Masz kopię tego weksla? Wiesz dokładnie jaka była treść? Jeśli tak, to
najlepiej by było przeprowadzić sądowe postępowanie unieważniające weksel.
--
MiCHA
Nie mam nic oprócz warunków ogólnych udzielania kredytu
CEzarys
to dlaczego podpisałeś weksel, o którym nie było ani słowa w umowie?
--
pozdrawiam
RobertS
Albo powinieneś olać ten temat, bo co niby możesz zrobić albo kombinować
jak rozbroić (potencjalną) bombę z opóźnionym zapłonem.
--
pozdrawiam
RobertS
>>> Kredyt z 2001 roku w chf na 10 lat, kilka aneksów, spłata całości we
>>> wrześniu 2008. Przy spłacie prośba do pracownika o zwrot weksli in
>>> blanco.
>>> Pracownik obiecał że dostarczy. Oczekiwałem do stycznia. W styczniu
>>> skierowałem pismo do dyr. oddziału i otrzymałem pismo że zabezpieczeniem
>>> nigdy nie były weksle . W umowie nie ma żadnego wpisu o wekslu, ale co
>>> podpisuję to wiem. Może ma ktoś jakąś sugestię?
>> Masz kopię tego weksla? Wiesz dokładnie jaka była treść? Jeśli tak, to
>> najlepiej by było przeprowadzić sądowe postępowanie unieważniające weksel.
> In blanco = tylko podpisy :(
Nie widzę wielkiego związku. "In blanco" to zdecydowanie nie "tylko
podpisy". A w każdym razie - "tylko podpisy" to jest tylko jedna z wielu
możliwych wersji weksla "in blanco" - wersja, która była, jest i będzie
źródłem wielu kłopotów wielu ludzi...
> Nie mam nic oprócz warunków ogólnych udzielania kredytu
I owe warunki ogólne o wekslu mówią? No bo zapewne umowa powołuje się na
owe warunki ogólne, więc jeśli one mówią o wekslu, to w efekcie i umowa
pośrednio o nim mówi.
--
MiCHA
Jak wymusić na Banku wydanie tych weksli - do sądu odrazu? Czy
istnieje jakaś normalna spokoja droga postępowania?
PS. Trochę niepokojące jest działanie PKO BP.
>
> Jak wymusić na Banku wydanie tych weksli - do sądu odrazu? Czy
> istnieje jakaś normalna spokoja droga postępowania?
A jak w deklaracji wekslowej określono postępowanie
z wekslem po spłacie zobowiązania? Odbierzesz, bank Ci prześle czy
też BANK ZNISZCZY?
> Jak wymusić na Banku wydanie tych weksli - do sądu odrazu? Czy
> istnieje jakaś normalna spokoja droga postępowania?
Istnieje, własnie ją wymieniłeś. Droga sądowa to droga spokoju.
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. Na Szaniec 23/70 31-560 Kraków (012 378 31 98)
_______/ /_ GG: 3524356
___________/ Wywoływanie slajdów http://trzypion.pl/
>> Jak wymusić na Banku wydanie tych weksli - do sądu odrazu? Czy
>> istnieje jakaś normalna spokoja droga postępowania?
>
> Istnieje, własnie ją wymieniłeś. Droga sądowa to droga spokoju.
Chyba dla banku. Bo jego to krew zaleje, jak pełnomocnik banku powie z
kamienną twarzą, że nie było żadnego weksla, a sąd stwierdzi, że nie
widzi powodów aby mu nie wierzyć.
To przy założeniu, że w ogóle dojdzie do rozprawy. Zwykły człowiek ma
małe szanse w "państwie prawa" na sprawiedliwy proces i sprawiedliwy
wyrok. No chyba że go stać na tę sprawiedliwość.
Pozdrawiam
Miroo
>> Jak wymusić na Banku wydanie tych weksli - do sądu odrazu? Czy
>> istnieje jakaś normalna spokoja droga postępowania?
>
> Istnieje, własnie ją wymieniłeś. Droga sądowa to droga spokoju.
No, nie do końca - zacząć raczej należy od pisemnego wezwania do wydania
weksla, a dopiero potem do sądu. W przeciwnym wypadku może być problem z
wyciągnięciem od banku kosztów procesu. ("Ależ wysoki sądzie! Jakby
Kowalski nas poprosił, to od razu byśmy mu ten weksel oddali, ale od
prosto do sądu poszedł i w ten sposób naciągnął nas na koszty sądowe!")
--
MiCHA
Nie powinno się dać. Umorzyć weksel może ten, komu weksel zaginął.
Tutaj weksel mógł zaginąć bankowi, a nie wystawcy.
--
Liwiusz
Umorzenie takiego weksla jest bezsensowne. I tak jakkolwiek zostałby
wypełniony, nie udowodniłbyś, że powstały w ten sposób weksel był
właśnie tym umorzonym. Weksli, które mają zbyt mało unikalnych cech się
nie umarza. Doprowadzając sprawę do skrajności: jak na kartce napiszesz
"weksel" i się podpiszesz, to takiego weksla in blanco nie umorzysz, bo
i po co?
Tak to jest, jak się podpisuje takie gołe weksle. Teraz, czy za 10
lat ktoś może przyjść z tym skradzionym na przykład wekslem, wypisanym
na siebie na 10 milionów, a Ty nie masz szans na obronę...
--
Liwiusz
Na jakiej podstawie? Prawo nie przewiduje co ma się zrobić z wekslami
in blanco po zakończeniu współpracy. Można oddać, można zniszczyć, można
w inny sposób się dogadać...
--
Liwiusz
Ach, racja... :-(
W takim razie w grę wchodzi raczej proces o nakaz wydania weksla. Jeśli
wystawca udowodni, że wywiązał się z umów, które weksel zabezpieczał (no
i oczywiście udowodni, że weksel w ogóle istniał...), to taką sprawę
powinno się dać wygrać. Pytanie tylko co potem? Jak bank powie "Nie mam
weksla", to chyba powinno się dać wyciągnąć jakieś odszkodowanie. Ale
jakie, jeśli był to weksel in blanco bez określenia kwoty?
--
MiCHA
> W takim razie w grę wchodzi raczej proces o nakaz wydania weksla. Jeśli
> wystawca udowodni, że wywiązał się z umów, które weksel zabezpieczał (no
> i oczywiście udowodni, że weksel w ogóle istniał...), to taką sprawę
> powinno się dać wygrać. Pytanie tylko co potem? Jak bank powie "Nie mam
> weksla", to chyba powinno się dać wyciągnąć jakieś odszkodowanie. Ale
> jakie, jeśli był to weksel in blanco bez określenia kwoty?
Czy ktoś może wskazać taką sprawę "o wydanie weksla"? Jaka byłaby
podstawa prawna takiego żądania? Co, jeśli pozwany powie "weksel zjadłem"?
--
Liwiusz
>> W takim razie w grę wchodzi raczej proces o nakaz wydania weksla. Jeśli
>> wystawca udowodni, że wywiązał się z umów, które weksel zabezpieczał (no
>> i oczywiście udowodni, że weksel w ogóle istniał...), to taką sprawę
>> powinno się dać wygrać. Pytanie tylko co potem? Jak bank powie "Nie mam
>> weksla", to chyba powinno się dać wyciągnąć jakieś odszkodowanie. Ale
>> jakie, jeśli był to weksel in blanco bez określenia kwoty?
>
> Czy ktoś może wskazać taką sprawę "o wydanie weksla"? Jaka byłaby
> podstawa prawna takiego żądania?
Jeśli był to weksel kaucyjny, a zobowiązanie, które weksel zabezpieczał,
wykonano, to...? Z czego wynikałoby prawo do dalszego przechowywania
weksla przez bank?
> Co, jeśli pozwany powie "weksel zjadłem"?
No właśnie... Jeśli ktoś gdzieś kiedyś tego weksla użyje, to wystawcy
weksla z pewnością przysługuje odszkodowanie, o ile oczywiście zdoła
udowodnić, że to TEN weksel. Jeśli nikt go nie użyje, to raczej nie może
nic zrobić, by go odzyskać... :-(
--
MiCHA
> Jeśli był to weksel kaucyjny, a zobowiązanie, które weksel zabezpieczał,
> wykonano, to...? Z czego wynikałoby prawo do dalszego przechowywania
> weksla przez bank?
A z czego by wynikał obowiązek zwrotu? Posiadacz mógłby stwierdzić,
że weksel zniszczył... Trochę interesuję się tematyką wekslową, ale tego
problemu w orzecznictwie sądowym jeszcze nie widziałem.
>
>> Co, jeśli pozwany powie "weksel zjadłem"?
>
> No właśnie... Jeśli ktoś gdzieś kiedyś tego weksla użyje, to wystawcy
> weksla z pewnością przysługuje odszkodowanie, o ile oczywiście zdoła
> udowodnić, że to TEN weksel. Jeśli nikt go nie użyje, to raczej nie może
> nic zrobić, by go odzyskać... :-(
O to chodzi - z tymi popularnymi wekslami in blanco (blankiet+podpis)
udowodnienie, że weksel został wystawiony niezgodnie z umową jest często
niemożliwe, nawet jeśli posiadamy poprawną umowę wekslową. Zresztą od
2007r. opłaty skarbowej od weksla już nie ma, a ja mam jeszcze sygnały,
że nawet i banki chcą podpisania weksla na blankiecie urzędowym.
--
Liwiusz
> Tak to jest, jak się podpisuje takie gołe weksle. Teraz, czy za 10
> lat ktoś może przyjść z tym skradzionym na przykład wekslem, wypisanym
> na siebie na 10 milionów, a Ty nie masz szans na obronę...
A może można poprosić o oświadczenie banku, że nigdy nie był wystawcą żadnego weksla na nazwisko Iksiński. Gdyby nawet ktoś taki, o kim piszesz wyżej, znalazł się po paru latach, to można mu takim oświadczeniem pomachać i w ten sposób wykazać, że weksel jest nieważny, bo bank go przecież nie wystawiał.
Tak sobie gdybam, ale może to też jest jakiś sposób.
Przecież to nie bank jest wystawcą weksla. To sam IKSIŃSKI musiałby
potwierdzić, że nie wystawiał weksla na nazwisko IKSIŃSKI, ale skoro za
kilka lat taki weksel się znajdzie (a zakładamy, że weksel został jednak
wystawiony), to takie oświadczenie jest oczywiście nic nie warte.
--
Liwiusz
To proste: bank wystawia weksel in blanco dla drugiej strony sporu :-]
>> Istnieje, własnie ją wymieniłeś. Droga sądowa to droga spokoju.
>
> Chyba dla banku. Bo jego to krew zaleje, jak pełnomocnik banku powie z
> kamienną twarzą, że nie było żadnego weksla, a sąd stwierdzi, że nie
> widzi powodów aby mu nie wierzyć.
Dla człowieka. Wiesz, kludziom sie wydaje, że prawnik to nie wiadomo ile
kosztuje.
Mały przykładzik - pałowanko z T.U. Allianz. Koszt pomocy prawnej (radca
prawny) około 600zł. Efekt - ponad 30 tysiaków odszkodowania.
Wcześniej Allianz twierdził, że odszkodowanie 'nie należy się'.
>> Istnieje, własnie ją wymieniłeś. Droga sądowa to droga spokoju.
>
> No, nie do końca - zacząć raczej należy od pisemnego wezwania do wydania
> weksla, a dopiero potem do sądu. W przeciwnym wypadku może być problem z
Racja, najlepiej przez prawnika.
> Przecież to nie bank jest wystawcą weksla.
Fakt :)
> To sam IKSIŃSKI musiałby
> potwierdzić, że nie wystawiał weksla na nazwisko IKSIŃSKI,
No to w drugą stronę - prosimy o oświadczenie, że bank nigdy nie był i nie jest w posiadaniu weksla wystawionego na nazwisko IKSIŃSKI. Jest to dowód, że skoro nie był, to nie mógł tego weksla zbyć osobom trzecim.
> a jesteś w stanie odróżnić wszystkie weksle in blanco jakie wystawiłeś w
> ciągu swojego życia?
A gdzie widzisz problem?
> czy ten był dla banku takiego, innego, a może
> jeszcze innej firmy...
Ale weksel "in blanco" wystawiasz przecież na konkretną osobę/instytucję, a nie "w przestrzeń".
W każdym razie te, które wystawiała firma, gdzie pracuję, tak właśnie było sporządzane. "In blanco" oznacza jedynie, że nie ma podanej kwoty.
Problem w tym że nie mam deklaracji wekslowej. W umowe nic nie ma na
ten temat.
Bez sensu w omawianym przypadku - został przecież podpisany weksel
bez wskazania remitenta.
--
Liwiusz
K.
> Bez sensu w omawianym przypadku - został przecież podpisany weksel
> bez wskazania remitenta.
Z czego konkretnie wnioskujesz, że bez wskazania, bo ja nie znalazłem takiej informacji w wątku.
Drugi post autora wątku
"In blanco = tylko podpisy :( "
--
Liwiusz
> w większości banków nie wpisuje się komu wystawca weksla zapłaci
Hmmm, to widocznie ja z tą drugą "większością" banków dotąd współpracowałem, bo nigdy nie podpisywałem weksli bez wskazania banku, na rzecz którego zobowiązanie z weksla ma być wypłacone.
A weksel był na zlecenie, czy nie na zlecenie? Bo jeśli "na
zlecenie", to deklaracja niewiele może ochronić.
--
Liwiusz
Hehe, a to by było dobre... :-)
I tu mi się przypomniała historia sprzed lat: Jakiś bank (chyba Citi,
ale mogę się mylić) chciał u mnie kupić pewne produkty (upominki
reklamowe). Wraz z zamówieniem otrzymałem listę wymagań banku - domagali
się między innymi faktury z 30-dniowym terminem płatności, a także całej
masy dokumentów finansowych naszej firmy (jak bilanse, rachunki wyników,
sprawozdania finansowe itd.). Odparłem, że to nie ja staram się o kredyt
u nich, tylko oni u mnie (konkretnie o owe 30 dni odroczenia płatności),
więc to raczej oni powinni dostarczyć mi te dokumenty, abym mógł je
przeanalizować i zdecydować czy udzielę im kredytu... Kurde, niestety
nic nie przysłali... :-(
--
MiCHA
>> Jeśli był to weksel kaucyjny, a zobowiązanie, które weksel zabezpieczał,
>> wykonano, to...? Z czego wynikałoby prawo do dalszego przechowywania
>> weksla przez bank?
>
> A z czego by wynikał obowiązek zwrotu? Posiadacz mógłby stwierdzić, że
> weksel zniszczył... Trochę interesuję się tematyką wekslową, ale tego
> problemu w orzecznictwie sądowym jeszcze nie widziałem.
Czyli wychodzi niestety na to, że jest kolejna rzecz, o której należy
pamiętać wystawiając weksel - w umowie wekslowej jasno zażądać zwrotu
weksla. :-(
>>> Co, jeśli pozwany powie "weksel zjadłem"?
>> No właśnie... Jeśli ktoś gdzieś kiedyś tego weksla użyje, to wystawcy
>> weksla z pewnością przysługuje odszkodowanie, o ile oczywiście zdoła
>> udowodnić, że to TEN weksel. Jeśli nikt go nie użyje, to raczej nie może
>> nic zrobić, by go odzyskać... :-(
> O to chodzi - z tymi popularnymi wekslami in blanco (blankiet+podpis)
> udowodnienie, że weksel został wystawiony niezgodnie z umową jest często
> niemożliwe, nawet jeśli posiadamy poprawną umowę wekslową.
Na szczęście jest też i dobra strona - jeśli rzeczywiście jest tylko
podpis i nic więcej, to jest duże prawdopodobieństwo, że gdy weksel
wpadnie w niepowołane ręce, nie będzie wcale wiadomo kto jest wystawcą
weksla... :-)
--
MiCHA