planuje zakup mieszkanie. Im blizej transakcji tym wiecej watpliwosci. Jaka
róznica w praktyce jest miedzy mieszkaniem wlasnosciowym a
spóldzielczo-wlasnosciowym ? Co w przypadku, jesli mieszkanie nie ma ksiegi
wieczystej? Moze istniec taka sytuacja? Jak zapatruja sie na to banki i
jakie niesie ze soba konsekwencje.
Z góry serdecznie dziekuje za pomoc.
Pozdrawiam
RB
Żadna. Bo nie ma takiego prawa do lokalu jak własnościowe i spółdzielcze
własnościowe.
Prawa do lokalu mogą być nast.:
spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu
(Lokator nie ma prawa do obrotu lokalem, ale do końca roku można je
uwłaszczyć za kilkaset złotych i chyba każdy normalny posiadacz takiego
prawa to robi. W każdym bądź razie w obrocie takie lokale nie występują.)
spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu
(To jest to o czym mówisz, lokal taki nie musi mieć założonej księgi
wieczystej, wtedy obrót dokonuje się na podstawie aktualnego zaświadczenia
ze spółdzielni mieszkaniowej [nie starszego niż 1 m-c] o tym komu
przysługuje takie prawo.
Brak księgi w niczym nie przeszkadza, możesz ją założyć podczas nabycia
kierując w akcie notarialnym wnioski do sądu o założenie księgi wieczystej
lub złożyć takie wnioski samodzielnie [tańsza opcja] do sądu
wieczystoksięgowego. Jest to ograniczone prawo rzeczowe, jakie są
ograniczenia możesz poczytać w kodeksie cywilnym)
lokal stanowiący odrębną nieruchomość
(Typowa własność lokalu, tzn. dla lokalu musi być prowadzona księga
wieczysta, z lokalem tym jest związana współwłasność w częściach wspólnych
budynku i gruntem pod budynkiem.)
udział w prawie współwłasności zabudowanej budynkiem mieszkalnym działki
gruntu
(Chyba najrzadziej spotykany stan, zazwyczaj przejściowy, w którym lokale w
budynku nie są wyodrębnione, a kupujący w zasadzie nabywa prawo
współwłasności całej działki gruntu, w ramach którego może użytkować dany
lokal mieszkalny.
Spotykane np. w przypadku wspólnej budowy budynku przez kilka rodzin.)
> Co w przypadku, jesli mieszkanie nie ma
> ksiegi wieczystej? Moze istniec taka sytuacja? Jak zapatruja sie na to
> banki i jakie niesie ze soba konsekwencje.
Normalnie. W momencie ustanowienia hipoteki założysz również księgę
wieczystą. Koszt będzie o 60 zł większy, niż w przypadku gdyby dla tegoż
prawa była już założona księga wieczysta.
> Normalnie. W momencie ustanowienia hipoteki założysz również księgę
> wieczystą. Koszt będzie o 60 zł większy, niż w przypadku gdyby dla tegoż
> prawa była już założona księga wieczysta.
No dobrze, a jaka jest różnica w wykupie na całkowitą własność mieszkania
lokatorskiego miedzy wykupem na całkowią własność mieszkania
spółdzielczo-własnościowego?
--
animka
-----
> Tego się w dwóch zdaniach nie da, musisz zdrowo poczytac.
> JaC
Jak to się nie da?
Uwłaszczając na zasadach przepisów o spółdzielniach mieszkaniowych, czy to
mieszkanie spółdzielcze lokatorskie, czy to spółdzielcze własnościowe,
stajesz się posiadaczem lokalu stanowiącego odrębną nieruchomość. Żadnych
różnic nie ma, tylko podstawy różne, choć opłata taka sama :) (art. 12 ust.
4 vs. art. 17(14) ust. 2). Acha i radze się śpieszyć, bo przepisy te jako
niezgodne z konstytucją tracą moc z końcem 2009 roku).
Jak ktoś chce poczytać to w zasadzie wystarczy lektura art. 14 i 17 ustawy o
spółdzielniach mieszkaniowych.
http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&id=WDU20010040027&type=3&name=D20010027Lj.pdf
> Jak ktoś chce poczytać to w zasadzie wystarczy lektura art. 14 i 17
> ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych.
Oczywiścia miało być art. 12 i art. 17.
Żadna sąsiadka, ktora wykupiła takie samo mieszkanie nie chce mi
powiedzieć jakie koszty poniosła.
Ale one miały lokatorskie, a ja mam sp-cze własnościowe to myślę, że to by
mniej kosztowało.
W pewnym sensie mi się to nie opłaca bo i tam nie zamierzam sprzedać tego
mieszkania.
Masz jakiegoś linka, gdzie jest o tych kosztach?
--
animka
> Uwłaszczając na zasadach przepisów o spółdzielniach mieszkaniowych, czy to
> mieszkanie spółdzielcze lokatorskie, czy to spółdzielcze własnościowe,
> stajesz się posiadaczem lokalu stanowiącego odrębną nieruchomość. Żadnych
> różnic nie ma, tylko podstawy różne, choć opłata taka sama :) (art. 12 ust.
> 4 vs. art. 17(14) ust. 2). Acha i radze się śpieszyć, bo przepisy te jako
> niezgodne z konstytucją tracą moc z końcem 2009 roku).
>
> Jak ktoś chce poczytać to w zasadzie wystarczy lektura art. 14 i 17 ustawy o
> spółdzielniach mieszkaniowych.
Nic nie ma o kosztach dla sp-ni i notariusza. Swoje mieszkanie mam wpisane
do ksiegi wieczystej już od dawna i sporo forsy włożyłam w przekształcenie
na sp-cze własnościowe. Teraz nie uśmiecha mi sie znowu sporych pieniędzy
wywalać.
Pytam bo może ktoś miał taki przypadek jak ja i wykupił na całkowitą
własność. Chcę się zorientować jakie są koszty.
>
> http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&id=WDU20010040027&type=3&name=D20010027Lj.pdf
Tu nie ma o konkretnych kosztach,
Poza tym interesuje mnie czy ci co wykupią płacą potem mniejszy czynsz czy
większy.
--
animka
> Nic nie ma o kosztach dla sp-ni i notariusza. Swoje mieszkanie mam
> wpisane do ksiegi wieczystej już od dawna i sporo forsy włożyłam w
> przekształcenie na sp-cze własnościowe. Teraz nie uśmiecha mi sie znowu
> sporych pieniędzy wywalać.
Nie swoje, tylko spółdzielcze.
> Pytam bo może ktoś miał taki przypadek jak ja i wykupił na całkowitą
> własność. Chcę się zorientować jakie są koszty.
>> http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&id=WDU20010040027&type=3
>> &name=D20010027Lj.pdf
> Tu nie ma o konkretnych kosztach,
Jak nie ma, jak jest. 1/4 płacy minimalnej + wypisy + VAT + opłaty sądowe.
Na dzień dzisiejszy 700-720 zł.
> Poza tym interesuje mnie czy ci co wykupią płacą potem mniejszy czynsz
> czy większy.
Inny. W czynszu nie będzie podatku gruntowego i opcjonalnie opłaty za
wieczyste użytkowanie. Za to będziesz je musiała odprowadzać samodzielnie do
urzędu miasta lub gminy. Przekształcenie daje wam tyle, że jeśli ponad
połowa lokatorów powie mamy w d**** zarząd spółdzielni, to tworzycie sami
wspólnotę mieszkaniową i sami się rządzicie na swojej posesji. Ze
spółdzielczym własnościowym prawem do lokalu taki numer nie przejdzie.
Na dzień dzisiejszy jest to około 700 zł. Koszt jest taki sam niezależnie
czy jest przenoszona własność mieszkania spółdzielczego lokatorskiego, czy
spółdzielczego własnościowego.
> Nie swoje, tylko spółdzielcze.
Serce mi do gardła podskoczyło :-(
>
>> Pytam bo może ktoś miał taki przypadek jak ja i wykupił na całkowitą
>> własność. Chcę się zorientować jakie są koszty.
>>> http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&id=WDU20010040027&type=3
>>> &name=D20010027Lj.pdf
>> Tu nie ma o konkretnych kosztach,
>
> Jak nie ma, jak jest. 1/4 płacy minimalnej + wypisy + VAT + opłaty sądowe.
> Na dzień dzisiejszy 700-720 zł.
Może przeoczyłam.
>
>> Poza tym interesuje mnie czy ci co wykupią płacą potem mniejszy czynsz
>> czy większy.
>
> Inny. W czynszu nie będzie podatku gruntowego i opcjonalnie opłaty za
> wieczyste użytkowanie. Za to będziesz je musiała odprowadzać samodzielnie do
> urzędu miasta lub gminy.
No tak. Mojej siostrze wkrótce po tym jak wykupiła 3 pokojowe lokatorskie
przysłali z Urzędu Miasta do opłacenia fakturę na bodajże 2000 zł. za
użytkowanie wieczyste czy grunt. Nie mogę się od niej dowiedzieć
konkretów, bo tak odpowiada jakby to wielka tajemnica była (może pluje
sobie teraz w brodę, żaluje, że wykupiła i wstydzi się do tego przyznać).
W każdym bądź razie ja już wolę płacić ten podatek co miesiąc w czynszu.
Przekształcenie daje wam tyle, że jeśli ponad
> połowa lokatorów powie mamy w d**** zarząd spółdzielni, to tworzycie sami
> wspólnotę mieszkaniową i sami się rządzicie na swojej posesji. Ze
> spółdzielczym własnościowym prawem do lokalu taki numer nie przejdzie.
Już domyslam się kto z mojego bloku wpakowałby się do do zarządu
wspólnoty. Złodziej, który obecnie jest w Radzie Osiedla.
Poza tym wspólnota zdzierałaby z mieszkańcow ile się da, a spółdzielnia
takich numerów nie robi, bo mają jakieś tam fundusze.
Tak to mniej więcej wygląda i w związku z tym chyba zostanę przy tym
sp-czo własnościowym.
--
animka
> Na dzień dzisiejszy jest to około 700 zł. Koszt jest taki sam niezależnie
> czy jest przenoszona własność mieszkania spółdzielczego lokatorskiego, czy
> spółdzielczego własnościowego.
W takim razie już napewno wiem, że nie wykupię i drugi raz pieniędzy w
błoto nie wywalę (bo wiadomo, że blok 10 piętrowy to jest błoto)
Może kiedyś wygram w lotto to kupię willę i będę wiedziała za co płacę
podatek, no i poza tym ten komfort psychiczny bez przymusowego słuchania
co się nad moim sufitem dzieje ;-)
--
animka
No cóż, inwestycja "w beton" nie zawsze musi być sensowna.
Co do opłat - niezależnie od tego, jakie prawo spółdzielcze czy
własność domu/mieszkania posiadasz, o ile grunt pod budynkiem
nie bedzie twój a pozostanie własnością gminy to za wieczyste jego
użytkowanie zapłacisz.
>Może kiedyś wygram w lotto to kupię willę i będę wiedziała za co płacę
>podatek, no i poza tym ten komfort psychiczny bez przymusowego słuchania
>co się nad moim sufitem dzieje ;-)
I obowiązek sprzątania chodnika, który inni Ci zapaskudzą, obowiązek
posiadania umowy z odbiorcą śmieci (nawet gdy nie śmiecisz).
Jeżeli ogrzewanie inne niż CO z zewn. ciepłowni to kontrole popiołu
w palenisku pieca (zapowiadają takie akcje), czy oponami nie palisz, itd.
Za to odpadną kontrole gazowników, czy nie chcesz wysadzić bloku
w powietrze oraz speców od drożności wentylacji (d. kominiarze) - cel
ten sam + dbanie czy się czadem z kuchni gazowej nie zatrujesz.
Do tego nikt ci np. do podzielników ciepła na kaloryferach nie zajrzy.
Arek
W mordę...
Każdy mówi co innego.
Mam spółdzielcze własnościowe z księga wieczystą + hipotekę.
Słyszę od rodziny że to dalej nie moje i żebym natychmiast coś z tym zrobił.
Inni mówią że przez ostatni rok w czynszu płaciłem jakieś kwoty na wykup
działki pod blokiem. Może jak znajdę czas to sprawdzę
Argument żeby się wykupić i wyłączyć ze spółdzielni jest taki że
ewentualne długi spółdzielni będę miał w dużym poważaniu.
Inne przepisy, nie wiem czy lepsze czy gorsze.
Argumenty przeciw
- remonty drożej (duży potrafi wynegocjować lepsze ceny jednostkowe
- profity z wynajmu lokali (sklepy itd.) tylko dla członków spółdzielni
- Nie ma różnicy w cenie mieszkania spółdzielczego własnościowego i
odrębnej własności
- nasłuchałem się dużo o kłótniach w wspólnotach mieszkaniowych - moja
spółdzielnia jest duża i podobno są narzekania ale czynsz płacę za 48m
340 zł (w cenie ogrzewanie i woda) - chyba nie ma powodu żeby to popsuć
- dochodzi ten nieszczęsny podatek :-(
Warto czy nie???
zch
> - dochodzi ten nieszczęsny podatek :-(
> Warto czy nie???
Podatek nie dochodzi. Teraz płacisz go w czynszu, a tak będziesz
odprowadzał bezpośrednio do miasta.
Podsumowując czynsz trochę zmaleje (o kilka złotych miesięcznie), a podatek
płacisz raz w roku lub w ratach (jak wolisz).
Są to kwoty w wysokości 30-50 zł rocznie za mieszkanie w okolicy 50 metrów
kw.
Czy warto? Jeśli te 700 zł, to nie jest dla ciebie jakaś zawrotna kwota,
to wg mnie warto. Nic nie tracisz, a sporo zyskujesz. Ze spółdzielnią różnie
może być, mając lokal stanowiący odrębną nieruchomość zawsze masz wybór.
Mieszkanie spółdzielcze własnościowe to jednak ograniczone prawo rzeczowe.
> Swoje mieszkanie mam
> wpisane do ksiegi wieczystej już od dawna i sporo forsy włożyłam w
> przekształcenie na sp-cze własnościowe. Teraz nie uśmiecha mi sie znowu
> sporych pieniędzy wywalać.
To teraz obadaj ten odpis z księgi wieczystej i zobacz kto jest wpisany
jako właściciel
w dziale II tej księgi.... Spółdzielnia Mieszkaniowa XXXX w YYYYY.
> To teraz obadaj ten odpis z księgi wieczystej i zobacz kto jest wpisany
> jako właściciel
> w dziale II tej księgi.... Spółdzielnia Mieszkaniowa XXXX w YYYYY.
Ok, w dzień poszukam jak będę miała czas i napiszę co tam jest napisane.
--
animka
> Czy warto? Jeśli te 700 zł, to nie jest dla ciebie jakaś zawrotna
> kwota, to wg mnie warto. Nic nie tracisz, a sporo zyskujesz. Ze
> spółdzielnią różnie może być, mając lokal stanowiący odrębną
> nieruchomość zawsze masz wybór. Mieszkanie spółdzielcze własnościowe to
> jednak ograniczone prawo rzeczowe.
Kwota nie jest zawrotna, nawet czynsz większy bym przebolał (różnie to
może być) ale najbardziej mnie przerażają problemy ew. problemy
"Nie należy pan do spółdzielni to niech pan szuka sobie fachowca od
obiegu ogrzewania w pionie łazienkowym sam. Członkowie mają pierwszeństwo."
Np. wywóz śmieci. Jak to będzie rozwiązane?
Tak gdybam ale o takie problemy mi chodzi.
I jeszcze jedno - kredyt i zabezpieczenie hipoteczne.
Pewnie trzeba w KW znowu zmieniać wpisy, jeśli oczywiście bank GE nie
wyskoczy z problemami.
zch
PS. Z tego co wiem ten pośpiech w związku z terminami ustawy to wskazany
jest przy prawie lokatorskim. Chyba mogę się wypisać ze spółdzielni i za
rok czy 2 - mam własnościowe.
> Kwota nie jest zawrotna, nawet czynsz większy bym przebolał (różnie to
> może być) ale najbardziej mnie przerażają problemy ew. problemy
> "Nie należy pan do spółdzielni to niech pan szuka sobie fachowca od obiegu
> ogrzewania w pionie łazienkowym sam. Członkowie mają
> pierwszeństwo." Np. wywóz śmieci. Jak to będzie rozwiązane?
> Tak gdybam ale o takie problemy mi chodzi.
> I jeszcze jedno - kredyt i zabezpieczenie hipoteczne.
> Pewnie trzeba w KW znowu zmieniać wpisy, jeśli oczywiście bank GE nie
> wyskoczy z problemami.
Ależ do spółdzielni możesz należeć dalej, co więcej spółdzielnia do ci
do podpisania umowę o zarządzie przez SM.
Podsumowując spółdzielnie boją się odpływu członków i nie wymyślają jakiś
udziwnień. Oczywiście nie można generalizować, bo na tyle spółdzielni zawsze
jakaś nawiedzona może się trafić.
Podsumowując w moim przypadku przy użytkowaniu wieczystym czynsz po
przekształceniu zmalał o 8 zł, a doszły do płacenia podatek gruntowy i
wieczyste użytkowanie (razem 85 zł/rok). Więc można powiedzieć, że w
zasadzie wychodzi się na tym na zero.
> zch
> PS. Z tego co wiem ten pośpiech w związku z terminami ustawy to wskazany
> jest przy prawie lokatorskim. Chyba mogę się wypisać ze spółdzielni i za
> rok czy 2 - mam własnościowe.
Zarzut niezgodności z konstytucją dotyczy i przekształceń lokali
własnościowych i lokatorskich, co prawda posiadanie prawa spółdz.
własnościowego nie ogranicza w sumie posiadacza takiego lokalu, więc idzie z
tym żyć.
> I jeszcze jedno - kredyt i zabezpieczenie hipoteczne.
> Pewnie trzeba w KW znowu zmieniać wpisy, jeśli oczywiście bank GE nie
> wyskoczy z problemami.
Wpisy pozostaną te same. Musisz powiedzieć, że dla lokalu prowadzona
jest księga wieczysta, spółdzielnia powinna mieć to odnotowane, bo dostaje
zawiadomienie z sądu, ale lepiej sprawdzić i spółdzielnię i notariusza przy
podpisywaniu aktu.
Podsumowując: wniosek skierowany do sądu w akcie notarialnym powinien być o
zmianę typu księgi wieczystej, zamiast o założenie księgi wieczystej.
> Kwota nie jest zawrotna, nawet czynsz większy bym przebolał (różnie to
> może być) ale najbardziej mnie przerażają problemy ew. problemy
> "Nie należy pan do spółdzielni to niech pan szuka sobie fachowca od
> obiegu ogrzewania w pionie łazienkowym sam. Członkowie mają
> pierwszeństwo."
> Np. wywóz śmieci. Jak to będzie rozwiązane?
Takimi rzeczami zajmuje sie wspolnota, nie spoldzielnia. Spoldzielnia to
tylko czesc wspolnoty i jako taka nie potrzebuje odrebnego wywozu smieci
albo innych remontow. Natomiast moze takie uslugi swiadczyc (sama lub
nie) - ale argument o pierwszenstwie moglby skutkowac ciekawymi efektami
np. w sądzie.
> PS. Z tego co wiem ten pośpiech w związku z terminami ustawy to
> wskazany jest przy prawie lokatorskim. Chyba mogę się wypisać ze
> spółdzielni i za rok czy 2 - mam własnościowe.
Mam wrazenie ze wypisanie sie ze spoldzielni nie jest wcale warunkiem
przeksztalcenia.
--
Krzysztof Halasa