--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Nie da rady. Z czegoś musisz przecież tę pożyczkę spłacać.
--
/Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na
przyszłość/ Woody Allen
>> Czy ktoś podpowie mi gdzie można dostać pożyczkę hipoteczną na
>> rozsądnych warunkach po zastaw nieruchomości ( pożyczka 150000 pod
>> zastaw 380000) bez posiadania zdolności kredytowej.
> Nie da rady. Z czegoś musisz przecież tę pożyczkę spłacać.
brak zdolnosci kredytowej nie oznacza, ze nie ma sie pienedzy na splate,
ale tylko to, ze bankowe procedury nie potrafia wykazac mozliwosci splaty.
A jak pod zastaw sie bierze, to bank nie ryzykuje znowu tak wiele
--
Michal Dabrowski
dam...@SPAMo2.pl
gg:4945190
Sugerujesz, że bank ma się bawić w handel nieruchomościami? Chyba żartujesz.
I chyba jest to normalne, że jak chcesz pożyczyć pieniądze, to oprócz
zabezpieczenia (w tym wypadku nieruchomość) musisz mieć udokumentowane
źródło dochodów.
A które to banki udzielają kredytów hipotecznych na podstawie "
oświadczenia" ;-))) ? Żartujesz prawda?
>A banki skoro chcą zarabiać to
> muszą być przygotowane na przejęcie nieruchomości . I tak
> nieruchomośc jest głównym zabezpieczeniem .
Bank nie jest agencją nieruchomości ani lombardem. A nieruchomość jest tylko
zabezpieczeniem kredytu/pożyczki.
>Jak się chce zarabiać to
> trzeba ponosić tez ryzyko , a nie tylko w białych rękawiczkach
> pobierac lichwiarskie prowizje i odsetki.
Ktoś Cię zmusza do korzystania z ich usług ? Uważasz, że jest za drogo -
szukasz innej oferty. Taka sama zasada jak przy zakupach w sklepie
spożywczym :-)
> Sugerujesz, że bank ma się bawić w handel nieruchomościami? Chyba żartujesz.
> I chyba jest to normalne, że jak chcesz pożyczyć pieniądze, to oprócz
> zabezpieczenia (w tym wypadku nieruchomość) musisz mieć udokumentowane
> źródło dochodów.
Lombardy chyba nie wymagaja dokumentowania zrodel dochodow?
Ale czy mozna zastawic w lombardzie nieruchomość, to nie wiem.
MJ
No i co w związku z tym? Sugerujesz, że bank jest lombardem?
>> Lombardy chyba nie wymagaja dokumentowania zrodel dochodow?
>
> No i co w związku z tym? Sugerujesz, że bank jest lombardem?
Czlowiek sie nie pyta o banki, tylko gdzie dostanie pozyczke bez
dokumentowania dochodow. No wiec mowie, ze w lombardzie. Tylko nie
wiem, czy akurat pod zastaw nieruchomosci...
MJ
>> Nie rozumiem za bardzo tego dlaczego banki udzielają kredytów
>> hipotecznych na procedurę uproszczoną ( na oświadczenia o
>> zdolności kredytowej ) , a pożyczki już nie.
>
>
> A które to banki udzielają kredytów hipotecznych na podstawie "
> oświadczenia" ;-))) ? Żartujesz prawda?
Ależ nie żartuje. Radziłbym się nie wyśwmiewać z przedpiszcy,
nie znając ofert.
Przykłady:
http://www.bankier.pl/centrum/produkty/ptf_km/?me=7c&code=&kategoriaId=6
http://www.bankier.pl/centrum/produkty/dombank/?kategoriaId=6
I z tego co pamiętam, nie są to jedyne..
--
Oświadczenia/Informacje: Nie zgadzam się na wysyłanie ofert na
adres użyty do/podczas wysłania tej wiadomości. Adres zwrotny
zakodowany w rot13
A ja radziłabym najpierw przeczytać, to co proponujesz jako argument na
potwierdzenie swojej tezy. Owszem - zdolność Ci wyliczą na podstawie
oświadczenia, ale UDZIELENIE kredytu to już całkiem inna bajka. Przeczytałeś
to?
"Oświadczenie o dochodach weryfikowane jest poprzez potwierdzenie faktu
zatrudnienia, obowiązywania odpowiedniego rodzaju umowy lub prowadzenia
działalności gospodarczej. "
Człowiek się pyta o *pożyczkę hipoteczną* na grupie pl.biznes.banki. I nadal
sądzisz, że chodziło mu o lombard, albo łysych panów udzielających pożyczek
w domu klienta ;-) ?
> Człowiek się pyta o *pożyczkę hipoteczną* na grupie pl.biznes.banki. I nadal
> sądzisz, że chodziło mu o lombard, albo łysych panów udzielających pożyczek
> w domu klienta ;-) ?
No przeciez ci panowie prowadza dzialalnosc parabankowa, wiec wszystko
jest ok. ;-)
Bartol
I na pewno mają pełne zrozumienie co do tego, że klient brzydzi się
pokazywaniem zaświadczeń ;-)))
>>>Człowiek się pyta o *pożyczkę hipoteczną* na grupie pl.biznes.banki.
>>>I nadal sądzisz, że chodziło mu o lombard, albo łysych panów
>>>udzielających pożyczek w domu klienta ;-) ?
>>
>>No przeciez ci panowie prowadza dzialalnosc parabankowa, wiec wszystko
>>jest ok. ;-)
>
> I na pewno mają pełne zrozumienie co do tego, że klient brzydzi się
> pokazywaniem zaświadczeń ;-)))
O, wlasnie. Sami pewnie tez zadnych nie wystawiaja. ;-) Ideal dla takich
bez zdolnosci do myslenia.
Bartol
Oni w ogóle są idealni :-)) Tylko firma windykacyjna z którą współpracują
taka jakaś mało wyrozumiała jest :-))
>>>>>Człowiek się pyta o *pożyczkę hipoteczną* na grupie
>>>>>pl.biznes.banki. I nadal sądzisz, że chodziło mu o lombard, albo
>>>>>łysych panów udzielających pożyczek w domu klienta ;-) ?
>>>>
>>>>No przeciez ci panowie prowadza dzialalnosc parabankowa, wiec
>>>>wszystko jest ok. ;-)
>>>
>>>I na pewno mają pełne zrozumienie co do tego, że klient brzydzi się
>>>pokazywaniem zaświadczeń ;-)))
>>
>>O, wlasnie. Sami pewnie tez zadnych nie wystawiaja. ;-) Ideal dla
>> takich bez zdolnosci do myslenia.
>
> Oni w ogóle są idealni :-)) Tylko firma windykacyjna z którą współpracują
> taka jakaś mało wyrozumiała jest :-))
Cos za cos. No i niektorzy narzekaja potem, ze maja problemy z
przewierconym lub przestrzelonym kolanem.
Bartol
>>>> Nie rozumiem za bardzo tego dlaczego banki udzielają kredytów
>>>> hipotecznych na procedurę uproszczoną ( na oświadczenia o
>>>> zdolności kredytowej ) , a pożyczki już nie.
>>>
>>>
>>> A które to banki udzielają kredytów hipotecznych na podstawie
>>> " oświadczenia" ;-))) ? Żartujesz prawda?
>>
>> Ależ nie żartuje. Radziłbym się nie wyśwmiewać z przedpiszcy,
>> nie znając ofert.
>
> A ja radziłabym najpierw przeczytać, to co proponujesz jako
> argument na potwierdzenie swojej tezy. Owszem - zdolność Ci
> wyliczą na podstawie oświadczenia, ale UDZIELENIE kredytu to
> już całkiem inna bajka. Przeczytałeś to?
>
> "Oświadczenie o dochodach weryfikowane jest poprzez
> potwierdzenie faktu zatrudnienia, obowiązywania odpowiedniego
> rodzaju umowy lub prowadzenia działalności gospodarczej."
Nie bede sie bawił w gierki słowne z osoba ktora usiluje
dokonywac akrobacji logicznych by uzasadnic swoja opinie
nawet nie zapoznajac sie z materialami. Jesli dla ciebie
potwierdzenie.. szkoda pisac..
podtrzymuje to, co pisalem, polecam lekture:
http://www.bankier.pl/centrum/produkty/dombank/?me=2&code=&kategoriaId=6
ze szczególnym uwzglednienem słow
"lub nie masz wystarczających dochodów, a masz duży majątek."
Ten opis wydaje się pasować do sytuacji osoby zadającej pytanie.
I nie jest to jedyny przypadek oferowania pozyczki czy kredytu
hipotecznego przez bank do takiej grupy osob. Fakt faktem kwota
do uzyskania w stosunku do wartosci nieruchomosci czy tez
oprocentowanie rzucac na kolana nie bedzie, ale JEST taka
oferta.
PS. Z mojej strony koniec watku.
Kto by tam na takie drobnostki zwracał uwagę ;-)
>>>Oni w ogóle są idealni :-)) Tylko firma windykacyjna z którą
>>>współpracują taka jakaś mało wyrozumiała jest :-))
>>
>>Cos za cos. No i niektorzy narzekaja potem, ze maja problemy z
>>przewierconym lub przestrzelonym kolanem.
>
> Kto by tam na takie drobnostki zwracał uwagę ;-)
Co racja, to racja.
Bartol
Ty jesteś z tych, którym prosty tekst sprawia trudność? Oto cytat z Twojego
linka:
"Akceptowane są wszystkie regularne źródła uzyskania dochodów:
umowa o pracę
kontrakty menedżerskie
działalność gospodarczą - wszelkie formy opodatkowania
umowy zlecenia i umowy o dzieło, z tytułu najmu nieruchomości, działy
specjalne produkcji rolnej, emerytury i renty, dywidendy i inne dochody
kapitałowe, także osiągane za granicą "
A to cytat z Twojego poprzedniego linka:
"Oświadczenie o dochodach weryfikowane jest poprzez potwierdzenie faktu
zatrudnienia, obowiązywania odpowiedniego rodzaju umowy lub prowadzenia
działalności gospodarczej.
Jeśli prowadzisz działalność gospodarczą, oprócz oświadczenia o osiąganym
dochodzie przedstaw nam swoje oświadczenie o nie zaleganiu wobec ZUS i US
Dodatkowo, trzeba przedstawić:
dokumenty rejestrowe firmy, wraz z Twoim potwierdzeniem, iż dane w nich
zawarte są aktualne. "
Rozumiesz słowo "regularne" oraz zwrot " trzeba przedstawić dokumenty" ?
Rozróżniasz liczenie zdolności kredytowej od udzielenia kredytu, czy to za
duże wyzwanie intelektualne dla Ciebie?
> Ten opis wydaje się pasować do sytuacji osoby zadającej pytanie.
Nie, nie pasuje bo trzeba przedstawić kwity, których autor wątku
przedstawiać nie chce.
> I nie jest to jedyny przypadek oferowania pozyczki czy kredytu
> hipotecznego przez bank do takiej grupy osob. Fakt faktem kwota
> do uzyskania w stosunku do wartosci nieruchomosci czy tez
> oprocentowanie rzucac na kolana nie bedzie, ale JEST taka
> oferta.
Wróć do podstawówki, gdzie uczyli czytać ze zrozumieniem.
> PS. Z mojej strony koniec watku.
I słusznie, bo się ośmieszasz.
>> Ten opis wydaje się pasować do sytuacji osoby zadającej
>> pytanie.
>
> Nie, nie pasuje bo trzeba przedstawić kwity, których autor wątku
> przedstawiać nie chce.
Miałem nie reagować, ale na taka napaść i manipulacje zareagować
jednak musze.
>> I nie jest to jedyny przypadek oferowania pozyczki czy kredytu
>> hipotecznego przez bank do takiej grupy osob. Fakt faktem kwota
>> do uzyskania w stosunku do wartosci nieruchomosci czy tez
>> oprocentowanie rzucac na kolana nie bedzie, ale JEST taka
>> oferta.
>
> Wróć do podstawówki, gdzie uczyli czytać ze zrozumieniem.
Nie napisze "wzajemnie", nie znize sie do Twojego poziomu i
tej satyfakcji ci nie dam. Zreszta widze ze argumentacja sie
skonczyla, przechodzisz do wycieczek osobistych pomijajac
zrecznie podany przeze mnie cytat stad
http://www.bankier.pl/centrum/produkty/dombank/?me=2&code=&kategoriaId=6
"lub nie masz wystarczających dochodów, a masz duży majątek."
Ktory do Twojej koncepcji nie pasuje, a do ktorego nawiazywalem
piszac o pasowaniu do sytuacji zadajacego pytanie. No ale jesli
zauwazanie i zrozumienie..
>> PS. Z mojej strony koniec watku.
>
> I słusznie, bo się ośmieszasz.
Z calym naleznym szacunkiem - ale to Ty osmieszasz sie manipulujac
wypowiedziami innych*, kontekstem oraz kombinujac jak przyslowiowy
kon pod gore.
* nie po raz pierwszy zreszta, jak nie raz zauwazylem na tej
grupie.
Nic nie musisz - wystarczy przeczytać *ze zrozumieniem* to co sam cytujesz.
> http://www.bankier.pl/centrum/produkty/dombank/?me=2&code=&kategoriaId=6
> "lub nie masz wystarczających dochodów, a masz duży majątek."
> Ktory do Twojej koncepcji nie pasuje, a do ktorego nawiazywalem
> piszac o pasowaniu do sytuacji zadajacego pytanie. No ale jesli
> zauwazanie i zrozumienie..
W którym miejscu tego zdania wyczytałeś geniuszu, że wystarczy Ci
nieruchomość i *oświadczenie* żeby *dostać* kredyt?
>>> PS. Z mojej strony koniec watku.
>>
>> I słusznie, bo się ośmieszasz.
>
> Z calym naleznym szacunkiem - ale to Ty osmieszasz sie manipulujac
> wypowiedziami innych*, kontekstem oraz kombinujac jak przyslowiowy
> kon pod gore.
>
> * nie po raz pierwszy zreszta, jak nie raz zauwazylem na tej
> grupie.
Odpuść sobie. Cytujesz tekst, który nijak się ma do potrzeb autora wątku. Na
dodatek go nie doczytałeś, albo nie zrozumiałeś w całości. Tak czy owak
bredzisz. A czy po raz pierwszy czy nie, to każdy sobie sam na własną rękę
może sprawdzić może w google.
Glenn, rozumiem, że masz wakacje,
ale to nie znaczy, że nie wolno Ci używać szarych komórek ;-P
> > Ten opis wydaje się pasować do sytuacji osoby zadającej pytanie.
>
> Nie, nie pasuje bo trzeba przedstawić kwity, których autor wątku
> przedstawiać nie chce.
Już zupełnie nie wiem, posiadasz zdolność jasnowidzenia (wtedy chylę czoła)
czy zwyczajnie bredzisz, no niech stracę, fantazjujesz ;-P
Możesz wytłumaczyć co ma wspólnego weryfikacja _istnienia_
źródeł dochodów z posiadaniem zdolności kredytowej,
poza tym, że brak ich istnienia uprawdopodabnia jej brak?
Skąd wiesz że on _żadnych_ kwitów nie chce przedstawić?
A oświadczenie to nie kwit?
Upierdliwe kwity to zaświadczenia za którymi trzeba łazić,
nieraz płacić za ich otrzymanie i czekać, a nie np. dokumenty
rejestrowe firmy, które w kilka sekund można sobie skserować.
Brak zdolności kredytowej nie jest tożsamy z brakiem źródeł dochodu,
a istnienie żródeł dochodu nie przesądza o posiadaniu zdolności.
> Wróć do podstawówki, gdzie uczyli czytać ze zrozumieniem.
W Twojej uczyli czytać między wierszami czego w wierszach
napweno nie napisano?
> I słusznie, bo się ośmieszasz.
Coś okropnie jesteś zglennźliwa,
uważaj z wiekiem będzie coraz gorzej...
Stasiu - ad rem. Szkoda czasu na zaczepki. Też Ci mogę napisać, że nie
używasz, albo że zgoła nie posiadasz ;-) Ty się odgryziesz równie fajnie.
Tylko co to wnosi do sprawy?
>>> Ten opis wydaje się pasować do sytuacji osoby zadającej pytanie.
>>
>> Nie, nie pasuje bo trzeba przedstawić kwity, których autor wątku
>> przedstawiać nie chce.
>
> Już zupełnie nie wiem, posiadasz zdolność jasnowidzenia (wtedy chylę
> czoła) czy zwyczajnie bredzisz, no niech stracę, fantazjujesz ;-P
> Możesz wytłumaczyć co ma wspólnego weryfikacja _istnienia_
> źródeł dochodów z posiadaniem zdolności kredytowej,
> poza tym, że brak ich istnienia uprawdopodabnia jej brak?
A to ma wspólnego, że idziesz i oświadczasz i wyliczają Ci zdolność na
podstawie oświadczenia (tak rzecze cytowana tu stronka na bankierze). A
teraz Ty mi powiedz JAK z tego można wysnuć wniosek, że otrzymasz kredyt na
tej podstawie? Zwłaszcza, że na tej samej stronce wyliczane są rozliczne
dokumenty, które masz dostarczyć?
> Upierdliwe kwity to zaświadczenia za którymi trzeba łazić,
> nieraz płacić za ich otrzymanie i czekać, a nie np. dokumenty
> rejestrowe firmy, które w kilka sekund można sobie skserować.
> Brak zdolności kredytowej nie jest tożsamy z brakiem źródeł dochodu,
> a istnienie żródeł dochodu nie przesądza o posiadaniu zdolności.
Stasiu- na litość boską - o czym Ty prawisz? Toż ja się z zgadzam w 100%z
tym co powyżej, tyle że ten wątek jest o tym, że według niektórych
kredyt/pożyczkę hipoteczną można dostać mając nieruchomość oraz
*oświadczając* że ma się odpowiednie dochody. Teraz kumasz?
>> Wróć do podstawówki, gdzie uczyli czytać ze zrozumieniem.
> W Twojej uczyli czytać między wierszami czego w wierszach
> napweno nie napisano?
Stasiu - wspinam się właśnie na wyżyny swojego opanowania ;-) . Wiesz co?
Idź Ty do banku, przedstaw "oświadczenie" oraz nieruchomość jak
zabezpieczenie. I wyjdź z kredytem. Albo też nie chrzań - nawet między
wierszami.
>> I słusznie, bo się ośmieszasz.
> Coś okropnie jesteś zglennźliwa,
> uważaj z wiekiem będzie coraz gorzej...
Coś Ci upał zaszkodził - takie mam wytłumaczenie na własny użytek. Co do
reszty zaczepek nickowo/wiekowych to odpuść sobie, bo zdaje się masz
delikatnie mówiąc ładnych parę latek więcej, a komentowanie nicków to już
zdaje się Twoja ostatnia deska ratunku w tym wątku. Wracając do tematu - daj
znać jak Ci poszło z tym kredytem na "oświadczenie" - chętnie sie pośmieję.
No wreszcie, więc nie marnuj niepotrzebnie :)
> Tylko co to wnosi do sprawy?
Coraz lepiej, teraz zadaj jeszcze raz to pytanie
autorowi cytatu:
"czy to za duże wyzwanie intelektualne dla Ciebie?"
Nie szkoda Ci czasu?
> A to ma wspólnego, że idziesz i oświadczasz i wyliczają Ci zdolność na
> podstawie oświadczenia (tak rzecze cytowana tu stronka na bankierze). A
> teraz Ty mi powiedz JAK z tego można wysnuć wniosek, że otrzymasz kredyt na
> tej podstawie? Zwłaszcza, że na tej samej stronce wyliczane są rozliczne
> dokumenty, które masz dostarczyć?
Twierdzisz więc, ze procedura uproszczona nie istnieje?
Że to tylko i wyłącznie marketolenie,
a przyznanie kredytu/pożyczki nastąpi i tak dopiero po
standardowej procedurze ocenu zdolności kredytowej?
> Stasiu- na litość boską - o czym Ty prawisz? Toż ja się z zgadzam w 100%z
> tym co powyżej, tyle że ten wątek jest o tym, że według niektórych
> kredyt/pożyczkę hipoteczną można dostać mając nieruchomość oraz
> *oświadczając* że ma się odpowiednie dochody. Teraz kumasz?
Nie wykluczam takiej możliwości,
oczywiście nie jest to procedura dla 'pierwszego lepszego'
miewałem już KO i KK z pięciocyfrowym limitem
_wyłącznie_ na podstawie wniosku i odręcznego oświadczenia,
Więc nie poważę się stanowczo stwierdzić,
że przy hipotecznym sie nie da.
> Stasiu - wspinam się właśnie na wyżyny swojego opanowania ;-) . Wiesz co?
> Idź Ty do banku, przedstaw "oświadczenie" oraz nieruchomość jak
> zabezpieczenie. I wyjdź z kredytem. Albo też nie chrzań - nawet między
> wierszami.
Musisz poczekać, aż mi sie taki przyda...
bo co ja z nim zrobię jak go dostanę?;-)
> >> I słusznie, bo się ośmieszasz.
> > Coś okropnie jesteś zglennźliwa,
> > uważaj z wiekiem będzie coraz gorzej...
>
> Coś Ci upał zaszkodził - takie mam wytłumaczenie na własny użytek. Co do
> reszty zaczepek nickowo/wiekowych to odpuść sobie, bo zdaje się masz
> delikatnie mówiąc ładnych parę latek więcej,
Nie bądź, aż taka delikatna :P
mozesz śmiało pisać naście :)
Wcale się przez to gorzej nie poczuję.
> a komentowanie nicków to już
> zdaje się Twoja ostatnia deska ratunku w tym wątku.
Widzisz, łapię się czego mogę, bylem znowu mógł czytać
Glenn dowcipną /nawet ciętą/ i błyskotliwą, zamiast
Glenn zgryźliwej i ględzącej jak to ostatnio MZ bywa.
> Wracając do tematu - daj
> znać jak Ci poszło z tym kredytem na "oświadczenie" - chętnie sie pośmieję.
Jak przyjdzie _ten_ czas, dam Ci znać :)
choć życzę Ci byś mogła pośmiać się wcześniej
i to niejeden raz :)
A że zadziorność z wiekiem prędzej mija
(jeśli tylko trenujesz ;) to na tym zakończę ten wątek.
St.
> Sugerujesz, że bank ma się bawić w handel nieruchomościami? Chyba żartujesz.
Jesli honoruje takie zabezpieczenie, to musi byc na to gotowy (nawet, gdy
bank uzna zdolnosc kredytowa kredytobiorcy) . A czy znasz kogos, kto ocenia
swoje szanse splacenia kredytu na marne i chce zastawiac nieruchomosc warta
wiecej niz kredyt?
> I chyba jest to normalne, że jak chcesz pożyczyć pieniądze, to oprócz
> zabezpieczenia (w tym wypadku nieruchomość) musisz mieć udokumentowane
> źródło dochodów.
I co z tego, ze masz np umowe o prace na czas nieokreslony jesli na
nastepny dzien poprzyznaniu kredytu moga Cie wylac z pracy? Nie mowiac juz
o tym, ze banki honoruja coraz czesciej zarobki z pracy na umowe-zlecenie,
czy dzielo, gdzie szansa, iz podobne zarobki bede osiagane w przyszlosci
jest jeszcze mniejsza.
--
Michal Dabrowski
dam...@SPAMo2.pl
gg:4945190
Banki uważają , że klient ma zdolność kredytową na wejściu to maleje groźba
konieczności windykacji. Banki wcale nie są zainteresowane przejmowaniem
zabezpieczeń . Chcą wygodnie i po cichutku skubać klienta bez ryzyka ze swojej
strony , nie wchodzić w konflikt z klientem . Bo po co pokazywać swoją drapieżną
, prawdziwą naturę.Przecież fala przejęć majątków klientów( np domów) wcale nie
służy budowaniu wizerunku banku - instytucji przyjaznej klientowi . W końcu
szlachectwo zobowiązuje , a jak się ładnie ubranym i nazwanym to nie można
zachowywać się jak mafioso z lombardu.....
> Co mi tu panowie gadacie o jakich mafiosach i przestrzelonych kolanach .
> Ja tylko chciałem dostać od banku pożyczkę hipoteczną bez konieczności
> przedstawienia nic nie wartego zaświadczenia o mojej wyjściowej zdolności
> kredytowej. No ale cóż oczekiwać od krwiopijczego systemu bankowego ,
> zainteresowanego rżnięciem klientów na lewo i prawo w majestacie prawa .Może za
> jakiś czas banki wyjdą z taką ofertą ....
Chwila, chwila. Banki to biznes, a rzniecie klientow na lewo i prawo to
domena tych co przewiercaja kolana, wiec co nie tak?
Bartol
> To raczej chyba chirurgia ciała , a nie rżnięcie....
Jeden pies.
Bartol
Zadam jeszcze raz jeżeli na poparcie swojej tezy jeszcze raz wrzuci link,
który tej tezie zaprzecza :-P
> Twierdzisz więc, ze procedura uproszczona nie istnieje?
> Że to tylko i wyłącznie marketolenie,
> a przyznanie kredytu/pożyczki nastąpi i tak dopiero po
> standardowej procedurze ocenu zdolności kredytowej?
Tak twierdzę. I podpieram się tymi samymi linkami co mój rozmówca oraz tym
co sama wiem. Oczywiście jestem w stanie sobie wyobrazić klienta private
bankingu, który przychodzi, oświadcza i dostaje kredyt - ale to nie ta
liga, a poza tym mam nieodparte wrażenie, że taki klient i tak jest
sprawdzany, tyle że wcześniej i w inny sposób.
>> Stasiu- na litość boską - o czym Ty prawisz? Toż ja się z zgadzam w
>> 100%z tym co powyżej, tyle że ten wątek jest o tym, że według
>> niektórych kredyt/pożyczkę hipoteczną można dostać mając
>> nieruchomość oraz
>> *oświadczając* że ma się odpowiednie dochody. Teraz kumasz?
>
> Nie wykluczam takiej możliwości,
> oczywiście nie jest to procedura dla 'pierwszego lepszego'
> miewałem już KO i KK z pięciocyfrowym limitem
> _wyłącznie_ na podstawie wniosku i odręcznego oświadczenia,
> Więc nie poważę się stanowczo stwierdzić,
> że przy hipotecznym sie nie da.
Stasiu - KO i KK to jest zupełnie inna bajka. Poza tym zakładam się o
skrzynkę Żywca, że nie wszedłeś do pierwszego banku z brzegu tylko obie
rzeczy załatwiałeś tam, gdzie miałeś konto, jakąś tam jego historię itp.
>> Stasiu - wspinam się właśnie na wyżyny swojego opanowania ;-) .
>> Wiesz co? Idź Ty do banku, przedstaw "oświadczenie" oraz
>> nieruchomość jak zabezpieczenie. I wyjdź z kredytem. Albo też nie
>> chrzań - nawet między wierszami.
>
> Musisz poczekać, aż mi sie taki przyda...
> bo co ja z nim zrobię jak go dostanę?;-)
Kupisz sobie jakąs ładną "nieruchomość" w ładnej okolicy i zaprosisz pbb na
zlot ;-)
>>>> I słusznie, bo się ośmieszasz.
>>> Coś okropnie jesteś zglennźliwa,
>>> uważaj z wiekiem będzie coraz gorzej...
>>
>> Coś Ci upał zaszkodził - takie mam wytłumaczenie na własny użytek.
>> Co do reszty zaczepek nickowo/wiekowych to odpuść sobie, bo zdaje
>> się masz delikatnie mówiąc ładnych parę latek więcej,
>
> Nie bądź, aż taka delikatna :P
> mozesz śmiało pisać naście :)
> Wcale się przez to gorzej nie poczuję.
Zawsze byłam delikatna ;-)
>> a komentowanie nicków to już
>> zdaje się Twoja ostatnia deska ratunku w tym wątku.
>
> Widzisz, łapię się czego mogę, bylem znowu mógł czytać
> Glenn dowcipną /nawet ciętą/ i błyskotliwą, zamiast
> Glenn zgryźliwej i ględzącej jak to ostatnio MZ bywa.
Dobrze, że dodałeś to MZ, bo z kolei MZ czepiasz się niemożliwie :-)
> A że zadziorność z wiekiem prędzej mija
> (jeśli tylko trenujesz ;) to na tym zakończę ten wątek.
>
> St.
Myślę, że wątpię ;-) Ale ok - bo i tak uprawiamy straszną prywatę i w końcu
ktoś słusznie powie, żeby się wreszcie zamknąć ;-)
Gotowy jest jak najbardziej, ale to bank pożycza kasę i chyba chęć
sprawdzenia, czy prawdopodobnym jest, że klient go spłaci nie jest niczym
dziwnym?
>> I chyba jest to normalne, że jak chcesz pożyczyć pieniądze, to oprócz
>> zabezpieczenia (w tym wypadku nieruchomość) musisz mieć
>> udokumentowane źródło dochodów.
>
> I co z tego, ze masz np umowe o prace na czas nieokreslony jesli na
> nastepny dzien poprzyznaniu kredytu moga Cie wylac z pracy? Nie
> mowiac juz
> o tym, ze banki honoruja coraz czesciej zarobki z pracy na
> umowe-zlecenie, czy dzielo, gdzie szansa, iz podobne zarobki bede
> osiagane w przyszlosci
> jest jeszcze mniejsza.
Nic nie jest pewne na tym świecie, ale nie mniej jednak to potencjalny
wierzyciel zazwyczaj określa, co chce zobaczyć zanim pożyczy pieniądze i
chyba Cię to aż tak nie dziwi?
Skąd wiesz, że początkowe oświadczenie nie jest weryfikowane? I skąd masz
taką pewność, że kredyty hipoteczne są udzielane na podstawie oświadczenia?
> Gotowy jest jak najbardziej, ale to bank pożycza kasę i chyba chęć
> sprawdzenia, czy prawdopodobnym jest, że klient go spłaci nie jest niczym
> dziwnym?
(...)
> Nic nie jest pewne na tym świecie, ale nie mniej jednak to potencjalny
> wierzyciel zazwyczaj określa, co chce zobaczyć zanim pożyczy pieniądze i
> chyba Cię to aż tak nie dziwi?
oczywiscie, zgadzam sie jak najbardziej, ale na rynku, gdzie konkurencja
jest coraz wieksza i wprowadzane sa coraz to nowsze oferty Ty w swoim
pierwszym poscie stwierdzasz "nie da sie". A ja pytam : "A dlaczego?" skoro
czlowiek plus minus wie co robi (oczywiscie nic nie jest pewne), a wartosc
nieruchomosci ponad dwukrotnie przekracza wartosc pozyczki?
Bo zakładasz, że wierzyciel ma się oprzeć na zdrowym rozsądku potencjalnego
kredytobiorcy oraz jego domniemanej uczciwości. Zakładasz też, że bank ma
zacząć bawić się w pośrednika handlu nieruchomościami. A tymczasem bank
zazwyczaj chce pożyczyć kasę z jak najmniejszym ryzykiem (i tu nie różni się
przecież od innych) oraz z jak najmniejszym prawdopodobieństwem, że będzie
musiał zajmować się działalnością, która nie jest jego podstawowym celem
(czyli np. sprzedażą nieruchomości). I chyba to nie jest takie dziwne?
W jakich bankach to było i czy ci ludzie mieli z tymi bankami wcześniejsze
związki. Oraz czy jesteś w 100% pewny, że oświadczenia nie były sprawdzane.
>A jak klient przestanie to ważne jest to czy ma
> aktualnie dochody czy to że zabezpieczeniem jest nieruchomość?
Najlepiej jedno i drugie. A aktualne dochody znakomicie poprawiają humor
działowi windykacji. W końcu łatwiej zwindykować osobę mającą dochody niż
sprzedawać nieruchomość. Zwłaszcza jeżeli to bank, a nie pośrednik handlu
nieruchomościami.
No przecież sam napisałeś, że znasz ludzi którzy w taki sposób dostali
kredyt (na oświadczenie+nieruchomość). Skoro tak, to napisz coś więcej - w
jakim banku, czy ta osoba była wcześniej jego klientem i czy oświadczenie
rzeczywiście nie było sprawdzane.
>Oczywiście bank nie jest biurem nieruchomości . Znam
> jednak kilka historii , w których bank z wyjątkową gracją przejmował
> lub zmuszał do sprzedaży klientów mających doskonałe rokowania co do
> spłaty w momencie brania kredytu. I wcale się nie przejmował,że nie
> jest to jego cel statutowy ani strategiczny. A pracowników windykacji
> wcale nie cieszył fakt , że klient ma chilowo kłopoty i obniżone
> dochody ale to ,że ma nieruchomość .
Wszystko i tak zależy od konkretnej sytuacji (a ty powyżej opisujesz
sytuację PO otrzymaniu kredytu), a tutaj dyskusja dotyczyła zagadnienia
dlaczego nie można dostać pożyczki hipotecznej mając nieruchomość i
oświadczając poziom swoich dochodów. Według autora wątku taki mechanizm
istnieje przy kredytach hipotecznych. Ja to kwestionuję i jak na razie nikt
z dyskutantów nie przedstawił cienia argumentu, że jest inaczej.
Chyba nie oczekujesz , że podam imiona , nazwiska itd. Tak sytuacja może
zaistnieć w każdym banku stosującym procedurę uproszczoną przy kredycie
hipotecznym . Ty stoisz na stanowisku ,że procedura uproszczona jest mitem i
chwytem reklamowym a wszystko i tak się odbywa wg pełnej procedury . Może i tak
jest w niektórych bankach ale nie we wszystkich. Nie udowodnię Ci tego ,ze tak
jest tak jak ty mi nie udowodnisz ,że tak nie jest.A życie ( również bankowe)
nie jest tak sterylne.
Ja Cię nie proszę o nazwiska, tylko nazwy banków i to czy ci ludzie o
których piszesz byli wcześniej ich klientami oraz czy jesteś pewien, że ich
oświadczenia nie były sprawdzane. Np. tak: znam człowieka Y, który ma
nieruchomość, udał się do banku X i na podstawie swojego oświadczenia o
dochodach uzyskał kredyt i na dodatek jestem pewien, że tego oświadczenia
nie sprawdzano. Co do Twoich uwag w sprawie sterylności życia, to nie
jesteśmy na grupie poświeconej "życiu" a i problem o którym dyskutujemy jest
dość konkretny: a mianowicie - czy da się dostać kredyt hipoteczny/pożyczkę
mając nieruchomość i składając jedynie oświadczenie o dochodach.
Dzięki za wskazanie linków.
Jestem w takiej sytuacji, że mój udokumentowany dochód jest ZA MAŁY dla
większości banków aby wziąć kredy na mieszkanie. Jak dla mnie to wcale nie
jest taki mały ale banki żyją statystyką ogólnopolską a ja mieszkam na
BIEDNYM wschodzie i jakoś sobie daję radę.
Mam nadzieję, że pojawi się coraz więcej takich ofert z procedurą
uproszczoną
w ramach walki o klienta :-)
Pozdrawiam
zch28___wp.pl
PS. Mój wkład własny 40%
Nie rozumiem czemu tak się uczepiłaś tego sprawdzania oświadczenia.
Jeżeli je sprawdza bank, nie zawracając tym głowy klientowi,
to dla klienta nie ma to żadnego znaczenia.