--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
ZALETY:
- swietny jezyk prototypowania GUI, jako jezyk automatyzacji aplikacji
wiekszej w javie do ktorej odwoluje sie z jythona (mozliwosci porownywalne z
VBA z Office)
- bardzo szybko sie pisze programy
- dostep do wszystkich bibliotek javy
WADY:
- brak poprawnej obslugi polskich liter (lub moja nieumiejetnosc rozwiazania
problemu), nie udalo mi sie zmusic do poprawnej obslugi polskich liter ktore
byly umieszczone w skrypcie jythona, prawdopodobnie jezeli polskie litery sa
ladowane z plikow zewnetrznych (np. txt) i nie sa konwertowane w skrypcie
miedzy roznymi buforami to dziala ok, choc nie udalo mi sie potwierdzic
tego, natomiast mialem problem zeby wyswietlic z poziomu jythona string z
polskimi literami ktore zagniezdzalem w skrypcie jythona (nie dzialaly
deklaracje kodowania uzywane w pythonie, prawdopodobnie nie sa obslugiwane,
inne triki tez nie pomagaly),
- slaby rozwoj (brak zmian od chyba roku przy wiadomych bugach) - to problem
jythona a nie pythona
- zakrecony system pakietow (jezeli wszystko umieszczone jest w jednym pliku
jest ok, natomiast gdy proboje sie zbudowac rozbudowana strukture klasowa to
pojawia sie problem, mi sie nie udalo poprawnie stworzyc struktury
pakietowej mimo ze opisane jest jak tworzyc pakiety, jezeli ktos jednak
mialby wiecej czasu niz ja to pewnie doszedlby do rozwiazania - to cecha
pythona a nie jythona), oczywiscie przy administracji to maly problem bo nie
twrozy sie rozbudowanych pakietow
- brak mozliwosci obslugi log4j (poprawnej) lub bardzo niewygodna obsluga
jego
> Prośba o radę do kogoś kto zna te narzędzia. Jestem administratorem, z różnych
> względów kilka lat temu sięgnąłem po javę (m.in. był mi potrzebny język
> pozwalający odpalać programiki niezależnie od systemu operacyjnego). Mało
> programuję (około 250 godzin rocznie). J2se znam nie najgorzej, do tego jdbc
> (podstawy serwletów, jmail i takie tam też zdarzało mi się korzystać). Zawsze
> jednak miałem wrażenie przerostu formy nad treścią gdy coś robiłem. Do
> programików rzędu kilkuset (bardzo rzadko kilku tysięcy) linijek java to
> jednak przesada. Od kilku miesięcy kusi mnie python (na razie kusi bo brak
> czasu), ale zetknąłem się w między czasie z beanshellem.
Jeśli chodzi o sprawne pisanie skrypcików to nie ma co kombinować, tylko
trzeba brać pythona - dynamiczny rozwój, duże community, milion rzeczy
już gotowych. A beanshell.. nawet nie wiedziałem, że jest coś takiego
(thx!) :)
pozdrawiam,
--
mgl
pythona (skladni) nauczysz sie w pol godziny. potem to juz tylko kwestia
umiejetnosci szybkiego znajdowania w helpie potrzebnych klas/metod (albo
sciagania gotowych modulow).
pzdr
szeryf