> Czy jest jakiś program do gruntownego wyczyszczenia twardziela?
--
Pozdrawiam
Pink
> http://kamikaze.mp.waw.pl/bezpieczenstwo/usuwanie-danych/
Cytat ze strony:
"Darik's Boot and Nuke ("DBAN") jest to program który, uruchamiany jest z
dyskietki ewentualnie z płyty CD automatycznie bezpiecznie kasuje
wszystkie dyski jakie wykryje podczas startu".
Dyskietkę też? Miałbym wątpliwości co do oceny działania takiego programu
jako bezpiecznej. Jest wręcz odwrotnie. Nie polecam jego używania.
Program powinien kasować wyłącznie wskazane dyski fizyczne, lub logiczne.
Remek
> Czy jest jakiś program do gruntownego wyczyszczenia twardziela?
Dowolny, który choć jeden raz wyzeruje zawartość sektorów. Na przykład
soft producenta dysku.
Lista:
http://www.tacktech.com/display.cfm?ttid=287 .
--
M. [Windows - Shell/User MVP]
/odpowiadając na priv zmień px na pl/
https://mvp.support.microsoft.com/profile/Michal.Kawecki
sdelete o ile się nie mylę? Ze stajni sysinternals.
--
Programy ezoteryczne: http://abpro.of.pl
"Los Barwą Malowany" i "Życie z Reiki" - bestsellery książkowe
To dla tych, którzy o 6 rano dzwonek słyszą i nie mają czasu na myślenie.
:)
--
Pozdrawiam,
*Habeck*
/Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/
- Schutzbach
> Czy jest jakiś program do gruntownego wyczyszczenia twardziela?
Darmowy i maleńki Copy&Wipe http://www.terabyteunlimited.com
--
Markus Sprungk msprungk(at)post(KROPKA)pl
ICQ: 79050392 mspr...@gmail.com
Tlen: msprungk
GG: 1447098
W programie masz możliwość wskazania tylko i wyłącznie dysków fizycznych.
To ściągnij wersję na CD.
jutro spróbuję zrobić porządek na dysku programem- Copy&Wipe, który
wygląda na łatwy w obsłudze
Jak dla mnie dużą wadą tego programu jest brak pokazywania nazw sprzętowych
dysków przez co można wybrać nie właściwy.
Jeśli tylko o to chodzi, to wystarczy wyczyszczenie samego MBR...
Fixboot nie ma nic wspólnego z MBR. Fixmbr zaś wcale nie służy (wbrew
swej nazwie) do naprawy sektora MBR, tylko do zapisania nowego
standardowego kodu startowego do niego. Tabeli partycji nie tyka.
Do wyzerowania MBR proponuję użyć maleńkiego programiku MBRWork
http://www.terabyteunlimited.com . Ale równie dobrze można tego dokonać
jakimkolwiek edytorem dysku. Na przykład systemowym programikiem
diskpart.exe i jego poleceniem Clean.
> Michal Kawecki pisze:
[...]
> A czy tym programem copywipe zrobie porządek również w MBR?
Tak, on zeruje cały napęd. Ale nie widzę w tym sensu, skoro zaraz
będziesz go od nowa partycjonował :-).
To są wszystko problemy nie mające nic wspólnego z czyszczeniem MBR ani
też fizycznego dysku. Wszystkie wpisy dotyczące plików istniejących na
partycjach są umieszczone w ich tablicach alokacji plików (MFT, FAT, lub
w innej strukturze w przypadku Linuksa). Wystarczy więc wykonać zwykłe
formatowanie partycji, czyli założyć nową - czystą - tablicę alokacji,
żeby te wpisy zniknęły na zawsze.
> Michal Kawecki pisze:
>> Dnia Sat, 02 Feb 2008 18:22:04 +0100, jadrys napisał(a):
>>
>> To są wszystko problemy nie mające nic wspólnego z czyszczeniem MBR ani
>> też fizycznego dysku. Wszystkie wpisy dotyczące plików istniejących na
>> partycjach są umieszczone w ich tablicach alokacji plików (MFT, FAT, lub
>> w innej strukturze w przypadku Linuksa). Wystarczy więc wykonać zwykłe
>> formatowanie partycji, czyli założyć nową - czystą - tablicę alokacji,
>> żeby te wpisy zniknęły na zawsze.
> Teraz to już zgłupiałem. Fachowiec poradził mi ze na takie objawy
> powinno sie dysk wyczyścić tj. nadpisać kilkadziesiat razy mówił że to
> moze potrwać nawet całą noc.
To nie był fachowiec, tylko "prawie" fachowiec. A "prawie" robi
zasadniczą różnicę.
> Nawet podal mi nazwe programu do
> czyszczenia ale zapomniałem nazwę Autoclive, autoclove czy jakos tak,
> ale nic takiego nie moge znaleść w necie. Do tego czasu myślałem że ma
> rację bo przecież jak instaluję winde czy lina to partycja jest
> formatowana a naleciałości i tak zostają
Owszem, pozostają śmieci zapisane w sektorach. Ale po sformatowaniu
partycji do tych śmieci nikt i nic nie będzie miał już dostępu, więc
jest totalnie bez znaczenia, czy pozostaną tam same zera, wartości
losowe, czy też resztki po jakichś plikach...
P.S. Pozdrowienia dla Pana "fachowca" ;-).
> Michal Kawecki pisze:
>> Dnia Sat, 02 Feb 2008 23:43:29 +0100, jadrys napisał(a):
>>
>> Owszem, pozostają śmieci zapisane w sektorach. Ale po sformatowaniu
>> partycji do tych śmieci nikt i nic nie będzie miał już dostępu, więc
>> jest totalnie bez znaczenia, czy pozostaną tam same zera, wartości
>> losowe, czy też resztki po jakichś plikach...
>>
>> P.S. Pozdrowienia dla Pana "fachowca" ;-).
> Michal. Mam parę dobrych najzupełniej legalnych programów pod Windows,
> przykładowo- gra alien arena którą zainstalowałem gdzieś tak rok temu i
> w trakcie używania wyskoczył błąd. Grę odinstalowałem. Ponowna próba
> instalacji się nie powiodła. Nie powiodła się również po 4
> reinstalacjach Windows(u kolegi instaluje się bez problemu).
Z formatowaniem?
> Więc myślę
> że przyczyną są właśnie śmieci na dysku.Komputer mam od 4 lat i cały
> czas taki sam układ partycji.Przez ten czas reinstalka windowsa ze 20
> razy.Linuxa instaluję praktycznie każdą nową dystrybucję.Więc myślę że
> przyczyną mogą być właśnie śmieci.
Popatrz - ja instaluję system raz na cztery lata.
> I mam nadzieje że po całkowitym wyczyszczeniu dysku te programy dadzą
> sie zainstalować
Zapewne. Ale może nie ma potrzeby czyścić całego dysku. Niektóre
programy (nie wiem, czy zaliczają się do nich akurat te gry, które
wymieniłeś) mają dość wyrafinowane zabezpieczenia wykorzystujące np.
zapis określonej wartości do wybranego sektora dysku twardego i
weryfikują tę wartość podczas reinstalacji. Najczęściej wykorzystywany
jest któryś z sektorów w pierwszej ścieżce dysku (w obszarze nazywanym
EMBR). Być może wystarczy zatem go wyzerować, np. przy pomocy
wspomnianego MBRWork. Tak czy tak, Twoje problemy wynikają
prawdopodobnie z prób obchodzenia legalnych zabezpieczeń, bo gra
licencjonowana nie powinna była robić najmniejszych problemów przy
reinstalacji.
(jeśli się mylę, to sorry)
> Miałbym pytanie czy użycie tych programów do czyszczenia nie narobi
> jakiegoś galimatiasu?
Nie. Poza tym, że usuną one wszystkie partycje wraz z danymi,
oczywiście.
Wycinaj zbędne cytaty.
Odpisując na list, nie cytuj go w całości, a zostaw tylko to co niezbędne, a
do czego odnosi się Twój komentarz. Szczególnie naganne jest cytowanie
czyjegoś podpisu (sygnaturki). Równie godne potępienia jest zacytowanie listu
po to tylko aby dodać pod nim tekst w stylu: "zgadzam się z tym", też tak
myślę", czy w skrajnie nagannym przypadku reklamę. Z drugiej strony nie
popadaj w inną skrajność i nie unikaj cytowania jako takiego w ogóle. Często
jest ono niezbędne do zrozumienia o co właściwie w Twoim komentarzu chodzi.
Dobrym zwyczajem jest tu także przeplatanie cytowanych fragmentów z własnymi
na nie odpowiedziami, co zwykle sprzyja ogólnej przejrzystości wypowiedzi.
Należy także, umieścić na początku cytatu informację o jego autorze. Sam cytat
powinien zawsze poprzedzać Twój komentarz.