>ALe pani
>poinformowala mnie ze tylko notarialne poswiadczenie moze byc
>zaakceptowane.
Zal ..... sciska jak sie czyta takie teksty.
A upowaznienie w obecnosci pracownika banku?
Na to pani nie wpadla.
Karol
O ile mi wiadomo, to zostawiasz po prostu dyspozycje aby przeslac karte
do oddzialu, ktory ja wydal. I odbierasz w tym oddziale. No chyba, ze
panienka za lada jeszcze nie wyszla z ery komunizmu.
--
Pulapa Krzysztof , Politechnika Krakowska
E-mail: ji...@irc.pl, ji...@ftp.irc.pl, ji...@samorzad.admin.pk.edu.pl
URL : http://samorzad.admin.pk.edu.pl/~jimi/
>Ale zastanawiam sie jakby to bylo gdybym pojechal na wycieczke do np.
>Szczecina i tam stracilbym karte, czy tez musialbym specjalnie za jakis
>tydzien tam wracac zeby ja odebrac.
>Jak sie ma ta sprawa za granica.
I znow wracamy do mojego "ulubionego" tematu :)
Praktyka mowi (bo teorie juz pomine swiadomy duzego odzewu),
ze bank oczekuje kilka dni na odebranie karty przez klienta i jezeli
klient nie zglosi sie lub nie wyrazi checi jej odbioru, wowczas
karta jest niszczona i odsylana do Centrali Banku, ktory ja
wystawil (raczej nie do oddzialu).
Inne rozwiazanie (czesto wykonywane) to takie, ze klient zglasza
sie do swojego oddzialu, tam zglasza gdzie i kiedy zgubil karte
i oddzial samodzielnie probuje dla klienta karte odzyskac. Czasami
takie odeslanie karty realizowane jest zupelnie poza centralami
obu bankow (banku-wystawcy karty i banku wlasciela bankomatu).
Za granica generalnie karty sa przecinane i odsylane do centrali
banku, ktory ja wystawil. Nie tyle z powodu, ze bank ktory zatrzymal
karte nie chce sobie robic problemu z wydawanie, identyfikowaniem
posiadacza - np. wydanie karty wydanej przez japonski bank po
potwierdzeniu tozsamosci posiadacza wraz z podpisem :))
ale rowniez po czesci dlatego, ze za odeslanie karty bank
moze po prostu obciazyc bank, ktory jest wlascicielem karty.
Zatem malo, ze mniej klopotu to jeszcze mozna zarobic kilka
dolarow :))
Pozdrawiam,
Sebastian Malarz
> Ostatnio zjadlo mi karte i poszedlem do okienka zeby odebrac. Pani jednak
> powiedziala ze pan ktory otwiera bankomat bedzie wyciagal "zjedzone" karty
> za tydzien.
Pan, ktory wyciaga te karty, moglby zrobic to w 15 minut, gdyby byl
na miejscu i mial checi. W takim wypadku najlepiej grzecznie
poprosic, bo w regulaminie zwykle jest zapis o 2 tygodniowym
terminie oczekiwania na zwrot "polknietej" karty.
>Ja studiuje poza miejscem zamieszkania i powiedzialem ze nie
> bede mogl oderac karty osobiscie najwczesniej jak za miesiac. Spytalm wiec
> czy np. mama moglaby za moim poreczeniem odebrac karte. ALe pani
> poinformowala mnie ze tylko notarialne poswiadczenie moze byc
> zaakceptowane.
Notarialnie to niech pani sobie sprzedaje nieruchomosc.
Wystarczy zwykle pelnomocnictwo szczegolne. Sprawa jest
prosta, jezeli bankomat jest przypisany do oddzialu, ktory
prowadzi Twoj rachunek: wystarczy dyspozycja z Twoim
podpisem, ktory pani dysponentka moze sobie porownac
z karta wzorow podpisow na umowie Twojego rachunku.
> Wiec zyje bez karty przez miesiac.
> Dobrze ze mam jeszcze inna to nie jest tak zle.
> Ale zastanawiam sie jakby to bylo gdybym pojechal na wycieczke do np.
> Szczecina i tam stracilbym karte, czy tez musialbym specjalnie za jakis
> tydzien tam wracac zeby ja odebrac.
Ja bylem w Krakowie i mojej dziewczynie "lyknal" karte tamtejszy
bankomat PKO SA, zlokalizowany w samym oddziale, w Rynku.
Nie chcieli, oczywiscie, oddac od reki. Malo tego: pani powiedziala,
ze karta zostanie skasowana i odeslana do oddzialu, ktory ja wydal.
Otoz takie kasowanie karty przez oddzial, ktory jej nie wydal nie jest
w Polsce praktykowane. Dlatego tez powymyslalem owej pani
od ignorantek itp. Kazdego moze poniesc.
Karta zostala odeslana, oczywiscie nie byla skasowana.
Sebastian.
> Jak sie ma ta sprawa za granica.
>> Ostatnio zjadlo mi karte i poszedlem do okienka zeby odebrac. Pani jednak
>> powiedziala ze pan ktory otwiera bankomat bedzie wyciagal "zjedzone" karty
>> za tydzien.
>
> Pan, ktory wyciaga te karty, moglby zrobic to w 15 minut, gdyby byl
> na miejscu i mial checi. W takim wypadku najlepiej grzecznie
> poprosic, bo w regulaminie zwykle jest zapis o 2 tygodniowym
> terminie oczekiwania na zwrot "polknietej" karty.
Czyzby w WBK nie bylo zadnych zasad dotyczacych otwierania
bankomatow i kazdy w dowolnym momencie moze sobie podejsc, otworzyc,
wydrukowac powod zatrzymania karty itp. ? Nie wspomne juz, ze sa rozne
przyczyny zatrzymania karty i wiekszosc z nich jest sluszna (karta
przeterminowana, zastrzezona) i nie widze powodu do oddania karty.
Nawiasem mowiac kiedys zostala zatrzymana moja karta wydana przez
BIG-BG wlasnie w bankomacie WBK - przy czym po zgloszeniu
tej informacji w oddziale WBK powiedziano mi, abym poczekal
kilka minut bo zaraz bedzie przeprowadzone bilansowanie bankomatu
i rzeczywiscie przyszla Pani do bankomatu, cos tam robila kilka minut
po czym wziela do reki zatrzymane w bankomacie karty, zapyytala
z jakiego banku byla ta karta i jak sie nazywam po czym z posiadanej
talii wyjela jedna (wlasciwa) i mi wreczyla. Podziekowalem i
poszedlem. Komentowac tego nie bede, ale zauwaze tylko, ze:
- nie sporzadzono zadnego raportu z zatrzymania kart i ich
ewentualnego wydania
- nie sprawdzono przyczyny zatrzymania karty w bankomacie
(bankomat drukuje przyczyne)
- nie sprawdzono mojej tozsamosci
Oczywiscie jako klient nie mam zadnych zastrzezen - otrzymalem
swoja karte szybko i bez zbednych formalnosci :)
> Ja bylem w Krakowie i mojej dziewczynie "lyknal" karte tamtejszy
> bankomat PKO SA, zlokalizowany w samym oddziale, w Rynku.
> Nie chcieli, oczywiscie, oddac od reki. Malo tego: pani powiedziala,
> ze karta zostanie skasowana i odeslana do oddzialu, ktory ja wydal.
> Otoz takie kasowanie karty przez oddzial, ktory jej nie wydal nie jest
> w Polsce praktykowane.
Wlasnie - NIESTETY w Polsce takie postepowanie nie jest praktykowane,
mimo, iz zasady bezpieczenstwa oraz regulacje Visy i Europaya,
czy naszych krajowych przepisow mowia
cos dokladnie innego. Chyba, ze karta zostala wydana przez ten sam
bank (nie musi byc ten sam oddzial) do ktorego nalezy bankomat
- wowczas bank moze ustalic wlasne zasady postepowania z wlasnymi
kartami.
Poza tym, jako osoba zajmujaca sie takimi sprawami w centrali banku
moge zdecydowanie oswiadczyc, ze odsylane do nas karty z innych bankow
zawsze przychodza juz przeciete.
> Dlatego tez powymyslalem owej pani
> od ignorantek itp.
Niech nam zyje kultura i dobre zachowanie :)
Pozdrawiam,
Sebastian Malarz