Tak zrobione trzy male przeciez pliki wysylam w dwoch niezaleznych mailach
jako zalaczniki - nie przechodza.
Ani w gmail, ani w WP.pl
Jak to wyslac?
> Co jest: plik pdf = 17 mb.
> Nie przechodzi w calosci jako zalacznik ani przez gmail, ani przez WP.
> Zakladajac, że dane nadmiarowe czynia go wiekszym niz dozwolone
> (zdaje sie 20 MB) na gmail
No 17 MB jako załącznik to będzie znacząco więcej niż 20 MB
--
Wojtek
> Jak to wyslac?
A czytałeś to <http://www.google.pl/search?hl=pl&q=gmail+za%C5%82%C4%
85cznik&aq=f&aqi=&aql=&oq=&gs_rfai=>?
--
piecia aka dracorp
pisz na: piotr kropka rogoza at wp kropka eu
a czy czytales mój post ze szczegolnym uwzglednieniem dokonanego przeze mnie
szalenie dokladnego opisu podzialu duzego zalacznika na mniejsze?
ale przeciez napisalem co z t� wiedz� zrobi�em...
[ciach początek]
> "zal.bat" = plik scalający, pare bitow i w tym pliku kasuje rozszerzenie
> "bat", żeby zabezpiecz. antywir... itp itd
[...i ciach koniec]
Nie wiem, nie znam się, ale może google jest na tyle bystre/wścibskie, że
zagląda do środka tego zal.bat, stwierdza, że to jakiś plik wsadowy
robiący nie wiadomo co i go odrzuca?
A może by tak, bez kombinowania, podzielić plik rarem, czy czymkolwiek
innym i tak wysłać?
Albo wrzuć całość do dowolnie wybranego/ulubionego serwisu do
przechowywania plików i do adresata wyślij link? Mniej wygodne, ale
przynajmniej ma szansę zadziałać :-)
--
Tomasz Zenger (goomish)
[gg: 6653792] [ICQ: 275830896]
jesli jest rozszerzenie bat, to OCZYWISCIE gmail nie przesle.
Wykasowalem wiec rozszerzenie bat i poszedl plik bez rozszerzenia -
przechodzi swobodnie.
Tylko nie o to chodzi w moim poscie. Nie chodzi o niemozliwa przesylke bat-a
o wadze bliskiej zeru, ale o przesylke dwoch plikow powstalych z podzialu
duzego pdf-a. Maja po okolo 8 MB, no i taki plik, o takiej wadze, to juz
powinien przejsc przez chocby gmail. Choćby gmail. A nie przechodzi. Nie
przechodzą dosyc lekkie "czesci" pdf powstale z podzialu, a przechodzi plik
bez rozszerzenia,ale niewatpliwie o kodzie wykonawczym w wewnetrznej
strukturze pliku [polecenia wewnatrz bat-a].
dziwne.
> Albo wrzuć całość do dowolnie wybranego/ulubionego serwisu do
> przechowywania plików i do adresata wyślij link?
otóz to; dawno juz poslalem via sendspace.com.
> a czy czytales mój post ze szczegolnym uwzglednieniem dokonanego przeze
> mnie szalenie dokladnego opisu podzialu duzego zalacznika na mniejsze?
I co z tego że dokładny jak nawet nie przeczytałeś jaki jest max.
załącznik w gmail.
Żeby nie było OT wysłałem załącznik 24M z poziomu www gmail. Z klienta
thunderbirda nie mogłem wysłać 20M załącznika.
Dostajesz (jako nadawca) bounce mail?
Czy te maile lądują w folderze spam na gmailu?
--
Andrzej Adam Filip : an...@onet.eu : Andrze...@gmail.com
Gdy już ugotowałeś kaszę, nie żałuj masła.
-- Przysłowie jakuckie (pl.wikiquote.org)
nie.
wystarczy wiedziec jaki byl mozliwy max zalacznik 1500 lat temu przez
gmaila, bo jesli byl = 20 MB, to teraz jest z pewnoscia wiekszy,ale ma to
dla mnie male znaczenie czy mozliwy wiekszy, bowiem mam do wyslania 17 mb i
pomimo podzialu na czesci - nie dają sie wyslac. Rozumiesz teraz dlaczego
pisalem, że "zdaje sie" że mozliwy max = 20 mb - tyle wyskoczylo w googlach
jako info sprzed roku czy dwoch.
> Żeby nie było OT wysłałem załącznik 24M z poziomu www gmail. Z klienta
> thunderbirda nie mogłem wysłać 20M załącznika.
w zasadzie podejrzewalem, że powinno sie i taką mozliwosc sprawdzic, czyli
via mailer. Ale nie zrobilem tego. Moze dlatego,że nie widze jakichs
racjonalnych powodow,by via mailer nie moglo byc mozliwe slanie duzych
zalacznikow.
> wystarczy wiedziec jaki byl mozliwy max zalacznik 1500 lat temu przez
To jak firma Twins, 700lat w branży komputerowej :)
> gmaila, bo jesli byl = 20 MB, to teraz jest z pewnoscia wiekszy,ale ma
> to dla mnie male znaczenie czy mozliwy wiekszy, bowiem mam do wyslania
> 17 mb i pomimo podzialu na czesci - nie dają sie wyslac. Rozumiesz teraz
> dlaczego pisalem, że "zdaje sie" że mozliwy max = 20 mb - tyle
> wyskoczylo w googlach jako info sprzed roku czy dwoch.
>
Dlatego takie informacje sprawdza się na stronie właściwej a nie w google.
Do mnie do pracy pomyłkowo dzwonili ludzie bo taki numer znaleźli w
google, ale nikt się nie pokwapił żeby sprawdzić interesujący go numer na
źródłowej stronie.
> w zasadzie podejrzewalem, że powinno sie i taką mozliwosc sprawdzic,
> czyli via mailer. Ale nie zrobilem tego. Moze dlatego,że nie widze
> jakichs racjonalnych powodow,by via mailer nie moglo byc mozliwe slanie
> duzych zalacznikow.
Dlaczego by nie, może jest inna polityka w zależności od klienta.
mieszasz Kosmosy , porownanie ni przypi�� ni przy�ata�. Zakladaj�c, �e firma
jest progresywna w wielkosciach zalacznika - a na 99,9999% tak jest -
wystarczy info jaki mogl byc w 2008, 9 na przyklad, by slac takie wlasnie
dzisiaj zupelnie swobodnie. RACZEJ nie jest dzisiaj mniejszy. Okazuje sie
wszak�e, �e dwa razy mniejsze via mailer nie przechodza,a przechodza
webmailem. Byc moze masz racje - polityka firmy.
Natomiast zakladajac, �e gdzies tam w google jest numer tel - nalezy sadzic,
�e z o wiele mniejszym prawdopodobienstwem jest ten sam na firmowej stronie.
W zasadzie nawet nie warto ryzykowac, dzisiaj numery sďż˝ jak efemerydy.
>> w zasadzie podejrzewalem, �e powinno sie i tak� mozliwosc sprawdzic,
>> czyli via mailer. Ale nie zrobilem tego. Moze dlatego,�e nie widze
>> jakichs racjonalnych powodow,by via mailer nie moglo byc mozliwe slanie
>> duzych zalacznikow.
> Dlaczego by nie, mo�e jest inna polityka w zale�no�ci od klienta.
oczywiscie klienta pocztowego; webmailem posz�o.
> oczywiscie klienta pocztowego; webmailem posz�o.
A webmail to nie klient?
mo�emy pogada�, ale inni zarzygaj� si� z nud�w.
Tak, klient. Ale inny.
dla mnie eot.
jak sie nie zarejestrujesz, to sa tam jakies ograniczenia.
Nie musisz podawac prawdziwych adresow (moze byc falszywy), bo i tak
na koncu wysylania system poda ci link (ktory skopiujesz do swojego
emaila) i wyslesz komus, aby sobie to odebral.
Dziala to tak, ze plik wysyla sie na serwer jako transmisja danych i
system generuje link, ktory przesylajac drugiej stronie emailem. A
ktos odczytujac email od ciebie klika sobie w link i sciaga przez
ciebie wyslany plik.
moze sie cos zmienilo, ale kiedys to dzialalo OK.
-
jezeli czesto przesylasz pliki pomiedzy kompami, to sa takie programy,
co automatycznie dziela plik duzy na mniejszy i wysylaja w kawalkach,
a po drugiej stronie odbieraja z emaila i automatycznie scalaja -
tak, ze w katalogu (dolecowym ) masz caly plik bez kombinacji. Nazwy
programu nie wspomne, bo nie korzystam.
--
ThinkXtra