Pozdrawiam
Jacek
bardzo dobre.
--
PR
Mandriva. Zero problemów. Tylko chyba ręcznie dodać CLASSPATH i PATH.
--
Tomasz Rup
JID:toma...@chrome.pl GG:6603321 ICQ:285401222
http://www.linkedin.com/in/tomaszrup
Owszem, pakiety RPM sa tylko dla kiklu wybranych dystrubucji, ale pakiet
.bin zainstlujesz na kazdej dystrybucji
Pozdrawiam
Brzezi
--
[ E-mail: brz...@enter.net.pl ][ <wysek> kaczorek: ja nie wiem czy to ]
[ Ekg: #3781111 ][ jest isa czy pci..to jest wbudowane ]
[ LinuxUser: #249916 ][ na plyte glowna..:P ]
Tu ktos wspomnial:
"Mandriva. Zero problemów. Tylko chyba ręcznie dodać CLASSPATH i PATH."
tak kombinuję, czy da się zainstalwoac Jave na serwerze wirtualnym, mam ftp
i m.in. CGI. Nie mam konta ssh.
> Tu ktos wspomnial:
> "Mandriva. Zero problemów. Tylko chyba ręcznie dodać CLASSPATH i PATH."
>
> tak kombinuję, czy da się zainstalwoac Jave na serwerze wirtualnym, mam
> ftp i m.in. CGI. Nie mam konta ssh.
A co chcesz uzyskać?
Jak nie masz ssh, to nie poodpalasz swoich programów.
Coby stronki robić musisz mieć serwer (np. Tomcat), więc nawet
zainstalowanie Javy nie pomoże.
Więc pytam: po co?
> Jacek Czerwinski wrote:
>
>> Tu ktos wspomnial:
>> "Mandriva. Zero problemów. Tylko chyba ręcznie dodać CLASSPATH i PATH."
>>
>> tak kombinuję, czy da się zainstalwoac Jave na serwerze wirtualnym, mam
>> ftp i m.in. CGI. Nie mam konta ssh.
>
> A co chcesz uzyskać?
> Jak nie masz ssh, to nie poodpalasz swoich programów.
> Coby stronki robić musisz mieć serwer (np. Tomcat), więc nawet
> zainstalowanie Javy nie pomoże.
> Więc pytam: po co?
Wlasnie po Tomcata.
Np startup.sh odpale przez cgi, tak samo shutdown
>>> tak kombinuję, czy da się zainstalwoac Jave na serwerze wirtualnym, mam
>>> ftp i m.in. CGI. Nie mam konta ssh.
>>
>> A co chcesz uzyskać?
>> Jak nie masz ssh, to nie poodpalasz swoich programów.
>> Coby stronki robić musisz mieć serwer (np. Tomcat), więc nawet
>> zainstalowanie Javy nie pomoże.
>> Więc pytam: po co?
>
> Wlasnie po Tomcata.
> Np startup.sh odpale przez cgi, tak samo shutdown
Nigdy tak nie próbowałem... niech się wypowie ktoś mądrzejszy :-)
Ja tak robiłem wielokrotnie - kiedyś była to nawet polecana i szeroko
omawiana taktyka odpalania programów bez dostępu do crona i/lub w ogóle
shella.
Aczkolwiek z Tomcatem nie mam nic wspólnego, więc z kolei na tym polu się
nie wypowiem.
Są też dostępne paczki dla Debiana/Ubuntu (.deb),
ale nie na stronie Suna
--
Pozdrowienia,
Konrad
> Są też dostępne paczki dla Debiana/Ubuntu (.deb),
> ale nie na stronie Suna
Paczki dla debiana/(k)ubuntu robi sie samemu:
man make-jpkg
Pozdrawiam
Brzezi
--
[ E-mail: brz...@enter.net.pl ][ <CADENCE> jestem inteligentnym ]
[ Ekg: #3781111 ][ botem. WItam Was dziewczyny. ]
[ LinuxUser: #249916 ][ ]
Na miejscu ISP gdyby ktos majacy konto "tylko ftp" robil mi takie jaja,
to bym wyrzucil bez dyskusji z serwera.
Sprawdz lepiej w regulaminie swojego konta czy takie cos jest
mozliwe/dozwolone.
--
Mikolaj Rydzewski <mi...@ceti.pl> http://ceti.pl/~miki/
PGP KeyID: 8b12ab02
There are three kinds of people: men, women, and unix.
A co w tym złego? Jak już wspomniałem, kiedyś to była całkiem standardowa
technika...
> Wlasnie po Tomcata.
> Np startup.sh odpale przez cgi, tak samo shutdown
Jak dla mnie, to odpalanie deamona zabijającego serwer i to do tego na
wirtualce, jest wysoce naganne.
Nic w tym zlego dopoki jest w zgodzie z regulaminem konta.
Administrator moze bys srednio zadowolony gdy zauwazy, ze userzy
odpalaja sobie (ciezkie dla systemu badz co badz) procesy Javowe.
> wchodząc na stronę Suna przeczytałem, że ich instalki na Linux-a są
> przeznaczone dla dystrybucji Red Hat i SuSe - czyli płatnych.
Istnieje również bezpłatna wersja SUSE. Polecam stronę
Używam openSUSE 10.1. Na płycie instalacyjnej Linuksa znajduje się J2SE
SDK w wersji 1.5 update 6. Wszystko chodzi jak trzeba. :)
--
Michał Banasiak
> pią, 06 paź 2006 o 15:46 GMT, Konrad napisał(a):
>
>> Są też dostępne paczki dla Debiana/Ubuntu (.deb),
>> ale nie na stronie Suna
>
> Paczki dla debiana/(k)ubuntu robi sie samemu:
> man make-jpkg
>
> Pozdrawiam
> Brzezi
Tylko po co, skoro są w repozytorium? ;)
http://packages.debian.org/testing/libs/sun-java5-jre
--
Pozdrowienia,
Konrad
> Tylko po co, skoro są w repozytorium? ;)
> http://packages.debian.org/testing/libs/sun-java5-jre
Kiedys nie bylo, dopiero od niedawna sie pojawily...
Poza tym, w repozytorium nie zwasze jest aktualna wersja...
Pozdrawiam
Brzezi
--
[ E-mail: brz...@enter.net.pl ][ Ta sygnatura zostala automagicznie ]
[ Ekg: #3781111 ][ wygenerowana programem Signify v1.14. ]
[ LinuxUser: #249916 ][ Po ten i inne super programy, ]
[ zajrzyj na http://www.debian.org/ ]
ja mam fedre i kazdy install zmusznony jesetm do wywalania tego gcj z
powodow licencyjnych
> ja mam fedre i kazdy install zmusznony jesetm do wywalania tego gcj z
> powodow licencyjnych
Ja mialem ostatnio dziwny przypadek (dziwny do momentu dopuki nie
skapowalem sie o co chodzi :), ostatnio przeinstalowywalem moj system od
poczatku po zmianie sprzetu, zainstalowalem kubuntu, wygenerowalem sobie
paczke dla javy, zainstalowalem, odpalam Eclipse, o jaaaa, jak sie muliii,
co sie stalo, no nic..., w koncu doszedlem do tego ze domyslna maszyna
wirtualna javy w systemie byl gij, dopiero po uzyciu update-alternatives, i
ustawienie zeby polecenie java kierowalo do interpretera suna naprawilo
sytuacje :), nie wiem jak to jest rozwiazane w fedorze, ale u mnie byla to
akcja jednorazowa...
Pozdrawiam
Brzezi
--
[ E-mail: brz...@enter.net.pl ][ ]
[ Ekg: #3781111 ][ ]
[ LinuxUser: #249916 ][ ]
cd /usr/bin/alternatives
rm java
ln -s /usr/java/jdk/jre java
i sprawa zalatwiona
Ale wiesz to jest przegiecie bo ludzie o tym nei wiedza. Instaluja
linuxa i tam pisze ze masz odrazu Java JRE no i bomba. Ale potem czytasz
ta storne o gcj i okazuje sie ze tam nie ma polowy rzeczy (doslownie!)
zaimplementowanych.
No to jest taki trofche paradox bo gro programow open source jest w
javie (taki chodzby Open Office) ale juz sama java nie - dystrybucje nie
zalaczm orginalne j mazyny ze wzgeldow licenyjnych ... no i nniby co...
nicby nic tylko kazdy nowy uzytkwonik linuxa nabije sie na cos takiego,
predzej czy pozniej
> Ale wiesz to jest przegiecie bo ludzie o tym nei wiedza. Instaluja
> linuxa i tam pisze ze masz odrazu Java JRE no i bomba. Ale potem czytasz
> ta storne o gcj i okazuje sie ze tam nie ma polowy rzeczy (doslownie!)
> zaimplementowanych.
Wlasnie zdziwilem sie, ze Eclipse na tym ruszyl, przeciez to skomplikowana
dosyc aplikacja, wolno, ale dzialac dzialal :), nawet chyba odpalalem
tomcata i tez dzialal, tylko wlasnie dziwilem sie dlaczego uruchamia sie
prawie minute zamiast 7sek :)
nie wiem jak wyglada np. implementacja Swinga w gcj/gij...
> No to jest taki trofche paradox bo gro programow open source jest w
> javie (taki chodzby Open Office) ale juz sama java nie - dystrybucje nie
> zalaczm orginalne j mazyny ze wzgeldow licenyjnych ... no i nniby co...
> nicby nic tylko kazdy nowy uzytkwonik linuxa nabije sie na cos takiego,
> predzej czy pozniej
Od jakiegos czasu juz mozna dystrybuowac jave razem z softem, czyli np.
dystrubucje moga miec pakiety z java w swoim zbiorze...
Pozdrawiam
Brzezi
--
[ E-mail: brz...@enter.net.pl ][ brzezi:~# uptime ]
[ Ekg: #3781111 ][ 18:55:16 up 12 days, 23:56, 2 users, ]
[ LinuxUser: #249916 ][ load average: 0.69, 0.64, 0.50 ]
swing ponad 50% brak, niedzialajace jsp i tysiace rzeczy, szkoda gadac
> Od jakiegos czasu juz mozna dystrybuowac jave razem z softem, czyli np.
> dystrubucje moga miec pakiety z java w swoim zbiorze...
moze to pojdzie we wlasciwym kierunku
fedora 6 ma juz tak ze w czasie instalacji mozna dodawac nowe
repozytoria wiec czekam z utesknieniem an ten 11 Oct. i nowy releas
pozdr
ps. Brzezi mozna miec do Ciebie jakis instant kontakt? jesli tak to daj
znac JabberID: black...@jabber.wroc.pl lub gg:827264
>
>> nie wiem jak wyglada np. implementacja Swinga w gcj/gij...
>
> swing ponad 50% brak, niedzialajace jsp i tysiace rzeczy, szkoda gadac
gcj potrafi ponoć jakoś używać natywnych widgetów Qt w java.awt.*,
ale nigdy nie próbowałem ;)
--
Pozdrowienia,
Konrad
> sob, 07 paź 2006 o 16:56 GMT, Pawel Szulc napisał(a):
>
>> ja mam fedre i kazdy install zmusznony jesetm do wywalania tego gcj z
>> powodow licencyjnych
>
> Ja mialem ostatnio dziwny przypadek (dziwny do momentu dopuki nie
> skapowalem sie o co chodzi :), ostatnio przeinstalowywalem moj system od
> poczatku po zmianie sprzetu, zainstalowalem kubuntu, wygenerowalem sobie
> paczke dla javy, zainstalowalem, odpalam Eclipse, o jaaaa, jak sie muliii,
> co sie stalo, no nic..., w koncu doszedlem do tego ze domyslna maszyna
> wirtualna javy w systemie byl gij, dopiero po uzyciu update-alternatives, i
> ustawienie zeby polecenie java kierowalo do interpretera suna naprawilo
> sytuacje :), nie wiem jak to jest rozwiazane w fedorze, ale u mnie byla to
> akcja jednorazowa...
>
> Pozdrawiam
> Brzezi
U mnie (Gentoo 2006.1) między ECJ/GCJ (tzn. z kompilowaniem binarek) a
Sunem nie ma różnicy (nie było pół miesiąca temu). Może eclipse zajmowło
kilka MB więcej (na oko szybciej chodząc).
Czekam na rozwiązanie kilku problemów w Classpath i zintegrowaniu
Subclipse(są już brzydkie[1] łaty).
Pozdrawiam
[1] Brudne?
--
I've probably left my head... somewhere. Please wait untill I find it.
Homepage (pl_PL): http://uzytkownik.jogger.pl/
(GNU/)Linux User: #425935 (see http://counter.li.org/)
Swing praktycznie nie dziala. Podobno ktos z IBM mieszal w gcj i
rzeczywiscie nie ma problemow z SWT. Mozna skompliowac program Java/SWT
do kodu natywnego jak i go interpretowac czego przykladem jest Eclipse.
Sa do sciagniecia natywne wersje Eclipse napewno dla RedHat, widzialem
tez gotowe paczki dla Ubuntu lub openSuse (nie probowalem uzywac).
Z opisu wyglada, ze gij jest tylko interpreterem, choc to co widac przy
odpalaniu Eclipsa sugeruje ze caly kod sie kompiluje ?!
Moze jit w wykonaniu Sun jest taki genialny :] Sun obiecuje, ze w koncu
wypusci jre w licencji co OSI mogloby zaakceptowac. Ja obstawiam J2SE
1.7 bo nie sadze by 1.6
>> Wlasnie zdziwilem sie, ze Eclipse na tym ruszyl, przeciez to skomplikowana
>> dosyc aplikacja, wolno, ale dzialac dzialal :), nawet chyba odpalalem
>> tomcata i tez dzialal, tylko wlasnie dziwilem sie dlaczego uruchamia sie
>> prawie minute zamiast 7sek :)
>>
>> nie wiem jak wyglada np. implementacja Swinga w gcj/gij...
>
> Swing praktycznie nie dziala. Podobno ktos z IBM mieszal w gcj i
> rzeczywiscie nie ma problemow z SWT. Mozna skompliowac program Java/SWT
> do kodu natywnego jak i go interpretowac czego przykladem jest Eclipse.
> Sa do sciagniecia natywne wersje Eclipse napewno dla RedHat, widzialem
> tez gotowe paczki dla Ubuntu lub openSuse (nie probowalem uzywac).
>
Potwierdzam. Tylko trzeba mieć trochę miejsca w... /tmp.
> Z opisu wyglada, ze gij jest tylko interpreterem, choc to co widac przy
> odpalaniu Eclipsa sugeruje ze caly kod sie kompiluje ?!
Kompilacja eclipse do binarek trwa u mnie 3 dni na 1.5 GHz ram'u i 512 MB
RAM'u (+ 2500 swap'u ;) ) (Gentoo).
> Moze jit w wykonaniu Sun jest taki genialny :] Sun obiecuje, ze w koncu
> wypusci jre w licencji co OSI mogloby zaakceptowac. Ja obstawiam J2SE
> 1.7 bo nie sadze by 1.6
Można mieć nadzieje...
Pozdrawiam