Dzięki uprzejmości Robina miałem szansę na żywym organizmie aktualnie
składanej książki przetestować nową wersję skryptu do tworzenia przypisów.
Zwykle nie składam książek z dużą ilością tekstu, a nawet jeśli muszę --
staram się wymóc na redakcji umieszczenie przypisów na końcu.
Widać, że przemawia przeze mnie wrodzone lenistwo.
<DYGRESJA>Potrzeba jest matką wynalazków. A lenistwo ojcem.</DYGRESJA>
Na początku mojej zabawy z InDesignem zainteresowałem się pluginem do
przypisów firmy Sonar, ale trial wydał mi się trochę "dziwny". Ze skruchą
przyznaję, że przypisów nie udało mi się opanować...
Ale w końcu trafiłem na książkę, którą muszę złożyć z przypisami.
Oczywiście w programach, które nie przypisów nie robią automatycznie,
sprawa jest "prosta" -- tworzymy ramkę tekstową z przypisami, która
przelewa się ze strony na stronę. A na których stronach ma się przelewać?
Oczywiście tylko na tych, na których w tekście występują odnośniki do
przypisów. I tu zaczyna się prawdziwa zabawa...
Ja miałem dodatkową rozrywkę związaną z mnogością tabelek, rysunków itp.,
które musiałem przesuwać, aby przypisy się zmieściły, ciągłe konflikty
związane z występowaniem przypisów w ostatnich wersach na stronie...
Dość powiedzieć, że jeden głupi(???) przypis zajmował mi nawet 10-20 minut,
bo teksty się przelewają, tabelki muszą być zakotwiczone w konkretnych
miejscach, jedne obrazki tylko w poziomie, inne na dole... Ufff...
Po prostu rzeźnia...
W końcu postanowiłem wypróbować skrypt Robina.
Najpierw wersję 1.0. Ciężka sprawa... Bez opisu nie zajechałem daleko.
Potem wersję 2.0, która działała nieźle, ale w moim dokumencie coś jej nie
pasowało.
W końcu dostałem do przetestowania spersonalizowaną wersję o numerze
nieznanym ;)
Wszystko szło nieźle...
Najpierw określa się domyślny górny margines odpychania (Wrap) ramki z
przypisami.
Następnie skrypt automatycznie tworzy na dole każdej strony puste ramki z
wlanymi przypisami o wysokości 0,2 mm i czeka na powiększanie ich przez
użytkownika.
No i zaczyna się układanie (wspomagane skryptem):
kursory Lewo-Prawo - przeskakiwanie pomiędzy ramkami z przypisami
kursory Góra-Dół - zmiana wysokości ramki z przypisami
Ctrl + kursory Góra-Dół - zmiana górnego marginesu odpychania dla bieżącej
ramki
Przyzwyczajenie pojawia się przy dziesiątym przypisie i potem robi się
wszystko jak automat ;)
Dla mnie osobiście najtrudniejszą rzeczą do zapamiętania było to, że aby
skrypt był aktywny musi być aktywne jego okienko. Jest to ważne w tych
sytuacjach, gdy podczas wstawiania przypisów zmieniamy jeszcze tekst na
stronach. Gdy coś zmieniamy, aktywnym oknem staje się okno InDesigna, więc
gdy chcemy wrócić do wstawiania przypisów musimy się przełączyć na jego
okienko (np. skrótem Alt-Tab). To też jest do nauczenia.
Gdy już byłem w środku pracy poznałem jeszcze jeden skrót, który dodatkowo
przyspiesza pracę w niewyobrażalny sposób przy dłuższych cytatach:
Shift + kursory Góra-Dół - zmiana wysokości ramki ze skokiem x10
Muszę szczerze przyznać, że gdyby nie ten skrypt to robiłbym te przypisy
cały dzień, może nawet dwa. A tak udało mi się w kilka godzin.
Jutro dopieszczę wszystko i drukuję całość do korekty ;)
<REKLAMA>Robin jest wielki</REKLAMA>
--
Maciej Haudek
GG 300000
http://www.suwalski.pl/dtp/Footnotes/footnotes.htm
opisik i screen'y :)
robin