"Papkin" 4ee88846$1...@news.home.net.pl...
> Poszukaj w archiwach na google znajdziesz w 10sekund - we Wroclawiu kioskarze wycofali sie z jednorazowych biletow. Zarabiasz na
> tym kilka(max nascie moze) groszy. Trzeba wbic to na kase, idzie podatek i papierowa wstega do paragonu i kopii dla US. Tracisz na
> papier, na wysilek fizyczny, robisz kolejke przed okienkiem (moze) a zarabiasz tyle co nic. To juz wiesz.
A teraz policz, ile kosztuje wydrukowanie samego biletu z jego znakami
,,zabezpieczeniowymi''. ;) Kiedyś, gdy bilety kolejowe drukowano na
tekturkach, podwyżka cen przejazdów nie pokryła kosztu wymiany tego,
czym te bilety drukowano -- metalowych matryc w automagach drukarskich. :)
Później kolej wpadła na lepszy pomysł -- drukowano drukarkami igłowymi bilety. :)
Ja już wtedy miałem samochód, więc nie korzystałem z tego udogodnienia, ale moi
koledzy drukowali sobie (i nie tylko sobie) bilety, aby jeździć kolejami...
IMO komunikacja zbiorowa odciąża komunikację indywidualną, więc powinna
być dotowana z tych samych pieniędzy, z których budowane (remontowane
czy przebudowywane) są drogi...
Co więcej -- taka zbiorowa komunikacja miejska może być nietypowa. Na
przykład można pobudować mikrotramwaje jeżdżące na wysokościach wśród
sklepów ulokowanych w centrach wielkich miast. Jest tylko jeden
problem -- na przykład w Białymstoku niemal całe miasto
podzielone jest wg wzorca:
-- sypialnie (produkt jeszcze komunistyczny)
-- centrum z piwiarniami (produkt obecnej demokracji)
-- galerie handlowe :)
-- szerokie drogi prowadzące znikąd donikąd ;)
-- piękne obwodnice, których nie ma