Ostatnio przydarzyła mi się niemiła historia. Zgubiłem kartę haseł
jednorazowych. Zgubioną anulowałem i chciałem aktywować nowa, ale nie
było to możliwe bez posiadania starej. Zadzwoniłem do mlini.
Oczywiscie jako zwykły użytkownik konta internetowego nie pamietałem
hasła do mlini - po rozmowie z konsultantem i weryfikacji wielu danych
zostałem poinformowany, ze rozpocznie się procedura oddzwaniania.
Okazało się jednak, że numer, który miałem przypisany do konta w
międzyczasie się zmienił i zostałem odesłany do oddziału - Mpunktu. W
mpunkcie (Warszawa, ul.Grójecka 79) zostałem poinformowany, ze
procedura zmiany numeru trwa 7 dni !!!. Od drugiego dnia dzwoniłem
codziennie, żeby się dowiedzieć, czy zgłoszenie nie zostało już
wprowadzone prosząc o informację, gdy już to zostanie dokonane
(podobno nie ma takiej opcji, żeby sami powiadomili - sam musze
dzwonić i się dowiadywać) .
Od momentu zgubienia karty nie mam kontroli nad kontem (nie mam jak
zmienić limitów, zrobić przelewów(oprócz zdefiniowanych) , nie mówiąc
już o sprzedaży funduszy inwestycyjnych, które właśnie mocno spadaja).
Nikt mi nie chciał pomóc w tej nietypowej sytuacji - nie ma żadnej
awaryjnej szybszej ścieżki zmiany danych, nawet w tak ważnych
sytuacjach. Zagrożenie, że zamknę konto lub przeleję całą kasę na inne
konto spłynęło po wszystkich osobach, z którymi rozmawiałem (chyba z
10 telefonów i 2 wizyty w oddziale) - oprócz ostatniej osoby, która
obiecała wsparcie (mam nadzieje, że nie tylko duchowe).
Do tamtego dnia miałem dobrą opinię o banku, ale od czasu, kiedy na
tydzień lub więcej (nadal po 7 dniach nie dostałem dostępu) zostałem
pozbawiony własnej kasy.
Jeśli masz konto w mbanku to albo uważaj, żeby mieć wszystkie dane
aktualne albo uciekaj do innego jak najszybciej. Przydaje się
zdefiniowany przelew na inne konto, w takiej sytuacji jest ostatnią
deską ratunku - bez tego byłbym załatwiony.
Dam znać w następnym poście, kiedy mój problem wreszcie został
rozwiązany (nadal czekam na dostęp do konta!!!)
Niezłe. A portfel to często gubisz?
> Oczywiscie jako zwykły użytkownik konta internetowego nie pamietałem
> hasła do mlini - po rozmowie z konsultantem i weryfikacji wielu danych
> zostałem poinformowany, ze rozpocznie się procedura oddzwaniania.
Zwykły użytkownik to pamięta albo sobie zapisuje. Jak na razie 2 twoje
błędy żadnego błędu banku.
> Okazało się jednak, że numer, który miałem przypisany do konta w
> międzyczasie się zmienił i zostałem odesłany do oddziału - Mpunktu. W
Sam się zmienił czy poprostu zmieniłeś sobie numer i zapomniałeś
poinformować o tym banku? Jak na razie zaliczam Ci 3. "wpadkę"
> mpunkcie (Warszawa, ul.Grójecka 79) zostałem poinformowany, ze
> procedura zmiany numeru trwa 7 dni !!!. Od drugiego dnia dzwoniłem
7 dni czy 7 dni roboczych?
> Od momentu zgubienia karty nie mam kontroli nad kontem (nie mam jak
[...]
> Nikt mi nie chciał pomóc w tej nietypowej sytuacji - nie ma żadnej
> awaryjnej szybszej ścieżki zmiany danych, nawet w tak ważnych
Jest normalna procedura, a że to trochę trwa - trzeba było nie olewać
sobie swojego głównego konta i banku wcześniej. Jeśli myślisz że w innym
banku będzie lepiej to życzę Ci powodzenia.
W zasadzie to jeszcze sprawdź czy przypadkiem nie zmieniałeś dowodu
i/lub adresu zamieszkania, bo może się okazać że wyciągnięcie kasy z
tego konta zajmie Ci parę miesięcy a może nawet lat.
Numer sam się zmienił?
A regulamin czytałeś?
§ 76.
1. Posiadacz rachunku jest zobowiązany informować mBank o każdej zmianie danych osobowych przekazanych mBankowi.
2. Niezawiadomienie mBanku o zmianie danych osobowych powoduje, że mBank nie odpowiada za wynikające z tego skutki a oświadczenia i
zawiadomienia kierowane według ostatnich posiadanych przez mBank danych i pod ostatni znany mBankowi adres zamieszkania, uważane
będą za prawidłowo doręczone.
--
Pozdrawiam
Piotr
> Oczywiscie jako zwykły użytkownik konta internetowego nie pamietałem
> hasła
Oczywiście, przecież nikt nie będzie pamiętał, albo zapisywał haseł...
> Okazało się jednak, że numer, który miałem przypisany do konta w
> międzyczasie się zmienił i zostałem odesłany do oddziału - Mpunktu.
Numer TY zmieniłeś, ale banku (WIRTUALNEGO!) nie poifnormowałeś. To
przecież takie oczywiste.
Właściwie mógłbyś jeszcze zmienić dokument tożsamości, adres
zamieszkania i zameldowania, nazwisko, a nawet płeć. I OCZYWIŚCIE nie
informować banku.
MOże jeszcze dowód zmieniłeś i nie podałeś tego bankowi?
Straszne - jak można rzucac tak kłody tak NIEWINNEMU i roztropnemu
klientowi ... ;)
Przecież jesteś CAŁKOWICIE BEZ WINY... !
> Od momentu zgubienia karty nie mam kontroli nad kontem (nie mam jak
> zmienić limitów, zrobić przelewów(oprócz zdefiniowanych) , nie mówiąc
> już o sprzedaży funduszy inwestycyjnych, które właśnie mocno spadaja).
> Nikt mi nie chciał pomóc w tej nietypowej sytuacji - nie ma żadnej
> awaryjnej szybszej ścieżki zmiany danych, nawet w tak ważnych
> sytuacjach.
I ciesz się, bo w mniej dbającym banku - przy szybkich procedurach,
które chciałbys wprowadzić, miałbyś już czyste konto, sprzedane
jednostki uczestnictwa :)
Ludzi trzeba uczyć i przypominać, że zobowiązali się BEZ ZWŁOKI podawac
wszelkie zmiany dotyczące kontaktu, adresu, dowodu, etc. Kto tego nie
robi SAM JEST WINNY późniejszych utrudnień - i dobrze mu tak. W opisanym
przypadku kazałbym Ci czekać 14 dni, żebyś na przyszłość pamiętał, że
założyłeś konto internetowe, zawarłeś umowę i podjąłes stosowne
zobowiązania, w tym do nieutrudniania bankowi swojej identyfikacji
(między wierszami).
Leszek
Straszny bank. Zmieniłeś numer, olałeś informowanie o tym fakcie banku. Nie
pamiętasz numeru, bo po co, nadają go tylko dla komplikacji życia.
Zgubiłes najwazniejszą rzecz w banku internetowym i masz pretensje do banku,
że chce być pewien, że jestes faktycznie tą osobą za która się podajesz :)
Kasy pozbawiłeś się sam, przez głupotę.
Tomek
> Zgubiłem kartę haseł
> jednorazowych.
eeeeeee.... Kto używa karty, skoro są hasła esesmanowe?
--
Wrak Tristana
* Forum WO: http://forum.alrauna.org/
* Forum Linuksowe: http://forum.linux.org.pl/
Jeśli chcesz się dowiedzieć jak nieskutecznie a złośliwie spamować,
napisz tu: o-k...@zdz.katowice.pl in...@bkd.pl serw...@op.pl
acy...@emmconsulting.com.pl wak...@lvc.pl
> eeeeeee.... Kto używa karty, skoro są hasła esesmanowe?
>
Ja uzywam.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
>> Zgubiłem kartę haseł
>> jednorazowych.
>eeeeeee.... Kto używa karty, skoro są hasła esesmanowe?
Wykazujesz sie brakiem logiki :) Hasla u Niego nie dzialaja, bo
zmienil nr telefonu i nie podal nowego bankowi :)
WAM
--
nad morze? www.nadmorze.pl
zdaje się że jesteś szczęśliwym klientem Mbanku lub jego prasownikiem
>
> zdaje się że jesteś szczęśliwym klientem Mbanku lub jego prasownikiem
>
>
Wszyscy jestesmy szczesliwymi klientami? :)
Problemem autora jest to, ze nie zrozumial w pore mechanizmow zabezpieczajacych,
podobnych (tylko mniej restrykcyjnych - w koncu odzyska dostep) do
zabezpieczajacych np. darmowe konta mail - przy problemach z haslem jest wysylany
mail na inna podana skrzynke lub sms na tel. kom.
Przy braku zdefiniowanych powyzszych.......
Jesli chodzi o pieniadze, podobna niefrasobliwosc, polaczona z szukaniem poparcia
na grupie jest zadziwiajaca.
>>
>> zdaje się że jesteś szczęśliwym klientem Mbanku lub jego prasownikiem
> Wszyscy jestesmy szczesliwymi klientami? :)
Ano... Dobry bank, to i klienci szczęśliwi
BTW: Tak się zastanawiam co się prasuje w związku z mBankiem... Pomięte
karty kodów?
--
Wrak Tristana (szczęśliwy w mBanku od 6 lat czy cóś w ten deseń :D)
> On Sat, 11 Aug 2007 20:50:19 +0200, Wrak Tristana <nie...@spamu.pl>
> wrote:
>
>>> Zgubiłem kartę haseł
>>> jednorazowych.
>>eeeeeee.... Kto używa karty, skoro są hasła esesmanowe?
> Wykazujesz sie brakiem logiki :) Hasla u Niego nie dzialaja, bo
> zmienil nr telefonu i nie podal nowego bankowi :)
No, ale jakby używał jak człowiek haseł esesmanowych to by przy likwidacji
numeru się zorientował :D
> Wrak Tristana <nie...@spamu.pl> napisał(a):
>> eeeeeee.... Kto używa karty, skoro są hasła esesmanowe?
> Ja uzywam.
Hm.... A z jakiego powodu?
> W odpowiedzi na pismo z sobota, 11 sierpnia 2007 21:09
> (autor Krzysztofsf
> publikowane na pl.biznes.banki,
> wasz znak: <f9l1gt$c5s$1...@inews.gazeta.pl>):
>
> > Wrak Tristana <nie...@spamu.pl> napisał(a):
> >> eeeeeee.... Kto używa karty, skoro są hasła esesmanowe?
> > Ja uzywam.
>
> Hm.... A z jakiego powodu?
>
malo operacji robie.
>> >> eeeeeee.... Kto używa karty, skoro są hasła esesmanowe?
>> > Ja uzywam.
>> Hm.... A z jakiego powodu?
> malo operacji robie.
No ja też mało, ale nie widzę związku....
Dopytuję, bo hasła esesmanowe to był jeden z większych prezentów jaki dał mi
mBank... I nie rozumiem jak ktoś może z nich nie korzystać :D
>
> No ja też mało, ale nie widzę związku....
>
> Dopytuję, bo hasła esesmanowe to był jeden z większych prezentów jaki dał mi
> mBank... I nie rozumiem jak ktoś może z nich nie korzystać :D
>
Nie wierze w darmowe obaidy.
Nie chce byc zaskoczony nieoczekiwanie oplatami za korzystnie z sms.
Wystarcza mi kody - jesli za nie wprowadza oplaty, to przemysle co dalej.
Na operacje na funduszach i sporadycznie akcjach wystarcza mi posiadana lista.
> Dopytuję, bo hasła esesmanowe to był jeden z większych prezentów jaki dał mi
> mBank... I nie rozumiem jak ktoś może z nich nie korzystać :D
>
Wystarczy, że często przebywasz w miejscach bez zasięgu GSM. Wbrew pozorom może
być ich całkiem sporo.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Jestem zadowolonym klientem. Trochę myslenia i praktycznie nie ma się czego
czepiać.
Mam konta w BP, WBK,Lukasie,Citibanku i mbank wypada z nich najlepiej.
Tomek
Ja robie sporo przelewów i uzywam karteczki, bez zabawy w odczytywanie sms.
Wygodniej i pewniej.
Tomek
mysle ze prasowanie to by były za duze koszta więc napisze ze siedzenia
tyłkiem
Hm, bez GSM a z Internetem? Naprawde tak duzo? Jakie np?
MK
Niektore centra handlowe ekranuja GSM na terenie sklepow - moze rozciaga sei to tez
na biura. Moze jest wiecej takich firm?Moze rowniez ekranujacych biura, zeby
pracownicy nie tracili czasu na rozmowy prywatne?
Niedawno jechalem z rodzinka na drugi koniec (Ełk) Polski. Z przyczyn technicznych
w roznych wagonach tego samego pociagu. Naturalnie, pojawilo sie mnostwo pierdol do
wyjasnienia i uzgodnienia, ktore przez cala trase co jakis czas zalatwialismy
poprzez komorke, Bylo sporo miejsc i to nie tylko w lasach, gdzie zasieg naszego
operatora (ERA) spadal do 0.
BP inteligo - 1 zł/m-c, mam do wpłat z allegro, sporo bankomatów, ciekawy
interfejs graficzny, w okresie swiątecznym miał juz kilka awarii, poza tym
żadnych problemów.
WBK - w sumie wzięte z musu, potrzebny był dla konta walutowego w funtach,
kiepski interfejs, konto kilka zł/m-c, ale po 6 miesiącach dostaliśmy kilka
ofert kredytu na 9%.
Mbank - darmowy, najlepszy interfejs z powyższych, jak do tej pory od
początku istnienia banku żadnych problemów, kredytówka bez ruszania się z
domu, kredyt odnawialny sami zaproponowali, same plusy. Teraz dojdzie OC
Lukas - kiepski interfejs, mam je tylko dla darmowych wpłat i przelewania
kasy do mbanku :)
Citibank - to pozostałość po pracowniczym koncie, została tam kredytówka,
jako konto nic szczególnego, ja miałem z racji pracy w Citi wszystko
darmowe.
Żle wspominam konko w PKO SA - ze wszystkim były problemy, załatwienie
czegokolwiek oznaczało kolejki w oddziale i masę papierów, nie wiem jak
teraz bo zakładałem je chyba w 98 r.
> Żle wspominam konko w PKO SA - ze wszystkim były problemy, załatwienie
> czegokolwiek oznaczało kolejki w oddziale i masę papierów, nie wiem jak
> teraz bo zakładałem je chyba w 98 r.
Nic sie nie zmienilo. A nawet gorzej..
--
Taryk
Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest
tylu idiotów. - Stanisław Lem
To chyba raczej blaszana konstrukcja budynku.
> Niedawno jechalem z rodzinka na drugi koniec (Ełk) Polski. Z przyczyn
> technicznych
> w roznych wagonach tego samego pociagu. Naturalnie, pojawilo sie mnostwo
> pierdol do
> wyjasnienia i uzgodnienia, ktore przez cala trase co jakis czas
> zalatwialismy
> poprzez komorke, Bylo sporo miejsc i to nie tylko w lasach, gdzie zasieg
> naszego
> operatora (ERA) spadal do 0.
>
Hm... a jak tam z Internetu mogles korzystac? Mi go glowy przychodzi dostep
za posrednictwem sieci GMS/UMTS, ale jak zasiegu nie ma to byloby trudno z
niego krzystac.
AFAIR hasla jednorazowe sa wykorzystywane do potwierdzania transakcji za
posrednictwem Internetu. W centrum handlowym raczej nie logujesz sie do
banku, a jak to robisz to pewnie przy pomocy telefonu. W pociagu to samo, bo
PKP chyba jeszcze nie udostepniaja innej mozliwosci.
MK
>
> To chyba raczej blaszana konstrukcja budynku.
W ktorym pracujac za bardzo z komorki nie skorzystasz - majac podpiety jednoczesnie
net do kompa.
> Hm... a jak tam z Internetu mogles korzystac? Mi go glowy przychodzi dostep
> za posrednictwem sieci GMS/UMTS, ale jak zasiegu nie ma to byloby trudno z
> niego krzystac.
Mi chodzilo o wskazanie, ze w niektorych mijanych miejscowosciach mieszkancy moga
miec trudnosci z korzystania z hasel sms
> AFAIR hasla jednorazowe sa wykorzystywane do potwierdzania transakcji za
> posrednictwem Internetu. W centrum handlowym raczej nie logujesz sie do
> banku, a jak to robisz to pewnie przy pomocy telefonu. W pociagu to samo, bo
> PKP chyba jeszcze nie udostepniaja innej mozliwosci.
Co do centrow itp podobne - kilka razy pisalem BIURA i PRACOWNICY.
PKP - wyjasnilem, ze chodzilo o zaniki zasiegu stwierdzone w mijanych
miejscowosciach.
> MK
Z treści odpowiedzi wnioskuje ze jest Pan (nie jestesmy na szczęście
na ty jeszcze) pracownikiem mbanku.
Więc powiem jedno ( abstrahując od wszelkich win po mojej stronie) w
przypadku wizyty klienta w oddziale i posiadaniu dokumentu tożsamości
każdy bank powinien niezwłocznie umożliwić dostęp do zgromadzonych
środków. Kiepskie procedury nie zwalniają z takiego obowiązku - tyle -
pewnie gdybym był private banking to bym inaczej został potraktowany.
A co do terminu to zwykle on wynosi 3 dni, więc zwlekanie ze strony
banku jest tym bardziej uciązliwe - zaznaczam, ze nie byla to zwykla
zmiana telefonu, ale zmiana, od której zależał wogóle dostęp do konta.
Autor zrozumial mechanizmy tylko dziwi się, że wyslanie zwykla poczta
nowych aktywnych hasel zajęło by mniej czasu niż wpisanie przez "panią
Basię" z oddzialu aktualnych danych podczas wizyty w banku.
Rozumiem, ze z tych paragrafów wynika, ze bank mógłby przez 3 lata
uniemozliwiac dostępu do konta klientowi. Zaznaczam, ze adres byl
poprawny, dane osobowe tez, hasla jednorazowe dodatkowe mialem, wiec
jaki problem jest w ostawieniu procedury tak, aby aktywacja nowych
hasel odbyla sie w oddziale na podstawie przedstawionego dokumentu
tozsamosci? Uwazam ze jest to zla wola banku i przy tym pozostane.
Pozdrawiam i zycze, zeby tobie sie nic takiego nie przytrafilo bo
wtedy spojrzysz na te paragrafy troche inaczej.
ale kolejka w oddziale to nic w porownaniu z czekaniem tydzien.
Chetnie bym postal kilka godzin, zeby rozwiazac problem w dzień
> Chyba nie zrozumiales mojego postu i sie madrzysz. Bylem w oddziale z
> dowodem!
Po 3 razie nie wytrzymalem. W ktorym oddziale byles? W Lodzi w centrali? Czy
moze w Call Center?
MK
niechcący 3 razy mi wysłał :)
bylem w mpunkcie -
ale w centrali w łodzi też bywam :)
cos jeszcze?
> bylem w mpunkcie -
A od kiedy to jest oddzial banku?
MK
jeszcze jakieś porady od "wujka dobra rada" ?
> On 11 Sie, 17:01, "PiotRek" <bell1876usu...@gazeta.pl.invalid> wrote:
>> Użytkownik <tta...@wp.pl> napisał w wiadomościnews:1186841969.2...@g4g2000hsf.googlegroups.com...
>>
>>> Okazało się jednak, że numer, który miałem przypisany do konta w
>>> międzyczasie się zmienił i zostałem odesłany do oddziału - Mpunktu.
>>
>> Numer sam się zmienił?
>>
>> A regulamin czytałeś?
>>
>> § 76.
>> 1. Posiadacz rachunku jest zobowiązany informować mBank o każdej zmianie danych osobowych przekazanych mBankowi.
>> 2. Niezawiadomienie mBanku o zmianie danych osobowych powoduje, że mBank nie odpowiada za wynikające z tego skutki a oświadczenia i
>> zawiadomienia kierowane według ostatnich posiadanych przez mBank danych i pod ostatni znany mBankowi adres zamieszkania, uważane
>> będą za prawidłowo doręczone.
> Rozumiem, ze z tych paragrafów wynika, ze bank mógłby przez 3 lata
> uniemozliwiac dostępu do konta klientowi. Zaznaczam, ze adres byl
> poprawny, dane osobowe tez, hasla jednorazowe dodatkowe mialem, wiec
> jaki problem jest w ostawieniu procedury tak, aby aktywacja nowych
> hasel odbyla sie w oddziale na podstawie przedstawionego dokumentu
> tozsamosci? Uwazam ze jest to zla wola banku i przy tym pozostane.
zasadnicza sprawa - mBank nie ma oddziałów i taka procedura jest
niemożliwa. mKiosk nie jest oddziałem - więc nie ma możliwości - a
korespondencyjne załatwianie niestety trwa.
--
Pozdrawiam
Daniel (zadowolony użytkownik m.in. mBanku)
A to ma znaczyć ze wypowiedź jego jest nierzetelna czy coś?
>Więc powiem jedno ( abstrahując od wszelkich win po mojej stronie) w
>przypadku wizyty klienta w oddziale i posiadaniu dokumentu tożsamości
Otwórz konto w banku który ma zwykłe oddziały. Nie będziesz miał kłopotu z
mBankiem, który generalnie jest bankiem wirtualnym.
Darek
> Z treści odpowiedzi wnioskuje ze jest Pan (nie jestesmy na szczęście
> na ty jeszcze) pracownikiem mbanku.
za forum mBanku:
mBank nie dla -bip-ów
:-)
> ale kolejka w oddziale to nic w porownaniu z czekaniem tydzien.
> Chetnie bym postal kilka godzin, zeby rozwiazac problem w dzień
Dlaczego zatem skorzystałeś z oferty banku WIRTUALNEGO bez oddziałów?
Chcesz oddziały - załóż sobie konto w takim banku.
>Dopytuję, bo hasła esesmanowe to był jeden z większych prezentów jaki dał mi
>mBank... I nie rozumiem jak ktoś może z nich nie korzystać :D
Ja nie korzystam :) Z powodu wiekszego prawdopodobnienstwa kradziezy
telefonu niz karty hasel :) Wowczas do czasu "odtworzenia" karty SIM
lub zmiany numeru telefonu w systemie banku nie mialbym dostepu do
przelewow jednorazowych.
WAM
--
nad morze? www.nadmorze.pl
zakladam, ze niue jestes obiektywny w tej dyskusji bo reprezentujesz
jedną ze stron
cytat z innej twojej wiadomosci "Proponuje zebys przez pewien czas
popracowal z banku wtedy napiszesz nam jak
to banki udzielaja kredytow po znajomosci ;). "
nawet jesli mpunk tnie jest oddzalem, to skoro ma uprawnienia do
przyjmowania reklamacji i potwierdzania tożsamości to równie dobrze
mógłby sprawy te załatwiać kontaktujac się faxem (z tego co wiem jest
uznawany za dokument) z pracownikami mbanku w lodzi, a dokumenty
papierowe szły by standardową drogą pożniej
kestia procedur, ktore ustalanę są często przez osoby, mowiąc lekko,
niemyslace
> jeszcze jakieś porady od "wujka dobra rada" ?
>
Skończ się kurwa powtarzać.
to nie ja tylko pieprzona strona google wysyla te same posty, fiucie
>> Dopytuję, bo hasła esesmanowe to był jeden z większych prezentów jaki dał
>> mi mBank... I nie rozumiem jak ktoś może z nich nie korzystać :D
> Wystarczy, że często przebywasz w miejscach bez zasięgu GSM. Wbrew pozorom
> może być ich całkiem sporo.
Tyle, że wtedy zasięg Internetu też chyba jest znikomy :D
--
Wrak Tristana
* Forum WO: http://forum.alrauna.org/
* Forum Linuksowe: http://forum.linux.org.pl/
Jeśli chcesz się dowiedzieć jak nieskutecznie a złośliwie spamować,
napisz tu: o-k...@zdz.katowice.pl in...@bkd.pl serw...@op.pl
acy...@emmconsulting.com.pl wak...@lvc.pl
>> No ja też mało, ale nie widzę związku....
>> Dopytuję, bo hasła esesmanowe to był jeden z większych prezentów jaki dał
>> mi mBank... I nie rozumiem jak ktoś może z nich nie korzystać :D
> Nie wierze w darmowe obaidy.
Ale kto mówi o darmowych? Za konto w mBanku też nie płacisz wprost... Za
kartę do ekonta też nie.
> Nie chce byc zaskoczony nieoczekiwanie oplatami za korzystnie z sms.
Podobnie za wszystko... Za ekonto i kartę też nagle mogą... Najwyżej
zrezygnujesz....
> Na operacje na funduszach i sporadycznie akcjach wystarcza mi posiadana
> lista.
Tyle, że lista jest mniej bezpieczna i mniej wygodna.
>>Dopytuję, bo hasła esesmanowe to był jeden z większych prezentów jaki dał
>>mi mBank... I nie rozumiem jak ktoś może z nich nie korzystać :D
> Ja nie korzystam :) Z powodu wiekszego prawdopodobnienstwa kradziezy
> telefonu niz karty hasel :)
Ale kradzież telefonu zauważasz od razu. Poza tym, telefon muszą ci ukraść
fizycznie, a kartę wystarczy że wirtualnie.
> Wowczas do czasu "odtworzenia" karty SIM
> lub zmiany numeru telefonu w systemie banku nie mialbym dostepu do
> przelewow jednorazowych.
Jak mi ukradli telefon to ,,odtworzenie'' karty SIM zajęło pół dnia (z
powodu dojazdu do salonu odległego o 40km)...
> Ja robie sporo przelewów i uzywam karteczki, bez zabawy w odczytywanie
> sms. Wygodniej i pewniej.
No jak robisz dużo-dużo to faktycznie może być wygodniej z kartki...
BTW: W ogóle banki powinny wprowadzić interfejs do masowych przelewów. Np.
podawanie pliku *.txt z zapisanym w formacie CSV zestawem przelewów do
jednorazowego zaakceptowania....
:) Niestety z moich kontaktów z bankami to tylko tyle że kiedyś robiłem
audyt w jednym...
> Więc powiem jedno ( abstrahując od wszelkich win po mojej stronie) w
> przypadku wizyty klienta w oddziale i posiadaniu dokumentu tożsamości
> każdy bank powinien niezwłocznie umożliwić dostęp do zgromadzonych
> środków. Kiepskie procedury nie zwalniają z takiego obowiązku - tyle -
OIDP procedury mBanku to możesz na dowód wypłacić pieniądze do kwoty
5000. Powyżej to trzeba zlecić przez net albo telefonicznie...
Nie chcieli wypłacić? Nic o tym nie piszesz.
> pewnie gdybym był private banking to bym inaczej został potraktowany.
> A co do terminu to zwykle on wynosi 3 dni, więc zwlekanie ze strony
> banku jest tym bardziej uciązliwe - zaznaczam, ze nie byla to zwykla
> zmiana telefonu, ale zmiana, od której zależał wogóle dostęp do konta.
Tak czytając - pracujesz u konkurencji a tu próbujesz nieudolnie robić
BPR? ;)
> Autor zrozumial mechanizmy tylko dziwi się, że wyslanie zwykla poczta
> nowych aktywnych hasel zajęło by mniej czasu niż wpisanie przez "panią
> Basię" z oddzialu aktualnych danych podczas wizyty w banku.
>
Kiedy byłeś w *banku* ? Bo jak na razie to nic o tym nie pisałeś. No
chyba że agencje PKO to dla Ciebie banki...
>Ale kradzież telefonu zauważasz od razu. Poza tym, telefon muszą ci ukraść
>fizycznie, a kartę wystarczy że wirtualnie.
Karte SIM tez moga mi ukrasc wirtualnie :) Nieuczciwy pracownik
operatora moze zrobic nowego SIMa z moim numerem :)
>Jak mi ukradli telefon to ,,odtworzenie'' karty SIM zajęło pół dnia (z
>powodu dojazdu do salonu odległego o 40km)...
U mnie zajelo max 30 minut i kosztowalo mnie zero zlotych. Tyle ze to
bylo w poniedzialek a w sobote i niedziele nie mialem telefonu :)
Na szczescie istnieje wybor i kazdy bierze to co chce - ja wole kartke
:)
> BTW: W ogóle banki powinny wprowadzić interfejs do masowych przelewów. Np.
> podawanie pliku *.txt z zapisanym w formacie CSV zestawem przelewów do
> jednorazowego zaakceptowania....
Oczywiście - systemy do masowych przelewów są. Dla klientów
korporacyjnych w odrębnych systemach.
Nikt o zdrowych zmysłach nie będzie tego oferować klientom indywidualnym...
> k
> Chyba nie zrozumiales mojego postu i sie madrzysz. Bylem w oddziale z
> dowodem!
>
"Czym jest mKiosk?
2 stanowiska internetowe, dzięki którym masz zapewniony stały dostęp do rachunków w
mBanku i możesz wykonywać wszystkie operacje dostępne przez kanał internetowy
2 stanowiska telefoniczne, dzięki którym możesz bezpośrednio połączyć się z mLinią,
bez konieczności wybierania numeru. Te stanowiska pozwalają wykonywać operacje na
rachunkach w mBanku zarówno za pomocą Automatycznego Teleserwisu mLinii jak i
bezpośrednio korzystając z pomocy Operatora mLinii.
wpłatomat mBanku , dzięki któremu można wpłacać gotówkę do mBanku BEZ PROWIZJI.
Operacje te mogą być dokonywane przy użyciu karty mBanku a wpłaty gotówkowe nie będą
obarczone żadną prowizją.
bankomat Euronetu do wypłat środków finansowych z rachunków w mBanku."
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Moja rada - załóż sobie tradycyjne konto. Google cię przerasta a co dopiero
wirtualny bank
Tomek
> > zdaje się że jesteś szczęśliwym klientem Mbanku lub jego prasownikiem
> >
>
>
> Jestem zadowolonym klientem. Trochę myslenia i praktycznie nie ma się czego
> czepiać.
> Mam konta w BP, WBK,Lukasie,Citibanku i mbank wypada z nich najlepiej.
>
Ojej. to ja juz nie bede sprawdzal tych pozostalych.
TA
>>Ale kradzież telefonu zauważasz od razu. Poza tym, telefon muszą ci ukraść
>>fizycznie, a kartę wystarczy że wirtualnie.
> Karte SIM tez moga mi ukrasc wirtualnie :) Nieuczciwy pracownik
> operatora moze zrobic nowego SIMa z moim numerem :)
Taaaaaaaaaaa.... Teoretycznie pewne tak...
No i to jest przykre... Bo MSP też miewa więcej przelewów.... A taki system
nie byłby zbyt skomplikowany.
> No ja też mało, ale nie widzę związku....
>
> Dopytuję, bo hasła esesmanowe to był jeden z większych prezentów jaki dał mi
> mBank...
Ja nie korzystam. Nie jestem ciekawy przekonywać się jak one dochodzą, gdy
browsuję z telefonu, ale może to jakoś działa :).
> I nie rozumiem jak ktoś może z nich nie korzystać :D
W przeciwieństwie do sms-ów, lista u mnie zawsze dochodzi z szuflady do rąk
(vide archiwum).
>> No ja też mało, ale nie widzę związku....
>> Dopytuję, bo hasła esesmanowe to był jeden z większych prezentów jaki dał
>> mi mBank...
> Ja nie korzystam. Nie jestem ciekawy przekonywać się jak one dochodzą, gdy
> browsuję z telefonu, ale może to jakoś działa :).
No tak jak każde inne esesmany....
>> I nie rozumiem jak ktoś może z nich nie korzystać :D
> W przeciwieństwie do sms-ów, lista u mnie zawsze dochodzi z szuflady do
> rąk (vide archiwum).
Tylko że telefon noszę ze sobą... A listy nie. Noszenie listy jest
niewygodne i niebezpieczne. A telefon mam bo mam, z powodu konieczności
mania telefonu.
A esesmany do tej pory działają mi bezbłędnie (Polkomtel). Biorąc pod uwagę,
że mBank jest operatorem GSM również, to pewnie skuteczność dochodzenia
jest taka, jak każdych innych esesmanów nie z bramek WWW, ale z centrów
esesmańskich.
Jedyny argument jaki do mnie jak na razie trafia, to wykonywanie
kilkudziesięciu przelewów dziennie... Wtedy klikanie w telefonie może być
mniej wygodne. Choć z drugiej strony, lista ma 48 haseł, list maksymalnie
można mieć 5, więc aktywowanie kolejnych list i ich codzienne zamawianie
też nie wygląda wygodnie. Ja bym wtedy raczej stawiał na telefon podłączony
na stałe do kompa i aplikację wyłapującą przychodzące esesmany
> W odpowiedzi na pismo z niedziela, 12 sierpnia 2007 01:34
> (autor Kamil Jońca
> publikowane na pl.biznes.banki,
> wasz znak: <5f63.000001...@newsgate.onet.pl>):
>
> >> Dopytuję, bo hasła esesmanowe to był jeden z większych prezentów jaki dał
> >> mi mBank... I nie rozumiem jak ktoś może z nich nie korzystać :D
> > Wystarczy, że często przebywasz w miejscach bez zasięgu GSM. Wbrew pozorom
> > może być ich całkiem sporo.
>
> Tyle, że wtedy zasięg Internetu też chyba jest znikomy :D
Masz rację.
Oczywiście jeżeli nie ma tam dostępu innego, niż przez GSM... :->
Sławomir Pacha
> Chyba nie zrozumiales mojego postu i sie madrzysz. Bylem w oddziale z
> dowodem!
mbank nie ma odzialow wiec nie wiem gdzie i komu pokazales swoj dowod
Przeciez mozna aktywowac hasla jednorazowe i to chyba nie majac telefonu
>
> WAM
>Przeciez mozna aktywowac hasla jednorazowe i to chyba nie majac telefonu
Byc moze *chyba* masz racje ;) Jednak dla mnie wygodniejsza jest
karta. Statystycznie rzecz biorac czesciej mam przy sobie karte niz
telefon :)
nazywa się to mpunkt - tam mają konsultantów u których mozesz np.
wziac kredyt, zalozyc rachunek, zglosic reklamacje
sprawdzilem, to nie byl mkiosk tylko mpunkt - tam maja zwykla obsluge
akurat jestem blizej zwiazany z Mbank i Bre niż mógłbyś sądzić, staram
się tylko być obiektywny jeśli chodzi o głupie procedury pracy
pisalem ze byłem w mpunkcie w pierwszym poscie
przeczytaj dokladnie, bylem w mpunkcie z dowodem osobistym, ktory
sprwdzil pracownik banku, co wiecej chcesz, test dna na potwierdzenie
tozsamosci?
nie potrzebuje twoich rad
mPunkt to nie bank, podobnie jak agencja PKO.
Tak na przyszlosc - pracownicy mPunktu niekonieczine musza byc
pracownikami mBanku, osoby nagabujace (np poprzez telefony do firm) w
sprawie kart kredytowych rzadko kiedy sa pracownikami bankow, agenci
ubezpieczeniowi w wiekszosci nie sa pracownikami firm ubezpieczeniowych.
--
badzio
> net/
>
> sprawdzilem, to nie byl mkiosk tylko mpunkt - tam maja zwykla obsluge
>
"mPunkt Polska SA to sieć ponad 200 sklepów działających w przeszło 150 miastach na
terenie Polski, oferujących produkty i usługi związane telefonią komórkową. Sklepy
mPunkt zlokalizowane są w m.in. centrach handlowych takich jak: Tesco, E.Leclerc,
Carrefour czy Geant, a także na głównych ulicach i ciągach handlowych miast."
????
Na stronach mbanku nie ma nawet pojecia mpunkt.
A szkoda, bo to bardzo dobra rada
My nie potrzebujemy Twoich dublujacych sie postow
--
badzio
Ale dla takich klientów jak ty jest właśnie PeKao i pochodne.
>> Tak czytając - pracujesz u konkurencji a tu próbujesz nieudolnie robić
>> BPR? ;)
>
> akurat jestem blizej zwiazany z Mbank i Bre niż mógłbyś sądzić,
aaaaaaaaaaaa.... Wywalony pracownik mKiosku się mści :D
>> mbank nie ma odzialow wiec nie wiem gdzie i komu pokazales swoj dowod
> nazywa się to mpunkt - tam mają konsultantów u których mozesz np.
> wziac kredyt, zalozyc rachunek, zglosic reklamacje
Nie u których a za pośrednictwem... Ja umowę o kredyt podpisywałem za
pośrednictwem kuriera.
>> Tyle, że wtedy zasięg Internetu też chyba jest znikomy :D
> Masz rację.
> Oczywiście jeżeli nie ma tam dostępu innego, niż przez GSM... :->
Rozumiem to, ale GSM ma zasięg w największych zadupiach. Więc jeśli gdzieś
jest rejon na tyle cywilizowany, że jest Internet, to chyba i GSM jest.
Bredzisz. To raz.
Dwa. Dobry przykład to "kanciapy administracyjne". Internet jest, a GSM często nie.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
>> Rozumiem to, ale GSM ma zasięg w największych zadupiach.
> Bredzisz. To raz.
O jaki milusi chamek... giligiligili.
> Dwa. Dobry przykład to "kanciapy administracyjne". Internet jest, a GSM
> często nie.
Nie wiem co to są kanciapy administracyjne...
> sprawdzilem, to nie byl mkiosk tylko mpunkt - tam maja zwykla obsluge
No to ja sie nie dziwie, ze tak dlugo to trwa ;)
MK
>Rozumiem to, ale GSM ma zasięg w największych zadupiach.
Polecam Kąty Rybackie - Mierzeja Wiślana - sieć Plusa.
> On Mon, 13 Aug 2007 17:25:43 +0200, Wrak Tristana <nie...@spamu.pl>
> wrote:
>>Rozumiem to, ale GSM ma zasięg w największych zadupiach.
> Polecam Kąty Rybackie - Mierzeja Wiślana - sieć Plusa.
No ale to pewnie jakieś Orangi i Ery tam są... Ja wiem, że to nie to samo,
ale jak ktoś tam mieszka/pracuje to co ma począć?
>> On Mon, 13 Aug 2007 17:25:43 +0200, Wrak Tristana <nie...@spamu.pl>
>> wrote:
>>>Rozumiem to, ale GSM ma zasięg w największych zadupiach.
>> Polecam Kąty Rybackie - Mierzeja Wiślana - sieć Plusa.
>
> No ale to pewnie jakieś Orangi i Ery tam są... Ja wiem, że to nie to samo,
> ale jak ktoś tam mieszka/pracuje to co ma począć?
Używać karty kodów jednorazowych? ;-)
Jest wiele miejscowości (niekoniecznie "wczasowych"), w których zasięg sieci
GSM jest żaden lub tylko na zewnątrz budynków (np. z powodu ukształtowania
terenu lub małej opłacalności budowy nadajników), a dostęp do internetu
możliwy jest przez linię telefoniczną.
Nie, żebym był akurat zwolennikiem kart, ale Twoja implikacja (brak GSM =>
brak netu) jest fałszywa.
Krystian
>>>>Rozumiem to, ale GSM ma zasięg w największych zadupiach.
>>> Polecam Kąty Rybackie - Mierzeja Wiślana - sieć Plusa.
>>
>> No ale to pewnie jakieś Orangi i Ery tam są... Ja wiem, że to nie to
>> samo, ale jak ktoś tam mieszka/pracuje to co ma począć?
> Używać karty kodów jednorazowych? ;-)
Do rozmów?
> Jest wiele miejscowości (niekoniecznie "wczasowych"), w których zasięg
> sieci GSM jest żaden lub tylko na zewnątrz budynków (np. z powodu
> ukształtowania terenu lub małej opłacalności budowy nadajników), a dostęp
> do internetu możliwy jest przez linię telefoniczną.
> Nie, żebym był akurat zwolennikiem kart, ale Twoja implikacja (brak GSM =>
> brak netu) jest fałszywa.
No też takiej nie udowadniam... Tylko miejsca gdzie jest ona fałszywa są wg
mnie sporadyczne.
dobra, nie czepiajcie sie o nazwy,
http://www.komentuj.pl/watek.php?id_watku=59
mbank ma miejsca, gdzie spotykasz sie twarza w twarz z pracownikiem,
jak sie nie znacie to nie glosujcie
dyskusja jest bez sensu