Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Porownanie poziomu wyksztalcenia wyzszego spoleczenstwa polskiego na tle EU i USA... czyli mit ma krotkie nogi...

0 views
Skip to first unread message

borea...@poczta.onet.pl

unread,
Jan 3, 2006, 4:24:20 PM1/3/06
to

Witam,

W zwiazku z nastepnym gleboko zakorzenionym mitem funkcjonujacym wsrod
Polakow orzekomym glebokim i wszechstronnym wyksztalceniu Polakow chcialbym
przedstawicoficjalne dane statystyczne ktore pokazuja jak daleko legendarne
jest tego typumyslenie i przekonanie...

Prosze spojrzec z laski swojej na "wyksztalcona" Polske wedlug raportu GUS
czyliGlownego Urzedu Statystycznego zmaieszczone w TP:

"W ubiegłym tygodniu Główny Urząd Statystyczny opublikował raport
podstawowychwyników pierwszego w III Rzeczypospolitej Narodowego Spisu
PowszechnegoLudności i Mieszkań przeprowadzonego na przełomie maja i czerwca
2002 r.;poprzedni spis przeprowadzono w 1988 r. Raport prezentuje m.in.
informacjedotyczące ludności Polski, jej stanu i struktury demograficznej,
wykształcenia,mobilności, charakterystyki i aktywności ekonomicznej, a także
zasobów iwarunków mieszkaniowych polskich rodzin.

Z rozdziału poświęconego wykształceniu Polaków w wieku 15 lat i więcej (inne
rozdziały spisu omówimy niedługo na łamach "TP") wynika, że wykształcenie
wyższe posiada 10,2 proc. ludzi, w tym 10,4 proc. kobiet i 9,3 mężczyzn (w 1988
r. odpowiednio 6,5 proc., 5,9 proc. 7,2 proc.); średnie i policealne 32,6
proc.,..."

zrodlo:

http://tinyurl.com/8gnh3


WYKSZTALCENIE WYZSZE W POLSCE
POSIADA.........................................................................
................................................................................
.............................................................UWAGA ---10.2%


Z tego co pamietam z innego zestawienia to gorszy poziom ludzi z wyzszym
wyksztalceniem proporcjonalnie w grupie zawodowej w Europie maja tylko dwa
kraje:... Bulgaria i Albania... ale tutaj moge sie pomylic bo sa to dane z
przed 4 lat. Moze skoczylismy w gore jedna lub dwie pozycje...
Chociaz z 10.2% daleko uskoczyc nie moglismy.... :-)

Spojrzmy moze na tzw. popularnie postrzegana i okreslana "glupia"
Ameryke......


WYKSZTALCENIE WYZSZE W USA
POSIADA.........................................................................
................................................................................
...............................................................UWAGA --- 38%

zrodlo:

http://tinyurl.com/bf5co


To jest prosze panstwa prawie 4 razy wiecej (dokladnie 3.72).
Prawie CZTERY RAZY WIECEJ JEST ludzi wyksztalconych w USA proporcjonalnie w
grupie czynnej zawodowo aniezeli jest to w POLSCE...
Ale ludzie nadal chca wierzyc w kawiarniene mity o "wyksztalconych"
Polakach...i "glupich" Amerykanach...


Nawet rozwinieta Europa jest w tyle bo w tej grupie wiekowej w Europie na
terenie EU srednio mamy 21% ludzi z wyzszym wyksztalceniem...Co jest srednio
DWA RAZY wiecej aniezeli w Polsce ale o prawie polowe mniej aniezeli w USA...

zrodlo raz jeszcze:

http://tinyurl.com/bf5co

Dosyc podobnie jest z poziomem oczytania, zaangazowaniem w kulture
etc.,etc.,etc.
To sa OFICJALNE DANE STATYSTYCZNE.


Czas to radykalnie zmienic...

Boreal


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

J.J.

unread,
Jan 3, 2006, 5:48:37 PM1/3/06
to
Ciekawe ile Polaków ukończyło prawdziwe uczelnie (PW, WAT, UW,UJ,
PŚ, PG, PWr, SGH, itp.), a ilu szkółki niedzielne typu Lazarski, Koźmiński,
itp. ?!

>
> Czas to radykalnie zmienic...
>

Co proponujesz ? :)


--
Pozdrawiam, Dżej-dżej (J. Jarocki)

Jak powiedzieć komuś "jesteś ostatecznym debilem!" ?
---> Jesteś świetnym docelowym klientem aut marki Skoda


croppek1

unread,
Jan 3, 2006, 5:51:04 PM1/3/06
to
J.J. napisał(a):

> Ciekawe ile Polaków ukończyło prawdziwe uczelnie (PW, WAT, UW,UJ,
> PŚ, PG, PWr, SGH, itp.), a ilu szkółki niedzielne typu Lazarski, Koźmiński,
> itp. ?!
>
>
>>Czas to radykalnie zmienic...
>>
>
>
> Co proponujesz ? :)
>
>

Zmienic system szkolnictwa, od podstawowki az po studia wyzsze.

J.J.

unread,
Jan 3, 2006, 5:55:54 PM1/3/06
to

Statystyki ciekawe - ale czemu się dziwić, skoro Polską
rządzili przez tyle lat komuniści, którzy jak wiadomo wolą
by naród był głupi i zacofany (bo na tym się opiera komunizm).

Druga sprawa - Ludzie w Polsce nie będą tak długo studiować,
dopóki nie stanie się to opłacalne.

Okazuje się, że w Polsce duże pieniądze robią ludzie bez
wykształcenia (a często wręcz przygłupi i otępiali).

Przeglądałem niedawno ogłoszenia używanych Porsche. Okazało
się, że pozbywajacy się aut (za 150-250 tys. zł) właściciele
są analfabetami (często nie potrafią prawidłowo napisać
nazwy marki "Porsche", czy słowa "coupe" !).

W USA się ceni ludzi wykształconych, tam na Porsche mają
szanse (praktycznie) tylko wykształceni, w Polsce odwrotnie -
prymitywy i kolesie z pod budki z piwem....

kasias

unread,
Jan 3, 2006, 6:17:04 PM1/3/06
to
borea...@poczta.onet.pl napisał(a):

>
> Witam,
>
> W zwiazku z nastepnym gleboko zakorzenionym mitem funkcjonujacym wsrod
> Polakow orzekomym glebokim i wszechstronnym wyksztalceniu Polakow chcialbym
> przedstawicoficjalne dane statystyczne ktore pokazuja jak daleko legendarne
> jest tego typumyslenie i przekonanie...
>

znalazłam kiedys taki artykul:

Polska - kraj o najwyższej liczbie studentów
Polska jest jednym z najmłodszych państw Europy (połowa populacji nie
przekracza 35 roku życia). Nasz kraj znajduje się również na drugim
miejscu w Europie pod względem liczby studentów. Prawie dwa miliony
młodych ludzi uczących się na wyższych uczelniach to blisko połowa
populacji w wieku studenckim (19-24 lata). Wskaźnik skolaryzacji,
obrazujący stosunek liczby studiujących w wieku 19 -24 lat do ogólnej
liczby osób w tym wieku, w 2003/2004 wyniósł 47 procent. W 2003 roku
mury szkół wyższych opuściło 360 tys. absolwentów a w 2004 już 400 tys.
Studiowanie staje się powszechną modą również wśród młodzieży wiejskiej.
Dzięki temu Polacy tworzą jedną z najlepiej wykształconych społeczności
w Europie. Polscy studenci wykazują się także dobrą znajomością języków
obcych. W Polsce funkcjonuje 116 uczelni państwowych, w tym: 17
uniwersytetów, 18 wyższych szkół technicznych (politechniki, akademie
techniczne) oraz 263 uczelnie niepaństwowe. Pracuje w nich ponad sto
tysięcy naukowców, z czego połowa z tytułem doktora. Polska wyróżnia się
szczególnie pod względem liczby absolwentów informatyki, którą rocznie
kończy 30 tys. studentów. Także co roku 2 tysiące absolwentów opuszcza
jedną z kilkunastu uczelni, na których wykłada się Biotechnologię. O
jakości polskiej myśli naukowo-technicznej świadczy fakt, iż największe
światowe korporacje lokują w Polsce centra badawczo-rozwojowe...itp


tak zle chyba nie bedzie
>

Adam Pietrasiewicz

unread,
Jan 4, 2006, 2:09:50 AM1/4/06
to

We wtorek 03-stycznia-2006 o godzinie 22:24:20
borea...@poczta.onet.pl napisał/a


>WYKSZTALCENIE WYZSZE W USA
>POSIADA.........................................................................
>.................................................................................

>................................................................UWAGA --- 38%

>zrodlo:

>http://tinyurl.com/bf5co

Jest jeszcze kwestia tego, czy porównujemy porównywalne, co wcale nie
jest takie pewne.

--
Pozdrawiam
Adam Pietrasiewicz
http://www.przetargi-francuskie.w.pl


Adam Pietrasiewicz

unread,
Jan 4, 2006, 2:14:19 AM1/4/06
to

We wtorek 03-stycznia-2006 o godzinie 23:55:54 J.J. napisał/a

>

>Statystyki ciekawe - ale czemu się dziwić, skoro Polską
>rządzili przez tyle lat komuniści, którzy jak wiadomo wolą
>by naród był głupi i zacofany (bo na tym się opiera komunizm).


Mam znajomego, który jest jakimś tam dyrektorem od więziennictwa. No i
okazuje się, że jeszcze na początku lat 90 XXw Polska była wyjątkiem,
gdyż w naszych więzieniach były licea ogólnokształcące (o ile pamiętam
było ich 4), co jak się okazuje jest rzeczą niebywałą. Gdy do Polski
przyjeżdżali ludzie z Zachodu to uwierzyć nie mogli, bo u nich szkoła
polega na tym, że się więźniów uczy pisać i czytać, a nie do matury
przygotowywać.

W Polskich więzieniach nie było też wówczas zjawiska analfabetyzmu.

Teraz wszystko "wraca do normy".

wal

unread,
Jan 4, 2006, 5:13:54 AM1/4/06
to

<borea...@poczta.onet.pl> wrote in message
news:04d9.000002...@newsgate.onet.pl...
>

>
>
> WYKSZTALCENIE WYZSZE W POLSCE
> POSIADA.........................................................................
> ................................................................................
> .............................................................UWAGA ---10.2%
>

> Spojrzmy moze na tzw. popularnie postrzegana i okreslana "glupia"
> Ameryke......
>
>
> WYKSZTALCENIE WYZSZE W USA
> POSIADA.........................................................................
> ................................................................................
> ...............................................................UWAGA ---
> 38%
>
> zrodlo:
>
> http://tinyurl.com/bf5co
>
>
> To jest prosze panstwa prawie 4 razy wiecej (dokladnie 3.72).
> Prawie CZTERY RAZY WIECEJ JEST ludzi wyksztalconych w USA
> proporcjonalnie w
> grupie czynnej zawodowo aniezeli jest to w POLSCE...
> Ale ludzie nadal chca wierzyc w kawiarniene mity o "wyksztalconych"
> Polakach...i "glupich" Amerykanach...


Porownojesz jablka do pomarancz. Wyksztalcenie wyzsze w Polsce to ukonczone
studia na uniwersytecie, politechnice itd.
Tabela z ktorej cytujesz dane dla USA mowi o procencie ludzi ktorzy
ukonczyli tzw. "tertiary education". Tertiary education oznacza ukonczenie
wszelkiego rodzaju edukacji po ukonczeniu szkoly sredniej. Tak ze w tym
samym worku sa studia uniwersyteckie, politechnika, policealne studium
dyplomowe czy tez kursy techniczne albo inne przyuczajace do zawodu.
Ta sama tabela podaje procent ludzi z "tertiary education" w Australii jako
43%. Mieszkam tu od dwudziestu lat i wierz mi, co drugi australijczyk nie
jest magistrem czy inzynierem ;-)


regent...

unread,
Jan 4, 2006, 6:49:19 AM1/4/06
to
Adam Pietrasiewicz napisał(a):

>
> Jest jeszcze kwestia tego, czy porównujemy porównywalne, co wcale nie
> jest takie pewne.
>

nie dalej, jak ze dwa tygodnie temu czytałem info o wykształceniu
Amerykanów.
jako przykład napiszę, że adresowanie "Europe - Poland" jest tam wciąż
standardem.

pewnie może być i tak,
oni są specjalistami w konkretnej dziedzinie,
my wiemy po trochu o wszystkim,
średnio statystycznie...

--
regent...
(tojuż???)

Marian

unread,
Jan 4, 2006, 4:31:02 PM1/4/06
to
staje się powszechną modą również wśród młodzieży wiejskiej.
> Dzięki temu Polacy tworzą jedną z najlepiej wykształconych społeczności
> w Europie. Polscy studenci wykazują się także dobrą znajomością języków
> obcych. W Polsce funkcjonuje 116 uczelni państwowych, w tym: 17
> uniwersytetów, 18 wyższych szkół technicznych (politechniki, akademie
> techniczne) oraz 263 uczelnie niepaństwowe. Pracuje w nich ponad sto
> tysięcy naukowców, z czego połowa z tytułem doktora. Polska wyróżnia się
> szczególnie pod względem liczby absolwentów informatyki, którą rocznie
> kończy 30 tys. studentów. Także co roku 2 tysiące absolwentów opuszcza

Kończe za rok i cóż z tego ? Może na CPNie gdzieś robote znajde za 800 zł
...
Otóż Polska ma kapitał młodych ludzi tylko nigdy niczego wykorzystać nie
umie.
Gdyby Polska nie stała jak teraz na węglu tylko jak Japonia na wulkanach to
dopiero byłby 3 świat ...


Marian

unread,
Jan 4, 2006, 4:33:20 PM1/4/06
to

> pewnie może być i tak,
> oni są specjalistami w konkretnej dziedzinie,
> my wiemy po trochu o wszystkim,
> średnio statystycznie...

I tu jest chyba błąd, trochę o wszystkim czyli właściwie o niczym w
szczegółach ...
System szkolnictwa nawala i tyle, a jak będą płatne studia, z frekwencją
będzie jeszcze gorzej.


kasias

unread,
Jan 4, 2006, 6:41:56 PM1/4/06
to
Marian napisał(a):
najlepiej jest narzekac, to wychodzi nam zaje...

regent...

unread,
Jan 5, 2006, 3:37:32 PM1/5/06
to
Marian napisał(a):
są płatne...
tylko niektórzy o tym nie wiedzą...

--
regent...
(tojuż???)

Asmodeusz

unread,
Jan 5, 2006, 4:48:50 PM1/5/06
to
Marian wrote:

> staje się powszechną modą również wśród młodzieży wiejskiej.
>
>>Dzięki temu Polacy tworzą jedną z najlepiej wykształconych społeczności
>>w Europie. Polscy studenci wykazują się także dobrą znajomością języków
>>obcych. W Polsce funkcjonuje 116 uczelni państwowych, w tym: 17
>>uniwersytetów, 18 wyższych szkół technicznych (politechniki, akademie
>>techniczne) oraz 263 uczelnie niepaństwowe. Pracuje w nich ponad sto
>>tysięcy naukowców, z czego połowa z tytułem doktora. Polska wyróżnia się
>>szczególnie pod względem liczby absolwentów informatyki, którą rocznie
>>kończy 30 tys. studentów. Także co roku 2 tysiące absolwentów opuszcza
>
>
> Kończe za rok i cóż z tego ? Może na CPNie gdzieś robote znajde za 800 zł
> ...
> Otóż Polska ma kapitał młodych ludzi tylko nigdy niczego wykorzystać nie
> umie.

Kto ona? Polska ma wziąść i wykorzystać? Tzn kto konkretnie, nazwiska
prosze :) Polska to nie jest osoba. Sama nic nie robi. To ludzie którzy
tu mieszkają coś robią, albo i nie.
Więc kto konkretnie ma wykorzystać ten kapitał młodych ludzi? Starzy
ludzie? To jakiś obowiązek?
Bo wiesz ... z mojego punktu widzenia to właśnie ci młodzi ludzie są
najbardziej aktywną składową pojęcia "Polska". To oni powinni
wykorzystywać potencjał, coś robić, wykorzystać wykształcenie i
umiejętności swoje i innych. No bo przecież nie dzieci i nie emeryci.
Starsi pracujący też nie - oni albo już zatrudniają tyle ile im
potrzeba, albo już znaleźli pracę.
Twoje zdanie powinno brzmieć raczej: Polska ma kapitał młodych ludzi,
tylko oni sami z tego kapitału nie potrafią skorzystać.
Kto ma zatrudniać tych młodych ludzi skoro ludzie z wyzszym
wykształceniem myślą o pracy najemnej za 800 zł, tak jak na przykład ty?
Jeśli wszyscy wyjdą z takiego założenia jak ty to nie zostanie nikt kto
mógłby zostać pracodawcą. Bo wszyscy absolwenci pójdą do pracy najemnej
za śmieszne pieniądze albo na bezrobocie.

Problem Polski polega właśnie na takim myśleniu. Chcę żeby mnie _ktoś_
zatrudnił i chcę żeby mi _ktoś_ płacił. Tylko za mało jest tych ktosiów
którzy chcieliby tą pracę dawać i te pieniądze płacić. A ci ktosie biorą
się przecież z tych młodych ludzi. Coś nie tak z tym naszym młodym
ludzkim kapitałem skoro tych ktosiów znajduje się za mało.

To fakt w Polsce trudno cokolwiek zrobić, mamy zamotane przepisy,
nieżyczliwe urzędy, wysokie koszty pracy itd. To już temat na osobny
wątek. Ale tutaj też nie jesteśmy bez winy. W końcu mamy demokrację.
Ludzie którzy utworzyli złe prawo to też nie są jacyś mistyczni obcy. To
ludzie "stąd", którzy mimo braku kompetencji mają do swoich działań
społeczne poparcie. Społeczne - czyli właśnie poparcie tej anonimowej
narzekającej masy Polaków.


pozdrawiam optymistycznie
--
Asmodeusz

vertret

unread,
Jan 6, 2006, 1:18:05 AM1/6/06
to
Użytkownik "Marian" <sala...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:dphia2$f43$1...@news.onet.pl...

> Kończe za rok i cóż z tego ? Może na CPNie gdzieś robote znajde za 800 zł
> ...
> Otóż Polska ma kapitał młodych ludzi tylko nigdy niczego wykorzystać nie
> umie.

Otóż Polska ma kapitał młodych ludzi, tylko oni prawie nigdy niczego wykorzystać
nie umieją.

--
vertret

Przemax

unread,
Jan 6, 2006, 4:34:57 AM1/6/06
to
> Problem Polski polega wlasnie na takim mysleniu. Chce zeby mnie _ktos_
> zatrudnil i chce zeby mi _ktos復 placil.

YES YES YES! (cytujac premiera)

Bardzo ladnie kolega wyrazil rowniez moj poglad na sprawe. IMHO ludzie w
Polsce sa raczej pasywni, malo kto mysli o tym, zeby byc na swoim, wiekszosc
chce znalezc etat i jakos przekulac sie do pierwszego. Jasne ze samemu latwo
nie jest - ZUS, US, uklady itd, ale sie da.

Mysle ze koledze Marianowi przydalaby sie zmiana perspektywy. Moze
Kiyosakiego poczytac? Strasznie amerykanski, ale motywuje jek diabli ;)


--
Pozdrawiam
Przemax czyli
Przemyslaw Zylinski

złodziej podatków

unread,
Jan 6, 2006, 1:35:44 PM1/6/06
to
> > Problem Polski polega wlasnie na takim mysleniu. Chce zeby mnie _ktos_
> > zatrudnil i chce zeby mi _ktos´_ placil.

>
> YES YES YES! (cytujac premiera)
>
> Bardzo ladnie kolega wyrazil rowniez moj poglad na sprawe. IMHO ludzie w
> Polsce sa raczej pasywni, malo kto mysli o tym, zeby byc na swoim, wiekszosc
> chce znalezc etat i jakos przekulac sie do pierwszego. Jasne ze samemu latwo
> nie jest - ZUS, US, uklady itd, ale sie da.
>
> Mysle ze koledze Marianowi przydalaby sie zmiana perspektywy. Moze
> Kiyosakiego poczytac? Strasznie amerykanski, ale motywuje jek diabli ;)
>
>
> --
> Pozdrawiam
> Przemax czyli
> Przemyslaw Zylinski
>
Aby obecnie w warunkach jakie są, rozpoczynać działalność na własny rachunek to
trzyba mieć nie po kolei pod sufitem. O ileż to wzrosła liczba samotrudnionych
po obniżce ZUS-u ? 1,7%. To mówi samo za siebie. I wcale się nie dziwię że
ludzie szukają zatrudnienia za jakiekolwiek pieniądze zamiast rozpoczynać
działalność z tym ogromnym kapitałem jaki oferują urzędy pracy. Średnia 10 tys,
ani coś z tym zrobić ani przepić. Ciekawe tylko dlaczego na utworzone prze
obcego inwestora miejsce pracy dofinansowanie w różnej postaci przekracza 50
tys. A wracając do podstawowej kwestii to jak napisał ktoś kilka postów niżej,
porównujemy nieporównywalne. Zakres wiedzy uzyskany na studiach w USA można
porównać do zakresu wiedzy z naszej szkoły średniej i to nie z tych
najlepszych. Ale prawdą jest i to że jeżeli tam człowiek uczy się np. obróbki
skrawaniem, to nie na wszystkich maszynach a na jednej konkretnej. I po
ukończeniu odpowiedniej szkoły jest np. tokarzem z najwyższymi możliwymi
kwalifikacjami. A u nas po 5 latach nauki na takim samym kierunku absolwent
potrafi obsługiwać wszystkie maszyny do obróbki skrawaniem, ale na poziomie
podstawowym. Czyli niby umie wszystko, a tak naprawdę to dopiero zaczyna się
uczyć.

Przemax

unread,
Jan 7, 2006, 4:52:08 AM1/7/06
to
> Aby obecnie w warunkach jakie sa rozpoczynac dzialalnosc na wlasny
> rachunek to trzyba miec nie po kolei pod sufitem.

Ni cholery sie nie zgadzam. Po prostu.

Owszem, nie jest latwo, ale ryzyko sie oplaca. A ten wzrost o 1,7 %
doskonale liustruje moja i kolegi teze o tym, ze generalnie ludzie wola miec
800 zl i swiety spokoj, niz 5000 i ponosic jakiekolwiek ryzyko.

złodziej podatków

unread,
Jan 7, 2006, 8:26:01 AM1/7/06
to
Każdy może mieć swoje zdanie. Pozwolę sobie mieć odmienne. Siedzę w interesie
ponad 16 lat, więc poniekąd jestem już ustawiony, ale i tak nie jest lekko. Weź
też pod uwagę że nie wszyscy mogą być informatykami którzy swój kapitał w
postaci wiedzy mają w głowie. Ktoś ich jeszcze musi zatrudnić aby mogli
zarobić. I tu kłania się brak funduszy. Bez 50 k w kieszeni nie otworzysz
kiosku z gazetami, a co dopiero myśleć o poważniejszym biznesie. Nawet mając te
50 k na początku, jeżeli chce się grać uczciwie i płacić wszelkie daniny,
płace, czynsz, media, ZUS, podatki itp, że o koniecznej reklamie nie wspomnę,
to po roku będzie goły jak nowo narodzony.
Być może po tym roku zacznie zarabiać. Zależy w co się wpakuje. Tylko jek
jeszcze przeżyć do otrzymania jakichś liczących się pieniędzy ? Poza tym przez
ostatnie kilkadziesiąt lat wpajano nam do głów że tylko praca na etacie jest w
miarę bezpieczna, a przebrzydłych prywaciarzy należy wszelkimi sposobami
zwalczać, co jak widać dobrze wychodzi gdyż ludzie widząc co się dzieje nie
palą się do pracy na własnym, co mnie absolutnie nie dziwi.

Marian

unread,
Jan 7, 2006, 9:18:51 AM1/7/06
to

Uzytkownik "Przemax" <viki...@wp.pl> napisal w wiadomosci
news:BFE54DD8.1124C%viki...@wp.pl...

> > Aby obecnie w warunkach jakie sa rozpoczynac dzialalnosc na wlasny
> > rachunek to trzyba miec nie po kolei pod sufitem.
>
> Ni cholery sie nie zgadzam. Po prostu.
>
> Owszem, nie jest latwo, ale ryzyko sie oplaca. A ten wzrost o 1,7 %
> doskonale liustruje moja i kolegi teze o tym, ze generalnie ludzie wola
miec
> 800 zl i swiety spokoj, niz 5000 i ponosic jakiekolwiek ryzyko.

Tylko powiedz co mozna zrobic za 10000 ? Sam mysle o zalozeniu czegos ale
jak bym nie kalkulowal trzeba by miec jeszcze drugie 10. Nic nie jest takie
proste w tej kwestii ...


Marian

unread,
Jan 7, 2006, 9:25:44 AM1/7/06
to

Użytkownik "złodziej podatków" <eleleW...@poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:5532.000000...@newsgate.onet.pl...

> > > Aby obecnie w warunkach jakie sa rozpoczynac dzialalnosc na wlasny
> > > rachunek to trzyba miec nie po kolei pod sufitem.
> >
> > Ni cholery sie nie zgadzam. Po prostu.
> >
> > Owszem, nie jest latwo, ale ryzyko sie oplaca. A ten wzrost o 1,7 %
> > doskonale liustruje moja i kolegi teze o tym, ze generalnie ludzie wola
miec
> > 800 zl i swiety spokoj, niz 5000 i ponosic jakiekolwiek ryzyko.
> >
> >
> > --
> > Pozdrawiam
> > Przemax czyli
> > Przemyslaw Zylinski
> >
> Każdy może mieć swoje zdanie. Pozwolę sobie mieć odmienne. Siedzę w
interesie
> ponad 16 lat, więc poniekąd jestem już ustawiony, ale i tak nie jest
lekko. Weź
> też pod uwagę że nie wszyscy mogą być informatykami którzy swój kapitał w
> postaci wiedzy mają w głowie. Ktoś ich jeszcze musi zatrudnić aby mogli
> zarobić. I tu kłania się brak funduszy. Bez 50 k w kieszeni nie otworzysz
> kiosku z gazetami, a co dopiero myśleć o poważniejszym biznesie. Nawet
mając te
> 50 k na początku,

I jeszcze trzeba do tego kasę na obracany towar lub surowce dla produkcji,
bo kto da nowemu towar za 20-30 k w komis. Ktoś powie że można za mniej-ale
jeżeli mniejsza działalność to zysk przeważnie też mniejszy, nie chce mi się
wierzyć że z wyżej wymienionego kiosku z gazetami się ktoś fortuny dorobił.
A jeżeli mam zarabiać z ryzykiem 1000, wole bez ryzyka 800 to chyba jasne.
Zacząłem się interesować tym dofinansowaniem z UE ale na co te 10 k
przeznaczyć ? Przy byle jakiej produkcji to starczy na dwie obrabiarki
używane a gdzie reszta:lokal,transport,surowce,budynek ?


Marian

unread,
Jan 7, 2006, 9:27:52 AM1/7/06
to

Użytkownik "vertret" <vertret@@@op.pl> napisał w wiadomości
news:dpl22e$6qt$1...@news.onet.pl...
Jasne. Nie wiem czy mieszkamy przypadkiem na innych platach, czy wy może
mieliście młodość w czasach PRLu, z czego zainwestujesz jak nie zawsze stać
cię na studia ?
Nawet żeby samo z ziemi coś urosło potrzeba sprzyjających warunków ....


0 new messages