Mam pytanko:
Jaki program bedzie najlepszy do tworzenia grafik 3D. Chodzi o efekty,
cieniowania itp.. (moze Bryce ?, 3dStudio Max ?) Nie znam sie na tym a chce
zacząć cos tworzyc.
Znajomi mowia ze jestem "zdolny graficznie" :-))
Za info dzieki
Zbiechu
Bezdyskusyjnie 3D Studio Max.
Pozdrawiam
Arek
alcer
A ile kosztuje wersja edukacyjna a potem komercyjna ?
Oczywiście z koniecznymi dodatkami, bez których nie
da się w ogóle sensownie pracować.
Pozdrawiam
Arek
p.s.
I uprzedzając odpowiedź - oczywiście, że się da uczyć na piracie,
ale...
Ale przyjdzie czas, że trzeba będzie robić w niej komercyjnie
i wtedy mieć legalną wersję. I co wtedy ?
Mniej niż 6 000 USD !?
Kurcze, to co jest grane? Ja gdzieś widziałem cene 17 000 USD.
Notabene Max w licencji edukacyjnej kosztuje 1 000 USD
To raz.
Dwa - kto go nauczy na May'i ??
Trzy - gdzie znajdzie studio w którym używa się May'i ??
Pozdrawiam
Arek
>Mam pytanko:
>Jaki program bedzie najlepszy do tworzenia grafik 3D.
--
Hee.. nie ma takiego programu; gdyby byl, to uzywaliby go
wszyscy, a cala konkurencja poszlaby juz dawno z torbami..
;>
>Chodzi o efekty,
>cieniowania itp.. (moze Bryce ?, 3dStudio Max ?)
--
Czyli w sumie o co chodzi? Bo 'cieniowania' tworzy
praktycznie kazdy program, a 'efekty' nie mowia mi
absolutnie nic -- to tak samo szerokie okreslenie jak
'multimedia' albo 'samochod'...
>Nie znam sie na tym a chce
>zacząć cos tworzyc.
--
No to najlepiej chyba bedzie zaczac od programow
skierowanych do 'niedzielnego uzytkownika' -- Bryce, Poser
itp.. po pierwsze nie sa drogie..po drugie, przy ich pomocy
latwo stworzysz 'ladne' obrazki.. A _jesli_ ci sie to
spodoba i zorientujesz sie dokladniej co cie wlasciwie w 3d
interesuje, mozesz zaczac sie rozgladac za czyms bardziej
powaznym. [Maya, L[6], 3dMax, whatever...]
>Znajomi mowia ze jestem "zdolny graficznie" :-))
--
No, na opinii znajomych specjalnie bym sie nie opieral... ;>
chyba ze to artysci/doswiadczeni graficy albo coos...
Zwlaszcza ze takie niesprecyzowane 'zdolnosci graficzne' nie
sa az tak wazne przy tworzeniu grafiki 3d...
hth,
Tolaris
--
just before he died, he said:
"I run up to the monster, throw my magic net over it, and try to
take the jewel from around its neck." [but nets don't stop
creatures from biting.]
> Dwa - kto go nauczy na May'i ??
Maya ma sporo dobrych podręczników (szkoda tylko, że trzeba je sprowadzać).
Poza tym (oczywiście na zachodzie) SGI a/w organizuje sporo kursów.
> Trzy - gdzie znajdzie studio w którym używa się May'i ??
a tego to już nie wiem...
ale pewnie tam, gdzie są maszyny SGI na NT-kach.
greetingz
Anka
al...@post.pl
>Witam panow. (i panie ?)
>
>Mam pytanko:
>Jaki program bedzie najlepszy do tworzenia grafik 3D. Chodzi o efekty,
>cieniowania itp.. (moze Bryce ?, 3dStudio Max ?) Nie znam sie na tym a chce
>zacząć cos tworzyc.
>Znajomi mowia ze jestem "zdolny graficznie" :-))
>
Bezdyskusyjnie LightWave 3D
BTW. Maya nie ma "3D" w nazwie.
Tomasz Machnik 'bizon'
_______________________________________
mailto:biz...@polsl.gliwice.pl ICQ:44030702
http://www.polbox.com/b/bizontm <-01.08.1999
>Mniej niż 6 000 USD !?
>Kurcze, to co jest grane? Ja gdzieś widziałem cene 17 000 USD.
>Notabene Max w licencji edukacyjnej kosztuje 1 000 USD
Mowisz o Maya Infinity 19200$ +vat a Complete 9000$ +vat
Choc byly chyba ostatnio jakies obnizki.
>Dwa - kto go nauczy na May'i ??
Domyslam sie , ze podrecznik lub niektorzy grupowicze
>Trzy - gdzie znajdzie studio w którym używa się May'i ??
Na zachodzie... kto by chcial pracowac w Polsce i robic takie gnioty
jak Ogniem i mieczem , jezeli mozna sobie pouzywac przy the 5th
Element ??
-))
Ale której wersji ? Jedynki ? Na niej nie da się pracować
to raz.
Dwa w ten sposób patrząc to i jedynka Max'a kosztuje grosze.
Mnie interesuje ile kosztuje dwójka.
> > Dwa - kto go nauczy na May'i ??
> Maya ma sporo dobrych podręczników (szkoda tylko, że trzeba je sprowadzać).
> Poza tym (oczywiście na zachodzie) SGI a/w organizuje sporo kursów.
Po pierwsze - anglojęzycznych podręczników.
Po drugie - podręcznik to podręcznik, łatwo można się na czymś zaciąć
a i nauka trwa całe miesiące dłużej niż gdy ktoś uczy.
Po trzecie - kursy - zapewne kosztują więcej niż program. Czy się mylę?
> > Trzy - gdzie znajdzie studio w którym używa się May'i ??
> a tego to już nie wiem...
> ale pewnie tam, gdzie są maszyny SGI na NT-kach.
No właśnie i tu jest pies pogrzebany.
A na 3D Max'ie pracuje wiele firm, są ludzie którzy się na nim
znają i mogą pouczyć, są polskojęzyczne książki i wreszcie
najistotniejsze, czy jest coś co nie da się zrobić w Max'ie,
a co daje się w programie Maya!?
Wg mnie nie ma.
Pozdrawiam
Arek
p.s.
już tak z ciekawości - pracujesz na May'i ?
Przez Sieć ? ;))
> >Trzy - gdzie znajdzie studio w którym używa się May'i ??
> Na zachodzie... kto by chcial pracowac w Polsce i robic takie gnioty
> jak Ogniem i mieczem , jezeli mozna sobie pouzywac przy the 5th Element ??
Ten "5 element" to chyba nie robiono na May'i :))
No wiem czepiam się :))
Ale co do tego co napisałeś - ja nie widzę żadnego problemu
by efektów do "5 elementu" ;)) nie robić w Polsce.
Pytanie jest DLACZEGO tego się tu nie robi, skoro na pewno
kosztowałoby to całe krocie mniej forsy ?
Pozdrawiam
Arek
Maya czy 3D Studio Max są dla profesjonalistów. Kosztuą dużo i amator na
nich nie poszaleje
MGX
Użytkownik Tolaris <tolaris@*dragoons.mil.dk_by*geocities.com> w wiadomości
do grup dyskusyjnych napisał:37b9f8b5...@news.onet.pl...
> On Sun, 15 Aug 1999 13:37:54 +0200, Zbiechu wrote..
>
> >Mam pytanko:
> >Jaki program bedzie najlepszy do tworzenia grafik 3D.
> --
> Hee.. nie ma takiego programu; gdyby byl, to uzywaliby go
> wszyscy, a cala konkurencja poszlaby juz dawno z torbami..
> ;>
>
>
> >Chodzi o efekty,
> >cieniowania itp.. (moze Bryce ?, 3dStudio Max ?)
> --
> Czyli w sumie o co chodzi? Bo 'cieniowania' tworzy
> praktycznie kazdy program, a 'efekty' nie mowia mi
> absolutnie nic -- to tak samo szerokie okreslenie jak
> 'multimedia' albo 'samochod'...
>
>
> >Nie znam sie na tym a chce
> >zacząć cos tworzyc.
> --
> No to najlepiej chyba bedzie zaczac od programow
> skierowanych do 'niedzielnego uzytkownika' -- Bryce, Poser
> itp.. po pierwsze nie sa drogie..po drugie, przy ich pomocy
> latwo stworzysz 'ladne' obrazki.. A _jesli_ ci sie to
> spodoba i zorientujesz sie dokladniej co cie wlasciwie w 3d
> interesuje, mozesz zaczac sie rozgladac za czyms bardziej
> powaznym. [Maya, L[6], 3dMax, whatever...]
>
>
> >Znajomi mowia ze jestem "zdolny graficznie" :-))
--
----------------------------------------------------------------------------
---------------------------
Marek REGGI Reinowski
re...@friko6.onet.pl
Nieoficjalna Strona Kompanii Reprezentacyjnej Wojska Polskiego
http://friko6.onet.pl/gd/reggi
----------------------------------------------------------------------------
---------------------------
>
> Pozdrawiam
> Arek
>
>
--
ISDN w cenie 56kbps (V.90) - 40 PLN / miesiac - http://rubikon.pl
Nie wiem ! Nie wnikałem to bo nie znam tego programu.
Pamiętam tylko opinie powtarzane przez jej użytkowników.
Czegoś tam bardzo brakowało co dopiero wprowadzono w dwójce.
> a następne pytanie brzmi: dlaczego ranking najlepszych
> programów do animacji wygrała Maya (1) przed Softimagem a dopiero na trzecim
> miejscu Max??? (www.gdmag.com)
A dyć tego za Cniny Ludowe nie wiem. Może napiszesz jakie były kryteria ?
Pozdrawiam
Arek
>Pozdrawiam
>Arek
Zasada, jest prosta: jak niemasz o czyms zielonego pojecia, to nie
zabierasz glosu.
FN
> Full Name wrote:
> Zasada, jest prosta: jak niemasz o czyms zielonego pojecia, to nie
> zabierasz glosu.
To dlaczego Ty zabrałeś głos ?
Nie słuchasz własnych rad ? ;)
Zdrówka
Arek
>Alcer Magnificus wrote:
>> notabene po ukazaniu się dwójki cena wynosi 5000$
>Ale której wersji ? Jedynki ? Na niej nie da się pracować
>to raz.
>Dwa w ten sposób patrząc to i jedynka Max'a kosztuje grosze.
>Mnie interesuje ile kosztuje dwójka.
>
Wersja 2 jest tansza niz wresja 1 byla kiedykolwiek. Niewiem tez jak
doszedles do tej glebokiej mysli, ze w jedynce nieda sie pracowac, bo
to bzdura. Jedynka Maxa chlopie nie jest w sprzedarzy od dobrych kilku
lat.
>> > Dwa - kto go nauczy na May'i ??
>> Maya ma sporo dobrych podręczników (szkoda tylko, że trzeba je sprowadzać).
>> Poza tym (oczywiście na zachodzie) SGI a/w organizuje sporo kursów.
>Po pierwsze - anglojęzycznych podręczników.
>Po drugie - podręcznik to podręcznik, łatwo można się na czymś zaciąć
>a i nauka trwa całe miesiące dłużej niż gdy ktoś uczy.
>Po trzecie - kursy - zapewne kosztują więcej niż program. Czy się mylę?
>
Czy jest jeszcze jakis inny magiczny sposob nauczenia sie programu
skoro nie uznajesz podrecznikow i kursow ????
>> > Trzy - gdzie znajdzie studio w którym używa się May'i ??
>> a tego to już nie wiem...
>> ale pewnie tam, gdzie są maszyny SGI na NT-kach.
>No właśnie i tu jest pies pogrzebany.
>A na 3D Max'ie pracuje wiele firm, są ludzie którzy się na nim
>znają i mogą pouczyć, są polskojęzyczne książki i wreszcie
>najistotniejsze, czy jest coś co nie da się zrobić w Max'ie,
>a co daje się w programie Maya!?
>Wg mnie nie ma.
Nastepny stek bzdur. Niestety Max jest tak cienki, ze chocbys mu
naladowal pluginow za wiele tysiecy to i tak do Maya mu daleko.
Swoja droga czy jest cos, co da sie zrobic w Maxie a co sie da w
TrueSpace ?
>Pozdrawiam
>Arek
>p.s.
>już tak z ciekawości - pracujesz na May'i ?
FN
>Alcer Magnificus wrote:
>> a to niby dlaczego?
>Nie wiem ! Nie wnikałem to bo nie znam tego programu.
>Pamiętam tylko opinie powtarzane przez jej użytkowników.
>Czego¶ tam bardzo brakowało co dopiero wprowadzono w dwójce.
Oleju.....w glowach :)
>> a następne pytanie brzmi: dlaczego ranking najlepszych
>> programów do animacji wygrała Maya (1) przed Softimagem a dopiero na trzecim
>> miejscu Max??? (www.gdmag.com)
>A dyć tego za Cniny Ludowe nie wiem. Może napiszesz jakie były kryteria ?
Napewno nie kolor opakowania
>Pozdrawiam
>Arek
FN
>Przez Sieć ? ;))
No wiesz... jeden gosc sie o cos pyta a drugi odpowiada - m.in. po to
jest ta grupa -))
>Ten "5 element" to chyba nie robiono na May'i :))
No nie , robiono na SI - taki luzny przyklad dalem.
>Ale co do tego co napisałeś - ja nie widzę żadnego problemu
>by efektów do "5 elementu" ;)) nie robić w Polsce.
>Pytanie jest DLACZEGO tego się tu nie robi, skoro na pewno
>kosztowałoby to całe krocie mniej forsy ?
Bo ludzie , robiac efekty w Stanach czy na zachodzie maja pewnosc , ze
beda one _dobrze_ zrobione.
Full Name wrote:
> Oleju.....w glowach :)
> >Arek napisał:
> >A dyć tego za Cniny Ludowe nie wiem. Może napiszesz jakie były kryteria ?
> Napewno nie kolor opakowania
> FN
Potrafisz napisać coś co pomoże pytającemu w podjęciu decyzji, czy potrafisz
tylko zgrywać się ?
Arek
Powtórzę - to nie ja doszedłem do takiego wniosku lecz ludzie, którzy
mieli z nią styczność bo brakowało tam jednej ważnej rzeczy.
Podpowiesz jakiej ? ;)))
A co do ceny - jeszcze raz zapytam - wiesz ile kosztuje Maya 2, czy nie ?
> Czy jest jeszcze jakis inny magiczny sposob nauczenia sie programu
> skoro nie uznajesz podrecznikow i kursow ????
Nigdzie nie powiedziałem, że nie uznaje podręczników ani kursów.
Uznaję podręczniki pod warunkiem, że są w j. polskim bo niewiele
osób zna na tyle angielski by sobie poradzić. Uznaję też kursy i
to za najlepszy i najszybszy sposób nauki.
Ale jeszcze raz zapytam - ile taki kurs kosztuje?
Bo w Polsce nie ma takiego, na którym ktoś by uczył May'i.
No i nie ma firm, które by potem chciały takiego grafika....
> Nastepny stek bzdur. Niestety Max jest tak cienki, ze chocbys mu
> naladowal pluginow za wiele tysiecy to i tak do Maya mu daleko.
Doprawdy?
I w czymże to przejawia się ta cienkość?
Jeszcze raz zapytam i proszę o KONKRETNĄ odpowiedź - czego
to niby nie da się zrobić w MAX'ie co da się w May'i ?
> Swoja droga czy jest cos, co da sie zrobic w Maxie a co sie da w
> TrueSpace ?
Nie wiem. Nie znam TrueSpace.
Arek
>Full Name wrote:
>> [Maya] Niewiem tez jak
>> doszedles do tej glebokiej mysli, ze w jedynce nieda sie pracowac, bo
>> to bzdura.
>
>Powtórzę - to nie ja doszedłem do takiego wniosku lecz ludzie, którzy
>mieli z nią styczność bo brakowało tam jednej ważnej rzeczy.
>Podpowiesz jakiej ? ;)))
--
W zasadzie skoro juz przedstawiasz takie niejasne zarzuty,
to wypadaloby je sprecyzowac samemu.. bo w tej chwili
wyglada mi to na plotke z magla -- "sasiad znajomego ktory
widzial, powiedzial ze..." Naprawde ciekaw jestem, jaka to
wada uniemozliwia wykorzystanie tego programu w pracy...i
jak to jest ze taki na przyklad ILM na tym niefunkcjonalnym
programie pracuje i nie narzeka.. ;P
>Nigdzie nie powiedziałem, że nie uznaje podręczników ani kursów.
>Uznaję podręczniki pod warunkiem, że są w j. polskim bo niewiele
>osób zna na tyle angielski by sobie poradzić.
--
Jak mozna pracowac z programem kalibru 3dMax nie znajac
angielskiego? uczysz sie znaczenia wszystkich przyciskow,
requesterow i ewentualnych komunikatow programu 'na pale'?..
>Uznaję też kursy i
>to za najlepszy i najszybszy sposób nauki.
--
Sa jeszcze kursy na kasetach wideo -- polaczenie przyjemnego
z pozytecznym, i nawet angielskiego za bardzo znac nie
trzeba, bo na ekranie wszystko widac.... ;P
>Bo w Polsce nie ma takiego, na którym ktoś by uczył May'i.
>No i nie ma firm, które by potem chciały takiego grafika....
--
Zaraz.. a co firmie do tego, w jakim programie grafik
stworzy swoje prace? Najwazniejszy jest chyba efek koncowy,
non?
>> Swoja droga czy jest cos, co da sie zrobic w Maxie a co sie da w
>> TrueSpace ?
>
>Nie wiem. Nie znam TrueSpace.
--
W takim razie jak mozesz sie wypowiadac ze najlepszy do
pracy jest 'bezdyskusyjnie' 3dMax? :P
Tolaris
--
just before he died, he said:
"I stand right underneath the Fire Giant and point my wand
straight up."
zawsze pozostaje metoda prob i bledow, w takim programie jak maya to
przeciez banalna sprawa, nie? ;)
--
Jarek Dukat _JaR_ ICQ 14863536
MAX FAQ, Tips&Tricks, Tutorials, Links, Gallery:
http://www.nautilus.com.pl/jarek
wiesz aster, od dawna podejzewalem ze nie masz bladego pojecia o tym o
czym piszesz
a teraz to potwierdziles, po co wogole wdajesz sie w dyskusje na tematy o
ktorych nic nie wiesz?
nie kompromituj sie czlowieku...
Sprawa jest prosta - albo napisałem prawdę albo nie.
Jeśli uważasz, że nieprawdę to proszę bardzo - powiedz, że
w pierwszej wersji Mayi niczego takiego nie brakowało.
Jeśli zaś mówię prawidę - a mówię ! - to... po kiego człowieku się
czepiasz i wyjeżdżasz z takimi głodnymi kawałkami !?
I zauważ w swej światłości, że na imię mi Arek, a nie aster...
zdrówka
Arek
p.s.
I w przyszłości cytuj cały logiczny akapit, a nie kawałek wyrwany z kontekstu.
>Nie wiem ! Nie wnikałem to bo nie znam tego programu.
>Pamiętam tylko opinie powtarzane przez jej użytkowników.
>Czegoś tam bardzo brakowało co dopiero wprowadzono w dwójce.
Jedynka (1.0) sypala sie niemozebnie. (bug buga bugiem poganial ;)
No i _tylko_ na NT chodzila.
>> a następne pytanie brzmi: dlaczego ranking najlepszych
>> programów do animacji wygrała Maya (1) przed Softimagem a dopiero na trzecim
>> miejscu Max??? (www.gdmag.com)
>A dyć tego za Cniny Ludowe nie wiem. Może napiszesz jakie były kryteria ?
IMHO MAX to taki troszke bardziej "dla ludu" program.
A Maya czy SI to AFAIK pelne PRO.
Efekty na pierwszy rzut oka mowia same za siebie (ale powinno byc
chyba rozgraniczenie na platformy sprzetowe, PCet jest niezly, ale...)
Pozdro!
___________________________________________
Maciek Wojtkiewicz aka Nemrod
http://poltegor.igo.wroc.pl/roman/index.htm
nem...@friko.onet.pl
(grafika, animacja)
___________________________________________
>> Swoja droga czy jest cos, co da sie zrobic w Maxie a co sie da w
>> TrueSpace ?
>Nie wiem. Nie znam TrueSpace.
Panooowie, IMHO dyskusje w rodzaju "co lepsze" nie maja sensu.
Poprostu sa inne. Kazdy jest lepszy w czyms innym.
A mowienie "co sie da, a czego nie" to zupelna paranoja.
Ja to ukroce i powiem:
Wszysko da sie zrobic rysujac piksel po pikselu!!! ;))))
(a co, teoretcznie nie mam racji?)
>Panooowie, IMHO dyskusje w rodzaju "co lepsze" nie maja sensu.
>Poprostu sa inne. Kazdy jest lepszy w czyms innym.
>A mowienie "co sie da, a czego nie" to zupelna paranoja.
>Ja to ukroce i powiem:
>Wszysko da sie zrobic rysujac piksel po pikselu!!! ;))))
>(a co, teoretcznie nie mam racji?)
Slyszalem, ze jedyne czego sie nieda, to nasrac do kata w okraglym
pokoju :)
FN
No nawet więcej niż teoretycznie... ;))
Pozdrawiam
Arek
>Jarek wrote:
>> wiesz aster, od dawna podejzewalem ze nie masz bladego pojecia o tym o
>> czym piszesz
>> a teraz to potwierdziles, po co wogole wdajesz sie w dyskusje na tematy o
>> ktorych nic nie wiesz?
>> nie kompromituj sie czlowieku...
>
>Sprawa jest prosta - albo napisałem prawdę albo nie.
>
>Jeśli uważasz, że nieprawdę to proszę bardzo - powiedz, że
>w pierwszej wersji Mayi niczego takiego nie brakowało.
Jak by w pierwszej wersji nic nie brakowalo, to poco robili by wersje
2? Zastanow sie czlowieku co piszesz. Tak sie jednak sklada, ze Maya
1.0 byla o wiele bardziej kapletna od MAXa w wersji 3.0.
>Jeśli zaś mówię prawidę - a mówię ! - to... po kiego człowieku się
>czepiasz i wyjeżdżasz z takimi głodnymi kawałkami !?
Czy ty myslisz, ze ktos ma tyle czasu zeby kazdemu ignorantowi
wyjasniac to samo, co juz setki razy zostalo napisane na temat co jaki
program potrafi robic ? Jak chcesz wiedziec, co Maya robi czego nie
robi MAX to poczytaj.
>I zauważ w swej światłości, że na imię mi Arek, a nie aster...
>
Arek, czy Aster to i tak pieprzysz trzy po trzy.
>zdrówka
>Arek
>
>p.s.
>I w przyszłości cytuj cały logiczny akapit, a nie kawałek wyrwany z kontekstu.
>
I w przyszlosci, jak sie wypowiadasz na jakis temat, to bardzo pomaga
miec o tym choc blade pojecie.
FN
>Jedynka (1.0) sypala sie niemozebnie. (bug buga bugiem poganial ;)
Wszystko przez te wstretne cracki ;)
>No i _tylko_ na NT chodzila.
I w dodatku glupia dopominala sie o karte OGL :)
>IMHO MAX to taki troszke bardziej "dla ludu" program.
>A Maya czy SI to AFAIK pelne PRO.
Przede wszystkim chodzi o to, ze MAX jest tani jak barszcz dla firmy.
>Efekty na pierwszy rzut oka mowia same za siebie (ale powinno byc
>chyba rozgraniczenie na platformy sprzetowe, PCet jest niezly, ale...)
>
FN
>Full Name wrote:
>> Wersja 2 jest tansza niz wresja 1 byla kiedykolwiek. Niewiem tez jak
>> doszedles do tej glebokiej mysli, ze w jedynce nieda sie pracowac, bo
>> to bzdura. Jedynka Maxa chlopie nie jest w sprzedarzy od dobrych kilku
>
>Powtórzę - to nie ja doszedłem do takiego wniosku lecz ludzie, którzy
>mieli z nią styczność bo brakowało tam jednej ważnej rzeczy.
>Podpowiesz jakiej ? ;)))
Mnie najbardziej brakowalo takiego modulu do modelowania, ze wpisujesz
w okienku ze chcesz np. kaczke i potem tylko wybierasz opcje, czy ma
byc 'taka sobie', 'dobra' lub 'zajebista' :)
>A co do ceny - jeszcze raz zapytam - wiesz ile kosztuje Maya 2, czy nie ?
$6,500
>> Czy jest jeszcze jakis inny magiczny sposob nauczenia sie programu
>> skoro nie uznajesz podrecznikow i kursow ????
>
>Nigdzie nie powiedziałem, że nie uznaje podręczników ani kursów.
>Uznaję podręczniki pod warunkiem, że są w j. polskim bo niewiele
>osób zna na tyle angielski by sobie poradzić. Uznaję też kursy i
>to za najlepszy i najszybszy sposób nauki.
>Ale jeszcze raz zapytam - ile taki kurs kosztuje?
Musze ci otworzyc oczy bo swiat jest brutalny: jak kogos niestac na
plutno i farby, to nie zostanie malarzem.
>Bo w Polsce nie ma takiego, na którym ktoś by uczył May'i.
>No i nie ma firm, które by potem chciały takiego grafika....
Jestem pewny, ze zanim sie nauczysz to bedzie ich wiele.
>> Nastepny stek bzdur. Niestety Max jest tak cienki, ze chocbys mu
>> naladowal pluginow za wiele tysiecy to i tak do Maya mu daleko.
>
>Doprawdy?
>I w czymże to przejawia się ta cienkość?
>Jeszcze raz zapytam i proszę o KONKRETNĄ odpowiedź - czego
>to niby nie da się zrobić w MAX'ie co da się w May'i ?
Brak deformacji meshu przez kosci, prymitywne particles, kiepski
renderer, soft body dynamics (nawet rigid body jest do dupy), IK,
Bolean, NURBS - czy mam dalej ?
>
>> Swoja droga czy jest cos, co da sie zrobic w Maxie a co sie da w
>> TrueSpace ?
>
>Nie wiem. Nie znam TrueSpace.
Poznaj. Ma nawer radiosity a kosztuje niewielka czesc MAXa
>Arek
Pa
FN
Zeby bylo smieszniej to nasunelo mi sie ze ostatnio modelowalem w
MAXie polygon po polygonie zaczynajac od zera. Niedosc, ze jest to
mozliwe, to jeszcze daje dobre wyniki.
FN
No tak - rozumiem, że ktoś kto czyta tą grupę właśnie dowiedział
się paru mądrych rzeczy.... Tylko pytanie : o programie czy o Tobie ?
> $6,500
Cała pełniutka wersja, czy też te nędzne podstawowe moduły?
> Musze ci otworzyc oczy bo swiat jest brutalny: jak kogos niestac na
> plutno i farby, to nie zostanie malarzem.
To też bardzo inteligentne z Twojej strony.
> Jestem pewny, ze zanim sie nauczysz to bedzie ich wiele.
O co zakład?
> Brak deformacji meshu przez kosci, prymitywne particles, kiepski
> renderer, soft body dynamics (nawet rigid body jest do dupy), IK,
> Bolean, NURBS - czy mam dalej ?
Ale przepraszam, ze zapytam - o jakiej wersji Max'a teraz bredzisz?
No i jeszcze jest jak to napisałeś "tani jak barszcz dla firm".
Taaaa.. to naprawdę poważna wada.
Arek
No na pewno. Szczególnie, że Max'a 3 jeszcze nie było.
Ale nie pytałem czy May'a 1 była bardziej kompletna od Max'a lecz czego
poważnego w niej brakowało.
Na to pytanie nie odpowiedziałeś. Czyżby taka wyrocznia tego NIE wiedziała?
> Czy ty myslisz, ze ktos ma tyle czasu zeby kazdemu ignorantowi
> wyjasniac to samo, co juz setki razy zostalo napisane na temat co jaki
> program potrafi robic ? Jak chcesz wiedziec, co Maya robi czego nie
> robi MAX to poczytaj.
To nie ja chcę wiedzieć lecz człowiek, który pytał jakiego programu
się nauczyć. Przykro, że nazywasz go ignorantem.
Rozumiem, że pojadłeś już wszelkie rozumy i teraz bufon z Ciebie
taki, że aż hej !
> I w przyszlosci, jak sie wypowiadasz na jakis temat, to bardzo pomaga
> miec o tym choc blade pojecie.
Wiesz następnym razem zastanów się trzy razy zanim uroisz sobie, że
ktoś nie ma o czymś pojęcia.
Zdrówka
Arek
>Zdrówka
>Arek
Czy ktos zna program do czytania grup z filtrem IQ ???
FN
Bezdyskusyjnie Cinema 4D XL v 5.29 :o)
jeden z najlepszych rendererów, bezapelacyjnie najszybszy,
tani - ok. 1600 USD pełna wersja XL edukacyjna Go ok. 200$
łatwy, powiem więcej banalnie prosty.
Nie będe Cie przekonywał do swoich racji jak to robili szanowni
userzy kilka postów wyzej.
Po prostu zobacz kilka prac i ocen sam:
http://www.maxon.de/pages/Gallery/gallery_frameset.html
Pozdrawiam
voo-yeck
ma...@ceti.pl
EOF
Mam wrazenie, ze szanowni koledzy w swoim zacietrzewieniu zapomnieli o
podstawowej rzeczy. Byl sobie czlowiek, mial pytanie, rzucil na liste, a
zamiast sensownej odpowiedzi dostal stek bzdur wypisanych przez fanatykow
takiego a nie innego programu (sami sobie koledzy na taka opinie
zasluzyliscie, wiec sie teraz martwcie, jak to wyprostowac).
Programow do grafiki 3D jest bez liku (moze troche mniej). Podstawowym
wymiernikiem jakosci i efektywnosci pracy w danym programie jest w gruncie
rzeczy jego... cena. Nie mozna sie spodziewac, ze placac grosze (lub mniej
:-) ) otrzyma sie narzedzie dorownujace pod wszystkimi wzgledami produktom
za 10 i wiecej tysiecy dolarow. Zdecydowanie rozny jest takze poziom stopnia
skomplikowania obslugi programow. W tym kontekscie rady kolegow z listy,
ktorzy poczatkujacemu proponuja pakiet Maya (w Polsce w cenie od 10000 USD w
gore), traca albo glupota, albo czyms w stylu streczycielstwa (naganiaja
klientow piratom), a na moje - i jednym, i drugim. Jak ktos lubi lub sie
przyzwyczail do takiego traktowania - jego problem...
Ad rem.
W internecie jest kilka darmowych lub shareware'owych programow do grafiki
3D, takich jak POV-Ray, Radiance, BMRT. Wystarczy w jakiejkolwiek
wyszukiwarce podac te nazwy, by uzyskac linki na strony im poswiecone. W
sumie dobra sprawa dla kogos, kto lubi grzebac z programami (bo jak zwykle w
takich przypadkach, zeby moc sobie w miare milo popracowac, trzeba
poinstalowac inne programiki ulatwiajace robote) lub programowac (pisanie
szaderow w BMRT to naprawde kawalek prawdziwej grafiki komputerowej, tyle ze
bez odrobiny matematyki i fizyki sie nie obejdzie).
Gdy ktos chce poprobowac w miare tanio podzialac na bardziej kompletnym
pakiecie, mozna mu polecic Animation Mastera. Jest tez Bryce 3D i Poser, ale
jak wszystkie produkty MetaCreations, takze te dwa programy daja 100%
gwarancji, ze gdy juz stworzysz jakas grafike, to szybko sie okaze, ze ktos
kiedys zrobil juz podobna...
A gdy ktos nie ma co robic z pieniedzmi, moze do nauki jazdy kupic sobie
mercedesy, rojsy i inne ferrari. Do wyboru sa: Maxon Cinema 4D, LightWave
3D, 3D Studio MAX, SOFTIMAGE|3D, Maya i jeszcze pare innych mniej
popularnych, w ktore z oczywistych wzgledow (wymiana doswiadczen,
literatura) nie warto inwestowac.
Z powyzszych pakietow dwa ostatnie: SOFTIMAGE|3D i Maya to najbardziej
profesjonalne narzedzia do pracy z grafika i animacja 3D, przy czym to, co
dzieje sie ostatnio z pakietem Maya swiadczy o jednym: swiat zgodnie uznal,
ze wlasnie ten pakiet jest absolutnie najlepszym pakietem na rynku. Jak ktos
ma ponad 10000 USD na zbyciu (to pol biedy), gdzies z rok na nauke (z tym
juz gorzej) i zapewnionych klientow na produkcje najwyzszej jakosci ( :-) ),
tez przez rok ( :-))) ), to wlasciwie nie ma sie co zastanawiac.
Zostawmy te "top-narzedzia" na boku. Dla przecietnej firmy atrakcyjne sa
Maxon, LightWave i MAX. Bez wzgledu na to, co ludzie sobie pisza na ich
temat (ja wiem, ze MAX jest najlepszy i bije na glowe LW, LW jest najlepsze
i bije na glowe MAX-a, a Maxon bije na glowe i LW i MAX-a, ktore bija go na
glowe itd. itp.) kwestia wyboru to kwestia upodoban. Trzeba po prostu usiasc
do programu, chwile w nim popracowac i zobaczyc, czy lezy. Nie polecam
podejmowania pochopnej decyzji w stylu "MAX, bo jest full literatury", gdyz
programu mozna sie nauczyc takze z angielskiej instrukcji, a decydujac sie
na popularny produkt nie dajacy artyscie calkowitej swobody w pracy
automatycznie zgadzasz sie tworzyc animacje mniej lub bardziej
przypominajace produkcje innych osob (uwaga odnosi sie nie tylko do MAX-a, a
wspomniana swobode na obecnym etapie rozwoju softu daje moim zdaniem tylko
Maya, co - jak wyzej wspomnialem - moze nieco kosztowac).
Na marginesie: oryginal Mayi 1.0 na Windows NT sie wcale tak czesto nie
wieszal, wiec drodzy koledzy, jesli pracujecie na kradzionym oprogramowaniu,
to do jasnej cholery zachowajcie chociaz odrobine przyzwoitosci i sie tym
nie chwalcie.
Pozdrawiam,
--
Jaroslaw Chrostowski
"GFX - Grafika Komputerowa"
WWW: http://www.gfx.pl/
>Mam wrazenie, ze szanowni koledzy w swoim zacietrzewieniu zapomnieli o
>podstawowej rzeczy. Byl sobie czlowiek, mial pytanie, rzucil na liste, a
>zamiast sensownej odpowiedzi dostal stek bzdur wypisanych przez fanatykow
>takiego a nie innego programu [..]
--
Ejze; stanowczo wypraszam sobie wrzucanie mnie do jednego
worka z firma Aster s.c. i jej pokrewnymi.. >:P
Tolaris
--
just before he died, he said:
PC1:"I step out of the combat and cast Chromatic Orb at one of the
enemies - at my level he must save or be turned to stone."
PC2:"Wait if you fire a spell into melee there is a chance it will hit
one of the other players."
PC3:"Don't worry, there are more of them and they are larger than you."
>Ejze; stanowczo wypraszam sobie wrzucanie mnie do jednego
>worka z firma Aster s.c. i jej pokrewnymi.. >:P
W sposob naturalny moja wypowiedz odnosila sie do tych osob, dla ktorych
debata o wyzszosci swiat itd. byla wazniejsza od odpowiedzi na proste
pytanie zadane przez probujaca sie czegos dowiedziec osobe.
Pokazac jezyk czy nie? - oto jest pytanie ;-)
>Witam,
>Mam wrazenie, ze szanowni koledzy w swoim zacietrzewieniu zapomnieli o
>podstawowej rzeczy. Byl sobie czlowiek, mial pytanie, rzucil na liste, a
>zamiast sensownej odpowiedzi dostal stek bzdur wypisanych przez fanatykow
>takiego a nie innego programu (sami sobie koledzy na taka opinie
>zasluzyliscie, wiec sie teraz martwcie, jak to wyprostowac).
Mam wrazenie, ze zamilowanie do czytania wlasnego tekstu i sluchania
samego siebie spowodowaly u ciebie zanik wzroku. Niedosc, ze twoje
porady zostaly juz zawarte w postach Tolarisa i MGX to jest tylko
jeden maly post proponujacy program Maya, wiec ten lament, ze dyskusja
zeszla na inne tematy jest bezpodstawny. Dodac trzeba, ze jesli ktos
odnosi sie do czyjegos postu i wytyka w nim bledy, to jego sprawa i
nie widze w tym zadnego fanatyzmu. Poza tym proponowanie zaczynakacemu
zabawe w 3D POV-Raya lub BMRT zdecydowanie traca dlamnie glupota.
>Programow do grafiki 3D jest bez liku (moze troche mniej). Podstawowym
>wymiernikiem jakosci i efektywnosci pracy w danym programie jest w gruncie
>rzeczy jego... cena. Nie mozna sie spodziewac, ze placac grosze (lub mniej
>:-) ) otrzyma sie narzedzie dorownujace pod wszystkimi wzgledami produktom
>za 10 i wiecej tysiecy dolarow. Zdecydowanie rozny jest takze poziom stopnia
>skomplikowania obslugi programow. W tym kontekscie rady kolegow z listy,
>ktorzy poczatkujacemu proponuja pakiet Maya (w Polsce w cenie od 10000 USD w
>gore), traca albo glupota, albo czyms w stylu streczycielstwa (naganiaja
>klientow piratom), a na moje - i jednym, i drugim. Jak ktos lubi lub sie
>przyzwyczail do takiego traktowania - jego problem...
Jak wyzej plus te dygresje na tematy streczycielstwa i naganiania
klientow piratom swiadcza albo o zaawansowanej paranoi lub o
bufonerii, a na moje - i jednym, i drugim.
snip...
>Zostawmy te "top-narzedzia" na boku. Dla przecietnej firmy atrakcyjne sa
>Maxon, LightWave i MAX. Bez wzgledu na to, co ludzie sobie pisza na ich
>temat (ja wiem, ze MAX jest najlepszy i bije na glowe LW, LW jest najlepsze
>i bije na glowe MAX-a, a Maxon bije na glowe i LW i MAX-a, ktore bija go na
>glowe itd. itp.) kwestia wyboru to kwestia upodoban. Trzeba po prostu usiasc
>do programu, chwile w nim popracowac i zobaczyc, czy lezy. Nie polecam
>podejmowania pochopnej decyzji w stylu "MAX, bo jest full literatury", gdyz
>programu mozna sie nauczyc takze z angielskiej instrukcji, a decydujac sie
>na popularny produkt nie dajacy artyscie calkowitej swobody w pracy
>automatycznie zgadzasz sie tworzyc animacje mniej lub bardziej
>przypominajace produkcje innych osob (uwaga odnosi sie nie tylko do MAX-a, a
>wspomniana swobode na obecnym etapie rozwoju softu daje moim zdaniem tylko
>Maya, co - jak wyzej wspomnialem - moze nieco kosztowac).
Tutaj wyraznie zaczynasz wypisywac brednie. Widac, ze skonczyly sie
wiadomosci, a reka dalej chce pisac. Jak mozna sadzic, ze tylko
uzywajac Maya mozesz zrobic orginalne animacje? Znajomy zrobil
ostatnio latajacego ptaka w Poserze 4 i jakos nie widze w nim braku
orginalnosci. Najwiekszy problem, to wyobraznia i zmysl artystyczny.
Co do twoich przekonan na temat obecnego etapu rozwoju softu i ze
animowac mozna tylko w Maya, to radze przeszukac internet pod haslami:
Soft Image, Houdini czy Mirai.
>Na marginesie: oryginal Mayi 1.0 na Windows NT sie wcale tak czesto nie
>wieszal, wiec drodzy koledzy, jesli pracujecie na kradzionym oprogramowaniu,
>to do jasnej cholery zachowajcie chociaz odrobine przyzwoitosci i sie tym
>nie chwalcie.
To juz lekka przesada! To, ze koledze system sie wieszal moze byc
spowodowane setkami przyczyn i nie widze powodu, zeby na kogos tak
wyskakiwac. Ty piszesz np: 'Trzeba po prostu usiasc do programu,
chwile w nim popracowac i zobaczyc, czy lezy' wiec jesli znajdzie sie
jeszcze jakis nadety bufon to cie posadzi o namawianie do piractwa.
FN
Kolega w ogniu listów widocznie nie zauważył, że nie jestem fanatykiem Max'a,
ale nie lubię jak się pisze bzdury o programie. Przypomnę, że nikt
nie wysilił się żeby powiedzieć CZEGO nie da się zrobić w Max'ie
a co się da zrobić w SI lub May'i. I nie pytałem się pro forma tylko z
ciekawości
żeby samemu się czegoś ciekawego dowiedzieć. Niestety... nadal nie wiem
jak jestem ograniczony w stosunku do możliwości innego softu :((((((
No i co istotne cała pyskówa dotyczyła w zasadzie programu May'a tudzież jego
możliwości
i wad, o których - znowu o dziwo ! - prawie nikt nie chciał nic konkretnego
napisać !!!!
Przynajmniej o jego zaletach bo o wadach była mowa, a stwierdzenie, że to
wina crack'a to - bądźmy szczerzy - możemy sobie włożyć między bajki o żelaznym
wilku. Jeśli już jakaś wina miałaby leżeć poza samym programem to w
przeładowanym
jakimiś śmieciami systemem. Jeśli...
I to jest właśnie tragizm sytuacji bo wg tego mógł ktoś się coś o tym programie
dowiedzieć.
Nie przekonuje mnie też Twój "argument" na temat jedynie słusznego wyboru
do pracy profesjonalnej, czyli zakupu May'i .
Być może i masz rację - podkreślam : być może - ale stwierdzenie:
> to co dzieje sie ostatnio z pakietem Maya swiadczy o jednym: swiat
> zgodnie uznal,ze wlasnie ten pakiet jest absolutnie najlepszym pakietem
> na rynku.
jest tylko i wyłącznie propagandą. No chyba, że potrafisz podeprzeć je jakimiś
argumentami, DLACZEGO "świat zgodnie uznał" , dlaczego jest najlepsza
i CO takiego SIĘ DZIEJE z tym pakietem...
Kwestia ceny też nie jest argumentem - bez trudu można znaleźć przykłady
programów
drogich i gorszych niż ich odpowiedniki, a i trzeba pamiętać, że ceny May'i i
SI poleciały na łeb na szyję - czyżby producenci dostrzegli, to co klienci, że
NIC nie uzasadnia wydania aż tylu pieniędzy na te pakiety skoro jest tańszy
umożliwiający to samo ????
To jest ważne pytanie.
Reasumując - jeśli już chcesz komuś pomóc w wyborze to podaj argumenty ZA tym
co mówisz.
Pozdrawiam
Arek
p.s.
Polecanie programów innych niż używane w firmach - w przypadku gdy ktoś chce
potem pracować w tym zawodzie - uważam za totalnie chybione.
Jeśli ktoś chce sobie wydziergać stronkę, czy cosik takiego to i owszem, ale
nie w tym przypadku .
Ja też ! Ja też !
Mam na imię Arek !
pozdrawiam
Arek
chyba jak jestes pijany a do tego niewidzacy i modelujesz 3D po
omacku.
softimage 3D lub maya
jedrek
jedrek wrote:
> chyba jak jestes pijany a do tego niewidzacy i modelujesz 3D po
> omacku.
Ojej! To az tak dobry jest! Nie wiedziałem... ;)
Zdrówka
Arek
sorki - nie mogłem się powstrzymać...
Pozdrawiam
voo-yeck
ma...@ceti.pl
EOF
Aster s.c. wrote in message <37BB1ABB...@aster.pl>...
>Kolega w ogniu listów widocznie nie zauważył, że nie jestem fanatykiem
Max'a,
>ale nie lubię jak się pisze bzdury o programie. Przypomnę, że nikt
>nie wysilił się żeby powiedzieć CZEGO nie da się zrobić w Max'ie
>a co się da zrobić w SI lub May'i. I nie pytałem się pro forma tylko z
>ciekawości żeby samemu się czegoś ciekawego dowiedzieć. Niestety... nadal
nie wiem
>jak jestem ograniczony w stosunku do możliwości innego softu
((((
Ejze! Zaden narkoman nie jest uzalezniony - przynajmniej we wlasnej opinii :-))) To a propos Twojego pierwszego, troche sprzecznego wewnetrznie zdania :-)))
Wydaje mi sie, ze odpowiedz na temat tego, co da sie zrobic w Mayi, a nie da w MAX-ie, mozna uzyskac ogladajac pierwsza animacje stworzona za pomoca rowniez pierwszej wersji Mayi. Nazywa sie toto chyba "Bingo" i jest zapewne gdzies dostepne w sieci. Po jej obejrzeniu pytanie co mozna zrobic w Mayi, a czego nie da sie w MAX-ie, jest po prostu niestosowne. Po co sie bawic w kurtuazje, skoro roznica jakosci jest widoczna na odlegosc?
>No i co istotne cała pyskówa dotyczyła w zasadzie programu May'a tudzież jego
>możliwości
>i wad, o których - znowu o dziwo ! - prawie nikt nie chciał nic konkretnego
>napisać !!!!
Nie da sie w jednym akapicie, o czym nizej.
>Przynajmniej o jego zaletach bo o wadach była mowa, a stwierdzenie, że to
>wina crack'a to - bądźmy szczerzy - możemy sobie włożyć między bajki o żelaznym
>wilku.
A to ciekawe i nowatorskie spojrzenie. Gratuluje dobrego samopoczucia :-) Tym niemniej nie chcialbym tego tematu rozwijac, bo to kolejna dyskusja o niczym (ze o uzywaniu kradzionego oprogramowania nie wspomne).
>Nie przekonuje mnie też Twój "argument" na temat jedynie słusznego wyboru
>do pracy profesjonalnej, czyli zakupu May'i .
>Być może i masz rację - podkreślam : być może - ale stwierdzenie:
>> to co dzieje sie ostatnio z pakietem Maya swiadczy o jednym: swiat
>> zgodnie uznal,ze wlasnie ten pakiet jest
absolutnie najlepszym pakietem
>> na rynku.
>jest tylko i wyłącznie propagandą. No chyba, że potrafisz podeprzeć je
jakimiś
>argumentami, DLACZEGO "świat zgodnie uznał" , dlaczego jest najlepsza
>i CO takiego SIĘ DZIEJE z tym pakietem...
Szeroki opis mozliwosci programu Maya 1.0 zostal zamieszczony w magazynach
GFX 3/99, 4/99, 5/99 i najnowszym. Pobiezny opis mozliwosci zajal ponad 20
stron, wiec redukowanie go do jednego zdania lub nawet akapitu nie ma moim
zdaniem sensu. Wkrotce opublikujemy opis wersji 2.0, sa juz zapowiedzi
wersji 2.5. Na rynku pojawilo sie wiele rozszerzen do Mayi o tak kolosalnych
mozliwosciach, ze samo nazywanie ich rozszerzeniami jest troche nie na
miejscu (polecam - krotki, gdyz to tylko zapowiedz - artykul o module Paint
w najblizszym GFX-ie). Jesli wiekszosc firm rzuca sie na nowy pakiet do
animacji, w ciagu zaledwie roku tworzy sie ogromny rynek rozszerzen, efekty
pracy Mayi widac w coraz wiekszej liczbie filmow, realizm grafik
uniemozliwia odroznienie ich od fotografii lub filmow, to chyba o czyms
swiadczy?
>Kwestia ceny też nie jest argumentem - bez trudu można znaleźć przykłady
>programów
>drogich i gorszych niż ich odpowiedniki, a i trzeba pamiętać, że ceny May'i
i
>SI poleciały na łeb na szyję - czyżby producenci dostrzegli, to co klienci,
że
>NIC nie uzasadnia wydania aż tylu pieniędzy na te pakiety skoro jest tańszy
>umożliwiający to samo ????
Mysle, ze rozmawiamy ze zbyt roznych pozycji. Tak sie akurat zlozylo, ze z
racji obecnego zawodu mam mozliwosc ogladania (jasne, ze nie pracy, bo brak
mi tego roku na nauke Mayi) roznych pakietow graficznych, co zreszta czynie
dosc dokladnie. Mam rowniez mozliwosc ogladania wynikow pracy ludzi
wykorzystujacych rozne oprogramowanie. Sprawa jest dla mnie zupelnie jasna:
mozliwosci pracy w Mayi sa nieporownywalne do jakiegokolwiek innego programu
i jest to bezwzglednie najlepsze obecnie narzedzie do grafiki i animacji 3D.
Prosze sobie troche pobiegac po sieci w poszukiwaniu jakis nowych obrazkow i
animacji (dobre miejsce na start to www.aw.sgi.com i cos Autodeska). Bzdura
jest twierdzenie, ze MAX umozliwia to samo, co Maya. Swiadczy albo o braku
informacji, albo o bardzo powaznej wadzie wzroku.
>Reasumując - jeśli już chcesz komuś pomóc w wyborze to podaj argumenty ZA
tym
>co mówisz.
Nie moge podac takich argumentow. Szeroki opis mozliwosci programu Maya 1.0
zostal zamieszczony w magazynach GFX 3/99, 4/99, 5/99 i najnowszym. Pobiezny
opis mozliwosci zajal ponad 20 stron, wiec redukowanie go do jednego zdania
lub nawet akapitu nie ma moim zdaniem sensu. Wkrotce beda opisy wersji 2.0 i
kolejnych modulow do tego programu. Jak to strescic? Poslugujac sie analogia
samochodowa mam zredukowac porownanie Syrenki i Lamborghini do stwierdzenia,
ze ten drugi jezdzi szybciej?
>Polecanie programów innych niż używane w firmach - w przypadku gdy ktoś
chce
>potem pracować w tym zawodzie - uważam za totalnie chybione.
>Jeśli ktoś chce sobie wydziergać stronkę, czy cosik takiego to i owszem,
ale
>nie w tym przypadku .
Przyznam, ze powyzszego akapitu po prostu nie rozumiem.
>Z powyzszych pakietow dwa ostatnie: SOFTIMAGE|3D i Maya to najbardziej
>profesjonalne narzedzia do pracy z grafika i animacja 3D, przy czym to, co
>dzieje sie ostatnio z pakietem Maya swiadczy o jednym: swiat zgodnie uznal,
>ze wlasnie ten pakiet jest absolutnie najlepszym pakietem na rynku. Jak ktos
Naprawde myslisz , ze jezeli MAYa zostala najlepszym pakietem na rynku
to od razu wszyscy sie na nia "rzuca". To chyba jestes w bledzie , bo
jakos nie sadze , aby studia pracujace na SI , MAXie czy LW nagle
doznaly jakiegos olsnienie co do MAI. Poza tym w przyszlym roku
wyjdzie Sumatra , MAX3 juz jest na rynku i kazdy widzi zmiany , LW6 (i
Messiah) bedzie za miesiac... Wiec jak dla mnie , MAYa nie jest
jedynym pakietem wartym uwagi.
Na rynku telewizyjnym :
W Ameryce na potrzeby telewizji 50% produkcji robi sie w LW (via ten
raport co Ci kiedys dalem linka). W Japonii to nawet mange robia na
LW. W Europie nie produkuje sie dla tv na taka skale.
Na rynku gier :
W europie to raczej MAX a w Stanach MAX/LW - zalezy od firmy. Czasami
tez sa uzywane bardziej profesjonalne pakiety.
A w kinach jak to w kinach - tutaj glownie SI.
Tomasz Machnik 'bizon'
_______________________________________
mailto:biz...@polsl.gliwice.pl ICQ:44030702
http://www.polbox.com/b/bizontm <-18.08.1999
Tomasz Machnik wrote in message <37bbdae...@news.polsl.gliwice.pl>...
>Naprawde myslisz , ze jezeli MAYa zostala najlepszym pakietem na rynku
>to od razu wszyscy sie na nia "rzuca". To chyba jestes w bledzie , bo
Nie wiem, czy sie od razu rzuca, czy nie, natomiast mialem informacje
czlowieka, ktory byl na targach SIGGRAPH. Maya byla dominujacym pakietem.
Zdaje sobie sprawe, ze takie okreslenie jest subiektywne, ale jesli jest
wypowiadane przez powaznego czlowieka i zestawi sie je z reakcja rynku na
pojawienie sie Mayi (rozszerzenia etc.), to jest dla mnie calkowicie jasne,
ze w chwili obecnej Maya wyrasta na najbardziej wszechstronne narzedzie do
animacji.
>jakos nie sadze , aby studia pracujace na SI , MAXie czy LW nagle
>doznaly jakiegos olsnienie co do MAI. Poza tym w przyszlym roku
To jest zawsze kwestia zastanych warunkow, ktore nie maja nic do rzeczy
jesli chodzi o mozliwosci programow. Jesli ktos wydal X dolarow na zakup
oprogramowania i przez Y lat szkolil na tym ludzi, na pewno od razu nie
podejmie decyzji o zmianie. Chyba, ze mowimy o duzych studiach, dla ktorych
istotne jest posiadanie najnowszych i dajacych najwieksze mozliwosci
narzedzi - oni raczej nie zastanawiaja sie z zakupem. Mniejsi beda czekac na
obnizki cen, kupowac po stanowisku. To potrwa.
>wyjdzie Sumatra , MAX3 juz jest na rynku i kazdy widzi zmiany , LW6 (i
Sumatra miala byc juz dosc dawno temu i jakos na razie ciagle jest przed
nami. Moze faktycznie bedzie dobra - zobaczymy. Doceniam narzedzia w stylu
MAX3 i LW6, czy pominietego przez Ciebie Reala, ktory w teorii ma byc w
sprzedazy w pazdzierniku, ale nie sadze, by ktos, komu zalezy na
fotorealistycznej grafice i animacji zbyt dlugo sie zastanawial jesli chodzi
o wybor.
>Messiah) bedzie za miesiac... Wiec jak dla mnie , MAYa nie jest
>jedynym pakietem wartym uwagi.
>Na rynku telewizyjnym :
>W Ameryce na potrzeby telewizji 50% produkcji robi sie w LW (via ten
>raport co Ci kiedys dalem linka). W Japonii to nawet mange robia na
>LW. W Europie nie produkuje sie dla tv na taka skale.
>Na rynku gier :
>W europie to raczej MAX a w Stanach MAX/LW - zalezy od firmy. Czasami
>tez sa uzywane bardziej profesjonalne pakiety.
>A w kinach jak to w kinach - tutaj glownie SI.
Pamietam ten link, wyniki byly faktycznie dosc ciekawe. Jeszcze bardziej by
mnie interesowalo, jak wyglada obecnie wykorzystanie Mayi. W koncu jest
obecna na rynku zaledwie od 1.5 roku, w tym od pol roku w dosc atrakcyjnej
cenie. Zas do statystyk podchodze pamietajac, ze statystycznie w swoim
czasie Kopernik byl tylko jeden :-)
Powiem szczerze: nie mam najmniejszych watpliwosci, ktory pakiet jest
obecnie najlepszym, najwszechstronniejszym i najintensywniej rozwijanym
pakietem graficznym. Moim zdaniem nic procz ceny (drobiazg :-) ) nie
przemawia na korzysc programow takich jak MAX czy LW czy Real i jest to
jedyny powod, dla ktorego warto i nalezy rozwazac inne pakiety.
i tu sie mylisz, poniewaz wszystko zalezy jaka dla kogo jest definicja
slowa "okragly"
;))))
--
Jarek Dukat _JaR_ ICQ 14863536
MAX FAQ, Tips&Tricks, Tutorials, Links, Gallery:
http://www.nautilus.com.pl/jarek
wiesz co aster alias arek?
szkoda na ciebie czasu...
*PLONK*
>[..] mialem informacje
>czlowieka, ktory byl na targach SIGGRAPH. Maya byla dominujacym pakietem.
>Zdaje sobie sprawe, ze takie okreslenie jest subiektywne,
--
Istotnie, subiektywne; jakos nie zauwazylem w relacjach
ludzi z cg-char ktorzy na Siggraph byli, podobnych
wzmianek.. a przeciez na zdrowy rozum, jesli Maya naprawde
tak zdominowala targi, to powinna to zauwazyc wiecej niz
jedna osoba?.. ;>
<snip>
>Powiem szczerze: nie mam najmniejszych watpliwosci, ktory pakiet jest
>obecnie najlepszym, najwszechstronniejszym i najintensywniej rozwijanym
>pakietem graficznym. Moim zdaniem nic procz ceny (drobiazg :-) ) nie
>przemawia na korzysc programow takich jak MAX czy LW czy Real i jest to
>jedyny powod, dla ktorego warto i nalezy rozwazac inne pakiety.
--
Pozostaje tylko miec nadzieje, ze zawartosc GFX nie zacznie
odzwierciedlac tej filozofii..
Tolaris
--
just before he died, he said:
"No, I'm sure there's some stipulation that says a disintegrate
spell won't work if the spellcaster casts it on himself. Here,
I'll prove it."
Bo była nowością. No i nie mylmy szumu marketingowo-reklamowego
z rzeczywistym stanem rzeczy.
> To jest zawsze kwestia zastanych warunkow, ktore nie maja nic do rzeczy
> jesli chodzi o mozliwosci programow. Jesli ktos wydal X dolarow na zakup
> oprogramowania i przez Y lat szkolil na tym ludzi, na pewno od razu nie
> podejmie decyzji o zmianie. Chyba, ze mowimy o duzych studiach, dla ktorych
[..]
No właśnie !
A czy ktoś wie jakie jest zapotrzebowanie w Polsce na grafików pracujących
w May'i ?
[..]
> fotorealistycznej grafice i animacji zbyt dlugo sie zastanawial jesli chodzi
> o wybor.
A to znowu propaganda. I to krzywdząca jeśli ma sugerować, że TYLKO May'a
ma takie możliwości.
> Powiem szczerze: nie mam najmniejszych watpliwosci, ktory pakiet jest
> obecnie najlepszym, najwszechstronniejszym i najintensywniej rozwijanym
> pakietem graficznym. Moim zdaniem nic procz ceny (drobiazg :-) ) nie
> przemawia na korzysc programow takich jak MAX czy LW czy Real i jest to
> jedyny powod, dla ktorego warto i nalezy rozwazac inne pakiety.
Nieprawda i to wielu miejscach.
Jeśli Maya i roszrzenia do niej kosztują już rozsądnie to i cena
nie ma znaczenia jak sam zauważyłeś.
Za to mają znaczenia czynniki, o których pisałem wcześniej i w innym liście.
Jeśli chodzi o rozwój to Max jest bardziej i mocniej rozwijanym produktem niż
May'a.
pozdrawiam
Arek
Tyle, że narkoman bierze narkotyk, a ja osobiście nie pracuję na Max'ie :))
> Wydaje mi sie, ze odpowiedz na temat tego, co da sie zrobic w Mayi, a nie da w MAX-ie,
> mozna uzyskac ogladajac pierwsza animacje stworzona za pomoca rowniez pierwszej wersji Mayi.
> Nazywa sie toto chyba "Bingo" i jest zapewne gdzies dostepne w sieci.
[..]
No to wreszcie jest jakaś baza porównawcza!
Chyba widziałem toto (a także ten klip z dziewczynką i balonami).
Co ciekawe przyglądałem się temu kiedyś z dużą uwagą i - uwaga! - uznałem, że na
Max'ie
zrobiłoby się to lepiej! (na pewno ruch tkaniny) :)))
Czyli mamy tutaj zupełnie odmienne zdanie. :))
[..]
>Po co sie bawic w kurtuazje, skoro roznica jakosci jest widoczna na odlegosc?
I tego sformuowania zupełnie nie rozumiem.
Kwestia wykonania obiektów to sprawa umiejętności grafika.
Kwestia ewentualnej animacji także - oczywiście poza rzeczami, których "ręcznie"
po prostu nie da się zrobić (np. ciecze).
Kompozycja, oświetlenia itp. "pierdoły" także...
Pozostaje więc jedynie sprawa renderera. A tu przecież można i do scen z Max'a
o ile się nie mylę można zastosowąc tego samego, który używa May'a.
Dlaczego więc miałaby być różnica w jakości ????
Oczywiście pomijam tutaj zupełnie kwestię szybkości lub wygody w modelowaniu
i animacji, a to dlatego, że nie dostrzegłem by Max stwarzał tutaj jakieś
czasowe problemy.
> Szeroki opis mozliwosci programu Maya 1.0 zostal zamieszczony w magazynach
> GFX 3/99, 4/99, 5/99 i najnowszym. Pobiezny opis mozliwosci zajal ponad 20
> stron, wiec redukowanie go do jednego zdania lub nawet akapitu nie ma moim
> zdaniem sensu. Wkrotce opublikujemy opis wersji 2.0, sa juz zapowiedzi
[..]
Oki - ale na początku pytałem o jakąs poważną wadę May'i w wersji 1 tudzież
brak w niej czegoś co jest potrzebne do życia :)
To by się zawarło chyba w paru linijkach. No chyba, że uważasz, że mylę
się to mówiąc.
Oczywiście to już dyskusja czysto akademicka wobec tego, że jest wersja 2.
> wersji 2.5. Na rynku pojawilo sie wiele rozszerzen do Mayi o tak kolosalnych
> mozliwosciach, ze samo nazywanie ich rozszerzeniami jest troche nie na
> miejscu (polecam - krotki, gdyz to tylko zapowiedz - artykul o module Paint
> w najblizszym GFX-ie). Jesli wiekszosc firm rzuca sie na nowy pakiet do
No więc są to programy. Na pewno nie będą za darmo dostarczane w pakiecie,
a coś mi mówi przez skórę, że będą niewiele tańsze o ile nie droższe niż
sama May'a :((
> animacji, w ciagu zaledwie roku tworzy sie ogromny rynek rozszerzen, efekty
> pracy Mayi widac w coraz wiekszej liczbie filmow, realizm grafik
> uniemozliwia odroznienie ich od fotografii lub filmow, to chyba o czyms
> swiadczy?
Akurat wszystkie te cechy można także wymienić w przypadku Max'a ! :))
> Mysle, ze rozmawiamy ze zbyt roznych pozycji. Tak sie akurat zlozylo, ze z
> racji obecnego zawodu mam mozliwosc ogladania (jasne, ze nie pracy, bo brak
> mi tego roku na nauke Mayi) roznych pakietow graficznych, co zreszta czynie
> dosc dokladnie. Mam rowniez mozliwosc ogladania wynikow pracy ludzi
> wykorzystujacych rozne oprogramowanie. Sprawa jest dla mnie zupelnie jasna:
> mozliwosci pracy w Mayi sa nieporownywalne do jakiegokolwiek innego programu
> i jest to bezwzglednie najlepsze obecnie narzedzie do grafiki i animacji 3D.
Dobra. Możemy się z tym zgodzić bo nie widziałem Max'a 3.
Załóżmy nawet, że jest to laser, a reszta to raptem skalpele tytanowe.
Ale...
Ale nie jest to jedyna cecha, która decyduje o tym czego się uczyć i jaki
program wybrać.
Są jeszcze te wszystkie cechy o których pisałem wcześniej - dostęp do
polskiej literatury, polskich nauczycieli i do PRACY w danym programie,
ceny itp.
A ile osób w Polsce PRACUJE zawodowo na May'i ?
Ile z nich zechce podzielić się swoją wiedzą skoro miejsca pracy dla May'i
są nie tylko ograniczone, ale po prostu zajęte ?
Ponadto co chciałbym podkreślić NIE SPOTKAŁEM się z jakąkolwiek rzeczą,
którą trzeba by było wykonać w Max'ie i której by "się nie dało" a daje
się w innym programie - choćby May'i.
Myślę, że lista takich rzeczy - o ile są takowe - też nie zajęłaby
20 stron... wystarczyłoby podać parę - o ile są takowe...
Dlatego też wg mnie sensowność uczenia się May'i jest bardzo problematyczna.
> Prosze sobie troche pobiegac po sieci w poszukiwaniu jakis nowych obrazkow i
> animacji (dobre miejsce na start to www.aw.sgi.com i cos Autodeska). Bzdura
> jest twierdzenie, ze MAX umozliwia to samo, co Maya. Swiadczy albo o braku
> informacji, albo o bardzo powaznej wadzie wzroku.
No nie wiem. Obrazki w sieci są stratnie skompresowane. I dotyczy to tak samo
animacji jak i pojedyńczych ujęć. Za żadne skarby świata nie odważyłbym się
wyrokować na ich podstawie co do jakości danej pracy.
Zresztą już pytałem - jeśli zastosowany renderer jest ten sam to dlaczego
miałyby
być różnice w jakości ? I to widoczne ?
[..]
> samochodowa mam zredukowac porownanie Syrenki i Lamborghini do stwierdzenia,
> ze ten drugi jezdzi szybciej?
Nie nazwałbym Max'a Syrenką lecz co najmniej dobrej klasy samochodem
z "górnej półki".
I tylko MOŻE jeździć szybciej, ale raczej nie na naszych drogach to raz...
Dwa mniej wygodnie - chyba, ze ktoś lubi kubełkowe siedzenia....
I dobrze w sumie, że podałeś takie porównanie, bo właśnie pokazuje, że
są różne strony medalu a efekt (tu dojechanie do jakiegoś miejsca) niczym
się nie różniący, a może nawet... ;))
> Przyznam, ze powyzszego akapitu po prostu nie rozumiem.
Chodzi mi o to, że jak ktoś planuje pracować w jakimś zawodzie to
sprawdza jakiego używa się w takich firmach narzędzia.
Nic mu nie przyjdzie ze znajomości May'i gdy dostępne dla niego
firmy pracują w Max'ie.
Prawda ?
Co innego jak chce robić dla siebie prywatnie i samodzielnie. Wtedy to może
się uczyć byle czego, nawet programu z Marsa bo to nie ma znaczenia.
Jednak gdy sprawa dotyczy pracy w zespole to już jest ważne CO.
I to jest istota sprawy.
pozdrawiam
Arek
On Sun, 15 Aug 1999 13:37:54 +0200, "Zbiechu" <zbi...@friko2.onet.pl>
wrote:
>Witam panow. (i panie ?)
>
>Mam pytanko:
>Jaki program bedzie najlepszy do tworzenia grafik 3D. Chodzi o efekty,
>cieniowania itp.. (moze Bryce ?, 3dStudio Max ?) Nie znam sie na tym a chce
>zacząć cos tworzyc.
>Znajomi mowia ze jestem "zdolny graficznie" :-))
>
>Za info dzieki
>Zbiechu
>
>Nie wiem, czy sie od razu rzuca, czy nie, natomiast mialem informacje
>czlowieka, ktory byl na targach SIGGRAPH. Maya byla dominujacym pakietem.
>Zdaje sobie sprawe, ze takie okreslenie jest subiektywne, ale jesli jest
>wypowiadane przez powaznego czlowieka i zestawi sie je z reakcja rynku na
>pojawienie sie Mayi (rozszerzenia etc.), to jest dla mnie calkowicie jasne,
>ze w chwili obecnej Maya wyrasta na najbardziej wszechstronne narzedzie do
>animacji.
Ja czytalem wypowiedzi uczestnikow Siggraphu i fakt - moze MAYa byla
widoczna na wiekszosci stoisk , ale najwieksza furore zrobil Messiah i
LW6... no i MAYa Paint.
>sprzedazy w pazdzierniku, ale nie sadze, by ktos, komu zalezy na
>fotorealistycznej grafice i animacji zbyt dlugo sie zastanawial jesli chodzi
>o wybor.
Hmm... widziales grafiki z LW6 (wbudowane w renderer volumetryki ,
hypervoxels , radiosity i caustics - a przy tym Newtek chwali sie 15%
wzrostem predkosci)?? Wiesz co to jest Messiah??
http://www.stationxstudios.com/html/m/m_power.html
>Powiem szczerze: nie mam najmniejszych watpliwosci, ktory pakiet jest
>obecnie najlepszym, najwszechstronniejszym i najintensywniej rozwijanym
>pakietem graficznym. Moim zdaniem nic procz ceny (drobiazg :-) ) nie
>przemawia na korzysc programow takich jak MAX czy LW czy Real i jest to
>jedyny powod, dla ktorego warto i nalezy rozwazac inne pakiety.
No wlasnie. Bo na zachodzie najbardziej liczy sie wspolczynnik
mozliwosci/cena. I tutaj MAYe troche doluje ta cena...
Pozwolisz , ze jeszcze sie odniose do ostatniej Twojej wypowiedzi , bo
poprzednio jakos mi umknela :
>Szeroki opis mozliwosci programu Maya 1.0 zostal zamieszczony w magazynach
>GFX 3/99, 4/99, 5/99 i najnowszym. Pobiezny opis mozliwosci zajal ponad 20
>stron, wiec redukowanie go do jednego zdania lub nawet akapitu nie ma moim
>zdaniem sensu. Wkrotce opublikujemy opis wersji 2.0, sa juz zapowiedzi
>wersji 2.5.
Czy to znaczy , ze najblizsze pare numerow GFXa bedzie promocja
pakietu MAYa ?? Bo obawiam sie , ze moze nie starczyc miejsca na inne
programy czy artykuly
-) [tylko lekki usmieszek]
> Na rynku pojawilo sie wiele rozszerzen do Mayi o tak kolosalnych
>mozliwosciach, ze samo nazywanie ich rozszerzeniami jest troche nie na
>miejscu
Oczywiscie , ze jest nie na miejscu nazwanie rozszerzenia
"rozszerzeniem" , ktorego cena jest wyzsza niz cena pakietu , dla
ktorego zostalo ono stworzone.
>w najblizszym GFX-ie). Jesli wiekszosc firm rzuca sie na nowy pakiet do
>animacji, w ciagu zaledwie roku tworzy sie ogromny rynek rozszerzen, efekty
I tutaj dochodzimy do sprzecznosci , bo juz abstrahujac od tego co
znaczy wedlug Ciebie slowo "wiekszosc" to przeczytaj pierwsza linijke
tego postu (na ktora sie sklada moj cytat Twoich slow)
Sprobuj Blendera (http://www.blender.nl). Koniecznie obejzyj tutoriale
(linki do nich sa na stronach www).
Jest darmowy, a mozliwosci IMHO ma bardzo duze. No i jest bardzo przyjemny
w obsludze (szczegolnie jesli ktos jest znudziny tradycyjnym interfejsem
uzytkownika, ktory przeciez nie wszedzie pasuje)
Pozdrowienia,
Jacek
Aster s.c. wrote in message <37BC6CCD...@aster.pl>...
>No to wreszcie jest jakaś baza porównawcza!
>Chyba widziałem toto (a także ten klip z dziewczynką i balonami).
Tego z kolei ja nie widzialem :-)
>Co ciekawe przyglądałem się temu kiedyś z dużą uwagą i - uwaga! - uznałem,
że na
>Max'ie
>zrobiłoby się to lepiej! (na pewno ruch tkaniny) :)))
Polecam zerknac na animacje wykonywane za pomoca modulu Maya Cloth. Nie
sadze, aby bylo co porownywac z animacjami wykonywanymi na MAX-ie. Caly czas
porownujemy program ze szczytu ze sredniakiem, wiec nie wiem, czy ta
dyskusja ma sens.
>>Po co sie bawic w kurtuazje, skoro roznica jakosci jest widoczna na
odlegosc?
>I tego sformuowania zupełnie nie rozumiem.
>Kwestia wykonania obiektów to sprawa umiejętności grafika.
No, moze jeszcze troche narzedzia, prawda? Jesli nie, jak to sie stalo, ze
zlozonych modeli postaci, z wlosami i tkaninami, nie robiono juz na Sculpcie
4D na Amidze pod koniec lat 80.?
>Kwestia ewentualnej animacji także - oczywiście poza rzeczami, których
"ręcznie"
>po prostu nie da się zrobić (np. ciecze).
Nie zgadzam sie i zgadzam jednoczesnie (sluchalo sie Walesy :-))) ). Zgoda,
ze wiele zalezy od grafika i na kazdym programie mozna zrobic wlasciwie
wszystko (lub prawie), co na innych. Nie zgadzam sie, bo wiele zalezy takze
od narzedzia. Caly bajer Mayi polega na tym, ze dostarcza narzedzi, ktore
znakomicie skracaja czas przygotowywania animacji (mam tu na mysli glownie
animacje postaci, w tym ruchu miesni, symulujace ruch tkanin itp.).
>Kompozycja, oświetlenia itp. "pierdoły" także...
>Pozostaje więc jedynie sprawa renderera. A tu przecież można i do scen z
Max'a
>o ile się nie mylę można zastosowąc tego samego, który używa May'a.
Cena sie przy tym zmienia, prawda? Abstahuje od stwierdzenia, ze rozwiazania
hybrydowe dzialaja zawsze gorzej od tych, ktorych konstrukcja jest
jednorodna. Nie w tym problem, ze renderer moze byc ten sam (akurat renderer
Mayi budzil najwiecej zastrzezen, glownie jesli chodzi o jego szybkosc),
problem w elastycznosci narzedzi.
>Dlaczego więc miałaby być różnica w jakości ????
Wlasciwie to nie wiem. Tylko gdy porownuje sobie rozklad oswietlenia,
cienie, ruch postaci i tym podobne bajery, to okazuje sie, ze grafiki i
animacje zadziwiajace swoim realizmem przygotowano w SOFTIMAGE|3D lub Mayi.
Fakt, ze na tych narzedziach pracuja profesjonalisci gwarantuje wysoka
jakosc - o tym trzeba pamietac. Z drugiej jednak strony pozostale narzedzia
sa dostepne dla znacznie wiekszego grona ludzi, ktorzy moga znacznie
swobodniej dysponowac czasem i poswiecic go wiecej na przygotowanie tej
samej sceny. Co zatem powoduje, ze w wymagajacym najwiekszego realizmu
przemysle kinowym kroluje SOFTIMAGE, wypierany powoli przez Maye, a nie 3D
Studio MAX?
>Oczywiście pomijam tutaj zupełnie kwestię szybkości lub wygody w
modelowaniu
>i animacji, a to dlatego, że nie dostrzegłem by Max stwarzał tutaj jakieś
>czasowe problemy.
Osobiscie sadze, ze w niewprawnych rekach (to nie do Ciebie :-) ) czas
realizacji projektu na Mayi bylby dluzszy, niz na MAX-ie czy LW. Nie
wykonywalem zadnego wiekszego projektu na Mayi, ale wydaje mi sie, ze
wlasnie w takim przypadku Maya bylaby w stanie pokazac swoje zalety.
Natomiast nie rozumiem innej rzeczy: jak to jest, ze MAX jest taki swietny,
taki dobry, taki tani, generuje tak wspaniale grafiki i tak cudownie potrafi
animowac postaci, a na dodatek wiekszosc grafikow w Polsce go zna, to gdzie
do licha sa te wszystkie fotorealistyczne postaci i fantastyczne animacje?
Jak do tej pory widzialem tylko pare animacyjek przygotowanych
prawdopodobnie w Character Studio, co w wiekszosci przypadkow widac po
sztucznosci ruchow, podobnie jak na dowolnej postaci stworzonej w Poserze
widac, skad pochodzi.
>Oki - ale na początku pytałem o jakąs poważną wadę May'i w wersji 1 tudzież
>brak w niej czegoś co jest potrzebne do życia :)
Szybkosci generowania obrazu. W podstawowej wersji nie mozna wykonywac
operacji logicznych na brylach, bez czego jednak da sie zyc przycinajac
odpowiednio obiekty (co przy animacji moze sie nie sprawdzic). Brakuje tez
wersji demo i pieniedzy na kupno do domu :-) Reszta to juz szczegoly :-)))
>No więc są to programy. Na pewno nie będą za darmo dostarczane w pakiecie,
>a coś mi mówi przez skórę, że będą niewiele tańsze o ile nie droższe niż
>sama May'a
Wiekszosc nowych rozszerzen jest oferowana od razu w zestawie Maya
Unlimited. Kosztuje on w Stanach cos kolo 20 tys. dolarow. Spokojnie, nie
trzeba od razu kupowac - nasz rynek przez lata nie dorosnie jeszcze do tego,
by stosowanie tak zaawansowanych narzedzi bylo konieczne :-(
>> animacji, w ciagu zaledwie roku tworzy sie ogromny rynek rozszerzen,
efekty
>> pracy Mayi widac w coraz wiekszej liczbie filmow, realizm grafik
>> uniemozliwia odroznienie ich od fotografii lub filmow, to chyba o czyms
>> swiadczy?
>Akurat wszystkie te cechy można także wymienić w przypadku Max'a ! :))
Nie zgadzam sie. Renderer MAX-a jest kiepski, gdy sie go wymieni na Mental
Raya czy Lightscape'a, jest naturalnie lepiej, ale to jakby juz nie sam MAX.
Dostrzegam tez pewna roznice w rozszerzeniach do Mayi i MAX-a. Jesli sie
wezmie pod uwage, ze jako modul do Mayi jest dostarczany Maya Fusion, bedacy
niczym innym, jak programem Digital Fusion, to ciekawi mnie, gdzie mozna
kupic rownie rozbudowane narzedzia do MAX-a? W filmach efektow na MAX-ie
jakos nie widzialem (mam na mysli kino), zatem bylbym wdzieczny za
informacje, gdzie moglbym je zobaczyc.
>Dobra. Możemy się z tym zgodzić bo nie widziałem Max'a 3.
Dzieki uprzejmosci polskiego Autodesku mialem (i mam) okazje przegladac
zawartosc oryginalnych plyt CD w pakiecie MAX 3. Jest pare fajnych animacji
i grafik (w tym czesc starych). Jakosc tych prac jednak nie powala, a ich
komputerowy rodowod jest widoczny bez zadnych problemow. Moze ktos zrobi cos
pozniej...
>Są jeszcze te wszystkie cechy o których pisałem wcześniej - dostęp do
>polskiej literatury, polskich nauczycieli i do PRACY w danym programie,
>ceny itp.
>A ile osób w Polsce PRACUJE zawodowo na May'i ?
A ilu jest fachowcow od MAX-a? Spojrzmy prawdzie w oczy: MAX jest
najbardziej popularnym oprogramowaniem 3D w naszym kraju. Kradzionym. Jesli
nawet gdzies sa fachowcy pracujacy na oryginalach, to chyba nie zajmuja sie
publicznie przedstawianymi pracami, bo tego po prostu nie widac. Stawiam
nastepujaca teze: znalezienie czlowieka, ktory potrafilby nauczyc tworzenia
fotorealistycznych animacji w Mayi i MAX-ie w naszym kraju jest rownie
trudne. Szczerze mowiac (po tym co widac w kinie i telewizji) - niemozliwe.
Wiekszosc dostepnej literatury do MAX-a to wlasciwie cos w stylu
podrecznika, ktory przeciez jest dolaczany do programu. Wole zatem Maye z
jej kilkutysiecznostronicowa dokumentacja.
>Ponadto co chciałbym podkreślić NIE SPOTKAŁEM się z jakąkolwiek rzeczą,
>którą trzeba by było wykonać w Max'ie i której by "się nie dało" a daje
>się w innym programie - choćby May'i.
Przy prostych projektach nie ma zadnej roznicy - zgadza sie. Nie kupuje sie
jednak czolgu, zeby jezdzic na druga strone ulicy po zakupy. Proponuje
zrealizowac jakis krotki, ale nieco bardziej skomplikowany projekt i wtedy
podzielic sie uwagami.
>Dlatego też wg mnie sensowność uczenia się May'i jest bardzo
problematyczna.
To juz Twoj problem. Jesli narzedzie Ci odpowiada, to z niego korzystaj. Z
mojego punktu widzenia moglbym napisac: sensownosc nauki MAX-a jest dla mnie
problematyczna, bo te projekty, ktore chcialbym realizowac, w oczywisty (dla
mnie) sposob zrealizuje szybciej w Mayi.
>No nie wiem. Obrazki w sieci są stratnie skompresowane. I dotyczy to tak
samo
>animacji jak i pojedyńczych ujęć. Za żadne skarby świata nie odważyłbym się
>wyrokować na ich podstawie co do jakości danej pracy.
Fakt, to moze zalezec od zrodla :-) Do druku otrzymujemy zwykle prace w
formatach bezstratnych, typu TIFF. Bardzo przyjemnie oglada sie wtedy
materialy przygotowane na wszystkich programach 3D (musialem to napisac, bo
zaraz bedzie, ze nie lubie MAX-a), ale tylko pare zwykle przyciaga uwage
tymi z pozoru niedostrzegalnymi szczegolami. Sprobuj zgadnac, ktore to
grafiki :-)))
>Nie nazwałbym Max'a Syrenką lecz co najmniej dobrej klasy samochodem
>z "górnej półki".
Ojej, nie traktujmy wszystkiego doslownie. Tez nie nazwalem MAX-a Syrenka.
>I tylko MOŻE jeździć szybciej, ale raczej nie na naszych drogach to raz...
>Dwa mniej wygodnie - chyba, ze ktoś lubi kubełkowe siedzenia....
>I dobrze w sumie, że podałeś takie porównanie, bo właśnie pokazuje, że
>są różne strony medalu a efekt (tu dojechanie do jakiegoś miejsca) niczym
>się nie różniący, a może nawet... ;))
To dopisuje: przy czym po dojechaniu na miejsce okazuje sie, ze w Mayi czy
SI swiat wyglada piekniej, ptaszki spiewaja i morze szumi, policjanci nie
wypisuja mandatow za zle parkowanie, a rzad zajmuje sie rzadzeniem :-)))
(tylko nie piszcie, ze to jest nierealistyczne :-))) )
>Chodzi mi o to, że jak ktoś planuje pracować w jakimś zawodzie to
>sprawdza jakiego używa się w takich firmach narzędzia.
>Nic mu nie przyjdzie ze znajomości May'i gdy dostępne dla niego
>firmy pracują w Max'ie.
>Prawda ?
Niestety, nie. To niewazne, na czym pracuja firmy. Wazne jest to, czy firmy
pracuja na legalnych wersjach oprogramowania. Jak do tej pory widzialem
chyba z 5 oryginalow MAX-a w roznych firmach, z ktorymi sie zetknalem. I to
wlasnie sie nazywa popularnosc :-))) Oprocz tego widzialem w kilku firmach
LW, SI i... Maye.
Tomasz Machnik wrote in message <37beede...@news.polsl.gliwice.pl>...
>Ja czytalem wypowiedzi uczestnikow Siggraphu i fakt - moze MAYa byla
>widoczna na wiekszosci stoisk , ale najwieksza furore zrobil Messiah i
>LW6... no i MAYa Paint.
Problem "najwiekszej furory" na targach nie istnieje. O tym, jak wyglada
rynek i co robi na nim furore, mozna probowac jedynie oceniac po liczbie
stoisk posiadajacych dany produkt. Reszta to marketing. Poza tym sam fakt
znaczniej wiekszej liczby uzytkownikow - starszego i tanszego - LW tez
jednoznacznie okresla, gdzie kto pobiegnie. Przy czym nic to ma do
faktycznych mozliwosci pakietu.
>Hmm... widziales grafiki z LW6 (wbudowane w renderer volumetryki ,
>hypervoxels , radiosity i caustics - a przy tym Newtek chwali sie 15%
>wzrostem predkosci)?? Wiesz co to jest Messiah??
>http://www.stationxstudios.com/html/m/m_power.html
Wiem. Po lekturze tekstu na stronie WWW sadze, ze taki sredni system do
animacji postaci. No, ale tanszy od Mayi (choc jak sie zacznie dodawac, to
dziwne rzeczy moga wyjsc)
>Czy to znaczy , ze najblizsze pare numerow GFXa bedzie promocja
>pakietu MAYa ?? Bo obawiam sie , ze moze nie starczyc miejsca na inne
>programy czy artykuly
>-) [tylko lekki usmieszek]
Na pewno starczy miejsca na inne programy, co nie zmienia faktu, ze Mayi
poswiecimy wiele miejsca. Nie jest to rowniez promocja, bo nic z tego nie
mamy. Po prostu jest to pakiet, ktory w naszej zgodnej opinii wytycza
obecnie standardy w grafice 3D i nalezy przedstawiac jego mozliwosci w
czasopismie.
>>w najblizszym GFX-ie). Jesli wiekszosc firm rzuca sie na nowy pakiet do
>>animacji, w ciagu zaledwie roku tworzy sie ogromny rynek rozszerzen,
efekty
>I tutaj dochodzimy do sprzecznosci , bo juz abstrahujac od tego co
>znaczy wedlug Ciebie slowo "wiekszosc" to przeczytaj pierwsza linijke
>tego postu (na ktora sie sklada moj cytat Twoich slow)
Fakt, ta wiekszosc jest na oko i na podstawie relacji innych osob, wiec moze
byc z nia roznie. Z drugiej strony jesli rozwaza sie filmy kinowe i
materialy prasowe studiow produkcyjnych, to chyba wiele nie przesadzilem.
>Wiesz co to jest Messiah??
>>http://www.stationxstudios.com/html/m/m_power.html
>
>Wiem. Po lekturze tekstu na stronie WWW sadze, ze taki sredni system do
>animacji postaci.
--
Z ciekawosci spytam..czego mu twoim zdaniem brakuje by uznac
ten system za lepszy od 'sredniego'?..[co to w ogole jest
'sredni' system do animacji?] niedostateczna predkosc
dzialania? ubogie mozliwosci? zbyt niska cena? ;>
>No, ale tanszy od Mayi (choc jak sie zacznie dodawac, to
>dziwne rzeczy moga wyjsc)
--
L[6] + Messiah == $2495 + $995 == $349o. Co w tym dziwnego?
Tolaris
--
The best alternative to INTELLIGENCE is SILENCE.
Wielkie ciach bo trudno mi się odnieść
do rzeczy, których nie widziałem
(np. jakości pracy w May'a)
> Tego z kolei ja nie widzialem :-)
To prawie ta sama animacja tylko na tego
siedzącego nie krzyczy facet a mała dziewczynka.
> Polecam zerknac na animacje wykonywane za pomoca modulu Maya Cloth. Nie
[..]
> dyskusja ma sens.
Chyba ma.
Widziałem jakąś animację przedstawiającą pranie powiewające na wietrze
oraz animację spódnicy.
Jeśli to jest z May'i to na Max'ie za pomocą Cloth Reyes można zrobić
dokładnie to samo.
> Cena sie przy tym zmienia, prawda? Abstahuje od stwierdzenia, ze rozwiazania
> hybrydowe dzialaja zawsze gorzej od tych, ktorych konstrukcja jest
To nie jest hybrydowe rozwiązanie (hybryda to krzyżówka) lecz modułowe.
I May'a ma dokładnie takie same ! Też składa się z modułów a i jej
renderer jest osobnym modułem.
> Wlasciwie to nie wiem. Tylko gdy porownuje sobie rozklad oswietlenia,
> cienie, ruch postaci i tym podobne bajery, to okazuje sie, ze grafiki i
[..]
Ja tu widzę przyczynę nie w programie lecz w kasie, czasie i ludziach.
Jeśli ktoś by dał Polakom 45 mln $ - tyle wydano na "Dawno temu w trawie"
{A bugs life} i 2,5 roku na produkcję to dostałbyś coś czym byś się zachłysnął
:)))
> animacje zadziwiajace swoim realizmem przygotowano w SOFTIMAGE|3D lub Mayi.
[..]
> Natomiast nie rozumiem innej rzeczy: jak to jest, ze MAX jest taki swietny,
> taki dobry, taki tani, generuje tak wspaniale grafiki i tak cudownie potrafi
> animowac postaci, a na dodatek wiekszosc grafikow w Polsce go zna, to gdzie
> do licha sa te wszystkie fotorealistyczne postaci i fantastyczne animacje?
A gdzie są takie na Zachodzie? W przemyśle filmowym przy budżetach idących
w dziesiatki milionów dolców i miesiącami oraz latami produkcji.
Jeśli u nas ktoś przygotuje takie warunki to i zobaczyłbyś to o co pytasz.
Popatrz na stworzone animacje - Mrówka Z, Dawno temu w trawie.
Robiły je ponad 150 osobowe zespoły przez 36 miesięcy.
90 minutowe animacje!
To na łebka przypada zrobione 36 sekund przez... 36 miesięcy!
I wcale nie są to w pełni fotorealistyczne animki - widać, że to świat sztuczny.
A u nas co mamy !? Samotnych grafików, z których każdy sobie
rzepkę skrobie, więc nie ma dziwne, że nic nie widziałeś
{Może uda mi się to zmienić, ale to jeszcze zobaczymy}
A co do realizmu w filmie to gdzie go mamy ?
Tam gdzie obraz 3D jest miksowany ze sfilmowanym materiałem, w scenach
z naturą martwą (kosmos, miasta, rzeczy,) z postaciami obcych
np. Obcy z ostatniego odcinka, Smok z "Serca smoka", parę postaci
z Gwiezdnych Wojen EP1 , dinozaury i tyle !
Ciągle nie ma komplementarnego fotorealistycznego świata gdzie byliby
także ludzie (sztuczni), roślinność itd.
Tak więc z tym realizmem nie jest tak wesoło jak to się mówi.
No i tu też popatrz na czas. Sam przecież wiesz ile zajęło kilku ludziom
zrobienie 30 sekundowej sceny w "Piątym Elemencie".
[..]
> samej sceny. Co zatem powoduje, ze w wymagajacym najwiekszego realizmu
> przemysle kinowym kroluje SOFTIMAGE, wypierany powoli przez Maye, a nie 3D
> Studio MAX?
Sam już kiedyś udzieliłeś odpowiedzi - z zaszłości to raz.
A dwa - Max także jest wykorzystywany do produkcji filmowej tak telewizyjnej
jak i kinowej. I przypuszczam, że proporcje szybko się zmienią.
Sam znam jedną firmę, gdzie stoją zakurzone Silicony z SI a ludzie robią
na Max'ie ;)))
> Jak do tej pory widzialem tylko pare animacyjek przygotowanych
> prawdopodobnie w Character Studio, co w wiekszosci przypadkow widac po
> sztucznosci ruchow, podobnie jak na dowolnej postaci stworzonej w Poserze
> widac, skad pochodzi.
Ależ pewnie nikt nie twierdzi, że Character Studio ma służyć do
realistycznej animacji ruchu. Ale do bajek się nadaje.
A czy w Polsce jest jakikolwiek skaner 3D do postaci ?
Czy jest system Motion Capture ?
Nie, nie ma.
A na Zachodzie nie bawią się w modelowanie takich postaci i ich ręczne
animowanie lecz skanują modele a potem podpinają to pod dane ściągnięte z Motion
Capture. Oczywiście potem to poprawiają, ale...
> Wiekszosc nowych rozszerzen jest oferowana od razu w zestawie Maya
> Unlimited. Kosztuje on w Stanach cos kolo 20 tys. dolarow. Spokojnie, nie
> trzeba od razu kupowac - nasz rynek przez lata nie dorosnie jeszcze do tego,
> by stosowanie tak zaawansowanych narzedzi bylo konieczne :-(
No ale śmiem twierdzić, że bez nich Maya jest kaleką.
A z kaleką wygra nawet chucherko nie mówiąc już o takiej dobrej klasy
sprinterze jak Max :))
> Nie zgadzam sie. Renderer MAX-a jest kiepski, gdy sie go wymieni na Mental
> Raya czy Lightscape'a, jest naturalnie lepiej, ale to jakby juz nie sam MAX.
Na pewno nie ten sam ! I o to właśnie chodzi. Max wyrósł już i dojrzał
na w pełni profesjonalny kombajn i naprawdę można nim robić
filmy bez żadnych gżdyli :))
[..]
> kupic rownie rozbudowane narzedzia do MAX-a? W filmach efektow na MAX-ie
> jakos nie widzialem (mam na mysli kino), zatem bylbym wdzieczny za
> informacje, gdzie moglbym je zobaczyc.
Hmmm... ktoś kiedyś, jeszcze na grupie pl.comp.grafika podawał
taki zestaw.
[..]
> Stawiam nastepujaca teze: znalezienie czlowieka, ktory potrafilby nauczyc
> tworzenia fotorealistycznych animacji w Mayi i MAX-ie w naszym kraju jest
> rownie trudne. Szczerze mowiac (po tym co widac w kinie i telewizji) - niemozliwe.
[..]
> zrealizowac jakis krotki, ale nieco bardziej skomplikowany projekt i wtedy
> podzielic sie uwagami.
To określ mi mniej więcej co rozumiesz przez fotorealistyczną animację
i bardziej skomplikowany projekt.
I nie pytam po to by się czepiać definicji tylko chcę znać Twoje podejście
do tego by sprawdzić czy czasem nie mam dla Ciebie prezentu. :))
> To dopisuje: przy czym po dojechaniu na miejsce okazuje sie, ze w Mayi czy
> SI swiat wyglada piekniej, ptaszki spiewaja i morze szumi, policjanci nie
[..]
A to nie zależy już od auta(softu) tylko od towarzystwa, z którym się jedzie
(umiejętności grafika).
> Niestety, nie. To niewazne, na czym pracuja firmy. Wazne jest to, czy firmy
> pracuja na legalnych wersjach oprogramowania. Jak do tej pory widzialem
[..]
Wychodzi na to samo. A łatwiej będzie firmie kupić legalnego Max'a niż
May'e czy SI.
Pozdrawiam
Arek
Tolaris wrote in message <37bf4fd4...@news.onet.pl>...
>Z ciekawosci spytam..czego mu twoim zdaniem brakuje by uznac
>ten system za lepszy od 'sredniego'?..[co to w ogole jest
>'sredni' system do animacji?] niedostateczna predkosc
>dzialania? ubogie mozliwosci? zbyt niska cena? ;>
A czym sie mozna ekscytowac w polowie 1999 roku czytajac, ze system
umozliwia wykreslanie szkieletow bezposrednio na obiektach i ma mozliwosc
wplywania na ksztalt obiektu? Na tej stronie jest zaledwie garstka
informacji, wsparta na dodatek zaledwie dwoma czy trzema grafikami z malymi
okienkami plus empeg, po obejrzeniu ktorego nie dosc, ze nie moge nic
powiedziec o animacji, to nawet na dobra sprawe nie wiem, czy to bylo
wyrenderowane czy narysowane (przesadzam, ale wielkosc tego empega wywarla
na mnie wieksze wrazenie niz to, co na nim jest). Rewelacja doprawdy to
mozliwosc definiowania wyrazen, do czego sluzy jedno male, jednowierszowe
okienko. Super.
Poczekamy, zobaczymy. Po tym, co jest na stronie WWW, mozna jedynie
stwierdzic, ze jest to taki sobie program do animacji za 1000 dolarow.
Jedyne co moze zastanawiac to wlasnie cena. Jak na sam modul do animacji do
programu sredniej klasy jest calkiem wysoka, wiec toto musi chyba cos
ciekawego potrafic.
>>No, ale tanszy od Mayi (choc jak sie zacznie dodawac, to
>>dziwne rzeczy moga wyjsc)
>--
>L[6] + Messiah == $2495 + $995 == $349o. Co w tym dziwnego?
Nie wiem, skad masz cene LW6, bo NewTek nie podaje jej ani w swoim cenniku,
ani przy opisie produktu, ani w materialach prasowych (w ktorych zreszta
pisze, ze jak ktos jest ciekawy ceny, to powinien zerknac na... ich strone
WWW). Moze cos przeoczylem... W kazdym razie podawana przez Aliasa cena Mayi
2 Complete to 7500 dolarow. Czy to jest tak znaczaca roznica jak sie wielu
wydaje - watpie, tym bardziej, ze otrzymuje zintegrowane srodowisko,
dowolnie rozszerzalne juz przeze mnie (i to nie za pomoca jednowierszowych
wyrazen). Nie znam na tyle LW, zeby sie wypowiadac w jakis wiazacy sposob,
ale sadze, ze mozna do tego programu faktycznie dokupic jeszcze pare
rozszerzen, ktore zrobia z niego cos w stylu Mayi. Czy wygoda pracy bedzie
wywczas podobna jak w Mayi, smiem watpic, za to cena nieco sobie podskoczy.
Aster s.c. wrote in message <37BD6851...@aster.pl>...
>Widziałem jakąś animację przedstawiającą pranie powiewające na wietrze
>oraz animację spódnicy.
>Jeśli to jest z May'i to na Max'ie za pomocą Cloth Reyes można zrobić
>dokładnie to samo.
Jest taka animacyjka przedstawiajaca tancerke a'la dziecko Posera, za to
ubrana w sukienke. Sukienka zachowuje sie momentami nieco sztucznie (choc
licho wie, jak przy tych wigibasach by sie zachowala prawdziwa sukienka),
ale nie widzialem nic podobnego w zadnym innym programie. Nawet nic
zblizonego jakoscia.
>To nie jest hybrydowe rozwiązanie (hybryda to krzyżówka) lecz modułowe.
>I May'a ma dokładnie takie same ! Też składa się z modułów a i jej
>renderer jest osobnym modułem.
W wielu przypadkach (jesli nie we wszystkich - nie wiem, nie pisalem)
rozszerzenia do Mayi sa pisane w jezyku MEL. Z punktu widzenia programu nie
jest on w stanie nawet odroznic, czy wykonuje oryginalny kawalek kodu, czy
cos z rozszerzenia. Integracja to dla mnie nie tylko okienko otwierajace sie
na ekranie programu 3D, zawierajace guziczki w tym samym kolorze.
>Ja tu widzę przyczynę nie w programie lecz w kasie, czasie i ludziach.
>Jeśli ktoś by dał Polakom 45 mln $ - tyle wydano na "Dawno temu w trawie"
>{A bugs life} i 2,5 roku na produkcję to dostałbyś coś czym byś się
zachłysnął
>:)))
Chyba z przerazenia. Dobrymi checiami nie zrobi sie dobrej animacji. Gdyby
wszystko zalezalo od pieniedzy, moze niekiedy by sie gdzies udalo zobaczyc
dobra polska animacje 3D...
>A gdzie są takie na Zachodzie? W przemyśle filmowym przy budżetach idących
>w dziesiatki milionów dolców i miesiącami oraz latami produkcji.
Zeby daleko nie szukac: mam przed soba informacje prasowa o wykorzystaniu
Mayi w "Mumii" i pierwszej czesci "Gwiezdnych wojen". Sadze, ze nie trzeba
by daleko szukac po inne przyklady.
>Jeśli u nas ktoś przygotuje takie warunki to i zobaczyłbyś to o co pytasz.
Alez absolutnie nie! Podziwiam optymizm :-)
>Popatrz na stworzone animacje - Mrówka Z, Dawno temu w trawie.
>Robiły je ponad 150 osobowe zespoły przez 36 miesięcy.
>90 minutowe animacje!
>To na łebka przypada zrobione 36 sekund przez... 36 miesięcy!
>I wcale nie są to w pełni fotorealistyczne animki - widać, że to świat
sztuczny.
>A u nas co mamy !? Samotnych grafików, z których każdy sobie
>rzepkę skrobie, więc nie ma dziwne, że nic nie widziałeś
>{Może uda mi się to zmienić, ale to jeszcze zobaczymy}
Wniosek plynie jeden: u nas laczna liczba grafikow zajmujacych sie 3D jest
mniejsza niz 150 sztuk. Tym tylko mozna wytlumaczyc fakt, ze przez ostatnie
3 lata nie widzialem nawet 20 sekund dobrej polskiej animacji.
>A dwa - Max także jest wykorzystywany do produkcji filmowej tak
telewizyjnej
>jak i kinowej. I przypuszczam, że proporcje szybko się zmienią.
>Sam znam jedną firmę, gdzie stoją zakurzone Silicony z SI a ludzie robią
>na Max'ie ;)))
:-) Znasz jakas, w ktorej kurzy sie Maya?
.
.
.
Ja znam :-)))
>A czy w Polsce jest jakikolwiek skaner 3D do postaci ?
No, cos tam jest. Jakby ktos chcial, moglby nawet dogadac sie z niejednym
zakladem produkcyjnym, w ktorym stoja przemyslowe urzadzenia tego typu.
>Czy jest system Motion Capture ?
>Nie, nie ma.
Tragedia prawdziwa! Nie robimy dobrych animacji, bo nie ma systemow mocap!
Zatem trzeba poczekac na dobrego wujka, ktory przyjdzie i nam je kupi, po
czym dopiero wtedy wszystkim pokazemy, ze Hollywood naszemu Wachockowi do
piet nie dorasta :-) Ta dyskusja niczego nie zmienimy.
>A na Zachodzie nie bawią się w modelowanie takich postaci i ich ręczne
>animowanie lecz skanują modele a potem podpinają to pod dane ściągnięte z
Motion
>Capture. Oczywiście potem to poprawiają, ale...
Jest jeszcze pare efektow, do ktorych mocap nie jest potrzebny. Przejdz sie
do kina na Matrix.
>> kupic rownie rozbudowane narzedzia do MAX-a? W filmach efektow na MAX-ie
>> jakos nie widzialem (mam na mysli kino), zatem bylbym wdzieczny za
>> informacje, gdzie moglbym je zobaczyc.
>Hmmm... ktoś kiedyś, jeszcze na grupie pl.comp.grafika podawał
>taki zestaw.
Czekam z niecierpliwoscia. Zapewniam, ze wiekszosc MAX-owych introsow w
grach juz widzialem, czas na cos mniej plastikowego.
>To określ mi mniej więcej co rozumiesz przez fotorealistyczną animację
>i bardziej skomplikowany projekt.
>I nie pytam po to by się czepiać definicji tylko chcę znać Twoje podejście
>do tego by sprawdzić czy czasem nie mam dla Ciebie prezentu. :))
Pierwszy lepszy z brzegu temat: pisklak wykluwajacy sie z gniazda. Mokre,
slepe, pokryte puchem, sluzem i rozowa skora. Nie musi nic robi, oprocz
tego, ze sie wykluwa z jajka i wystawia dziob do gory.
Zreszta temat jest obojetny - chodzi o to, zeby efekt byl fotorealistyczny.
Wystarczy wyjrzec przez okno.
>Wychodzi na to samo. A łatwiej będzie firmie kupić legalnego Max'a niż
>May'e czy SI.
O! A to dlaczego? Dystrybutorow Ci u nas brak?
>Tolaris wrote in message <37bf4fd4...@news.onet.pl>...
>
>>Z ciekawosci spytam..czego mu twoim zdaniem brakuje by uznac
>>ten system za lepszy od 'sredniego'?..[co to w ogole jest
>>'sredni' system do animacji?] niedostateczna predkosc
>>dzialania? ubogie mozliwosci? zbyt niska cena? ;>
>
>A czym sie mozna ekscytowac w polowie 1999 roku czytajac, ze system
>umozliwia [..]
--
Ejze.. nie pytalem przeciez o to, co sadzisz o opisanych na
stronie www mozliwosciach modulu, ale o to, czego wg ciebie
mu brakuje do 'profesjonalizmu na poziomie Mayi'.konkretnie.
>Poczekamy, zobaczymy. Po tym, co jest na stronie WWW, mozna jedynie
>stwierdzic, ze jest to taki sobie program do animacji za 1000 dolarow.
>Jedyne co moze zastanawiac to wlasnie cena. Jak na sam modul do animacji do
>programu sredniej klasy jest calkiem wysoka, wiec toto musi chyba cos
>ciekawego potrafic.
--
Podobne wrazenie mozna odniesc po przejrzeniu oficjalnej
strony Mayi.. gdzie caly opis mozliwosci Maya Complete
zostal sprowadzony do dwoch zdan. ;>
Znalezienie dodatkowych, znacznie obszerniejszych informacji
na temat modulu nie jest trudne.. wystarczy chocby przejrzec
Dejanews...
>>>No, ale tanszy od Mayi (choc jak sie zacznie dodawac, to
>>>dziwne rzeczy moga wyjsc)
>>--
>>L[6] + Messiah == $2495 + $995 == $349o. Co w tym dziwnego?
>
>
>Nie wiem, skad masz cene LW6, [..]
--
Z oficjalnych wypowiedzi firmy na newsach i grupach
dyskusyjnych? Od dystrybutorow?
[np. http://www.sharbor.com/specials/lightwave6/index.html]
>Moze cos przeoczylem... W kazdym razie podawana przez Aliasa cena Mayi
>2 Complete to 7500 dolarow. Czy to jest tak znaczaca roznica jak sie wielu
>wydaje - watpie, tym bardziej, ze otrzymuje zintegrowane srodowisko,
>dowolnie rozszerzalne juz przeze mnie (i to nie za pomoca jednowierszowych
>wyrazen).
--
Coz, jest to zatem cena ponad dwukrotnie wyzsza.. a warto
pamietac ze za owe $349o otrzymuje sie takze licencje do
renderingu sieciowego na 9999 stanowisk... iirc, w przypadku
Mayi bylo/jest to rozwiazane nieco inaczej?
Nie wiem co rozumiesz przez 'zintegrowane srodowisko'..
zapewne cos innego niz ja, gdyz nie zauwazam by Maya byla
jakos szczegolnie 'mocniej zintegrowana' niz pozostale
pakiety 3d... 'Dowolnie rozszerzalne'? to rowniez nie jest
jakas nadzwyczajna i niespotykana nigdzie indziej cecha -- w
przypadku omawianego L[6] uzytkownik moze tworzyc tak wlasne
pluginy jak i skrypty kontrolujace dzialanie programu...
Nie, 'zintegrowane srodowisko' i 'dowolna rozszerzalnosc'
nie sa moim zdaniem wystarczajacym usprawiedliwieniem
dwukrotnie wyzszej ceny... :>
>Nie znam na tyle LW, zeby sie wypowiadac w jakis wiazacy sposob,
>ale sadze, ze mozna do tego programu faktycznie dokupic jeszcze pare
>rozszerzen, ktore zrobia z niego cos w stylu Mayi. Czy wygoda pracy bedzie
>wywczas podobna jak w Mayi, smiem watpic, za to cena nieco sobie podskoczy.
--
No to w tym momencie moge powiedziec to samo co napisalem
niedawno Arkowi: jak w takim razie mozesz autorytatywnie
wypowiadac sie o wyzszosci danego programu nad wszystkimi
innymi pakietami 3d..jesli tak naprawde nie znasz mozliwosci
konkurencji? I czy twoja postawa rozni sie wiele od tej
prezentowanej przez 'fanatykow' z ktorych dopiero co sobie
pokpiwales?..
Tolaris
--
Thank you for not annoying me more than you do...
>L[6] + Messiah == $2495 + $995 == $349o. Co w tym dziwnego?
>Tolaris
Mozna to lepiej wymyslic -))
Messiah jest po 395$ w przedsprzedazy (do czasu premiery).
Mozna jeszcze sie pokusic o taki zestaw :
Inspire3D 500$ + Messiah 395$ = 895$
>A czym sie mozna ekscytowac w polowie 1999 roku czytajac, ze system
>umozliwia wykreslanie szkieletow bezposrednio na obiektach i ma mozliwosc
>wplywania na ksztalt obiektu? Na tej stronie jest zaledwie garstka
>informacji, wsparta na dodatek zaledwie dwoma czy trzema grafikami z malymi
>okienkami plus empeg, po obejrzeniu ktorego nie dosc, ze nie moge nic
A Tobie to trzeba wszystko kawe na lawe... Czy ja Ci mialem podac
linki do parunastu stron na serverze StationX ?? Myslalem , ze jak Cie
zainteresuje to dalej znajdziesz sam , np : na dole tej strony masz
link do glownej o Messiahu
http://www.stationxstudios.com/html/store_soft_messiah_b.htm
Na priva , bo jest troche dlugie, pozwolilem sobie poslac Ci "glebszy"
opis feature'ow Messiaha (pochodzacy z LWNG) , ktore byly prezentowane
na Siggraphie. Moze to Cie przekona , ze jest to narzedzie high-end.
>Nie wiem, skad masz cene LW6, bo NewTek nie podaje jej ani w swoim cenniku,
>ani przy opisie produktu, ani w materialach prasowych (w ktorych zreszta
>pisze, ze jak ktos jest ciekawy ceny, to powinien zerknac na... ich strone
>WWW). Moze cos przeoczylem...
O tej cenie wiadomo juz od NABu. LW6 - 2495$ a upgrade 495$.
>2 Complete to 7500 dolarow. Czy to jest tak znaczaca roznica jak sie wielu
>wydaje - watpie, tym bardziej, ze otrzymuje zintegrowane srodowisko,
>dowolnie rozszerzalne juz przeze mnie (i to nie za pomoca jednowierszowych
>wyrazen).
Tutaj nie kumam... o co chodzi z tymi "jednowierszowymi wyrazeniami"?
>Wniosek plynie jeden: u nas laczna liczba grafikow zajmujacych sie 3D jest
>mniejsza niz 150 sztuk. Tym tylko mozna wytlumaczyc fakt, ze przez ostatnie
>3 lata nie widzialem nawet 20 sekund dobrej polskiej animacji.
Hmm... A "Maski" Piotra Karwasa ? Rozumiem , ze dla Ciebie nagroda w
Berlinie nic nie znaczy , wiec po cholere wspomniales jego osobe we
wstepniaku 5/99 , skoro zrobil jakiegos nic nie znaczacego gniota ?
Poza tym sa tez Polacy , ktorych animacje sa pokazywane na Imaginie
(akurat nazwisk nie pamietam , ale do niedzieli odzyskam kasete z
Imagina99 , wiec bede mogl cos wiecej napisac) , wiec chyba to tez cos
znaczy.
>:-) Znasz jakas, w ktorej kurzy sie Maya?
>Ja znam :-)))
Ja tez znam -))
>>Czy jest system Motion Capture ?
>>Nie, nie ma.
Jest. Firmy nie podam (bo nie pamietam) , ale na forum kiedys jeden
gosc sie wypowiadal , ze trudno takie cos wyregulowac.
>>A na Zachodzie nie bawią się w modelowanie takich postaci i ich ręczne
>>animowanie lecz skanują modele a potem podpinają to pod dane ściągnięte z
>Motion
>>Capture. Oczywiście potem to poprawiają, ale...
Skad Ty masz takie informacje??
>Pierwszy lepszy z brzegu temat: pisklak wykluwajacy sie z gniazda. Mokre,
Wiem , ze sie czepiam , ale zazwyczaj piskle wykluwa sie z jaja -))
>Zreszta temat jest obojetny - chodzi o to, zeby efekt byl fotorealistyczny.
Czemu od razu wszystko ma byc fotorealistyczne??
Wedlug mnie dobra animacje poznaje sie po :
1. scenariuszu - via filmy z Imaginy99 : o kameleonie i pingwinkach
(to to chyba byla animacja w vrml)
2. wykonaniu i wcale nie musi byc fotorealizm , nawet drugi czy trzeci
plan moga byc szczatkowe.
>tolaris@*dragoons.mil.dk_by*geocities.com (Tolaris) wrote:
>
>>L[6] + Messiah == $2495 + $995 == $349o. Co w tym dziwnego?
>
>Mozna to lepiej wymyslic -))
>Messiah jest po 395$ w przedsprzedazy (do czasu premiery).
>Mozna jeszcze sie pokusic o taki zestaw :
>Inspire3D 500$ + Messiah 395$ = 895$
--
Wiem.. ale wtedy ktos by sie mogl zaczac czepiac ze
sztucznie zanizam cene... ;> A juz Inspire+Messiah to dla
mnie troche nieporozumienie -- z jednej strony zaawansowany
modul do animacji, z drugiej program okrojony z wiekszosci
'powaznych' funkcji...
Tolaris
--
just before he died, he said:
"Wait..it's a giant centipede and I have a +4 to my save vs. poison ?
I step on it."
A na Max'ie i Cloth Reyes zrobiono wirtualną prezentację mody ;))
> W wielu przypadkach (jesli nie we wszystkich - nie wiem, nie pisalem)
> rozszerzenia do Mayi sa pisane w jezyku MEL. Z punktu widzenia programu nie
> jest on w stanie nawet odroznic, czy wykonuje oryginalny kawalek kodu, czy
> cos z rozszerzenia. Integracja to dla mnie nie tylko okienko otwierajace sie
> na ekranie programu 3D, zawierajace guziczki w tym samym kolorze.
Praktycznie wszystkie programy są teraz pisane przy stosowaniu metody
objektowej a więc modułowej. Nie ma znaczenia czy to jest MEL czy C++ czy
Pascal.
> Chyba z przerazenia. Dobrymi checiami nie zrobi sie dobrej animacji. Gdyby
> wszystko zalezalo od pieniedzy, moze niekiedy by sie gdzies udalo zobaczyc
> dobra polska animacje 3D...
Teraz podważasz umiejętności wszytkich polskich grafików. A ja nawet nie myślę
ale wiem, że to krzywdząca opinia i problem leży w kasie i czasie.
(Trzeba mieć jedno by mieć drugie)
> Zeby daleko nie szukac: mam przed soba informacje prasowa o wykorzystaniu
> Mayi w "Mumii" i pierwszej czesci "Gwiezdnych wojen". Sadze, ze nie trzeba
> by daleko szukac po inne przyklady.
No dobra. Ale przecież właśnie o tym mówię.
Czy w Polsce kręcą jakieś takie filmy ? Nie.
Nawet tak ogromny budżet jak miał "Ogniem i Mieczem" tylko w jakichś
śmiesznych promilach poszedł na grafikę komputerową :((
Wcześniej jeszcze Killerów i... kicha nic więcej :((
> Alez absolutnie nie! Podziwiam optymizm :-)
To nie optymizm. Widzę jakie ludzie mają zdolności jak szybko się
uczą oraz zapał, motywację - jakiej na Zachodzie ciężko
uświadczyć - a to jest bardzo ważne.
Niestety żyć jakoś muszą i wszystko bierze w łeb :(((((
> Wniosek plynie jeden: u nas laczna liczba grafikow zajmujacych sie 3D jest
> mniejsza niz 150 sztuk. Tym tylko mozna wytlumaczyc fakt, ze przez ostatnie
> 3 lata nie widzialem nawet 20 sekund dobrej polskiej animacji.
No gdyby tak było to wątpię byście utrzymali swoją gazetę :))
Ludzi jest sporo tylko są rozproszeni po różnych firmach zajmujących
się byle czym byle przeżyć lub też tylko dziergających sobie
kolejną wersję statku płynącego pod wodą lub statku lecącego w stronę
gwiazdy. :((
> No, cos tam jest. Jakby ktos chcial, moglby nawet dogadac sie z niejednym
> zakladem produkcyjnym, w ktorym stoja przemyslowe urzadzenia tego typu.
Coś to dobre określenie. Przemysłowy skaner się nie nadaje.
Jeden z nielicznych, który by był przydatny kosztuje 240 000 $
i tego nikt w Polsce nie ma.
> Tragedia prawdziwa! Nie robimy dobrych animacji, bo nie ma systemow mocap!
[..]
> piet nie dorasta :-) Ta dyskusja niczego nie zmienimy.
Owszem nie zmienimy. Ale chyba nie po to teraz gadamy by zmieniać
rzeczywistość.
A co do mocap to nie rozumiem sarkazmu. Nikt nie zrobi ani dobrych
ruchów postaci, ani mimiki twarzy bez tego.
No chyba, że jak ktoś tu żartował poleci się wg zasady piksel po pikselu...;((
> Jest jeszcze pare efektow, do ktorych mocap nie jest potrzebny. Przejdz sie
> do kina na Matrix.
Widziałem Matrix. Hmmm.. o jakich efektach mowa ?
Był tam raptem jeden kawałek VR, też zresztą typu "martwa natura",
reszta to filmowane kawałki podrasowane kompozycjami 2D.
A już scena przedostania się "ośmiornicy" do statku jest na
żenującym poziomie ! :((
[..]
> Pierwszy lepszy z brzegu temat: pisklak wykluwajacy sie z gniazda. Mokre,
> slepe, pokryte puchem, sluzem i rozowa skora. Nie musi nic robi, oprocz
> tego, ze sie wykluwa z jajka i wystawia dziob do gory.
Wymodelowanie pisklaka, jajka, animacja z co najmniej 1 min = 60 sekund.
Proszę o budżet 1 mln $ trzy miesiące czasu i sprawa załatwiona. ;))
> Zreszta temat jest obojetny - chodzi o to, zeby efekt byl fotorealistyczny.
> Wystarczy wyjrzec przez okno.
Takich animacji to na Zachodzie też nie widziałem.
> O! A to dlaczego? Dystrybutorow Ci u nas brak?
Cena. Max plus parę przydatnych pluginów to góra 6000 USD
Maya jak pisałeś 20 000 USD.
Różnica ogromna szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę, że
potrzeba kilka licencji.
Pozdrawiam
Arek
>Ejze.. nie pytalem przeciez o to, co sadzisz o opisanych na
>stronie www mozliwosciach modulu, ale o to, czego wg ciebie
>mu brakuje do 'profesjonalizmu na poziomie Mayi'.konkretnie.
Tak naprawde o tym, co Messiah potrafi, bede w stanie sie wypowiedziec
wtedy, gdy program bedzie do obejrzenia bezposrednio, a nie na podstawie
informacji ze stron WWW. Z tego, co pisza, nie wynika, by mozna bylo sie
czyms specjalnie ekscytowac. Podkreslam raz jeszcze, ze hurraoptymizm w
ocenie kolejnych produktow, szczegolnie na odleglosc, jest delikatnie mowiac
objawem niedojrzalosci. Wystarczy zerknac do archiwow list dyskusyjnych,
wziac stare gazety o grafice, by sie przekonac, ze kazda kolejna wersja
programu byla "hiperrealistyczna", "pozwalala tworzyc zadziwiajace animacje"
itp. Wychodze z prostego zalozenia, ze jesli pojawia sie jakis modul do
jakiegos programu, to do zachwytow moze mnie sklonic jedynie jakosciowy skok
w pracy grafika, a nie fakt realizacji rzeczy, ktore od dawna sa znane i
stosowane. W ten wlasnie sposob odbieram modul Maya Paint. Czy Messiah
rzeczywiscie daje podobny skok jakosciowy w pracy? Na razie na to nie
wyglada.
>Podobne wrazenie mozna odniesc po przejrzeniu oficjalnej
>strony Mayi.. gdzie caly opis mozliwosci Maya Complete
>zostal sprowadzony do dwoch zdan. ;>
Oj, tak, zgadzam sie calkowicie. Przyczepic sie mozna do wszystkiego. Tylko
tak sie sklada, ze przez komputer, ktory stoi obok mnie przewinely sie
oryginaly Mayi, MAX-a, LightWave'a, Reala, Animation Mastera i paru innych
programow i o nich jestem w stanie cos powiedziec, widzac jak pracuja na
nich inni lub meczac sie z softem samemu. Tymczasem nowy modul animacji do
LW znam jak na razie wylacznie z opowiesci osob, ktore go nie widzialy i ze
stron WWW, na ktorych nic nie ma.
>Znalezienie dodatkowych, znacznie obszerniejszych informacji
>na temat modulu nie jest trudne.. wystarczy chocby przejrzec
>Dejanews...
Za jedyne wiarygodne zrodlo informacji uznaje producenta. W materialach
prasowych dotyczacych np. Photoshopa malo mnie obchodza wstawki z
wypowiedziami pana XY, ktory stosujac nowa wersje Photoshopa uzyskal
znaczacy wzrost wydajnosci i mogl sie wzniesc na wyzyny kreatywnosci. To
jest zwykly szum informacyjny! Podobnie jak pierwsze reakcje ludzi, ktorzy
na dany produkt czekali jak na zmilowanie, a ci wlasnie przewazaja w
pierwszych miesiacach od wprowadzenia produktu na rynek.
>Z oficjalnych wypowiedzi firmy na newsach i grupach
>dyskusyjnych? Od dystrybutorow?
Oficjalne sa materialy prasowe i cenniki producenta. Wszystkie inne
wypowiedzi na listach itp. sa nieoficjalne, niezaleznie od tego, co ludziska
na nich wypisuja. Maja taka wage, jakbys spotkal faceta z NewTeka na ulicy i
sie go zapytal: "Ty, stary, ile bedzie kosztowal LW?". "A, wiesz, 2000
USD!". Mialem okazje w zyciu czytac w polskiej i zagranicznej prasie reklamy
zawierajace szczegolowe opisy mozliwosci i dokladne ceny produktow, ktore
jeszcze przez cale miesiace nie byly dostepne w sprzedazy, a gdy sie
pojawialy, kosztowaly zupelnie inne pieniadze i potrafily zupelnie co
innego. Dla jasnosci: nie czepiam sie tej ceny, bo jest to malo wazne
(pozyjemy i tak zobaczymy, ile LW kosztuje).
>Coz, jest to zatem cena ponad dwukrotnie wyzsza.. a warto
>pamietac ze za owe $349o otrzymuje sie takze licencje do
>renderingu sieciowego na 9999 stanowisk... iirc, w przypadku
>Mayi bylo/jest to rozwiazane nieco inaczej?
To pewien argument, nawet dosc mocny. Wszystko zalezy od tego, gdzie kto ze
swoja produkcja mierzy. Dyskusja stanela na takim poziomie, ze mam wrazenie,
iz wszystkim sie wydaje, ze uwazam, ze [co za styl! ;-)] tylko Maya nadaje
sie do pracy. Otoz nie! W danym przedziale cenowym - interesujacym z punktu
widzenia sprzedazy okreslonego rodzaju produktow - sa rozne programy i kazdy
moze sobie wybrac taki, ktory mu najbardziej pasuje. Skad jednak bierze sie
potrzeba dowartosciowania, ze wydajac 2000 USD na LW ma sie to samo (a nawet
lepiej, bo taniej) co wydajac 7000 USD na Maye - nie wiem i nawet nie chce
sie dowiedziec, bo to neverending story.
>>Nie znam na tyle LW, zeby sie wypowiadac w jakis wiazacy sposob,
>>ale sadze, ze mozna do tego programu faktycznie dokupic jeszcze pare
>>rozszerzen, ktore zrobia z niego cos w stylu Mayi. Czy wygoda pracy bedzie
>>wywczas podobna jak w Mayi, smiem watpic, za to cena nieco sobie
podskoczy.
>No to w tym momencie moge powiedziec to samo co napisalem
>niedawno Arkowi: jak w takim razie mozesz autorytatywnie
>wypowiadac sie o wyzszosci danego programu nad wszystkimi
>innymi pakietami 3d..jesli tak naprawde nie znasz mozliwosci
>konkurencji? I czy twoja postawa rozni sie wiele od tej
>prezentowanej przez 'fanatykow' z ktorych dopiero co sobie
>pokpiwales?..
Nie chce mi sie w tym miejscu robic porownania LW i Mayi, ale mam wrazenie,
ze mnie chyba do tego sprowokowales, wiec w ktorym momencie cos sie zapewne
z tego urodzi. Na dzien dzisiejszy sprawa dla mnie wyglada w sposob
nastepujacy: to Maya byla wykorzystywana przez Lucasa do produkcji pierwszej
czesci "Gwiezdnych wojen", a nie LW, mimo ze to Maya byla produktem wowczas
swiezym na rynku. Gdziez do licha podzialo sie uznanie Lucasa i ludzi z ILM
dla renomowanego, dajacego to samo za tansze pieniadze, znanego od chyba juz
lat kilkunastu LightWave'a? Przeciez tam sa chyba najlepsi fachowcy i ich
zdania warto chyba sluchac? Jak to sie dzieje, ze przy produkcji "Titanica"
LW wykorzystano do... modelowania (niektorych prostszych obiektow) i jednej
animacji, nota bene wystepujacej w filmie - chyba dla bezpieczenstwa - na
ekranie monitora? Porownaj sobie najlepsze produkcje majacego kilkanascie
lat LW z majaca 1.5 roku Maya. Wtedy bedziesz wiedzial, dlaczego uwazam Maye
za produkt dajacy grafikom najwieksza swobode tworcza.
Darujmy sobie te dywagacje pozostajac przy neutralnym stwierdzeniu, ze do
roznych zastosowan stosuje sie rozne programy pozwalajace w rozny sposob
odwzorowac swiat. Za rozna cene.
Tomasz Machnik wrote in message <37c39e10...@news.polsl.gliwice.pl>...
>>Wniosek plynie jeden: u nas laczna liczba grafikow zajmujacych sie 3D jest
>>mniejsza niz 150 sztuk. Tym tylko mozna wytlumaczyc fakt, ze przez
ostatnie
>>3 lata nie widzialem nawet 20 sekund dobrej polskiej animacji.
>Hmm... A "Maski" Piotra Karwasa ? Rozumiem , ze dla Ciebie nagroda w
>Berlinie nic nie znaczy , wiec po cholere wspomniales jego osobe we
>wstepniaku 5/99 , skoro zrobil jakiegos nic nie znaczacego gniota ?
O "Maskach" wspominalem w kontekscie osiagniec polskich grafikow. Zdobycia
nagrody na festiwalu w Berlinie nie da sie nie zauwazyc. Osobiscie niestety
nie widzialem tej animacji, gdyz autor - choc obiecal - nie podeslal jej do
redakcji.
Co nie zmienia faktu, ze bylbym wdzieczny, gdyby ktos mi pokazal 5 sekund
przyzwoitej animacji postaci w jakiejkolwiek polskiej reklamowce (TV, kino -
obojetnie), filmie (TV, kino - obojetnie) czy nawet produkcji amatorskiej. Z
przyjemnoscia sie z tym zapoznam.
No, smialo, gdzie jest taka animacja, panowie specjalisci od najlepszych
programow do 3D, ktorym to programom Maya nie dorownuje do piet, a wszystko
jest w nich proste, latwe i szybkie?
Jesli problem z animacja, moze byc jedna klatka. Wystarczy zglosic do
konkursu na "Grafike miesiaca". Osobiscie podejmuje sie zalatwic nagrode,
ktora bedzie proporcjonalna do fotorealizmu dziela.
>Poza tym sa tez Polacy , ktorych animacje sa pokazywane na Imaginie
>(akurat nazwisk nie pamietam , ale do niedzieli odzyskam kasete z
>Imagina99 , wiec bede mogl cos wiecej napisac) , wiec chyba to tez cos
>znaczy.
W konkursie Eurowizji tez startujemy :-) "Nie wazny jest wynik, liczy sie
miejsce". Nagrod cos nie ma, wyroznien tez, wiec jesli nawet zwyciezcy robia
rzeczy nie najwyzszego lotu, to z tego wynika, za nasi robia rzeczy gorsze.
Moze przesadzam, ale do dobrego samopoczucia powinno byc nam wszystkim
daleko.
>>:-) Znasz jakas, w ktorej kurzy sie Maya?
>>Ja znam :-)))
>Ja tez znam -))
Czyli wszystko da sie zrobic :-) I to jest puenta tego, czy lepiej stosowac
LW, MAX-a czy Maye. Jak komus cos nie lezy albo lubi cos innego, dlugo
minie, zanim nabierze choc odrobiny obiektywizmu (znam to z autopsji).
>>Pierwszy lepszy z brzegu temat: pisklak wykluwajacy sie z gniazda. Mokre,
>Wiem , ze sie czepiam , ale zazwyczaj piskle wykluwa sie z jaja -))
Fakt :-) Pisklak wykluwajacy sie z gniazda moglby byc zbyt duzym wyzwaniem
:-)))
>>Zreszta temat jest obojetny - chodzi o to, zeby efekt byl
fotorealistyczny.
>Czemu od razu wszystko ma byc fotorealistyczne??
>Wedlug mnie dobra animacje poznaje sie po :
>1. scenariuszu - via filmy z Imaginy99 : o kameleonie i pingwinkach
>2. wykonaniu i wcale nie musi byc fotorealizm , nawet drugi czy trzeci
>plan moga byc szczatkowe.
Zgadzam sie calkowicie i bez dwoch zdan. Dobra animacje mozna wykonac na
POV-Rayu czy czymkolwiek innym i moze sie ona skladac tylko z podloza i
kuleczki (ot, kolejne wyzwanie). Tylko ze jakosc programow do grafiki i
animacji 3D ocenia sie glownie w kontekscie uzyskania fotorealistycznego
obrazu i realistycznego ruchu. Jak latwo zauwazyc, na programie, ktory to
umozliwia, mozna zrobic animacje z podlozem i kuleczka, podczas gdy w druga
strone jakby to nie dzialo :-)
Tolaris wrote in message <37bdde12...@news.onet.pl>...
>Wiem.. ale wtedy ktos by sie mogl zaczac czepiac ze
>sztucznie zanizam cene... ;> A juz Inspire+Messiah to dla
>mnie troche nieporozumienie -- z jednej strony zaawansowany
>modul do animacji, z drugiej program okrojony z wiekszosci
>'powaznych' funkcji...
No, nie bylbym tak calkowicie przekonany :-)
Aster s.c. wrote in message <37BDF23C...@aster.pl>...
>> Jest taka animacyjka przedstawiajaca tancerke a'la dziecko Posera, za to
>> ubrana w sukienke. Sukienka zachowuje sie momentami nieco sztucznie (choc
>> licho wie, jak przy tych wigibasach by sie zachowala prawdziwa sukienka),
>> ale nie widzialem nic podobnego w zadnym innym programie. Nawet nic
>> zblizonego jakoscia.
>A na Max'ie i Cloth Reyes zrobiono wirtualną prezentację mody ;))
Wiem, widzialem, sam nawet o tym pisalem. Tym niemniej wyzej stoi jak byk:
"nie widzialem nic podobnego w zadnym innym programie. Nawet nic zblizonego
jakoscia."
:-)
>Praktycznie wszystkie programy są teraz pisane przy stosowaniu metody
>objektowej a więc modułowej. Nie ma znaczenia czy to jest MEL czy C++ czy
>Pascal.
Konstrukcja jezyka ma mniej do rzeczy (choc trudno mi wyobrazic sobie zycie
bez obiektow) niz rzeczywisty dostep do jadra programu poprzez sensowny
interfejs.
>Teraz podważasz umiejętności wszytkich polskich grafików. A ja nawet nie
myślę
>ale wiem, że to krzywdząca opinia i problem leży w kasie i czasie.
>(Trzeba mieć jedno by mieć drugie)
Oceniam wyniki pracy, a nie srodki i checi, tym bardziej, ze sa jeszcze
amatorzy, dla ktorych obie kwestie nie graja roli. Kto ma oceniac, jak nie
dziennikarz? Wiec wystawiam ocene (globalna): mierna. Tfu, dopuszczajaca (do
emisji :-))) ).
>No dobra. Ale przecież właśnie o tym mówię.
>Czy w Polsce kręcą jakieś takie filmy ? Nie.
>Nawet tak ogromny budżet jak miał "Ogniem i Mieczem" tylko w jakichś
>śmiesznych promilach poszedł na grafikę komputerową
>Wcześniej jeszcze Killerów i... kicha nic więcej
I wlasnie dlatego napisalem, ze aby w pelni docenic Maye, nalezy zrealizowac
duzy projekt, co w Polsce jest praktycznie nierealne i nie wrozy Mayi
wiekszej kariery. Chyba, ze ktos kiedys wreszcie udowodni, ze mozna szybko i
dobrze :-)))
>To nie optymizm. Widzę jakie ludzie mają zdolności jak szybko się
>uczą oraz zapał, motywację - jakiej na Zachodzie ciężko
>uświadczyć - a to jest bardzo ważne.
Ludzie sa ludzmi - wszedzie sa tacy sami (o ile poziom cywilizacyjny jest
zblizony). Bym sie nie doszukiwal w Polakach jakis znamion szczegolnej
laskawosci Boga. To nie ta grupa :-)
>No gdyby tak było to wątpię byście utrzymali swoją gazetę :))
To byl dowod przez sprowadzenie do sprzecznosci.
>Coś to dobre określenie. Przemysłowy skaner się nie nadaje.
>Jeden z nielicznych, który by był przydatny kosztuje 240 000 $
>i tego nikt w Polsce nie ma.
Nie wiem, nie probowalem. To byla luzna sugestia, zeby sprobowac sprawdzic
cos, czego raczej nie probowano sprawdzac (przynajmniej nic na ten temat do
mnie nie doszlo).
>Owszem nie zmienimy. Ale chyba nie po to teraz gadamy by zmieniać
>rzeczywistość.
>A co do mocap to nie rozumiem sarkazmu. Nikt nie zrobi ani dobrych
>ruchów postaci, ani mimiki twarzy bez tego.
>No chyba, że jak ktoś tu żartował poleci się wg zasady piksel po
pikselu...;((
Owszem, mocap jest potrzebny, ale to przeciez urzadzenia dostepne, ktore
mozna kupic, wypozyczyc itp. Rozmyslnie odwrocilem problem: to nie brak
systemow mocap powoduje, ze nie ma animacji. To brak rynku, zapotrzebowania,
checi - wszystkiego.
>Widziałem Matrix. Hmmm.. o jakich efektach mowa ?
>Był tam raptem jeden kawałek VR, też zresztą typu "martwa natura",
>reszta to filmowane kawałki podrasowane kompozycjami 2D.
>A już scena przedostania się "ośmiornicy" do statku jest na
>żenującym poziomie !
Wszystko mozna zrobic lepiej. Te osmiorniczki mi sie rowniez specjalnie nie
podobaly, za to zdjecie przedstawiajace noworodka w rozowawej kuli plynu -
jak najbardziej.
>Wymodelowanie pisklaka, jajka, animacja z co najmniej 1 min = 60 sekund.
>Proszę o budżet 1 mln $ trzy miesiące czasu i sprawa załatwiona. ;))
A gdziez to optymizm sie podzial? Chec wykazania sie? Zrob taka animacje, ja
zrobie z Toba wywiad, pogadamy jak to robiles. Po to jest GFX, zeby zdolnym
ludziom robic reklame, zeby nastepnie zdolni ludzie mogli pojsc do firmy X i
poprosic o Y pieniedzy. I je dostac. Czas - dowolny.
>Wiem.. ale wtedy ktos by sie mogl zaczac czepiac ze
>sztucznie zanizam cene... ;> A juz Inspire+Messiah to dla
>mnie troche nieporozumienie -- z jednej strony zaawansowany
>modul do animacji, z drugiej program okrojony z wiekszosci
>'powaznych' funkcji...
>
Nie. Przeciez to czego glownie nie ma Inspire to kosci i IK , wiec
Messiah jest doskonalym uzupelnieniem Inspire3D.
A mi sie przypomnialo , ze Inspire edukacyjny kosztuje kolo 280$ ,
wiec mamy extremalne oszczednosci : 280$ + 395$ = 675$ -))))
Poza tym do LW6 Messiah nie bedzie chyba az takim udogodnieniem (jak
dla LW5.6) , bo w nowej wersji tez bardzo poprawili kosci , IK/FK.
BTW. Darren Thompson podal pare dni temu na LWNG (ale potwierdzic
oczywiscie nie chcial -)) , ze LW6 bedzie mialo wbudowany system
czasteczek inni nis PS lite.
>On Fri, 20 Aug 1999 23:13:38 GMT,
>tolaris@*dragoons.mil.dk_by*geocities.com (Tolaris) wrote:
>
>>Wiem.. ale wtedy ktos by sie mogl zaczac czepiac ze
>>sztucznie zanizam cene... ;> A juz Inspire+Messiah to dla
>>mnie troche nieporozumienie -- z jednej strony zaawansowany
>>modul do animacji, z drugiej program okrojony z wiekszosci
>>'powaznych' funkcji...
>>
>Nie. Przeciez to czego glownie nie ma Inspire to kosci i IK , wiec
>Messiah jest doskonalym uzupelnieniem Inspire3D.
--
Jest tam tez ograniczenie rozdzielczosci renderowanej
animacji do 64ox48o..a dostep do niektore funkcji z poziomu
GUI zostal zablokowany? pamietam szum jaki sie zobil swego
czasu, gdy okazalo sie ze Inspire czyta i renderuje bez
problemu sceny zwyklego LW, wykorzystujace wlasnie owe
zablokowane funkcje..
>BTW. Darren Thompson podal pare dni temu na LWNG (ale potwierdzic
>oczywiscie nie chcial -)) , ze LW6 bedzie mialo wbudowany system
>czasteczek inni nis PS lite.
--
Musialem to przegapic.. widzialem tylko jego odpowiedz na
newsach ze w L[6] bedzie system czastek, co ktos z miejsca
skomentowal, ze w LW5.5 tez taki byl.. ;>
Tolaris
--
just before he died, he said:
"How did he dissappear like that ?" [About a hostile warrior with
a ring of invisibility and two attacks per round.]
>Witam,
>
>>Ejze.. nie pytalem przeciez o to, co sadzisz o opisanych na
>>stronie www mozliwosciach modulu, ale o to, czego wg ciebie
>>mu brakuje do 'profesjonalizmu na poziomie Mayi'.konkretnie.
>
>Tak naprawde o tym, co Messiah potrafi, bede w stanie sie wypowiedziec
>wtedy, gdy program bedzie do obejrzenia bezposrednio, a nie na podstawie
>informacji ze stron WWW. Z tego, co pisza, nie wynika, by mozna bylo sie
>czyms specjalnie ekscytowac. [..]
>Wychodze z prostego zalozenia, ze jesli pojawia sie jakis modul do
>jakiegos programu, to do zachwytow moze mnie sklonic jedynie jakosciowy skok
>w pracy grafika, a nie fakt realizacji rzeczy, ktore od dawna sa znane i
>stosowane. W ten wlasnie sposob odbieram modul Maya Paint. Czy Messiah
>rzeczywiscie daje podobny skok jakosciowy w pracy? Na razie na to nie
>wyglada.
--
Ehh, no to w tym momencie mowimy o dwoch roznych rzeczach --
nie oczekuje od ciebie hurraoptymizmu i skokow pod sufit. ;>
Po prostu dziwi mnie, ze produkt posiadajacy wszelkie cechy
profesjonalnego produktu okreslasz jako cos miernego..
Oczywiscie, mozna by to probowac uzasadnic argumentem, ze
podobne funkcje spelniaja programy konkurencyjne.. tylko ze
w tym momencie rodzi sie pytanie: co w takim razie powoduje
ze owych pozostalych produktow nie uznajemy za rownie
mierne? Wspominasz 'rewelacyjny' Maya Paint -- czy bez
niego Maya jest przecietnym pakietem do animacji, niewartym
zachwytow? a jesli nie, to jakie jej standardowe funkcje
powoduja ze jest ona 'profesjonalna' w odroznieniu od
'miernej' konkurencji?..
>[..]
>tak sie sklada, ze przez komputer, ktory stoi obok mnie przewinely sie
>oryginaly Mayi, MAX-a, LightWave'a, Reala, Animation Mastera i paru innych
>programow i o nich jestem w stanie cos powiedziec, widzac jak pracuja na
>nich inni lub meczac sie z softem samemu. Tymczasem nowy modul animacji do
>LW znam jak na razie wylacznie z opowiesci osob, ktore go nie widzialy
--
Naprawde nietrudno jest odszukac relacje osob, ktore
widzialy ten modul w dzialaniu na Siggraph.. i nie byli to
bynajmniej wylacznie uzytkownicy LW.. ;>
>i ze
>stron WWW, na ktorych nic nie ma.
--
To akurat w szybkim tempie staje sie nieprawda... ;>
proponuje sprawdzic strone jeszcze raz, zostalo tam
zamieszczone troche wiecej danych i przykladow..
http://www.stationxstudios.com/html/m/m_speed.html
http://www.stationxstudios.com/html/m/m_ease.html
>>Znalezienie dodatkowych, znacznie obszerniejszych informacji
>>na temat modulu nie jest trudne.. wystarczy chocby przejrzec
>>Dejanews...
>
>
>Za jedyne wiarygodne zrodlo informacji uznaje producenta.
--
Dokladnie o tym przeciez mowie?.. W chwili obecnej producent
modulu aktywnie udziela sie na grupach dyskusyjnych,
odpowiadajac na pytania i wyjasniajac watpliwosci
uzytkownikow...
>W materialach
>prasowych dotyczacych np. Photoshopa malo mnie obchodza wstawki z
>wypowiedziami pana XY, [..] Podobnie jak pierwsze reakcje ludzi, ktorzy
>na dany produkt czekali jak na zmilowanie, a ci wlasnie przewazaja w
>pierwszych miesiacach od wprowadzenia produktu na rynek.
--
Akurat w przypadku Messiah zalozenie to nie bardzo sie
sprawdza, gdyz projekt utrzymywany byl w tajemnicy..[firma
opracowala ten modul na wlasne potrzeby] Po raz pierwszy
uslyszano o nim na tegorocznym Siggraph; i, o ile wypowiedzi
pana XY w materialach prasowych traktuje z podobnym
szacunkiem jak ty, to juz zainteresowanie ludzi z branzy,
takze tych nieuzywajacych LW ma dla mnie nieco inna wage...
>>Z oficjalnych wypowiedzi firmy na newsach i grupach
>>dyskusyjnych? Od dystrybutorow?
>
>
>Oficjalne sa materialy prasowe i cenniki producenta. Wszystkie inne
>wypowiedzi na listach itp. sa nieoficjalne, niezaleznie od tego, co ludziska
>na nich wypisuja. Maja taka wage, jakbys spotkal faceta z NewTeka na ulicy i
>sie go zapytal: "Ty, stary, ile bedzie kosztowal LW?". "A, wiesz, 2000
>USD!".
--
Hmm.. a co jesli tym 'facetami z Newteka' sa dyrektorzy
firmy, ktorzy wiedza ze nie moga obie pozwolic na wciskanie
ludziom glupot, bo straca wszelka wiarygodnosc jaka zdolali
sobie do tej pory wypracowac?
To zreszta troche bezcelowy spor -- program jest w tej
chwili do kupienia, po cenie takiej, jaka zapowiedzial
producent..
>Dyskusja stanela na takim poziomie, ze mam wrazenie,
>iz wszystkim sie wydaje, ze uwazam, ze [co za styl! ;-)] tylko Maya nadaje
>sie do pracy.
--
Przyznasz chyba ze wypowiedzi w stylu, 'jesli ktos chce
uzyskac profesjonalne efekty w najszybszy i najwygodniejszy
sposob, w zasadzie ma tylko jeden wybor' czy 'ze wszystkich
grafik ktore ogladam jedynie te wykonane przy pomocy pakietu
X wzbudzaja moje zainteresowanie' daja solidna podstawe do
takich wyobrazen? ;>
>Skad jednak bierze sie
>potrzeba dowartosciowania, ze wydajac 2000 USD na LW ma sie to samo (a nawet
>lepiej, bo taniej) co wydajac 7000 USD na Maye - nie wiem i nawet nie chce
>sie dowiedziec, bo to neverending story.
--
Przypuszczam ze u zrodel lezy po prostu ludzka ciekawosc --
'co do licha ma tak specjalnego Maya, ze kosztuje az takie
ciezkie pieniadze?' I przyznam sie ze nie znam odpowiedzi
na to pytanie; na pewno jest to swietny pakiet, z wieloma
zaawansowanymi funkcjami itpd..ale nie znalazlem w nim nic
az tak fascynujacego, by uzasadnic podobna roznice w cenie..
..a od tego juz oczywiscie krok do uogolnien -- 'Maya nie
jest az tak rewelacyjna -> wlasciwie to ona niewiele sie
rozni od pakietu Y na ktorym ja pracuje -> w zasadzie to
jest nawet gorsza, bo drozsza' Osobiscie staram sie nie
uogolniac w ten sposob, ale rozumiem jak mozna do tego
dojsc.. ;>
>>No to w tym momencie moge powiedziec to samo co napisalem
>>niedawno Arkowi: jak w takim razie mozesz autorytatywnie
>>wypowiadac sie o wyzszosci danego programu nad wszystkimi
>>innymi pakietami 3d..jesli tak naprawde nie znasz mozliwosci
>>konkurencji? I czy twoja postawa rozni sie wiele od tej
>>prezentowanej przez 'fanatykow' z ktorych dopiero co sobie
>>pokpiwales?..
>
>Nie chce mi sie w tym miejscu robic porownania LW i Mayi, ale mam wrazenie,
>ze mnie chyba do tego sprowokowales, wiec w ktorym momencie cos sie zapewne
>z tego urodzi.
--
Akurat chodzilo mi bardziej o to, ze trudno jest mi z
calkowita powaga traktowac wypowiedz z rodzaju "uwazam ze
pakiet X jest zdecydowanie najlepszy do /wszystkiego/" jesli
osoba wyglaszajaca go przyznaje, ze ma nikle pojecie jak te
same funkcje realizowane sa przez pakiet Y czy Z.. ale
mniejsza z tym.. ;>
>Na dzien dzisiejszy sprawa dla mnie wyglada w sposob
>nastepujacy: to Maya byla wykorzystywana przez Lucasa do produkcji pierwszej
>czesci "Gwiezdnych wojen", a nie LW, mimo ze to Maya byla produktem wowczas
>swiezym na rynku. Gdziez do licha podzialo sie uznanie Lucasa i ludzi z ILM
>dla renomowanego, dajacego to samo za tansze pieniadze, znanego od chyba juz
>lat kilkunastu LightWave'a?
--
Animacja postaci jest [a przynajmniej byla do tej pory]
slaba strona LW..jest trudna, i wymaga duzych nakladow czasu
i pracy by osiagnac dobre efekty; nie jest to zaden sekret.
Dlatego absolutnie nie dziwi mnie decyzja ILM by do tego
celu wykorzystac Maye -- ostatecznie zostala ona stworzona
wlasnie z mysla o animacji postaci?.. Natomiast dziwi mnie
konkluzja, ze skoro Maya jest najlepszym pakietem do tego
rodzaju animacji, to tym samym jest tez najlepsza do kazdej
pracy...
>Przeciez tam sa chyba najlepsi fachowcy i ich
>zdania warto chyba sluchac? Jak to sie dzieje, ze przy produkcji "Titanica"
>LW wykorzystano do... modelowania (niektorych prostszych obiektow) i jednej
>animacji, nota bene wystepujacej w filmie - chyba dla bezpieczenstwa - na
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
>ekranie monitora?
--
Odwracajac twoj argument -- jak to sie stalo, ze LW w ogole
zostal wykorzystany do produkcji "Titanica" jesli producenci
mieli dostep do pakietow zdecydowanie lepszych w kazdej
dziedzinie?..
btw, podkreslony fragment naprawde mogles sobie darowac.. ;>
>Porownaj sobie najlepsze produkcje majacego kilkanascie
>lat LW z majaca 1.5 roku Maya. Wtedy bedziesz wiedzial, dlaczego uwazam Maye
>za produkt dajacy grafikom najwieksza swobode tworcza.
--
Powiedz mi moze najpierw, co uwazasz za 'najlepsze produkcje
LW'? bo podejrzewam ze przez kilkanascie lat nazbieralo sie
tego troche.. :>
Problem polega na tym, ze w przypadku wielu produkcji nie
sposob jest stwierdzic na jakim oprogramowaniu zostaly one
wykonane.. spora ilosc studiow wykorzystuje w swej pracy
rozne pakiety -- konia z rzedem temu, kto na podstawie
finalnego 'produktu' i 'listy plac' potrafi okreslic, ktore
elementy zostaly wykonane przez kogo, i w jakim programie..
zwlaszcza gdy pracowali nad tym profesjonalisci.
Zeby nie szukac daleko przykladu -- potrafisz z cala
odpowiedzialnoscia stwierdzic, ze ILM ktory dysponuje
[miedzy innymi..] licencjami zarowno na Maye jak i LW _nie_
wykorzystal w najmniejszym stopniu tego drugiego przy
produkcji "The Phantom Menace"?.. Potrafisz ogladajac ten
film wskazac, ktore konkretnie fragmenty zostaly wykonane
przy pomocy Mayi? oczywiscie wylacznie na podstawie jakosci
efektu, bez wykorzystywania dodatkowych zrodel informacji
takich jak wypowiedzi grafikow ktorzy pracowali nad filmem..
;>
>Darujmy sobie te dywagacje pozostajac przy neutralnym stwierdzeniu, ze do
>roznych zastosowan stosuje sie rozne programy pozwalajace w rozny sposob
>odwzorowac swiat. Za rozna cene.
--
A z tym sie akurat zgodze w 1oo%...
Tolaris
--
just before he died, he said:
"We're HOW close to a super nova ???"
Ponieważ podawanej przez Ciebie nie widziałem nie wypowiem się.
> Konstrukcja jezyka ma mniej do rzeczy (choc trudno mi wyobrazic sobie zycie
> bez obiektow) niz rzeczywisty dostep do jadra programu poprzez sensowny
> interfejs.
Za głęboko wchodzimy. Nie siedzimy w projekcie od strony programistycznej
by się wypowiadać akurat na ten temat. Ten zna tylko garstka ludzi i to tylko
ze swojego podwórka.
> Oceniam wyniki pracy, a nie srodki i checi, tym bardziej, ze sa jeszcze
> amatorzy, dla ktorych obie kwestie nie graja roli. Kto ma oceniac, jak nie
> dziennikarz? Wiec wystawiam ocene (globalna): mierna. Tfu, dopuszczajaca (do
> emisji :-))) ).
To wg mnie źle oceniasz gdyż tych spraw nie można w tym przypadku od siebie
oddzielać bowiem kwestia tego jakie sceny serwują nam graficy z Zachodu
i z Polski zależy właśnie przede wszystkim od szmalu i zleceń, a nie od
używanego softu i umiejętności lub ich braku.
A amatorzy czy raczej pasjonaci ? A cóż oni mogą zrobić gdy na Zachodzie średni
czas produkcji dla grafika wychodzi 1 sekundę na miesiąc !?!?
Musieliby być jakimiś cudotwórcami, nie mówiąc już o tym, że zanim skończyliby
choćby minutową animkę w grafice 3D przeminęłyby całe epoki (5 lat) i to
co pięć lat temu było super-hiper na koniec byłoby banałem...
Oczywiście upraszczam sprawę i może przesadzam z tym okresem, ale istotę
problemu
to oddaje.
> I wlasnie dlatego napisalem, ze aby w pelni docenic Maye, nalezy zrealizowac
> duzy projekt, co w Polsce jest praktycznie nierealne i nie wrozy Mayi
> wiekszej kariery. Chyba, ze ktos kiedys wreszcie udowodni, ze mozna szybko i
> dobrze :-)))
No to tym bardziej jaki jest sens uczenia się May'i skoro nie ma w Polsce przed
nią przyszłości ?
Po co się uczyć pilotarzu - nawet niech Ci będzie - Concorde'a gdy jedynymi
dostępnymi miejscami pracy będą te przy pilotowaniu sterowca lub motolotni ? ;))
> Ludzie sa ludzmi - wszedzie sa tacy sami (o ile poziom cywilizacyjny jest
> zblizony). Bym sie nie doszukiwal w Polakach jakis znamion szczegolnej
> laskawosci Boga. To nie ta grupa :-)
Ale nie jest zbliżony. Nasz bardzo odstaje od tamtego i dlatego zapału i chęci
jest u nas o całe neony większy niż tam.
> Nie wiem, nie probowalem. To byla luzna sugestia, zeby sprobowac sprawdzic
> cos, czego raczej nie probowano sprawdzac (przynajmniej nic na ten temat do
> mnie nie doszlo).
No wiesz - trudno próbować skanować człowiak skanerem, którego zakres pozwala
na włożenie rzeczy o rozmiarach mniejszych niż ludzka głowa ;)))
> Owszem, mocap jest potrzebny, ale to przeciez urzadzenia dostepne, ktore
> mozna kupic, wypozyczyc itp. Rozmyslnie odwrocilem problem: to nie brak
> systemow mocap powoduje, ze nie ma animacji. To brak rynku, zapotrzebowania,
> checi - wszystkiego.
Hehehe - od kogo!?
Polska? Zwariował Pan! Nie wypożyczamy!
Rozmowa konkretna i ostateczna.
A kupno - 100 000 $ do ruchy ciała
20 000 $ do ruchu dłoni
80 000 $ do mimiki twarzy.
plus soft, komputery.
Niby nie dużo a jednak... :((
> Wszystko mozna zrobic lepiej. Te osmiorniczki mi sie rowniez specjalnie nie
> podobaly, za to zdjecie przedstawiajace noworodka w rozowawej kuli plynu -
> jak najbardziej.
Ale to nie było realistyczne. Znowu pokazano coś do czego NIE ma odniesienia
w rzeczywistości. Trudno więc o poczucie dyskonfortu pomiędzy doświaczeniem,
szablonem zapisanym w ludzkiej pamięci a tym co aktualnie widać.
> A gdziez to optymizm sie podzial? Chec wykazania sie? Zrob taka animacje, ja
> zrobie z Toba wywiad, pogadamy jak to robiles. Po to jest GFX, zeby zdolnym
> ludziom robic reklame, zeby nastepnie zdolni ludzie mogli pojsc do firmy X i
> poprosic o Y pieniedzy. I je dostac. Czas - dowolny.
A gdzież tu był pesymizm? Po prostu podliczyłem koszty takiej zabawy.
Co do zdolnych ludzi i forsy to bądźmy realistami.
Ich zdolność nie ma największego znaczenia przy "proszeniu" o pieniądze.
Nie dostaną złamanego grosza nawet gdyby zdobyli Oskary za efekty.
Ani prywatnych (ileż to lat chodzono za forsą na "Ogniem i Mieczem" choć
sukces był gwarantowany !?) ani od Agencji ani od żadnej telewizji bo
liczą się tylko i wyłącznie układy oraz kumoterstwo. A tych młodzież,
która praktycznie wyłącznie reprezentuje grafikę 3D, nie ma żadnych.
Starsze pokolenie zaś, nie tylko nie ma kompletnie żadnego interesu w promowaniu
tej techniki (nie zarobią nic na tym), ale też pewnie odbiera to jako zagrożenie
ich pozycji. Tym bardziej, że Ci młodzi ludzie są osobami "z zewnątrz" spoza
"środowiska"... Środowiska, które już dziś rozpaczliwie rozszarpuje między sobą
te resztki z kasy. I oni mieliby dopuścić do tego przykrótkiego koryta jeszcze
innych ?
Dlaczego Zodiak wydawał kasę na jakieś bzdety typu prawdziwe orle pióra,
zamiast opłacić za tą forsę jakieś studio, które by mu zrobiło jakieś ciekawe
smaczki
w filmie ? Albo dlaczego nie dał zaliczki jakiemuś polskiemu studiu, które
by kupiło skaner i nagrywarkę do filmów i mogło potem oferować swoje usługi,
tylko grzał do Anglii i tam przepłacał !? Dla mnie to skandal.
Dlatego też uważam, że jeśli środowisko grafików 3D się jakoś nie zintegruje,
nie weźmie do kupy i czegoś samemu nie wydzierga to nadal nie będzie
kto miał kogo ciągnąć do góry (tak jak się to dzieje teraz na Zachodzie)
ani lansować ani promować, a kasę nadal będą dzielić ludzie spoza
nas i... poza nami.
A potem ?
A potem znowu pójdziemy na jakieś "przełomowe" dzieło typu Sratmix
i będziemy mogli podziwiać produkcję, która równie dobrze mogłaby powstać
w Pipidówie Małej, a mimo to... znowu powstała - za wielokrotnie większy
szmal - w jakimś Pixar'ze lub ILM... :(((((((
Pozdrawiam
Arek
Tolaris wrote in message <37c1b988...@news.onet.pl>...
>Jest tam tez ograniczenie rozdzielczosci renderowanej
>animacji do 64ox48o.
Zdaje sie, ze przy renderowaniu jednej klatki takiego ograniczenia nie ma.
Wiec...
Tolaris wrote in message <37c2b9df...@news.onet.pl>...
>Ehh, no to w tym momencie mowimy o dwoch roznych rzeczach --
>nie oczekuje od ciebie hurraoptymizmu i skokow pod sufit. ;>
>Po prostu dziwi mnie, ze produkt posiadajacy wszelkie cechy
>profesjonalnego produktu okreslasz jako cos miernego..
Poniewaz ze schizofrenia nigdy nic nie wiadomo, przejrzalem ostatnie moje
listy na grupe. Ufff. Nie mam schizofrenii, a nawet w ferworze dyskusji nie
popelnilem przypadkowej gafy. Zatem: w ktorym miejscu okreslilem Messiah
jako cos miernego? Pisalem wyraznie: nie ma sie czym ekscytowac na podstawie
ogolnych wiadomosci dostepnych w sieci. Podobne systemy sa dawno dostepne na
innych programach. Poczekamy, zobaczymy, porownamy z takim Character Studio,
porownamy z Maya. Gdzie tu okreslenie, ze produkt jest mierny? A co,
powieniem piac z zachwytu, ze wreszcie bedzie jakas szansa zobaczyc ciekawa
animacje na LW?
>zachwytow? a jesli nie, to jakie jej standardowe funkcje
>powoduja ze jest ona 'profesjonalna' w odroznieniu od
>'miernej' konkurencji?..
Jest jedna taka (globalna) cecha: elastycznosc. Czego oczekujesz, ze Ci
zrobie teraz porownanie, ze w LW jest 123 narzedzi do wyginania, w MAX-ie
124 i nie trzeba skakac miedzy modulami, a w Mayi 53, za to do wszystkiego?
Usiadz do programu, poczytaj instrukcje, pobaw sie jednym i drugim i sam
ocen, na czym Ci sie lepiej pracuje. Sorry, nie mam ochoty wklepywac
rozbudowanego porownania, tym bardziej, ze jego przygotowanie by chwile
zajelo. Na oko z miesiac.
>To akurat w szybkim tempie staje sie nieprawda... ;>
>proponuje sprawdzic strone jeszcze raz, zostalo tam
>zamieszczone troche wiecej danych i przykladow..
>
>http://www.stationxstudios.com/html/m/m_speed.html
>http://www.stationxstudios.com/html/m/m_ease.html
Kochani, ja naprawde zagladam na te strony - i to od czasu SIGGRAPH-u... :-)
>opracowala ten modul na wlasne potrzeby] Po raz pierwszy
>uslyszano o nim na tegorocznym Siggraph; i, o ile wypowiedzi
>pana XY w materialach prasowych traktuje z podobnym
>szacunkiem jak ty, to juz zainteresowanie ludzi z branzy,
>takze tych nieuzywajacych LW ma dla mnie nieco inna wage...
To fakt, zatem trzeba poczekac, zeby moc pakiet ocenic. Co tez sugerowalem.
>Hmm.. a co jesli tym 'facetami z Newteka' sa dyrektorzy
>firmy, ktorzy wiedza ze nie moga obie pozwolic na wciskanie
>ludziom glupot, bo straca wszelka wiarygodnosc jaka zdolali
>sobie do tej pory wypracowac?
Tez bylbym ostrozny. Powaznie, nie na przekor. Bylo tyle pieknych zapowiedzi
robionych przez prezesow... Amigowcy, podajcie koledze pare przykladow :-)))
>Przyznasz chyba ze wypowiedzi w stylu, 'jesli ktos chce
>uzyskac profesjonalne efekty w najszybszy i najwygodniejszy
>sposob, w zasadzie ma tylko jeden wybor' czy 'ze wszystkich
>grafik ktore ogladam jedynie te wykonane przy pomocy pakietu
>X wzbudzaja moje zainteresowanie' daja solidna podstawe do
>takich wyobrazen? ;>
Alez to zdanie jest jak najbardziej prawdziwe! Godzac sie na tansze
narzedzia godzimy sie jednoczesnie na mniej profesjonalny poziom pracy. Co w
tym zdroznego? Osobiscie podoba mi sie na przyklad BMRT - darmowy (w
wiekszosci przypadkow). W zadnym razie nie wycofuje sie jednak z cytowanego
zdania, moze jedynie warto byloby je uzupelnic o SI.
>>Nie chce mi sie w tym miejscu robic porownania LW i Mayi, ale mam
wrazenie,
>>ze mnie chyba do tego sprowokowales, wiec w ktorym momencie cos sie
zapewne
>>z tego urodzi.
>--
>Akurat chodzilo mi bardziej o to, ze trudno jest mi z
>calkowita powaga traktowac wypowiedz z rodzaju "uwazam ze
>pakiet X jest zdecydowanie najlepszy do /wszystkiego/" jesli
>osoba wyglaszajaca go przyznaje, ze ma nikle pojecie jak te
>same funkcje realizowane sa przez pakiet Y czy Z.. ale
>mniejsza z tym.. ;>
Okidoki (ze zacytuje z "Matrixa"). Jakie zatem Ty masz predyspozycje do
tego, zeby wypowiadac sie o Mayi? Co w niej zrobiles? Ile czasu spedziles na
szkoleniu, cwiczeniach itp.? Mozna zobaczyc gdzies Twoja animacje?
Takie wypowiedzi jak Twoja sa delikatnie mowiac irytujace. Sprowadzaja
dyskusje do nikad, bo jakos nie znam nikogo, kto by znal jednakowo dobrze (i
uzywal) LW, SI, MAX-a, Maye i pare innych drobiazgow. Oceniam pakiet z
punktu widzenia osoby z zewnatrz, ktora cokolwiek sie zna na temacie.
Patrze, jak wyglada przygotowanie projektu w roznych programach, jakie sa
tego wyniki, w jakim czasie i ile rozszerzen trzeba kupic, zeby cos
zobaczyc. Patrze, kto do czego pakietu uzywa. Na tej podstawie, oraz
wlasnych doswiadczen, wydaje ocene. Mam wrazenie, ze dosc wiarygodna, co
chyba niektorych moze bolec.
>Animacja postaci jest [a przynajmniej byla do tej pory]
>slaba strona LW..jest trudna, i wymaga duzych nakladow czasu
>i pracy by osiagnac dobre efekty; nie jest to zaden sekret.
>Dlatego absolutnie nie dziwi mnie decyzja ILM by do tego
>celu wykorzystac Maye -- ostatecznie zostala ona stworzona
>wlasnie z mysla o animacji postaci?.. Natomiast dziwi mnie
>konkluzja, ze skoro Maya jest najlepszym pakietem do tego
>rodzaju animacji, to tym samym jest tez najlepsza do kazdej
>pracy...
Alez bzdura! Kto to napisal? Napisalem wyraznie: ze jest to program
pozwalajacy na uzyskanie najwyzszego obecnie poziomu realizmu obrazu i
animacji. Zaraz obok bylo o dobieraniu narzedzi do potrzeb itp. itd. - nie
chce mi sie tego ponownie walkowac. Jakies problemy z czytaniem??? ;-)
>Odwracajac twoj argument -- jak to sie stalo, ze LW w ogole
>zostal wykorzystany do produkcji "Titanica" jesli producenci
>mieli dostep do pakietow zdecydowanie lepszych w kazdej
>dziedzinie?..
Moze tez gdzies byl jakis milosnik LW, moze NewTek chcial sie troche
wykazac? :-) W kazdym razie w zbyt wielu miejscach "Titanica" LW nie widac,
za to reklamy NewTeka z "Titanikiem" - tak.
>Zeby nie szukac daleko przykladu -- potrafisz z cala
>odpowiedzialnoscia stwierdzic, ze ILM ktory dysponuje
>[miedzy innymi..] licencjami zarowno na Maye jak i LW _nie_
>wykorzystal w najmniejszym stopniu tego drugiego przy
>produkcji "The Phantom Menace"?.. Potrafisz ogladajac ten
>film wskazac, ktore konkretnie fragmenty zostaly wykonane
>przy pomocy Mayi? oczywiscie wylacznie na podstawie jakosci
>efektu, bez wykorzystywania dodatkowych zrodel informacji
>takich jak wypowiedzi grafikow ktorzy pracowali nad filmem..
Wlasciwie nie potrafie. Choc zaraz... Jesli wywalimy wszystkie animacje
postaci, to moze zostanie cos z LW :-) Za to przy drugiej czesci bedzie
trudniej, bo jest juz Messiah. :-))) Smieje sie, bo nie do tego sprawa sie
sprowadza. Chodzi o to, by uzyskac odpowiedni efekt w jak najkrotszym
czasie. I moim zdaniem, po obejrzeniu wielu programow do 3D, najlepiej
sprawdza sie tu Maya i SI.
Aster s.c. wrote in message <37BEBBBB...@aster.pl>...
>To wg mnie źle oceniasz gdyż tych spraw nie można w tym przypadku od siebie
>oddzielać bowiem kwestia tego jakie sceny serwują nam graficy z Zachodu
>i z Polski zależy właśnie przede wszystkim od szmalu i zleceń, a nie od
>używanego softu i umiejętności lub ich braku.
Co by tlumaczylo brak dobrych produkcji ze strony naszych profesjonalistow
(o ile to nie jest wzajemnie sprzeczne), ale nie ze strony amatorow.
>A amatorzy czy raczej pasjonaci ? A cóż oni mogą zrobić gdy na Zachodzie
średni
>czas produkcji dla grafika wychodzi 1 sekundę na miesiąc !?!?
>Musieliby być jakimiś cudotwórcami, nie mówiąc już o tym, że zanim
skończyliby
>choćby minutową animkę w grafice 3D przeminęłyby całe epoki (5 lat) i to
>co pięć lat temu było super-hiper na koniec byłoby banałem...
To chociaz klateczke...
>No to tym bardziej jaki jest sens uczenia się May'i skoro nie ma w Polsce
przed
>nią przyszłości ?
>Po co się uczyć pilotarzu - nawet niech Ci będzie - Concorde'a gdy jedynymi
>dostępnymi miejscami pracy będą te przy pilotowaniu sterowca lub motolotni
? ;))
W koncu ktos zacznie kiedys robic w Polsce dobre animacje i efekty. Ten, kto
nie bedzie musial sie przez rok uczyc nowego oprogramowania, bedzie pierwszy
w kolejce do kasy. Poza tym ludzie zawsze chca pracowac na tym, co ich
zdaniem najlepsze, a nie na tym, na co ich stac (ale by sie Autodesk i
NewTek ucieszyli, ilu to oni maja w Polsce legalnych uzytkownikow :-))) )
>No wiesz - trudno próbować skanować człowiak skanerem, którego zakres
pozwala
>na włożenie rzeczy o rozmiarach mniejszych niż ludzka głowa ;)))
Jest pare innych rzeczy procz glowy, ktore mozna do takiego skanera wsadzic
(tylko bez skojarzen prosze).
>Hehehe - od kogo!?
>Polska? Zwariował Pan! Nie wypożyczamy!
>Rozmowa konkretna i ostateczna.
>A kupno - 100 000 $ do ruchy ciała
>20 000 $ do ruchu dłoni
>80 000 $ do mimiki twarzy.
>plus soft, komputery.
Bez przesady. To nie jest tani sprzet, ale gdyby ktos faktycznie chcial cos
robic, nie mialby problemow z wypozyczeniem badz kupieniem, tym bardziej, ze
pozniej moglby wypozyczac. W koncu mowimy o poziomie profesjonalistow, a nie
amatorow, ktorzy gdy w Polsce nic nie znajda, siadaja i zalamuja raczki.
>Ale to nie było realistyczne. Znowu pokazano coś do czego NIE ma
odniesienia
>w rzeczywistości. Trudno więc o poczucie dyskonfortu pomiędzy
doświaczeniem,
>szablonem zapisanym w ludzkiej pamięci a tym co aktualnie widać.
Nie wiem, nie pisze sie na ocene. Z mojego punktu widzenia wygladalo to
interesujaca i przekonujaco, choc oczywiscie mozna by dociekac, co tam
swiecilo, ze w tym glutowatym worze bylo cokolwiek widac. Tym niemniej nie
podejmuje sie oceny realizmu po tym, jak Tomek Loboda renderowal w Realu
obracajaca sie soczewke. Wyszly mu nierealistyczne refleksy na stole, wiec
sie chlopak meczyl. Nie poradzil sobie, wiec w rozpaczy wzial prawdziwa
soczewke, odpowiednio oswietlil i...
>w filmie ? Albo dlaczego nie dał zaliczki jakiemuś polskiemu studiu, które
>by kupiło skaner i nagrywarkę do filmów i mogło potem oferować swoje
usługi,
>tylko grzał do Anglii i tam przepłacał !? Dla mnie to skandal.
Bo dobry skaner i naswietlarka kosztuja cos okolo 3 mln dolarow :-)))
>A potem znowu pójdziemy na jakieś "przełomowe" dzieło typu Sratmix
>i będziemy mogli podziwiać produkcję, która równie dobrze mogłaby powstać
>w Pipidówie Małej, a mimo to... znowu powstała - za wielokrotnie większy
>szmal - w jakimś Pixar'ze lub ILM... :(((((((
To sie bierzcie do roboty i nie marudzcie, skoro to takie proste. Zlozcie
sie na wyjazd na Dziki Zachod, pokazcie swoje produkcje (to - zdaje sie -
jest podstawowa ocena mozliwosci ludzi i firm, jaka ta stosuja), a na pewno
Lucas was wszystkich od razu zatrudni, bo gosc tez liczy pieniadze, a tu
podobno taniej i szybciej.
:-)
Troche realizmu...
Przeczytalem caly watek i nie znalazlem odpowiedzi na pytanie ktore
chcialbym zadac, a ktore wlasnie zaczyna sie slowami "Jakie programy"
... poleciliby szanowni profesjonalisci, polprofesjonalisci, amatorzy i inni
wielbiciele tematu czlowiekowi, ktory potrzebuje prostego, ale jednoczesnie
bogatego programu do... poprzestawiania mebli w swoim przyszlym mieszkaniu.
Czy ktos uzywal moze albo ArCon+ i moze podzielic sie wrazeniami? Probowalem
SoftCAD-3D ale jak na moje potrzeby jest zbyt przeladowany podobnie jak
ViaGrafix DesignCAD. Z kolei w programiku pt. Visual Home nie da sie
narysowac nawet scian ktore nie sa do siebie prostopadle.
Pozdrawiam,
Janusz
Użytkownik Zbiechu <zbi...@friko2.onet.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:7p6buu$nga$1...@sunsite.icm.edu.pl...
> Witam panow. (i panie ?)
>
> Mam pytanko:
> Jaki program bedzie najlepszy do tworzenia grafik 3D. Chodzi o efekty,
> cieniowania itp.. (moze Bryce ?, 3dStudio Max ?) Nie znam sie na tym a
chce
> zacząć cos tworzyc.
> Znajomi mowia ze jestem "zdolny graficznie" :-))
>
> Za info dzieki
> Zbiechu
>
>
>O "Maskach" wspominalem w kontekscie osiagniec polskich grafikow. Zdobycia
>nagrody na festiwalu w Berlinie nie da sie nie zauwazyc. Osobiscie niestety
>nie widzialem tej animacji, gdyz autor - choc obiecal - nie podeslal jej do
>redakcji.
Ja widzielem kawalek tej animacji z relacji z Imaginy w C+ i podobala
mi sie.
>No, smialo, gdzie jest taka animacja, panowie specjalisci od najlepszych
>programow do 3D, ktorym to programom Maya nie dorownuje do piet, a wszystko
>jest w nich proste, latwe i szybkie?
Hmmm... czy Ty troche nie przesadzasz? Nitk nie napisal , ze jest cos
lepszego (i przy okazji tanszego) od MAI - chodzilo tylko o to , ze
wedlug niektorych osob , mozna dostac program o troche gorszych
mozliwosciach za o wiele nizsza cene.
>Jesli problem z animacja, moze byc jedna klatka. Wystarczy zglosic do
>konkursu na "Grafike miesiaca". Osobiscie podejmuje sie zalatwic nagrode,
>ktora bedzie proporcjonalna do fotorealizmu dziela.
No to co powiesz o tej ostatniej (bodajze) grafice miesiaca?
[Kawiatura+trawa].
Poza tym nadal sie upierasz , ze programy 3D to tylko fotorealizm. Dla
mnie ten fakt tez jest najwazniejszy , ale rowniez potrafie docenic
inne upodobania - np. manga czy serial Reboot z Poslatu - podoba mi
sie calosc wykonania [scenariusz do niczego] , a do fotorealizmu to mu
brakuje pare lat swietlnych.
>W konkursie Eurowizji tez startujemy :-) "Nie wazny jest wynik, liczy sie
>miejsce". Nagrod cos nie ma, wyroznien tez, wiec jesli nawet zwyciezcy robia
>rzeczy nie najwyzszego lotu, to z tego wynika, za nasi robia rzeczy gorsze.
>Moze przesadzam, ale do dobrego samopoczucia powinno byc nam wszystkim
>daleko.
Co do Eurowizji... W Eurowizji startuja wszyscy jak sie da. Najgorszy
festiwal jaki widzialem. Polacy dawaja tam za ambitne piosenki i
dlatego przegrywamy. Mietek Szczesniak powiedzial w wywiadzie , ze
ludzie na konferencji prasowej mowili mu , ze zaprezentowal swietna
piosenke , ale nie na ten festiwal...
Natomiast co do Imaginy - ja mialem na mysli nie filmy posylane z
Polski na konkurs , ale polskie animacje , ktore zostaly wyroznione
poprzez pokazanie ich w relacji z Imaginy w C+. Acha, ta relacja nie
byla montowana ani w Polsce , ani tez przez Polakow -)))
BTW. Przychodza do Was jakies animacje na konkurs GFX??
>Czyli wszystko da sie zrobic :-) I to jest puenta tego, czy lepiej stosowac
>LW, MAX-a czy Maye. Jak komus cos nie lezy albo lubi cos innego, dlugo
>minie, zanim nabierze choc odrobiny obiektywizmu (znam to z autopsji).
Pelna racja.
Przecież to nie malunek!
> W koncu ktos zacznie kiedys robic w Polsce dobre animacje i efekty. Ten, kto
> nie bedzie musial sie przez rok uczyc nowego oprogramowania, bedzie pierwszy
[..]
Owszem.
Ale znowu zrobiłeś założenie w podtekście, że dobre to musi May'a.
A z tym się nie zgodzę.
> Jest pare innych rzeczy procz glowy, ktore mozna do takiego skanera wsadzic
> (tylko bez skojarzen prosze).
Resztę rzeczy można wymodelować. Twarzy i głowy (realistycznej) praktycznie nie.
> Bez przesady. To nie jest tani sprzet, ale gdyby ktos faktycznie chcial cos
> robic, nie mialby problemow z wypozyczeniem badz kupieniem, tym bardziej, ze
> pozniej moglby wypozyczac. W koncu mowimy o poziomie profesjonalistow, a nie
> amatorow, ktorzy gdy w Polsce nic nie znajda, siadaja i zalamuja raczki.
Z kupieniem nie. Z wypożyczeniem tak bo nikt mu do Polski tego nie wypożyczy.
Natomiast z tym wypożyczaniem potem to też nie widzę komu ?
> Bo dobry skaner i naswietlarka kosztuja cos okolo 3 mln dolarow :-)))
hę!? A cóż to za potwory tyle kosztują !?
Solitaire Cine V kosztuje 79 000 $ Skanery jeszcze mniej.
> To sie bierzcie do roboty i nie marudzcie, skoro to takie proste. Zlozcie
Proste nie jest. Ale weźmiemy się do roboty.
> sie na wyjazd na Dziki Zachod, pokazcie swoje produkcje (to - zdaje sie -
> jest podstawowa ocena mozliwosci ludzi i firm, jaka ta stosuja), a na pewno
> Lucas was wszystkich od razu zatrudni, bo gosc tez liczy pieniadze, a tu
> podobno taniej i szybciej.
A jużci...Oni mają głęboko w pupie nawet jak byśmy robili za darmo i cuda - nie
będą
przecież sami sobie żarcia od gęby zabierać.
pozdrawiam
Arek
>To zreszta troche bezcelowy spor -- program jest w tej
>chwili do kupienia, po cenie takiej, jaka zapowiedzial
>producent..
Na dzien dzisiejszy mozna jedynie zrobic przedplate na Messiaha (395$)
, natomiast do kupienia bedzie pod koniec wrzesnia za 995$ [mniej
wiecej w tym samym czasie co LW6 i dlatego ludzie sie zastanawiaja czy
bedzie az tak przydatny dla tej wersji]
>>Jest tam tez ograniczenie rozdzielczosci renderowanej
>>animacji do 64ox48o.
>
>Zdaje sie, ze przy renderowaniu jednej klatki takiego ograniczenia nie ma.
>Wiec...
>
Ja tez nie zauwazylem takiego ograniczenia , ale od razu powiem , ze
wczytywalem scene z LW.
Poza tym do avi to sie powinno robic tylko probny rendering [czyli w
niskiej rozdzielczosci] , a ostateczny do klatek i skladac na
dedykowanym sofcie.
Wiec ograniczenia jakby nie bylo -)))
Tomasz Machnik wrote in message <37c5af22...@news.polsl.gliwice.pl>...
>>No, smialo, gdzie jest taka animacja, panowie specjalisci od najlepszych
>>programow do 3D, ktorym to programom Maya nie dorownuje do piet, a
wszystko
>>jest w nich proste, latwe i szybkie?
>Hmmm... czy Ty troche nie przesadzasz? Nitk nie napisal , ze jest cos
>lepszego (i przy okazji tanszego) od MAI - chodzilo tylko o to , ze
>wedlug niektorych osob , mozna dostac program o troche gorszych
>mozliwosciach za o wiele nizsza cene.
Toz dokladnie to samo pisalem :-)))
>>Jesli problem z animacja, moze byc jedna klatka. Wystarczy zglosic do
>>konkursu na "Grafike miesiaca". Osobiscie podejmuje sie zalatwic nagrode,
>>ktora bedzie proporcjonalna do fotorealizmu dziela.
>No to co powiesz o tej ostatniej (bodajze) grafice miesiaca?
>[Kawiatura+trawa].
Jedyny wyjatek potwierdzajacy regule. Nieco przesadzam, bo jest paru
grafikow, ktorzy robia swietne, utrzymane we wlasnym klimacie prace, ale
czegos fotorealistycznego wciaz brak.
>Poza tym nadal sie upierasz , ze programy 3D to tylko fotorealizm. Dla
>mnie ten fakt tez jest najwazniejszy , ale rowniez potrafie docenic
>inne upodobania - np. manga czy serial Reboot z Poslatu - podoba mi
>sie calosc wykonania [scenariusz do niczego] , a do fotorealizmu to mu
>brakuje pare lat swietlnych.
Jak pisalem, dobra animacje mozna zrobic korzystajac tylko z jednej kulki.
Wyznacznikiem mozliwosci programu jest mozliwosc osiagniecia zamierzonego
przez artyste celu. Jesli ktos zamierza zrobic animacje nierealistyczna,
wybiera sobie narzedzie, ktore chce - i robi. Nie kazde narzedzie bedzie sie
jednak nadawalo do produkcji fotorealistycznej. I to jest to: jak chce,
robie fotorealizm, jak chce - nie. Nie jestem ograniczany przez narzedzie
ani przez czas potrzebny na realizacje projektu.
>Natomiast co do Imaginy - ja mialem na mysli nie filmy posylane z
>Polski na konkurs , ale polskie animacje , ktore zostaly wyroznione
>poprzez pokazanie ich w relacji z Imaginy w C+. Acha, ta relacja nie
>byla montowana ani w Polsce , ani tez przez Polakow -)))
Nie wiem, nie widzialem. Dlaczego robia to tacy egoisci, ktorzy sie nie chca
przed innymi pochwalic??? ;-)
>BTW. Przychodza do Was jakies animacje na konkurs GFX??
Przyszly dwie czy trzy w odstepach kilkumiesiecznych, wiec pomysl na razie
upadl z braku armat. Planuje wskrzesic go w nieco lepszej postaci.
Aster s.c. wrote in message <37BEFAB6...@aster.pl>...
>> To chociaz klateczke...
>Przecież to nie malunek!
Ale odpada czasochlonne przygotowywanie animacji. Zreszta, jesli to problem,
moze byc animacja :-)
>Ale znowu zrobiłeś założenie w podtekście, że dobre to musi May'a.
>A z tym się nie zgodzę.
Na orbite mozna sie dostac obecnie dwoma rodzajami statkow kosmicznych:
rosyjskimi Sojuzami i amerykanskimi wahadlowcami. Gdybys mial zaczac szkolic
sie na pilota, na ktorym statku wolalbys sie uczyc: bardziej zaawansowanym
technologicznie, czy mniej? Sugeruje po prostu, ze oplaca sie inwestowac w
rozwiazania najbardziej zaawansowane technologicznie, gdyz daja one a)
niezle efekty, b) komfort pracy.
>> Jest pare innych rzeczy procz glowy, ktore mozna do takiego skanera
wsadzic
>> (tylko bez skojarzen prosze).
>Resztę rzeczy można wymodelować. Twarzy i głowy (realistycznej) praktycznie
nie.
Bez demagogii... W czymze to ludzka lepetyna tak odbiega od innych obiektow,
ze sie jej wymodelowac nie da? Moze trzeba po prostu usiasc i chwile
posiedziec, po czym znalezc kogos, kto to dzielo dobrze poteksturuje?
>> Bo dobry skaner i naswietlarka kosztuja cos okolo 3 mln dolarow :-)))
>hę!? A cóż to za potwory tyle kosztują !?
>Solitaire Cine V kosztuje 79 000 $ Skanery jeszcze mniej.
Kodakowe. W teorii top, w praktyce - sadzac po tym, gdzie sie naswietla
wiekszosc najwiekszych przebojow kinowych - tez. Z pewnoscia sa tansze
modele :-)
>A jużci...Oni mają głęboko w pupie nawet jak byśmy robili za darmo i cuda -
nie
>będą
>przecież sami sobie żarcia od gęby zabierać.
Jesli zrobisz to za pol ceny, gwarantuje, ze sie przyzwyczaja. Sentymenty
niewiele osob wzruszaja. Jak to jest, ze film hollywoodzki typu Matrix
robiono na drugim koncu swiata - w Australii? To nie jedyny przypadek, ale
akurat przychodzi mi do glowy.
Ale nie odpada czasochłonne wymodelowanie wszystkiego :(
> Na orbite mozna sie dostac obecnie dwoma rodzajami statkow kosmicznych:
[..]
> rozwiazania najbardziej zaawansowane technologicznie, gdyz daja one a)
> niezle efekty, b) komfort pracy.
Dziusus! Jakie Ty dajesz nieadekwatne porównania i to cały czas fałszywie
sugerujące, że May'a to miodzio, a Max to latająca trumna. :((
Tak więc:
a) Max daje DOSKONAŁE efekty a nie tylko niezłe ;)
b) Max daje konfort pracy.
I nie jest też prawdą, że jak ktoś się nauczy na May'a - jak to sugeruje
Twoje porównanie - to za jakiś czas i na Max'ie będzie umiał bo... dojdzie
Max technologicznie. Ale nic takiego nie będzie !
Max ma swój interface i May'a swój a nie to, że ten jest przestarzały
i się zmieni a ten to hohoho...
> Bez demagogii... W czymze to ludzka lepetyna tak odbiega od innych obiektow,
> ze sie jej wymodelowac nie da? Moze trzeba po prostu usiasc i chwile
> posiedziec, po czym znalezc kogos, kto to dzielo dobrze poteksturuje?
Kiedyś szukałem za takimi skanerami i podesłano mi parę siatek ze skanów.
Jeśli ktoś by takie coś potrafił wymodelować to mu nie tylko konia z rzędem
ale i cały folwark należałoby dać!
> Kodakowe. W teorii top, w praktyce - sadzac po tym, gdzie sie naswietla
> wiekszosc najwiekszych przebojow kinowych - tez. Z pewnoscia sa tansze
> modele :-)
Ojej - ale Ty masz dziwne podejście: najdroższe? musi najlepsze.
Nie wiem gdzie naświetla się większość przebojów kinowych.
Widziałem swego czasu liste referencyjną Solitaire Cine i były na
niej naświetlane przeboje kinowe.
A co do top sprzętu to stawiałbym raczej, że jest nim ArriLaser,
a nie Kodak.
> Jesli zrobisz to za pol ceny, gwarantuje, ze sie przyzwyczaja. Sentymenty
> niewiele osob wzruszaja. Jak to jest, ze film hollywoodzki typu Matrix
> robiono na drugim koncu swiata - w Australii? To nie jedyny przypadek, ale
> akurat przychodzi mi do glowy.
Ale to jeden pies anglosaski.
W dodatku co robiono w Australli?
Kręcono zdjęcia ze względu na miasto, ale gdzie efekty specjalne?
Pozdrawiam
Arek
>On Fri, 20 Aug 1999 15:14:39 GMT, in pl.comp.grafika.grafika3d you
>wrote:
>
>>Wniosek plynie jeden: u nas laczna liczba grafikow zajmujacych sie 3D jest
>>mniejsza niz 150 sztuk. Tym tylko mozna wytlumaczyc fakt, ze przez ostatnie
>>3 lata nie widzialem nawet 20 sekund dobrej polskiej animacji.
>Hmm... A "Maski" Piotra Karwasa ? Rozumiem , ze dla Ciebie nagroda w
>Berlinie nic nie znaczy ,
z tego co wiem producentami tej animacji byli niemcy. zreszta dostala
ona rowniez pierwsza nagrode na tegorocznym siggraph.
>>>A na Zachodzie nie bawią się w modelowanie takich postaci i ich ręczne
>>>animowanie lecz skanują modele a potem podpinają to pod dane ściągnięte z
>>Motion
>>>Capture. Oczywiście potem to poprawiają, ale...
>Skad Ty masz takie informacje??
sa cztery metody praktykowane w zaleznosci od projecktu i zlozonosci
samego obiektu. skanuje sie gotowy/zywy pysk, modeluje sie w gipsie i
skanuje, skanuje sie tylko przekroje i laczy i poprawia w programie,
modeluje sie od podstaw.
co do mocap to istnieje wiele projektow gdzie nie uzywano ani motion
capture i w sladowych ilosciach albo wcale scanow. antz, bunny, bugs'
life, tightrope, bingo. to tylko pare z nich.
>>Zreszta temat jest obojetny - chodzi o to, zeby efekt byl fotorealistyczny.
>Czemu od razu wszystko ma byc fotorealistyczne??
wlasnie. czy gary's game byl fotorealistyczny? a przeciez to piekny
film i w dodatku prawie bez tla.
ktorys z was pisal, ze mozna animacji nauczyc. tego nie mozna nauczyc.
to trzeba albo czuc od samego poczatku, albo siedziec miesiacami i
dlubac i popelniac bledy by sie wreszcie nauczyc jak to co chemy
pokazac ma sie ruszac. wszystko ma swoj ciezar, swoja wielkosc i jest
w pewnych zaleznosciach w swoim otoczeniu. to jest oczywiste, tylko
niestety nie da sie ludzi nauczyc by potrafili przenies to co widza do
programu. i niech mi nikt nie mowi, ze tak nie jest. zadna ksiazka,
zadna kaseta instruktazowa, zaden nauczyciel tego nie nauczy. to co
oni moga to najwyzej zapoznac z programem i technicznymi aspektami
szczegolnego projetku.
moje pytanie tutaj, dlaczego jest wsrod grafikow amatorow
poslugujacych sie programami 3D, taka fascynacja poserem, czy bryce,
czy tez rznieciem sciezek ruchu z roznych dem do programow, czy tez
innymi podobnymi automatami? przeciez im sie nigdzie nie powinno
spieszyc, a potworkow w postaci powykrzywianych ludzikow wyprodukowano
chyba juz wystarczajaco duzo. chyba wiekszosc zapomniala lub nigdy nie
wiedziala czym jest prawdziwa animacji i w jakich bolach i ciezkiej
pracy powstaje. ale przynajmniej oglada sie ja z otwarta szczena.
pierwszy z brzegu przyklad aardman animation production i animacje
spod tej flagi. czy juz nadszedl ten czas, ze nie potrafimy nic zrobic
bez automatow. cloth plug-in do maxa, maya, czy si a czy ktos z was
potrafi zrobic powiewajaca realistycznie szmate bez uzycia zadnych
pluginow? jednym z podstawowych egzaminow do disney'a, WB czy dream
quest jest _narysowanie_ sekwencji klatek z podobna animacja.
rzucacie tutaj cenami, placzecie na brak szmalu. w tym roku widzialem
pare wspanialych animacji i to photo realistycznych ktore byly robione
na makowkach, i to jeszcze na quadrach.
co do photorealizmu to jeszcze powstaje w tej chwili projekt w studio
squareUSA w oddziale na hawajach. feature movie w pelni realistyczny
CGI, a tematem jest final fantasy. na razie jest zrobione 8 minut.
premiera za dwa lata.
ktos mowil, ze realnie wygladajacej twarzy nie da sie w programie 3D
wymodelowac. bzdura!!. wystarczy przeleciec galerie prac zrobionych w
hash'u. programie za ponizej 200$. sa to twarze konkretnych dobrze
znanych postaci. szwarceneger, tyson,m. jackson.
alias - bruce lee,
lightwave - harrison ford.
postacie w bingo nie byly skanowane, to samo tightrope i gary's game.
nie mozna tez zanimowac realistycznie wygladajacego ruchu co? bzdura.
ale juz mi sie nie chce tutaj podawac przykladow. idzcie sobie do kin
poogladajcie dobre reklamy.
owszem to nie jest latwe, ale jest wykonalne. a ze nie jest latwe i
wymaga znacznie wiecej niz tylko obslugi programu pewnie dlatego dobry
animator w dobrym studio w kalafiorni dostaje 120.000 i wiecej
rocznie, czego wszystkim zycze. <rs>
Napisałeś tutaj parę fajnych rzeczy, ale z tą jedną się kompletnie nie
zgodzę.
Wszystkiego można nauczyć. Bo do wszystkiego potrzebny jest i talent
i nauka i praca nad warsztatem.
> co do photorealizmu to jeszcze powstaje w tej chwili projekt w studio
> squareUSA w oddziale na hawajach. feature movie w pelni realistyczny
> CGI, a tematem jest final fantasy. na razie jest zrobione 8 minut.
> premiera za dwa lata.
Mają jakiś zwiastun lub cosik takiego, albo przykłady prac ?
> ktos mowil, ze realnie wygladajacej twarzy nie da sie w programie 3D
> wymodelowac. bzdura!!. wystarczy przeleciec galerie prac zrobionych w
> hash'u. programie za ponizej 200$. sa to twarze konkretnych dobrze
[..]
Jeśli te twarze są tego typu co w Bingo to bez jaj. Przecież na kilometr
zajeżdża z nich sztucznością.
W sumie by było nieźle gdybyś podał jakiś namiar na te gęby coby ocenić :))
> nie mozna tez zanimowac realistycznie wygladajacego ruchu co? bzdura.
[..]
Chyba tego nikt nie mówił. Wiadomo - piksel po pikselu tez można... :))
[..]
> animator w dobrym studio w kalafiorni dostaje 120.000 i wiecej
I oby były w Polsce firmy, które na to stać.
pozdrawiam
Arek
>Napisałeś tutaj parę fajnych rzeczy, ale z tą jedną się kompletnie nie
>zgodzę.
>Wszystkiego można nauczyć. Bo do wszystkiego potrzebny jest i talent
>i nauka i praca nad warsztatem.
Tak?? To naucz kogos jezdzic na rowerze. Ciekawe jak mu wytlumaczysz ,
ze ma utrzymac rownowage. Jak gosc pare razy sie obtlucze to dopiero
pokojarzy co miales na mysli , mowiac o tej rownowadze.
Przyklad nie z grafiki , ale tez go mozna do niej odniesc.
>Jeśli te twarze są tego typu co w Bingo to bez jaj. Przecież na kilometr
>zajeżdża z nich sztucznością.
>W sumie by było nieźle gdybyś podał jakiś namiar na te gęby coby ocenić :))
www.hash3d.com - strona AnimationMastera
Zobacz sobie tez galerie Tarona : www.taron.de (on pracuje na LW)
W LW6 zrobiono takze Mela Gibsona (chyba do gry BraveHeart) , praca
gdzies jest na sieci , mozliwe , ze na www.stationxstudios.com
>www.hash3d.com - strona AnimationMastera
>Zobacz sobie tez galerie Tarona : www.taron.de (on pracuje na LW)
A do tego jeszcze : http://www.tareq.org - super lysina
Uczyłem jeździć na rowerze trzy bachory. Żadno podczas nauki się nie
potłukło. Ot stary sprawdzony sposób jeszcze jak mnie uczono czyli
szczotka za siodełkiem i asekuracja :))
Zresztą trochę nie rozumiem w czym Twój przykład miałby być sprzeczny
z moim stwierdzeniem? Ja uczę na rowerze, a to już od ćwiczeń i talentu
uczącego się zależy jak szybko załapie i czy będzie rowerowym cyrkowcem
czy ledwie hulajnogowcem ...
> www.hash3d.com - strona AnimationMastera
> Zobacz sobie tez galerie Tarona : www.taron.de (on pracuje na LW)
> W LW6 zrobiono takze Mela Gibsona (chyba do gry BraveHeart) , praca
> gdzies jest na sieci , mozliwe , ze na www.stationxstudios.com
Dzięki zaglądnę.
pozdrawiam
Arek
No jeśli to jest zrobione ręcznie to odszczekuję - hau hau
hau :)) - swoje stwierdzenie, że się nie da choć jeszcze
coś tam jest co gryzie się z poczuciem realizmu (złe uszy?)
Co do pozostałych linków to postacie tam w najmniejszym
stopniu nie da się zaliczyć do realistycznych.
Pozdrawiam
Arek
>Tomasz Machnik wrote:
>> A do tego jeszcze : http://www.tareq.org - super lysina
>
>No jeśli to jest zrobione ręcznie to odszczekuję - hau hau
>hau :)) - swoje stwierdzenie, że się nie da choć jeszcze
>coś tam jest co gryzie się z poczuciem realizmu (złe uszy?)
Uszy sa chyba OK , najwyzej malzowiny moznaby troche zmienic. Na lyso
chyba kazdy ma odstajace... Mnie najbardziej podoba sie wyraz oczu...
takie obledne (cos jak u Johna Malkovicha). No i moze dalbym odrobine
czysciejsze zeby -)) , ale to juz jest tylko kosmetyka.
Napisalem do tego goscia maila z pytaniem jaka technika to robil , ale
odpowiedz jeszcze nie przeszla.
>Co do pozostałych linków to postacie tam w najmniejszym
>stopniu nie da się zaliczyć do realistycznych.
Moze i nie , ale prace Tarona powalaja. Poza tym u Tarona sa dwie IMO
realistyczne w ostatiej galerii : taki starzec , co wyglada jak zul
-)) i oko , co prawda nie ludzkie (bo z boku sa jakies faldki) , ale
mimo to jest realistyczne.