Witam,
W zwiazku z nastepnym gleboko zakorzenionym mitem funkcjonujacym wsrod
Polakow orzekomym glebokim i wszechstronnym wyksztalceniu Polakow chcialbym
przedstawicoficjalne dane statystyczne ktore pokazuja jak daleko legendarne
jest tego typumyslenie i przekonanie...
Prosze spojrzec z laski swojej na "wyksztalcona" Polske wedlug raportu GUS
czyliGlownego Urzedu Statystycznego zmaieszczone w TP:
"W ubiegłym tygodniu Główny Urząd Statystyczny opublikował raport
podstawowychwyników pierwszego w III Rzeczypospolitej Narodowego Spisu
PowszechnegoLudności i Mieszkań przeprowadzonego na przełomie maja i czerwca
2002 r.;poprzedni spis przeprowadzono w 1988 r. Raport prezentuje m.in.
informacjedotyczące ludności Polski, jej stanu i struktury demograficznej,
wykształcenia,mobilności, charakterystyki i aktywności ekonomicznej, a także
zasobów iwarunków mieszkaniowych polskich rodzin.
Z rozdziału poświęconego wykształceniu Polaków w wieku 15 lat i więcej (inne
rozdziały spisu omówimy niedługo na łamach "TP") wynika, że wykształcenie
wyższe posiada 10,2 proc. ludzi, w tym 10,4 proc. kobiet i 9,3 mężczyzn (w 1988
r. odpowiednio 6,5 proc., 5,9 proc. 7,2 proc.); średnie i policealne 32,6
proc.,..."
zrodlo:
WYKSZTALCENIE WYZSZE W POLSCE
POSIADA.........................................................................
................................................................................
.............................................................UWAGA ---10.2%
Z tego co pamietam z innego zestawienia to gorszy poziom ludzi z wyzszym
wyksztalceniem proporcjonalnie w grupie zawodowej w Europie maja tylko dwa
kraje:... Bulgaria i Albania... ale tutaj moge sie pomylic bo sa to dane z
przed 4 lat. Moze skoczylismy w gore jedna lub dwie pozycje...
Chociaz z 10.2% daleko uskoczyc nie moglismy.... :-)
Spojrzmy moze na tzw. popularnie postrzegana i okreslana "glupia"
Ameryke......
WYKSZTALCENIE WYZSZE W USA
POSIADA.........................................................................
................................................................................
...............................................................UWAGA --- 38%
zrodlo:
To jest prosze panstwa prawie 4 razy wiecej (dokladnie 3.72).
Prawie CZTERY RAZY WIECEJ JEST ludzi wyksztalconych w USA proporcjonalnie w
grupie czynnej zawodowo aniezeli jest to w POLSCE...
Ale ludzie nadal chca wierzyc w kawiarniene mity o "wyksztalconych"
Polakach...i "glupich" Amerykanach...
Nawet rozwinieta Europa jest w tyle bo w tej grupie wiekowej w Europie na
terenie EU srednio mamy 21% ludzi z wyzszym wyksztalceniem...Co jest srednio
DWA RAZY wiecej aniezeli w Polsce ale o prawie polowe mniej aniezeli w USA...
zrodlo raz jeszcze:
Dosyc podobnie jest z poziomem oczytania, zaangazowaniem w kulture
etc.,etc.,etc.
To sa OFICJALNE DANE STATYSTYCZNE.
Czas to radykalnie zmienic...
Boreal
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
>
> Czas to radykalnie zmienic...
>
Co proponujesz ? :)
--
Pozdrawiam, Dżej-dżej (J. Jarocki)
Jak powiedzieć komuś "jesteś ostatecznym debilem!" ?
---> Jesteś świetnym docelowym klientem aut marki Skoda
Zmienic system szkolnictwa, od podstawowki az po studia wyzsze.
Druga sprawa - Ludzie w Polsce nie będą tak długo studiować,
dopóki nie stanie się to opłacalne.
Okazuje się, że w Polsce duże pieniądze robią ludzie bez
wykształcenia (a często wręcz przygłupi i otępiali).
Przeglądałem niedawno ogłoszenia używanych Porsche. Okazało
się, że pozbywajacy się aut (za 150-250 tys. zł) właściciele
są analfabetami (często nie potrafią prawidłowo napisać
nazwy marki "Porsche", czy słowa "coupe" !).
W USA się ceni ludzi wykształconych, tam na Porsche mają
szanse (praktycznie) tylko wykształceni, w Polsce odwrotnie -
prymitywy i kolesie z pod budki z piwem....
znalazłam kiedys taki artykul:
Polska - kraj o najwyższej liczbie studentów
Polska jest jednym z najmłodszych państw Europy (połowa populacji nie
przekracza 35 roku życia). Nasz kraj znajduje się również na drugim
miejscu w Europie pod względem liczby studentów. Prawie dwa miliony
młodych ludzi uczących się na wyższych uczelniach to blisko połowa
populacji w wieku studenckim (19-24 lata). Wskaźnik skolaryzacji,
obrazujący stosunek liczby studiujących w wieku 19 -24 lat do ogólnej
liczby osób w tym wieku, w 2003/2004 wyniósł 47 procent. W 2003 roku
mury szkół wyższych opuściło 360 tys. absolwentów a w 2004 już 400 tys.
Studiowanie staje się powszechną modą również wśród młodzieży wiejskiej.
Dzięki temu Polacy tworzą jedną z najlepiej wykształconych społeczności
w Europie. Polscy studenci wykazują się także dobrą znajomością języków
obcych. W Polsce funkcjonuje 116 uczelni państwowych, w tym: 17
uniwersytetów, 18 wyższych szkół technicznych (politechniki, akademie
techniczne) oraz 263 uczelnie niepaństwowe. Pracuje w nich ponad sto
tysięcy naukowców, z czego połowa z tytułem doktora. Polska wyróżnia się
szczególnie pod względem liczby absolwentów informatyki, którą rocznie
kończy 30 tys. studentów. Także co roku 2 tysiące absolwentów opuszcza
jedną z kilkunastu uczelni, na których wykłada się Biotechnologię. O
jakości polskiej myśli naukowo-technicznej świadczy fakt, iż największe
światowe korporacje lokują w Polsce centra badawczo-rozwojowe...itp
tak zle chyba nie bedzie
>
We wtorek 03-stycznia-2006 o godzinie 22:24:20
borea...@poczta.onet.pl napisał/a
>WYKSZTALCENIE WYZSZE W USA
>POSIADA.........................................................................
>.................................................................................
>................................................................UWAGA --- 38%
>zrodlo:
Jest jeszcze kwestia tego, czy porównujemy porównywalne, co wcale nie
jest takie pewne.
--
Pozdrawiam
Adam Pietrasiewicz
http://www.przetargi-francuskie.w.pl
We wtorek 03-stycznia-2006 o godzinie 23:55:54 J.J. napisał/a
>
>Statystyki ciekawe - ale czemu się dziwić, skoro Polską
>rządzili przez tyle lat komuniści, którzy jak wiadomo wolą
>by naród był głupi i zacofany (bo na tym się opiera komunizm).
Mam znajomego, który jest jakimś tam dyrektorem od więziennictwa. No i
okazuje się, że jeszcze na początku lat 90 XXw Polska była wyjątkiem,
gdyż w naszych więzieniach były licea ogólnokształcące (o ile pamiętam
było ich 4), co jak się okazuje jest rzeczą niebywałą. Gdy do Polski
przyjeżdżali ludzie z Zachodu to uwierzyć nie mogli, bo u nich szkoła
polega na tym, że się więźniów uczy pisać i czytać, a nie do matury
przygotowywać.
W Polskich więzieniach nie było też wówczas zjawiska analfabetyzmu.
Teraz wszystko "wraca do normy".
>
>
> WYKSZTALCENIE WYZSZE W POLSCE
> POSIADA.........................................................................
> ................................................................................
> .............................................................UWAGA ---10.2%
>
> Spojrzmy moze na tzw. popularnie postrzegana i okreslana "glupia"
> Ameryke......
>
>
> WYKSZTALCENIE WYZSZE W USA
> POSIADA.........................................................................
> ................................................................................
> ...............................................................UWAGA ---
> 38%
>
> zrodlo:
>
> http://tinyurl.com/bf5co
>
>
> To jest prosze panstwa prawie 4 razy wiecej (dokladnie 3.72).
> Prawie CZTERY RAZY WIECEJ JEST ludzi wyksztalconych w USA
> proporcjonalnie w
> grupie czynnej zawodowo aniezeli jest to w POLSCE...
> Ale ludzie nadal chca wierzyc w kawiarniene mity o "wyksztalconych"
> Polakach...i "glupich" Amerykanach...
Porownojesz jablka do pomarancz. Wyksztalcenie wyzsze w Polsce to ukonczone
studia na uniwersytecie, politechnice itd.
Tabela z ktorej cytujesz dane dla USA mowi o procencie ludzi ktorzy
ukonczyli tzw. "tertiary education". Tertiary education oznacza ukonczenie
wszelkiego rodzaju edukacji po ukonczeniu szkoly sredniej. Tak ze w tym
samym worku sa studia uniwersyteckie, politechnika, policealne studium
dyplomowe czy tez kursy techniczne albo inne przyuczajace do zawodu.
Ta sama tabela podaje procent ludzi z "tertiary education" w Australii jako
43%. Mieszkam tu od dwudziestu lat i wierz mi, co drugi australijczyk nie
jest magistrem czy inzynierem ;-)
>
> Jest jeszcze kwestia tego, czy porównujemy porównywalne, co wcale nie
> jest takie pewne.
>
nie dalej, jak ze dwa tygodnie temu czytałem info o wykształceniu
Amerykanów.
jako przykład napiszę, że adresowanie "Europe - Poland" jest tam wciąż
standardem.
pewnie może być i tak,
oni są specjalistami w konkretnej dziedzinie,
my wiemy po trochu o wszystkim,
średnio statystycznie...
--
regent...
(tojuż???)
Kończe za rok i cóż z tego ? Może na CPNie gdzieś robote znajde za 800 zł
...
Otóż Polska ma kapitał młodych ludzi tylko nigdy niczego wykorzystać nie
umie.
Gdyby Polska nie stała jak teraz na węglu tylko jak Japonia na wulkanach to
dopiero byłby 3 świat ...
> pewnie może być i tak,
> oni są specjalistami w konkretnej dziedzinie,
> my wiemy po trochu o wszystkim,
> średnio statystycznie...
I tu jest chyba błąd, trochę o wszystkim czyli właściwie o niczym w
szczegółach ...
System szkolnictwa nawala i tyle, a jak będą płatne studia, z frekwencją
będzie jeszcze gorzej.
--
regent...
(tojuż???)
> staje się powszechną modą również wśród młodzieży wiejskiej.
>
>>Dzięki temu Polacy tworzą jedną z najlepiej wykształconych społeczności
>>w Europie. Polscy studenci wykazują się także dobrą znajomością języków
>>obcych. W Polsce funkcjonuje 116 uczelni państwowych, w tym: 17
>>uniwersytetów, 18 wyższych szkół technicznych (politechniki, akademie
>>techniczne) oraz 263 uczelnie niepaństwowe. Pracuje w nich ponad sto
>>tysięcy naukowców, z czego połowa z tytułem doktora. Polska wyróżnia się
>>szczególnie pod względem liczby absolwentów informatyki, którą rocznie
>>kończy 30 tys. studentów. Także co roku 2 tysiące absolwentów opuszcza
>
>
> Kończe za rok i cóż z tego ? Może na CPNie gdzieś robote znajde za 800 zł
> ...
> Otóż Polska ma kapitał młodych ludzi tylko nigdy niczego wykorzystać nie
> umie.
Kto ona? Polska ma wziąść i wykorzystać? Tzn kto konkretnie, nazwiska
prosze :) Polska to nie jest osoba. Sama nic nie robi. To ludzie którzy
tu mieszkają coś robią, albo i nie.
Więc kto konkretnie ma wykorzystać ten kapitał młodych ludzi? Starzy
ludzie? To jakiś obowiązek?
Bo wiesz ... z mojego punktu widzenia to właśnie ci młodzi ludzie są
najbardziej aktywną składową pojęcia "Polska". To oni powinni
wykorzystywać potencjał, coś robić, wykorzystać wykształcenie i
umiejętności swoje i innych. No bo przecież nie dzieci i nie emeryci.
Starsi pracujący też nie - oni albo już zatrudniają tyle ile im
potrzeba, albo już znaleźli pracę.
Twoje zdanie powinno brzmieć raczej: Polska ma kapitał młodych ludzi,
tylko oni sami z tego kapitału nie potrafią skorzystać.
Kto ma zatrudniać tych młodych ludzi skoro ludzie z wyzszym
wykształceniem myślą o pracy najemnej za 800 zł, tak jak na przykład ty?
Jeśli wszyscy wyjdą z takiego założenia jak ty to nie zostanie nikt kto
mógłby zostać pracodawcą. Bo wszyscy absolwenci pójdą do pracy najemnej
za śmieszne pieniądze albo na bezrobocie.
Problem Polski polega właśnie na takim myśleniu. Chcę żeby mnie _ktoś_
zatrudnił i chcę żeby mi _ktoś_ płacił. Tylko za mało jest tych ktosiów
którzy chcieliby tą pracę dawać i te pieniądze płacić. A ci ktosie biorą
się przecież z tych młodych ludzi. Coś nie tak z tym naszym młodym
ludzkim kapitałem skoro tych ktosiów znajduje się za mało.
To fakt w Polsce trudno cokolwiek zrobić, mamy zamotane przepisy,
nieżyczliwe urzędy, wysokie koszty pracy itd. To już temat na osobny
wątek. Ale tutaj też nie jesteśmy bez winy. W końcu mamy demokrację.
Ludzie którzy utworzyli złe prawo to też nie są jacyś mistyczni obcy. To
ludzie "stąd", którzy mimo braku kompetencji mają do swoich działań
społeczne poparcie. Społeczne - czyli właśnie poparcie tej anonimowej
narzekającej masy Polaków.
pozdrawiam optymistycznie
--
Asmodeusz
> Kończe za rok i cóż z tego ? Może na CPNie gdzieś robote znajde za 800 zł
> ...
> Otóż Polska ma kapitał młodych ludzi tylko nigdy niczego wykorzystać nie
> umie.
Otóż Polska ma kapitał młodych ludzi, tylko oni prawie nigdy niczego wykorzystać
nie umieją.
--
vertret
YES YES YES! (cytujac premiera)
Bardzo ladnie kolega wyrazil rowniez moj poglad na sprawe. IMHO ludzie w
Polsce sa raczej pasywni, malo kto mysli o tym, zeby byc na swoim, wiekszosc
chce znalezc etat i jakos przekulac sie do pierwszego. Jasne ze samemu latwo
nie jest - ZUS, US, uklady itd, ale sie da.
Mysle ze koledze Marianowi przydalaby sie zmiana perspektywy. Moze
Kiyosakiego poczytac? Strasznie amerykanski, ale motywuje jek diabli ;)
--
Pozdrawiam
Przemax czyli
Przemyslaw Zylinski
Ni cholery sie nie zgadzam. Po prostu.
Owszem, nie jest latwo, ale ryzyko sie oplaca. A ten wzrost o 1,7 %
doskonale liustruje moja i kolegi teze o tym, ze generalnie ludzie wola miec
800 zl i swiety spokoj, niz 5000 i ponosic jakiekolwiek ryzyko.
Tylko powiedz co mozna zrobic za 10000 ? Sam mysle o zalozeniu czegos ale
jak bym nie kalkulowal trzeba by miec jeszcze drugie 10. Nic nie jest takie
proste w tej kwestii ...
I jeszcze trzeba do tego kasę na obracany towar lub surowce dla produkcji,
bo kto da nowemu towar za 20-30 k w komis. Ktoś powie że można za mniej-ale
jeżeli mniejsza działalność to zysk przeważnie też mniejszy, nie chce mi się
wierzyć że z wyżej wymienionego kiosku z gazetami się ktoś fortuny dorobił.
A jeżeli mam zarabiać z ryzykiem 1000, wole bez ryzyka 800 to chyba jasne.
Zacząłem się interesować tym dofinansowaniem z UE ale na co te 10 k
przeznaczyć ? Przy byle jakiej produkcji to starczy na dwie obrabiarki
używane a gdzie reszta:lokal,transport,surowce,budynek ?