lepiej byś się bał co by Ci z CMYK'a mogło wyjść :D
a skoro to ma być album - to lepiej by było te zdjęcia zamienić na Duoton - i zrobić albo dwoma czarnymi - albo czarnym i ciemnym brązem ... co prawda koszt wyzszy - bo dodatkowy przelot - ale jakość o niebo lepsza ...
robin
--
Skrypty do AdobeFamily
www.adobescripts.pl
gg 3753393
tlen robinet
Skype: AdobeScripts
> mam sporo zdjęć czarno-białych z lat 70-tych zeskanowanych jako RGB,
> które mają trafić do albumu związanego ze sztuką.czy zamienialiby
> ście
> je na skalę szarości, czy puszczali z cmyka?
Skala szarości. I jeśli jest taka opcja, to z mocniejszego pantona.
> boję się przy skali, że będą takie trochę "płaskie".
Przy cmyku w obróbce neutralność szarości ma duże szanse pójść na
spacer, a nawet jak się uprzesz i wszystko zrobisz na cacy, to w
drukarni będą mieli z tym ostry zgryz.
--
Pozdrawiam
de Fresz
> lepiej byś się bał co by Ci z CMYK'a mogło wyjść :D
>
boję się tego też, ale jakby to było lepsze rozwiązanie, to byście
pewnie zaraz wytłumaczyli "co i jak" :)
zabaw z duotonami nie ma sensu robić, bo wydawca po pierwsze w to nie
wejdzie, a po drugie, zdjęcia mają zwykle ok 5 cm wysokości i są
zwykłą dokumentacją (np. otwarcie wystawy)
Zgadza sie, CMYK'a unikac - da sie to wydrukowac by czern byla w miare
neutralna, ale duzo z tym pieprzenia przy maszynie. Wiem, bo robilem
raz jedna ksiazeczke na 2-kolorowym offsecie i pamietam jak sie musialem
pilnowac by nasycenie kolorow bylo w miare rowne. Udalo sie, ale to bylo
strasznie pracochlonne.
Raz mialem okazje drukowac cz-b z duotona (czarny i szary pantone) ktory
zrobilem tak w sumie dla testu bo moglem rownie dobrze to puscic z K,
ale wyszlo super - szczegoly w cieniach
i swiatlach b. wyrazne, bez porownania do druku z samego K.
To samo z sepia - z CMYK'a tez ciezko uzyskac rowny braz na calym nakladzie.
Kombinacja P135 bodajze i K zalatwia sprawe - obrazki jak malowane 100 lat temu:)
To jak nie jest to reprodukcja formatu A3 to rob z samego K.
Pobaw sie jedynie w photoshopie, by kontrast na tym zdjeciu byl
jak nalezy - samo zamienienie na 'grayscale' nie daje zawsze najlepszych
efektow.
Tak swoja droga przyszlo mi teraz do glowy:
Jesli mamy hipotetyczny przypadek:
Jedna strona na ktorej musimy miec zarowno jakies kolorowe zdjecie (a wiec drukarz
nie moze zaszalec zanadto z nasyceniem K) oraz jakies czarno-biale zdjecie ktore
tez chcemy by bylo ladnie nasycone.
Jesli cz-b puscimy z CMYK'a to wiadomo - zdajemy sie na to jak drukarnia pilnuje
nasycenia wszystkich skladowych CMYK'a. Jesli puscimy tylko z K - mamy malo nasycona
czern.
A gdyby zrobic rozwiazanie kompromisowe - cos w stylu duotona, ale druk z CMYK'a ?
Tzn dla jasnych i srednich szarosci stosujemy normalnie tylko K.
Dla ciemnych i czarnego stosujemy K z malym dodatkiem podbicia z CMY.
Malym - czyli mniejszym niz normalnie mielibysmy z CMYK'a.
Zaleta tego taka, ze mamy podbicie czerni a jednoczesnie male ryzyko duzych
wahan koloru (uzywamy relatywnie malo CMY w porownaniu do K).
Tak na szybko to jakas separacja na zasadzie Custom CMYK -> black generation ->huge.
Bawil sie ktos w cos takiego?
Jak bede mial okazje i chwile czasu to chyba to sprawdze:)
Skoro nie masz o tym zbyt wielkiego pojęcia, może sostaw te
sprawy osobie, która to będzie do druku przygotowywała.
Najlepiej przekaż nieobrabiane skany, a w wydawnictwie już
sobie z tym poradzą, i nawet do projektu albumu dopasują.
--
Pozdrawiam serdecznie
Arkadiusz Stopa
<stopa małpka post kropka pl> tel. 0897633408
Mała Galeria Fotografii: www.stopa.cso.pl
> lepiej byś się bał co by Ci z CMYK'a mogło wyjść :D
>
> a skoro to ma być album - to lepiej by było te zdjęcia
> zamienić na Duoton - i zrobić albo dwoma czarnymi - albo
> czarnym i ciemnym brązem ... co prawda koszt
> wyzszy - bo dodatkowy przelot - ale jakość o niebo lepsza ...
Jeśli druk dwiema farbami to dodatkowy przelot i wyższy koszt, to by
znaczyło, że cmyka trzeba drukować w czterech przelotach...? To chyba
jednak duoton bardziej się opłaca ;)
Pozdrawiam, Carrie
?? no CMYK'a to sie chyba zawsze drukuje w czterech przelotach ? ;)
> To chyba jednak duoton bardziej się opłaca ;)
a czemu zakladasz, ze on nie potrzebuje CMYK'a w innych miejscach ? ;)
>> Jeśli druk dwiema farbami to dodatkowy przelot i wyższy koszt, to by
>> znaczyło, że cmyka trzeba drukować w czterech przelotach...?
>
> ?? no CMYK'a to sie chyba zawsze drukuje w czterech przelotach ? ;)
Może się nie znam, ale u nas "przelot" mówi się na to, jak arkusz
papieru wlatuje do maszyny z jednej strony i wylatuje z drugiej. Jeśli
w trakcie nałożono nań wszystkie planowane farby, to druk się kończy
na jednym przelocie, w przeciwnym razie trzeba go znów załadować do
maszyny i puścić jeszcze raz, i to jest drugi przelot. Zadrukowanie
rewersu to może być przelot trzeci, a konieczność oddzielnego
lakierowania - przelot czwarty.
Może gdzie indziej za przelot uważa się kontakt arkusza z jednym
wałkiem drukującym :)
>> To chyba jednak duoton bardziej się opłaca ;)
>
> a czemu zakladasz, ze on nie potrzebuje CMYK'a w innych miejscach ? ;)
A nie wiem - wydawało mi się, że wszystkie zdjęcia mają być w
szarościach, a tekst wyłącznie czarny. Ale to też na upartego można
załatwić w jednym przelocie, jeśli się tak rozplanuje ilustracje, żeby
na jednym arkuszu nie wypadały te z pantonem i te z cmyka ;) [jeśli
drukują na czterokolorówce, ofkoz]
Pozdrawiam, Carrie
> > a czemu zakladasz, ze on nie potrzebuje CMYK'a w innych miejscach ? ;)
>
> A nie wiem - wydawało mi się, że wszystkie zdjęcia mają być w
> szarościach, a tekst wyłącznie czarny. Ale to też na upartego można
> załatwić w jednym przelocie, jeśli się tak rozplanuje ilustracje, żeby
> na jednym arkuszu nie wypadały te z pantonem i te z cmyka ;) [jeśli
> drukują na czterokolorówce, ofkoz]
>
> Pozdrawiam, Carrie
to praca cmykowa, tylko miejscami są takie wtręty
> Skoro nie masz o tym zbyt wielkiego pojęcia, może sostaw te
> sprawy osobie, która to będzie do druku przygotowywała.
> Najlepiej przekaż nieobrabiane skany, a w wydawnictwie już
> sobie z tym poradzą, i nawet do projektu albumu dopasują.
>
ja słyszałam, że niektórzy się rodzą ze znajomością tematu dtp. ja
niestety nie należę do grona tych wybrańców. aczkolwiek uważam, że
można tę wiedzę posiąść, m.in. przez zapytanie tutaj osób bardziej
doświadczonych. i, być może się mylę, celem (z pewnością nie jedynym)
takiej grupy dyskusyjnej są rozmowy na tematy z przygotowaniem do
druku związane.
może nie mam wielkiego doświadczenia akurat w projektowaniu albumów,
ale ślepa wiara w umiejętności wydawnictw to mnie z lekka zaskoczyła...
> to praca cmykowa, tylko miejscami są takie wtręty
Wobec tego sądzę, że lepiej puszczać tylko z czarnego, skoro zdjęcia
są małe. Jeśli wiesz już, które wydawnictwo i która drukarnia będą nad
tym pracować, to możesz poprosić, żeby Ci pokazali inne książki z
czarno-białymi zdjęciami, które wydali wcześniej, i sobie zobaczysz na
przykładach, jak te zdjęcia wyszły i czy były drukowane cmykiem, czy
szarościami. Znaczenie będzie też mieć liniatura druku i na pewno
rodzaj papieru. Jeśli drukarnia jest doświadczona w takich pracach, to
można poprosić o konsultację kierownika produkcji albo inną osobę
znającą się na tych sprawach, zapewne pomoże i podpowie :)
Kiedyś pracowałam nad książką, która zawierała zdjęcia kolorowe i w
sepii, sepię przygotowano w duotonie z brązowym pantonem, a zmontowano
do druku właśnie tak, żeby arkusze cmykowe i duotonowe były drukowane
oddzielnie. Tego pantonu użyto jeszcze do pokolorowania tytułów
rozdziałów, pełen wypas ;)
BTW książki o dużych nakładach drukuje się na arkuszach czy na roli?
Czy do druku z roli używa się maszyn drukujących więcej niż 4 kolory
naraz?
Pozdrawiam, Carrie
> ja słyszałam, że niektórzy się rodzą ze znajomością tematu dtp. ja
> niestety nie należę do grona tych wybrańców. aczkolwiek uważam, że
> można tę wiedzę posiąść, m.in. przez zapytanie tutaj osób bardziej
> doświadczonych. i, być może się mylę, celem (z pewnością nie jedynym)
> takiej grupy dyskusyjnej są rozmowy na tematy z przygotowaniem do
> druku związane.
------------------
Też uważam, że można się nauczyć wszystkiego, ale z doświadczenia
wiem, że lepiej się uczyć na mniejszych (tańszych) zleceniach.
> może nie mam wielkiego doświadczenia akurat w projektowaniu albumów,
> ale ślepa wiara w umiejętności wydawnictw to mnie z lekka zaskoczyła...
------------------
To akurat nie była ślepa wiara w wydawnictwo, raczej zupełny
brak wiary w Twoje możliwości. I nie sądzę, byś tego nie zauważył,
więc daruj sobie te złośliwości. Z mojej strony koniec tematu.
>> lepiej by� si� ba� co by Ci z CMYK'a mog�o wyj�� :D
>>
>> a skoro to ma by� album - to lepiej by by�o te zdj�cia
>> zamieni� na Duoton - i zrobi� albo dwoma czarnymi - albo
>> czarnym i ciemnym br�zem ... co prawda koszt
>> wyzszy - bo dodatkowy przelot - ale jako�� o niebo lepsza ...
>
> Je�li druk dwiema farbami to dodatkowy przelot i wy�szy koszt, to by
> znaczy�o, �e cmyka trzeba drukowa� w czterech przelotach...? To chyba
> jednak duoton bardziej si� op�aca ;)
>
> Pozdrawiam, Carrie
A mycie maszyny na inne kolory to co ??
> BTW ksi��ki o du�ych nak�adach drukuje si� na arkuszach czy na roli?
> Czy do druku z roli u�ywa si� maszyn drukuj�cych wi�cej ni� 4 kolory
> naraz?
Drukuje sie na tym co sie ma w zakladzie:)
Ale jesli to ma byc ostatni 'hi-tech' to jest to pewnie jakis speedmaster 102
10-12 kolorowy z perfektorem co z przodu ma doczepiony podajnik cut-star
ktory z roli tnie na arkusze:))
Niektorzy pewnie tez drukuja na wielkich KBA ktore jada papierem formatu B0...
Swoja droga nie wiem po co robic az tak wielkie formatowo offsety.
Przeciez pelnoformatowa maszyna 8-kolorowa przez jedna zmiane jest w stanie
wydrukowac z 5 palet papieru... co daje nam 10 tys ksiazek 160 kartkowych :)
> > Jeśli druk dwiema farbami to dodatkowy przelot i wyższy koszt, to by
> > znaczyło, że cmyka trzeba drukować w czterech przelotach...? To chyba
> > jednak duoton bardziej się opłaca ;)
> A mycie maszyny na inne kolory to co ??
Chodzi Ci o to, że na cmyku można trzasnąć kilka kolejnych cmykowych
prac, a po pantonie trzeba umyć maszynę? No owszem, trzeba. Pytanie,
czy krócej trwa mycie maszyny [może tylko jednego zespołu], czy
ustawianie kolorów; teoretycznie łatwiej jest ustawić pracę 2-kolorową
niż 4-kolorową w szarościach ;] A w praktyce - to już zależy od
drukarni.
Pozdrawiam, Carrie
>> A mycie maszyny na inne kolory to co ??
>
> Chodzi Ci o to, �e na cmyku mo�na trzasn�� kilka kolejnych cmykowych
> prac, a po pantonie trzeba umy�maszyn�? No owszem, trzeba. Pytanie,
> czy kr�cej trwa mycie maszyny [mo�e tylko jednego zespo�u], czy
> ustawianie kolor�w; teoretycznie �atwiej jest ustawi� prac�2-kolorow�
> ni� 4-kolorow� w szaro�ciach ;] A w praktyce - to ju��zale�y od
> drukarni.
Jako praktyk w temacie drukowania powiem Ci, ze szybciej wloze plyty
i poustawiam pasowanie niz porzadnie umyje maszyne (mowa o 2 zespolach).
Mycie maszyny to prawie godzina jesli ma to byc zrobione dobrze.
Mowa o maszynie bez bajerow w stylu 'autowash' tylko o takiej gdzie sie
recznie przykreca myjki, recznie kreci registrami czy recznie (2 kluczami)
kosi plyte na Bacherze:)