Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

ING - wypowiedzenie karty - interesujące...

0 views
Skip to first unread message

Curious

unread,
Sep 19, 2008, 8:36:42 AM9/19/08
to
Witam wszystkich.
Otworzyłem sobie konto w ING (rachunek bieżący plus OKO). Konto bardzo
dodatkowe - taka skarbonka.
Jako że nie można zrezygnować z karty podczas składania wniosku, zamierzałem
zrezygnować z niej później.
Pytałem się na grupie - radziliście najprostsze rozwiązanie: zastrzeżenie.

Spróbowałem wypowiedzieć w ING kartę debetową do konta. Zrobiłem to na
piśmie pod koniec lipca (list polecony wysłany na adres główny banku).
Zaglądam na początku września do serwisu www, a tu karta dalej jest (dodam,
że niekatywna).
Korzystam z wewnętrznej poczty i piszę w tej sprawie. Odpowiedź: trzeba się
zgłosić do oddziału.
Protestuję więc: w umowie i regulaminie nie ma takich zapisów. W
międzyczasie dzwonią z oddziału: trzeba przyjść do oddziału.
Potem kolejny telefon i ta sama argumentacja. Powołuję się na regulamin,
zgodnie z którym wymagane jest powiadomienie banku o
rezygnacji z karty, co skutecznie uczyniłem (paragraf 41, punkt 5, podpunkt
2 ).
Tym razem mają ustosunkowac się na piśmie, ciekawe jak się sprawa potoczy.

Na wszelki wypadek zastrzegłem kartę, której nigdy nie aktywowałem....

Moim zdaniem nie mają racji i nie mogą powoływać się na jakieś wewnętrzne
procedury. Poza tym sytuacja jest niesymetryczna - rachunek można otworzyć
zdalnie (karta wciśnięta na siłę), a zamknąć już nie - to jest oczywiście
punkti widzenia banku, a nie mój.

Nie muszę dodawać, że nie zapowiada to długiej i bezproblemowej współpracy.


Pozdrawiam.

blad

unread,
Sep 19, 2008, 9:33:45 AM9/19/08
to
Użytkownik "Curious"

> Otworzyłem sobie konto w ING (rachunek bieżący plus OKO). Konto bardzo
> dodatkowe - taka skarbonka.

wystarczyło otworzyć tylko OKO z dostepem internetowym
- ROR jest tam zbędny :-)
*** blad ***

Curious

unread,
Sep 19, 2008, 9:49:04 AM9/19/08
to

> wystarczyło otworzyć tylko OKO z dostepem internetowym
> - ROR jest tam zbędny :-)

Niby tak, ale wolałem mieć w odwodzie w pełni (prawie) funkcjonalne konto.
:)

Mithos

unread,
Sep 19, 2008, 11:14:50 AM9/19/08
to
Curious pisze:

> Nie muszę dodawać, że nie zapowiada to długiej i bezproblemowej współpracy.

Co gorsza ja zamknalem karte w oddziale (pisemnie mam potwierdzenie z
DATA i podpisem pracownika oddzialu) ale jak sie okazalo po 2 miesiacach
pracownik kart nie zamknal tylko zaznaczyl, ze nie chce jej przedluzenia
na kolejny rok. Co gorsza przez te 2 miesiace karta byla jak najbardziej
aktywna i mozna sobie bylo narobic zakupow w internecie.

Ogolnie przestrzegam przed bankiem ING i niekompetencja pracownikow.

Na szczescie po rozmowie telefonicznej z dyrektorem placowki wszystko
udalo sie naprostowac i zalatwic w kilka h i nie musialem nigdzie
chodzic. A nawet dostalem przeprosiny.


--
Mithos

Sagittarius

unread,
Sep 19, 2008, 11:34:48 AM9/19/08
to
Użytkownik "Curious" <cur...@mail.pl> napisał w wiadomości
news:gb06cq$31br$1...@news2.ipartners.pl...

> Witam wszystkich.
> Otworzyłem sobie konto w ING (rachunek bieżący plus OKO). Konto bardzo
> dodatkowe - taka skarbonka.
> Jako że nie można zrezygnować z karty podczas składania wniosku,
> zamierzałem zrezygnować z niej później.
> Pytałem się na grupie - radziliście najprostsze rozwiązanie: zastrzeżenie.
>
> Spróbowałem wypowiedzieć w ING kartę debetową do konta. Zrobiłem to na
> piśmie pod koniec lipca (list polecony wysłany na adres główny banku).
> Zaglądam na początku września do serwisu www, a tu karta dalej jest
> (dodam, że niekatywna).
> Korzystam z wewnętrznej poczty i piszę w tej sprawie. Odpowiedź: trzeba
> się zgłosić do oddziału.
> Protestuję więc: w umowie i regulaminie nie ma takich zapisów. W
> międzyczasie dzwonią z oddziału: trzeba przyjść do oddziału.
> Potem kolejny telefon i ta sama argumentacja. Powołuję się na regulamin,
> zgodnie z którym wymagane jest powiadomienie banku o
> rezygnacji z karty, co skutecznie uczyniłem (paragraf 41, punkt 5,
> podpunkt 2 ).
> Tym razem mają ustosunkowac się na piśmie, ciekawe jak się sprawa potoczy.
>
OK ale w sumie to nie rozumiem takiej zadymy jaką robisz tylko po to, aby
nie mieć karty. Jak się z niej nie korzysta to bank sobie prowizję pobiera -
jak od nieaktywnego klienta - ja tam za stówę zawsze w miesiącucoś kupię i
nie ma problemu. Póki co - przeszedłem z Rajfiego - nie mam z nimi problemu.
Nie bardzo tylko rozumiem ich systemu transakcyjnego - ale może to i dobrze
(może logowanie z innego IP, może kwota, może przeglądarka - i tak ma być) -
w razie czego zmieniam sobie hasełko co tydzień i jest git :)
Jak ktoś się chce czepić tej "niedobrej, skandalicznie zuchwałej" insytucji
jaką jest bak to może robić dym dotyczący 2 PLN miesięcznie :)

Pozdro
K


krzysztofsf

unread,
Sep 19, 2008, 4:54:36 PM9/19/08
to
Sagittarius pisze:

> Jak kto� się chce czepić tej "niedobrej, skandalicznie zuchwałej" insytucji
> jakš jest bak to może robić dym dotyczšcy 2 PLN miesięcznie :)
>

A jak bank za 2 zl czy mniej umiesci cie w BIK co uniemozliwi wziecie
kredytu hiptecznego, to tez git?
Klient tez ma prawo miec swoje preferencje odnosnie takiej kwoty i
podobnie jak banki nie dawac na nia taryfy ulgowej.

Curious

unread,
Sep 20, 2008, 4:03:28 AM9/20/08
to

> OK ale w sumie to nie rozumiem takiej zadymy jakš robisz tylko po to, aby

> nie mieć karty. Jak się z niej nie korzysta to bank sobie prowizję
> pobiera - jak od nieaktywnego klienta - ja tam za stówę zawsze w
> miesišcuco kupię i nie ma problemu. Póki co - przeszedłem z Rajfiego -
> nie mam z nimi problemu. Nie bardzo tylko rozumiem ich systemu
> transakcyjnego - ale może to i dobrze (może logowanie z innego IP, może
> kwota, może przeglšdarka - i tak ma być) - w razie czego zmieniam sobie
> hasełko co tydzień i jest git :)
> Jak kto się chce czepić tej "niedobrej, skandalicznie zuchwałej"
> insytucji jakš jest bak to może robić dym dotyczšcy 2 PLN miesięcznie :)


I cóż ja poradzę, że nie rozumiesz :)

Chodzi o zasadę - z formalnego punktu widzenia wypowiedziałem kartę, a bank
powołując się na jakieś wewnętrzne procedury: dla swojej wygody, o których
nie ma mowy w umowie i regulaminie próbuje mnie nakłonić do wizyty w
oddziale.
Poza tym razi asymetria: otworzyć zdalnie możesz (a kartę wręcz musisz), a
zamknąć już nie?
Przecież na pewno byłoby im wygodniej gdyby klient przyszedł do oddziału i
otworzył rachunek - takich ograniczeń jednak nie stawiają... ;-)

0 new messages