Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Bez profili icc?

889 views
Skip to first unread message

iwona

unread,
Jul 21, 2010, 6:09:26 AM7/21/10
to
Witam!
Bardzo proszę o pomoc i z góry przepraszam, za głupie pytanie.
Co drukarnia może mieć ma na myśli informując, że pliki PDF nie powinny
zawierać profili ICC...
Czy to oznacza, że przy naświetlaniu nadadzą swój?
Jak patrzę na to co ludzie u nich drukują to u wszystkich jak jeden mąż
zdjęcia mają przekłamaną kolorystykę, tzn. wychodzą jakby były "ubrudzone"
czarną farbą, tzn. są ciemniejsze niż wyszły z przygotowania i jakby właśnie
"ubrudzone".
Dzieje się tak bez względu na to czy są drukowane na kredzie czy nie.
Dzwoniłam do drukarni, ale tłumaczenie było żadne tzn. że jakby zaszć to icc
to by i tak nic nie zmieniło, za to oni mogli by mieć kłopot przy
naświetlaniu (???!).
No i że to klienci źle przygotowują zdjęcia na poziomie Photoshopa..., ale
co robią źle to już nie udało mi się ustalić...
Ich zaprzyjaźniony grafik powiedział, że może to wina sterownika, który był
dany przez drukarnię, jak miała starą naświetlarkę. Teraz mają nowe
urzadzenie Plate Pite 4300S i grafik doradził żeby kręcić PDF-y bezpośrednio
z Indyka.
Niestety ta metoda nic nie dała i zdjęcia znowu wyszły "brudne", za to PDF-y
miałay taką wagę, że aż strach...

Nic z tego nie rozumiem...
Zupełnie zgłupiałam i już kompletnie nie wiem co zrobić żeby zdjęcia
wychodziły jak należy...

Iwona

Jakub Jewuła

unread,
Jul 21, 2010, 6:41:55 AM7/21/10
to
> Witam!
> Bardzo proszę o pomoc i z góry przepraszam, za głupie pytanie.
> Co drukarnia może mieć ma na myśli informując, że pliki PDF nie powinny
> zawierać profili ICC...

Zmien drukarnie.

q

docxxx

unread,
Jul 21, 2010, 6:51:56 AM7/21/10
to
A nie mozna samemu przygotowac pliku uzywajac profilu tej drukarni?
Moze sie myle, ale chyba lepiej przygotowac sobie tlo C30Y50 niz
wyslac do nich z profilem, a maszyna jeszcze raz to przeksztalci do
swojego i wyjdzie tlo z czterech kolorow?

iwona

unread,
Jul 21, 2010, 7:12:35 AM7/21/10
to
Pytalam drukarnie o profil, bo chcialam go sobie od nich przegrac, ale
niestety wyraznie nie rozumieli o co pytam... i powiedzieli, ze nie moga mi
nic dac w sensie dac tego profilu, bo i tu cytat: "nie robimy takich rzeczy,
klient sam musi dobrze przygotowac material"

Jacek Kauch

unread,
Jul 21, 2010, 7:28:21 AM7/21/10
to
On 7/21/10 1:12 PM, in article i26knh$p51$1...@news.net.icm.edu.pl, "iwona"
<iwo...@friko5.onet.pl> wrote:

Zapytaj może pod jaki ze standardowych profili masz przygotować pracę.
Jeżeli znów zderzysz się ze zdziwieniem i odniesiesz wrażenie, że zawracasz
im gitarę to sugestia Jakuba o zmianie drukarni będzie wybitnie użyteczna.

J.

--
Odpowiadając, nie pisz na e-maila z nagłówka, wszystko ląduje w koszu.

iwona

unread,
Jul 21, 2010, 7:50:19 AM7/21/10
to
No tu, to od razu im zasugerowałam, że ja używam przestrzeni roboczej Adobe
RGB (1998) a docelowej Europe ISO Coated FOGRA27, a oni na to, cytat: "no to
powinno być dobrze, bo my mamy Eurostandard Coated (?!), więc nie wiemy
dlaczego jest źle"...
Pytam ich więc dalej: a co ze zdjęciami czarno-białymi, bo ja robię
konwersję na Dot Gain 15%, a oni na to: "to my nie wiemy dlaczego wychodzą
takie ciemne, my mamy przyrost punktu czerni na blachach 12% więc powinno
być dobrze"...
Więc mówię im że może i powinno ale wychodzi źle, a oni na to, że to wina
klienta i tak w koło Macieju...
No bądź tu człowieku mądry i coś tu ustal...

Tomasz Kuc

unread,
Jul 21, 2010, 7:55:02 AM7/21/10
to

Może powinnaś zrobić jakiegoś proofa?
A jak wychodzą kliny kontrolne, czerwony przypomina czerwony itp. Pasek
z szarościami nie idzie w jakiś inny kolor, a może jest zabity?

T.

Paweł

unread,
Jul 21, 2010, 8:09:26 AM7/21/10
to
On 2010-07-21 12:09:26 +0200, "iwona" <iwo...@friko5.onet.pl> said:

> Zupełnie zgłupiałam i już kompletnie nie wiem co zrobić żeby zdjęcia
> wychodziły jak należy...

Zmienić drukarnię.
--

Pozdrawiam
Paweł

iwona

unread,
Jul 21, 2010, 8:24:29 AM7/21/10
to
Kiedyś drukarnia, na wyraźną prośbę szefowej, za jakieś bajońskie pieniądze
zrobiła nam proofa.
Chodziło nam wtedy o niepowlekany offset.
Niestety, nie mamy go już więc nie mogę go teraz obejrzeć...
Nie wiem na czym oni tego proofa robili.
Z tego co pamiętam to nie dość, że zamiast na offsecie zrobili go na jakimś
koszmarnie grubym i lakierowanym kartonie z komentarzem, że lepiej nie
będzie (!?), to jeszcze udało im się zrobić proofa ze zdjęć w RGB, bo przez
przypadek 2 szt. między cmykowymi się zaplątały.
Ciekawe to, bo zawsze twierdzili, że musi być CMYK-a, bo RGB im nie
wchodzi...(?!).
Niestety nie było tam zdjęć czarno-białych więc, nie wiem jak wyszedł pasek
z szarościami, ale cmyk wyszedł dobrze: Cyjan jak trzeba, Magenta ostro
różowa, Yellow też ostro żołty, Czarny też ok...
W przeciwieństwie do pasków same zdjęcia natomiast zarówno te w RGB jak i
CMYK-u wyszły źle.
Czerwienie i żółcie były tradycyjnie brudne, jakby zacjanowane... Czernie
tak głębokie, że aż nieczytelne...
Do tego wszystko było takie bez głębi kolorów jakby celowo rozjaśniane...
Ogólnie lipa i tyle.

Zmiana drukarni na razie nie wchodzi w grę, nasi szefowie b. się lubią z
szefostwem tej drukarni, tylko pracownicy są winni...

Jakub Jewuła

unread,
Jul 21, 2010, 8:28:41 AM7/21/10
to
> No tu, to od razu im zasugerowałam, że ja używam przestrzeni roboczej
> Adobe RGB (1998) a docelowej Europe ISO Coated FOGRA27, a oni na to,
> cytat: "no to powinno być dobrze, bo my mamy Eurostandard Coated (?!),
> więc nie wiemy dlaczego jest źle"...
> Pytam ich więc dalej: a co ze zdjęciami czarno-białymi, bo ja robię
> konwersję na Dot Gain 15%, a oni na to: "to my nie wiemy dlaczego
> wychodzą takie ciemne, my mamy przyrost punktu czerni na blachach 12%
> więc powinno być dobrze"...

Zamawialas druk na blachach czy papierze?

q

iwona

unread,
Jul 21, 2010, 8:35:02 AM7/21/10
to
Nie wiem na czym był zamawiany, ale jak znam życie zrobili najtaniej.

Tomek Kęcki

unread,
Jul 21, 2010, 8:37:39 AM7/21/10
to
W dniu 2010-07-21 14:35, iwona pisze:

> Nie wiem na czym był zamawiany, ale jak znam życie zrobili najtaniej.

Taniej wychodzi na papierze ;)
--
tomafek

Tomasz Kuc

unread,
Jul 21, 2010, 8:42:07 AM7/21/10
to
iwona wrote:

Spróbuj jeszcze tak:
Weź lupkę, z powiększeniem przynajmniej 10x i popatrz na te brudne
obszary w zdjęciach. Zobaczysz czy tam, gdzie w PhotoShopie
(albo lepiej w Acrobacie na "Output Preview") masz zdjęcie czyste,
czy w druku nie pojawiły się znikąd jakieś domieszki cyanu, czy
czarnego. Czy punkty rastrowe są wyraźne (ostre), czy rozmazane.

Pozdrawiam
Tomek

Tomasz Kuc

unread,
Jul 21, 2010, 8:43:22 AM7/21/10
to
Tomek Kęcki wrote:


1 szt. taniej jednak na blasze ;)

T.

iwona

unread,
Jul 21, 2010, 8:57:30 AM7/21/10
to
> Spróbuj jeszcze tak:
> Weź lupkę, z powiększeniem przynajmniej 10x i popatrz na te brudne obszary
> w zdjęciach. Zobaczysz czy tam, gdzie w PhotoShopie
> (albo lepiej w Acrobacie na "Output Preview") masz zdjęcie czyste,
> czy w druku nie pojawiły się znikąd jakieś domieszki cyanu, czy czarnego.
> Czy punkty rastrowe są wyraźne (ostre), czy rozmazane.

Zdjęcia nie wychodzą brudno "obszarowo" tylko są ciemne na całej swojej
powierzchni...
Tzn. na całej swojej powierzchni mają domieszki cjanu i czarnego.
Punkty rastrowe są raczej ok.

de Fresz

unread,
Jul 21, 2010, 9:16:32 AM7/21/10
to

A z czym porównujesz, z proofem czy z monitorem?


--
Pozdrawiam
de Fresz

Filip Ostrowski

unread,
Jul 21, 2010, 10:10:45 AM7/21/10
to
On 21 Lip, 14:35, "iwona" <iwo...@friko5.onet.pl> wrote:
> Nie wiem na czym był zamawiany, ale jak znam życie zrobili najtaniej.

No umarłem normalnie :-)

Pozdrawiam
Filip

tomek

unread,
Jul 21, 2010, 10:55:19 AM7/21/10
to

"de Fresz" <def...@nospam.o2.pl> wrote in message
news:i26rvg$q19$1...@inews.gazeta.pl...

> On 2010-07-21 14:57:30 +0200, "iwona" <iwo...@friko5.onet.pl> said:


> A z czym porównujesz, z proofem czy z monitorem?

pewnie z oczekiwaniami.

T.

Message has been deleted

Czornyj

unread,
Jul 21, 2010, 3:02:31 PM7/21/10
to
> Nic z tego nie rozumiem...
> Zupełnie zgłupiałam i już kompletnie nie wiem co zrobić żeby zdjęcia
> wychodziły jak należy...

Po pierwsze - pobierz i zainstaluj te profile:
http://www.eci.org/lib/exe/fetch.php?id=en%3Adownloads&cache=cache&me...

Po drugie - zakładając, że drukarnia drukuje na arkuszowych maszynach
offsetowych rastrem konwencjonalnym, w Indyku wejdź w Edit>Color
Settings i ustaw:
1) [V] Advanced Mode
2) Jeśli drukujesz na papierze powlekanym, dla Working Spaces: CMYK
wybierz ISO Coated v2 300%
3) Jeśli drukujesz na papierze niepowlekanym, dla Working Spaces: CMYK
wybierz PSO Uncoated ISO12647
4) Conversion Options, Intent: Perceptual

Po trzecie - otwórz dokument przeznaczony do druku i wciśnij Ctrl+E by
ukręcić PDF, a potem wybierz preset PDF/X-1a:2001, a w zakładce
"Output" ustawn "Color Converison" na Convert to Destination, a w
Destination upewnij się, że jest ISO Coated v2 300% dla kredy, lub ISO
Uncoated dla offsetu.

Jeśli podejrzewamy drukarnię o niecną fuszerę, to w celach kontrolno-
dupochronncyh do kostek bardzo, bardzo do rzeczy jest dorzucić
to niesłychanie wredne, cwane i podstępne usrojstwo - dla papieru
powlekanego wybieramy kostki 39L, dla niepowlekanego 47L:
http://www.eci.org/lib/exe/fetch.php?id=en%3Adownloads&cache=cache&me...
Jest to zestaw szarych pól, zbudowanych naprzemiennie z K i CMY i
momentalnie wychodzi na nich, jeśli maszynista był łaskaw uraczyć
nakład nadmierną (lub niedostateczną) ilością którejś z farb.

Po czwarte - monitor powinien być skalibrowany i oprofilowany, a
odbitkę nakładową oglądamy w świetle dziennym, lub pod oświetleniem
D50, o odpowiednio dobranej jaskrawości. Światło żarowe wizualnie
mocno przyciemnia zimne i rozjaśnia ciepłe walory barwne. Światło
jarzeniowe rozjaśnia i przyciemnia losowo różne walory barwne, w
zależności od tego jak cudną świetlówkę mieliśmy nieszczęście nabyć w
drodze kupna.

Czornyj

unread,
Jul 21, 2010, 3:27:48 PM7/21/10
to
> Jeśli podejrzewamy drukarnię o niecną fuszerę, to w celach kontrolno-
> dupochronncyh do kostek bardzo, bardzo do rzeczy jest dorzucić
> to niesłychanie wredne, cwane i podstępne usrojstwo - dla papieru
> powlekanego wybieramy kostki 39L, dla niepowlekanego 47L:http://www.eci.org/lib/exe/fetch.php?id=en%3Adownloads&cache=cache&me...
> Jest to zestaw szarych pól, zbudowanych naprzemiennie z K i CMY i
> momentalnie wychodzi na nich, jeśli maszynista był łaskaw uraczyć
> nakład nadmierną (lub niedostateczną) ilością którejś z farb.

I jeszcze jedno - te kostki oglądamy w świetle dziennym, lub D50.
Oglądanie tego w świetle nędznych świetlówek/żarówek statystycznej
hali drukarni całkowicie mija się z celem, więc albo podchodzimy z
arkuszem do okna, albo - jeśli nie ma takiej możliwości - zaopatrujemy
się w żarówkę Solux Daylight 4700K, w świetle której kontrolujemy
poprawność balansu szarości kostek.

pawel

unread,
Jul 21, 2010, 4:42:53 PM7/21/10
to
> Po pierwsze - pobierz i zainstaluj te profile:http://www.eci.org/lib/exe/fetch.php?id=en%3Adownloads&cache=cache&me...

Twoje linki nie działają. Jeśli możesz daj raz jeszcze.

Pozdr. Paweł

Czornyj

unread,
Jul 21, 2010, 5:05:25 PM7/21/10
to
> Twoje linki nie działają. Jeśli możesz daj raz jeszcze.

Prawy przycisk myszy i "zapisz element docelowy jako...", ew. tutaj:
http://www.eci.org/doku.php?id=en:downloads
Profile znajdują się w paczce eci_offset_2009.zip, kostki w paczce
eci_bvdm_gray_control_strip_2009.zip

Czornyj

unread,
Jul 21, 2010, 5:14:27 PM7/21/10
to
> Pytam ich więc dalej: a co ze zdjęciami czarno-białymi, bo ja robię
> konwersję na Dot Gain 15%, a oni na to: "to my nie wiemy dlaczego wychodzą
> takie ciemne, my mamy przyrost punktu czerni na blachach 12% więc powinno
> być dobrze"...

...i jeszcze jedno - co do zdjęć czarno-białych, to w Photoshopie i
Indyku w Color Settings wybieramy w Working Spaces dla Gray: Load Gray
i po prostu wybieramy profil (dla kredy ISO Coated v2, dla offsetu PSO
Uncoated ISO12647), a aplikacja ładuje z profilu krzywą odpowiedzi
tonalnej dla składowej K. Jest to zdecydowanie precyzyjniejsza metoda,
niż dupiane procenty "dotgainów".

Marek Włodarz

unread,
Jul 21, 2010, 5:31:51 PM7/21/10
to
W artykule <dcc64ebb-0f8d-4da4...@k19g2000yqc.googlegroups.com>
pawel napisał(a):

>> Po pierwsze - pobierz i zainstaluj te profile:http://www.eci.org/lib/exe/fetch.php?id=en%3Adownloads&cache=cache&me...
>
> Twoje linki nie działają. Jeśli możesz daj raz jeszcze.

Działają, tylko się pozawijały i trzeba ręcznie posklejać...

Pozdrawiam,
Marek W.
--
FAQ grupy pl.comp.dtp: http://dtp.art.pl/
Lista mirrorów: http://emide.neostrada.pl
"Nie pracuje dobrze ten, kto z zamiarem wykonania łopaty buduje rakietę."
Stanisław Lem.

InDesign Scripts

unread,
Jul 21, 2010, 5:57:33 PM7/21/10
to
> Działają, tylko się pozawijały i trzeba ręcznie posklejać...

w pierwszej wiadomości - są długie i są OK
w drugiej wiadomości - z mała poprawką w treści 3 bloku tekstowego z drugim linkiem - są ucięte

robin

--
Skrypty do AdobeFamily
www.adobescripts.pl
gg 3753393
tlen robinet
Skype: AdobeScripts

Message has been deleted

Czornyj

unread,
Jul 21, 2010, 6:10:12 PM7/21/10
to
> w pierwszej wiadomości - są długie i są OK
> w drugiej wiadomości - z mała poprawką w treści 3 bloku tekstowego z drugim linkiem - są ucięte

Dobra, na wszelki wypadek wstawiam raz jeszcze:

Źródło:


http://www.eci.org/doku.php?id=en:downloads
Profile znajdują się w paczce eci_offset_2009.zip, kostki w paczce
eci_bvdm_gray_control_strip_2009.zip

Liniki bezpośrednie

Profile:
http://www.eci.org/lib/exe/fetch.php?id=en%3Adownloads&cache=cache&media=downloads:icc_profiles_from_eci:eci_offset_2009.zip

Kostki:
http://www.eci.org/lib/exe/fetch.php?id=en%3Adownloads&cache=cache&media=downloads:eci_bvdm_gray_control_strip_2009:eci_bvdm_gray_control_strip_2009.zip

Jarek

unread,
Jul 21, 2010, 7:55:16 PM7/21/10
to
Dnia Wed, 21 Jul 2010 12:09:26 +0200, iwona napisał(a):

> Bardzo proszę o pomoc i z góry przepraszam, za głupie pytanie.
> Co drukarnia może mieć ma na myśli informując, że pliki PDF nie powinny
> zawierać profili ICC...

Przeczytałem wszystkie Twoje odpowiedzi w tym wątku i mam dosyć duże
przeczucie że to jednak Twoja wina. Najpierw pytania kontrolne a później
lekkie wyjaśnienie.

Pytania:
1. Czy monitor na którym oglądacie prace jest skalibrowany sprzętowo?
To znaczy czy miał ukręcony specjalny profil przy pomocy odpowiedniego
softwaru i urządzenia?
Jeśli nie był kalibrowany to czy był w jakiś inny sposób ustawiany?
2. Pisałaś że Twoją roboczą przestrzenią RGB dla zdjęć jest Adobe RGB.
Czy zdjęcia naprawde są AdobeRGB czy może SRGB?
Czy zdjęcia RGB zawierają w sobie profil (AdobeRGB lub SRGB)?
3. Czy prace były drukowane na maszynie 4-kolorowej czy może na 2 albo
jedno kolorowej (jednoprzebiegowej)?
4. Kto robił impozycję (składkę drukarską)?
wy sami czy naświetlarnia/drukarnia?
Jeśli sami robiliście to jakie procenty daliście w kostkach? Oprócz
setek daliście 25% 50% 75% lub inne wartości pośrednie?

Odpowiedz na te pytania to będzie można wyciągnąć dalsze wnioski. A teraz
troche wyjaśnień na temat profili. Tak bardzo z grubsza bo temat
zarządzania kolorem jest ogromny.

Workflow ogólnie wygląda tak:
a. skanujemy/fotografujemy
b. obrabiamy
c. przygotowujemy plik do druku

W punkcie a masz na wejściu przestrzeń RGB. Jeśli masz bardzo dobrej klasy
aparat/skaner to będzie to przestrzeń AdobeRGB. Jeśli słabszej jakości
urządzenie to SRGB (inne przestrzenie są rzadko używane).
Ważne jest aby pamiętać w jakiej przestrzeni masz pliki. Nieraz słabsze
urządzenia które zapisują w SRGB w ogóle nie dołączają profilu. Jeśli
teraz taki plik otworzysz w Photoshopie i masz ustawioną roboczą
przestrzeń na AdobeRGB to już kolory zostają przekłamane. Jeśli jednak
plik miał dołączony profil to podczas otwierania w Photoshopie jeśli
przestrzeń pliku różni się od roboczej to zostanie zgłoszony komunikat
i dostaniesz opcję wyboru: wtedy wybierasz 'konwertuj do przestrzeni
roboczej'. Oczywiście najlepiej jest mieć taką samą przestrzeń roboczą
jaką mają zdjęcia które obrabiasz - mniej konwersji - mniej strat
w informacji o kolorze.

Punkt c czyli przygotowanie pliku do druku. Można przygotować pliki
wynikowe w przestrzeni RGB ale wtedy trzeba dostarczyć profil wyjściowy.
Ten profil będzie miał informację o rodzaju farby i rodzaju podłoża
(papier). Ale teraz jest problem: ludzie nie wiedzą co z tym fantem
zrobić. Nawet osoby pracujące na naświetlarniach często mają dylemat.
Dodatkowo możesz mieć inny profil w osadzonych zdjęciach a jeszcze
inny zbiorczy dla całej pracy (całego pdf-a). Wtedy dopiero jest
zagadka. Dlatego w praktyce nie robi się tak. Przygotowujesz od razu
zdjęcia w przestrzeni CMYK. Oczywiście musisz u siebie w Photoshopie
ustawić przestrzeń roboczą CMYK-ową odpowiednią. Odpowiednią to znaczy
z odpowiednim profilem wyjściowym. Jeśli nie masz takiego profilu
(drukarnia nie dostarczyła lub nie można znaleźć na stronie producenta
maszyny drukującej) to możesz użyć uniwersalnych profili. Kolega Czornyj
podał w którymś poście linki. Zresztą domyślnie w Photoshopie jest
ISO Coated i Uncoated (chyba bo nie mam Photoshopa pod ręka).
Czyli w skrócie jak masz odpowiednio w Photoshopie ustawione przestrzenie
robocze to po otwarciu zdjęcia RGB poprostu wybierasz konwersje do CMYK
i to wszystko. Do takiego pliku (podczas zapisu na dysk) nie wstawiasz
żadnego profilu. On już jest w CMYKu - nie trzeba mu nic więcej.
(Podczas zapisu jest taki znaczek (checkbox) trzeba go odznaczyć).

I tak samo do całej pracy też nie dodajesz żadnego profilu. Poprostu
wszystko masz w CMYKu. To się bezpośrednio przekłada na blachy/klisze
bez żadnej dodatkowej konwersji.

Jeśli do pracy która jest w CMYKu dodałabyś profil wyjściowy to jest
problem. Operator na ripie będzie się zastanawiał co zrobić. Konwersja
z CMYKa do LAB i później znowu na CMYK? Aby zmniejszyć nafarbienie?
A może oprogramowanie na ripie takiej konwersji nie obsługuje?
A może przygotowujący prace się pomylił/nie wiedział co robi?
Dlatego najbezpieczniej jest nie dawać ludziom zagadek do
rozwiązania. Poprostu praca w CMYKu bez dodatkowych profili.

Teraz apropo ustawienia monitora. Jeśli nie dysponujesz kalibratorem
sprzętowym to możesz skorzystać z pomocy tego artykułu.
http://www.obiektywni.pl/czytelnia/artykul-204-0.php
Na początku jest opisana teoria i na ostatniej stronie masz dokładnie
opisany krok po kroku co zrobić. Daje naprawdę dobre efekty.

A teraz najważniejsze: proof. Jeśli zależy Ci na kolorach to bez tego
nie możesz zaczynać drukowania. Ale to *TY* masz zrobić proofa. Nie
drukarnia. Z drukarzem jedynie uzgadniasz jakiego chce proofa: może
analogowy cromalin a może wydruk z maszyny cyfrowej wystarczy. To zależy
od konkretnego drukarza. I jemu dajesz proofa i on będzie się do niego
zbliżał. Oczywiście zależnie od maszyny jaką posiada wyjdzie mu to
lepiej albo gorzej. Jeśli maszyna jest dwukolorowa to po wydrukowaniu
pierwszych dwóch kolorów może już być za późno na korektę.

I na koniec: pokaż jakieś zdjęcie które uważasz że wyszło źle. Całe
zdjęcie bez pomniejszania w formacie CMYK. Napisz jak zostało wydrukowane:
za czarne, za magentowe, za żółte. Ktoś kto ma dobrze skalibrowany monitor
potwierdzi albo zaprzeczy temu. Ja w tej chwili mam monitor z matrycą TN
więc nie będe oceniał.

--
Jarek

.marcin piotrowski......[empestudio]

unread,
Jul 22, 2010, 3:46:16 AM7/22/10
to
> Chodziło nam wtedy o niepowlekany offset.
> Nie wiem na czym oni tego proofa robili.
> Z tego co pamiętam to nie dość, że zamiast na offsecie zrobili go na
> jakimś koszmarnie grubym i lakierowanym kartonie z komentarzem, że lepiej
> nie będzie (!?),


A liczylas na to, ze proof bedzie na papierze offsetowym?!?!
Proof zawsze jest na "koszmarnie grubym i lakierowanym kartonie". Taka
specyfika proofa, ze musi byc drukowany na specjalnym do niego podlozu. Moze
byc tylko zasymulowane na nim jak to wyjdzie na offsecie, kredzie, czy
gazetowym.

Marcin


grazyna...@op.pl

unread,
Jul 22, 2010, 4:37:23 AM7/22/10
to
> W celach kontrolnych do kostek bardzo, bardzo od rzeczy jest dorzucić
> to niesłychanie wredne, cwane i podstępne usrojstwo, dla papieru

> powlekanego wybieramy kostki 39L, dla niepowlekanego 47L:

Jesli mozna zapytac to z czego wynikają te wartości proc. kolorów na tych paskach?
np. kolor opisany jako cmy 50 ma wartość 45, 36, 36, a opisany jako cmy 30: 27,
19, 20.
pozdr.

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

iwona

unread,
Jul 22, 2010, 5:09:37 AM7/22/10
to
> Pytania:
> 1. Czy monitor na którym oglądacie prace jest skalibrowany sprzętowo?
> To znaczy czy miał ukręcony specjalny profil przy pomocy odpowiedniego
> softwaru i urządzenia?
> Jeśli nie był kalibrowany to czy był w jakiś inny sposób ustawiany?

Tak, to mogłoby mieć duży wpływ na rozbieżność w kolorystyce.
Z drugiej strony, jeżeli ja mam na ekranie CMYK taki jak i na pasku
kontrolnym z drukarni to chyba jest w miarę ok.
Nasz instytut biedny jest to i monitory są u nas dość marne, nie mają
matrycy PVA i nie były kalibrowane za pomocą kalibratora; po prostu
przyszedł człowiek, który je programowo "jakoś" poustawiał.
Tak, monitor to rzeczywiście byłby argument, tyle że z tej drukarni
generalnie tak brudno wychodzą zdjęcia i to nie tylko od nas, więc trudno
zakładać, że inni klienci - mam na myśli zajmujących się profesjonalnie
grafiką ludzie, mają źle skalibrowane monitory... a im też źle wychodzi.
Wiem, bo widziałam efekty jak daliśmy coś do zrobienia grafikowi z
zewnątrz...
Wyszło tak samo źle jak u nas czyli brudno...
Powiem więcej okładkę, którą robiła owa drukarnia swoimi mocami przerobowymi
czyt.: wynajętym na swój użytek grafikiem, też wyszla brudna - różniła się
od ich własnego proofa co najmniej o 2 tony...

> 2. Pisałaś że Twoją roboczą przestrzenią RGB dla zdjęć jest Adobe RGB.
> Czy zdjęcia naprawde są AdobeRGB czy może SRGB?
> Czy zdjęcia RGB zawierają w sobie profil (AdobeRGB lub SRGB)?

Zazwyczaj są RGB czasem CMYK czasem w skali szarości różnie to bywa...
Ja w czasie "obróbki" zdjęciom CMYK-owym przestrzeni roboczej nie zmieniam,
bo zakładam, że jak ktoś już zamienił zdjęcie na CMYK-a, to wiedział co
robi, za to innym przydzielam profil mojej przestrzeni roboczej czyli Adobe
RGB (1998) lub w zależności od sytuacji Dot Gain 15%

> 3. Czy prace były drukowane na maszynie 4-kolorowej czy może na 2 albo
> jedno kolorowej (jednoprzebiegowej)?

Tego nie wiem, ale jak byłam ostatnio w drukarni to stało coś co się
nazywało Plate Rite 4300S, ale to chyba nie o to chodzi więc zadzwoniłam do
nich i spytałam.
Powiedzieli, że mają RIP-a Harlequina 8
Naświetlarkę Screen
A drukują na TBA Performance

> 4. Kto robił impozycję (składkę drukarską)?
> wy sami czy naświetlarnia/drukarnia?
> Jeśli sami robiliście to jakie procenty daliście w kostkach? Oprócz
> setek daliście 25% 50% 75% lub inne wartości pośrednie?

Nie mamy programu do impozycji więc robi ją drukarnia
Powiedzieli, że dają tylko setki.

> Odpowiedz na te pytania to będzie można wyciągnąć dalsze wnioski. A teraz
> troche wyjaśnień na temat profili. Tak bardzo z grubsza bo temat
> zarządzania kolorem jest ogromny.
>
> Workflow ogólnie wygląda tak:
> a. skanujemy/fotografujemy
> b. obrabiamy
> c. przygotowujemy plik do druku
>
> W punkcie a masz na wejściu przestrzeń RGB. Jeśli masz bardzo dobrej klasy
> aparat/skaner to będzie to przestrzeń AdobeRGB. Jeśli słabszej jakości
> urządzenie to SRGB (inne przestrzenie są rzadko używane).
> Ważne jest aby pamiętać w jakiej przestrzeni masz pliki. Nieraz słabsze
> urządzenia które zapisują w SRGB w ogóle nie dołączają profilu. Jeśli
> teraz taki plik otworzysz w Photoshopie i masz ustawioną roboczą
> przestrzeń na AdobeRGB to już kolory zostają przekłamane. Jeśli jednak
> plik miał dołączony profil to podczas otwierania w Photoshopie jeśli
> przestrzeń pliku różni się od roboczej to zostanie zgłoszony komunikat
> i dostaniesz opcję wyboru: wtedy wybierasz 'konwertuj do przestrzeni
> roboczej'. Oczywiście najlepiej jest mieć taką samą przestrzeń roboczą
> jaką mają zdjęcia które obrabiasz - mniej konwersji - mniej strat
> w informacji o kolorze.

Otwieram zdjęcie w Photoshopie i mam w zasadach zarządzania kolorem
ustawione zachowaj osadzone profile i dla RGB i CMYK-a i dla skali szarości
Przydzielam pprofil dla przestrzeni roboczej, który u mnie jest dla Adobe
RGB (1998)
"Obrabiam" zdjęcie.

Pracę kończy PDF zrobiony w InDesignie.

> Oczywiście musisz u siebie w Photoshopie

> ustawić przestrzeń roboczą CMYK-ową odpowiednią. > Czyli w skrócie jak

> masz odpowiednio w Photoshopie ustawione przestrzenie
> robocze to po otwarciu zdjęcia RGB poprostu wybierasz konwersje do CMYK
> i to wszystko.

No i tu wybieram przestrzeń docelowa, czyli konwertuję do profilu Europe ISO
Coated FOGRA27

Do takiego pliku (podczas zapisu na dysk) nie wstawiasz
> żadnego profilu. On już jest w CMYKu - nie trzeba mu nic więcej.
> (Podczas zapisu jest taki znaczek (checkbox) trzeba go odznaczyć).


No właśnie nie wtawiam i to mnie trochę skłaniało do myslenia, że może to
mieć wpływ na te różnice w kolorach u mnie i po wydrukowaniu...

> I tak samo do całej pracy też nie dodajesz żadnego profilu. Poprostu
> wszystko masz w CMYKu. To się bezpośrednio przekłada na blachy/klisze
> bez żadnej dodatkowej konwersji.

Acha, czyli czy z profilem .icc czy bez i tak idzie jakby bylo z
profilem...?


>
> Jeśli do pracy która jest w CMYKu dodałabyś profil wyjściowy to jest
> problem. Operator na ripie będzie się zastanawiał co zrobić. Konwersja
> z CMYKa do LAB i później znowu na CMYK? Aby zmniejszyć nafarbienie?
> A może oprogramowanie na ripie takiej konwersji nie obsługuje?
> A może przygotowujący prace się pomylił/nie wiedział co robi?
> Dlatego najbezpieczniej jest nie dawać ludziom zagadek do
> rozwiązania. Poprostu praca w CMYKu bez dodatkowych profili.

No tak są oddawane, a kolory wychodzą złe...

>
> Teraz apropo ustawienia monitora. Jeśli nie dysponujesz kalibratorem
> sprzętowym to możesz skorzystać z pomocy tego artykułu.
> http://www.obiektywni.pl/czytelnia/artykul-204-0.php
> Na początku jest opisana teoria i na ostatniej stronie masz dokładnie
> opisany krok po kroku co zrobić. Daje naprawdę dobre efekty.

Zaraz sprawdzę:-)

>
> A teraz najważniejsze: proof. Jeśli zależy Ci na kolorach to bez tego
> nie możesz zaczynać drukowania. Ale to *TY* masz zrobić proofa. Nie
> drukarnia.
Z drukarzem jedynie uzgadniasz jakiego chce proofa: może
> analogowy cromalin a może wydruk z maszyny cyfrowej wystarczy.
> To zależy
> od konkretnego drukarza. I jemu dajesz proofa i on będzie się do niego
> zbliżał. Oczywiście zależnie od maszyny jaką posiada wyjdzie mu to
> lepiej albo gorzej. Jeśli maszyna jest dwukolorowa to po wydrukowaniu
> pierwszych dwóch kolorów może już być za późno na korektę.

No o.k. proof jest ważny, ale jak to ja?
Przecież i tak ten cromalin czy ten cyfrowy wydruk robią w drukarni...
W końcu ktoś musi go na czymś wydrukować...
No chyba, że pójdę ze zdjęciami do Media Marketu, że zrobić wydruk i pokazać
drukarzowi, że chcę żeby bylo tak... (może wtedy zdjęcia wyszłyby dobrze i
byloby się do czego zbliżać; jak na razie te proofy z drukarni są do
bani...)

> I na koniec: pokaż jakieś zdjęcie które uważasz że wyszło źle. Całe
> zdjęcie bez pomniejszania w formacie CMYK. Napisz jak zostało wydrukowane:
> za czarne, za magentowe, za żółte. Ktoś kto ma dobrze skalibrowany monitor
> potwierdzi albo zaprzeczy temu. Ja w tej chwili mam monitor z matrycą TN
> więc nie będe oceniał.

No właśnie dostałam od nich proof-a!
I znów ciemny...
Zrobiony na Printer: Epson Stylus Pro 4880 (PX-6550) HT
Colorant: Epson UltraChrome K3 VM Substrate: EFI 4245 System: EFI XF Server
Paper: SP4880HT..
O jest coś o profilu!
Reference profile: ISOcoated_V2_eci.icc
Proof profile: SP4880HT_1440x720_260210...
Proofing system: EFI Colorproof XF V.4.1
Measuring device: EFI ES-1000>

Z góry przepraszam za moją ignorancję, ale nigdy nic nie wrzucałam do
pokazania...
Jak to zrobić?


> Jarek

Bardzo dziękuję, za wszelkie informacje i tak wnikliwe rozpracowanie tematu.

pozdrawiam
Iwona

iwona

unread,
Jul 22, 2010, 5:18:57 AM7/22/10
to

Użytkownik ".marcin piotrowski......[empestudio]"
<empestudi...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:4c47f74a$0$2604$6578...@news.neostrada.pl...
Oj chyba nie do końca, wcześniej dostałam z drukarni proof robiony dla
innego klienta, żeby zobaczyć jak wychodzą kolory na offsecie i był właśnie
na papierze offsetowym!

Czornyj

unread,
Jul 22, 2010, 6:12:58 AM7/22/10
to
> O jest coś o profilu!
> Reference profile: ISOcoated_V2_eci.icc
No tak, zajeboza - zrobili wam proofa z symulacją druku na papierze
powlekanym, dziwnym nie jest, że powychodziły bezecne pierdoły. Przy
okazji - ten "Reference profile" powinien być profilem przestrzeni
CMYK, której użyliśmy podczas separacji.

> Oj chyba nie do końca, wcześniej dostałam z drukarni proof robiony dla
> innego klienta, żeby zobaczyć jak wychodzą kolory na offsecie i był właśnie
> na papierze offsetowym!

Pewnie, że tak - są podłoża proofingowe symulujące papier powlekany,
niepowlekany a nawet gazetowy.

> Jesli mozna zapytac to z czego wynikają te wartości proc. kolorów na tych paskach?
> np. kolor opisany jako cmy 50 ma wartość 45, 36, 36, a opisany jako cmy 30: 27,
> 19, 20.

Właśnie na tym polega szatański dowcip - mamy trzy sąsiadujące ze sobą
zestawy kostek, z których po lewej mamy 70, 50 i 30% czystego K, a po
prawej mamy wizualne odpowiedniki złożone z CMY - i po wydrukowaniu
nakładu kostki po lewej powinny wyglądać mniej-więcej tak samo, jak
kostki po prawej :D

Czornyj

unread,
Jul 22, 2010, 6:20:14 AM7/22/10
to
> Właśnie na tym polega szatański dowcip - mamy trzy sąsiadujące ze sobą
> zestawy kostek, z których po lewej mamy 70, 50 i 30% czystego K, a po
> prawej mamy wizualne odpowiedniki złożone z CMY - i po wydrukowaniu
> nakładu kostki po lewej powinny wyglądać mniej-więcej tak samo, jak
> kostki po prawej :D

Konkretnie chodzi mi o te ECI_GrayConS. Oczywiście wartości CMY w
kostkach są dobrane pod krzywą przyrostu punktu w standardowym druku
offsetowym, więc - jak wspomniałem - należy użyć odpowiednich kostek
do odpowiedniego podłoża, np. na papierach powlekanych używamy kostek
FOGRA39, a na niepowlekanych FOGRA47

Krzysztof W.

unread,
Jul 22, 2010, 6:29:15 AM7/22/10
to
> Jak patrzę na to co ludzie u nich drukują to u wszystkich jak jeden mąż
> zdjęcia mają przekłamaną kolorystykę, tzn. wychodzą jakby były "ubrudzone"
> czarną farbą, tzn. są ciemniejsze niż wyszły z przygotowania i jakby
> właśnie "ubrudzone".

Czyli u nich coś jest nie tak. Może weź te wydruki i podjedź z nimi do innej
drukarni, może będą wiedzieć o co biega. Mz problem po stronie drukarni.

--
Pozdrawiam
============================
Krzysztof Wysocki
ArtsDesign - projektowanie graficzne
www.artsDesign.pl

Zapraszam do odwiedzenia:
www.artsdesign.pl/fotografia/fotografia.htm - fotografia
www.flickr.com/photos/37618550@N02/ - fotografia
http://plfoto.com/167249/autor.html - fotografia

Czornyj

unread,
Jul 22, 2010, 6:39:31 AM7/22/10
to
> Czyli u nich coś jest nie tak. Może weź te wydruki i podjedź z nimi do innej
> drukarni, może będą wiedzieć o co biega. Mz problem po stronie drukarni.

To są zdecydowanie zbyt daleko idące wnioski. Jest duże
prawdopodobieństwo, że w drukarni coś spieprzyli, ale też jest równie
duże prawdopodobieństwo, że zlecenie zostało przygotowane po
partyzancku na monitorze wyświetlającym czystą abstrakcję, mogła to
też być kombinacja jednego i drugiego.

Krzysztof W.

unread,
Jul 22, 2010, 7:16:05 AM7/22/10
to

Też tak może być. Ale skoro Dziewczyna pisze "> Jak patrzę na to co ludzie u


nich drukują to u wszystkich jak jeden mąż
> zdjęcia mają przekłamaną kolorystykę, tzn. wychodzą jakby były "ubrudzone"
"

Chyba, że wszyscy maja tak samo żle ustawione monitory.

DeJotPe

unread,
Jul 22, 2010, 7:22:17 AM7/22/10
to
W dniu 2010-07-22 10:37, grazyna...@op.pl pisze:

>> W celach kontrolnych do kostek bardzo, bardzo od rzeczy jest dorzucić
>> to niesłychanie wredne, cwane i podstępne usrojstwo, dla papieru
>> powlekanego wybieramy kostki 39L, dla niepowlekanego 47L:
>
> Jesli mozna zapytac to z czego wynikają te wartości proc. kolorów na tych paskach?
> np. kolor opisany jako cmy 50 ma wartość 45, 36, 36, a opisany jako cmy 30: 27,
> 19, 20.

Bo 45% zadane w pliku na wydruku zmieni się w 50% (a jak drukarz d. a
maszyna zła, to nawet w 70%. Nazywa się to DOT GAIN).

A po drugie kolory C M i Y nie są "czyste" i na przykład Magenta,
która powinna pochłaniać w całości zieloną część widma, a przepuszczać
cześć widma czerwoną i niebieską, przepuszcza część G, oraz pochłania
część R i B, stąd balans kolorów CMY nie jest 1:1:1 tylko własnie tak
jak tam ustawiono 46:36:36 (to i tak jest uproszczenie). I dlatego też
drukując CMY 100%, 100%, 100% nie uzyskamy czarnego, tylko brudny
ciemnobrązowy.

Oczywiście są jeszcze inne pomniejsze szczegóły takie jak np.
przyjmowanie farby na farbę - drukując punkt na papierze przeniesiemy
inną ilość farby niż gdy ten sam punkt naniesiemy na świeżo nałożony
punkt poprzedniej farby. tak więc nawet kolejność drukowania kolorów:
CMYK, KCMY, YMCK ma znaczenie dla ostatecznego efektu.


--
*Jacek Popłoński* _| |_|___ www.audioscrobbler.com/user/DeJotPe
Pozdrawiam! / | | \ http://strony.aster.pl/dejotpe/
< GG:4806236 > \___| | __/ http://tinyurl.com/qdydn
pi...@grupe.pl |/|_| http://42.pl/url/aou

Czornyj

unread,
Jul 22, 2010, 7:36:32 AM7/22/10
to
> Też tak może być. Ale skoro Dziewczyna pisze "> Jak patrzę na to co ludzie u
> nich drukują to u wszystkich jak jeden mąż> zdjęcia mają przekłamaną kolorystykę, tzn. wychodzą jakby były "ubrudzone"
> Chyba, że wszyscy maja tak samo żle ustawione monitory.

Koleżanka pisze również, że przypisuje wszystkim zdjęciom profil
AdobeRGB. Nie bronię drukarni, ale z jej wypowiedzi wynika, że sama
również stosuje dość przypadkowy i niezbyt świadomy obieg pracy,
zacząłbym więc od poustawiania wszystkiego zgodnie z wszystkimi
regułami sztuki i szykanami.

Czornyj

unread,
Jul 22, 2010, 7:49:40 AM7/22/10
to
> Bo 45% zadane w pliku na wydruku zmieni się w 50% (a jak drukarz d. a
> maszyna zła, to nawet w 70%. Nazywa się to DOT GAIN).

Nie o to chodzi - w CMYK ISO Coated v2 kostka 45,36,36,0 daje
wizualnie ten sam efekt, jak kostka 0,0,0,50 - jeśli balans farby lub
przyrost punktu będzie zły, to kostka CMY nie wyjdzie neutralna, lub
wyjdzie ciemniej/jaśniej od kostki K. Dodatkowo, jeśli krzywa
przyrostu punktu danej maszyny nie będzie odpowiadać standardowi, to
np. kostki 70% i 50% wyjdą dobrze, kostka 30% wyjdzie źle itp.

Krzysztof W.

unread,
Jul 22, 2010, 8:11:12 AM7/22/10
to
> Też tak może być. Ale skoro Dziewczyna pisze "> Jak patrzę na to co ludzie
> u
> nich drukują to u wszystkich jak jeden mąż> zdjęcia mają przekłamaną
> kolorystykę, tzn. wychodzą jakby były "ubrudzone"
> Chyba, że wszyscy maja tak samo żle ustawione monitory.

Koleżanka pisze również, że przypisuje wszystkim zdjęciom profil
AdobeRGB.

Ogólnie to niby nic złego. Bo przy tworzeniu pdf moze konwertować do cmyk.
Zależy co tam zaznaczy w pdf "Output"

Nie bronię drukarni, ale z jej wypowiedzi wynika, że sama
również stosuje dość przypadkowy i niezbyt świadomy obieg pracy,
zacząłbym więc od poustawiania wszystkiego zgodnie z wszystkimi
regułami sztuki i szykanami.

Całkowita racja

Czornyj

unread,
Jul 22, 2010, 8:37:34 AM7/22/10
to
> Ogólnie to niby nic złego. Bo przy tworzeniu pdf moze konwertować do cmyk.
> Zależy co tam zaznaczy w pdf "Output"

Jeśli weźmiemy zdjęcie wyrenderowane/skonwertowane do ProPhoto i
przypiszemy mu profil AdobeRGB, to uzyskamy takie "zbrudzenie"
kolorów, że najpotworniejsi maszyniści-fuszerodaltoniści, drukujący na
najbardziej rozklekotanym Romku w Układzie Warszawskim wpadną w
kompleksy.

grazyna...@op.pl

unread,
Jul 22, 2010, 8:41:46 AM7/22/10
to
Oczywiście wartości CMY w
> kostkach są dobrane pod krzywą przyrostu punktu w standardowym druku
> offsetowym.

Dziękuje za rozjaśnienie :-)

Krzysztof W.

unread,
Jul 22, 2010, 8:46:41 AM7/22/10
to


Tak jest. Spier..lić można na wiele sposobów ;-)))

$tipa

unread,
Jul 22, 2010, 9:18:27 AM7/22/10
to
Pierwsza rzecz, którą musisz sprawdzić, to czy kolory w druku są takie
jak zadane. Objawy wskazują na to że CMYK został przekształcony do LAB-a
(czy innego RGB-a) i jeszcze raz rozseparowany na CMYK, ale tym razem z
"maksymalnym czarnym" - tzn np. tam, gdzie RGB są równe mamy tylko
black. Raz mi tak Corel wypuścił separację wszystko było "brudne". Weź
więc lupkę i przyjrzyj się konkretnym miejscom wydruku i porównaj rastry
CMYK z z cmykiem w tych miejscach w pliku. W jasnych szarościach powinny
być jedynie CMY.

$tipa

de Fresz

unread,
Jul 22, 2010, 10:18:39 AM7/22/10
to
On 2010-07-22 11:09:37 +0200, "iwona" <iwo...@friko5.onet.pl> said:

> Nasz instytut biedny jest to i monitory są u nas dość marne, nie mają
> matrycy PVA i nie były kalibrowane za pomocą kalibratora; po prostu
> przyszedł człowiek, który je programowo "jakoś" poustawiał.

Wniosek z tego płynie jeden: zupełnie nie można im wierzyć, a więc
obróbki dokonujesz po omacku.


> Wiem, bo widziałam efekty jak daliśmy coś do zrobienia grafikowi z zewnątrz...

A skąd pewność, że ten grafik nie jest równie biedny/nieprofesjonalny
jak i wy? Pewnie tani był, nie?


> Powiem więcej okładkę, którą robiła owa drukarnia swoimi mocami
> przerobowymi czyt.: wynajętym na swój użytek grafikiem, też wyszla
> brudna - różniła się od ich własnego proofa co najmniej o 2 tony...

W jakich warunkach je porównywałaś?


> No i tu wybieram przestrzeń docelowa, czyli konwertuję do profilu
> Europe ISO Coated FOGRA27

Jeśli mnie pamięć nie zwodzi, ten profil miał powaloną TACkę w
okolicach 350, zdaje się poprawili to w Fogrze 39, ale osobiście i tak
zdecydowanie preferuję profile ECI (linki odał Czornyj). Jest możliwe,
że Twoje zdjęcia są zbyt nafarbione i drukarnia coś tam jeszcze w nich
cichaczem poprawia, bo dla cieńkich papierów powlekanych takie
nafarbienie to za dużo, nie wspominając w ogóle o niepowlekanych.


>> I tak samo do całej pracy też nie dodajesz żadnego profilu. Poprostu
>> wszystko masz w CMYKu. To się bezpośrednio przekłada na blachy/klisze
>> bez żadnej dodatkowej konwersji.
>
> Acha, czyli czy z profilem .icc czy bez i tak idzie jakby bylo z profilem...?

Nie. Może iść tak, może iść siak, w zależności co między uszami ma
operator RIPa, jego konfigurant itp. Powyższa metoda jest maksymalnie
idiotoodporna i sprawdza się na naszym rynku nad wyraz dobrze.
Teoretycznie lepszym pomysłem byłoby umieszczenie czystych CMYKów i
otagowanie tylko całego PDFa stosownym profilem, ale nie ma gwarancji,
że jak trafi na cymbała, to czegoś nie nawywija.


> No o.k. proof jest ważny, ale jak to ja?

Takto Ty. Zawsze tak było, że jeśli ktoś przygotowuje coś w kolorze do
druku, to sam zleca zrobienie z tego proofa w zaufanej naświetlarni,
akceptuje to z klientem i ręczy za to, że kolory w pliku i na proofie
są ze sobą zgodne w ramach możliwości technologicznych. To że drukarnia
robi swojego, nie powinno mieć znaczenia i to oni powinni zgłosić ew.
uwagi, "że ten przysłany proof, to jest coś nie tego, bo na naszym
wygląda to inaczej". I wtedy jest czas na dyskusje, jeśli drukarnia nic
nie mówi, to znaczy że przyjeła proofa i ma zrobić wszystko, aby w
ramach możliwości technologicznych kolory były zbieżne z odbitką
kontraktową (czyli wspomnianym proofem).
Niestety w praktyce wiele osób olewa robienie proofów, bo to w koncu
powalająca oszczędność te kilkadziesią-kilkaset złotych, zwłaszcza w
porównaniu ze zwalonym nakładame za naście-dziesiąt tysięcy...


> No chyba, że pójdę ze zdjęciami do Media Marketu, że zrobić wydruk i
> pokazać drukarzowi, że chcę żeby bylo tak...

Łoooo matko....


> No właśnie dostałam od nich proof-a!
> I znów ciemny...

Jak oglądasz tego proofa i z czym porównujesz?


> Zrobiony na Printer: Epson Stylus Pro 4880 (PX-6550) HT
> Colorant: Epson UltraChrome K3 VM Substrate: EFI 4245 System: EFI XF Server
> Paper: SP4880HT..
> O jest coś o profilu!
> Reference profile: ISOcoated_V2_eci.icc
> Proof profile: SP4880HT_1440x720_260210...
> Proofing system: EFI Colorproof XF V.4.1
> Measuring device: EFI ES-1000>

Jest naklejka z walidacją? Taki zbiór opsiów kolorów i cyferek z delta E?


--
Pozdrawiam
de Fresz

de Fresz

unread,
Jul 22, 2010, 10:27:54 AM7/22/10
to
On 2010-07-22 12:39:31 +0200, Czornyj <m.ka...@chello.pl> said:

> To są zdecydowanie zbyt daleko idące wnioski. Jest duże
> prawdopodobieństwo, że w drukarni coś spieprzyli, ale też jest ró
> wnie
> duże prawdopodobieństwo, że zlecenie zostało przygotowane po
> partyzancku na monitorze wyświetlającym czystą abstrakcję, mogła
> to też być kombinacja jednego i drugiego.

Po postach koleżanki skłaniam się do tego ostatniego. Czasem drukarnie
dostają skopany materiał, po którym widać że nie ma za bardzo o czym
rozmawiać z tzw. "grafikiem" i same coś tam jeszcze dłubią
partyzanckimi metodami.

--
Pozdrawiam
de Fresz

DeJotPe

unread,
Jul 22, 2010, 4:11:44 PM7/22/10
to
W dniu 2010-07-22 13:49, Czornyj pisze:

ja mówię o dwóch rzeczach:
2. że CMY nie będą idealnie "w balansie", tylko musi być więcej cyjanu
1. "mniej" zadane w pliku zmienia się w "więcej" na papierze.
Stąd wartosci cmy ani nie są sobie równe, ani nie mają 50%

Jarek

unread,
Jul 22, 2010, 6:43:30 PM7/22/10
to
Dnia Thu, 22 Jul 2010 11:09:37 +0200, iwona napisał(a):

> Tak, to mogłoby mieć duży wpływ na rozbieżność w kolorystyce.
> Z drugiej strony, jeżeli ja mam na ekranie CMYK taki jak i na pasku
> kontrolnym z drukarni to chyba jest w miarę ok.

Nie jest ok. Monitor nie musi mieć charakterystyki liniowej. 100% koloru
może wyglądać dobrze ale wartości pośrednie mogą wyglądać źle.

> Nasz instytut biedny jest to i monitory są u nas dość marne, nie mają
> matrycy PVA i nie były kalibrowane za pomocą kalibratora; po prostu
> przyszedł człowiek, który je programowo "jakoś" poustawiał.

No to już na 90% możesz zalożyć że przygotowaliście pliki źle.

> Tak, monitor to rzeczywiście byłby argument, tyle że z tej drukarni
> generalnie tak brudno wychodzą zdjęcia i to nie tylko od nas, więc trudno
> zakładać, że inni klienci - mam na myśli zajmujących się profesjonalnie
> grafiką ludzie, mają źle skalibrowane monitory... a im też źle wychodzi.

To rzeczywiście jest dziwne. No chyba że ich wszyscy klienci mają braki w
przygotowaniu plików do druku.

[...]

> Zazwyczaj są RGB czasem CMYK czasem w skali szarości różnie to bywa...
> Ja w czasie "obróbki" zdjęciom CMYK-owym przestrzeni roboczej nie zmieniam,
> bo zakładam, że jak ktoś już zamienił zdjęcie na CMYK-a, to wiedział co
> robi, za to innym przydzielam profil mojej przestrzeni roboczej czyli Adobe
> RGB (1998) lub w zależności od sytuacji Dot Gain 15%

Musisz uważać co robisz. Jeśli otwierasz plik RGB a plik ten nie ma
zaszytego profilu to musisz wiedzieć w jakim profilu on był robiony
(adobergb albo srgb). I odpowiednio wcześniej ustawić sobie taką przestrzeń
roboczą. Ja w ogóle się dziwię że używacie Adobe RGB. Tą przestrzeń możesz
zostawić tylko dla najwyższej klasy projektantów/fotografów. Ich stać na
takie aparaty. Reszta używa SRGB i nie narzeka. I tak to ma większy gamut
od CMYKa na którym poźniej drukujecie. Skąd macie w ogóle pliki RGB? sami
fotografowaliście/skanowaliście? może z internetu albo stoka jakiegoś?
Jesteś naprawdę pewna że one są AdobeRGB?

>> 3. Czy prace były drukowane na maszynie 4-kolorowej czy może na 2 albo
>> jedno kolorowej (jednoprzebiegowej)?
> Tego nie wiem, ale jak byłam ostatnio w drukarni to stało coś co się
> nazywało Plate Rite 4300S, ale to chyba nie o to chodzi więc zadzwoniłam do
> nich i spytałam.
> Powiedzieli, że mają RIP-a Harlequina 8
> Naświetlarkę Screen
> A drukują na TBA Performance

Nie wiem co to za maszyna TBA Performance. Ktoś zna?



>> 4. Kto robił impozycję (składkę drukarską)?
>> wy sami czy naświetlarnia/drukarnia?
>> Jeśli sami robiliście to jakie procenty daliście w kostkach? Oprócz
>> setek daliście 25% 50% 75% lub inne wartości pośrednie?
>
> Nie mamy programu do impozycji więc robi ją drukarnia
> Powiedzieli, że dają tylko setki.

To ten drukarz musi mieć dobre oczy żeby wydrukować 50% zamiast naprzykład
60. Dodatkowo nie wiemy jakie jeszcze prace były drukowane z jednej
składki. Może (w celu oszczędności) dorzucili was do innego klienta dla
którego robili ważny druk i kolory podciągali pod jego prace. A wasza
wyszła jak wyszła.

[...]



> Acha, czyli czy z profilem .icc czy bez i tak idzie jakby bylo z
> profilem...?

Jeśli cała praca jest w cmyku, to znaczy wszystkie obiekty w pliku pdf są w
cmyku i profil tego ich cmyka (jeśli mają) jest taki sam jak profil dla
całego pliku pdf to z wartościami koloru nic się nie dzieje. Naświetlają
się tak jak są. Inaczej mówiąc profile są pomijane.

Natomiast jeśli obiekty osadzone są w innej przestrzeni (np adobergb) albo
w cmyku z innym profilem niż profil dla całej pracy to teraz może być,
albo:
1. operator ripa zwróci ten plik i powie grzecznie aby mu nie mącić spokoju
profilami
2. operator skonwertuje wszystkie obiekty które mają inny profil niż
profil główny do profilu głównego
3. operator dla tych innych obiektów cmyk pominie ich profile i puści
wartości tak jak są zapisane (inne przestrzenie np rgb i tak musi
skonwertować)

A więc widzisz że już jest loteria. Nie dawaj ludziom zagadek do
rozwiązywania. Operator nie wie czy Twój zaszyty profil jest zaszyty
świadomie czy może klient nie zna sie na zarządzaniu kolorem a program
którym przygotowywał prace wrzucił ten plik w ustawieniach domyślnych.

[...]

> No o.k. proof jest ważny, ale jak to ja?
> Przecież i tak ten cromalin czy ten cyfrowy wydruk robią w drukarni...
> W końcu ktoś musi go na czymś wydrukować...

No żartujesz sobie teraz. Ty wykonujesz proofa u siebie, pokazujesz
klientowi, klient zgłasza uwagi, robisz odpowiednie poprawki, robisz
ponownie proofa i ponownie pokazujesz klientowi. Jak klient zaakceptuje to
wtedy praca leci do drukarni.

> No chyba, że pójdę ze zdjęciami do Media Marketu, że zrobić wydruk i pokazać
> drukarzowi, że chcę żeby bylo tak...

Doceniam poczucie humoru. Tutaj masz przykład firmy robiącej proofy
cyfrowe: https://www.studioten.pl/89/proof-matchprint
Ogólnie wpisz w google: "proof cyfrowy nazwa_miejscowości"

[...]

> No właśnie dostałam od nich proof-a!
> I znów ciemny...

Czekaj, powoli, pogubiłem się. To proof wyszedł ciemny czy praca
wydrukowana wyszła ciemna? Jeśli to proof wyszedł ciemny to:
1. 90% Twoja wina, poprawiasz prace i robisz nowego proofa
2. 10% nie dbają o swoją proofiarkę (wtedy należy zrobić proofa w innej
firmie)

A i przy robieniu proofa. To jest chyba jedyne miejsce gdzie jest sens
zaszyć wyjściowy profil dla pdf-a. Urządzenie robiące proofa skorzysta z
niego aby zbliżyć się do pracy wynikowej drukarza.

[...]

> Z góry przepraszam za moją ignorancję, ale nigdy nic nie wrzucałam do
> pokazania...
> Jak to zrobić?

Wrzuć plik na swoją stronę internetową a tutaj wklej linka. Jeśli nie masz
swojego serwera to wrzuć na jakiś darmowy hosting plików naprzykład
http://rapidshare.com/

--
Jarek

iwona

unread,
Jul 23, 2010, 3:59:09 AM7/23/10
to
>> Nasz instytut biedny jest to i monitory są u nas dość marne, nie mają
>> matrycy PVA i nie były kalibrowane za pomocą kalibratora; po prostu
>> przyszedł człowiek, który je programowo "jakoś" poustawiał.
>
> Wniosek z tego płynie jeden: zupełnie nie można im wierzyć, a więc obróbki
> dokonujesz po omacku.

Pewnie niestety tak..., ale chciałabym zrobić wszystko co możliwe żeby
wyszło jak najlepiej...

>> Wiem, bo widziałam efekty jak daliśmy coś do zrobienia grafikowi z
>> zewnątrz...
>
> A skąd pewność, że ten grafik nie jest równie biedny/nieprofesjonalny jak
> i wy? Pewnie tani był, nie?

Tego faktycznie nie wiem, choć przepraszam, otstanio widziałam "brudne"
proofy z pracy przygotowanej przez b. drogiego i podobno bardzo
profesjonalnego pana, który jest profesorem i wykłada w tym temacie, a
mianowicie p. Buszewicza, i też były brudne...

>> Powiem więcej okładkę, którą robiła owa drukarnia swoimi mocami
>> przerobowymi czyt.: wynajętym na swój użytek grafikiem, też wyszla
>> brudna - różniła się od ich własnego proofa co najmniej o 2 tony...
>
> W jakich warunkach je porównywałaś?

Proof oglądaliśmy u siebie w pracy w świetle dziennym.
Książkę po wydrukowaniu w tych samych warunkach: ten sam pokój, ta sama pora
dnia, ta sama pogoda za oknem:-).
Po prostu przyszedł nakład i okazało się, że jak zwykle wszystko jest za
ciemne... i środek złamany u nas i okładka złamana u nich...

>> No i tu wybieram przestrzeń docelowa, czyli konwertuję do profilu Europe
>> ISO Coated FOGRA27
>
> Jeśli mnie pamięć nie zwodzi, ten profil miał powaloną TACkę w okolicach
> 350, zdaje się poprawili to w Fogrze 39, ale osobiście i tak zdecydowanie
> preferuję profile ECI (linki odał Czornyj). Jest możliwe, że Twoje zdjęcia
> są zbyt nafarbione i drukarnia coś tam jeszcze w nich cichaczem poprawia,
> bo dla cieńkich papierów powlekanych takie nafarbienie to za dużo, nie
> wspominając w ogóle o niepowlekanych.

No to może tu jest pies pogrzebany?...

>>> I tak samo do całej pracy też nie dodajesz żadnego profilu. Poprostu
>>> wszystko masz w CMYKu. To się bezpośrednio przekłada na blachy/klisze
>>> bez żadnej dodatkowej konwersji.
>>
>> Acha, czyli czy z profilem .icc czy bez i tak idzie jakby bylo z
>> profilem...?
>
> Nie. Może iść tak, może iść siak, w zależności co między uszami ma
> operator RIPa, jego konfigurant itp. Powyższa metoda jest maksymalnie
> idiotoodporna i sprawdza się na naszym rynku nad wyraz dobrze.
> Teoretycznie lepszym pomysłem byłoby umieszczenie czystych CMYKów i
> otagowanie tylko całego PDFa stosownym profilem, ale nie ma gwarancji, że
> jak trafi na cymbała, to czegoś nie nawywija.

To pewnie dlatego chcą bez profili, teraz rozumiem.

>> No o.k. proof jest ważny, ale jak to ja?
>
> Takto Ty. Zawsze tak było, że jeśli ktoś przygotowuje coś w kolorze do
> druku, to sam zleca zrobienie z tego proofa w zaufanej naświetlarni,
> akceptuje to z klientem i ręczy za to, że kolory w pliku i na proofie są
> ze sobą zgodne w ramach możliwości technologicznych. To że drukarnia robi
> swojego, nie powinno mieć znaczenia i to oni powinni zgłosić ew. uwagi,
> "że ten przysłany proof, to jest coś nie tego, bo na naszym wygląda to
> inaczej". I wtedy jest czas na dyskusje, jeśli drukarnia nic nie mówi, to
> znaczy że przyjeła proofa i ma zrobić wszystko, aby w ramach możliwości
> technologicznych kolory były zbieżne z odbitką kontraktową (czyli
> wspomnianym proofem).
> Niestety w praktyce wiele osób olewa robienie proofów, bo to w koncu
> powalająca oszczędność te kilkadziesią-kilkaset złotych, zwłaszcza w
> porównaniu ze zwalonym nakładame za naście-dziesiąt tysięcy...

Jak tylko szefowa wróci z urlopu to zaraz Jej to zacytuję.
W końcu, jak chcą mieć ładne kolory to muszą jednak na te proofy co jakiś
czas trochę kasy przeznaczyć...
Ale będzie ciężko...

>> No chyba, że pójdę ze zdjęciami do Media Marketu, że zrobić wydruk i
>> pokazać drukarzowi, że chcę żeby bylo tak...
>
> Łoooo matko....

:-)

>> No właśnie dostałam od nich proof-a!
>> I znów ciemny...
>
> Jak oglądasz tego proofa i z czym porównujesz?

Najpierw rzucam okiem i o ile to możliwe porównuję z wyglądem oryginału
zdjęcia (rzadko mam taką możliwość ale niekiedy mam, głównie wtedy gdy
zdjęcie pochodzi z naszej biblioteki z działu zbiorów specjalnych).
Najczęściej porównuję z monitorem, czyli z moimi oczekiwaniami...
Wiem, to może być bez sensu jeśli faktycznie ta moja kalibracja okazałaby
się zupelnie nie trafiona..., no ale obrabiając zdjęcie w końcu muszę się
czymś kierować...


>> Zrobiony na Printer: Epson Stylus Pro 4880 (PX-6550) HT
>> Colorant: Epson UltraChrome K3 VM Substrate: EFI 4245 System: EFI XF
>> Server
>> Paper: SP4880HT..
>> O jest coś o profilu!
>> Reference profile: ISOcoated_V2_eci.icc
>> Proof profile: SP4880HT_1440x720_260210...
>> Proofing system: EFI Colorproof XF V.4.1
>> Measuring device: EFI ES-1000>
>
> Jest naklejka z walidacją? Taki zbiór opsiów kolorów i cyferek z delta E?

Naklejka jest, nazywa się colorimetric summary accrding to ISO 12647-8 i ma
wszystko co trzeba...
Max average all patches 2,0 dE 3,00 Passed
Max. average peak all patches 4,78 dE 6,00 Passed
Paper white 1,73 dE 3,00 Passed
Cyjan 2,00 dE 5,00 Passed
Magenta 1,98 dE 5,00 Passed
Yellow 4,78 dE 5,00 Passed
Black 1,74 dE 5,00 Passed
Hue diff. Max average CMYK 1,76 dH 2,50 Passed
Hue diff. Max average gray 1,34 dH 1,50 Passed

Pozdrawiam
Iwona

iwona

unread,
Jul 23, 2010, 4:52:30 AM7/23/10
to
> Musisz uważać co robisz. Jeśli otwierasz plik RGB a plik ten nie ma
> zaszytego profilu to musisz wiedzieć w jakim profilu on był robiony
> (adobergb albo srgb). I odpowiednio wcześniej ustawić sobie taką
> przestrzeń
> roboczą. Ja w ogóle się dziwię że używacie Adobe RGB. Tą przestrzeń możesz
> zostawić tylko dla najwyższej klasy projektantów/fotografów. Ich stać na
> takie aparaty. Reszta używa SRGB i nie narzeka. I tak to ma większy gamut
> od CMYKa na którym poźniej drukujecie. Skąd macie w ogóle pliki RGB? sami
> fotografowaliście/skanowaliście? może z internetu albo stoka jakiegoś?
> Jesteś naprawdę pewna że one są AdobeRGB?

A pliki zdjęciowe dostajemy od autorów którzy:
1) zamawiają je w bibliotekach i muzeach, czasem zagranicznych często za
niezłą kasę...
2) zamawiają w naszej instytutowej pracowni fotograficznej skany ze slajdów
lub zdjęć znajdujących się w naszych zbiorach specjalnych lub zrobionych w
terenie przez naszych fotografów
3) rzadko, ale zdarza się, że autor sam coś pstryknie własną cyfrówką, lub
przyniesie fotke z internetu, ale wtedy od razu mówi, że nie ma wymagań co
do jakości byleby udało się coś z tym zrobić, bo z uwagi na treść w
publikacji musi się znaleźć...
Wcześniej używana była właśnie przestrzeń sRGB i też wszystko wychodziło
brudne...
Teraz więcej zdjęć dostałam z "zamówień" no i były jakieś super grantowe
zakupy do pracowni forograficznej co skłoniło mnie do zmiany przestrzeni na
Adobe RGB i jak widać dalej bez zmian...


>> 3. Czy prace były drukowane na maszynie 4-kolorowej czy może na 2 albo
>>> jedno kolorowej (jednoprzebiegowej)?
>> Tego nie wiem, ale jak byłam ostatnio w drukarni to stało coś co się
>> nazywało Plate Rite 4300S, ale to chyba nie o to chodzi więc zadzwoniłam
>> do
>> nich i spytałam.
>> Powiedzieli, że mają RIP-a Harlequina 8
>> Naświetlarkę Screen
>> A drukują na TBA Performance
>
> Nie wiem co to za maszyna TBA Performance. Ktoś zna?

No taką mi podali...

>>> 4. Kto robił impozycję (składkę drukarską)?
>>> wy sami czy naświetlarnia/drukarnia?
>>> Jeśli sami robiliście to jakie procenty daliście w kostkach? Oprócz
>>> setek daliście 25% 50% 75% lub inne wartości pośrednie?
>>
>> Nie mamy programu do impozycji więc robi ją drukarnia
>> Powiedzieli, że dają tylko setki.
>
> To ten drukarz musi mieć dobre oczy żeby wydrukować 50% zamiast naprzykład
> 60. Dodatkowo nie wiemy jakie jeszcze prace były drukowane z jednej
> składki. Może (w celu oszczędności) dorzucili was do innego klienta dla
> którego robili ważny druk i kolory podciągali pod jego prace. A wasza
> wyszła jak wyszła.

To jest najbardziej prawdopodobne; my drukujemy rzadko i jesteśmy mało
nakładowi...

>> Acha, czyli czy z profilem .icc czy bez i tak idzie jakby bylo z
>> profilem...?
>
> Jeśli cała praca jest w cmyku, to znaczy wszystkie obiekty w pliku pdf są
> w
> cmyku i profil tego ich cmyka (jeśli mają) jest taki sam jak profil dla
> całego pliku pdf to z wartościami koloru nic się nie dzieje. Naświetlają
> się tak jak są. Inaczej mówiąc profile są pomijane.

Cała praca jest zawsze w CMYK-u, wszystkie obiekty w niej są w CMYK-u i PDF
też jest w CMYK-u tyle, że mój profil wyjściowy to Europe ISO Coated FOGRA27
a na proof-ie jest ISOCoated_v2_eci.icc może tu jest pies pogrzebany...

> Natomiast jeśli obiekty osadzone są w innej przestrzeni (np adobergb) albo
> w cmyku z innym profilem niż profil dla całej pracy to teraz może być,
> albo:
> 1. operator ripa zwróci ten plik i powie grzecznie aby mu nie mącić
> spokoju
> profilami
> 2. operator skonwertuje wszystkie obiekty które mają inny profil niż
> profil główny do profilu głównego
> 3. operator dla tych innych obiektów cmyk pominie ich profile i puści
> wartości tak jak są zapisane (inne przestrzenie np rgb i tak musi
> skonwertować)

Nigdy nie są osadzone przy wypuszczaniu PDF-a...

> A więc widzisz że już jest loteria. Nie dawaj ludziom zagadek do
> rozwiązywania. Operator nie wie czy Twój zaszyty profil jest zaszyty
> świadomie czy może klient nie zna sie na zarządzaniu kolorem a program
> którym przygotowywał prace wrzucił ten plik w ustawieniach domyślnych.

No już dobrze, niech będzie bez profili..:-)

>> No o.k. proof jest ważny, ale jak to ja?
>> Przecież i tak ten cromalin czy ten cyfrowy wydruk robią w drukarni...
>> W końcu ktoś musi go na czymś wydrukować...
>
> No żartujesz sobie teraz. Ty wykonujesz proofa u siebie, pokazujesz
> klientowi, klient zgłasza uwagi, robisz odpowiednie poprawki, robisz
> ponownie proofa i ponownie pokazujesz klientowi. Jak klient zaakceptuje to
> wtedy praca leci do drukarni.
>
>> No chyba, że pójdę ze zdjęciami do Media Marketu, że zrobić wydruk i
>> pokazać
>> drukarzowi, że chcę żeby bylo tak...
>
> Doceniam poczucie humoru. Tutaj masz przykład firmy robiącej proofy
> cyfrowe: https://www.studioten.pl/89/proof-matchprint
> Ogólnie wpisz w google: "proof cyfrowy nazwa_miejscowości"

Dzięki, to jest przydatna informacja i argument (!), który nijak do
szefostwa nie trafia...
Adres oczywiście przekażę szefowej.

> Czekaj, powoli, pogubiłem się. To proof wyszedł ciemny czy praca
> wydrukowana wyszła ciemna? Jeśli to proof wyszedł ciemny to:
> 1. 90% Twoja wina, poprawiasz prace i robisz nowego proofa
> 2. 10% nie dbają o swoją proofiarkę (wtedy należy zrobić proofa w innej
> firmie)

Proof wyszedl za ciemny, więc pewnie moja wina.
No to czy mogę coś zrobić, żeby ciemny nie wychodził, pomijając opcje
kupienia nowego skalibrowanego monitora...


> A i przy robieniu proofa. To jest chyba jedyne miejsce gdzie jest sens
> zaszyć wyjściowy profil dla pdf-a. Urządzenie robiące proofa skorzysta z
> niego aby zbliżyć się do pracy wynikowej drukarza.

>> Z góry przepraszam za moją ignorancję, ale nigdy nic nie wrzucałam do


>> pokazania...
>> Jak to zrobić?
>
> Wrzuć plik na swoją stronę internetową a tutaj wklej linka. Jeśli nie masz
> swojego serwera to wrzuć na jakiś darmowy hosting plików naprzykład
> http://rapidshare.com/
>

Bardzo dziekuję
Iwona

de Fresz

unread,
Jul 23, 2010, 5:13:38 AM7/23/10
to
On 2010-07-23 00:43:30 +0200, Jarek <jar...@slimaczek.pl> said:

>> Zazwyczaj są RGB czasem CMYK czasem w skali szarości różnie to bywa...
>> Ja w czasie "obróbki" zdjęciom CMYK-owym przestrzeni roboczej nie zmieniam,
>> bo zakładam, że jak ktoś już zamienił zdjęcie na CMYK-a, to wiedział co
>> robi, za to innym przydzielam profil mojej przestrzeni roboczej czyli Adobe
>> RGB (1998) lub w zależności od sytuacji Dot Gain 15%
>
> Musisz uważać co robisz. Jeśli otwierasz plik RGB a plik ten nie ma
> zaszytego profilu to musisz wiedzieć w jakim profilu on był robiony
> (adobergb albo srgb).

Nie musisz wiedzieć (choć oczywiście lepiej, gdy plik jest otagowany).
Możesz dobrać taki, aby zdjęcie po prostu wyglądało dobrze. Ba, czasem
nawet ma sens celowa podmiana profilu.


> Ja w ogóle się dziwię że używacie Adobe RGB.

Ja nie.


> Tą przestrzeń możesz
> zostawić tylko dla najwyższej klasy projektantów/fotografów. Ich stać na
> takie aparaty.

Hugh?! Byle lustro za tysioncpińcet może zapisywać pliki w aRGB, więc
co za głupoty opowiadasz?!!

> Reszta używa SRGB i nie narzeka.

Jaka reszta? Robiłeś badania?


> I tak to ma większy gamut
> od CMYKa na którym poźniej drukujecie.

Boszsz... Zakres liczony matematycznie sRGB może i ma większy od np.
ISO Coated, ale i tak nie kryje go w zupełności. Nawet Adobe RGB nie
kryje go w 100%, ale znacznie lepiej od sRGB pokrywa cyany i
niebieskie, które dość mocno wystają poza sRGB.


> A i przy robieniu proofa. To jest chyba jedyne miejsce gdzie jest sens
> zaszyć wyjściowy profil dla pdf-a. Urządzenie robiące proofa skorzysta z
> niego aby zbliżyć się do pracy wynikowej drukarza.

Bodaj wszystkie proofiarnie dają możliwość nadpisanie profilu dowolnym
innym na ripie. Baaa, nierzadko robią to z difoltu (wciąż niektórzy
przysyłają prace pod SWOPem).

--
Pozdrawiam
de Fresz

de Fresz

unread,
Jul 23, 2010, 5:39:24 AM7/23/10
to
On 2010-07-23 09:59:09 +0200, "iwona" <iwo...@friko5.onet.pl> said:

>> Wniosek z tego płynie jeden: zupełnie nie można im wierzyć, a więc
>> obróbki dokonujesz po omacku.
>
> Pewnie niestety tak..., ale chciałabym zrobić wszystko co możliwe żeby
> wyszło jak najlepiej...

Bez pewnych inwestycji w sprzęt i wiedzę się nie obejdzie. Lub możecie
się pogodzić, że jest jak jest i lepiej nie będzie.


>> A skąd pewność, że ten grafik nie jest równie biedny/nieprofesjonalny
>> jak i wy? Pewnie tani był, nie?
>
> Tego faktycznie nie wiem, choć przepraszam, otstanio widziałam "brudne"
> proofy z pracy przygotowanej przez b. drogiego i podobno bardzo
> profesjonalnego pana, który jest profesorem i wykłada w tym temacie, a
> mianowicie p. Buszewicza, i też były brudne...

Tak na marginesie - po kontakcie z paroma profesorami od grafiki
użytkowej itp. kierunków stwierdzam, że takich teoretyków-fantastów to
ze świecą szukać w całej branży. Innymi słowy nie traktowałbym tego
pana jako autorytetu za sam tytuł naukowy.


>>> Powiem więcej okładkę, którą robiła owa drukarnia swoimi mocami
>>> przerobowymi czyt.: wynajętym na swój użytek grafikiem, też wyszla
>>> brudna - różniła się od ich własnego proofa co najmniej o 2 tony...
>>
>> W jakich warunkach je porównywałaś?
>
> Proof oglądaliśmy u siebie w pracy w świetle dziennym.
> Książkę po wydrukowaniu w tych samych warunkach: ten sam pokój, ta sama
> pora dnia, ta sama pogoda za oknem:-).
> Po prostu przyszedł nakład i okazało się, że jak zwykle wszystko jest
> za ciemne... i środek złamany u nas i okładka złamana u nich...

Za ciemne w stosunku do czego, tego co na monitorze? Ustaliliśmy już,
że Waszym monitorom zupełnie nie można wierzyć. Dochodzi jeszcze coś
takiego jak natężenie światła, jeśli było za niskie, to wydruk może się
wydawać za ciemny w stosunku do dość jasno ustawionego monitora
(zakładając że tenże byłby dobrze ustawiony i oprofilowany). Wydruk z
proofem należy porównywać jedno obok drugiego, a nie na pamięć. Co do
różnicy - jeśli proof był zrobiony na ISO Coated, a druk na papierze
niepowlekanym, to mają prawo się różnić. Co do tej "brudności" - jesteś
pewna że Twoje oczekiwania nie są zbyt wygórowane? Możesz gdzieś
zamieścić zdjęcie zrobione takiemu zabrudzonemu drukowi?


>>> No i tu wybieram przestrzeń docelowa, czyli konwertuję do profilu
>>> Europe ISO Coated FOGRA27
>>
>> Jeśli mnie pamięć nie zwodzi, ten profil miał powaloną TACkę w
>> okolicach 350, zdaje się poprawili to w Fogrze 39, ale osobiście i tak
>> zdecydowanie preferuję profile ECI (linki odał Czornyj). Jest możliwe,
>> że Twoje zdjęcia są zbyt nafarbione i drukarnia coś tam jeszcze w nich
>> cichaczem poprawia, bo dla cieńkich papierów powlekanych takie
>> nafarbienie to za dużo, nie wspominając w ogóle o niepowlekanych.
>
> No to może tu jest pies pogrzebany?...

Może być. Ale do tego co jest przyczyną dochodzi się eliminując z dużą
dozą pewności inne czynniki. W Twoim przypadku nie jesteśmy w stanie
nic wykluczyć.


>>>> No o.k. proof jest ważny, ale jak to ja?
>>
>> Takto Ty. Zawsze tak było, że jeśli ktoś przygotowuje coś w kolorze do
>> druku, to sam zleca zrobienie z tego proofa w zaufanej naświetlarni,
>> akceptuje to z klientem i ręczy za to, że kolory w pliku i na proofie
>> są ze sobą zgodne w ramach możliwości technologicznych. To że drukarnia
>> robi swojego, nie powinno mieć znaczenia i to oni powinni zgłosić ew.
>> uwagi, "że ten przysłany proof, to jest coś nie tego, bo na naszym
>> wygląda to inaczej". I wtedy jest czas na dyskusje, jeśli drukarnia nic
>> nie mówi, to znaczy że przyjeła proofa i ma zrobić wszystko, aby w
>> ramach możliwości technologicznych kolory były zbieżne z odbitką
>> kontraktową (czyli wspomnianym proofem).
>> Niestety w praktyce wiele osób olewa robienie proofów, bo to w koncu
>> powalająca oszczędność te kilkadziesią-kilkaset złotych, zwłaszcza w
>> porównaniu ze zwalonym nakładame za naście-dziesiąt tysięcy...
>
> Jak tylko szefowa wróci z urlopu to zaraz Jej to zacytuję.
> W końcu, jak chcą mieć ładne kolory to muszą jednak na te proofy co
> jakiś czas trochę kasy przeznaczyć...
> Ale będzie ciężko...

Jak się chce mieć "ładnie", to trza zabulić (za sprzęt lub za
doświadczonego operatora, ale ci ostatni zazwyczaj raczej pracują na
takim lepsiejszym, bo tak jest szybciej i wygodniej). Jak się nie chce
bulić, to trza przywyknąć do bylejakości. To jest aż tak proste.
Kwestia jeszcze, czy oczekiwania nie są przypadkiem z kosmosu.


>>> No właśnie dostałam od nich proof-a!
>>> I znów ciemny...
>>
>> Jak oglądasz tego proofa i z czym porównujesz?
>
> Najpierw rzucam okiem i o ile to możliwe porównuję z wyglądem oryginału
> zdjęcia (rzadko mam taką możliwość ale niekiedy mam, głównie wtedy gdy
> zdjęcie pochodzi z naszej biblioteki z działu zbiorów specjalnych).
> Najczęściej porównuję z monitorem, czyli z moimi oczekiwaniami...
> Wiem, to może być bez sensu jeśli faktycznie ta moja kalibracja
> okazałaby się zupelnie nie trafiona..., no ale obrabiając zdjęcie w
> końcu muszę się czymś kierować...

Masz oryginał zdjęcia - powiedzmy odbitkę. Musiała zostac zeskanowana -
pierwsze przekłamania kolorów. Później została wyświetlona na byle
jakim monitorze - drugie przekłamania kolorów. Wreszcie została
podłubana przez Ciebie w Szopie, wedle tego co widziałaś w poprzednim
punkcie - trzecie przekłamania kolorów. Na koniec i proofiarka dołożyła
swoje mikre bo mikre, ale jednak przekłamania. I tak dobrze, jeśli
czerwony będzie czerwony, a niebieski gdzieś w okolicach.
A tak w ogóle, to stawiam że jasność monitora masz ustawioną na jakąś
kosmiczną wartość i ten wydruk musiałabyś zalać światłem z reflektorów
filmowych, aby uzyskać coś choć odrobinę podobnego. Plus jeszcze jakaś
chora gamma i sama sobie psujesz te pliki ściemniając je nadmiernie na
etapie obróbki.


>>> Zrobiony na Printer: Epson Stylus Pro 4880 (PX-6550) HT
>>> Colorant: Epson UltraChrome K3 VM Substrate: EFI 4245 System: EFI XF Server
>>> Paper: SP4880HT..
>>> O jest coś o profilu!
>>> Reference profile: ISOcoated_V2_eci.icc
>>> Proof profile: SP4880HT_1440x720_260210...
>>> Proofing system: EFI Colorproof XF V.4.1
>>> Measuring device: EFI ES-1000>
>>
>> Jest naklejka z walidacją? Taki zbiór opsiów kolorów i cyferek z delta E?
>
> Naklejka jest, nazywa się colorimetric summary accrding to ISO 12647-8
> i ma wszystko co trzeba...
> Max average all patches 2,0 dE 3,00 Passed
> Max. average peak all patches 4,78 dE 6,00 Passed
> Paper white 1,73 dE 3,00 Passed
> Cyjan 2,00 dE 5,00 Passed
> Magenta 1,98 dE 5,00 Passed
> Yellow 4,78 dE 5,00 Passed
> Black 1,74 dE 5,00 Passed
> Hue diff. Max average CMYK 1,76 dH 2,50 Passed
> Hue diff. Max average gray 1,34 dH 1,50 Passed

Proof może nie jakiś hiper-rewelacyjny, ale ok, można mu wierzyć. Czyli
jeśli druk pokrywa się z nim, to problem jest gdzieś wcześniej.


--
Pozdrawiam
de Fresz

Krzysztof W.

unread,
Jul 23, 2010, 5:45:02 AM7/23/10
to
>> Czekaj, powoli, pogubiłem się. To proof wyszedł ciemny czy praca
>> wydrukowana wyszła ciemna? Jeśli to proof wyszedł ciemny to:
>> 1. 90% Twoja wina, poprawiasz prace i robisz nowego proofa
>> 2. 10% nie dbają o swoją proofiarkę (wtedy należy zrobić proofa w innej
>> firmie)
>
> Proof wyszedl za ciemny, więc pewnie moja wina.
> No to czy mogę coś zrobić, żeby ciemny nie wychodził, pomijając opcje
> kupienia nowego skalibrowanego monitora...
>
>
>> A i przy robieniu proofa. To jest chyba jedyne miejsce gdzie jest sens
>> zaszyć wyjściowy profil dla pdf-a. Urządzenie robiące proofa skorzysta z
>> niego aby zbliżyć się do pracy wynikowej drukarza.
>
>>> Z góry przepraszam za moją ignorancję, ale nigdy nic nie wrzucałam do
>>> pokazania...
>>> Jak to zrobić?

Nie trzeba nic "zaszywać"

Adobe Gamma - Adobe RGB (1998)

1. W PS Color Settings ustawiasz przestrzeń RGB robocza AdobeRGB1998
2. W PS Color Settings ustawiasz przestrzeń CMYK robocza .....Eurostandard
(Coated)..... - lub ten profil który otrzymałas z drukarni pod konkretny
papier. Można wejść w "custom CMYK" i wszystkie parametry samemu ustawić po
konsultacji z drukarnią i zapisac sobie jako ich profil.

3. Zapisz te ustawienia i wczytaj w innych programach...ID, illustr i co tam
masz z adobe.

4. W PS jeśli wczytjesz jakies zdjęcie to wgrywaj je z osadzonym profilem,
nie nadawaj na siłę roboczego Adobe RGB. Możesz oczywiście nadac na próbę
inne profile RGB ala zabawy.

Jeśli skonczyłaś obrabieć fotkę konwertujesz ja do wcześniej ustalonego
profilu CMYK.

5. Fotki cmyk wstawiasz do ID lub ill. Jeśli pracujesz w trybie RGB ill ze
wzgledu na filtry to póżniej podczas zapisu do pdfa całość konwertujesz
według uczesniej ustawień z PS.

Jeśli pracujesz od razu w trybie CMYK, a wstawiane zdjęcia były już w PS
zmianiana na CMYK to przy robieniu pdfa (export, save as, czy destilując)
nie konwertujesz nic. Ślesz do druku i jest git.

polecam zainwestwoać w
http://helion.pl/ksiazki/profesjonalne_zarzadzanie_barwa_wydanie_ii_bruce_fraser_chris_murphy_fred_bunting,zabarw.htm

de Fresz

unread,
Jul 23, 2010, 5:45:38 AM7/23/10
to
On 2010-07-23 10:52:30 +0200, "iwona" <iwo...@friko5.onet.pl> said:

> Teraz więcej zdjęć dostałam z "zamówień" no i były jakieś super
> grantowe zakupy do pracowni forograficznej co skłoniło mnie do zmiany
> przestrzeni na Adobe RGB i jak widać dalej bez zmian...

Napisz jak to Ty zmieniłaś? Dostajesz rawy?


> Cała praca jest zawsze w CMYK-u, wszystkie obiekty w niej są w CMYK-u i
> PDF też jest w CMYK-u tyle, że mój profil wyjściowy to Europe ISO
> Coated FOGRA27 a na proof-ie jest ISOCoated_v2_eci.icc może tu jest
> pies pogrzebany...

Te profile nie różnią się aż tak bardzo. Oba bazują na danych
pomiarowych FOGRy, 27 to oznaczenie starszych, ISO Cv2 było budowane na
bodaj 39 (z nowszym softem Adobe dawało takie).


> Proof wyszedl za ciemny, więc pewnie moja wina.
> No to czy mogę coś zrobić, żeby ciemny nie wychodził,

Ściemnij monitor.

--
Pozdrawiam
de Fresz

Krzysztof W.

unread,
Jul 23, 2010, 5:51:53 AM7/23/10
to
Czasami można otrzymać z drukarni wydruk + plik z którego to było
wydrukowane i na swoim kompie sobie porównać jak wyswietla się plik i jak
się to ma do papierowego wydruku.


-

de Fresz

unread,
Jul 23, 2010, 6:26:09 AM7/23/10
to
On 2010-07-23 11:45:02 +0200, "Krzysztof W." <kr...@artsdesign.pl> said:

> 2. W PS Color Settings ustawiasz przestrzeń CMYK robocza
> .....Eurostandard (Coated).....

Radzę się trzymać z daleka od tej prehistorii.

--
Pozdrawiam
de Fresz

Krzysztof Tabaczyński

unread,
Jul 23, 2010, 6:26:37 AM7/23/10
to

Użytkownik "iwona" <iwo...@friko5.onet.pl> napisał w wiadomości
news:i2bi4o$7vh$1...@news.net.icm.edu.pl...

>>> Nasz instytut biedny jest to i monitory są u nas dość marne, nie mają
>>> matrycy PVA i nie były kalibrowane za pomocą kalibratora; po prostu
>>> przyszedł człowiek, który je programowo "jakoś" poustawiał.

Kilka lat temu, jak szef lub klient mówili, że kolor za ciemny,
za jasny, nie taki, to wyciągałem wzornik kolorów CMYK
lub PANATON i palcem mi pokazywali jaki chcą mieć kolor.
To ja wtedy podciągałem zdjęcie pod wskazany wzór
i było po krzyku.

Pozdrowienia. Krzysztof z Tychów.


iwona

unread,
Jul 23, 2010, 6:34:19 AM7/23/10
to

Użytkownik "Krzysztof W." <kr...@artsdesign.pl> napisał w wiadomości
news:i2boca$est$1...@mx1.internetia.pl...

>>> Czekaj, powoli, pogubiłem się. To proof wyszedł ciemny czy praca
>>> wydrukowana wyszła ciemna? Jeśli to proof wyszedł ciemny to:
>>> 1. 90% Twoja wina, poprawiasz prace i robisz nowego proofa
>>> 2. 10% nie dbają o swoją proofiarkę (wtedy należy zrobić proofa w innej
>>> firmie)
>>
>> Proof wyszedl za ciemny, więc pewnie moja wina.
>> No to czy mogę coś zrobić, żeby ciemny nie wychodził, pomijając opcje
>> kupienia nowego skalibrowanego monitora...
>>
>>
>>> A i przy robieniu proofa. To jest chyba jedyne miejsce gdzie jest sens
>>> zaszyć wyjściowy profil dla pdf-a. Urządzenie robiące proofa skorzysta z
>>> niego aby zbliżyć się do pracy wynikowej drukarza.
>>
>>>> Z góry przepraszam za moją ignorancję, ale nigdy nic nie wrzucałam do
>>>> pokazania...
>>>> Jak to zrobić?
>
> Nie trzeba nic "zaszywać"
>
> Adobe Gamma - Adobe RGB (1998)
>
> 1. W PS Color Settings ustawiasz przestrzeń RGB robocza AdobeRGB1998

Tak mam!

> 2. W PS Color Settings ustawiasz przestrzeń CMYK robocza .....Eurostandard
> (Coated)..... - lub ten profil który otrzymałas z drukarni pod konkretny
> papier. Można wejść w "custom CMYK" i wszystkie parametry samemu ustawić
> po konsultacji z drukarnią i zapisac sobie jako ich profil.

No tak właśnie mam zrobione!

> 3. Zapisz te ustawienia i wczytaj w innych programach...ID, illustr i co
> tam masz z adobe.

Tak mam też ID i illustr. choć z niego prawie nie mam potrzeby korzystać...


> 4. W PS jeśli wczytjesz jakies zdjęcie to wgrywaj je z osadzonym profilem,
> nie nadawaj na siłę roboczego Adobe RGB. Możesz oczywiście nadac na próbę
> inne profile RGB ala zabawy.

No wgrywałam z osadzonym, ale potem przydzielałam swoj profil kiedys byl to
sRGB... teraz Adobe RGB (1998)

> Jeśli skonczyłaś obrabieć fotkę konwertujesz ja do wcześniej ustalonego
> profilu CMYK.

No tu tak właśnie robię.

>
> 5. Fotki cmyk wstawiasz do ID lub ill.

Tak robię!

Jeśli pracujesz w trybie RGB ill ze
> wzgledu na filtry to póżniej podczas zapisu do pdfa całość konwertujesz
> według uczesniej ustawień z PS.

Nie pracuję w trybie RGB.

> Jeśli pracujesz od razu w trybie CMYK, a wstawiane zdjęcia były już w PS
> zmianiana na CMYK to przy robieniu pdfa (export, save as, czy destilując)
> nie konwertujesz nic.

Tak wiem, i nic nie konwertuję:-)

Ślesz do druku i jest git.

ślę do druku, albo wcześniej do proofa ii jest kicha...:-(((
Przychodzi proof a ja ciemność widzę!!!:-)

Dzięki za link do książki zawsze sie przyda

pozdrawiam
Iwona

marcin.STIG.saldat

unread,
Jul 23, 2010, 6:36:31 AM7/23/10
to
>> 1. W PS Color Settings ustawiasz przestrzeń RGB [...]
>> 2. W PS Color Settings ustawiasz przestrzeń CMYK [...]
>> 3. Zapisz te ustawienia i wczytaj w innych programach...[...]
>> 4. W PS jeśli wczytjesz jakies zdjęcie to wgrywaj je z osadzonym [...]

>> Jeśli skonczyłaś obrabieć fotkę konwertujesz ja do wcześniej ustalonego
>> profilu CMYK.[...]


Po co tyle zabawy? Praca w RGB od poczatku do konca. Separacja wg
wybranego profilu dopiero na etapie generowania PDFa w ID.
Przygotowanie czy wybranie jednego profilu i zsynchrozniowanie go ze
wszystkimi aplikacjami, to proszenie sie o klopoty. Przy wykonywaniu
roznych prac (na dodatek naprzemiennie) na rozne papiery (offset, kreda
gruba, cieniutka), etc., nie jeden raz przytrafi sie sytuacja, ze sobie
dziewcze np. kilkadziesiat zdjec rozseparuje np. z TILem pod krede, a
publikacje wypusci na offet, albo odwrotnie. Dlatego lepiej jest
pracowac caly czas w RGB, a o separacje zrobic na samym koncu, kiedy sie
finalny plik kreci. Daje to tez takie udogodnienie, ze kiedy akurat
trzeba prace przerobic pod inny papier, zrodlowe pliki caly czas sa w
oryginale i bez najmniejszych problemow mozna je separowac dla innego
podloza. No i w archiwum zostaja pozniej oryginalne RGBy, a nie same
CMYKowe foty, a nie daj boze podwojne komplety. ;)

--
Pozdrawiam,
marcin.STIG.saldat
www.saldat.pl | GG: 680500

Krzysztof W.

unread,
Jul 23, 2010, 6:38:47 AM7/23/10
to
> 2. W PS Color Settings ustawiasz przestrzeń CMYK robocza
>> .....Eurostandard (Coated).....
>
> Radzę się trzymać z daleka od tej prehistorii.
>

Nie widze powodu, chyba, że drukarnia chce i ma coś innego. AdobeRGB to
dopiero staroć - 1998 ;-))))

iwona

unread,
Jul 23, 2010, 6:37:03 AM7/23/10
to

Użytkownik "de Fresz" <def...@nospam.o2.pl> napisał w wiadomości
news:i2boc2$hap$1...@inews.gazeta.pl...

> On 2010-07-23 10:52:30 +0200, "iwona" <iwo...@friko5.onet.pl> said:
>
>> Teraz więcej zdjęć dostałam z "zamówień" no i były jakieś super grantowe
>> zakupy do pracowni forograficznej co skłoniło mnie do zmiany przestrzeni
>> na Adobe RGB i jak widać dalej bez zmian...
>
> Napisz jak to Ty zmieniłaś? Dostajesz rawy?

Nie ja tylko nasza pracownia fotograficzna

>> Cała praca jest zawsze w CMYK-u, wszystkie obiekty w niej są w CMYK-u i
>> PDF też jest w CMYK-u tyle, że mój profil wyjściowy to Europe ISO Coated
>> FOGRA27 a na proof-ie jest ISOCoated_v2_eci.icc może tu jest pies
>> pogrzebany...
>
> Te profile nie różnią się aż tak bardzo. Oba bazują na danych pomiarowych
> FOGRy, 27 to oznaczenie starszych, ISO Cv2 było budowane na bodaj 39 (z
> nowszym softem Adobe dawało takie).
>
>
>> Proof wyszedl za ciemny, więc pewnie moja wina.
>> No to czy mogę coś zrobić, żeby ciemny nie wychodził,
>
> Ściemnij monitor.

No może to jest wyjście...:-)

Pozdrawiam
Iwona

Krzysztof W.

unread,
Jul 23, 2010, 6:44:13 AM7/23/10
to

Też tak można, i faktycznie zdaje egzamin. Ale czasami trzeba np. fotki cmyk
"upiekszyc" w PS.
A oryginały RGB i tak dobrze mieć jako RGB.
Też się podpisuję pod tym sposobem.

A przede wszystkim trzeba mysleć ;-))))

Krzysztof W.

unread,
Jul 23, 2010, 6:56:38 AM7/23/10
to
...

> Ślesz do druku i jest git.
>
> ślę do druku, albo wcześniej do proofa ii jest kicha...:-(((
> Przychodzi proof a ja ciemność widzę!!!:-)

I oczywiście końcowy pdf na monitorze jest taki "ładny" jak w programie
graficznym?
A może pracujesz na marketowym monitorze LCD FN i siedzisz pod dziwnym
kątem ? ;-)))

>
> pozdrawiam
> Iwona
>

iwona

unread,
Jul 23, 2010, 7:01:58 AM7/23/10
to

Użytkownik "Krzysztof W." <kr...@artsdesign.pl> napisał w wiadomości
news:i2brr9$vng$1...@mx1.internetia.pl...

>>> 1. W PS Color Settings ustawiasz przestrzeń RGB [...]
>>> 2. W PS Color Settings ustawiasz przestrzeń CMYK [...]
>>> 3. Zapisz te ustawienia i wczytaj w innych programach...[...]
>>> 4. W PS jeśli wczytjesz jakies zdjęcie to wgrywaj je z osadzonym [...]
>>> Jeśli skonczyłaś obrabieć fotkę konwertujesz ja do wcześniej ustalonego
>>> profilu CMYK.[...]
> >
> Po co tyle zabawy? Praca w RGB od poczatku do konca. Separacja wg
> wybranego profilu dopiero na etapie generowania PDFa w ID.
> Przygotowanie czy wybranie jednego profilu i zsynchrozniowanie go ze
> wszystkimi aplikacjami, to proszenie sie o klopoty. Przy wykonywaniu
> roznych prac (na dodatek naprzemiennie) na rozne papiery (offset, kreda
> gruba, cieniutka), etc., nie jeden raz przytrafi sie sytuacja, ze sobie
> dziewcze np. kilkadziesiat zdjec rozseparuje np. z TILem pod krede, a
> publikacje wypusci na offet, albo odwrotnie.

No mnie się nie zdarzyło; wystarczy być uważnym?!...
Nawiasem mówiąc mam ten komfort, że nigdy nie robię kilku prac naraz, bo
przeważnie ta którą jest w robocie ma taką objętość, ilość przypisów,
indeksów, zdjęć często rozbudowaną biliografię, aneksy i nierzadko część
katalogową, że robienie innych prac w tym samym czasie jest zupełnie
niemożliwe.
A tak wogóle to dlaczego zaraz dziewczę, a młodzieńcom to się nie
zdarza?!... Oj na seksizm mi to wygląda:-))

Dlatego lepiej jest
> pracowac caly czas w RGB, a o separacje zrobic na samym koncu, kiedy sie
> finalny plik kreci. Daje to tez takie udogodnienie, ze kiedy akurat
> trzeba prace przerobic pod inny papier, zrodlowe pliki caly czas sa w
> oryginale i bez najmniejszych problemow mozna je separowac dla innego
> podloza.

Wiadomo, że podstawę trzyma się w oryginale. Ja dodatkowo trzymam zawsze w
osobnym katalogu.

No i w archiwum zostaja pozniej oryginalne RGBy, a nie same
> CMYKowe foty, a nie daj boze podwojne komplety. ;)
>
> Też tak można, i faktycznie zdaje egzamin. Ale czasami trzeba np. fotki
> cmyk "upiekszyc" w PS.
> A oryginały RGB i tak dobrze mieć jako RGB.
> Też się podpisuję pod tym sposobem.
>
> A przede wszystkim trzeba mysleć ;-))))

Tak myślenie ma przyszłość:-)

Pozdrawiam
Iwona

de Fresz

unread,
Jul 23, 2010, 7:02:38 AM7/23/10
to
On 2010-07-23 12:38:47 +0200, "Krzysztof W." <kr...@artsdesign.pl> said:

>> 2. W PS Color Settings ustawiasz przestrzeń CMYK robocza
>>> .....Eurostandard (Coated).....
>>
>> Radzę się trzymać z daleka od tej prehistorii.
>>
>
> Nie widze powodu,

No to mam nadzieję, że głównie obrabiasz zdjęcia czarno-białe tudzież
pracujesz tylko z rastrami z ripa, bo z tak słabą percepcją barw raczej
nic innego w tym zawodzie nie powinieneś robić. Euroscale to jest
przestrzeń fikcyjna i nie do dokładnego odwzorowania. Jeszcze w czasach
proofa łupanego - kromalinów/matchprintów i względnej tolerancji na to,
że "mniej więcej będzie w tą stronę" była ok, ale na boga mamy XXI
wiek...


> chyba, że drukarnia chce i ma coś innego.

Na odwrót - jeśli w drukarni są dziadki borowe, co to zatrzymali się
technologii sprzed 20 lat i nic innego nie trawią, to wtedy może być
Euroscale.


> AdobeRGB to dopiero staroć - 1998 ;-))))

I trzyma się dobrze.

--
Pozdrawiam
de Fresz

de Fresz

unread,
Jul 23, 2010, 7:05:38 AM7/23/10
to
On 2010-07-23 12:36:31 +0200, "marcin.STIG.saldat" <st...@post.pl> said:

> Po co tyle zabawy? Praca w RGB od poczatku do konca.

Brrr, aż mnie ciarki przeszły. Ależ to trzeba mieć niskie wymagania co
do jakości tego, co wychodzi później w druku...

--
Pozdrawiam
de Fresz

Krzysztof W.

unread,
Jul 23, 2010, 7:17:11 AM7/23/10
to
>> Nie widze powodu,
>
> No to mam nadzieję, że głównie obrabiasz zdjęcia czarno-białe tudzież
> pracujesz tylko z rastrami z ripa, bo z tak słabą percepcją barw raczej
> nic innego w tym zawodzie nie powinieneś robić. Euroscale to jest
> przestrzeń fikcyjna i nie do dokładnego odwzorowania. Jeszcze w czasach
> proofa łupanego - kromalinów/matchprintów i względnej tolerancji na to, że
> "mniej więcej będzie w tą stronę" była ok, ale na boga mamy XXI wiek...

Niestety nie prawda. Co miesiąc odbieram ciężarówkę magazynów z drukarni bez
wpadek, która póżniej są w empiku. A nasz polski odddział ma najlepsze
wydruki ze wszystkich redakcji CABINES w europie.
Używam Eurostandard (Coated), 9%, GCR, Medium, przy każdej nowej drukarni,
lub papierze konsultuję parametry tego ustawienia.
A u "dziadków" w garażu nie drukujemy, nie ta liga...

>
>> chyba, że drukarnia chce i ma coś innego.
>
> Na odwrót - jeśli w drukarni są dziadki borowe, co to zatrzymali się
> technologii sprzed 20 lat i nic innego nie trawią, to wtedy może być
> Euroscale.

Sam wiesz, że nie ma regół. Ale aby nie przepychać się racjami na forum,
masz CAŁKOWIĄTĄ RACJE. a ja się cały czas myliłem ;-)))

Giecze

unread,
Jul 23, 2010, 7:15:43 AM7/23/10
to
de Fresz wrote:

Jaką część fotografii tuningujesz pod określonego CMYKa, i jak (w RGB
czy pod konwersji do docelowego CMYK)?

Grzegorz

iwona

unread,
Jul 23, 2010, 7:15:26 AM7/23/10
to

Użytkownik "Krzysztof W." <kr...@artsdesign.pl> napisał w wiadomości
news:i2bsii$d7l$1...@mx1.internetia.pl...

> ...
>> Ślesz do druku i jest git.
>>
>> ślę do druku, albo wcześniej do proofa ii jest kicha...:-(((
>> Przychodzi proof a ja ciemność widzę!!!:-)
>
> I oczywiście końcowy pdf na monitorze jest taki "ładny" jak w programie
> graficznym?

Tak!

> A może pracujesz na marketowym monitorze LCD FN i siedzisz pod dziwnym
> kątem ? ;-)))
>

Monitor nie wiem czy marketowy czy nie; najlepszy napewno nie jest :
iiyama PROLITE E2200WS
Siedzę na wprost ekranu!

Do kalibracji był używany Adobe Gamma.

pozdrawiam
Iwona

Krzysztof W.

unread,
Jul 23, 2010, 7:19:21 AM7/23/10
to

>> Po co tyle zabawy? Praca w RGB od poczatku do konca.
>
> Brrr, aż mnie ciarki przeszły. Ależ to trzeba mieć niskie wymagania co do
> jakości tego, co wychodzi później w druku...
>
Bzdury gadasz i nie umiesz czytac

Krzysztof W.

unread,
Jul 23, 2010, 7:23:00 AM7/23/10
to

To nie wiem ;-((( wyślij mi to arcydzieło na priva zobaczę pdfa u siebie

iwona

unread,
Jul 23, 2010, 7:24:49 AM7/23/10
to

Użytkownik "Giecze" <czechowski@post.#skasujto#.pl> napisał w wiadomości
news:i2btkn$ngr$1...@news.onet.pl...

Większość.
Obrabiam o czym pisałam wcześniej w przestrzeni RGB, po obróbce fotka idzie
na CMYK i te CMYK-i idą do Indyka.
Z Indyka kręcę eksportem PDF-a oczywiście bez konwersji, kolorów bez
dołaczonych profili, Wyjście cel: Europe ISO Coated FOGRA27.

pozdrawiam
Iwona

Krzysztof W.

unread,
Jul 23, 2010, 7:34:37 AM7/23/10
to

>> Grzegorz
>
> Większość.
> Obrabiam o czym pisałam wcześniej w przestrzeni RGB, po obróbce fotka
> idzie na CMYK i te CMYK-i idą do Indyka.
> Z Indyka kręcę eksportem PDF-a oczywiście bez konwersji, kolorów bez
> dołaczonych profili, Wyjście cel: Europe ISO Coated FOGRA27.
>
> pozdrawiam
> Iwona


A, po co Indyku-export cel: Europe ISO Coated FOGRA27 ? skoro już W PS
skonwertowałas RGB -> Europe ISO Coated FOGRA27 ?
Chociaż nie powinno miec to wpływu na wynik koncowy. Spokojnie jeśli fotki
masz w CMYK, kolory w ID CMYK to eksporcie pdf, advanced - color - color
Leave Unchanged

marcin.STIG.saldat

unread,
Jul 23, 2010, 7:34:49 AM7/23/10
to
> No mnie się nie zdarzyło; wystarczy być uważnym?!...

Jak robisz jedna, dwie prace w miesiacu, to mozna nad tym panowac. Jesli
jednak jednego dnia beblasz w kilku albo nawet nastu pracach, to nad tym
nie zapanujesz. Predzej czy pozniej wtopisz, juz nie mowiac o tym, ile
stracisz czasu na przelaczanie sie miedzy profilami i sprawdzanie, czy
aby na pewno masz poprawny wybrany. ;)


> A tak wogóle to dlaczego zaraz dziewczę, a młodzieńcom to się nie
> zdarza?!... Oj na seksizm mi to wygląda:-))

Nie. Po prostu caly watek oparty jest na Twoim problemie, i wszyscy
generalnie odpisuja Tobie lub na rozwiazania Twojego problemu. Nie badz
taka wrazliwa. :)


> Wiadomo, że podstawę trzyma się w oryginale. Ja dodatkowo trzymam zawsze
> w osobnym katalogu.

I archiwum calkowicien niepotrzebnie puchnie. Po co trzymac CMYKowe
zdjecia, jesli sluza tylko do wygenerowania koncowego pliku, a proces
separacji mozna przeprowadzic w locie...?

marcin.STIG.saldat

unread,
Jul 23, 2010, 7:36:54 AM7/23/10
to
> Też tak można, i faktycznie zdaje egzamin. Ale czasami trzeba np. fotki
> cmyk "upiekszyc" w PS.

Upiekszac mozna w CMYKowym podgladzie (proof colors).

de Fresz

unread,
Jul 23, 2010, 7:38:25 AM7/23/10
to
On 2010-07-23 13:15:43 +0200, Giecze <czechowski@post.#skasujto#.pl> said:

>>> Po co tyle zabawy? Praca w RGB od poczatku do konca.
>>
>> Brrr, aż mnie ciarki przeszły. Ależ to trzeba mieć niskie wymagania co
>> do jakości tego, co wychodzi później w druku...
>
> Jaką część fotografii tuningujesz pod określonego CMYKa,

Wszystkie. Nie widziałem jeszcze zdjęcia, które byłoby wystarczająco
ładne (wedle moich standardów) po obróbce w RGBie i samej konwersji. A
więc i tak trzeba by każde dłubać dodatkowo w CMYKu.


> i jak (w RGB czy pod konwersji do docelowego CMYK)?

Bardzo elementarne korekcje w RGB, cała główna obróbka w CMYKu,
najczęściej master w ISO Coated, permutacje na papiery
niepowlekane/gazetowe osobno.

--
Pozdrawiam
de Fresz

marcin.STIG.saldat

unread,
Jul 23, 2010, 7:38:51 AM7/23/10
to
>> Po co tyle zabawy? Praca w RGB od poczatku do konca.
>
> Brrr, aż mnie ciarki przeszły. Ależ to trzeba mieć niskie wymagania co
> do jakości tego, co wychodzi później w druku...

Nie przesadzaj... Mimo, ze jest pedantem -- nie narzekam. Wlaczam sobie
czasami podglad separacji i lookam co sie dzieje. Jesli jest nieciekawie
to "tuninguje" RGBa w Shopie.

iwona

unread,
Jul 23, 2010, 7:42:04 AM7/23/10
to

Użytkownik "marcin.STIG.saldat" <st...@post.pl> napisał w wiadomości
news:4c497e59$1...@news.home.net.pl...

> No mnie się nie zdarzyło; wystarczy być uważnym?!...

Jak robisz jedna, dwie prace w miesiacu, to mozna nad tym panowac. Jesli
jednak jednego dnia beblasz w kilku albo nawet nastu pracach, to nad tym
nie zapanujesz. Predzej czy pozniej wtopisz, juz nie mowiac o tym, ile
stracisz czasu na przelaczanie sie miedzy profilami i sprawdzanie, czy
aby na pewno masz poprawny wybrany. ;)

Żeby jedną pracę w miesiącu:-))!!!
Taka praca nad jedną książką wraz z korektami trwa miesiącami... (głównie
przez uzupełnienia i korekty redakcyjne... niestety)

> A tak wogóle to dlaczego zaraz dziewczę, a młodzieńcom to się nie
> zdarza?!... Oj na seksizm mi to wygląda:-))

Nie. Po prostu caly watek oparty jest na Twoim problemie, i wszyscy
generalnie odpisuja Tobie lub na rozwiazania Twojego problemu. Nie badz
taka wrazliwa. :)

No nie będę:-))

> Wiadomo, że podstawę trzyma się w oryginale. Ja dodatkowo trzymam zawsze
> w osobnym katalogu.

I archiwum calkowicien niepotrzebnie puchnie. Po co trzymac CMYKowe
zdjecia, jesli sluza tylko do wygenerowania koncowego pliku, a proces
separacji mozna przeprowadzic w locie...?

Po wydaniu książki, materiały wracają do autora i nic nie puchnie:-)


Pozdrawiam
Iwona

de Fresz

unread,
Jul 23, 2010, 7:42:24 AM7/23/10
to
On 2010-07-23 13:19:21 +0200, "Krzysztof W." <kr...@artsdesign.pl> said:

>
>>> Po co tyle zabawy? Praca w RGB od poczatku do konca.
>>
>> Brrr, aż mnie ciarki przeszły. Ależ to trzeba mieć niskie wymagania co
>> do jakości tego, co wychodzi później w druku...
>>
> Bzdury gadasz i nie umiesz czytac

Bo ja czytam tylko mondre teksty. Rozwiniesz tę głęboką myśl?

--
Pozdrawiam
de Fresz

Krzysztof W.

unread,
Jul 23, 2010, 7:52:37 AM7/23/10
to
>>>> Po co tyle zabawy? Praca w RGB od poczatku do konca.
>>>
>>> Brrr, aż mnie ciarki przeszły. Ależ to trzeba mieć niskie wymagania co
>>> do jakości tego, co wychodzi później w druku...
>>>
>> Bzdury gadasz i nie umiesz czytac
>
> Bo ja czytam tylko mondre teksty. Rozwiniesz tę głęboką myśl?
>
Po co rozwijć, to co napisał marcin.STIG.saldat to bardzo dobry i poprawny
sposób. Tez tak czasami robię i potwierdzam z doswiadczenia.

Giecze

unread,
Jul 23, 2010, 7:56:55 AM7/23/10
to
de Fresz wrote:

> On 2010-07-23 13:15:43 +0200, Giecze <czechowski@post.#skasujto#.pl> said:
>
> >>> Po co tyle zabawy? Praca w RGB od poczatku do konca.
> >>
> >> Brrr, aż mnie ciarki przeszły. Ależ to trzeba mieć niskie wymagania co
> >> do jakości tego, co wychodzi później w druku...
> >
> > Jaką część fotografii tuningujesz pod określonego CMYKa,
>
> Wszystkie. Nie widziałem jeszcze zdjęcia, które byłoby wystarczająco
> ładne (wedle moich standardów) po obróbce w RGBie i samej konwersji. A
> więc i tak trzeba by każde dłubać dodatkowo w CMYKu.

Hmm, moim zdaniem większość papierków wyjeżdżających z drukarni cierpi
na wiele większe choroby, choć pomijając koszty i zakładając fachowych
operatorów takie podejście może tylko pomóc.

Jakkolwiek mam wrażenie, że dobrze przygotowany materiał (przez
fotografa) który mieści się przestrzeni docelowej w większości
przypadków widocznie nie zyska na takim tuningu. No ale to już
należałoby badać... (Acha, zakładam dobry offset).


Grzegorz

de Fresz

unread,
Jul 23, 2010, 8:02:19 AM7/23/10
to
On 2010-07-23 13:38:51 +0200, "marcin.STIG.saldat" <st...@post.pl> said:

>>> Po co tyle zabawy? Praca w RGB od poczatku do konca.
>>
>> Brrr, aż mnie ciarki przeszły. Ależ to trzeba mieć niskie wymag
> ania co
>> do jakości tego, co wychodzi później w druku...
>
> Nie przesadzaj... Mimo, ze jest pedantem -- nie narzekam. Wlaczam sobie
> czasami podglad separacji i lookam co sie dzieje. Jesli jest nieciekawie
> to "tuninguje" RGBa w Shopie.

Spędziłem sporo czasu na eksperymentowaniu z tą nowoczesną metodą i
wnioski jakie mi się nasuneły - cienizna. Promują ją hamerykańscy guru
od CM, co to mają pierdolca na punkcie "zgodności kolorymetrycznej"
kolorów, ale to przepikna teoria jak się o niej mówi, ino w druku już
tak cudnie to nie wychodzi.
Najprostrza sprawa - nie da się obrobić na prawdę dobrze zdjęcia tak,
aby wyglądało miło dla oka na wszelakich papierach po automatycznej
konwersji (chodzi zwłaszcza o cienie). No chyba że ma się w pip
operatywne zaplecze CeeMowe i można sobie pozwolić na budowanie
fyfnastu kastomowych profili do różnych zdjęć, a wszystko w
laboratoryjnych warunkach "in house", wtedy bardzo być może to jakoś
działa. Jak się ma garść standardowych profili, w tym parę o nędznej
jakości krzywych budowania czerni, to nawet po konwersjach do
standardowych przestrzeni zdjęcia wymagają podrzeźbienia, czyli
wychodzi podwójna zabawa.

Jeśli już pominąć kwestię zdjęć, to dochodzi zabawa z kolorami
pozostałych elementów składu. Np. zdefiniowana na sztywno czerwień
100/100 w niemal każdej technice druku wyjdzie dobrze, zdefiniowana
"kolorymetrycznie" w RGBie może nagle łapać czerń, albo iść 90/85, co
wcale nie musi wyglądać szczególnie ładnie przy dużych powierzchniach.
A jeszcze dodajmy do tego problemy z dostaniem sensownych profili od
coponiektórych całkiem dużych wydawnictw czy drukarni (ja dalej czekam
aż ktoś mi pokaże jakieś profile względnie poprawnie odwzorywujące GW i
Rzepę), to takie podejście jest zwyczajnie nieżyciowe.

Ale jeśli komuś wystarcza nie to, co maksymalnie można wycisnąć z danej
techniki druku, tylko "ta technologia ma takie ograniczenia i tak musi
być", to luz.


--
Pozdrawiam
de Fresz

de Fresz

unread,
Jul 23, 2010, 8:12:31 AM7/23/10
to
On 2010-07-23 13:56:55 +0200, Giecze <czechowski@post.#skasujto#.pl> said:

>>> Jaką część fotografii tuningujesz pod określonego CMYKa,
>>
>> Wszystkie. Nie widziałem jeszcze zdjęcia, które byłoby wystarczająco
>> ładne (wedle moich standardów) po obróbce w RGBie i samej konwersji. A
>> więc i tak trzeba by każde dłubać dodatkowo w CMYKu.
>
> Hmm, moim zdaniem większość papierków wyjeżdżających z drukarni cierpi
> na wiele większe choroby, choć pomijając koszty i zakładając fachowych
> operatorów takie podejście może tylko pomóc.

Ja tam tak pracuję od zawsze ;-) Zresztą wiele korekt jest łatwiej
przeprowadzić na dokumencie CMYKowym, bo operuje się realnymi kanałami,
które później wylądują na płycie - niektóre operacje na RGB
konwertowanym w locie do cmyka działają beznadziejnie. Oczywiście są i
rzeczy które szybciej i wygodniej poprawić w RGB, ale stąd u mnie ten
pierwszy etap wstępnej korekcji.


> Jakkolwiek mam wrażenie, że dobrze przygotowany materiał (przez
> fotografa) który mieści się przestrzeni docelowej w większości
> przypadków widocznie nie zyska na takim tuningu.

Ekhm, fotograf to jest od robienia zdjęć, a nie ich obróbki. Nie licząc
sztoków, w znakomitej większości bierzemy rawy (choć niestety dla mnie,
coraz popularniejsze jest sprzedawanie klientowi obróbki w ramach ceny
sesji - poprawianie koszmarków które później przychodzą, to iście
mordęga). I materiał zyskuje na konwersji, bo automatyczne budowanie
czerni nigdy nie działało i dalej nie działa aż tak cudownie, jak to
przewisuje teoria.


--
Pozdrawiam
de Fresz

Krzysztof W.

unread,
Jul 23, 2010, 8:24:45 AM7/23/10
to
> Ja tam tak pracuję od zawsze ;-) Zresztą wiele korekt jest łatwiej
> przeprowadzić na dokumencie CMYKowym, bo operuje się realnymi kanałami,
> które później wylądują na płycie - niektóre operacje na RGB konwertowanym
> w locie do cmyka działają beznadziejnie. Oczywiście są i rzeczy które
> szybciej i wygodniej poprawić w RGB, ale stąd u mnie ten pierwszy etap
> wstępnej korekcji.


Racja, oczywista oczywistość ;-) W większości korekcje na CMYKu łatwiejsze.

--

marcin.STIG.saldat

unread,
Jul 23, 2010, 8:36:09 AM7/23/10
to
> Żeby jedną pracę w miesiącu:-))!!!
> Taka praca nad jedną książką wraz z korektami trwa miesiącami...

No ok, ok. Sklada sie nie tylko wypasione ksiazki. :) Nie znalem
specyfiki Twojej pracy.

> Po wydaniu książki, materiały wracają do autora i nic nie puchnie:-)

Jako skladacze nie trzymacie zadnej kopii w swoim archiwum? :)

marcin.STIG.saldat

unread,
Jul 23, 2010, 8:50:20 AM7/23/10
to
> Spędziłem sporo czasu na eksperymentowaniu z tą nowoczesną metodą i
> wnioski jakie mi się nasuneły - cienizna. Promują ją hamerykańscy guru
> od CM, co to mają pierdolca na punkcie "zgodności kolorymetrycznej"
> kolorów, ale to przepikna teoria jak się o niej mówi, ino w druku już
> tak cudnie to nie wychodzi.

Jak zwykle przesadzasz... Szczegolnie tym pierwszym stwierdzeniem:

> "Brrr, aż mnie ciarki przeszły. Ależ to trzeba mieć niskie wymagania co do jakości tego, co wychodzi później w druku.."

Wez sobie do reki chociazby album foto lotniczej naszego kolegi Hesji z
forum Nikona i przelec wzorkiem (uwzgledniajac typowe, autorskie "ja tak
chce!", JPGowe zrodla w 90-120 DPI, ograniczenia farb, etc.), a potem
powtorz raz jeszcze co wyzej napisales. :)

> Najprostrza sprawa - nie da się obrobić na prawdę dobrze zdjęcia tak,
> aby wyglądało miło dla oka na wszelakich papierach po automatycznej
> konwersji (chodzi zwłaszcza o cienie). No chyba że ma się w pip
> operatywne zaplecze CeeMowe i można sobie pozwolić na budowanie fyfnastu
> kastomowych profili do różnych zdjęć, a wszystko w laboratoryjnych
> warunkach "in house", wtedy bardzo być może to jakoś działa.

Ok. Zgoda, ale piszesz o calkowicie abstrakcyjnej teorii a nie
normalnej, codziennej pracy.

> Jak się ma garść standardowych profili, w tym parę o nędznej jakości krzywych
> budowania czerni, to nawet po konwersjach do standardowych przestrzeni
> zdjęcia wymagają podrzeźbienia, czyli wychodzi podwójna zabawa.

"Podrzezbianie" ma sens moze w 5-10% przypadkow, a i tak zobaczy to
tylko zawodowiec ze stazem, a nie 99,9% klientow. We wszystkich
pozostalych przypadkach mozesz beblac we wszystkich kierunkach, a
wszystko co wychodzi, jest po prostu gorsze inaczej -- tylko ze wzgledu
na zwykle, fizyczne ograniczenie tej techniki reprodukcji. Cudow nie
zrobisz chociaz bys sie skichal.

> Ale jeśli komuś wystarcza nie to, co maksymalnie można wycisnąć z danej
> techniki druku, tylko "ta technologia ma takie ograniczenia i tak musi
> być", to luz.

Ktos Ci kiedys zaplacil nad takim sleczeniem nad kazdym z setek zdjec w
publikacji, czy jak zwykle zreszta -- jedynie sobie teoretyzujesz? :)

Czornyj

unread,
Jul 23, 2010, 8:51:08 AM7/23/10
to
> Nie widze powodu, chyba, że drukarnia chce i ma coś innego. AdobeRGB to

> dopiero staroć - 1998 ;-))))
Formalnie to w nazistowskich obiegach pracy zalecana jest przestrzeń
ECI lub ECI v2, która w 100% kryje ISO Coated v2 - ma też punkt bieli
D50 oraz TRC gamma 1,8 lub L* . Ale AdobeRGB też obleci.
Natomiast co do Euroscale Coated, to faktycznie jest to kopalina -
nowsze profile ECI bazują na nowszych i precyzyjniejszych danych
pomiarowych, są sensowniej ukręcone, lepiej się proofują itd. Jeśli
maszyna offsetowa była przypadkiem standaryzowana, to jej zachowanie
będzie właśnie dokładnie odpowiadać charakteryzacji w profilach ECI
ISO/PSO.

> Ja tam tak pracuję od zawsze ;-) Zresztą wiele korekt jest łatwiej
> przeprowadzić na dokumencie CMYKowym, bo operuje się realnymi kanałami,
> które później wylądują na płycie - niektóre operacje na RGB
> konwertowanym w locie do cmyka działają beznadziejnie. Oczywiście są i
> rzeczy które szybciej i wygodniej poprawić w RGB, ale stąd u mnie ten
> pierwszy etap wstępnej korekcji.

Jeśli o mnie chodzi, to szczerze mówiąc nie bardzo potrafię sobie
wyobrazić czego się nie da zrobić w RGB z zapiętym softproofem CMYK-a,
żeby trzeba było aż konwertować zdjęcie do CMYK-a i dłubać w nim
ręcznie, co jest mocno niehigieniczne - łatwo można np. przewalić TAC-
kę, a globalne modyfikacje przeprowadzane w przestrzeni LUT są mocno
destruktywne i posteryzacjogenne. Dawno dałem sobie spokój z edycją w
CMYK-u, choć przyznam, że faktycznie stosuję kolekcję profili na różne
okazje i zdarza mi się również ukręcić coś pod konkretną potrzebę.
Natomiast samym dłubaniem w pliku CMYK-owym się brzydzę.

de Fresz

unread,
Jul 23, 2010, 9:32:22 AM7/23/10
to
On 2010-07-23 14:51:08 +0200, Czornyj <m.ka...@chello.pl> said:

> > Ja tam tak pracuję od zawsze ;-) Zresztą wiele korekt jest łatwiej
>> przeprowadzić na dokumencie CMYKowym, bo operuje się realnymi kanał
> ami,
>> które później wylądują na płycie - niektóre operacje na RGB
>> konwertowanym w locie do cmyka działają beznadziejnie. Oczywiście s
> ą i
>> rzeczy które szybciej i wygodniej poprawić w RGB, ale stąd u mnie t
> en
>> pierwszy etap wstępnej korekcji.
> Jeśli o mnie chodzi, to szczerze mówiąc nie bardzo potrafię sobie
> wyobrazić czego się nie da zrobić w RGB z zapiętym softproofem CMYK-a,
> żeby trzeba było aż konwertować zdjęcie do CMYK-a i dłubać w nim
> ręcznie,

W większości przypadków nie to że się nie da (choć i takie się
zdarzają), ale jest to niewygodne. Ot choćby taki Selective Color - w
cmyku niezwykle wygodne i bardzo skuteczne narzędzie do precyzyjnego
dozowania koloru, w rgbie małoużywalny gadżet. Za to zabawy
Hue/saturation zdecydowanie sensowniej wychodzą na RGB. Poza tym
zrobienie ładnych świateł i cieni na podglądzie proofa nieraz nieźle
potrafi wykrzaczyć kolory pliku RGB (a pewne duperelki są niezwykle
upierdliwe do wyciągnięcia) więc i tak trza się bawić w kilka wersji
(choćby na warstwach, podczas gdy w cmyku robi się to jednym-dwoma
ruchami.


> co jest mocno niehigieniczne - łatwo można np. przewalić TAC-kę,

A od czego mózg operatora?


> a globalne modyfikacje przeprowadzane w przestrzeni LUT są mocno
> destruktywne i posteryzacjogenne.

Pokażesz mi to w druku? No weź, proszę, pokaż! ;-)


> Dawno dałem sobie spokój z edycją w
> CMYK-u, choć przyznam, że faktycznie stosuję kolekcję profili na różne
> okazje i zdarza mi się również ukręcić coś pod konkretną potrzebę.

Perwers! ;-)


> Natomiast samym dłubaniem w pliku CMYK-owym się brzydzę.

To zupełnie jak ja dłubaniem w RGB. A że 99,7% moich prac trafia do
druku, z czego ostatnio z 80% na taki czy inny offset, a z 18% na
solventy i inne plotery, to praca na cmykach jest i wygodna i skuteczna.

--
Pozdrawiam
de Fresz

de Fresz

unread,
Jul 23, 2010, 9:40:50 AM7/23/10
to
On 2010-07-23 14:50:20 +0200, "marcin.STIG.saldat" <st...@post.pl> said:

>> "Brrr, aż mnie ciarki przeszły. Ależ to trzeba mieć niskie wyma
> gania co do jakości tego, co wychodzi później w druku.."
>
> Wez sobie do reki chociazby album foto lotniczej naszego kolegi Hesji z
> forum Nikona i przelec wzorkiem (uwzgledniajac typowe, autorskie "ja
> tak chce!", JPGowe zrodla w 90-120 DPI, ograniczenia farb, etc.), a
> potem powtorz raz jeszcze co wyzej napisales. :)

Jak obejrzę, to się wypowiem.


>> Najprostrza sprawa - nie da się obrobić na prawdę dobrze zdjęcia tak,
>> aby wyglądało miło dla oka na wszelakich papierach po automatycznej
>> konwersji (chodzi zwłaszcza o cienie). No chyba że ma się w pip
>> operatywne zaplecze CeeMowe i można sobie pozwolić na budowanie fyfnastu
>> kastomowych profili do różnych zdjęć, a wszystko w laboratoryjnych
>> warunkach "in house", wtedy bardzo być może to jakoś działa.
>
> Ok. Zgoda, ale piszesz o calkowicie abstrakcyjnej teorii a nie
> normalnej, codziennej pracy.

Czym ta teoria różni się od Twojej praktyki?


>> Jak się ma garść standardowych profili, w tym parę o nędznej
> jakości krzywych
>> budowania czerni, to nawet po konwersjach do standardowych przestrzeni
>> zdjęcia wymagają podrzeźbienia, czyli wychodzi podwójna zabawa.
>
> "Podrzezbianie" ma sens moze w 5-10% przypadkow, a i tak zobaczy to
> tylko zawodowiec ze stazem, a nie 99,9% klientow.

No to tu się różnimy, bo dla mnie podrzeźbienia wymaga z 95% zdjąć, a i
tak standardowo robię to ze wszystkimi. Ale fakt, nie zajmuję się
składaniem gazetek do hipermarketów czy ulotek zapychających skrzynki
na listy w ilościach hurtowych.


> We wszystkich pozostalych przypadkach mozesz beblac we wszystkich
> kierunkach, a wszystko co wychodzi, jest po prostu gorsze inaczej --
> tylko ze wzgledu na zwykle, fizyczne ograniczenie tej techniki
> reprodukcji. Cudow nie zrobisz chociaz bys sie skichal.

Rzeczy niemożliwe wykonujemy od ręki, cuda zajmują nam do trzech dni. ;-)


>> Ale jeśli komuś wystarcza nie to, co maksymalnie można wycisnąć
> z danej
>> techniki druku, tylko "ta technologia ma takie ograniczenia i tak musi
>> być", to luz.
>
> Ktos Ci kiedys zaplacil nad takim sleczeniem nad kazdym z setek zdjec w
> publikacji, czy jak zwykle zreszta -- jedynie sobie teoretyzujesz? :)

Aż zajrzałem w historię konta. Nosz kurdę, jednak mi płacą i to o
zgrozo od nastu lat. W dodatku całłkiem nienajgorzej. Więc możesz sobie
przyjąć, że jak zwykle opowiadam bajki z mchu i paproci.


--
Pozdrawiam
de Fresz

Czornyj

unread,
Jul 23, 2010, 10:02:14 AM7/23/10
to
> Pokażesz mi to w druku? No weź, proszę, pokaż! ;-)
No dobra - pieprzyć posteryzację, ale powiedzmy weź zassij LabTestPage
Atkinsona:
http://homepage.mac.com/WebObjects/FileSharing.woa/wa/Profile_Test_Images.zip.zip?a=downloadFile&user=billatkinson&path=/Public/Profile%20Test%20Images.zip
...otwórz, zduplikuj, skonwertuj jedną kopię do RGB - np. ProPhoto z
softproofem ISO Coated v2, drugą do CMYK ISO Coated v2. Na jedno i
drugie nałóż warstwę z mocną krzywą kontrastującą, np. 64 na 32, 128
na 128, 192 na 244 i potem z ręką na sercu przyznaj, że to, co stało
się w CMYK-u nie jest ani trochę niepokojące...

Czornyj

unread,
Jul 23, 2010, 10:06:28 AM7/23/10
to
> drugie nałóż warstwę z mocną krzywą kontrastującą, np. 64 na 32, 128
> na 128, 192 na 244 i potem z ręką na sercu przyznaj, że to, co stało
> się w CMYK-u nie jest ani trochę niepokojące...

Sorki, miałem na myśli 192 na 224. Krzywa w CMYK to będzie 25 na 12,
50 na 50 i 75 na 88

marcin.STIG.saldat

unread,
Jul 23, 2010, 10:19:07 AM7/23/10
to

>> Ktos Ci kiedys zaplacil nad takim sleczeniem nad kazdym z setek zdjec
>> w publikacji, czy jak zwykle zreszta -- jedynie sobie teoretyzujesz? :)
>
> Aż zajrzałem w historię konta. Nosz kurdę, jednak mi płacą i to o zgrozo
> od nastu lat. W dodatku całłkiem nienajgorzej.

Nie pytalem czy w ogole Ci placa, tylko czy klient placi za beblanie
dodatkowo w kazdym zdjeciu po samej separacji. To, ze zdjecia w ogole
sie poprawia, to jest oczywiste, tym bardziej jak sie pojawi krzywy,
zaszumiony, niedoswietlony, z idiotycznym balansem bieli i na dodatek
beznadziejnie skomponowany gniot. Koszty produkcji publikacji maja swoja
granice, a dodatkowy proces korekty kazdego zdjecia (o ktorym piszesz),
to jest IMHO kupa czasu, za ktora klient musi ekstra zaplacic, i ktorej
efektow wlasciwie nikt nie zobaczy.
Mam te przyjemnosc, ze spora czesc publikacji, ktore skladam i drukuje,
zawiera rowniez zdjecia mojego autorstwa. Po prostu trafia mi sie sporo
kompleksowych zlecen. Jestem przekonany, ze gdyby moja "prostacka"
metoda przynosila niezadowalajace efekty, na pewno bym to zauwazyl i
zmienil podejscie do tematu. Sugerujac sie jednak Twoja opinia,
powinienem chyba stwierdzic, ze mam zaawansowana slepote. :)

Tomasz Kuc . TEKA / foxrabbit. pl

unread,
Jul 23, 2010, 10:34:28 AM7/23/10
to
> > Tego faktycznie nie wiem, choć przepraszam, otstanio widziałam "brudne"
> > proofy z pracy przygotowanej przez b. drogiego i podobno bardzo
> > profesjonalnego pana, który jest profesorem i wykłada w tym temacie, a
> > mianowicie p. Buszewicza, i też były brudne...
>
> Tak na marginesie - po kontakcie z paroma profesorami od grafiki
> użytkowej itp. kierunków stwierdzam, że takich teoretyków-fantastów to
> ze świecą szukać w całej branży. Innymi słowy nie traktowałbym tego
> pana jako autorytetu za sam tytuł naukowy.

Przepraszam, czytam i nie strzymałem...

Nie wiem, jak w dziedzinie zarządzania kolorem, ale nazwisko
"Buszewicz" w branży projektowanie publikacji jednak nie jest
anonimowe. Powiedziałbym - trawestując Thelmę z pewnego filmu - "ku$
%wsko daleko" od anonimowego. Rzeczywiście "wykłada w tym temacie" i
prócz akademickiej wiedzy - to co robi, to naprawdę czapki z głów.

Pozdrowienia,
Tomasz Kuc aka TEKA

iwona

unread,
Jul 23, 2010, 11:42:05 AM7/23/10
to

Użytkownik "marcin.STIG.saldat" <st...@post.pl> napisał w wiadomości
news:4c498cb9$1...@news.home.net.pl...

> Żeby jedną pracę w miesiącu:-))!!!
> Taka praca nad jedną książką wraz z korektami trwa miesiącami...

No ok, ok. Sklada sie nie tylko wypasione ksiazki. :) Nie znalem
specyfiki Twojej pracy.

> Po wydaniu książki, materiały wracają do autora i nic nie puchnie:-)

Jako skladacze nie trzymacie zadnej kopii w swoim archiwum? :)

Tylko pdf-y.
Nasze książki nie mają wznowień, ani uzupełnień więc nie ma potrzeby
trzymania archiwum

de Fresz

unread,
Jul 28, 2010, 10:13:09 AM7/28/10
to
On 2010-07-23 16:34:28 +0200, "Tomasz Kuc . TEKA / foxrabbit. pl"
<foxrabb...@gmail.com> said:

>> Tak na marginesie - po kontakcie z paroma profesorami od grafiki
>> użytkowej itp. kierunków stwierdzam, że takich teoretyków-fantastów to

>> ze świecą szukać w całej branży. Innymi słowy nie traktował bym tego


>> pana jako autorytetu za sam tytuł naukowy.
>
> Przepraszam, czytam i nie strzymałem...
>
> Nie wiem, jak w dziedzinie zarządzania kolorem, ale nazwisko
> "Buszewicz" w branży projektowanie publikacji jednak nie jest
> anonimowe.

A nie o projektowaniu tu była mowa, prawda?


> Powiedziałbym - trawestując Thelmę z pewnego filmu - "ku$
> %wsko daleko" od anonimowego. Rzeczywiście "wykłada w tym temacie" i
> prócz akademickiej wiedzy - to co robi, to naprawdę czapki z głów.

Nie znam tego pana, nie miałem z nim do czynienia, a moja uwaga miała
naturę ogólną.
Taka dykteryjka: mam na dysku piękne CI pewnej polskiej korporacji,
zrobione przez pewnego bardzo uznanego profesora od grafiki, któren to
wziął za tą robotę kupę kasy. I jest to bodaj największy gniot z jakim
miałem w życiu styczność. Już nawet CI pewnej firmy kurierskiej, gdzie
większość elementów trza było liczyć z palca przy każdej formatce
(szerokość jednego elementu to 12% czegośtam, 63% to wysokość
czegośtam, wysokość hedlajnu to 14% czegośtam itd) to było mistrzostwo
ergonomii (no z tego przynajmniej wychodziły w miarę estetyczne
projekty).
Wszystko oparte było w tym CI na logo podzielonym na trylion modułów,
problem w tym, że komuś zapomniało się zdefiniować jak duże ma być to
logo względem powierzchni lejałtu, czyli zgodnie z manualem można było
zbudować dowolny pasztet. O bezpiecznych marginesach od krawędzi strony
nie wspominając, bo to przecież nic strasznego że jeśli przestrzegać
ściśle CI, to elementy wychodzą 1,5 mm od linii cięcia. Wyżyny
typografii zapewniał jakże wybitny i rzadko spotykany font o nazwie
Arial. No i najczęściej to wszystko było zwyczajnie brzydkie,
ograniczające jakiekolwiek formy kreatywności i w dodatku upierdliwe w
realizacji.
3 lata przekonywaliśmy klienta, żeby dał sobie spokój z przestrzeganiem
tego chłamu i dopiero po politycznym trzęsieniu ziemi w zarządzie coś
się dało wytłumaczyć.
Podobnych sytuacji znam z własnego doświadczenia parę, więc pardonsik,
ale mam pewną alergię na tytuły naukowe, zwłaszcza gdy konfrontuje
się je z szarą i codzienną praktyką.

--
Pozdrawiam
de Fresz

de Fresz

unread,
Jul 28, 2010, 10:26:46 AM7/28/10
to
On 2010-07-23 16:19:07 +0200, "marcin.STIG.saldat" <st...@post.pl> said:

>>> Ktos Ci kiedys zaplacil nad takim sleczeniem nad kazdym z setek zdjec
>>> w publikacji, czy jak zwykle zreszta -- jedynie sobie teoretyzujesz? :
> )
>>
>> Aż zajrzałem w historię konta. Nosz kurdę, jednak mi płacą
> i to o zgrozo
>> od nastu lat. W dodatku całłkiem nienajgorzej.
>
> Nie pytalem czy w ogole Ci placa, tylko czy klient placi za beblanie
> dodatkowo w kazdym zdjeciu po samej separacji.

Klient nam płaci za najlepszą możliwą jakość, jaką da się w danym
momencie osiągnąć.


> To, ze zdjecia w ogole sie poprawia, to jest oczywiste, tym bardziej
> jak sie pojawi krzywy, zaszumiony, niedoswietlony, z idiotycznym
> balansem bieli i na dodatek beznadziejnie skomponowany gniot. Koszty
> produkcji publikacji maja swoja
> granice, a dodatkowy proces korekty kazdego zdjecia (o ktorym piszesz),
> to jest IMHO kupa czasu, za ktora klient musi ekstra zaplacic, i ktorej
> efektow wlasciwie nikt nie zobaczy.

My widzimy, klienci najczęściej też. I za to płacą. Nie przychodzi się
do luksusowej restauracji, aby narzekać że burger z argentyńskiej
wołowiny przyrządzony przez szefa kuchni posiadającego staż w
najlepszych hotelach i podany w wykwintny sposób, jest droższy niż
napakowana chemią pseudokanapka zawinęta w papier w McDonaldzie.
W moim słowniku nie ma pojęcia "zdjęcie nie wymagające obróbki" - ani w
spisie treści, ani nawet w indeksie ;-) Jedyny wyjątek, to zdjęcia
które klienci przynoszą jako gotowe, już obrobione przez kogoś tam,
tych z założenia nie dotykamy, chyba że po pokazaniu palcem klientowi
dlaczego naprawdę trzeba i akceptacji kosztów. Tak poza tym każde jedno
zdjęcie, niezależnie czy ze sztoka, czy od renomowanego
super-hiper-duper fotografa, przechodzi przez choćby podstawową
obróbkę. Nawet gdy mowa o 200 stronicowych katalogach. I klienci jakoś
nie skarżą się na ilość godzin, choć czasem marudzą co do wysokości
stawek, ale to już jest poza mną.


> Mam te przyjemnosc, ze spora czesc publikacji, ktore skladam i drukuje,
> zawiera rowniez zdjecia mojego autorstwa. Po prostu trafia mi sie sporo
> kompleksowych zlecen. Jestem przekonany, ze gdyby moja "prostacka"
> metoda przynosila niezadowalajace efekty, na pewno bym to zauwazyl i
> zmienil podejscie do tematu. Sugerujac sie jednak Twoja opinia,
> powinienem chyba stwierdzic, ze mam zaawansowana slepote. :)

Albo klitnów, o których nie można powiedzieć, że są bardzo wymagający.
Nie wiem, musielibyśmy porównać kto ma d... eeee, nieważne ;-)
W każdym razie dla mnie efekty obróbki w RGBie i automatycznej
separacji nie zapewniają wystarczająco wysokiej jakości materiału
finalnego. Ale nie wątpie że ktoś i/lub jego klienci mogą być z tego
zadowoleni.

--
Pozdrawiam
de Fresz

de Fresz

unread,
Jul 28, 2010, 10:55:48 AM7/28/10
to
On 2010-07-23 16:02:14 +0200, Czornyj <m.ka...@chello.pl> said:

>> Pokażesz mi to w druku? No weź, proszę, pokaż! ;-)
> No dobra - pieprzyć posteryzację, ale powiedzmy weź zassij LabTestPage
> Atkinsona:
> http://homepage.mac.com/WebObjects/FileSharing.woa/wa/Profile_Test_Images.z
> ip.zip?a=downloadFile&user=billatkinson&path=/Public/Profile%20Test%2
> 0Images.zip
> ...otwórz, zduplikuj, skonwertuj jedną kopię do RGB - np. ProPhoto

Bez jaj, Adobe RGB styknie, rozmawiajmy o realnych sytuacjach.


> z softproofem ISO Coated v2, drugą do CMYK ISO Coated v2. Na jedno i
> drugie nałóż warstwę z mocną krzywą kontrastującą, np. 64 na 32, 128
> na 128, 192 na 244 i potem z ręką na sercu przyznaj, że to, co stało
> się w CMYK-u nie jest ani trochę niepokojące...

A konkretniej o co Ci dokładnie chodzi? O przewalone cienie (zegar,
magnetofon, fioletowy piasek(?)), koszmarnie płaskie światła żółtych
kwiatków, przy operacjach na RGBie, sposteryzowane paski gradientów
tamże, czy lekki zafarb cjanowy do usunięcia jednym ruchem przy
operacjach na cmyku i znacznie lepsze cienie, które jednak wymagają
pewnej korekty tamże?

--

Pozdrawiam
de Fresz

Czornyj

unread,
Jul 28, 2010, 1:31:28 PM7/28/10
to
> A konkretniej o co Ci dokładnie chodzi? O przewalone cienie (zegar,
> magnetofon, fioletowy piasek(?)), koszmarnie płaskie światła żółtych
> kwiatków,  przy operacjach na RGBie, sposteryzowane paski gradientów
> tamże, czy lekki zafarb cjanowy do usunięcia jednym ruchem przy
> operacjach na cmyku i znacznie lepsze cienie, które jednak wymagają
> pewnej korekty tamże?

Chodzi mi o to, że operacje na CMYK-u dają efekty zupełnie
nieobliczalne i nieintuicyjne. Koronny przykład to partie neutralne,
dostały - jak to ująłeś - "lekkiego, cyanowego zafarbu", skosiło je -
bagatelka - o jedyne 10dE. Podobne przekoszenia występują we
wszystkich walorach barwnych, na czystych kontrolkach odchyłki w
chrominancji są od 3dE w żółcieniach, po 13dE w zieleniach - naturalną
rzeczy koleją im więcej składowych w kanałach, tym bardziej wariacki
efekt.

It is loading more messages.
0 new messages