Na dobry początek dnia dokonałem zakupów w Cottonfieldzie
(al. Jerozolimskie - Reduta - Carefour - Warszawa) no i Pan ani na chwilę
nie popatrzył na mój podpis złożony na karcie. Mogłem napisać cokolwiek
zamiast swojego podpisu, bo i tak sprzedawca nie dokonał żadnego
porównania - nawet nie starał sie zachować jakiś pozorów.
Odrobinę lepiej (bardzo odrobinę) było w sklepie obuwniczym Bata
(ta sama lokalizacja jak wyżej). Tam jednak Pani ograniczyła się
do sprawdzenia, czy treść Nazwiska się zgadza z nadrukiem na karcie,
ale na kartę od strony mojego podpisu nawet chyba nie popatrzyła
(może popatrzyła, ale musiała to zrobić niezwykle dyskretnie, bo
jakoś tego nie spostrzegłem).
Powiedzcie mi zatem jak niby mają być ograniczone transakcje
kradzionymi kartami, w momencie, gdy złodziej może bez absolutnie
żadnych problemów dokonywać zakupów, bo w wielu sklepach
(tak jak w tych przykładowych) po prostu nikt na stawiane
szlaczki nie patrzy!!!
Pozdrawiam
Wojtek
woj...@astercity.net
---------------------------------------------------
Weź udział w nieoficjalnej ankiecie mBankowej dotyczącej logowania
za pomocą numeru karty - http://www.twojaopinia.prv.pl
---------------------------------------------------
Fakt, ale to jeszcze nic, dokonywałem w piątek zakupów z mama, płaciła ona
karta, kasjerka zwróciła uwagę na to że na karcie podpis jest już prawie
wytarty i nic nie widać, więc podała długopis i poprosiła o złożenie podpisu
na karcie. Więc jak wynika z tego przykładu wystarczy zamazać podpis na
karcie i po kłopocie.
Jedyny ratunek dla nas, posiadaczy kart płatniczych i nie tylko to uczyć
kultury sprzedawców i edukować ich co i jak, chociaż to trochę chyba potrwa,
ile czasu minęło zanim kasjerki w hipermarketach przestały kłaść karty na
taśmę...
Pozdrofka
DRACO
ICQ # 108976060
DRCAO
ICQ#108976060
No ja podpisalem sie na swoich Delfinkach (i nie tylko Delfinkach) pisakiem
niezmywalnym, wiec mnie tak łatwo się zetrzeć nie da :)
Ale fakt, ze Twoją sytuację można zamienić na sytuację "złodziej wręcza
kartę kasjerce. Kasjerka stwierdza, że podpis na karcie jest niewyraźny
i prosi złodzieja o ponowne podpisanie karty. Złodziej podpisuje kartę,
następnie potwierdza transakcje swoim własnym podpisem, który idealnie
pasuje do podpisu dopiero co złożonego na karcie." :))))))
No po prostu rewelka!
Pozdrawiam
Wojtek
woj...@astercity.net
---------------------------------------------------
Zapraszam do udziału w nieoficjalnej ankiecie mBankowej dotyczącej
Coz zrobic, skoro nawet pracownicy bankow maja dziwny stosunek do procedur
bezpieczenstwa.... W czwartek odbieralam Maestro w oddziale BSK na Jana
Pawla II w Warszawie. Pani z obslugi klienta poprosila mnie o zlozenie
podpisu w jej obecnosci i podala mi zwykly dlugopis. Wyrazilam zdanie, ze
podpis zlozony dlugopisem nie bedzie wyrazny i czytelny, na co odpowiedz
pani brzmiala:
1) nie mamy nic innego do podpisywania, mazaczkow ci u nas niet...
2) a poza tym to przeciez i tak nikt na ten podpis nigdy nie patrzy, "mi jak
place karta to nigdy nie sprawdzaja"...
Coz... Podpisalam przy pani dlugopisem (w ogole nie bylo nic widac) i w
domu, kreseczka po kreseczce, poprawilam ladnie mazakiem.Wyglada
profesjonalnie.
I jak wy chcecie, zeby sprzedawcy w sklepach byli wyedukowani???????
Pozdrawiam
Ola Krzyzowska
>
A jak wyglada sprawa z telefonem komorkowym ?
Czy przechowywanie karty w kieszeni w bezposrednim jego sasiedztwie nie
spowoduje tego samego ?
Pytam poniewaz kilkakrotnie telefon uszkodzil mi zapis na podobnie
przenoszonej dyskietce.
pzdr
Marek
> Powiedzcie mi zatem jak niby mają być ograniczone transakcje
> kradzionymi kartami, w momencie, gdy złodziej może bez absolutnie
> żadnych problemów dokonywać zakupów, bo w wielu sklepach
> (tak jak w tych przykładowych) po prostu nikt na stawiane
> szlaczki nie patrzy!!!
tylko i wylacznie przez strzezenie kart. Dziwne ze jak komus ukradna
pieniadze czy je zgubi to nikt nie zada zeby banknoty byly weryfikowalne
przed uzyciem w celu uniemozliwienia ich uzycia... Karta to tak jak
pieniadz - zgubisz to licz sie ze stratami.
BTW ostatnio bylem z zona i mama na stacji CPN. Platnosc byla karta mamy,
podpisywala zona. Nikt nie robil zadnych problemow...
D.
Bo po co?
W razie czego bank powie: "nie możemy panu zwrócić pieniędzy, bo ponieważ
nie ma karty (została skradziona), nie można stwierdzić, czy podpis na
karcie nie był taki sam jak podpis na slipie.". Podasz ich do sądu - sprawa
się będzie ciągnęła miesiącami, latami, stuleciami, a ty kasy i tak nie
zobaczysz. Mimo iż racje są po twojej stronie, gdyż to bank powinien
udowodnić, że wszystkie warunki transakcji zostały dopełnione prawidłowo.
Ale cóż, taki popieprzony, podobno demokratyczny i praworządny kraj. Szkoda
tylko, że banki stoją w nim ponad prawem.
pzdr.
SławekM
no to ja musz epochwalic kasjera u dealera "Toyota Marki" pod Warszawa.
kiedys chcielismy testowac kasjerow na okolicznosc braku podpisu i taka
niepodpisana karte sobie zostawilem.
Chcialem najpierw zaplacic Hermesem ale cos nie szlo i wyciagnalem MC
niepodpisanego zupelnie o tym nie pamietajac.
Pan karte przyjal, podpis sprawdzil z ta poprzednia bo mi jej nie oddal jak
zobaczyl ze nowa nie ma podpisu. Jak dostalem karte do reki to zauwazylem
brak podpisu i pytam go dlaczego przyjal - wyjasnil mi ze porownal z
poprzednia
Niektorzy jeszcze mysla ;-))
*** blad ***
Wniosek z tego jednak zeby nie nosic w tej samej kieszeni karty i telefonu
w koncu kilka razy dziennie ten telefon jest aktywny w kieszeni
pzdr
Marek
P.S. dlaczego nie ma slowa o tym w instrukcji do karty ?
tzn. o telefonie i sensormaticu
Ale zauważyliście, że w BSK podpisuje się jakiś formularzyk gdzie pisze, że
podpis jest zgodny z tym na karcie. Może to jakaś pociecha. Jak wogóle
wygląda reklamacja w BSK?
K. Kowalski
Przyszedł mi w tej chwili taki pomysł do głowy. A może nosić ze sob± 200
kart płatniczych (np w plecaczku :), z których tylko my wiemy, które wogóle
s± aktywne? Trochę by zajęło złodziejom przebrnięcie przez 200 kart :)))
K. Kowalski
to ja z tego cyklu mialem inny swietny pomysl - na kazdej karcie napisac
niezmywalnym flamastrem 4 cyferki sugerujace, ze jest to PIN - jak zaczna
ich uzywac to bankomat tak akarte (nawet aktywna) szybciej lyknie ;-))
*** blad ***
blad wrote:
> to ja z tego cyklu mialem inny swietny pomysl - na kazdej karcie napisac
> niezmywalnym flamastrem 4 cyferki sugerujace, ze jest to PIN - jak zaczna
> ich uzywac to bankomat tak akarte (nawet aktywna) szybciej lyknie ;-))
> *** blad ***
Nominacja do nagrody "patent roku"
-zaraz sobie napisze takie lewe piny na kartach!
--
mój adres bez pułapki: kr...@aristos.com.pl
Krzysztof
km
--
Wojtek Frabinski ICQ 50443653
wojt...@alpha.net.pl
Moja strona Meat Loafa http://www.meatloaf.px.pl
Pozdrawiam
Piotrek
Takimi wiadomosciami nie warto sie chwalic publiczne.
BAH
>> to ja z tego cyklu mialem inny swietny pomysl - na kazdej karcie napisac
>> niezmywalnym flamastrem 4 cyferki sugerujace, ze jest to PIN - jak zaczna
>> ich uzywac to bankomat tak akarte (nawet aktywna) szybciej lyknie ;-))
>> *** blad ***
>Nominacja do nagrody "patent roku"
>-zaraz sobie napisze takie lewe piny na kartach!
Tylko trzeba jeszcze podejść do bankomatu i dwukrotnie podać zły PIN, żeby
już za pierwszym razem szlag kartę trafił :-)
Pozdrawiam,
--
Jacek Osiecki
jos...@ceti.pl
tylko uwazaj, bo nie kazdy bank stosuje zasade 3 bledne pod rzad -
pamietam, ze byla mowa o ktoryms banku, ktory nie zerowal licznika blednow
po wprowadzeniu poprawnego pinu.
Jak to mowia wiem, ze dzwonia tylko nie wiem w ktorym kosciele - moze ktos
pamieta, czy ostal sie bank ktory stosuje taka nietypowa zasade zliczania
blednych PINow ;-))
*** blad ***
Hej optymisto, gdzieś Ty się uchował :))) A słyszałem np o sprawie w Pekao
SA gdzie kobiecie zwinęli kartę z limitem 3000 zł i wydali na nią 9000 zł?
Bank NIE uznał żadnej z reklamacji bo nie było karty :))) Po 9 miesiącach
reklamacji (sic!) kazali kobiecinie zwrócić całą kasę wraz _odsetkami_!!! Ta
kobieta ma chyba teraz inne zdanie w tej kwestii :)))
K. Kowalski
Proponuję wersję ulepszoną, która w 99% gwarantuje połknięcie karty. Otóż
nie piszemy PINu "razem" tylko cztery ładne cyferki na rewersie, każda w
jednym rogu. Daję głowę, że każdy złodziej będzie próbował wstukać różne
kombinacje :)))
K. Kowalski
Faktycznie dobre! :)
a.
ulepszenie dobre - w koncu chyba ten pomysl zrealizuje ;-))
*** blad ***
> Odrobinę lepiej (bardzo odrobinę) było w sklepie obuwniczym Bata
> (ta sama lokalizacja jak wyżej). Tam jednak Pani ograniczyła się
> do sprawdzenia, czy treść Nazwiska się zgadza z nadrukiem na karcie,
O, ciekawe. Jeden raz mi sie zdazylo ze na kwitku mialem wydrukowane
moje nazwisko, i to nawet w takim brzmieniu jak w banku, a nie jak
na karcie.
Ciekawe jak to jest.
--
Krzysztof Halasa
Network Administrator
Przy okazji: ostanio u znajomej w CitiDirect
kwota 400zł za zakupy w sklepie Geant czekała
w Citi 4 dni na autoryzację (nie było tej kwoty
w historii operacji na karcie Visa).
Pytanie: co było autoryzowane i u kogo?
Bank autoryzował zapłatę za towar u sprzedawcy?
Może ktoś zna wyjaśnienie?
Wojtek
>>> >Nominacja do nagrody "patent roku"
>>> >-zaraz sobie napisze takie lewe piny na kartach!
>>>
>>> Tylko trzeba jeszcze podejść do bankomatu i dwukrotnie podać zły PIN, żeby
>>> już za pierwszym razem szlag kartę trafił :-)
>>
>>Proponuję wersję ulepszoną, która w 99% gwarantuje połknięcie karty. Otóż
>>nie piszemy PINu "razem" tylko cztery ładne cyferki na rewersie, każda w
>>jednym rogu. Daję głowę, że każdy złodziej będzie próbował wstukać różne
>>kombinacje :)))
>Faktycznie dobre! :)
Bez sensu - jak będzie normalnie napisane to spróbuje raz, drugi (a nuż
się pomylił przy wstukiwaniu), trzeci (a nuż odwrotna kolejność). A jak
będzie miał w czterech rogach to wie że ma dużo kombinacji (24) więc
wstuka dwie, wyciągnie kartę, włoży kartę (chyba nawet może to tego samego
bankomatu), wstuka dwie, ... Chyba, że karta jest z microchipem i bankomat
microchipy obsługuje.
--
Górnik
-----------------------------------------------------------------------------
gor...@gumasy.w.pl | G.O.R.N.I.K.: General Organism Responsible for
www.gumasy.w.pl | Nocturnal Infiltration and Killing
>> >>Proponuję wersję ulepszoną, która w 99% gwarantuje połknięcie karty.
>Otóż
>> >>nie piszemy PINu "razem" tylko cztery ładne cyferki na rewersie, każda w
>> >>jednym rogu. Daję głowę, że każdy złodziej będzie próbował wstukać różne
>> >>kombinacje :)))
>> >Faktycznie dobre! :)
>> Bez sensu - jak będzie normalnie napisane to spróbuje raz, drugi (a nuż
>> się pomylił przy wstukiwaniu), trzeci (a nuż odwrotna kolejność). A jak
>> będzie miał w czterech rogach to wie że ma dużo kombinacji (24) więc
>> wstuka dwie, wyciągnie kartę, włoży kartę (chyba nawet może to tego samego
>> bankomatu), wstuka dwie, ... Chyba, że karta jest z microchipem i bankomat
>> microchipy obsługuje.
>
>Po co od razu microchip? Dla większości kart wyjęcie i ponowne włożenie do
>bankomatu nie zeruje licznika błędnych prób, więc ta trzecia zakończy się
>wciągnieciem karty (sprawdzałem na sobie)
AFAIK dla mniejszości
Po co od razu microchip? Dla większości kart wyjęcie i ponowne włożenie do
bankomatu nie zeruje licznika błędnych prób, więc ta trzecia zakończy się
wciągnieciem karty (sprawdzałem na sobie)
--
Marek "Barbidu" Barbaszynski m...@impaq.com.pl
--- Sygnaturka poszła sobie na spacer i nie wiadomo kiedy wróci
[...]
>>Po co od razu microchip? Dla większości kart wyjęcie i ponowne włożenie do
>>bankomatu nie zeruje licznika błędnych prób, więc ta trzecia zakończy się
>>wciągnieciem karty (sprawdzałem na sobie)
>AFAIK dla mniejszości
Bez przesady. Wszystkie znane mi karty takie rzeczy jak ilość błędnych
autoryzacji "pamiętają" - czy to zapisem na pasku, czy informacją w centrum
autoryzacji...
Pozdrawiam,
--
Jacek Osiecki
Ale w Twoim przypadku złodziej już po dwóch próbach zrezygnuje i poleci do
sklepu z kartą (ile razy można się pomylić? :). Za to nawet jeśli będzie co
dwa razy wyciągał kartę to będzie dłużej przy bankomacie - a przecież o to
chodzi. Po to zapisuje się fake-PIN, żeby ten jełop nie poszedł do sklepu,
gdzie na 90% uda mu się zapłacić. A tak to ciągle go kusi, że przecież zaraz
poda je w dobrej kolejności :)))
K. Kowalski
> Bez sensu - jak będzie normalnie napisane to spróbuje raz, drugi (a nuż
> się pomylił przy wstukiwaniu), trzeci (a nuż odwrotna kolejność). A jak
> będzie miał w czterech rogach to wie że ma dużo kombinacji (24) więc
> wstuka dwie, wyciągnie kartę, włoży kartę (chyba nawet może to tego samego
> bankomatu), wstuka dwie, ... Chyba, że karta jest z microchipem i bankomat
> microchipy obsługuje.
To niech ten "PIN" bedzie w formacie XXXY. Bedzie mial "wieksze" szanse.