W banku poinformowano ponadto, że musiał zostać złożony podpis identyczny
jak na umowie dla aktywowania tego polecenia, czego ta osoba na pewno nie
zrobiła.
Jedyne co jest to nip wierzyciela i jego bank. Na mlinii i w mkiosku nic
nie chcą na temat wierzyciela powiedzieć, więc na wszelki wypadek konto
zostało wyczyszczone.
Czy ktoś z Was miał z czymś takim do czynienia? Czy możliwe jest, że to
nieuczciwy pracownik banku? W sumie takie coś można zgłaszać na policję, bo
to wygląda na ingerencję w konto.
> W banku poinformowano ponadto, że musiał zostać złożony podpis identyczny
> jak na umowie dla aktywowania tego polecenia, czego ta osoba na pewno nie
> zrobiła.
To niech bank przedstawi kopie upowaznienia.
> Jedyne co jest to nip wierzyciela i jego bank. Na mlinii i w mkiosku nic
> nie chcą na temat wierzyciela powiedzieć,
Jak to "nie chca powiedziec"? Tzn. mowia "nie wiemy" albo "wiemy ale
nie powiemy" czy raczej "wiemy, nie powiemy, a jak nie bedziesz
grzeczny to dom spalimy"?
Jesli nie wiedza kto jest tajemniczym wierzycielem to niech przekaza
sprawe komus, kto jest wladny to sprawdzic, podobnie jak sprawe
upowaznienia.
> Czy ktoś z Was miał z czymś takim do czynienia? Czy możliwe jest, że to
> nieuczciwy pracownik banku? W sumie takie coś można zgłaszać na policję, bo
> to wygląda na ingerencję w konto.
Na ingerencje to nie wiem, ale na jakies oszustwo owszem.
Aczkolwiek nie wyobrazam sobie by bank nie wiedzial kto jest
"wierzycielem".
--
Krzysztof Halasa
Dzięki za odpowiedź. Faktycznie, muszą mieć przecież kopie upoważnienia, na
której jest rzekomy podpis.
To zalogować się, nacisnąć eKonto-Polecenia zapłaty-Nazwa wierzyciela
I przeczytać co to za jeden.
> Grzegorz <adr...@pocztowy.pl> writes:
>
> > W banku poinformowano ponadto, że musiał zostać złożony podpis identyczny
> > jak na umowie dla aktywowania tego polecenia, czego ta osoba na pewno nie
> > zrobiła.
>
> To niech bank przedstawi kopie upowaznienia.
\
Jak? To przeciez bnk internetowy.
:-)
>
> > Jedyne co jest to nip wierzyciela i jego bank. Na mlinii i w mkiosku nic
> > nie chcą na temat wierzyciela powiedzieć,
>
> Jak to "nie chca powiedziec"? Tzn. mowia "nie wiemy" albo "wiemy ale
> nie powiemy" czy raczej "wiemy, nie powiemy, a jak nie bedziesz
> grzeczny to dom spalimy"?
Ech, chyba nie byles klientem mBanku.
To znowu te ich procedury.
Jesli wchodzi akurat w gre przypadek, ktorego w procedurach nie
przewidziano, konsultant czyta z kartki "bardzo mi przykro, ale nie
mozemy spelnic pana/pani prosby. Czy moge jeszcze w jakis sposob pomoc?"
Ty znowu pytasz, a on snowu swoje.
Taka petla.
Z moich doswiadczen - nie da sie tego przeskoczyc.
TA
> Ech, chyba nie byles klientem mBanku.
> To znowu te ich procedury.
Jestem klientem mBanku, ale w takich przypadkach po prostu trzeba
im wysmarowac kwit (moze elektroniczny) i nie zawracac sobie
glowy rozmowami z mlinia.
--
Krzysztof Halasa
To była pierwsza reakcja, ale tam jest tylko nip i nazwa banku odbiorcy
oraz ID polecenia zapłaty. Nic więcej.
> To była pierwsza reakcja, ale tam jest tylko nip i nazwa banku odbiorcy
> oraz ID polecenia zapłaty. Nic więcej.
No to dawaj ten NIP :-)
marekz
> Jedyne co jest to nip wierzyciela i jego bank. Na mlinii i w mkiosku nic
> nie chcą na temat wierzyciela powiedzieć, więc na wszelki wypadek konto
> zostało wyczyszczone.
Nie ma takiej potrzeby - klienci indywidualni mają 30 dni na odwołanie
każdej operacji polecenia zapłaty od dnia obciążenia.
A bank MUSI podać dane wierzyciela dla danego PZ. Od tego oni są, od
tego są oni, od tego są :-)))))
Proponuję reklamację w formie pisemnej z żądaniem wyjaśnień. Polecony ZPO.
>> Jedyne co jest to nip wierzyciela i jego bank. Na mlinii i w mkiosku nic
>> nie chcą na temat wierzyciela powiedzieć, więc na wszelki wypadek konto
>> zostało wyczyszczone.
>
> Nie ma takiej potrzeby - klienci indywidualni mają 30 dni na odwołanie
> każdej operacji polecenia zapłaty od dnia obciążenia.
Tylko, że za odwołanie polecenia się płaci, na szczęście tylko 0,50 PLN,
ale jednak lepiej gdy polecenie zapłaty zostanie przez bank odrzucone. Poza
tym w mBanku jest opłata za korzystanie z poleceń zapłaty w wysokości 1 PLN
miesięcznie (niezależnie od liczby PZ).
--
Marcin Mokrzycki
gg:659336 o2:mmokrzycki
http://amnezja.org.pl/
>Czy ktoś z Was miał z czymś takim do czynienia? Czy możliwe jest, że to
>nieuczciwy pracownik banku? W sumie takie coś można zgłaszać na policję, bo
>to wygląda na ingerencję w konto.
Najpierw reklamacja w banku, do tego natychmiastowe odwołanie PZ.
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. Na Szaniec 23/70 31-560 Kraków (012 378 31 98)
_______/ /_ http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/foto.html
___________/ mail: _5...@irc.pl GG: 3524356
>> Nie ma takiej potrzeby - klienci indywidualni mają 30 dni na odwołanie
>> każdej operacji polecenia zapłaty od dnia obciążenia.
>
> Tylko, że za odwołanie polecenia się płaci, na szczęście tylko 0,50 PLN,
IMHO wygodniej cofnąć w razie czego i zapłacić ten "majątek" i
jednocześnie normalnie korzystać z konta. Poza tym przy uznanej
reklamacji bank winien także taką opłatę zwrócić.
Ale co kto lubi.
> ale jednak lepiej gdy polecenie zapłaty zostanie przez bank odrzucone.
Bo ja wiem... Dlaczego lepiej? Moim zdaniem nie ma to znaczenia.
> Poza
> tym w mBanku jest opłata za korzystanie z poleceń zapłaty w wysokości 1 PLN
> miesięcznie (niezależnie od liczby PZ).
I niezależna od tego, czy dane PZ będzie w danym miesiącu zrealizowane,
czy nie. Ważne, że wisi w systemie jako aktywne. A wisi => opłata jest. :-)
> Najpierw reklamacja w banku, do tego natychmiastowe odwołanie PZ.
A co ma odwoływać, jak żadnego upoważnienia nie składał? Reklamacja i tyle.
> A bank MUSI podać dane wierzyciela dla danego PZ. Od tego oni są, od
> tego są oni, od tego są :-)))))
Ale tak szczerze mowiac - po grzyba ta informacja komus? Dowie sie, ze
to TPSA albo Stoen i co? Oni niewinni sa...
> Proponuję reklamację w formie pisemnej z żądaniem wyjaśnień. Polecony ZPO.
Oczywiscie tak, ale na zasadzie "niczego takiego nie zamawialem" a nie
"podajcie mi dane wierzyciela".
MJ
>> A bank MUSI podać dane wierzyciela dla danego PZ. Od tego oni są, od
>> tego są oni, od tego są :-)))))
>
> Ale tak szczerze mowiac - po grzyba ta informacja komus? Dowie sie, ze
> to TPSA albo Stoen i co? Oni niewinni sa...
W sumie... Ale ja też chciałbym wiedzieć. :-)))
>> Proponuję reklamację w formie pisemnej z żądaniem wyjaśnień. Polecony ZPO.
>
> Oczywiscie tak, ale na zasadzie "niczego takiego nie zamawialem" a nie
> "podajcie mi dane wierzyciela".
No, a nie napisałem tego? ;-P
>> Poza
>> tym w mBanku jest opłata za korzystanie z poleceń zapłaty w wysokości 1 PLN
>> miesięcznie (niezależnie od liczby PZ).
>
> I niezależna od tego, czy dane PZ będzie w danym miesiącu
> zrealizowane, czy nie. Ważne, że wisi w systemie jako aktywne. A wisi
> => opłata jest. :-)
"Fajny" ten bank.
MJ
Taaa... a potem w trakcie procesu reklamacji okazuje sie, ze wybral DD przy
podpisywaniu umowy z kablowka, dostawca internetu lub podobnym... ale
oczywiscie tego juz nie bedzie na liscie. Pozostanie tylko smrod, ze bank
pozwolil na uruchomienie DD w wyniku oszystwa...
MK
> IMHO wygodniej cofnąć w razie czego i zapłacić ten "majątek" i
> jednocześnie normalnie korzystać z konta. Poza tym przy uznanej
> reklamacji bank winien także taką opłatę zwrócić.
> Ale co kto lubi.
W przypadku mBanku wystarczy zadzwonić na mLinię i od ręki otworzą np.
IzzyKonto, które ma niemal identyczną fukcjonalność jak eKonto.
A jeśli chodzi o reklamacje w mBanku to czekam już dwa miesiące na
rozpatrzenie.
>> ale jednak lepiej gdy polecenie zapłaty zostanie przez bank odrzucone.
>
> Bo ja wiem... Dlaczego lepiej? Moim zdaniem nie ma to znaczenia.
Nie trzeba bawić się w odrzucanie i czekanie na zwrot pieniędzy.
Ale, być może, właściciel przypomni sobie wtedy, że jednak coś takiego
podpisywał. Różnie to bywa ;-)
--
Marcin Nowakowski
MCR@IRC, ICQ UIN: 53375070, GG: 1824096, GSM: +48 504 583105,
mcr[at]wroclaw[dot]net[dot]pl
GCM/O d- s-:- a-- C++ L P- L+ E---- W+ N++ K- PS+ X++ R- tv b D+ h z+
>> Ale tak szczerze mowiac - po grzyba ta informacja komus? Dowie sie,
>> ze to TPSA albo Stoen i co? Oni niewinni sa...
>
> Ale, być może, właściciel przypomni sobie wtedy, że jednak coś takiego
> podpisywał. Różnie to bywa ;-)
No tak, to jest pewna koncepcja... 8-)
MJ
> W przypadku mBanku wystarczy zadzwonić na mLinię i od ręki otworzą np.
> IzzyKonto, które ma niemal identyczną fukcjonalność jak eKonto.
No więc powiadam - co kto lubi. Mnie by się nie chciało bawić w
zakładanie nowego rachunku. :-)
Przypominam też o karcie.
>>> ale jednak lepiej gdy polecenie zapłaty zostanie przez bank odrzucone.
>> Bo ja wiem... Dlaczego lepiej? Moim zdaniem nie ma to znaczenia.
>
> Nie trzeba bawić się w odrzucanie i czekanie na zwrot pieniędzy.
Odrzucenie można nawet przez serwis www załatwić paroma kliknięciami. A
pieniądze wracają pewnie tego samego dnia, o ile nie natychmiast. I do
tego z datą obciążenia danego PZ.
Wpisz NIP do guglownicy, to ci właściciel wyskoczy. To musi być jakieś duże
przedsiębiorstwo o płatnościach masowych.
Może to był zwykły ludzki,"czeski" błąd.
Może ktoś o zbliżonym numerze konta chciał takie polecenie zapłaty,a
przypisano jest komuś innemu
Dlatego nikt tu oszustwa nie zarzuca, tylko doszukuje się przyczyn
problemu.