MF
i1Pro z Measure Toolem - siatki z płyty nie pomierzy, ale całą resztę
już tak.
Bawiłem się kiedyś urządzeniem z tej serii i mam mieszane uczucia,
IMHO wygodne narzędzie do kalibracji monitora/skanera/aparatu, soft
generuje profile .icc, podaje też delty ale mam wrażenie że nie jest
dedykowany do pomiarów odbitki drukarskiej a właśnie do kalibracji
wyżej wymienionych urządzeń. Pamiętam że ręczny pomiar arkusika z
polami kontrolnymi był czystym horrorem, po 30min pomiarów kiedy byłem
w połowie roboty pojawiał się błąd pomiaru i trzeba było jechać od
początku, tak kilka razy aż się poddałem... Możę się mylę, być może
miałem słabą/okrojoną wersję urządzenia? Przyglądam się i1 Basic - też
wygląda mi raczej na zabawkę do kalibracji monitora - jeśli nie mam
racji wyprowadź mnie z błędu.
MF
Nie masz racji, aczkolwiek stripy trzeba na arkuszu umieszczać tak, by
dało się je skanować półautomatycznie - w przeciwnym razie trzeba
skanować pole za polem, co jest upierdliwe. No i potrzebny jest
Measure Tool z pakietu Profile Maker.
>> i1Pro z Measure Toolem - siatki z p�yty nie pomierzy, ale ca�� reszt�
>> juďż˝ tak.
>
> Bawi�em si� kiedy� urz�dzeniem z tej serii i mam mieszane uczucia,
> IMHO wygodne narz�dzie do kalibracji monitora/skanera/aparatu, soft
> generuje profile .icc, podaje te� delty ale mam wra�enie �e nie jest
> dedykowany do pomiar�w odbitki drukarskiej a w�a�nie do kalibracji
> wy�ej wymienionych urz�dze�.
Bo takie mniejwi�cej jest jego przeznaczenie. Plus drukarki
atramentowe, maszyny cyfrowe itede.
> Pami�tam �e r�czny pomiar arkusika z
> polami kontrolnymi byďż˝ czystym horrorem,
Jakim� tam (nietanim) rozwi�zaniem jest okupienie do niego sto�u
automatycznego, ale to AFAIR jaki� tysi�c ojro.
Znajomi spece od kontroli jako�ci druku i CM u�ywaj� tego:
http://new.system.perfekt.pl/product/view/141/47.html
Taniej Ci jednak wyjdzie odblokowanie X-Rita
--
Pozdrawiam
de Fresz
Kolorymetr (spektro) wymaga pomiaru już bez filtra. Wynika stąd
konieczność zakładania i zdejmowania filtra. Konstrukcja filtra
(kosztuje on ok 40-80 E) jest niezmiernie delikatna. Jeden zły ruch i
po nim. Nawet wprawiony człowiek ma duże szanse aby go w końcu
zepsuć. Oprócz tego uciążliwa jest rekalibracja urządzenia po
zmianie optyki. kalibracja na biały krążek to małe miki, problem bywa
z kalibracją "na ciemność". Obiektyw musi złapać coś nie oświetlone
niczym. Służy do tego tzw "black trap" (nie widziałem w ofercie) takie
pudełko z piramidką w środku. Oko obiektywu patrzy do wnętrza
piramidki przez dziurkę na czubku, a światło pada na zewnątrz. Życiowo
najlepiej jest zgasić światło w pomieszczeniu. Drobiazg ale drażni jak
okruchy na prześcieradle.
Jeśli poza podstawową funkcją kontroli maszyny ma to coś służyć do
okazjonalnej kontroli jakości (raz w tygodniu) to można dokonać
upgrade'u i tak będzie najtaniej. jeżeli zaś oprócz kontroli maszyny
ma być wykonywana równolegle kontrola jakości (nie wypada zabierać
maszyniście narzędzia pracy) to powinno być do tego celu dedykowane
odrębne ustrojstwo. Tu dużo zależy od drukarni, czy jest traktowana
jako "życiowo" typowy u nas grajdoł, czy działalność profesjonalnie
przemysłowa.
W tym drugim wypadku wypada kupić drugą pięćsetkę w wersji 528. A do
tego uwzględnić, że XRite morduje swe dotychczasowe produkty i
pozostawia tylko to co do niedawna było Getagiem - różnice jakościowe
są kolosalne. Np seria 500 wg wszelkich oficjalnych reguł kolorymetri
do niczego nie powinna się nadawać - ponieważ nie ma optyki pomiarowej
0/45 stopni. Słowo daję, nie ma. A powinna. Różnice są na tyle małe,
że jakoś to uchodzi. pięćsetki pochodzą już tylko z magazynów. W
produkcji pozostał tylko spectro eye. Niestety solidnie droższy.
Tak czy inaczej, zabawa z iOnem to nieporozumienie. To naprawdę nie
jest urządzenie "na halę". Tym bardziej, że wymaga pola pomiarowego o
boku minimum 7mm aby dało się zmierzyć ręcznie.
Bardzo dziękuję za cenne opinie, takie też miałem odczucia na temat
i1. Niemniej jednak duża firma handlująca w Polsce urządzeniami i
materiałami dla poligrafii wciska mi go jakby był wart swej wagi w
złocie...
MF
iOne to sprzęt wart posiadania ale dla solidnie tarktowanego
prepressu. Kalibracja prooferów i monitorów, pomiar widma lightbox'ów
(kalibracje powyżej poziomu minimum). Nie da się bez niego kontrolować
dostarczanych i produkowanych proofów - certyfikacja. Są rozwiązania
wykorzystujące iOne do pasków kontrolnych - taka "certyfikacja
nakładu" - ale to pomysł oderwany od rzeczywistości. pasek MUSI być
umieszczony w pionie a dodatkowo pośrodku płyty a nie na brzegach.
Mało kto drukuje zawsze największy i tylko największy format papieru.
Wystarczy jechać na pełnym formacie połówki i już gumi inaczej pracują
na brzegach. Do niektórych prac można, np tam gdzie jest przerwa
pośrodku pomiędzy użytkami, ale to ułamek.
Są sprzedawane i mocno reklamowane programy do pomiaru takich pasków.
Za kilkaset euro można zyskać funkcjonalność arkusza w excelu
kosztującego godzinę pracy (ale trzeba znać funkcję pierwiastka
kwadratowego) - jednak funkcjonalnie ma to tyle sensu co notoryczne
pchanie samochodu - no bo przecież czy nie można?
Podstawowym wyposażeniem maszynisty jest densytometr. Uczciwie mówiąc
nie musi być to spektro a tylko coś dobrego z polaryzacją.
Dostatecznym będzie jakiś techkon. Maszynista tak na prawdę nie bawi
się kolorymetrią. Wszak pomiaru KOLORÓW dokonuje się na suchym
nakładzie bez polaryzacji - minimum po 12 godzinach dla dobrych farb.
Nawet przy pantonach można sobie zabawką spektro ustalić prawidłową
próbkę i zmierzyć posiadanym densytometrem - jakaś wartość "wzorcowa"
z tego wyjdzie.
Ważne, żeby densytometr nie był jakimś klekotem w stylu Viptonica itp.
To powinien być np stary Gretag D19, jakiś nowy Densi eye(?),
wspomniany Techkon (nazwy nie pomnę) - chodzi o powtarzalny odczyt ew
kilku urządzeń na jednej próbce.
Być może warto dokonać upgrade'u posiadanego sprzętu a dla maszynisty
(po jednym do maszyny) kupić tańsze ale dobre zwykłe densytometry.
Jeszcze uwaga. ręczna kontrola jakości nakładu to pomiar standardowego
paska kontrolnego, najlepiej via excel. można wtedy zautomatyzować
pracę i na jeden arkusz ( z kilkunastu odkładanych co jakiś czas przez
maszynistę) nie wyjdzie więcej niż 3-5 min.
Jeśli kontrola ma być całkowita - każdy nakład, co ileś arkuszy,
raportowanie itp to jedynym wyjściem jest już tylko listwa spektro
XRite. Dla osłody można ją podpiąć na stałe do wiodącej z maszyn w
pętlę nafarbiania, a pomiary podrzucać nawet i w trakcie pracy - to
jest możliwe.
Tak to mniej więcej wygląda.