"MarekZ" mq2dfs$gpp$
1...@srv13.cyf-kr.edu.pl
:> Nowak poszedł do banku ścigającego Kowalskiego za niepłacenie
:> terminowe i obwieścił bankowi, że Kowalski umarł, w wyniku
:> czego bank zrezygnował ze ścigania należności?... Być może
:> tak jest, jak napisałeś, ale IMO tak nie może być.
> Bank, a konkretnie BRE zastrzegł kartę debetową oraz kartę kredytową "ze
W to mogę uwierzyć -- bank zadbał o swe interesy, ale
w naszym przykładzie mamy chyba ściganie dłużnika.
Podobnie z telefonicznym zastrzegania karty -- bank szybko zastrzeże
i nie będzie domagał się takich dowodów, jakich domaga się przy
odstąpieniu od ścigania dłużnika.
> względów bezpieczeństwa". Trudno mi stwierdzić na 100% czy zablokował także dostęp internetowy bo właściciel śmiertelnie się na
> mnie obraził ale raczej
Czyli nie kłamałeś, mówiąc w banku o śmierci. ;)
Co najwyżej chybnąłeś się nieco z czasem ,,zgonu''. ;)
> tak. Właściciel musiał osobiście udać się do oddziału Multi lub mPunktu czy jak tam się nazywają te ich standy, w celu wyjaśnienia
> i wiarygodnego udokumentowania, iż jednak żyje. :)
Zapewne w sprawie musiał wypowiedzieć się ktoś taki, jak biegły sądowy. ;)
-=-
Ciekawe, co wówczas, gdy biegły uzna, że taki klient nie żyje.
Czy w takiej sytuacji Sąd uzna opinię biegłego za słuszną,
i czy obciąży oszusta (udającego żywego) kosztami procesu...
...na tym świecie, czy przekaże sprawę Instancji Najwyższej. ;)
-=-
Z zastrzeżeniem kart mogę zgodzić się bez trudu.
Gorzej z odstąpieniem od ściągania należności.