Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Re: autoryzacja tranzakcji kartowej

0 views
Skip to first unread message

Wojciech Nawara

unread,
Jun 7, 2005, 10:51:04 AM6/7/05
to
witek napisał(a):

> Od tego jest procedura reklamacji.

Tylko, że w przypadku utraty karty, gdy przed zastrzeżeniem karty
zostanie dokonana transakcja bez PINu i podpisu, i tak zostana ona
wliczona (chyba) do limitu 150 EUR jako odpowiedzialności ponoszonej
przez klienta.

Wojciech Nawara

unread,
Jun 7, 2005, 11:14:57 AM6/7/05
to
ken napisał(a):

>> A jeśli już jest autoryzacja to ZAWSZE trafia ona do CA banku-wystawcy.
>
> przy kredytowych trafia ale zbiorczo a nie w chwili transakcji

Na cholerę ja ci cokolwiek tłumaczę?

ken

unread,
Jun 7, 2005, 11:01:18 AM6/7/05
to
Wojciech Nawara wrote:

> ken napisał(a):
>
>> jak jest karta kredytowa to czytnik łączy się tylko z centrum
>> autoryzacyjnym, gdy debetowa - aż z bankiem który wydał kartę i to
>> trwa trzy razy dłużej, nawet minutę
>
>
> Nie obraź się, ale napisałeś praktycznie same bzdury...
napisałem to co przeczytałem na stronie o bankowości

witek

unread,
Jun 7, 2005, 11:10:30 AM6/7/05
to

zmień bank i kartę. najlepiej na zagraniczną.
te 150 euro wzięło się z poziomu kombinowania polaków i banki się
przestraszyły, że pójdą z torbami.


witek

unread,
Jun 7, 2005, 11:08:38 AM6/7/05
to
Wojciech Nawara wrote:
>
> PS kasjerzy/kasjerki w naszych marketach kasują i tak bardzo wolno, więc
> te parę sekund i tak nie robi różnicy (zresztą nie ma się co dziwić przy
> takim traktowaniu i takich zarobkach).

nie zauważyłem różnicy w szybkości kasowania pomiędzy supermarketami w
polsce, a gdzie indziej. a trochę widziałem.

ken

unread,
Jun 7, 2005, 11:13:44 AM6/7/05
to

Kamil Jońca

unread,
Jun 7, 2005, 11:11:57 AM6/7/05
to
ken said the following On 2005-06-07 17:01:
[..]

>
> napisałem to co przeczytałem na stronie o bankowości

A gdzie ?
KJ

--
Siłownie, sprzęt sportowy http://strony.aster.pl/kjonca/aster.xhtml#f4y
Kontakt JID: kjo...@jabber.aster.pl
Stop MAFII patentowej: http://www.nosoftwarepatents.com/

Wojciech Nawara

unread,
Jun 7, 2005, 11:11:08 AM6/7/05
to
ken napisał(a):

> napisałem to co przeczytałem na stronie o bankowości

To co to była za strona... :/

Debetowość lub kredytowość kart nie ma żadnego znaczenia w omawianej
kwestii, to jedynie sposób rozliczenia banku z klientem i nic ponadto...

Karty elektroniczne (płaskie) należy zawsze autoryzować, ZWYKLE są to
karty debetowe, ale mogą być też kredytowymi.

Karty embosowane (wypukłe) które ZWYKLE są kartami kredytowymi (ale mogą
być też debetowymi, charge) nie zawsze muszą być autoryzowane, choć w PL
rzadko zdarza się aby cokolwiek szło bez autoryzacji.

Bogusz

unread,
Jun 7, 2005, 9:38:41 AM6/7/05
to
Wczoraj jechałem płatną autostradą A2 i tam na punktach poboru opłat
płaciłem kartą (visa electron inteligo).
Pomimo, że dostałem wydruk z koniecznością podpisania, kasjerka nie
wymagała podpisu (wyraźnie się o to zapytałem).
Na następnym punkcie tak samo.
Dodam, że kiedyś jak płaciłem kartą z PKOBP to wymagali PIN.

Czy takie postępowanie jest poprawne?
Czyli teraz TEORETYCZNIE mogłbym złożyć rekamację tych tranzakcji?


Pozdrawiam
Bogusz.

Bogusz

unread,
Jun 7, 2005, 9:48:01 AM6/7/05
to
Michał 'Amra' Macierzyński napisał(a):

> Bogusz wrote:
>
>>Czy takie postępowanie jest poprawne?
>>Czyli teraz TEORETYCZNIE mogłbym złożyć rekamację tych tranzakcji?
>
>
> Teoretycznie tak. Ale maja pewnie nagranie kamer ;)
> Jak jechalem do Wloch - to podawalem tylko karte i dostawalem kwitek.
> zadnych podpisow, zadnych pinow...


Ja wiem, że mają kamery, ale interesuję się tym z punktu widzenia
relacji bank-klient.

BTW:
W Gubinie w pewnym sklepie jest jeden terminal. Ekspedientka prosi
klientke u podanie PIN, na co ta krzyczy przez pół sklepu tę
czterocyfrową liczbę.
Następnego dnia podobna sytuacja przy innej klientce.

To są zwyczaje, nie?

Bogusz.

Michał 'Amra' Macierzyński

unread,
Jun 7, 2005, 9:48:15 AM6/7/05
to
kursor wrote:
> we Francji to samo

ale na wszelki wypadek wszedzie embosowane karty ;)

--
Michał 'Amra' Macierzyński || http://PRnews.pl
Banki, karty, konta oraz public relations.
Zadbaj o swoje pieniądze!


kursor

unread,
Jun 7, 2005, 9:42:13 AM6/7/05
to
Michał 'Amra' Macierzyński wrote:

> Bogusz wrote:
>> Czy takie postępowanie jest poprawne?
>> Czyli teraz TEORETYCZNIE mogłbym złożyć rekamację tych tranzakcji?
>
> Teoretycznie tak. Ale maja pewnie nagranie kamer ;)
> Jak jechalem do Wloch - to podawalem tylko karte i dostawalem kwitek.
> zadnych podpisow, zadnych pinow...

we Francji to samo

kursor


Michał 'Amra' Macierzyński

unread,
Jun 7, 2005, 9:40:01 AM6/7/05
to
Bogusz wrote:
> Czy takie postępowanie jest poprawne?
> Czyli teraz TEORETYCZNIE mogłbym złożyć rekamację tych tranzakcji?

Teoretycznie tak. Ale maja pewnie nagranie kamer ;)


Jak jechalem do Wloch - to podawalem tylko karte i dostawalem kwitek.
zadnych podpisow, zadnych pinow...

--

kursor

unread,
Jun 7, 2005, 10:03:44 AM6/7/05
to
>>> we Francji to samo
>>
>>
>> ale na wszelki wypadek wszedzie embosowane karty ;)
>>
>
> Co to znaczy "embosowane" ?

http://faq4pbb.netforia.pl/index.php?id=20

kursor


Grzexs

unread,
Jun 7, 2005, 10:08:37 AM6/7/05
to
>>>we Francji to samo
>>
>>
>> ale na wszelki wypadek wszedzie embosowane karty ;)
>>
>
> Co to znaczy "embosowane" ?

Z wytłoczonym wypukłym napisem. Do produkcji takich kart używa się
urządzenia o nazwie embosser.

Grzexs

Bogusz

unread,
Jun 7, 2005, 10:21:14 AM6/7/05
to
witek napisał(a):

> Bogusz wrote:
>
>>
>> Czy takie postępowanie jest poprawne?
>> Czyli teraz TEORETYCZNIE mogłbym złożyć rekamację tych tranzakcji?
>>
>
> coraz więcej supermarketow np. rezygnuje z podpisywania slipów, bo
> zajmuje to czas. Bardziej sie oplaca niz placic kasjerce w sklepie.
>
> Teoretycznie to ty sie zastanow co ci grozi za skladanie falszywych
> oswiadczen i probe wyludzenia.


No i zawsze się znajdzie ktoś kto nie czyta ze zrozumieniem. Nawet jak
się napisze DUŻYMI literami.

Walczyłbym w ten sposób o 22pln.
Już, zadzieram kiecę i lecę.

W ten sposób można zapłacić znalezioną kartą bez jakiegokolwiek problemu.
Oczywiście na autostradzie to nie ma sensu, ale w sklepach już tak.
Ponieważ TEORETYCZNIE może się zdarzyć, że to ja zgubie karte która
trafi do takiego POS - to się zainteresowałem.

DISCLAIMER dla Witka:
Nie, nie zamierzam "gubić" karty a poźnie ją płacić.


Pozdrawiam
Bogusz.

Bogusz

unread,
Jun 7, 2005, 9:59:56 AM6/7/05
to
Michał 'Amra' Macierzyński napisał(a):

> kursor wrote:
>
>>we Francji to samo
>
>
> ale na wszelki wypadek wszedzie embosowane karty ;)
>

Co to znaczy "embosowane" ?

Wojciech Nawara

unread,
Jun 7, 2005, 10:14:54 AM6/7/05
to
witek napisał(a):

> coraz więcej supermarketow np. rezygnuje z podpisywania slipów,

Które na przykład?

> Bardziej sie oplaca niz placic kasjerce w sklepie.

Co się bardziej opłaca niż co?

witek

unread,
Jun 7, 2005, 10:12:55 AM6/7/05
to
Bogusz wrote:
>
> Czy takie postępowanie jest poprawne?
> Czyli teraz TEORETYCZNIE mogłbym złożyć rekamację tych tranzakcji?
>

coraz więcej supermarketow np. rezygnuje z podpisywania slipów, bo

ken

unread,
Jun 7, 2005, 10:46:13 AM6/7/05
to

> PS kasjerzy/kasjerki w naszych marketach kasują i tak bardzo wolno, więc
> te parę sekund i tak nie robi różnicy (zresztą nie ma się co dziwić przy
> takim traktowaniu i takich zarobkach).

witek

unread,
Jun 7, 2005, 10:32:22 AM6/7/05
to
Wojciech Nawara wrote:
> witek napisał(a):
>
>> coraz więcej supermarketow np. rezygnuje z podpisywania slipów,
>
>
> Które na przykład?

Nie w Polsce. Na pytanie pani dlaczego nie chce podpisu odpowiedziala,
ze ponizej pewnej kwoty nie podpisuje sie.


>
>> Bardziej sie oplaca niz placic kasjerce w sklepie.
>
>
> Co się bardziej opłaca niż co?

bardziej sie oplaca oddac kase, gdyby sie okazalo, ze karta byla lewa
niz zatrudniac wiecej kasjerek zeby przerobily ludzi stojacych do kas.
Czekanie na drukowanie slipa i podpis klienta zajmuje cenny czas.

Wojciech Nawara

unread,
Jun 7, 2005, 10:49:23 AM6/7/05
to
ken napisał(a):

> jak jest karta kredytowa to czytnik łączy się tylko z centrum
> autoryzacyjnym, gdy debetowa - aż z bankiem który wydał kartę i to trwa
> trzy razy dłużej, nawet minutę

Nie obraź się, ale napisałeś praktycznie same bzdury...

Wojciech Nawara

unread,
Jun 7, 2005, 10:36:14 AM6/7/05
to
witek napisał(a):

>> Które na przykład?
>
> Nie w Polsce. Na pytanie pani dlaczego nie chce podpisu odpowiedziala,
> ze ponizej pewnej kwoty nie podpisuje sie.

Rozsądne. Ja za to jak zwykle w takich sytuacjach przypominam o
zwyczajach Portugalczyków, którym zdarzało się prosić mnie o podpis i
potwierdzenie PINem. :-)

>> Co się bardziej opłaca niż co?
>
> bardziej sie oplaca oddac kase, gdyby sie okazalo, ze karta byla lewa
> niz zatrudniac wiecej kasjerek zeby przerobily ludzi stojacych do kas.
> Czekanie na drukowanie slipa i podpis klienta zajmuje cenny czas.

Dziękuję za wyjaśnienia. :-)

Wojciech Nawara

unread,
Jun 7, 2005, 10:33:39 AM6/7/05
to
Bogusz napisał(a):

> W ten sposób można zapłacić znalezioną kartą bez jakiegokolwiek problemu.
> Oczywiście na autostradzie to nie ma sensu, ale w sklepach już tak.
> Ponieważ TEORETYCZNIE może się zdarzyć, że to ja zgubie karte która
> trafi do takiego POS - to się zainteresowałem.

Pamiętaj o granicy odpowiedzialności za transakcje wykonane skradzioną
kartą (ustawa). Do tej wartości i tak odpowiadasz Ty. Chyba, że w grę
wchodzi ubezpieczenie.

witek

unread,
Jun 7, 2005, 10:37:47 AM6/7/05
to
Bogusz wrote:
>
>
> No i zawsze się znajdzie ktoś kto nie czyta ze zrozumieniem. Nawet jak
> się napisze DUŻYMI literami.
>
to też ci odpisałem zebyś się teoretycznie zastanowił. Wydawało mi się,
że nie muszę pisać tego dużymi literami.

> Walczyłbym w ten sposób o 22pln.
> Już, zadzieram kiecę i lecę.

Eee, jakis przewrazliwiony jestes. A kto powiedzial, ze ja sie czepiam
ciebie.

>
> W ten sposób można zapłacić znalezioną kartą bez jakiegokolwiek problemu.
> Oczywiście na autostradzie to nie ma sensu, ale w sklepach już tak.
> Ponieważ TEORETYCZNIE może się zdarzyć, że to ja zgubie karte która
> trafi do takiego POS - to się zainteresowałem.

Mozna bez problemu. W Polsce zwykle jeszcze dajesz kasjerce karte do reki.
Za granica, w wielu przypadkach kasjerka nawet nie widzi karty, ktora
przeciagasz przez czytnik, nie mowiac a automatach gdzie placisz karta
bez pinu, a tam zywego ducha nie ma.

Od tego jest procedura reklamacji.

>

> DISCLAIMER dla Witka:
> Nie, nie zamierzam "gubić" karty a poźnie ją płacić.
>

No, zgubic mozesz niechcacy, a placic nią bedzie wowczas ktos inny.

Wojciech Nawara

unread,
Jun 7, 2005, 11:40:21 AM6/7/05
to
ken napisał(a):

> Niektóre banki w swych umowach z organizacjami płatniczymi zastrzegają,
> że nie wszystkie zapytania autoryzacyjne będą do nich docierały.
> Pozwalają na uproszczona autoryzacje transakcji opiewających na
> niewielkie kwoty. W tej sytuacji organizacja sprawdza tylko czy karta
> nie została zastrzeżona, i jeśli karta jest ważna to autoryzuje taka
> transakcję bez kontaktowania się w wystawcą.

No i ślicznie. De facto piszesz o braku autoryzacji (sprawdzenie
stop-listy i daty ważności to żadna autoryzacja). Ja tego nie neguję,
tylko pytam - gdzie tu jest napisane że dotyczy do kart *KREDYTOWYCH*?

> naprawdę Pana sposób reakcji nie należy do dobrego tonu

Wybacz, ale jak tłumaczę Ci jasno i wyraźnie, że kredytowość lub
debetowość nie ma związku z autoryzacjami i jest jedynie umowną kwestią
między klientem a bankiem jeżeli chodzi o ich wzajemne rozliczanie, a Ty
w odpowiedzi piszesz, że "przy kredytowych..." to ręce opadają.

ken

unread,
Jun 7, 2005, 11:32:43 AM6/7/05
to
Wojciech Nawara wrote:

Niektóre banki w swych umowach z organizacjami płatniczymi zastrzegają, że
nie wszystkie zapytania autoryzacyjne będą do nich docierały. Pozwalają na
uproszczona autoryzacje transakcji opiewających na niewielkie kwoty. W tej
sytuacji organizacja sprawdza tylko czy karta nie została zastrzeżona, i
jeśli karta jest ważna to autoryzuje taka transakcję bez kontaktowania się
w wystawcą.

==================

Krzysztof Halasa

unread,
Jun 7, 2005, 5:38:46 PM6/7/05
to
Wojciech Nawara <usenet...@nawara.WYTNIJ.info> writes:

> Karty embosowane (wypukłe) które ZWYKLE są kartami kredytowymi (ale
> mogą być też debetowymi, charge) nie zawsze muszą być autoryzowane,
> choć w PL rzadko zdarza się aby cokolwiek szło bez autoryzacji.
>
> A jeśli już jest autoryzacja to ZAWSZE trafia ona do CA banku-wystawcy.

Nie zawsze. Gdyby bylo jak piszesz, nie daloby sie przeprowadzic
autoryzowanej transakcji w sytuacji braku odpowiedzi od wydawcy karty.
--
Krzysztof Halasa

Adam Płaszczyca

unread,
Jun 8, 2005, 3:59:44 AM6/8/05
to
On Tue, 07 Jun 2005 17:11:08 +0200, Wojciech Nawara
<usenet...@nawara.WYTNIJ.info> wrote:

>A jeśli już jest autoryzacja to ZAWSZE trafia ona do CA banku-wystawcy.

Nie zawsze.
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
_______/ /_ IRC: _555, http://trzypion.oldfield.org.pl/pregierz/ZLP_2/
___________/ mail: _5...@irc.pl UIN: 4098313 GG: 3524356

Adam Płaszczyca

unread,
Jun 8, 2005, 3:59:44 AM6/8/05
to
On Tue, 07 Jun 2005 15:38:41 +0200, Bogusz <bog...@poczta.onet.pl>
wrote:

>Czy takie postępowanie jest poprawne?

Jest.

>Czyli teraz TEORETYCZNIE mogłbym złożyć rekamację tych tranzakcji?

Tak. I dostaniesz zwrot. To działanie na ryzyko sprzedawcy.

Wojciech Nawara

unread,
Jun 8, 2005, 4:42:08 AM6/8/05
to
Krzysztof Halasa napisał(a):

> Nie zawsze. Gdyby bylo jak piszesz, nie daloby sie przeprowadzic
> autoryzowanej transakcji w sytuacji braku odpowiedzi od wydawcy karty.

No dobrze, miałem na myśli taką prawdziwą autoryzację z krwi i kości,
razem ze sprawdzeniem salda dostępnego. :-) Inne "autoryzacje" trudno
nazwać autoryzacjami (co to za autoryzacja - sprawdzenie stop-listy i
daty ważności)...

Chociaż być może rzeczywiście wyraziłem się nie dość precyzyjnie.

Wojciech Nawara

unread,
Jun 8, 2005, 4:44:34 AM6/8/05
to
Adam Płaszczyca napisał(a):

>>Czyli teraz TEORETYCZNIE mogłbym złożyć rekamację tych tranzakcji?
>
> Tak. I dostaniesz zwrot. To działanie na ryzyko sprzedawcy.

I właśnie co do tego mam wątpliwość. Jesteś absolutnie siur, że jeżeli
klient zgubi kartę i przed zastrzeżeniem będzie dokonana taka
transakcja, nie zostanie ona wliczona w ustawową odpowiedzialność
klienta (nie mówimy o ubezpieczeniach!)?

Krzysztof Halasa

unread,
Jun 8, 2005, 7:43:19 AM6/8/05
to
Wojciech Nawara <usenet...@nawara.WYTNIJ.info> writes:

> No dobrze, miałem na myśli taką prawdziwą autoryzację z krwi i kości,
> razem ze sprawdzeniem salda dostępnego. :-)

Z krwia i koscmi to nie wiem, o saldzie dostepnym tez nie slyszalem
(saldo to jest wynik rachunkow na koncie, dostepne to moga byc srodki
albo limit kredytowy, ale przeciez sa karty bez limitow).

> Inne "autoryzacje" trudno
> nazwać autoryzacjami (co to za autoryzacja - sprawdzenie stop-listy i
> daty ważności)...

Normalna, myslisz ze banki robia tak duzo wiecej, jesli np. nie sprawdzaja
dostepnego limitu kredytowego (bo go nie ma albo bo chca wpuscic klienta
w oplate za przekroczenie)?

A jesli taka autoryzacja sprawdza np. PIN, to czy takze trudno ja nazwac
autoryzacja?
--
Krzysztof Halasa

Wojciech Nawara

unread,
Jun 8, 2005, 7:59:15 AM6/8/05
to
Krzysztof Halasa napisał(a):

> Normalna, myslisz ze banki robia tak duzo wiecej, jesli np. nie sprawdzaja
> dostepnego limitu kredytowego (bo go nie ma albo bo chca wpuscic klienta
> w oplate za przekroczenie)?

Wydaje mi się, że właśnie sprawdzają to, czy klientowi można "dać" daną
kwotę... Przynajmniej w Polsce.

> A jesli taka autoryzacja sprawdza np. PIN, to czy takze trudno ja nazwac
> autoryzacja?

Chwila, jeśli autoryzacja nie trafia do CA banku-wystawcy i następuje
weryfikacja PINu to gdzie on jest jeszcze prócz CA banku-wystawcy?

0 new messages