Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Podwyżka cen za konta walutowe w Pekao SA

0 views
Skip to first unread message

Marek

unread,
Nov 21, 2004, 6:18:59 AM11/21/04
to
Dzień dobry

W związku z wprowadzeniem przez Pekao SA opłaty za prowadzenie rachunku
walutowego avista byłem zmuszony do zerwania prowadzonej tam lokaty dolarowej.
Czy istnieje jakiś bank, w którym mógłbym spokojnie trzymać kilkaset dolarów i
nie musiałbym płacić za tę usługę comiesięcznego haraczu? Może być konto avista
lub jakaś lokata...

Swoją drogą co to się porobiło - trzymałem w tym banku walutę od ponad roku,
nic na koncie nie robiłem, na żadne koszty banku nie narażałem, i za to miałbym
płacić bankowi prawie dolara miesięcznie???

Z góry dziękuję za jakieś sugestie!

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Michał 'Amra' Macierzyński

unread,
Nov 21, 2004, 6:27:10 AM11/21/04
to
Marek <log...@op.pl> wrote:
> W związku z wprowadzeniem przez Pekao SA opłaty za prowadzenie
> rachunku walutowego avista byłem zmuszony do zerwania prowadzonej tam
> lokaty dolarowej. Czy istnieje jakiś bank, w którym mógłbym spokojnie
> trzymać kilkaset dolarów i nie musiałbym płacić za tę usługę
> comiesięcznego haraczu? Może być konto avista lub jakaś lokata...

MultiBank, Nordea, chyba BZ WBK

--
Michał 'Amra' Macierzyński || http://www.PRnews.pl
Najświeższe informacje na temat banków i ich oferty!
Zadbaj o swoje pieniądze!

Fotech

unread,
Nov 21, 2004, 7:38:33 AM11/21/04
to
> Swoją drogą co to się porobiło - trzymałem w tym banku walutę od ponad roku,
> nic na koncie nie robiłem, na żadne koszty banku nie narażałem, i za to miałbym
> płacić bankowi prawie dolara miesięcznie???

No jak, a prowadzi sie mslisz rachunek sam z siebie i bez kosztów? Po co im klient - ktory wlozyl pare setek i nic nie daje zarobic... :)
Pochwale sie, ze w sobote odstalem godzine, zanim mi sie udalo konto zamknac i wyjac resztke dolarow, i mam komfort, ze prawie nic* w tym banku juz nie mam :)

Wydaje mi sie, ze najrozsadniejszy bedzie multibank, o ile masz lacowke gdzies niedaleko.

Wojtek
* jeszcze mi VC dolarowa zostala, ale za nia zaplacilem za caly rok, wiec jeszcze poczekam:)

alexander

unread,
Nov 21, 2004, 10:56:10 AM11/21/04
to
>> lokaty dolarowej. Czy istnieje jakiś bank, w którym mógłbym spokojnie
>> trzymać kilkaset dolarów i nie musiałbym płacić za tę usługę
>> comiesięcznego haraczu?

ING/BSk i jeszcze bedzies zmial oprocentowane.


Krzysztof

unread,
Nov 21, 2004, 11:18:59 AM11/21/04
to

Użytkownik "Marek" <log...@op.pl> napisał w wiadomości
news:5b3d.000009...@newsgate.onet.pl...

> Dzień dobry
>
> W związku z wprowadzeniem przez Pekao SA opłaty za prowadzenie rachunku
> walutowego avista byłem zmuszony do zerwania prowadzonej tam lokaty
> dolarowej.
> Czy istnieje jakiś bank, w którym mógłbym spokojnie trzymać kilkaset
> dolarów i
> nie musiałbym płacić za tę usługę comiesięcznego haraczu? Może być konto
> avista
> lub jakaś lokata...
>
> Swoją drogą co to się porobiło - trzymałem w tym banku walutę od ponad
> roku,
> nic na koncie nie robiłem, na żadne koszty banku nie narażałem, i za to
> miałbym
> płacić bankowi prawie dolara miesięcznie???

polecam Multibank. mozliwosc zakladania lokat walutowych przez internet z
konta walutowego. Sam rach. prowadzony za darmo( przynajmnie na chwile
obecna), kiedys bylo 1zl/mies. ale sie z tego wycofali.


MarekM

unread,
Nov 21, 2004, 3:19:53 PM11/21/04
to
Fotech napisał(a):

> * jeszcze mi VC dolarowa zostala, ale za nia zaplacilem za caly rok, wiec jeszcze poczekam:)

Akurat Pekao postępuje wyjątkowo uczciwie przy rezygnacji z kart:
zwracają kwotę za niewykorzystane miesiące ważności karty (n/12 opłaty
rocznej). Upewnij się tylko, czy tak jest również z VC dolarową: na
pewno działa to w przypadku Eurokarty MasterCard (obciążeniowej).

--
Marek

Przemyslaw Kowalik

unread,
Nov 21, 2004, 4:06:21 PM11/21/04
to

Na początku 2002 AFAIR ni z gruchy ni z pietruchy wprowadzili w ING 5
PLN/mies za walutowe o czym dowiedziałem się z pbb (w TOiP w chwili gdy
zakładałem konto nic nie było na ten temat, nie dostałem też żadnego
zawiadomienia). Wq..łem się straszliwie, wysmażyłem reklamację no i
zwrócili mi tę dychę (bo opłatę zassali jeszcze za kolejny miesiąc). Co
prawda potem opłaty za walutowe znieśli ale na IMG to ja bym uważał....


Przemek

alexander

unread,
Nov 21, 2004, 6:59:19 PM11/21/04
to
> prawda potem opłaty za walutowe znieśli ale na IMG to ja bym uważał....

Trzeba "uwazac" tak samo jak na kazdy inny bank.
Po prostu.


PiotR

unread,
Nov 22, 2004, 2:45:50 AM11/22/04
to

Użytkownik "MarekM" <mu...@wytnij-to.interia.i-to.pl> napisał w wiadomości
news:cnqtg3$3nv$1...@srv.cyf-kr.edu.pl...

chyba od niedawna tak jest

gdy rezygnowalem z ich eurokonta co mialo miejsce w podobnym czasie co
wymiana karty visa classic to choc w ogole do raczki nie dostalem
karty to zostala ode mnie pobrana caloroczna oplata za korzystanie z tej
karty
bo podobno "karta zostala juz wydrukowana"
tego typu praktyka wyleczyla mnie na cale zycie z korzystania uslug
oferowanych przez ten bank

PiotR


J.F.

unread,
Nov 22, 2004, 7:47:19 AM11/22/04
to
On Sun, 21 Nov 2004 13:38:33 +0100, Fotech wrote:
>> Swoją drogą co to się porobiło - trzymałem w tym banku walutę od ponad roku,
>> nic na koncie nie robiłem, na żadne koszty banku nie narażałem, i za to miałbym
>> płacić bankowi prawie dolara miesięcznie???
>
>No jak, a prowadzi sie mslisz rachunek sam z siebie i bez kosztów?

Jeden list rocznie, no i obsluga biezaca serwera - az 10$ rocnie ?

>Po co im klient - ktory wlozyl pare setek i nic nie daje zarobic... :)

A po co im kredytobiorcy :-)

J.


szreder

unread,
Nov 22, 2004, 12:42:49 PM11/22/04
to
> No jak, a prowadzi sie mslisz rachunek sam z siebie i bez kosztów?
> Po co im klient - ktory wlozyl pare setek i nic nie daje zarobic... :)

Żartujesz chyba, a kredyty na kilka procent to dają z powietrza?
Oprocentowanie rachunku jest 0,01% chyba ...

Przemyslaw Kowalik

unread,
Nov 22, 2004, 12:46:59 PM11/22/04
to
>> prawda potem opłaty za walutowe znieśli ale na IMG to ja bym
>> uważał....
>
>
> Trzeba "uwazac" tak samo jak na kazdy inny bank. Po prostu.

Nie napisałem jeszcze wszystkiego. Jak zapytałem się niedysponentki,
dlaczego tak wprowadzili cichaczem tę opłatę, to powiedziała mi, że
opłata była wprowadzona już w listopadzie 2001, ale ponieważ klienci
protestowali bo nie o niejzostali zawiadomieni, to "w ramach promocji"
zawieszono pobieranie tych opłat w grudnia i styczniu. No wybacz, ale
jak usłyszałem taką historię od pracownicy banku, to mnie przytkało a
wniosek jest jest: trzymać się jak najdalej. Miewałem poza tym konta w
różnych bankach: Pekao, Pekao w wersji BDK, LG, mBank, KB i jakoś żaden
mi nie wywinął takiego numeru jak ING - czy to pech?

Przemek

szreder

unread,
Nov 22, 2004, 12:52:52 PM11/22/04
to
> W związku z wprowadzeniem przez Pekao SA opłaty za prowadzenie rachunku
> walutowego avista byłem zmuszony do zerwania prowadzonej tam lokaty dolarowej.

Ja w zeszłym tygodniu się z tego m.in. powodu z nimi rozstałem na dobre.


>
> Swoją drogą co to się porobiło - trzymałem w tym banku walutę od ponad roku,
> nic na koncie nie robiłem, na żadne koszty banku nie narażałem, i za to miałbym
> płacić bankowi prawie dolara miesięcznie???

A co ma powiedzieć klient, który kupił u nich dwa lata temu USD
po 3,95 i je trzymał na koncie, a teraz musiał część sprzedać po 3,30
i bank, który na nim zarobił kilka tysięcy PLN mu takie pismo o
pobieraniu dolara miesięcznie z tego co zostało jeszcze na deser
przysyła? Kto u nich zostanie, bo wszyscy moi znajomi są już gdzie
indziej???

Marek

unread,
Nov 22, 2004, 2:19:40 PM11/22/04
to

> A co ma powiedzieć klient, który kupił u nich dwa lata temu USD
> po 3,95 i je trzymał na koncie, a teraz musiał część sprzedać po 3,30
> i bank, który na nim zarobił kilka tysięcy PLN mu takie pismo o

Witaj w klubie. Ja kupiłem dolary, jak były niewiele niżej niż 4,50zł.
Ale tylko kilkaset; nie sprzedaję, czekam na lepsze czasy :) A z bankiem Pekao
SA już się rozstałem dawno, zostało mi tylko konto walutowe. Nie chciało mi się
z niego rezygnować, mimo że oprocentowania nie było prawie żadnego. Aż bank
zrobił mi taki prezent i zmotywował mnie dodatkową opłatą, aby poszukać sobie
leszych warunków w innym banku (chyba zdecyduję się na multibank).

Bardzo lubię ten bank. Zwłaszcza teraz, jak nic mnie z nim nie łączy :)

Marek

Renata Gołębiowska

unread,
Nov 22, 2004, 2:49:33 PM11/22/04
to
In article <cnt98o$m4p$1...@nemesis.news.tpi.pl>, szreder wrote:
>> W związku z wprowadzeniem przez Pekao SA opłaty za prowadzenie rachunku
>> walutowego avista byłem zmuszony do zerwania prowadzonej tam lokaty dolarowej.
>
> Ja w zeszłym tygodniu się z tego m.in. powodu z nimi rozstałem na dobre.

Gdzie się można wynieść z frankami szwajcarskimi? Nie jest tego dużo
(pozostałości z wyjazdu) po prostu nie chcę żeby leżały w szufladzie.
To tak na wszelki wypadek, bo na razie wysmarowałam podanie o
zwolnienie z opłat i czekam na odpowiedź.

Renata

MarekM

unread,
Nov 22, 2004, 3:51:34 PM11/22/04
to
PiotR napisał(a):

> chyba od niedawna tak jest

W moim oddziale (I w Krakowie) od dawna: w 2002 bodajże rezygnowałem z
VISY i zwrócili mi za 2 miesiące. W styczniu rezygnowałem z MasterCarda
i zwrócili mi opłatę za 11 miesięcy. Generalnie byłem zadowolony, bo co
roku była promocja: karta charge za darmo, a że zarówno Eurokarta MC i
VISA Concerto "przypięte" są do tego samego limitu, to chyba 3 lata
miałem kartę za darmo (oczywiście darmowe było wydanie karty i pierwszy
rok, więc żeby korzystać za darmo trzeba było - posiadając poprzednią
kartę, zamówić następną - brak papierkologi, wydawana z automatu, a
potem szybko zrezygnować z tej poprzedniej).


> bo podobno "karta zostala juz wydrukowana"
> tego typu praktyka wyleczyla mnie na cale zycie z korzystania uslug
> oferowanych przez ten bank

Wydaje mi się, że to mogła być pazerność Twojego oddziału, bo to oddział
zgarnia prowizję za wydanie/użytkowanie karty.

--
Marek

Message has been deleted

Renata Gołębiowska

unread,
Nov 23, 2004, 6:50:38 AM11/23/04
to
In article <cnv7ks$4n9$1...@nemesis.news.tpi.pl>, szreder wrote:

>> Gdzie się można wynieść z frankami szwajcarskimi? Nie jest tego dużo
>> (pozostałości z wyjazdu) po prostu nie chcę żeby leżały w szufladzie.
>> To tak na wszelki wypadek, bo na razie wysmarowałam podanie o
>> zwolnienie z opłat i czekam na odpowiedź.
>

> Przypomina mi to pisanie podań o to co się w normalnym kraju należy bez
> nich, jak to było np. z paszportami za komuny.
> Tu już PEKAO SA przesadził ...

Z czym i dlaczego?

Renata

Message has been deleted

Michał 'Amra' Macierzyński

unread,
Nov 23, 2004, 7:30:31 AM11/23/04
to
Renata Gołębiowska <Renata.Go...@acn.waw.pl> wrote:
> Z czym i dlaczego?

Z tym, ze do podania nie trzeba naklejac znaczka skarbowego.

Glenn

unread,
Nov 23, 2004, 7:35:53 AM11/23/04
to
>> Z czym i dlaczego?
>
> Z tym, ze do podania nie trzeba naklejac znaczka skarbowego.

Ja to sie dziwię, że są jeszcze ludzie, którzy "katują" sie posiadaniem tam
jakiegokolwiek konta. Ceny kosmiczne, procedury też - ludzie powariowali?
Toż PKO BP ma duzo bankomatów, dostęp przez net już jest, ceny o niebo
niższe. Procenty kredytów też. Czyżby w Polsce było mnóstwo masochistów?

RobertSA

unread,
Nov 23, 2004, 7:49:27 AM11/23/04
to
cnvavf$n0b$1...@news.onet.pl,
Glenn <gl...@bezspamuwp.pl>:

Nie, tylko nie odrozniaja tych dwoch bankow ;)

--
Robert
User in front of @ is fake, actual user is: mkarta

Glenn

unread,
Nov 23, 2004, 7:53:32 AM11/23/04
to
>>Czyżby w Polsce
>> było mnóstwo masochistów?
>
> Nie, tylko nie odrozniaja tych dwoch bankow ;)

Tym gorzej dla nich :-) Rozumiem, że nie wszyscy to zboczeńcy z pbb, co to
po kilka rachunków mają, ale jakbym miała wybierać między PKO a Pekao
(podobne wszak parametry - liczba bankomatów, placówek, bank znany), to
decyzja jest dośc jasna.

Krab

unread,
Nov 23, 2004, 7:58:55 AM11/23/04
to
Użytkownik "Glenn" <gl...@bezspamuwp.pl> napisał w wiadomości
news:cnvbug$38e$1...@news.onet.pl...

> Rozumiem, że nie wszyscy to zboczeńcy z pbb, co to
> po kilka rachunków mają,


nio nio :-))


Renata Gołębiowska

unread,
Nov 23, 2004, 8:21:34 AM11/23/04
to
In article <cnvai3$pqk$1...@news.onet.pl>, Michał 'Amra' Macierzyński wrote:
> Renata Gołębiowska <Renata.Go...@acn.waw.pl> wrote:
>> Z czym i dlaczego?
>
> Z tym, ze do podania nie trzeba naklejac znaczka skarbowego.

A na poważnie, to o co ci chodzi?

Renata

--
"urodziłem się na 52 szerokości geograficznej północnej
i 20 długości geograficznej wschodniej
wylosowałem Polskę
w pokerze po takim rozdaniu mówi się pas" - P. Macierzyński

Glenn

unread,
Nov 23, 2004, 8:25:11 AM11/23/04
to
> A na poważnie, to o co ci chodzi?

A o co Tobie chodzi? Bo Michałowi chyba o to, że jest pięknie, usługi Pekao
są super, bo nie każą klientom do podań z pokorną prośba o nienaliczanie
opłat nalepiać znaczka skarbowego :-) A jak powinno brzmieć takie podanie
"Uprzejmie i pokornie proszę o.... " ;-) ?

Renata Gołębiowska

unread,
Nov 23, 2004, 8:42:16 AM11/23/04
to

Nie rozumiem. Nigdy nie pisałeś podań? Choćby i do banku? W pekao jest
specjalny druk. Podanie to nazewnictwo moje, bo druk zdaje się
nazywa się składanie wniosku, albo zlecanie operacji. Jest kilka
punktów do wyboru, a jeśli nic nie pasuje, to na dole pod napisem
'inne' (albo jakoś tak) wpisuje się to co nie podpasowało do żadnych
punktów. A w jakiej formie to napiszesz, to już od ciebie zależy. Ani
forma, ani w ogóle samo pisanie nie jest obowiązkowe.
To teraz powiesz o co tobie chodzi?

Glenn

unread,
Nov 23, 2004, 8:48:43 AM11/23/04
to
> To teraz powiesz o co tobie chodzi?

No dobrze powiem - uważam, że bank, który sądzi, że jego klienci będą pisać
podania o nienaliczanie pewnych opłat za DZIADOWSKI. Niezależnie już, czy
domaga sie oprócz tego nalepiania znaczków skarbowych, czy nie :-) Sądzisz,
że to normalne, że klient ma pokornie prosic, aby nie naliczyli mu opłaty?
No do diabła - nie ma innych banków w Polsce? Co Ci tu ludzie jeszcze tam
robią?

Renata Gołębiowska

unread,
Nov 23, 2004, 8:56:54 AM11/23/04
to
In article <cnvf5n$h31$1...@news.onet.pl>, Glenn wrote:
>> To teraz powiesz o co tobie chodzi?
>
> No dobrze powiem - uważam, że bank, który sądzi, że jego klienci będą pisać
> podania o nienaliczanie pewnych opłat za DZIADOWSKI.

Nie rozumiem. To do innych banków nie można pisać podań o zwolnienie z
opłat? To chyba niedobrze.

>Niezależnie już, czy
> domaga sie oprócz tego nalepiania znaczków skarbowych, czy nie :-) Sądzisz,
> że to normalne, że klient ma pokornie prosic, aby nie naliczyli mu opłaty?
> No do diabła - nie ma innych banków w Polsce? Co Ci tu ludzie jeszcze tam
> robią?

Nadal nie rozumiem. Co jest złego w napisaniu podania o
nienaliczanie opłaty? Co jest złego w napisaniu podania do mbanku,
mulibanku, rajfajzena itd. o nienaliczanie opłat za kartę, prowadzenie
konta, przelewy, nienaliczanie prowizji od kredytu itd?

Michał 'Amra' Macierzyński

unread,
Nov 23, 2004, 10:10:15 AM11/23/04
to
Renata Gołębiowska <Renata.Go...@acn.waw.pl> wrote:
> Nadal nie rozumiem. Co jest złego w napisaniu podania o
> nienaliczanie opłaty? Co jest złego w napisaniu podania do mbanku,
> mulibanku, rajfajzena itd. o nienaliczanie opłat za kartę, prowadzenie
> konta, przelewy, nienaliczanie prowizji od kredytu itd?

Ze w tych bankach nie ma takowych najczesciej oplat. I zle swiadczy o
banku, ze trzeba pisac podanie. Nie lepiej z automatu wszystkim? Takie
podejscie do klienta - zeby go z kasy ograbic jak tylko sie da.
No i z podaniem - czy bank jakos sie chwali tym, ze mozesz buyc zwloniona -
czy tylko dla grupy wybrancow?
No i co to za bank, ze trzeba prosic sie o zmiane oplaty. Ja tam bym
zamknal konto - w koncu to czlowiek dla banku, czy bank dla czlowieka?

Renata Gołębiowska

unread,
Nov 23, 2004, 1:49:17 PM11/23/04
to
In article <cnvjtg$f05$1...@news.onet.pl>, Michał 'Amra' Macierzyński wrote:
> Renata Gołębiowska <Renata.Go...@acn.waw.pl> wrote:
>> Nadal nie rozumiem. Co jest złego w napisaniu podania o
>> nienaliczanie opłaty? Co jest złego w napisaniu podania do mbanku,
>> mulibanku, rajfajzena itd. o nienaliczanie opłat za kartę, prowadzenie
>> konta, przelewy, nienaliczanie prowizji od kredytu itd?
>
> Ze w tych bankach nie ma takowych najczesciej oplat.

To piętnuj za opłaty, a nie podania i znaczki.

>I zle swiadczy o banku, ze trzeba pisac podanie. Nie lepiej z automatu
>wszystkim?

Ale co wszystkim z automatu? Wprowadzić opłatę, a potem wszystkich z
automatu zwolnić? Jaki sens?

> No i z podaniem - czy bank jakos sie chwali tym, ze mozesz buyc zwloniona -
> czy tylko dla grupy wybrancow?

Nie rozumiem pytania.

> No i co to za bank, ze trzeba prosic sie o zmiane oplaty.

Nie "trzeba się" tylko "można". To chyba lepiej, że można niż, że nie
można. Można w mBanku złożyć podanie o zwolnienie z opłaty za
przelewy? I z jakim skutkiem?

>Ja tam bym zamknal konto - w koncu to czlowiek dla banku, czy bank
>dla czlowieka?

Jak mnie nie zwolnią, to tak zrobię. A na razie prościej było mi
napisać jedno zdanie niż rozglądać się za nowym bankiem. Ale na
wszelki wypadek: możesz polecić jakiś bank do trzymania franków
szwajcarskich?

Glenn

unread,
Nov 23, 2004, 2:56:40 PM11/23/04
to
> Nie "trzeba się" tylko "można". To chyba lepiej, że można niż, że nie
> można. Można w mBanku złożyć podanie o zwolnienie z opłaty za
> przelewy? I z jakim skutkiem?

Sam pomysł, że klient ma pisać podanie o zwolnienie z opłat jest kuriozalny.

Renata Gołębiowska

unread,
Nov 23, 2004, 5:12:37 PM11/23/04
to

A możesz napisać wreszcie dlaczego? Bo od samego początku pytam, co
złego w napisaniu podania i nie mogę się doczekać odpowiedzi?

Glenn

unread,
Nov 23, 2004, 5:14:54 PM11/23/04
to
> A możesz napisać wreszcie dlaczego? Bo od samego początku pytam, co
> złego w napisaniu podania i nie mogę się doczekać odpowiedzi?

Mam wrażenie, że odpowiedź padła wielokrotnie, tylko nie chcesz jej przyjąć
do wiadomości. Ale ok. Dlatego, że to jest relacja klient-usługodawca, a nie
relacja suweren-petent. Jaśniej nie potrafię.

Renata Gołębiowska

unread,
Nov 23, 2004, 5:21:02 PM11/23/04
to

To szkoda, bo nadal nie rozumiem. To może odpowiedz, czy do innych
banków (czy innych usługodawców) klienci nie piszą
podań/próśb/wniosków?

yayco

unread,
Nov 23, 2004, 5:27:44 PM11/23/04
to
Zdarzyło się to jak raz 2004-11-23 23:21, kiedy Renata Gołębiowska
napisał(a) co następuje:

> In article <co0cuk$62l$1...@news.onet.pl>, Glenn wrote:
>
>>>A możesz napisać wreszcie dlaczego? Bo od samego początku pytam, co
>>>złego w napisaniu podania i nie mogę się doczekać odpowiedzi?
>>
>>Mam wrażenie, że odpowiedź padła wielokrotnie, tylko nie chcesz jej przyjąć
>>do wiadomości. Ale ok. Dlatego, że to jest relacja klient-usługodawca, a nie
>>relacja suweren-petent. Jaśniej nie potrafię.
>
>
> To szkoda, bo nadal nie rozumiem. To może odpowiedz, czy do innych
> banków (czy innych usługodawców) klienci nie piszą
> podań/próśb/wniosków?


W zasadzie chciałem ci odpowiedzieć i wytłumaczyć. Masz do tego prawo,
bo od tego jest usenet. Ale doszedłem do wniosku, że zrobię to dopiero
jak napiszesz podanie i opatrzysz je stosowną opłatą skarbową. Nie żeby
to było ważne, ale żebyś za dobrze nie miała.

--
**** Jak rzekł pewien klasyk: ****
**** "If you're so smart, why aren't you rich?" ****
**** ****
**** yayco (yayco_tnij_@_tnij_gmail.com) ****

RobertSA

unread,
Nov 24, 2004, 1:54:23 AM11/24/04
to
co0cuk$62l$1...@news.onet.pl,
Glenn <gl...@bezspamuwp.pl>:

Przypomnialyscie mi WBK :)
Tam o wszystko trzeba bylo pisac podanie. Kiedys laskawie dawali papier, po
fuzji z BZ WBK nalezalo juz miec wlasny ...

Renata Gołębiowska

unread,
Nov 24, 2004, 3:08:44 AM11/24/04
to
In article <slrncq7dud.ugh.R...@154-moo-7.acn.waw.pl>,
Renata Gołębiowska wrote:

> In article <co0cuk$62l$1...@news.onet.pl>, Glenn wrote:
>>> A możesz napisać wreszcie dlaczego? Bo od samego początku pytam, co
>>> złego w napisaniu podania i nie mogę się doczekać odpowiedzi?
>>
>> Mam wrażenie, że odpowiedź padła wielokrotnie, tylko nie chcesz jej przyjąć
>> do wiadomości. Ale ok. Dlatego, że to jest relacja klient-usługodawca, a nie
>> relacja suweren-petent. Jaśniej nie potrafię.
>
> To szkoda, bo nadal nie rozumiem. To może odpowiedz, czy do innych
> banków (czy innych usługodawców) klienci nie piszą
> podań/próśb/wniosków?

Aha, i jeszcze powiedz w jakiej formie powinno się wystąpić o
zwolnienie z opłaty, jeśli nie za pomocą zdania "proszę o zwolnienie z
opłaty za prowadzenie rachunku bieżącego we fsz" zapisanego na kartce
papieru opatrzonej moimi danymi?

Renata

RobertSA

unread,
Nov 24, 2004, 3:14:54 AM11/24/04
to
slrncq8gcc.2sl.R...@154-moo-7.acn.waw.pl,
Renata Gołębiowska Renata.Go...@acn.waw.pl:

> Aha, i jeszcze powiedz w jakiej formie powinno się wystąpić o
> zwolnienie z opłaty, jeśli nie za pomocą zdania "proszę o zwolnienie z
> opłaty za prowadzenie rachunku bieżącego we fsz" zapisanego na kartce
> papieru opatrzonej moimi danymi?

ja wole w formie ustnej

georgeW...@ssk.pl

unread,
Nov 24, 2004, 3:24:31 AM11/24/04
to


Tak do całości dyskusji.
Mam nadzieję że Ci "odmówią zwolnienia z opłat" i może wtedy wyjaśni się sprawa
niedorzeczności całej akcji.

Krok 1.
a) bank wprowadza opłaty
b) bank według jakiegoś tajemniczego klucza "zwalnia z opłat" pod
warunkiem "złożenia wniosku"

Bank więc liczy na to że:
a) niewiele osób złoży wniosek
b) jakby przypadkiem dużo osób się dowiedziało że "wystarczy złożyć wniosek"
to im "odmówi" bo trzeba tyle i tyle wziąć kasy od klientów - odpowiedzialny za
to jest autor pomysłu z wnioskami.
c) chodzii zgarniecie iles kilo EUR/USD od klientów.

Nikt nie kwestionuje czynności samej "pisania" wniosku. Pisać każdy może jak
się mu chce i dopóki atramentu wystarczy. Kompletnym bezsensem jest
wprowadzanie przez bank takiej procedury na "darmowe" konta walutowe:

a) otwórz konto (umowa)
b) złoż wniosek i czekaj na rozpatrzenie
c) jak zwolnią trzymaj kasę, jak nie zamknij konto.

czy nie jest to bez sensu ?

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Renata Gołębiowska

unread,
Nov 24, 2004, 3:27:31 AM11/24/04
to
In article <co1fuk$9ke$1...@opal.icpnet.pl>, RobertSA wrote:

> ja wole w formie ustnej

Taa, tylko, że na gębę to można. Nie ma żadnego dowodu.

Renata Gołębiowska

unread,
Nov 24, 2004, 3:37:56 AM11/24/04
to
In article <5b3d.000013...@newsgate.onet.pl>,

georgeW...@ssk.pl wrote:

> Tak do całości dyskusji. > Mam nadzieję że Ci "odmówią zwolnienia z
>opłat" i może wtedy wyjaśni się sprawa
> niedorzeczności całej akcji.

Ja też ci dobrze życzę.


> Krok 1.
> a) bank wprowadza opłaty

To niedobrze.

> b) bank według jakiegoś tajemniczego klucza "zwalnia z opłat" pod
> warunkiem "złożenia wniosku"

A co w tym kluczu tajemniczego? Zasada prosta: ci od plusa i od vipa.
Ja akurat nie mam ani jednego ani drugiego, więc klucz mnie nie
interesuje, nie obchodzi i nie dotyczy.


> c) chodzii zgarniecie iles kilo EUR/USD od klientów.

Ale to przecież normalne, że komercyjnemu przedsięwzięciu chodzi o
zgarnięcie forsy. Ale przecież nie ma obowiązku mieć tam konta.

> a) otwórz konto (umowa)

Mała poprawka: konto otworzyłam parę lat temu.

> b) złoż wniosek i czekaj na rozpatrzenie
> c) jak zwolnią trzymaj kasę, jak nie zamknij konto.
>
> czy nie jest to bez sensu ?

Ale dlaczego bez sensu? Uważam, że to ma sens i jest b. racjonalnym
zachowaniem. Jeśli mnie zwolnią, to będę trzymała tam te parę franków,
bo nie chce mi się szukać niczego innego. Jeśli mnie nie zwolnią, to
nie zostawię tam konta, bo kosztowałoby mnie to kilkanaście franków
rocznie i przewyższałoby zyski z %. Uważam, że to sensowne i
racjonalne. Na szczęście nie mam obowiązku mieć tam konta.

To jaki bank mi polecasz na te moje franki, kiedy już nie zwolnią mnie
z opłat?

Renata

georgeW...@ssk.pl

unread,
Nov 24, 2004, 4:13:17 AM11/24/04
to
> Ja też ci dobrze życzę.

Wcale Ci źle nie życzę .. chciałem tylko zwrócić uwage na moim zdaniem
idiotyczne procedury.

> > b) bank według jakiegoś tajemniczego klucza "zwalnia z opłat" pod
> > warunkiem "złożenia wniosku"
>
> A co w tym kluczu tajemniczego? Zasada prosta: ci od plusa i od vipa.
> Ja akurat nie mam ani jednego ani drugiego, więc klucz mnie nie
> interesuje, nie obchodzi i nie dotyczy.

ależ właśnie jest on "tejemniczy" w Twoim wypadku ... bo albo Cie zwolnią albo
nie (sama napisałaś że ani plus ani VIP więc z tego co zrozumiałem nie zwolnią
Cie z opłat defaultowo).

>
> > c) chodzii zgarniecie iles kilo EUR/USD od klientów.
>
> Ale to przecież normalne, że komercyjnemu przedsięwzięciu chodzi o
> zgarnięcie forsy. Ale przecież nie ma obowiązku mieć tam konta.

Od kiedy to golonego obchodzi powiększanie zysku golącego... no chyba że
pracuje u golącego....

>
> To jaki bank mi polecasz na te moje franki, kiedy już nie zwolnią mnie
> z opłat?
>
> Renata

PKOSA

S.T.

unread,
Nov 24, 2004, 4:34:06 AM11/24/04
to
Renata Gołębiowska wrote:
>
> Aha, i jeszcze powiedz w jakiej formie powinno się wystąpić o
> zwolnienie z opłaty, jeśli nie za pomocą zdania "proszę o zwolnienie z
> opłaty za prowadzenie rachunku bieżącego we fsz" zapisanego na kartce
> papieru opatrzonej moimi danymi?

A co to za podanie, jeśli nie umotywujesz swojej prośby?
A jak zamierzasz motywować? czynnikiem społecznym?;-P
A jakie mają być kryteria takiego zwolnienia, kto napisze tego zwolnią?
Dalej nie widzisz e to trąci PRL-em?

A z drugiej strony, sama piszesz, że to parę franków,
to czemu się uparłaś by trzymać je w banku, a nie w portfelu?
a jeśli koniecznie w banku, to są jeszcze inne, choćby
http://www.pkobp.pl/index.php/id=i_01/zone=-1/section=indy
ale musisz nieć mimimum równowartość 100$ by założyć achunek walutowy
a mimimum 500$ na lokatę terminowwą

RobertSA

unread,
Nov 24, 2004, 4:37:14 AM11/24/04
to
slrncq8hfi.33s.R...@154-moo-7.acn.waw.pl,
Renata Gołębiowska <Renata.Go...@acn.waw.pl>:

> In article <co1fuk$9ke$1...@opal.icpnet.pl>, RobertSA wrote:
>
>> ja wole w formie ustnej
>
> Taa, tylko, że na gębę to można. Nie ma żadnego dowodu.

Dowodu czego?

S.T.

unread,
Nov 24, 2004, 4:46:33 AM11/24/04
to
> >> ja wole w formie ustnej
> >
> > Taa, tylko, że na gębę to można. Nie ma żadnego dowodu.
>
> Dowodu czego?

Hmm, może to było podanie z załącznikiem ;-)
i potrzebuje potwierdzenia że załącznik dotarł?;-)))

luzyta

unread,
Nov 24, 2004, 5:09:25 AM11/24/04
to
2004-11-24 10:34, S.T. wrote:

> A jakie mają być kryteria takiego zwolnienia, kto napisze tego zwolnią?
> Dalej nie widzisz e to trąci PRL-em?

Oj, trąci....
W związku z czym mnie pomysł z każdą chwilą coraz bardziej fascynuje.
Genialny w swojej prostocie. Może nie doceniałam PekaoSA? ;-))

--
luzyta

Glenn

unread,
Nov 24, 2004, 5:52:25 AM11/24/04
to
> Aha, i jeszcze powiedz w jakiej formie powinno się wystąpić o
> zwolnienie z opłaty, jeśli nie za pomocą zdania "proszę o zwolnienie z
> opłaty za prowadzenie rachunku bieżącego we fsz" zapisanego na kartce
> papieru opatrzonej moimi danymi?

A ja mam wrażenie, że "rżniesz głupa". Nie wiesz na jakiej zasadzie robione
są zwolnienia z opłat w normalnych bankach, czy tylko udajesz? No przecież
segmentują klientów i dają zwolnienie z automatu (np. w Citi masz odpowiedni
depozyt masz zwolnienie z pewnych opłat, to samo w Lukasie). Ty naprawdę
tego nie możesz zrozumieć, że to usługodawca jest dla klienta a nie
odwrotnie? Naprawdę nie dociera do Ciebie, że pomysł aby pisać podania z
prośbami do usługodawcy jest śmieszny? Ręce opadają.

Renata Gołębiowska

unread,
Nov 24, 2004, 8:08:17 AM11/24/04
to
In article <co1kp0$iet$1...@opal.icpnet.pl>, RobertSA wrote:
> slrncq8hfi.33s.R...@154-moo-7.acn.waw.pl,
> Renata Gołębiowska <Renata.Go...@acn.waw.pl>:
>> In article <co1fuk$9ke$1...@opal.icpnet.pl>, RobertSA wrote:
>>
>>> ja wole w formie ustnej
>>
>> Taa, tylko, że na gębę to można. Nie ma żadnego dowodu.
>
> Dowodu czego?

Dowodu złożenia wniosku. O Błękitnej Linii słyszałeś? Tam też wszystko
na gębę.

Renata Gołębiowska

unread,
Nov 24, 2004, 8:19:05 AM11/24/04
to

> ależ właśnie jest on "tejemniczy" w Twoim wypadku ... bo albo Cie zwolnią albo
> nie

No przecież właśnie na tym polega pisanie podań. Bezsensowne
byłoby pisanie podań, gdy i tak wiadomo jaki będzie wynik. Gdybym
miała plusa lub vipa, to oczywiście zżymałabym się na to, że zamiast
zwolnić mnie z automatu, każą jeszcze coś pisać, ale ponieważ nie mam
żadnego z tych kont, więc napisałam podanie.
Tak samo jak napisałabym podanie/prośbę/wniosek np. do mojego
dostawcy internetu z prośbą o rozłożenie płatności na raty,
gdybym cierpiała na chwilowy brak gotówki, tak samo jak napisałam
podanie do firmy budującej mój blok o odmalowanie balkonu, choć było
już po gwarancji. Zgodzili się, przyszli, pomalowali, posprzątali po
sobie i nie wzięli ani grosza, choć gwarancja już się skończyła.
Czy to twoim zdaniem trąci PRLem? Bo moim zdaniem raczej gospodarką
rynkową.

(sama napisałaś że ani plus ani VIP więc z tego co zrozumiałem nie zwolnią
> Cie z opłat defaultowo).

Nie zwolnią. Staram się o zwolnienie zupełnie na własną rękę.
Zachowanie chyba jak najbardziej rynkowe, że chcę zadbać o
własne interesy, nieprawdaż?



> Od kiedy to golonego obchodzi powiększanie zysku golącego... no chyba że
> pracuje u golącego....

Niewiele. Dlatego jeśli nie zostanę zwolniona, zabieram pieniądze. Nie
zarobią na mnie tych kilkunastu franków rocznie.

RobertSA

unread,
Nov 24, 2004, 8:21:55 AM11/24/04
to
slrncq91u0.4t5.R...@154-moo-7.acn.waw.pl,
Renata Gołębiowska <Renata.Go...@acn.waw.pl>:

> Dowodu złożenia wniosku.

Aha. Myslalem, ze chodzi o jakis rezultat koncowy, nie o mozliwosc
dowiedzenia faktu zlozenia wniosku.

> O Błękitnej Linii słyszałeś? Tam też wszystko
> na gębę.

To co innego, bo tu wydajesz dyspozycje, ktora operator zobowiazuje sie
wykonac, np. zmiany pakietu na korzystniejszy (dla TPSA ;)).

Natomiast w opisywanym przypadku mamy uznaniowosc banku - moze lub nie sie
przychylic, co Ci zatem po mozliwosci wykazania, ze zlozylas wniosek.

Renata Gołębiowska

unread,
Nov 24, 2004, 8:23:20 AM11/24/04
to
In article <5b3d.000013...@newsgate.onet.pl>, S.T. wrote:

> A co to za podanie, jeśli nie umotywujesz swojej prośby?
> A jak zamierzasz motywować? czynnikiem społecznym?;-P
> A jakie mają być kryteria takiego zwolnienia, kto napisze tego zwolnią?

To pytania do banku.

> Dalej nie widzisz e to trąci PRL-em?

Zupełnie nie. Widzę, że jest to zachowanie w ramach wolnego rynku.
Dlaczego przed chwilą wyjaśniłam wyżej/niżej.

> A z drugiej strony, sama piszesz, że to parę franków,
> to czemu się uparłaś by trzymać je w banku, a nie w portfelu?

Bo tak mi wygodniej.

Renata

Renata Gołębiowska

unread,
Nov 24, 2004, 9:55:37 AM11/24/04
to
In article <co1p7q$o3d$1...@news.onet.pl>, Glenn wrote:

> odwrotnie? Naprawdę nie dociera do Ciebie, że pomysł aby pisać podania z
> prośbami do usługodawcy jest śmieszny?

Jeśli nigdy nie napisałeś żadnego podania do usługodawcy, to znaczy,
że nie potrafisz zadbać o własne interesy, bo łykasz standardową
ofertę dla wszystkich, a nie potrafisz zawalczyć o lepsze warunki.

Renata Gołębiowska

unread,
Nov 24, 2004, 9:53:50 AM11/24/04
to
In article <co21ua$eao$1...@opal.icpnet.pl>, RobertSA wrote:

> Natomiast w opisywanym przypadku mamy uznaniowosc banku - moze lub nie sie
> przychylic, co Ci zatem po mozliwosci wykazania, ze zlozylas wniosek.

To, że dzwonię za kilka dni, a pani mówi, że nic nie wie, no to udaję
się do banku z papierem i mówię, że miał być rozpatrzony do wczoraj i
oczekuję natychmiastowej decyzji lub zawieszenia opłat do czasu jej
podjęcia, bo inaczej poproszę o wypłatę pieniędzy i zamknięcie konta.

RobertSA

unread,
Nov 24, 2004, 11:18:54 AM11/24/04
to
slrncq983u.5h0.R...@154-moo-7.acn.waw.pl,
Renata Gołębiowska <Renata.Go...@acn.waw.pl>:

> To, że dzwonię za kilka dni, a pani mówi, że nic nie wie, no to udaję
> się do banku z papierem i mówię, że miał być rozpatrzony do wczoraj i
> oczekuję natychmiastowej decyzji

Aha, no to mowia "nie" ;)

> lub zawieszenia opłat do czasu jej
> podjęcia

A to na jakiej podstawie? :-O

> bo inaczej poproszę o wypłatę pieniędzy i zamknięcie konta.

Zaszantazowac mozesz ich zawsze bez potwierdzenia zlozenia wniosku.

Glenn

unread,
Nov 24, 2004, 11:24:39 AM11/24/04
to
> Jeśli nigdy nie napisałeś żadnego podania do usługodawcy, to znaczy,
> że nie potrafisz zadbać o własne interesy, bo łykasz standardową
> ofertę dla wszystkich, a nie potrafisz zawalczyć o lepsze warunki.

Przepraszam, ale piszesz bzdury. Nie mam zwyczaju pisać jakichkolwiek podań
do firm, które mają mi świdczyć usługi (w sprawie pokornej prośby o
obniżenie opłat). A o swoje interesy dbam - głosuję nogami. I jakoś tak się
dziwnie składa, że firmy które mają zwyczaje rodem z peerelu mają też
niekorzystne dla klientów warunki (vide: Pekao SA). Dla mnie EOT, bo nie
podejmuje sie polemizować z kimś, kto ma mentalnośc raba.

Renata Gołębiowska

unread,
Nov 24, 2004, 11:34:21 AM11/24/04
to
In article <co2cmo$vf$1...@news.onet.pl>, Glenn wrote:
>
> Przepraszam, ale piszesz bzdury. Nie mam zwyczaju pisać jakichkolwiek podań
> do firm, które mają mi świdczyć usługi (w sprawie pokornej prośby o
> obniżenie opłat).

A dlaczego nie? Duma nie pozwala?

>A o swoje interesy dbam - głosuję nogami.

Też tak zrobię, jeśli mnie nie zwolnią z opłat, ale jeśli zwolnią, to
po co mam iść gdzie indziej? Tylko kłopot z wypłacaniem, otwieraniem,
wpłacaniem.

> podejmuje sie polemizować z kimś, kto ma mentalnośc raba.

Obawiam się, że mówisz o swojej mentalności. Łykasz co ci podsuwają
pod nos, jak nie łykniesz tego co podsuwa jedna firma, to łykniesz to
co podsuwa inna, a nie potrafisz zawalczyć o lepsze, indywidualne
warunki dla siebie.
Naprawdę nigdy nie negocjowałeś warunków zakupu czegokolwiek
(usług, towarów)?! Ja negocjuję ceny w sklepach, wynegocjowałam zmiany
w umowie z deweloperem, przedłużenie gwarancji, o której już wcześniej
tu pisałam. Polecam taką postawę życiową, bo naprawdę można sporo
zaoszczędzić.

Renata

Glenn

unread,
Nov 24, 2004, 11:40:03 AM11/24/04
to
> A dlaczego nie? Duma nie pozwala?

Nie mam zwyczaju prosić o coś, co mogę bez proszenia znaleźć za pomocą
google i tracić czas na korespondencję z kimś, kto najwyraźniej nie rozumie,
że mamy wolny rynek.


>> A o swoje interesy dbam - głosuję nogami.
>
> Też tak zrobię, jeśli mnie nie zwolnią z opłat, ale jeśli zwolnią, to
> po co mam iść gdzie indziej? Tylko kłopot z wypłacaniem, otwieraniem,
> wpłacaniem.

Jaki kłopot? Kłopot to będziesz miała jak będziesz formułować pismo,
dostarczać je, brać potwierdzenie dostarczenia i czekac na odpowiedź. I to
w sprawie, którą można rozwiązać w ciągu 1 popołudnia.

>
>> podejmuje sie polemizować z kimś, kto ma mentalnośc raba.
>
> Obawiam się, że mówisz o swojej mentalności. Łykasz co ci podsuwają
> pod nos, jak nie łykniesz tego co podsuwa jedna firma, to łykniesz to
> co podsuwa inna, a nie potrafisz zawalczyć o lepsze, indywidualne
> warunki dla siebie.

Ja nie walczę, ja wybieram. Nie uważam, że istnieje 1 bank na świecie i mam
kogoś łaskawie prosić o cokolwiek, co mogę bez proszenia dostać gdzie
indziej.


> Naprawdę nigdy nie negocjowałeś warunków zakupu czegokolwiek
> (usług, towarów)?! Ja negocjuję ceny w sklepach, wynegocjowałam zmiany
> w umowie z deweloperem, przedłużenie gwarancji, o której już wcześniej
> tu pisałam. Polecam taką postawę życiową, bo naprawdę można sporo
> zaoszczędzić.

Negocjacje to coś zupełnie innego. Skoro nie odrózniasz negocjacji od podań
to o czym my rozmwaiamy w ogóle. Mam zresztą wrażenie, że bijemy pianę - to
wolny kraj więc jak chcesz, to pisz sobie nawet petycje do prezesa Pekao -
mentalność zmienić najtrudniej. Dla mnie EOT, bo właśnie biegnę na Rynek we
Wrocławiu w sprawie Ukrainy ;-)

Renata Gołębiowska

unread,
Nov 24, 2004, 12:29:16 PM11/24/04
to
In article <co2djj$6d7$1...@news.onet.pl>, Glenn wrote:
>> A dlaczego nie? Duma nie pozwala?
>
> Nie mam zwyczaju prosić o coś, co mogę bez proszenia znaleźć za pomocą
> google i tracić czas na korespondencję z kimś, kto najwyraźniej nie rozumie,
> że mamy wolny rynek.

W moim przypadku było to jakieś 5-7 min. Filę mam pod nosem i po
drodze. Nie było żadnej kolejki (gdyby była, to bym zajrzała w drodze
powrotnej, albo przy jeszcze następnej drodze), napisałam jedno zdanie
plus swoje dane i mam zadzwonić za kilka dni. Wsio.

>> Też tak zrobię, jeśli mnie nie zwolnią z opłat, ale jeśli zwolnią, to
>> po co mam iść gdzie indziej? Tylko kłopot z wypłacaniem, otwieraniem,
>> wpłacaniem.
>
> Jaki kłopot? Kłopot to będziesz miała jak będziesz formułować pismo,
> dostarczać je, brać potwierdzenie dostarczenia i czekac na odpowiedź. I to
> w sprawie, którą można rozwiązać w ciągu 1 popołudnia.

Ja nie będę formułować żadnego pisma. Napisałam jedno zdanie plus
swoje dane. Czekanie nie męczy mnie nic a nic. A w ciągu jednego
popołudnia to znacznie dłużej niż te 5-7min, kt. poświęciłam.



> Ja nie walczę, ja wybieram.

Ja też wybieram. W tym wypadku to co jest dla mnie tańsze i kosztuje
mniej czasu i zawracania głowy.



>> Naprawdę nigdy nie negocjowałeś warunków zakupu czegokolwiek
>> (usług, towarów)?! Ja negocjuję ceny w sklepach, wynegocjowałam zmiany
>> w umowie z deweloperem, przedłużenie gwarancji, o której już wcześniej
>> tu pisałam.

> Negocjacje to coś zupełnie innego.

Jak to co innego? Jedna strona ma swoją propozycję, ja mam inną i
staram się namówić drugą stronę do jej przyjęcia. To są negocjacje.
Czym to różni się od negocjacji w twoim rozumieniu?

Renata

qbanka

unread,
Nov 24, 2004, 5:47:52 PM11/24/04
to
Użytkownik Glenn napisał:

>>Aha, i jeszcze powiedz w jakiej formie powinno się wystąpić o
>>zwolnienie z opłaty, jeśli nie za pomocą zdania "proszę o zwolnienie z
>>opłaty za prowadzenie rachunku bieżącego we fsz" zapisanego na kartce
>>papieru opatrzonej moimi danymi?
>
>
> A ja mam wrażenie, że "rżniesz głupa".

Nie, raczej pracuje w Infolinii PEKAO S.A. ...

> Nie wiesz na jakiej zasadzie robione
> są zwolnienia z opłat w normalnych bankach, czy tylko udajesz? No przecież
> segmentują klientów i dają zwolnienie z automatu (np. w Citi masz odpowiedni
> depozyt masz zwolnienie z pewnych opłat, to samo w Lukasie). Ty naprawdę
> tego nie możesz zrozumieć, że to usługodawca jest dla klienta a nie
> odwrotnie?

W takim razie PEKAO S.A. nie jest usługodawcą bo klienci są dla nich
frajerami, których można dusić na każdym kroku cwanymi choć tanimi
podstępami typu przekształcenie Eurokonta w droższe Eurokonto Plus
w czasie wakacji pod pretekstem wzbogacenia oferty o niepotrzebne
ubezpieczenie w Allianz, tak, żeby klient nie zdążył wrócić z urlopu
i złożyć podania o niewyrażaniu zgody na robieniu go w ten sposób w
konia. Albo wprowadzaniu opłat za subkonta dewizowe, ale tym wybrańcom,
którzy przekształcą swoje Eurokonta w droższe Eurokonta Plus i złożą
uniżone podanie o zwolnienie ich z tych opłat MOŻE je darują, ale nie
muszą. O tym jak potraktowali firmy mające u nich konta internetowe w
CBE w Łodzi trzymając je do ostatniej chwili w niewiedzy, że z chwilą
wprowadzenia nowego formatu NRB nr konta rozwiążą umowę o prowadzeniu
rachunku proponując przkształcenie go w droższy i gorszy rachunek w
Telepekao24 , szkoda nawet pisać.A do Muzeum Techniki oddam "bezpieczny"
list z kartą kodami jednorazowymi do Telepekao24, które bez otwierania
można pod światłem żarówki wszystkie przeczytać nie naruszając koperty.
Oczywiście nie był otwierany .
I już nie będzie, bo konta do którego był przeznaczony już nie ma : - )
Inni niech się skladają na drugi miliard ich zysku netto w tym roku .

qbanka

unread,
Nov 24, 2004, 5:05:41 PM11/24/04
to
Użytkownik Renata Gołębiowska napisał:

> In article <co2djj$6d7$1...@news.onet.pl>, Glenn wrote:
>
>>>A dlaczego nie? Duma nie pozwala?
>>
>>Nie mam zwyczaju prosić o coś, co mogę bez proszenia znaleźć za pomocą
>>google i tracić czas na korespondencję z kimś, kto najwyraźniej nie rozumie,
>>że mamy wolny rynek.
>
> Jak to co innego? Jedna strona ma swoją propozycję, ja mam inną i
> staram się namówić drugą stronę do jej przyjęcia. To są negocjacje.
> Czym to różni się od negocjacji w twoim rozumieniu?
>
> Renata

Masz ciężki okres czy pracujesz w Dziale Marketingu PEKAO S.A. ???

Renata Gołębiowska

unread,
Nov 24, 2004, 3:35:43 PM11/24/04
to
In article <co2ca4$2vn$1...@opal.icpnet.pl>, RobertSA wrote:

>> lub zawieszenia opłat do czasu jej
>> podjęcia
>
> A to na jakiej podstawie? :-O

Na takiej na jakiej złożyłam wniosek o zwolnienie.

>
>> bo inaczej poproszę o wypłatę pieniędzy i zamknięcie konta.
>
> Zaszantazowac mozesz ich zawsze bez potwierdzenia zlozenia wniosku.

Ale stoję na mocniejszej pozycji, bo w tym przypadku to oni nawalili:
obiecali rozpatrzyć, a zapomnieli.

Poza tym w tym przypadku pisemna forma była o tyle przydatna, że
dysponentka nie mogła podjąć takiej decyzji sama, prośbę musiała
przekazać np. kierowniczce, to ja wolę nie polegać na jej pamięci i
ona pewnie też wolała nie polegać na swojej pamięci, bo pewnie nie
była to jedyna rzecz, którą robiła tego dnia.

Renata

georgeW...@ssk.pl

unread,
Nov 25, 2004, 3:04:48 AM11/25/04
to
> In article <co2djj$6d7$1...@news.onet.pl>, Glenn wrote:
> >> A dlaczego nie? Duma nie pozwala?
> >
> > Nie mam zwyczaju prosić o coś, co mogę bez proszenia znaleźć za pomocą
> > google i tracić czas na korespondencję z kimś, kto najwyraźniej nie rozumie,
> > że mamy wolny rynek.
>
> W moim przypadku było to jakieś 5-7 min. Filę mam pod nosem i po
> drodze. Nie było żadnej kolejki (gdyby była, to bym zajrzała w drodze
> powrotnej, albo przy jeszcze następnej drodze), napisałam jedno zdanie
> plus swoje dane i mam zadzwonić za kilka dni. Wsio.


PKOSA is the best-est in the entire world la la la.
You will never have to change your bank la la la.

$$Szalony_Kapelusznik$$

unread,
Nov 25, 2004, 1:40:55 PM11/25/04
to
> No dobrze powiem - uważam, że bank, który sądzi, że jego klienci będą
> pisać
> podania o nienaliczanie pewnych opłat za DZIADOWSKI. Niezależnie już, czy
> domaga sie oprócz tego nalepiania znaczków skarbowych, czy nie :-)
> Sądzisz,
> że to normalne, że klient ma pokornie prosic, aby nie naliczyli mu opłaty?

Ja uwazam, ze klienci, ktorzy zebrza o nienaliczanie oplat sa DZIADOWSCY.
Zwlaszcze, ze w innym miejscu daja to samo (albo i lepiej) za darmo...

MAd Hat
ter


$$Szalony_Kapelusznik$$

unread,
Nov 25, 2004, 1:46:22 PM11/25/04
to

> Mam wrażenie, że odpowiedź padła wielokrotnie, tylko nie chcesz jej
> przyjąć
> do wiadomości. Ale ok. Dlatego, że to jest relacja klient-usługodawca, a
> nie
> relacja suweren-petent. Jaśniej nie potrafię.

Wyluzuj, niektórzy już tak mają, że całe zycie na kolanach.... I inaczej po
prostu nie umiom...
[korekta nie poprawiac zamierzone]

MAd Hat
ter <------ myśli, że pora myknąć jakieś podanie do TP SA o zwolnienie z
opłaty abonamentowej :)))))) I jeszcze do ZTM'u napisze, żeby co drugi
przejazd byl gratis :)))))))


$$Szalony_Kapelusznik$$

unread,
Nov 25, 2004, 1:52:53 PM11/25/04
to
> Dla mnie EOT, bo nie
> podejmuje sie polemizować z kimś, kto ma mentalnośc raba.

A jak uprzedzałęm jakis czas temu co zagoscilo w naszym skromnym zakatku, to
nikt mnie nie sluchal...

MAd Hat
ter


0 new messages