--
plusz
www.kalkulatorlokat.pl
> dosta�em now� kart� debetow� do eKonta w mBanku - visa
> zgodnie z instrukcj� na do��czonej ulotce po jej aktywacji w
> internecie wszed�em w opcj� "Ustal PIN". No i po "ustaleniu" na
> rachunku pojawia si� op�ata 2 z� :)
> Zastanawiam si�, czy w tej nowej karcie ju� jaki� PIN by� wcze�niej
> ustalony? TOiP przewiduje op�at� za zmian� PIN a nie za ustalenie
A ja sie zastanawiam nad czyms troche innym - jesli istnieje oplata
za zmiane PIN to dosc slabo swiadczy odnosnie promowania zachowan
zwiazanych z bezpieczenstwem, a mowiac wprost, dziala przeciwko
nim. Do zmiany PIN, tak jak jest z haslami dostepowymi dostep powinien
byc latwy, na wypadek wystapienia choc cienia podejrzenia o jego
ujawnienie. Oplata choc mala, bedzie demotywowac w tym wzgledzie.
--
memento lorem ipsum
Ale to była całkiem nowa karta czy tylko wznowienie na kolejny okres,
karty którą już posiadałeś. Jeżeli wznowienie to tylko aktywujesz a PIN
jest taki sam jaki był przy poprzedniej karcie, no a jak zmieniłeś to Cię
i skasowali zgodnie z TOiP.
--
xbartx
> A ja sie zastanawiam nad czyms troche innym - jesli istnieje oplata za
> zmiane PIN to dosc slabo swiadczy odnosnie promowania zachowan
> zwiazanych z bezpieczenstwem, a mowiac wprost, dziala przeciwko nim. Do
> zmiany PIN, tak jak jest z haslami dostepowymi dostep powinien byc
> latwy, na wypadek wystapienia choc cienia podejrzenia o jego ujawnienie.
> Oplata choc mala, bedzie demotywowac w tym wzgledzie.
Hmmm jak masz cień wątpliwości to lepiej zastrzec, bo zmiana PINu może
nie wiele dać.
--
xbartx
Je�li kogo� op�ata 2 z� powstrzymuje przed zmian� to znaczy �e tej
zmiany nie potrzebuje. Inn� spraw� jest �e PIN najcz�ciej zmieniany
jest na taki sam jak we wszystkich innych kartach lub w kom�rce ;-)
> Je�li kogo� op�ata 2 z� powstrzymuje przed zmian� to znaczy �e tej
> zmiany nie potrzebuje.
jesli chodzi o zachowanie bezpieczenstwa to kody pin tak jak i stale
hasla bezwzglednie powinny byc okresowo zmieniane
ciezko udowodnic ze zmiana nie jest potrzebna, latwo natomiast wykazac
ze byla potrzebna jesli nie zostala wykonana i nagle zniknela kasa z rachunku :)
> Hmmm jak masz cień wątpliwości to lepiej zastrzec, bo zmiana PINu może
> nie wiele dać.
A co, gdy jestes np. w delegacji i zastrzezenie karty to odciecie
sie od srodkow, a nie ma mozliwosci skorzystania z innej?
Zreszta nie musi sie to od razu wiazac z jakas drastyczna sytuacja jak
skimming. Wystarczy ze ktos zreflektuje sie ze posiada nadany taki
numer ktory moze ulatwic jego ustalenie ["1234" ;)] albo nie ufa
swojemu otoczeniu a istnieje niezerowe ryzyko.
A skoro PIN bedzie bezpieczny to juz klient ma pewien dupochron na
wypadek uzycia karty bez autoryzacji.
Mozna by to rozwiazac tak jak z wyplacaniem srodkow z KO - pierwsza
zmiana w kwartale gratis ;).
--
memento lorem ipsum
> Je�li kogo� op�ata 2 z� powstrzymuje przed zmian� to znaczy �e tej
> zmiany nie potrzebuje. Inn� spraw� jest �e PIN najcz�ciej zmieniany
> jest na taki sam jak we wszystkich innych kartach lub w kom�rce ;-)
Moze powstrzymac na zasadzie 'nie bede za cos takiego placil'.
A brak oplaty zawsze bedzie pozytywnym bodzcem - tymczasem zmiana hasel,
szczegolnie w przypadku pewnej dozy zdrowej paranoi zwiazanej
z bezpieczenstwem osobistych danych w niczym nie szkodzi, a moze
pomoc.
--
memento lorem ipsum
> jesli chodzi o zachowanie bezpieczenstwa to kody pin tak jak i stale
> hasla bezwzglednie powinny byc okresowo zmieniane
Bo? Na kompie, kt�ry z kaprysu s�u�y tylko do logowania do bank�w r�wnie�
mo�na z�apa� "bankowego hiv'a" ? :)
> Bo? Na kompie, kt�ry z kaprysu s�u�y tylko do logowania do bank�w r�wnie�
> mo�na z�apa� "bankowego hiv'a" ? :)
nawet jesli komputer sluzy tylko do tego, i nawet jesli ma do niego dostep
tylko wlasciciel, to wcale nie gwarantuje ze nie zostanie zainfekowany
przez siec, nie mowiac juz o atakach typu man-in-the-middle, infekcjach
serwerow webowych banku, a na koniec "pozakomputerowych" mozliwosciach
przechwycenia hasla
moze niektore z tych przykladow sa skrajnie rzadkie, ale chyba nie bardziej
niz tez komputery z kaprysu uzywane tylko i wylacznie do logowania do bankow :)
> nawet jesli komputer sluzy tylko do tego, i nawet jesli ma do niego dostep
> tylko wlasciciel, to wcale nie gwarantuje ze nie zostanie zainfekowany
> przez siec, nie mowiac juz o atakach typu man-in-the-middle, infekcjach
> serwerow webowych banku, a na koniec "pozakomputerowych" mozliwosciach
> przechwycenia hasla
> moze niektore z tych przykladow sa skrajnie rzadkie, ale chyba nie
bardziej
> niz tez komputery z kaprysu uzywane tylko i wylacznie do logowania do
bankow :)
Ja tam nie popadam w psychoz� :] - od kiedy pami�tam do ka�dego banku mam
takie samo has�o. P�ki co ani razu nikt mnie nie okrad�, ani nie zalogowa�
siďż˝ bez mojej wiedzy na moje konto.
Skoro podczas aktywacji nie zostałeś poproszony o nadanie PINu,
aktywowałeś duplikat karty. W tym przypadku PIN zostaje ten sam co na
karcie poprzedniej.
--
Michał
Ale po co ?
> ciezko udowodnic ze zmiana nie jest potrzebna, latwo natomiast wykazac
> ze byla potrzebna jesli nie zostala wykonana i nagle zniknela kasa z
> rachunku :)
Zmiana PIN nijak nie wp�ywa na bezpiecze�stwo. Oczywi�cie pod warunkiem,
�e kto� pos�uguje si� PINem nale�ycie.
--
Mithos
> > ciezko udowodnic ze zmiana nie jest potrzebna, latwo natomiast wykazac
> > ze byla potrzebna jesli nie zostala wykonana i nagle zniknela kasa z
> > rachunku :)
> Zmiana PIN nijak nie wp�ywa na bezpiecze�stwo. Oczywi�cie pod warunkiem,
> �e kto� pos�uguje si� PINem nale�ycie.
Wypowied� z czystym sumieniem mo�na uzna� za finisz tej dyskusji :)
> Zmiana PIN nijak nie wpływa na bezpieczeństwo. Oczywiście pod
> warunkiem, że ktoś posługuje się PINem należycie.
Czyli w ogole. Bo jesli sie posluguje, to nie ma wplywu na ew.
podsluchanie PINu, i wtedy zmiana ma jakis (taki sobie) sens.
--
Krzysztof Halasa
> A ja sie zastanawiam nad czyms troche innym - jesli istnieje oplata
> za zmiane PIN to dosc slabo swiadczy odnosnie promowania zachowan
> zwiazanych z bezpieczenstwem, a mowiac wprost, dziala przeciwko
> nim. Do zmiany PIN, tak jak jest z haslami dostepowymi dostep powinien
> byc latwy, na wypadek wystapienia choc cienia podejrzenia o jego
> ujawnienie. Oplata choc mala, bedzie demotywowac w tym wzgledzie.
>
>
Piwo dla tego pana!
--
Tnx. Regards. Bzd.
Iiii tam... ja mam pin wypisany na karcie, na każdej mam oczywiście inny.
Pin jest zaszyfrowany - od "napisanego" trzeba odjąć modulo 10 datę
urodzenia mojej 13-ej kochanki ;)
A dwa złote - to piwo (może nie to "prawdopodobnie najlepsze na
świecie"), ale kto nie szanuje grosza - nie wart jest złotówki.
--
Tnx. Regards. Bzd.
> Piwo dla tego pana!
pilsner, ko�lak, porter, pszenica?
PS.
Ze swojej strony polecam to ostatnie np. Kapuziner :]
> Zmiana PIN nijak nie wp�ywa na bezpiecze�stwo. Oczywi�cie pod warunkiem,
> �e kto� pos�uguje si� PINem nale�ycie.
dopoki sa w uzyciu karty z paskiem magnetycznym to jednak wplywa
> pilsner, ko�lak, porter, pszenica?
>
> PS.
> Ze swojej strony polecam to ostatnie np. Kapuziner :]
Wchodze w Obolona, Svyturysa albo Franziskanera ;).
No i w Ciechany naturalnie.
--
memento lorem ipsum
> Wchodze w Obolona, Svyturysa albo Franziskanera ;).
Ten ostatni ostatnio bardzo si� popsu�, dlatego podzi�kuj�. Natomiast dw�ch
pierwszych trunk�w nie odm�wi� :)
> No i w Ciechany naturalnie.
Z warki na wark� odnosz� dziwne wra�enie, �e piwa z ww. browaru pad�y ofiar�
w�asnego sukcesu i to ju� nie jest to... nawet miodowe nie pie�ci
podniebienia tak jak kiedyďż˝...
--
pozdrawiam
RobertS
Smak wszystkich polskich piw jest teraz podobny bo używają do
produkcji słodu kukurydzianego . Ja kupuje piwa naszych południowych
sąsiadów bo smakują jak kiedyś .
--
pozdrawiam,
Erazmus
> Smak wszystkich polskich piw jest teraz podobny bo u�ywaj� do
> produkcji s�odu kukurydzianego .
Nie obra�aj ma�ych browar�w, browar�w restauracyjnych oraz wyrob�w domowych
piwowar�w.
> Ja kupuje piwa naszych po�udniowych s�siad�w bo smakuj� jak kiedy� .
To se nevrati. U Pepik�w (o S�owakach nawet nie warto pisa�) mo�na
zaobserwowa� podobne zjawisko co u nas - browary przeistoczy�y si� w fabryki
"piwa", dla kt�rych liczy si� tylko zysk i ilo�� wypuszczonego na rynek
napoju piwopodobnego.
Jedyna zaleta naszych s�siad�w, a dok�adniej rzecz ujmuj�c ich piwa jest
taka, �e pod wzgl�dem ujednolicania smaku przez koncerny piwowarkie, nie
skur....ili si� tak jak w�a�ciciele piwnych fabryk na terenie PL. Tam
jeszcze odr�niasz smak, nie czujesz w prawie ka�dym piwie w szeroko
dost�pnej sprzeda�y woni spirytusy po otwarciu butelki itp.
Ale to te� nie jest ju� to co lata temu je�eli chodzi o masow� produkcj� i
sprzedaďż˝.
Miałem na myśli browary z największym udziałem w polskim rynku.
> > Ja kupuje piwa naszych południowych sąsiadów bo smakują jak kiedyś .
>
> To se nevrati. U Pepików (o Słowakach nawet nie warto pisać) można
> zaobserwować podobne zjawisko co u nas - browary przeistoczyły się w fabryki
> "piwa", dla których liczy się tylko zysk i ilość wypuszczonego na rynek
> napoju piwopodobnego.
> Jedyna zaleta naszych sąsiadów, a dokładniej rzecz ujmując ich piwa jest
> taka, że pod względem ujednolicania smaku przez koncerny piwowarkie, nie
> skur....ili się tak jak właściciele piwnych fabryk na terenie PL. Tam
> jeszcze odróżniasz smak, nie czujesz w prawie każdym piwie w szeroko
> dostępnej sprzedaży woni spirytusy po otwarciu butelki itp.
> Ale to też nie jest już to co lata temu jeżeli chodzi o masową produkcję i
> sprzedaż.
W dobrze wyposażonym sklepiku można znaleźć piwa mniejszych browarów
z CZ i SK które zachowują nadal swoje receptury.
--
pozdrawiam,
Erazmus