Bo jak urzednik jest kumaty to nie ma powodu kwestionowac. Przeciez i tak za
pare dni wplata zostanie zaksiegowana we wlasciwym miejscu. A jak nie
zostanie to wyciag, nawet z internetu, pozwoli im zidentyfikowac bledne
ksiegowanie.
Karol
A praktycznie to w jakiej postaci przedstawia się to w US - na
dyskietce, wydruku, czy też prezentacji na monitorze?
PinQ
--
============= P o l N E W S ==============
archiwum i przeszukiwanie newsów
http://www.polnews.pl
Trochę co innego miałem na myśli.
Taki wydruk czy faks każdy podatnik może sobie spreparować sam
bez "pomocy" banku.
W pewnym momencie może zaistnieć potrzeba konfrontacji tego ze
źródłem - i co wtedy?
Z tą "drobną" różnicą, że na poczcie otrzymuje się dowód nadania
z pieczątką i podpisem/parafą osoby przyjmującej :)
No to jeżeli tak rozmawiamy, to i ten stępelek tez
może
> W pewnym momencie może zaistnieć potrzeba
konfrontacji tego ze
> źródłem - i co wtedy?
Czyli że dochodzimy do momentu że np.US nie wierzy
płatnikowi (i to obojętne czy wydruk jest z
pieczątką czy bez) to nie pozostaje
miedowierzającemu nic innego jak samemu wystąpić
do banku o weryfikacje danych które ty
dostarczyłeś.
Sark
A nie jest to czasem tak, że to na podatniku ciąży obowiązek
dowiedzenia, że należne podatki jednak opłacił?
W przeciwnym razie zamiast tych wszystkich wyciągów, potwierdzeń
itd. wystarczyłoby przecież oświadczenie podatnika o wpłaceniu
należności w kwocie X i Urząd niech to sobie sprawdza jeśli chce
i występuje do banków o weryfikację :)
No to przecież dostarczyłeś nawet z pieczątką a
urzędnik kręci nosem, że pieczątka jakś dziwna, że
to, że tamto a w ogóle to ....
W takim przypadku nie ma innej mozliwości jak
przekonac się o prawdziwości przedstawionych
dowodów samemu (no bo jeżeli ci nie uwierzył za
pierwszym razem to dlaczego ma wierzyc w następne
dowody dostarczone przez ciebie ?)
Sark
Cała sprawa sprowadza się chyba do tego, że pieczątka i podpis są
elementami w jakimś stopniu uwiarygodniającymi dokument.
Tymczasem na zwykłym wydruku ewidentnie ich brakuje, co aż się
prosi o to aby taki "dokument" kwestionować.
Aha, i oczywiście oszust pieczątki poczty nie jest w stanie zrobić
"domowym" sposobem?
--
Pozdrawiam,
Washko
>>pacta sunt servanda<<
Ale zauważ, że jeśli ktoś chce oszukać, to podrobi też pieczątkę
(żaden kłopot). Natomiast jeśli ktoś nie chce oszukiwać, to po co
miałby fabrykować wydruk z komputera?
> Cała sprawa sprowadza się chyba do tego, że
pieczątka i podpis są
> elementami w jakimś stopniu uwiarygodniającymi
dokument.
> Tymczasem na zwykłym wydruku ewidentnie ich
brakuje, co aż się
> prosi o to aby taki "dokument" kwestionować.
Jeżeli np. z emailowego wyciągu Inteligo robisz
wydruk to możesz go potwierdzic swoja pieczątka
firmową+ podpis+data na zgodność z oryginałem
elektronicznym który otrzymałes z banku na
podstawie (już wcześniej wymienionego) art. 7
Prawa Budowlanego . Nieznajomość prawa (w tym
przypadku bankowego) jest co najmniej naganna u
osoby kwestionującej :-))
W załączeniu pismo i odpowiedź z VWB Direct+
********************
PYTANIE
*******************
Do: <in...@vwbankdirect.pl>
Wysłano: 6 października 2001 02:50
Temat: Zapytanie do rachunku dla firm
Witam,
Mam dwa pytania do konta firmowego Plus Konto
Biznes:
1. Czy planujecie, a jeżeli tak to kiedy,
wprowadzić w rachunku Plus Konto
Biznes możliwość dokonywania przelewów składek na
ZUS ?
2. Czy bezpłatne miesięczne wyciągi są stęplowane
piecżęcią
bankową czy też nie ?
Dziękuje i pozdrawiam
**************
Odpowiedź
**************
Serdecznie witamy,
Ad.1/ Taka możliwość już istnieje.
Ad.2/ Nie, gdyż tego typu dokument takiej
pieczątki nie wymaga.
Z pozdrowieniami
VW Bank direct
**********************
Sark
Niby wszystko dobrze, ale:
1. Podejście jest dosyć idealistyczne, zwłaszcza jak na polskie warunki.
Urzędy Skarbowe chyba nie stosują zasady domniemania niewinności,
a raczej odwrotnie :)
2. Jeśli sam sobie wystawiasz dowód, to IMHO jego rzeczywista wartość
dowodowa jest delikatnie mówiąc niewielka.
Wydaje mi się, że taki wydruk zaczyna coś znaczyć dopiero w momencie gdy
zawarte w nim informacje zostaną potwierdzone przez niezależną instytucję,
w tym przypadku przez bank.
To trochę tak jak z alibi - jeśli sam się zaklinasz, że o danym czasie byłeś
tam i tam, to nie ma to wartości dowodowej. Zupełnie co innego jak znajdziesz
świadka, który to _potwierdzi_.
I o to potwierdzenie właśnie cała sprawa się rozbija.
3. Problem można przedyskutować z fachowcami na pl.soc.prawo
Pozdr. PinQ
>Użytkownik "ppinq" <pin...@hoga.pl> napisał
>
>> Cała sprawa sprowadza się chyba do tego, że pieczątka i podpis są
>> elementami w jakimś stopniu uwiarygodniającymi dokument.
>> Tymczasem na zwykłym wydruku ewidentnie ich brakuje, co aż się
>> prosi o to aby taki "dokument" kwestionować.
>
>Jeżeli np. z emailowego wyciągu Inteligo robisz
>wydruk to możesz go potwierdzic swoja pieczątka
>firmową+ podpis+data na zgodność z oryginałem
>elektronicznym który otrzymałes z banku na
>podstawie (już wcześniej wymienionego) art. 7
>Prawa Budowlanego . Nieznajomość prawa (w tym
>przypadku bankowego) jest co najmniej naganna u
>osoby kwestionującej :-))
Bankowego zapewne, a nie Budowlanego.
|Art. 7
|1. Oświadczenia woli składane w związku z dokonywaniem czynności
|bankowych mogą być wyrażone za pomocą elektronicznych nośników
|informacji. Związane z czynnościami bankowymi dokumenty mogą być
|sporządzane za pomocą elektronicznych nośników informacji,
|jeżeli dokumenty te zostaną w sposób należyty utrwalone i zabezpieczone.
|2. Jeżeli ustawa zastrzega dla czynności prawnej formę pisemną,
|uznaje się, że czynność dokonana w formie, o której mowa
|w ust. 1, spełnia wymagania formy pisemnej.
Dowody wpłaty, to nie są chyba "oświadczenia woli składane
w związku z dokonywaniem czynności bankowych".
Hmm. No tak, ale zapewne są to "związane z czynnościami
bankowymi dokumenty". Ale co to znaczy "jeżeli dokumenty te
zostaną w sposób należyty utrwalone i zabezpieczone"?
Czy w punkcie 2 słowo "ustawa" dotyczy tylko ustawy "Prawo Bankowe",
czy też w tym kontekście oznacza dowolną ustawę, która "zastrzega
dla czynności prawnej formę pisemną"?
> 2. Czy bezpłatne miesięczne wyciągi są stęplowane piecżęcią
> bankową czy też nie ?
>
>Ad.2/ Nie, gdyż tego typu dokument takiej pieczątki nie wymaga.
My tu mówimy o potwierdzeniu wpłaty, a nie o wyciągu.
Oczywiście zgadzam się, że w ten sposób można próbować się ratować.
Wątpliwości budzi jedynie fakt uwierzytelniania dokumentu samemu sobie :)
Nie chcę się czepiać VWB, ale czy oni wysyłają wyciągi papierowe?
Jeżeli nie, to nie dziwię się ich odpowiedzi, gdyż trudno na nich
przystawić pieczątkę :)
Natomiast jeżeli tak, to nie widzę na to podstawy prawnej w postaci
wspominanego art.7, który mówi przecież o postaci elektronicznej, a nie
papierowej :)
Niedawno wyrażałem tu swoje wątpliwości odnośnie tego sformułowania.
IMHO jest ono na tyle nieprecyzyjne, że zawsze pozwoli urzędnikowi
na zakwestionowanie dokumentu elektronicznego przez stwierdzenie,
że nie był on zabezpieczony "należycie" i w związku z tym nie ma
wartości dowodowej.
>>Ale co to znaczy "jeżeli dokumenty te
>>zostaną w sposób należyty utrwalone i zabezpieczone"?
>
>Niedawno wyrażałem tu swoje wątpliwości odnośnie tego sformułowania.
>IMHO jest ono na tyle nieprecyzyjne, że zawsze pozwoli urzędnikowi
>na zakwestionowanie dokumentu elektronicznego przez stwierdzenie,
>że nie był on zabezpieczony "należycie" i w związku z tym nie ma
>wartości dowodowej.
Może jest to wyjaśnione w aktach wykonawczych?
W tym celu ustawa musiałaby zawierać odpowiednią delegację dla ministra.
Być może problem rozwiąże się wraz z wprowadzeniem elektronicznego
podpisu. Ciężko będzie wtedy urzędnikowi twierdzić, że np. wskutek
"nienależytego" zabezpieczenia do dokumentu wprowadzono jakieś zmiany :)
>>>Niedawno wyrażałem tu swoje wątpliwości odnośnie tego sformułowania.
>>>IMHO jest ono na tyle nieprecyzyjne, że zawsze pozwoli urzędnikowi
>>>na zakwestionowanie dokumentu elektronicznego przez stwierdzenie,
>>>że nie był on zabezpieczony "należycie" i w związku z tym nie ma
>>>wartości dowodowej.
>>
>>Może jest to wyjaśnione w aktach wykonawczych?
>
>W tym celu ustawa musiałaby zawierać odpowiednią delegację dla ministra.
Aktów wykonawczych do tej ustawy jest jak mrówków
(http://isip.sejm.gov.pl/PRAWO.nsf/Wszystkie/WDU19971400939).
Jasne, juz tyle razy to cytowłem że mi sie myli
...czas przestać :-)
Sark
> Nie chcę się czepiać VWB, ale czy oni wysyłają
wyciągi papierowe?
TAK
> Jeżeli nie, to nie dziwię się ich odpowiedzi,
gdyż trudno na nich
> przystawić pieczątkę :)
To ci jeszcze powiem ze:
- na wyciągu PAPIEROWYM który otrzymuję z BZWBK
jest też adnotacja " Dokument jest wydrukiem
komputerowymi nie wymaga dodatkowych podpisów oraz
stempla bankowego"
-a na PAPIEROWYM wyciągu z konta fimowego z POBP
SA jest tylko sam wydruk bez adnotacji
-wyciągi PAPIEROWE i PŁATNE które możesz zamówić w
mBanku i Inteligo są na papierze firmowym i też
bez pieczątek
> Natomiast jeżeli tak, to nie widzę na to
podstawy prawnej w postaci
> wspominanego art.7, który mówi przecież o
postaci elektronicznej, a nie
> papierowej :)
Ech... zwróć uwagę na słowo MOGĄ .... w
odróżnieniu od tradycyjnej znanej juz od wieków
!!!
1. Oświadczenia woli składane w związku z
dokonywaniem czynności
bankowych MOGĄ być wyrażone za pomocą
elektronicznych nośników
informacji.
Ktos wreście zuważył że lasów jest coraz mniej !!
A swoją drogą to nie chciałbym spotkać na swojej
drodze takiego urzędnika jak ty pinQ ;-))
Sark
(..)
>Ech... zwróć uwagę na słowo MOGĄ .... w
>odróżnieniu od tradycyjnej znanej juz od wieków!!!
>
>1. Oświadczenia woli składane w związku z
>dokonywaniem czynności
>bankowych MOGĄ być wyrażone za pomocą
>elektronicznych nośników informacji.
>
>Ktos wreście zuważył że lasów jest coraz mniej !!
No przecież ja wcale nie twierdzę, że forma elektroniczna jest
niedobra, tylko że przepisy są niefortunnie sformułowane.
>A swoją drogą to nie chciałbym spotkać na swojej
>drodze takiego urzędnika jak ty pinQ ;-))
Tfu,tfu... nie jestem żadnym urzędnikiem.
Spotkałem już jednak mnóstwo absurdalnych interpretacji różnych
przepisów i dlatego drążę temat.
A tutaj trzeba przyznać, że byłoby do czego się przyczepić :)
> Sat, 02 Feb 2002 14:58:24 +0100, w <3C5BF080...@interia.pl>,
> Marcin <marfiWY...@interia.pl> napisał(-a):
>
>> Przypuszczam ze wyciag z konta w formie elektronicznej nie
>> bedzie respektowany nigdzie.
>
> Źle przypuszczasz. Jeszcze nigdzie mi tego nie kwestionowano,
> włącznie z US.
>
Akurat Urząd Skarbowy jest nienajlepszym przykładem. W jedynym
przypadku, który mi się zdarzył, gdy US nie zauważył przelewu z
zaliczką na podatek, pani stwierdziła, że "żadne potwierdzenia nie są
jej potrzebne, ona i tak musi to sprawdzić u siebie".
Inna sprawa to potwierdzenia przelewów niezbędne do uznania ulgi (np.
darowizny), tu już chyba byłaby wymagana jakaś pieczątka i podpis...
> A to już można podciągnąć pod nadinterpretację
przepisów
> ze strony banków :)))
> Jeżeli dotąd nikt tego nie kwestionuje, to może
to wynikać
> z dwóch przyczyn:
> 1. Zdroworozsądkowego podejścia
> 2. Niedokładnej znajomości przepisów.
> Coś mi się wydaje, że bardziej prawdopodobny
jest jednak pkt.2
> Mam nadzieję, że żaden urzędnik nie czyta tego
wątku i nie zacznie
> kombinować :)
Wiesz co, wyślij maila do kilku banków z
zapytaniem na jakiej podstawie (konkretny
paragraf) wykonuja te wydruki i zamieszczaja
adnotację jak zacytowałem
> No przecież ja wcale nie twierdzę, że forma
elektroniczna jest
> niedobra, tylko że przepisy są niefortunnie
sformułowane.
Są formułowane przez prawników w trosce o
prawników (aby pracy nigdy nie zabrakło ;-)))
> Tfu,tfu... nie jestem żadnym urzędnikiem.
> Spotkałem już jednak mnóstwo absurdalnych
interpretacji różnych
> przepisów i dlatego drążę temat.
:-))))) OK
Sark
I to jest bardzo dobry sposób, kiedys to
dyskutowaliśmy w jeszcze dłużsym wątku na pbb.
Trzeba delikatnie walić po łapach :-))
Sark
>- na wyciągu PAPIEROWYM który otrzymuję z BZWBK
>jest też adnotacja " Dokument jest wydrukiem
>komputerowymi nie wymaga dodatkowych podpisów oraz
>stempla bankowego"
>-a na PAPIEROWYM wyciągu z konta fimowego z POBP
>SA jest tylko sam wydruk bez adnotacji
>-wyciągi PAPIEROWE i PŁATNE które możesz zamówić w
>mBanku i Inteligo są na papierze firmowym i też
>bez pieczątek
A potem
>Wiesz co, wyślij maila do kilku banków z
>zapytaniem na jakiej podstawie (konkretny
>paragraf) wykonuja te wydruki i zamieszczaja
>adnotację jak zacytowałem
Powtórzę jeszcze raz: To co piszesz jest zupełnie nie na temat.
My tu mówimy o potwierdzaniach przelewów, a nie o wyciągach.
Dokumenty te pełnią zupełnie inne funkcje, mają inny charakter
i faktycznie, pieczątka i podpis na wyciągu jest zupełnie zbędna.
Jeszcze raz: my tu dyskutujemy (pacz subject) o POTWIERDZENIACH
PRZELEWÓW.
Czyli jeżeli odliczam sobie od podatku kurs angielskiego, za który płacę
przelewem z mbanku, to wystarczą mi własnoręcznie wydrukowane ze strony
www szczegóły dokonanego przelewu?
US to uzna?
ERY
ROTFL - nie ma to jak podejście psychologiczne!
W pewnych sytuacjach to może być niezły sposób.
PinQ
Czy Ty kiedykolwiek zalatwiales cos w Urzedzie Skarbowym co wiazalo sie z
wyjasnieniem zaplaty podatku przy pomocy przelewu bankowego?
Karol
IMHO to na początek wystarczy sprawdzić czy wogóle ustawa
daje ministrowi upoważnienie do wydania rozporządzenia
w tej sprawie.
> Akurat Urząd Skarbowy jest nienajlepszym przykładem. W jedynym
> przypadku, który mi się zdarzył, gdy US nie zauważył przelewu z
> zaliczką na podatek, pani stwierdziła, że "żadne potwierdzenia nie są
> jej potrzebne, ona i tak musi to sprawdzić u siebie".
>
> Inna sprawa to potwierdzenia przelewów niezbędne do uznania ulgi (np.
> darowizny), tu już chyba byłaby wymagana jakaś pieczątka i podpis...
Albo wpłata na egzamin prawa jazdy.
Szczerze wątpię, czy uznają wydrukowany na własnym komputerze kwitek, nie na
papierze firmowym banku...
Kolejne - opłaty ze wydanie paszportu / dowodu osobistego...
--
Pozdrawiam serdecznie,
Wojciech Nawara
wojciec...@pro.onet.pl
0501 950782
Może kiedyś w jakiejś wolnej chwili...
> Powtórzę jeszcze raz: To co piszesz jest
zupełnie nie na temat.
> My tu mówimy o potwierdzaniach przelewów, a nie
o wyciągach.
> Dokumenty te pełnią zupełnie inne funkcje, mają
inny charakter
> i faktycznie, pieczątka i podpis na wyciągu jest
zupełnie zbędna.
> Jeszcze raz: my tu dyskutujemy (pacz subject) o
POTWIERDZENIACH
> PRZELEWÓW.
A dokładnie o o POTWIERDZENIACH PRZELEWÓW <<W
BANKACH INTERNETOWYCH.>>
A myślisz że w tym przypadku wygląda to inaczej
niż w przypdku opisywanych wyciągów ?!
Z info od ludzi na pbb tylko mBank w sprawach
wyjątkowych, jak sie naprosisz i uzasadnisz to
postawi ci swoja pieczęć na zamówionym platnym
wyciągu papierowym lub potwierdzenieu przelewu.
Pozostałe robią to na frukach firmowych tak jak
opisałem anp. w Inteligo możesz sobie ściągnąć
zrobiony w PDF'ie dokument potwierdzający wybrane
przez ciebie przelew(y), do osobistego
wydrukowania - jeżeli tak chesz lub do
wyświetlenia na komuterze.
A już zupełnie nie rozumię dlaczego uważasz że
miesięczny wyciąg z konta zawierający
potwierdzenie wykonania np. 10 przelewów ma mieć
mniejszą wartość niż dokument potwierdzający
pojedynczy przelew ? !!
Na jakiej podstawie prawnej napisaleś poniższy
tekst (mówimy o bankach INTERNETOWYCH) ?
> Dokumenty te pełnią zupełnie inne funkcje, mają
inny charakter
> i faktycznie, pieczątka i podpis na wyciągu jest
zupełnie zbędna.
Jeżeli brak pieczątki nie daje ci spokoju to zaloz
sobie konto w marmurku lub np w Lukasie (możesz
zamówic potwierdzenie transakcji - przelewu i to
ze sempelkiem ale uwaga nie zdata tansakcji tylko
kiedy do nich po tozawitasz do oddzialu
:-)))....dla ciebie to pewnie powód do następnego
problemu ;-)
Sark
A to juz nie prościej wpłacić w kasie danej
instytucji lub wziąść rachunek "platne przelewem w
terminie 7(14) dni"
No a jak się nie chce powalczyć i ulega pani Frani
albo panu Józkowi, urzędnikom nie znającym prawa
tylko chroniącym tylne części ciala to np. do
pekao sa, stanąć w kolejce i zapłacić 25 zł za
wpłątę w okienku :-))
Ostanio widzialem taki przpadek jak starszy gość
rozpatrzał że chce przelac 20 zl a opłata
minimalna to 25 zł :-)))
Udanego pobytu w oddziałach
Sark
> A nie jest to czasem tak, że to na podatniku ciąży obowiązek
> dowiedzenia, że należne podatki jednak opłacił?
Nie, a po co? Obowiazkiem podatnika jest je oplacic i wyslac odpowiednie
kwity (kto wymyslil nazwe "zeznanie" to nie wiem, ale mi kojarzy sie
ona z przesluchaniem i innymi Gestapo).
--
Krzysztof Halasa
Network Administrator
Skoro jego obowiązkiem jest opłacić należne podatki, to musi też
być w stanie wykazać, że z tego obowiązku się wywiązał.
Co do słowa "zeznanie" - nie jest to takie dziwne, bo przecież
podatnik pełni rolę podejrzanego :)
> > Szczerze wątpię, czy uznają wydrukowany na
> własnym komputerze kwitek, nie na
> > papierze firmowym banku...
A jak będzie przerywać tusz z drukarki, to w ogóle...
> No a jak się nie chce powalczyć i ulega pani Frani
> albo panu Józkowi, urzędnikom nie znającym prawa
Obawiam się, że osobie zdającej egzamin na prawo jazdy taka postawa by się
nie opłaciła...
Zresztą nich ktoś spróbuje - ja mam to szczęście, że minęło mnie to kilka
lat temu... :))
Sorki za troszkę OT. :-)
Skojarzyło mi się z potwierdzeniem wpłaty w
oddzaile bzwbk; wydruk z drukarki igłowej
ustawionej w trybie draft z uzyciem zużytej taśmy
na zwykłej kartce białego paiperu no i oczywiście
stempelek równie nieczytelny
To tak, tytułem skojarzeń ;-))
Sark
>
>
>Bo jak urzednik jest kumaty to nie ma powodu kwestionowac. Przeciez i tak za
>pare dni wplata zostanie zaksiegowana we wlasciwym miejscu. A jak nie
>zostanie to wyciag, nawet z internetu, pozwoli im zidentyfikowac bledne
>ksiegowanie.
>
no wlasnie. Ja wogole nie rozumiem sensu potwerdzenia przelewu (z
pieczatkami).
Jesli ktos ma mi cos zaplacic a pieniadze do mnie nie dotarly, on
twierdzi, ze zaplacicl to nie interesuje mnie zadne potwierdzenie.
Niech sobie reklamuje niewykonaie dyspozycji w swoim banku, a mnie
interesuje zebym dostal pieniadze a nie jakies potwierdzneie, nawet
jak bedzie podpisane przez prezesa banku :-).
Uzytecznosc potwierdzenia widze tylko jako pomoc w zlokalizowaniu
wplaty ktora dotarla ale gdzies tam sie zapodziala na koncie, ale
wtedy rownie dobrze moze sluzyc wydruk szczegolow przelewu z inetu.
Jedynie w organizacji z dzialojacym do kitu sytemem moze byc jakis
sens opierania sie na podsteplowanym potwierdzniu, ale i tak jest to
wiara "na gebe (czy raczej na papierek)" i firma naraza sie w ten
sposob na straty.
--
Wojtek Frabinski ICQ 50443653
wojt...@alpha.net.pl
Moja strona Meat Loafa http://www.meatloaf.3a.pl/
galeria kart bankowych http://www.karty.3a.pl/
> >Nie, a po co? Obowiazkiem podatnika jest je oplacic i wyslac odpowiednie
> >kwity (kto wymyslil nazwe "zeznanie" to nie wiem, ale mi kojarzy sie
> >ona z przesluchaniem i innymi Gestapo).
>
> Skoro jego obowiązkiem jest opłacić należne podatki, to musi też
> być w stanie wykazać, że z tego obowiązku się wywiązał.
Eee tam. W przypadku kontroli, to podatnik musi wykazac, ze zeznanie
zostalo wypelnione zgodnie z prawda, i ze np. wysokosc wykazanego
podatku nie jest zbyt mala (zbyt duza moze byc). Ale ze zaplacil?
Nigdy mi sie nie zdazylo tego wykazywac - US po prostu przysyla
wezwanie do zaplaty, jesli ktos zaplacil to dzwoni do nich, szukaja
wplaty i jest po wszystkim. A normalnie to po prostu US wie, ze podatnik
zaplacil i ile.
> Co do słowa "zeznanie" - nie jest to takie dziwne, bo przecież
> podatnik pełni rolę podejrzanego :)
Cos w tym jest.