On Wednesday, October 5, 2016 at 8:54:50 PM UTC+2, Ronald Kuczek wrote:
> W dniu 04.10.2016 o 12:22, M.M. pisze:
> >
> > Profesjonalna i zarazem łopatologiczna dokumentacja odgrywa
> > największą rolę w takich sytuacjach. GUI tylko ciut pomaga.
> >
> Niestety, niekiedy ta ostatnia jest niekiedy tylko marzeniem i trzeba
> wyciągać wnioski na podstawie kodu/schematu.
A to czasami jest niemożliwe.
> Zwłaszcza jeśli projekt
> prowadziło ileś tam osób/firm, ktoś tam poległ po drodze i strzelił
> focha z przytupem - czytaj nie odbiera telefonów i nie ma z kim pogadać
> a jednak problem rozwiązać trzeba.
To osobny problem. Przed takimi sytuacjami trzeba się zabezpieczyć, albo
traktować jako wkalkulowane ryzyko. Generalnie o pracowników, wykonawców
trzeba dbać, trzeba się zabezpieczyć dobrymi umowami korzystnymi dla
obu stron, itd. Gdy jakiś czas temu miałem za zadanie zatrudnić/znaleźć
zdolną osobę która nie ma wyjścia i musi szybko podjąć pracę nawet za
wynagrodzenie poniżej średniej, to odetchnąłem z ulgą, gdy się nie udało.
Co bym miał po powiedzmy pół roku współpracy? W najlepszym razie, to co
opisałeś wyżej, w najgorszym by mi jeszcze jakieś świnie na pożegnanie
podłożył. Po pół roku bym był odpowiedzialny za coś w stylu: poszło
25tys i nikt nie umie kontynuować pracy. A i jeszcze jedno: nie warto
większych projektów robić na łeb na szyję w takich warunkach że
szkoda czasu na solidną dokumentację. Ale to wszystko, jak już napisałem,
osobny problem.
> W sumie chyba wszyscy to mają -
> najbardziej nienawidzę poprawiać po kimś spier*lonej roboty.
To też osobny problem, schemat gui można wygenerować do spierdzielonej
roboty i do dobrej.
> Na szczęście dotychczas trafiałem na projekty, w których przynajmniej
> mam do dyspozycji zarówno schemat jak i kod źródłowy aplikacji
> korzystających z bazy danych.
Nie wiem czy bym się podjął bez powyższych. Kilka razy próbowałem i straciłem
czas - w końcu i tak nie dałem rady poprawić spieprzonego projektu, a
za czas, jaki poświęcilem na analizę i próby, nikt mi nie zapłacił. Chyba że
na stawkę godzinową bez żadnej odpowiedzialności.
Pozdrawiam