W końcu chyba jesteś chłopem i masz w domu stół w który możesz uderzyć
pięścią :)))
> Czy mBank jest częścią jakiegoś już długo istniejącego na rynku marmura?
> czy mam jakieś gwarancję, że jak upadnie to nie stracimy naszych
pieniędzy?
mBank jest częścią BRE, a gwarancje masz BFG.
Amehat
Ten marmur to BRE Bank SA (jak na razie).
Gwarant to Bankowy Fundusz Gwarancyjny.
Pozdrawiam
p.s. Moja też (w PKO), ale jeden marmur w rodzinie się przydaje :).
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Jak kazdy bank objety jest gwarancjami funduszu bankowego do wysokosci ble
ble ble euro
W tej chwili jest to detaliczne ramie BRE Banku - baaaardzo duzej instytucji
finansowej majacej b. duze zyski. BRE Bank jest wlasnoscia Commerz Banku z
Niemiec - dlatego po prostu nie ma duzej mozliwosci, zeby cos sie stalo.
Moglbys popatrzec na ratingie BRE - to chyba uspokoiloby Cie???
Bank wcale nie jest znikad, tylko stad z polskiej ziemi, zaszczepiony od
niemiaszkow.
Dlatego nie ma sie co obawiac o bezpieczenstwo - jesli maja go w IV kwartale
tego roku wprowadzac na parkiet - to przeswietla go we wszystkie strony.
Kolejna sprawa - jesli tyle tysiecy klientow zaufalo - powiezylo pon 1 mld
zlotych...
Czyli.... Chyba rozwialem wszelkie watpliwosci?? :)
moze zona to Baran, Koziorozec, Skorpion ???? I co wtedy?? :)
powiedzic, ze ma takie same gwarancje jak wszystkie inne banki - takie same
jak pko
> Ona obawia się, że "jest to bank z nikąd" i nagle jak to często bywa
> zniknie, splajtuje i słuch po nim zaginie.
bre jest bardzo goniace za sensacyjnym zyskiem, jesli stwierdzi, ze im sie
to bedzie oplacac, to moga i taki numer wyciac :-)
> Czy mBank jest częścią jakiegoś już długo istniejącego na rynku marmura?
> czy mam jakieś gwarancję, że jak upadnie to nie stracimy naszych
pieniędzy?
jak juz napisali inni jest jeszcze czescia bre, ale za lada moment bedzie
czescia bankruta czestochowskiego, normalne kombinacje bre :) jak na razie
nic szcz niebezpiecznego nie widac
Raczej to bankrut BCz bedzie czescia mBanku - i jesli na tyle jestes
obeznany to wiesz po co?
Zeby posluzyl za wydmuszke - czyli po to, zeby obejsc wszystkie czasochlonne
wymagane przez Komisje gieldy kroki.
Poza tym - BRE dalej ma tam miec 51% akcji - czyli nadal bedzie wlascicielem
tego banku.
Swoja droga dziwi mnie podejscie niekorych ludzi - popatrzcie na male banki,
ktore sa wchalniane przez wieksze - w calach naprawczych - a pozniej
unifikowane.
Czy w takich bankach - dawnych oddzialach upadajacych bankow balbys sie
powierzyc pieniadze???
mBankowi potrzebna jest tylko miejsce na gieldzie czy to via BCz czy Besta -
i tyle - pozniej moze zmienic nazwe jak Chemiskor ;) i po klopocie.
> Poza tym - BRE dalej ma tam miec 51% akcji - czyli nadal bedzie
wlascicielem
> tego banku.
>
Co oznacza, że kłopty mBanku i jego, niedaj Boże , bankructwo
spowoduje, że staniemy się klientami BFG
podczas gdy BRE będzie dalej funkcjonowac.
W obecnej sytuacji by być klientem BFG z powodu kłopotów multibanku
potrzebny by był upadek (bankructwo) BRE.
"Jesteśmy częścią BRE" ("Jesteśmy własnością ComerzBanku)
brzmi dla mnie znacznie lepiej niż
"Jesteśmy własnością BRE".
BRE będzie musiało coś wymyślić by brzmiało to równie atrakcyjnie.
(samo czarowanie klientów na nic sie zda)
Sądzę, że jednym z takich elementów będzie notowanie spólki na giełdzie
i związane z tym obowiązki informacyjne.
Powyższe nie oznacza, że w mBankCzęstochowa
bałbym sie trzymać pieniądze.
BAH
asmodeuszku !
ja siem nie bojem :-))
ale ... jak ktos pisze, ze sie stracha - to i tak go nie przekonasz
(z takiego zalozenia wychodze)
:_)
Kiedys namawialem znajomych na internetowy dostep do banku (teraz juz tego
nie robie z róznych wzgledow) i wiem jakie ludzie maja obiekcje ! to jest
istny cyrk ! kiedy oglada sie reakcje takich "bojacych sie".
Ostatnio właśnie bawiłem się nimi w taki właśnie sposób: najpierw pytany -
uspakajałem że to poważny bank bre i itteeepe ble ble :-)) a potem kiedy
ktoś był juz przekonany :-)) dodawałem właśnie tę informację - no wiesz -
ale on własnie jest sprzedany do tego .... znasz ?? nie słyszałes ?? hi hi -
zawsze miałem ubaw,
kto mysli - to zalozy, kto bezmyslnie powtarza tylko fragmenty - bedzie je
powtarzal i nie zalozy !
:-)
a co do mojego stwierdzenia:
"bre jest bardzo goniace za sensacyjnym zyskiem, jesli stwierdzi, ze im sie
to bedzie oplacac, to moga i taki numer wyciac"
ktore to zapewne Cie tak zbulwersowało - to ja tak uważam na poważnie
:8------)
Pytanie - jak wplynolby na wizerunek BRE -> ComerzBanku upadek spolki
zaleznej?
Watpie czy dobrze i watpie czy dopusciliby do czegos takiego. To sa zbyt
powazni gracze.
Dlatego się nie boję,
bo ryzyko mimo że większe nadal jest minimalne.
Dla mnie lepszy wizerunek ma firma która dopuszcza do bankructwa
(spólki zależnej)
niż która topi kase w nierentownym przecięwzięciu.
Tu nie ma miejsca na sentymenty.
Spólki zależne tworzy się m.in w takim celu
by ograniczać ryzyko.
BAH
Mysle, ze tutaj jednak chodzi o kase - podzielenie aktywow tych dwoch bankow
da wieksza sume kasy niz trzymanie ich razem.
Jesli nie wie co to "niebieska linia" to sprobuj przekonac w tradycyjny
polski sposob =)))
a w obecnym banku to niby zona jakie ma gwarancje ??? przeciez takie same
jak w mBanku ten sam fundusz gwarancyjny do tej samej sumy ...martwi sie ze
bank znknie ..a jak jej zniknie to jasne bedzie mogla pojsc pod drzwi i
"manifestowac " :))))
Użytkownik "TomPal" <gim.nie...@interia.pl> napisał w wiadomości
news:a405oj$s96$1...@news.tpi.pl...
> Jak przekonać żone do otwarcia rachunku w mBanku?
> Ona obawia się, że "jest to bank z nik±d" i nagle jak to często bywa
> zniknie, splajtuje i słuch po nim zaginie.
> Czy mBank jest czę¶ci± jakiego¶ już długo istniej±cego na rynku marmura?
> czy mam jakie¶ gwarancję, że jak upadnie to nie stracimy naszych
pieniędzy?
>
>
Do weterynarza - i uśpić.
Slaw ;-)
Lepiej do Lodzi na wycieczkę :-)
BAH
PS.
oczywiście zobaczyć budynek mBanku na Mickiewicza
No, nie wiem czy to jest smieszne....
Marek
JO
Coz to za ludzie ktorzy nie potrafia kpic z wlasnych przywr?
Mozna prosic o szerszy wyklad o wyzszosci "martmurka" nad "internetym" w
przypadku ogloszenia upadlosci jednego i drugiego?
Karol
Bank to bank, nie wazne czy w necie czy z "marmuru". Jak upadnie to i tak po
kase 3a isc do BFG. Wyzszosc marmurka nad inetowy? Chyba tylko wspomnienia,
jak bedziesz przechodzil kolo budynku gdzie sie miescil bank...
>Bank to bank, nie wazne czy w necie czy z "marmuru". Jak upadnie to i tak po
>kase 3a isc do BFG. Wyzszosc marmurka nad inetowy? Chyba tylko wspomnienia,
>jak bedziesz przechodzil kolo budynku gdzie sie miescil bank...
Przecież problem w tym przypadku nie jest natury "co się stanie,
gdy bank upadnie?" ale "co się stanie, jak ktoś mi się dobierze do forsy
w banku, chronionej tylko loginami i passwordami?".
Na to drugie żaden BFG nie pomoże.
--
Andrzej Komisarski
Jeszcze nie zdarzyla sie taka sytuacja. Jesli bedziesz dobrze pilnowal karte
kodow i nikomu nie dawal hasla raczej nie ma szansy by ktos ci ukradl forse.
Zreszta, rownie dobrze ktos moze podrobic dowod czy inny dokument tozsamosci
i isc z nim do marmurka...
JO
> Jesli masz poniżej 1.000 euro to rzeczywiscie nie ma zadnej
> roznicy. Jesli jednak wiecej, to istotne jest to czy bankrut
> pozostawil majatek, czy nie.
>
To nie ma najmniejszego znaczenia. W przypadku gdy bank upadnie, niezaleznie
od tego co po nim zostanie, klienci otrzymaja tylko to co gwarantuje BFG.
Dlaczego? To proste, jesli firma upada to znaczy, ze nie ma pieniedzy [nie
ma majatku ktory moze sprzedac] na splate swoich biezacych zobowiazan i
zawsze [w 99,9999%] inne banki beda musialy doplacic BFG na wyplate
gwarantowanych kwot.
Tak wiec dla depozytariusza nie ma to roznicy czy bank mial duzo marmuru,
czy tylko telefony i komputery ;).
Maciej
--
FAQ news:pl.biznes.banki => http://www.faq4pbb.prv.pl
Wyszukiwarka oddzialow http://www.faq4pbb.prv.pl/baza
To nie jest takie proste. Pilnować takich rzeczy nie jest łatwo.
Skąd wiesz, czy jakieś gadu-gadu, winamp, czy co gorsza niewidoczny
niemal dla użytkownika rebcrawler, czy inny syf, o którego obecności
w komputerze można nawet nie mieć pojęcia nie wysyła gdzieś haseł,
które wpisujesz? Na razie to brzmi trochę, jak fantazja, ale w miarę
wzrostu popularności bankowości internetowej niebezpieczeństwo
też będzie rosło. Tu nawet duża ostrożność może okazać się w pewnym
momencie zbyt mała. Trzeba by chyba mieć do celów bankowych oddzielny
dysk z minimalną instalacją jakiegoś pewnego systemu i nie używać go
do niczego innego. Ale kto na to pójdzie?
--
Andrzej Komisarski
> > Jesli masz poniżej 1.000 euro to rzeczywiscie nie ma zadnej
> > roznicy. Jesli jednak wiecej, to istotne jest to czy bankrut
> > pozostawil majatek, czy nie.
> >
>
> To nie ma najmniejszego znaczenia. W przypadku gdy bank upadnie,
niezaleznie
> od tego co po nim zostanie, klienci otrzymaja tylko to co gwarantuje BFG.
> Dlaczego? To proste, jesli firma upada to znaczy, ze nie ma pieniedzy [nie
> ma majatku ktory moze sprzedac] na splate swoich biezacych zobowiazan i
> zawsze [w 99,9999%] inne banki beda musialy doplacic BFG na wyplate
> gwarantowanych kwot.
> Tak wiec dla depozytariusza nie ma to roznicy czy bank mial duzo marmuru,
> czy tylko telefony i komputery ;).
>
czasem wystarczy, ze nie ma już od kogo pożyczyć. a majątek trudno sprzedać.
Bdyby np bank internetowy miał problem, to przecież nie sprzeda systemu
komputerowego
na którym opiera swą działalność ale syndyk masy upadłościowej może to
zrobić.
Art 24. ustawy o BFG http://www.bfg.pl/bfg/ustawa.pdf
mówi: ze:
"Deponent nie traci prawa do dochodzenia swych roszczeń od banku ponad kwotę
określona w art 23 ust. 1 i 2 " ( 1k i 18k Euro)
Rzeczywiście jednak trudno przupuszczać by było z czego dochodzić.
BAH
PS.
Przy okazji warto przeczytać art. 38 b :-)
Rozpatrujemy tu [po raz kolejny ;)] skutki upadku, a jego nie przyczyny.
Wiec co bank moze sprzedac, a czego nie, nie ma znaczacego znaczenia. Jesli
bank marmurowy bedzie mogl sprzedac nieruchomosc to ja najpewniej sprzeda
przed ogloszeniem upadlosci, czyli depozytariuszom i tak nic z tego nie
przyjdzie.
Po drugie nalezy pamietac, ze tzw bank wirtualny nie ma swoich oddzialow,
ale to nie znaczy, ze nie moze inwestowac w np. nieruchomosci.
Tylko się śpiesz, bo niedługo zmienią na "jesteśmy częścią Banku
Częstochowa " i wtedy może byc problem :-)))
Grzegorz
Hehe... nie boj zaby, poki co mozna spac spokojnie. BTW znam goscia, ktory
kupil laptopa tylko do przelewow bankowych LOL =)
> Po drugie nalezy pamietac, ze tzw bank wirtualny nie ma swoich oddzialow,
> ale to nie znaczy, ze nie moze inwestowac w np. nieruchomosci.
>
Nie bardzo chyba rozumiesz po co zostal stworzony mBank czy
Inteligo. Nie po to by inwestowac w np nieruchomosci (BTW teraz
to kiepski interes), ale by dostarczyc kapitalow wlascicielowi
tj BRE czy BGB. Niebezpieczenstwo tkwi w mozliwosci latwego
przeciecia tej nici. Wowczas Twoi ulubiency zostaja tylko
z zobowiazaniami, bez kapitalu i naleznosci.
JO
Predzej BRE czy BGB sprzeda komus innemu swoj dzial bankowosci det. niz
narazi sie na skandal jakim jest bankructwo.
JO
1. Innego wymiaru. Co innego sa machlojki i manipulacje a co innego
bankructwo banku-corki/syna.
2. Jesli to stwierdzenie ma charakter zlosliwy to dodam ze akcjonariusz
BZWBK ma wcale nie mniejszy skandal =)))
Pozdrawiam, minik
JO
ROTFL. Nie bardzo chyba rozumiesz czym jest mBank i Inteligo :). Pieniadze
wplacane do mBanku laduja na rachunkach w BRE. Te wplacane do Inteligo
faktycznie znajduja sie w Bankgesellschaft Berlin (Polska) SA.
To tylko dostep do rachunku w BRE, czy BGB jest wirtualny.
> Nie po to by inwestowac w np nieruchomosci (BTW teraz
> to kiepski interes), ale by dostarczyc kapitalow wlascicielowi
> tj BRE czy BGB.
Napisalem o tym wyzej. Spojrz w wykaz licencji bankowych wydanych przez NBP,
nie ma tam zadnego mBanku, ani Inteligo [jak rowniez wielu innych tj
Millennium, Integrum, Multibanku, Citibanku itd]. Wszystkie banki
dostarczaja wlascicielowi kapitalu na inwestycje. BRE inwestuje te pieniadze
tak samo [a moze nawet lepiej] jak np. PKO.
> Niebezpieczenstwo tkwi w mozliwosci latwego
> przeciecia tej nici. Wowczas Twoi ulubiency zostaja tylko
> z zobowiazaniami, bez kapitalu i naleznosci.
>
To wytlumacz prosze jak moze zbankrutowac np. taki mBank bez bezkructwa BRE?
Winshit error , LOL =)
Zapewniam cie, ze BRE troche dzwi ma a przed samym budynkiem mBanku
jest spory parking na ktorym mozna by zrobic niezla manifestacje ((o
wiele lepsza niz np ta na chodniku przed centrala InvestBanku :-)))))
BP, NNMSP :D
--
Wojtek Frabinski ICQ 50443653
wojt...@alpha.net.pl
Moja strona Meat Loafa http://www.meatloaf.3a.pl/
galeria kart bankowych http://www.karty.3a.pl/
JO
> Chociazby w taki sposob jak bankrutowal Bank Staropolski,
> a InvestBank pozostal. To Staropolski zbieral kase w tej
> spolce.
>
Nie ma zadnego podobienstwa. To byly 2 osobne podmioty, natomiast BRE i
mBank maja jedna osobowosc prawna. mBank to jest po prostu nazwa
handlowa.
A tak w ogole to
http://www.brebank.com.pl/pytania_i_odpowiedzi.jsp#Czy%20BRE%20Bank%20prowadzi%20obsluge%20Klientów%20indywidualnych?
Nie, wsciekle pomaranczowy budynek :-) .
A Tobie sie wydaje, ze bank wirtualny nie ma fizycznej siedziby ?!
Gdzies przeciez te klikadziesiat osob projektujacych produkty,
rozpatrujacych reklamacje, odbierajacych telefony klientow, robiacych
marketing itp itd musi siedziec.
Bank wirtualny nie ma _odzialow_ ale jeszcze nie slyszalem o banku bez
siedziby. To juz przy Citi predzej mialem watpliwosci gdzie
manifestowac ;-) bo korespodencja przychodzila z adresem nadawcy na
skrytke pocztowa.
A na korespondencji od mBanku mam podany wyrazny adres i jest pod nim
jak najbardziej niewirtualny budynek.
> A na korespondencji od mBanku mam podany wyrazny adres i jest pod nim
> jak najbardziej niewirtualny budynek.
A nie mieszka on przypadkiem "u mamy"??
JO
Chodzi ci o BRE ?
mBank razem z Multbankiem maja wlasny, charakterystyczny budynek.
Czesc rzeczy w budynku BRE na Piotrkowskiej, ale centrala jest na
Mickiewicza.
używaj programów własnoręcznie kompilowanych z uprzednio przeczytanych
źródeł, to nie będziesz się o to obawiać :)
a.
--
----/-\-$-|-/-\ -- [ Asia Jędrychowska ] - [ as...@kociefutro.w.pl ] ----
With searching comes loss
and the presence of absence:
"My Novel" not found.
>>niemal dla użytkownika rebcrawler, czy inny syf, o którego obecności
>>w komputerze można nawet nie mieć pojęcia nie wysyła gdzieś haseł,
>>które wpisujesz? Na razie to brzmi trochę, jak fantazja,
> Program 'gator' zbiera podobno hasla - ciekawe co z nimi robi.
I dlatego najlepiej nie używac Windowsów.
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
_______/ /_ IRC: _555, http://mike.oldfield.org.pl/
___________/ mail: _5...@irc.pl UIN: 4098313