musi być czas na przygotowanie oprogramowania do pracy pod
> nowymi systemami. Ile to może być czasu? 2 lata to raczej mało, więc
> jakieś 3-4 lata zapasu musi być na to dostosowanie. Zatem interfejsy
> systemu operacyjnego muszą być stabilne i dostępne przez 13-14 lat
> minimum - żeby mówić o poważnym systemie na którym można opierać własną
> przyszłość (prowadzić firmę, czy zarabiać na usługach komputerowych).
>
> [Dowód że mam rację]
> Istnieją takie systemy operacyjne które zachowują wysoką stabilność na
> przestrzeni kilkunastu i więcej lat. Systemy rodziny Windows NT
> dostarczają tych samych funkcji od połowy lat 90 XXw. czyli już jakieś
> 15 lat i podejrzewam, że oprogramowanie pisane na Windows NT 3.1 bez
> jakichkolwiek zmian będzie śmigać u mnie na Windows 7 32bit. Trochę
> dziwne jest, ale Microsoft zapowiedział, że wsparcie dla Windows XP
> będzie realizował do 2014 roku, czyli będzie to właśnie postulowane
> przeze mnie 13 lat! Tak więc ze względu na zadowalającą stabilność czasu
> wykonania jak i na bardzo wysoką stabilność (twałość) udostępnianych
> interfejsów Microsoft jest bardzo poważnym partnerem biznesowym. No ale
> może ktoś mi zarzuci że wyjechałem z M$ jak jakiś urzędas. Oki. Więc
> przywołam inną firmę. IBM swój DOS/360 dostarczał od 1966 roku do 2005!
> Czyli niemal 40 lat! Zatem istnieje zapotrzebowanie na stabilność
> udostępnianych funkcji (trwałość interfejsów) i to zapotrzebowanie jest
> ona równie wielkie jak stabilność czasu wykonania.
>
> [Nie stabilność przyczyną porażki rynkowej]
> Gdyby systemy GNU Linux były stabilne choćby na przestrzeni ostatnich 15
> lat, to prawie na pewno komercha by zaczęła dostarczać znaczące ilości
> aplikacji - szczególnie administracyjnych, biznesowych, inżynierskich i
> gier. Bo po prostu to by się coraz bardziej opłacało (bo przecież teoria
> jest taka, że kapitaliści są gotowi na wszystko byle ciąć koszty).
> Zwykli ludzie widząc rozsądek w pracy z tym systemem też by go używali.
> Natomiast teraz sytuacje mamy taką, że za te 120$ jakie trzeba dać
> Microsoftowi otrzymujemy na prawdę to co potrzeba by dało się pracować,
> bawić i uczyć.
>
> [Komentarz]
> Nie jestem wielbicielem M$ - ok. 10 lat walczyłem z GNU Linuxem zanim
> stwierdziłem, że są z nim większe problemy niż mogło by się wydawać.
> Teraz zdiagnozowałem ten problem i było to dla mnie sporym zaskoczeniem,
> że GNU Linux jest nie stabilny, bo wcześniej bezmyślnie wierzyłem
> propagandzie, że jest stabilny. Jestem zadowolony z tego faktu. Przykre
> jest to, że wielu ambitnych ludzi często z wielkim talentem i
> umiejętnościami traci czas na coś co z definicji nie może być dać efektu
> na tyle trwałego, by można było powiedzieć, że ich praca jest sensowna.
> Tym nie mniej swoją skromną pracą (nie płatną) wspieram również
> użytkowników platformy GNU Linux.
>
>
> pozdro
> Szyk
Zgadzam się że jest to problem. Ja choć nie jestem zaawansowanym
użytkownikiem spotkałem się z tym. Często dostępna dokumentacja nie
odpowiada aktualnemu kodowi progamu :
http://octave.1599824.n4.nabble.com/imagesc-and-scaled-matrix-td3995667.html

Pozdrawiam

Adam

R.e.m.e.K

unread,
Dec 20, 2011, 5:12:12 AM12/20/11
to
Dnia Tue, 20 Dec 2011 08:59:38 +0100, rePeter napisał(a):

>>> Owszem, może robić różnicę, tak samo jak mnie robi różnicę brak wielu
>>> funkcjonalności linuksowych w Windowsie.
>>
>> np?
>>
>> powloka jest, kompilator tez jest.
>
> W commodorkach też były.
> Jestem zmuszony do korzystania z tej "powłoki" więc żeby się od razu nie
> chlastać instaluję wpierw zestaw narzędzi GNU i da się żyć, choć raczej
> podle.
> Napisać, że przecież jest powłoka w Windows, to mniej więcej tak jak
> napisać, że jest obsługa wszelkich urzadzeń wielofunkcyjnych w Linuksie.

A o jakiej powloce Windows teraz piszesz? Mozesz sprecyzowac?

--
pozdro
R.e.m.e.K

Vituniu

unread,
Dec 20, 2011, 5:36:57 AM12/20/11
to
>> nauczylo sie juz wywalac pliki bedace na pendrajwie od razu w p*zdu
>> czy nadal chowa je w .trash-jakistam_numerek ukrytym katalogu?
>
> A niby windows co defaultowo robi jak kasujesz plik?
> qrde, chyba wrzuca do kosza

Na dyskach wymiennych? Chyba "qrde" jednak nie.

pozdrawiam,
Vituniu.

MaRc

unread,
Dec 20, 2011, 5:57:43 AM12/20/11
to
W dniu 20.12.2011 11:04, Vituniu pisze:
> A, pomijajac wszystko inne, co by to niby mialo udowowdnic?:)

w sumie to samo o czym jest cały wątek :) wątek jest o niczym

> BTW:http://uptime.netcraft.com/up/today/top.avg.html

to akurat szczerze powiedziawszy mało miarodajne wyniki. na 50 pozycji
tylko jedna pozycja z linuksem i tylko 10 próbkami.
miałem wyższe uptime :)

podsumowywując cały wątek to jest nic innego jak spór o wyższości świąt
bożego narodzenia nad świętami wielkanocnymi

MaRc

unread,
Dec 20, 2011, 5:59:08 AM12/20/11
to
W dniu 20.12.2011 11:36, Vituniu pisze:
> Na dyskach wymiennych? Chyba "qrde" jednak nie.

dysk wymienny != dysk przenośny (podłączane pod usb)

Vituniu

unread,
Dec 20, 2011, 6:43:28 AM12/20/11
to
>> A, pomijajac wszystko inne, co by to niby mialo udowowdnic?:)
> w sumie to samo o czym jest cały wątek :) wątek jest o niczym

A to przynajmniej mamy jakis konsensus :P

> podsumowywując cały wątek to jest nic innego jak spór o
> wyższości świąt bożego narodzenia nad świętami wielkanocnymi

Generalnie spor ma podloze w tym, ze tutaj wszelkie
marudzenie na niedostatki systemu jest odbierane jak atak,
podczas gdy na grupach windowsowych jest taki zalew
marudzenia, ze malo kto zwraca na nie uwage...;)

Powyzsze uprzejmie prosze traktowac z przymruzeniem oka, jak na karykature
przystalo.
I, jak na karykature przystalo, mozna doszukiwac sie ziarenka prawdy.

pozdrawiam,
Vituniu.

Artur Muszyński

unread,
Dec 20, 2011, 7:45:14 AM12/20/11
to
W dniu 2011-12-18 15:17, ToMasz pisze:
> Do wątkotwórcy: dzisiał byłem w decatlonie. na wielim monitorze jakiś
> ichniejszy film reklamowy i ..... na środku okienko z błędem. Film
> najnormalniej leciał. Czy jakikolwiek linuks by się tak "wykrzaczył"?

Jako autor takiego softu napiszę, że owszem, krzaczy się, tylko inaczej.
Okienka z błedem też mnie drażnią, ale da się ich pozbyć (w wersji
Embedded nawet radykalnie). To nadmierny optymizm do jakości bibliotek
jest powodem, że w początkowej fazie rozwoju softu jest to częsty
widoczek ;-)

artur

a.

unread,
Dec 20, 2011, 8:11:28 AM12/20/11
to
W dniu 17.12.2011 21:21, Szyk pisze:
> Witam
>
> W tej wiadomości udowodnię że GNU Linux nie jest stabilnym systemem (w
> brew propagandzie) i dla tego jest tak mało popularny.

Nie trzeba niczego udowadniać!
Oto fragment z hndbooka z Gentoo Linux:
> 3.a. Korzystanie Gałęzie
>
> Gałęzi stabilnej
>
> Zmienna ACCEPT_KEYWORDS definiuje której gałęzi Portage zamierzamy używać w danym systemie. Domyślnie jest to stabilna gałąź dla naszej architektury, np. x86 .
>
> Zalecamy, aby korzystać tylko z gałęzi stabilnej. Jednakże, jeśli nie dbają o stabilność to dużo i chcesz nam pomóc, składając Bugreports do http://bugs.gentoo.org , czytaj dalej.
>
> Gałęzi testowej
>
> Jeśli chcesz Najnowsze wersje wszystkich programów, można rozważyć użycie wersji testowej zamiast. Aby Portage wersji testowej, dodać ~ przed kodem architektury.

Ja od lat używam gałęzi niestabilnej bo chcę mieć dostep do najnowszego
softu. Teraz mam kde-4.7.4 a niebawem pojawi się kde-4.8 to nie dało by
się tego zainstalować w gałęzi stabilnej.

> pozdro
> Szyk

pozdro
a.

Piotr B. (pb2004)

unread,
Dec 20, 2011, 11:57:19 AM12/20/11
to
Użytkownik ToMasz napisał:
> Nie kłopoczesz się antywirusem, defragmentacją, firewalem, programami
> typu odkurzacz, oddaj pamięć, zapobiegaj czemuś tam, optymalizuj jeszcze
> coś.

Jak już bierzesz udział na tej grupie w dyskusji z pcoa wymyśl jakieś
mniej bzdurne argumenty bo powyższym kłopoczą się tylko Ci co chcą
grzebać w systemie. Gdyby pracowali na Linuksie wybrali by jakieś Gentoo
i kłopotali się kompilacją i grzebaniem po plikach konfiguracyjnych. Ja
na przykład nie mam antywirusa, firewall jest wbudowany w system,
defragmentacji nigdy ręcznie nie robiłem bo nie ma takiej potrzeby gdyż
system się tym zajmuje gdy jest bezczynny. Reszty nawet nie skomentuję
bo znowu to nie jest żadna konieczność, a wręcz lepiej by było aby tego
typu programów nie używać.

> nie ma problemu ze sciąganiem nowszej wersji 50 programów i nowych
> cracków i seriali.

No większość nie ma takiego na Windowsie. Tylko piraci ale gdzie tu wina
systemu?

--
Piotr Borkowski

Piotr B. (pb2004)

unread,
Dec 20, 2011, 12:04:51 PM12/20/11
to
Użytkownik MaRc napisał:
>> nauczylo sie juz wywalac pliki bedace na pendrajwie od razu w p*zdu
>> czy nadal chowa je w .trash-jakistam_numerek ukrytym katalogu?
>
> A niby windows co defaultowo robi jak kasujesz plik? qrde, chyba wrzuca
> do kosza, trochę angielskiego i trash = kosz, ale ja to się nie znam

W przypadku pendrajwa, dyskietki lub udziału sieciowego domyślnie od
razu kasuje.

--
Piotr Borkowski

MaRc

unread,
Dec 20, 2011, 12:35:05 PM12/20/11
to
W dniu 20.12.2011 18:04, Piotr B. (pb2004) pisze:
> W przypadku pendrajwa,

to usuń coś i sprawdź kosz

> dyskietki

tego już nie sprawdzę.


> lub udziału sieciowego domyślnie od
> razu kasuje.

z zasobu sieciowego to i linuks odrazu kasuje.

andromeda

unread,
Dec 20, 2011, 4:20:28 PM12/20/11
to
Dnia Mon, 19 Dec 2011 18:34:24 +0100, Przemek O napisał(a):

> W dniu 2011-12-19 17:28, andromeda pisze:
>
>> Skoro "Szyk" uważasz że systemy Microsoftu są lepsze i stabilniejsze to
>> miej sobie takie zdanie -Twoja sprawa. Mam na ten temat odmienne
>> poglądy.
>> Z konieczności używam również systemów "płatnych" i "zamkniętych" więc
>> mam porównanie.
>
> Tylko że Twoje przekonanie jest tyle samo warte co i "Szyka". Wynika to
> z tego, że nie da się określić który jest "lepszy" bo każdy ma inne
> kryteria owej "lepszości". Dla mnie Windows jest lepszy, bo na nim
> zarabiam, ale nie twierdzę przy tym że inne systemy są gorsze, tylko że
> nie spełniają moich wymagań.

Nie do końca się z Tobą zgadzam. Serwer uruchomiony pod Linuksem działa u
mnie od 5 lat (z wyjątkiem przerw technicznych związanych np. z
przeczyszczeniem wnętrza komputera lub aktualizacją oprogramowania - ale
to też nie jest powodem do zatrzymania komputera). Serwer Windows 2003 po
miesiącu działania wykrzaczył się właściwie bez powodu i dopiero
aktualizacja (wymagająca restartu) naprawiła błąd.

Inny przykład:
kilka komputerów w otoczeniu sieciowym operuje na tych samych ogromnych
plikach rzędu 300MB. Do realizacji tego celu został uruchomiony komputer
z systemem Windows z dużymi dyskami, udostępnionymi w otoczeniu
sieciowym. Problem który napotkałem to zdecydowany spadek wydajności
całej sieci po kilku dniach działania. Dopiero restart, sprawdzenie i
porządkowanie dysku przyniosły oczekiwany wzrost wydajności.
Porządkowanie + sprawdzenie dysków to około 24 godzin ciągłej pracy na
6TB danych.
Z uruchomioną sambą w Linuksie od pół roku nie mam problemów.

To tylko 2 przykłady które przypomniały mi się w których zdecydowanie
lepszym okazał się system Linux.

Oczywiście że nie we wszystkim Linux jest lepszy. Nie wyobrażam sobie np.
pracę grafików w Linuksie.

Masz rację: nie powinno się określać który system jest lepszy, gdyż są po
prostu innymi systemami. Jednak określenie jak w temacie postu: "Linux
nie jest stabilnym systemem - prawdziwy dowód" to wobec 2 wyżej
wspomnianych przykładach jest kompletną bzdurą.

> Niemniej tak długo jak będą ludzie (fanatycy) przekonani o swojej
> nieomylności w poglądach i będą się starali narzucać innym swoje
> przekonania, tak długo będą tego typu "problemy".

To prawda, trochę się tylko dziwię że komuś się chce tracić czas na
pisanie i poruszanie takiego jak ten temat. Ale to moje spostrzeżenie.


> pozdrawiam,
> Przemek O.

--
_________________________
Pozdrawiam
http://a-bog.info.tm

Artur M. Piwko

unread,
Dec 20, 2011, 4:33:10 PM12/20/11
to
In the darkest hour on Tue, 20 Dec 2011 09:58:56 +0100,
rePeter <n...@spam.no> screamed:
>> Kulą w płot, na różne fora/grupy dyskusyjne związane z Amigą i
>> pochodnymi, co jakiś czas wchodzi ktoś, by uświadamiać, jak system nie
>> przystaje do dzisiejszych standardów :)
>
> No o tym właśnie piszę, zawsze znajdzie się ktoś kogo mierzi fakt, że ktoś
> inny używa czegoś odmiennego. BTW amigowy OS4 chyba wcale zaś tak nie
> odstaje, tylko softu trochę brak.
>

I generalnie, do pewnego czasu wstecz, hardware'u.

--
[ Artur M. Piwko : Pipen : AMP29-RIPE : RLU:100918 : From == Trap! : SIG:237B ]
[ 22:32:48 user up 13022 days, 10:27, 1 user, load average: 0.94, 0.71, 0.19 ]

I haven't committed a crime. What I did was fail to comply with the law.

Artur M. Piwko

unread,
Dec 20, 2011, 4:32:34 PM12/20/11
to
In the darkest hour on Tue, 20 Dec 2011 10:11:57 +0100,
Tomasz Kaczanowski <kaczus@dowyciecia_poczta.onet.pl> screamed:
>>> A ja od dłuższego czasu nie spotkałem się z osobą, która na nowym
>>> komputerze nie miałaby legalnego systemu.
>>
>> Nie jest to jednoznaczne z zakupem systemu. Ja spotkałem się
>> na laptopach (instalacja XP zamiast V/7).
>
> Sam mam taką sytuację, bo kupowałem laptopa z opcją downgrade'u... Więc
> znowu - ten windows jest legalny....
>

Ja miałem na myśli te bez takiej licencji. Haczone XP.

--
[ Artur M. Piwko : Pipen : AMP29-RIPE : RLU:100918 : From == Trap! : SIG:213B ]
[ 22:31:50 user up 13022 days, 10:26, 1 user, load average: 0.94, 0.71, 0.19 ]

I believe in youthenasia.

Artur M. Piwko

unread,
Dec 20, 2011, 4:35:26 PM12/20/11
to
In the darkest hour on Tue, 20 Dec 2011 14:11:28 +0100,
a. <a> screamed:
> Ja od lat używam gałęzi niestabilnej bo chcę mieć dostep do najnowszego
> softu. Teraz mam kde-4.7.4 a niebawem pojawi się kde-4.8 to nie dało by
> się tego zainstalować w gałęzi stabilnej.
>

Ale jeśli tylko używają nomenklatury a'la Debian to nie o taką
niestabilność inicjującemu wątek chodzi.

--
[ Artur M. Piwko : Pipen : AMP29-RIPE : RLU:100918 : From == Trap! : SIG:240B ]
[ 22:34:36 user up 13022 days, 10:29, 1 user, load average: 0.94, 0.71, 0.19 ]

We don't want the television script good. We want it Tuesday. -- Dennis Norden

Jan Stożek

unread,
Dec 20, 2011, 5:21:55 PM12/20/11
to
Po głębokim namyśle Szymon von Ulezalka napisał w wtorek, 20 grudnia
2011 00:39:

> alez oczywiscie. canony sa super uzywalne pod linuksem: tak samo jak
> wszelkie urzadzenia wielofunkcyjne.

Canon nie wiem. HP K209a mi działa - choć rzeczywiście,
kupowałem je z duszą na ramieniu.

--
Pozdrawiam, | Three switched witches watch 3 Swatch watch switches.
| Which switched witch watch which Swatch watch switch?
(js).

PS. Odpowiadając bezpośrednio proszę usunąć minus wraz ze wszystkimi
kolejnymi literami.

Przemysław Czaja

unread,
Dec 21, 2011, 4:17:28 AM12/21/11
to

Użytkownik "ToMasz"

> Ty byś kupił auto jak byś mógł każde z parkingu zabrać bezkarnie?

Ty byś nie zabrał zrobionej własnoręcznie kopii jakiegoś auta z
parkingu?

Piotr B. (pb2004)

unread,
Dec 21, 2011, 5:04:54 AM12/21/11
to
W dniu 20.12.2011 18:35, MaRc pisze:
> W dniu 20.12.2011 18:04, Piotr B. (pb2004) pisze:
>> W przypadku pendrajwa,
>
> to usuń coś i sprawdź kosz
>

Nie muszę bo jest tak jak pisałem w przypadku urządzeń traktowanych
przez Windows jako removable.

>> lub udziału sieciowego domyślnie od
>> razu kasuje.
>
> z zasobu sieciowego to i linuks odrazu kasuje.
>

Nie koniecznie:
http://linuxpoison.blogspot.com/2008/12/creating-recycle-bin-for-samba-storage.html

--
Piotr Borkowski

or...@pwr.wroc.pl

unread,
Dec 21, 2011, 8:19:58 AM12/21/11
to
Ty byś nie napisał mi własnoręcznie windowsa?

Piractwo nie powinno być przedmiotem dyskusji o kradzieży czy kopiowaniu
tylko o braku wynagrodzenia za wykonaną pracę.

Prawda jest taka, że na linuksa pieniędzy nie wydasz ale zmarnujesz kupe
czasu(który też jest sporą wartością). Natomiast przy windowsach musisz
komuś za to zapłacić... no chyba, że uważasz, że nie musisz.

--
Pozdrawiam
orcus

MaRc

unread,
Dec 21, 2011, 10:23:22 AM12/21/11
to
W dniu 21.12.2011 11:04, Piotr B. (pb2004) pisze:
> Nie koniecznie:
> http://linuxpoison.blogspot.com/2008/12/creating-recycle-bin-for-samba-storage.html
>

z dafaultu koniecznie. reszta to jak sobie użytkownik ustawi.

Przemysław Czaja

unread,
Dec 21, 2011, 10:48:27 AM12/21/11
to

Użytkownik

>>> Ty byś kupił auto jak byś mógł każde z parkingu zabrać bezkarnie?
>>
>> Ty byś nie zabrał zrobionej własnoręcznie kopii jakiegoś auta z
>> parkingu?
>
> Ty byś nie napisał mi własnoręcznie windowsa?

Argument do dupy...
Sąsiad sam sobie wyprodukował to auto na parkingu?

> Piractwo nie powinno być przedmiotem dyskusji o kradzieży czy
> kopiowaniu
> tylko o braku wynagrodzenia za wykonaną pracę.

Piractwo to czynność polegająca na napadaniu na statki, grabieniu,
ukrywaniu łupów i piciu rumu - co te czynności mają wspólnego z
wykonywaniem KOPII płyty?

MaRc

unread,
Dec 21, 2011, 11:39:47 AM12/21/11
to
W dniu 21.12.2011 16:48, Przemysław Czaja pisze:
> co te czynności mają wspólnego z wykonywaniem KOPII płyty?
kopia płyty to tylko kopia. możesz mieć jedną. a licencja na produkt to
już co innego. rozpowszechnianie tej "kopii" jest niczym innym jak
okradaniem właściciela.

przykładowo. napisałeś jakiś soft. nie ważne co robi, i go sprzedajesz
na zasadach licencji. kupiłeś możesz używać na jednym komputerze.
jak myślisz, kto będzie pokrzywdzony jeśli ten "klient" zacznie
rozpowszechniać Twój produkt nawet bezpłatnie?
Twoim zamiarem było zarobić na swojej pracy a tu ktoś Cię okrada. Kto
będzie poszkodowany?

or...@pwr.wroc.pl

unread,
Dec 21, 2011, 12:14:36 PM12/21/11
to
On 21.12.2011, Przemysław Czaja <prz...@poczta.fm> wrote:
>
> Użytkownik
>
>>>> Ty byś kupił auto jak byś mógł każde z parkingu zabrać bezkarnie?
>>>
>>> Ty byś nie zabrał zrobionej własnoręcznie kopii jakiegoś auta z
>>> parkingu?
>>
>> Ty byś nie napisał mi własnoręcznie windowsa?
>
> Argument do dupy...
> Sąsiad sam sobie wyprodukował to auto na parkingu?

Dobrze więc zrób mi własnoręcznie kopie auta. Przykro mi, że nie
załapałeś zupełnie różnicy pomiędzy nakładem pracy na skopiowanie auta i
skopiowanie softu. Skoro to dla Ciebie żadna różnica to może zamiast
windowsa zrobiłbyś mi kopie Audi A3?

Swoją drogą uważam, że do takiego kopiowania też nie masz prawa - Audi
włożyło kupę kasy w testy i rozwój. Sąsiad zapłacił za to w cenie auta.
Teraz Ty chcesz na tym korzystać. Wypadałoby się co najmniej spytać
twórcę produktu.

>> Piractwo nie powinno być przedmiotem dyskusji o kradzieży czy
>> kopiowaniu
>> tylko o braku wynagrodzenia za wykonaną pracę.
>
> Piractwo to czynność polegająca na napadaniu na statki, grabieniu,
> ukrywaniu łupów i piciu rumu - co te czynności mają wspólnego z
> wykonywaniem KOPII płyty?

Łatwość z jaką przychodzi Tobie i ludziom podobnym do Ciebie zagrabienie
efektu cudzej pracy lekceważąc ich święte prawo do wynagrodzenia za
poświęcony na nią czas. Dodatkowo upajanie się tym i dziwne moralne
usprawiedliwianie krzywdy wyrządzonej komuś innemu.

Dobija mnie argumentacja o tym, że kopiowanie to nie kradzież. Nie
twierdzę, że twórcy gier i softu żądają w tej chwili pieniędzy
adekwatnych do wykonanej pracy. Twierdze tylko, że ustalenie ceny to ich
prawo. Nie podoba się to nie kupuj i nie korzystaj albo napisz swoje i
wtedy Ty ustalisz cenę swojej pracy.

Jeśli jeszcze chodzi o wypróbowanie czegoś przed kupnem to nie mam do
tego zastrzerzeń, ale jechanie na piratach i dorabianie do tego dziwnego
systemu moralnego zakrawa na totalne ignoranctwo.

--
Pozdrawiam
orcus

MaRc

unread,
Dec 21, 2011, 12:21:32 PM12/21/11
to
W dniu 21.12.2011 18:14, or...@pwr.wroc.pl pisze:
> Łatwość z jaką przychodzi Tobie i ludziom podobnym do Ciebie zagrabienie
> efektu cudzej pracy lekceważąc ich święte prawo do wynagrodzenia za
> poświęcony na nią czas. Dodatkowo upajanie się tym i dziwne moralne
> usprawiedliwianie krzywdy wyrządzonej komuś innemu.

teraz to chcesz mnie personalnie obrazić. nie przeczytałeś tego co
napisałem i mnie obrażasz.

NIGDY nie byłem za kradzieżą/kopiowaniem, ogólnie mówiąc "piratowaniem",
czego kolwiek!

Chcesz mieć windowsa to sobie go kup, tak samo jak z innym oprogramowaniem.

MaRc

unread,
Dec 21, 2011, 12:23:00 PM12/21/11
to
W dniu 21.12.2011 18:21, MaRc pisze:
> W dniu 21.12.2011 18:14, or...@pwr.wroc.pl pisze:
> teraz to chcesz mnie personalnie obrazić

sorki or...@pwr.wroc.pl, źle zobaczyłem wątek i myślałem, że
przyczepiona jest do mnie :(

Przemysław Czaja

unread,
Dec 21, 2011, 12:26:01 PM12/21/11
to

Użytkownik "MaRc"

> już co innego. rozpowszechnianie tej "kopii" jest niczym innym jak
> okradaniem właściciela.

Nareszcie zaczynamy rozmawiać w tym samym języku, bo nazywanie kogoś
piratem tylko dlatego, że przty pomocy legalnego narzędzia coś skopiował
to oszczerstwo.

Stachu 'Dozzie' K.

unread,
Dec 21, 2011, 1:48:59 PM12/21/11
to
On 2011-12-21, MaRc <tuk...@gmail.com> wrote:
> W dniu 21.12.2011 16:48, Przemysław Czaja pisze:
>> co te czynności mają wspólnego z wykonywaniem KOPII płyty?
> kopia płyty to tylko kopia. możesz mieć jedną. a licencja na produkt to
> już co innego. rozpowszechnianie tej "kopii" jest niczym innym jak
> okradaniem właściciela.

Owszem, jest czymś innym. Właścicielowi nie ubywa egzemplarzy,
w odróżnieniu od kradzieży.

Nie spieram się z nagannością nieuprawnionego rozpowszechniania kopii,
spieram się jedynie ze zrównywaniem takiego postępku z kradzieżą.
Technicznie to dwa zupełnie różne akty i mają zupełnie różne skutki. Nie
ma powodu, żeby traktować je tak samo.

Podobnie gdyby ktoś, kto by obsmarował cię w gazecie. Nie ubyło ci
żadnego dobra materialnego, mimo że szkoda została wyrządzona. Dlaczego
gościu nie odpowie za kradzież?

> przykładowo. napisałeś jakiś soft. nie ważne co robi, i go sprzedajesz
> na zasadach licencji. kupiłeś możesz używać na jednym komputerze.
> jak myślisz, kto będzie pokrzywdzony jeśli ten "klient" zacznie
> rozpowszechniać Twój produkt nawet bezpłatnie?
> Twoim zamiarem było zarobić na swojej pracy a tu ktoś Cię okrada. Kto
> będzie poszkodowany?

--
Secunia non olet.
Stanislaw Klekot

Stachu 'Dozzie' K.

unread,
Dec 21, 2011, 1:52:28 PM12/21/11
to
On 2011-12-21, or...@pwr.wroc.pl <or...@pwr.wroc.pl> wrote:
>>> Piractwo nie powinno być przedmiotem dyskusji o kradzieży czy
>>> kopiowaniu
>>> tylko o braku wynagrodzenia za wykonaną pracę.
>>
>> Piractwo to czynność polegająca na napadaniu na statki, grabieniu,
>> ukrywaniu łupów i piciu rumu - co te czynności mają wspólnego z
>> wykonywaniem KOPII płyty?
>
> Łatwość z jaką przychodzi Tobie i ludziom podobnym do Ciebie zagrabienie
> efektu cudzej pracy lekceważąc ich święte prawo do wynagrodzenia za
> poświęcony na nią czas. Dodatkowo upajanie się tym i dziwne moralne
> usprawiedliwianie krzywdy wyrządzonej komuś innemu.
>
> Dobija mnie argumentacja o tym, że kopiowanie to nie kradzież.

Argument słuszny, tylko kontekst zwykle jest błędny. Na przykład
oszczerstwo też nie jest kradzieżą. To jest inny rodzaj czynu
zabronionego i moralnie niewłaściwego.

> Nie
> twierdzę, że twórcy gier i softu żądają w tej chwili pieniędzy
> adekwatnych do wykonanej pracy. Twierdze tylko, że ustalenie ceny to ich
> prawo. Nie podoba się to nie kupuj i nie korzystaj albo napisz swoje i
> wtedy Ty ustalisz cenę swojej pracy.
>
> Jeśli jeszcze chodzi o wypróbowanie czegoś przed kupnem to nie mam do
> tego zastrzerzeń, ale jechanie na piratach i dorabianie do tego dziwnego
> systemu moralnego zakrawa na totalne ignoranctwo.

Moim zdaniem ignoranctwo nie ma w takiej sytuacji nic do rzeczy.
Niemoralność owszem, prędzej. Ale nic z tego, co powiedziałeś, nie
świadczy jeszcze o ignoranctwie osoby tak się zachowującej.

sumar

unread,
Dec 21, 2011, 1:52:44 PM12/21/11
to
Szyk:

> W tej wiadomości udowodnię że GNU Linux nie jest stabilnym systemem (w
> brew propagandzie) i dla tego jest tak mało popularny.

Opiszę sytuację, która niedawno mi się przytrafiła. Wpadł mi w ręce
odbiornik GPS na USB. Podłączyłem go do komputera z Windows 7 - nie
wykrył, musiałem szukać sterowników. Jak znalazłem i zainstalowałem,
to i tak nie działał. Natomiast po podłączeniu do Linuksa system
automatycznie załadował odpowiedni moduł i za pomocą xgps mogłem
odczytać pozycję, wysokość n.p.m. itp. A co jest w tym wszystkim
najlepsze? Paradoksalnie ten odbiornik GPS jest firmy Microsoft.

or...@pwr.wroc.pl

unread,
Dec 21, 2011, 4:25:44 PM12/21/11
to
On 21.12.2011, Stachu 'Dozzie' K. <doz...@go.eat.some.screws.spammer.invalid> wrote:
> On 2011-12-21, or...@pwr.wroc.pl <or...@pwr.wroc.pl> wrote:
>> Dobija mnie argumentacja o tym, że kopiowanie to nie kradzież.
>
> Argument słuszny, tylko kontekst zwykle jest błędny. Na przykład
> oszczerstwo też nie jest kradzieżą. To jest inny rodzaj czynu
> zabronionego i moralnie niewłaściwego.

Fakt - za szybkie ręce miałem. Chodziło mi o argumenty typu "kopiowanie
nikomu nie szkodzi".

>> Nie
>> twierdzę, że twórcy gier i softu żądają w tej chwili pieniędzy
>> adekwatnych do wykonanej pracy. Twierdze tylko, że ustalenie ceny to ich
>> prawo. Nie podoba się to nie kupuj i nie korzystaj albo napisz swoje i
>> wtedy Ty ustalisz cenę swojej pracy.
>>
>> Jeśli jeszcze chodzi o wypróbowanie czegoś przed kupnem to nie mam do
>> tego zastrzerzeń, ale jechanie na piratach i dorabianie do tego dziwnego
>> systemu moralnego zakrawa na totalne ignoranctwo.
>
> Moim zdaniem ignoranctwo nie ma w takiej sytuacji nic do rzeczy.
> Niemoralność owszem, prędzej. Ale nic z tego, co powiedziałeś, nie
> świadczy jeszcze o ignoranctwie osoby tak się zachowującej.

Już wyjaśniam dlaczego ignoranctwo. Wydaje mi się, że ludzie którzy
tworzą otoczkę moralnego przyzwolenia na piractwo zwyczajnie nigdy nie
zastanawiali się ile praacy i innych zasobów pochłania tworzenie
oprogramowania. Gdyby się zastanowili choć przez chwilę i postawili się
w roli twórcy oprogramowania to nie widzę innej drogi jak uznanie prawa
do wyceny wlasnej pracy. Możemy co najwyżej dyskutować o słuszności tej
wyceny.

--
Pozdrawiam
orcus

Grzegorz Staniak

unread,
Dec 21, 2011, 5:01:17 PM12/21/11
to
On 20.12.2011, MaRc <tuk...@gmail.com> wroted:

> podsumowywując cały wątek to jest nic innego jak spór o wyższości
> świąt bożego narodzenia nad świętami wielkanocnymi

Cały wątek to jest nic innego jak tryumf trolla nad wydawałoby się
myślącymi ludźmi. Wrzucił, siedzi sobie i dobrze się bawi, a tu
proszę -- już 100 listów dyskusji o bzdurze.

GS
--
Grzegorz Staniak <gstaniak _at_ gmail [dot] com>

xan

unread,
Dec 21, 2011, 5:14:56 PM12/21/11
to
W dniu 19.12.2011 21:38, Mirosław Zalewski pisze:
> poniedziałek, 19 grudnia 2011 20:53 wielka mądrość na czytelników
> pl.comp.os.linux spłynęła, gdy tako rzekł(a) xan:
>
>> A ty do swojej obiektywnej oceny wybrałeś może Ubuntu które co 6 miechów
>> ma premiere z prawie najnowszym softem w duzej mierze pobranej z gałęzi
>> "test" debiana.
>
> Nie chce mi się szukać informacji na ten temat, ale z tego co pamiętam, nowe
> wydania Ubuntu są forkiem gałęzi unstable Debiana. Choć nie wykluczam, że
> coś mogło się w tej sprawie zmienić ostatnimi czasy.

to jest nie istotne, chodziło mi o zaznaczenie tego faktu i pokazanie
róznicy między debian a ubuntu jeśli chodzi o stabilność
It is loading more messages.
0 new messages