> A co to wszystko daje oprócz możliwości dopisania sobie
> magicznych literek MBA za nazwiskiem? Czy jest się od tego
> od razu mądrzejszym? ;-)
>
No własnie, od dawna mi sie wydaje, za cały ten szum wokół MBA jest lekko
przesadzony. No bo kto rozsądny uwierzy, że w czasie rocznych ciężko
płatnych studiów podyplomowych można nauczyć się więcej niż podczas
normalnego 5 letniego dziennego kursu ekonomii czy zarządzania na porządnym
uniwerku...
Więc dlaczego rynek uznaje takie snobizmy i MBA łatwiej znajdują wysoko
płtne fuchy? Czy ktoś mi może to wytłumaczyć???
--
Michal
art...@priv4.onet.pl
> Użytkownik "Piotr J. Ochwal" <pe...@ampr.gliwice.pl> napisał
>
> > A co to wszystko daje oprócz możliwości dopisania sobie
> > magicznych literek MBA za nazwiskiem? Czy jest się od tego
> > od razu mądrzejszym? ;-)
> >
>
> No własnie, od dawna mi sie wydaje, za cały ten szum wokół MBA jest lekko
> przesadzony. No bo kto rozsądny uwierzy, że w czasie rocznych ciężko
> płatnych studiów podyplomowych można nauczyć się więcej niż podczas
> normalnego 5 letniego dziennego kursu ekonomii czy zarządzania na porządnym
> uniwerku...
IMHO jeszcze więcej mozna się nauczyć prowadząc przez 3 lata własną firmę i
rozliczając się z kontrahentami, bankami, fiskusem, ZUSem itp.
--
Piotr J. Ochwal
pe...@ampr.gliwice.pl
--
Chcesz otrzymywac newsy poczta elektroniczna ? Sprawdz http://www.newsgate.pl
> Powod jest prosty - na swiecie MBA robia osoby ktore posiadaja zazwyczja
> tytul naukowy w dziedzinie pozaekonomicznej.
Czyli doktorzy i profesorowie? Bo inzynier czy magister, a nawet lekarz medycyny
czy stomatologii to tytuł ZAWODOWY, nie NAUKOWY.
Pozdrowienia,
Elzbieta Maslak
Licencjat to I stopien naukowy
Magister (inzynier) , dyplom lekarza ( to kolejny stopien)
dalej doktor ekonomii
lub nauk ekonomicznych
[ciach]
Byla o stopniach (i tytulach) naukowych i zawodowych niedawno
dluuuuuuuga dyskusja na pl.praca.dyskusje. Polecam przeczytanie - to
wielu osobom powinno cos wyjasnic.
Pozdrawiam
--
---------Romek-----------
rom...@polbox.com
Użytkownik "Darius" <tele...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:399D88...@poczta.onet.pl...
> > Czyli doktorzy i profesorowie? Bo inzynier czy magister,
> > a nawet lekarz medycyny
> > czy stomatologii to tytu3 ZAWODOWY, nie NAUKOWY.
> Magister, dyplom lekarza itd. to takze tytuly naukowe
> gdyz sa wymienione w przepisach o tytulach naukowych,
> jako warunek uzyskania stopnia naukowego doktora.
>
> Licencjat to I stopien naukowy
> Magister (inzynier) , dyplom lekarza ( to kolejny stopien)
> dalej doktor ekonomii
> lub nauk ekonomicznych
W sumie nic nowego - wszystko pokręciłeś.
Wiesz, że gdzieś grają, ale nie wiesz, w którym kościele.
Jedynym tytułem naukowym jest profesor, najwyższym stopniem
naukowym jest doktor habilitowany.
Inżynier nie jest stopniem naukowym.
EOT
> > Czyli doktorzy i profesorowie? Bo inzynier czy magister, a nawet lekarz medycyny
> > czy stomatologii to tytuł ZAWODOWY, nie NAUKOWY.
> Magister, dyplom lekarza itd. to takze tytuly naukowe
> gdyz sa wymienione w przepisach o tytulach naukowych,
> jako warunek uzyskania stopnia naukowego doktora.
>
> Licencjat to I stopien naukowy
> Magister (inzynier) , dyplom lekarza ( to kolejny stopien)
> dalej doktor ekonomii
> lub nauk ekonomicznych
Expercie!
Poczytaj se Zarządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 9 kwietnia 1992 r. w
sprawie określenia rodzajów dyplomów i tytułów zawodowych oraz wzorów dyplomów
wydawanych przez uczelnie (Monitor Polski Nr 12, poz. 85 i Nr 31, poz. 215, z 1993 r.
Nr 33, poz. 337 i Nr 57, poz. 525) z późn. zmianami i zamilknij.
ZARZĄDZENIE
MINISTRA EDUKACJI NARODOWEJ
z dnia 9 kwietnia 1992 r.
w sprawie określenia rodzajów dyplomów i tytułów zawodowych oraz wzorów dyplomów
wydawanych przez uczelnie.(1)
[...]
§ 2. Określa się następujące tytuły zawodowe nadawane absolwentom studiów wyższych:
1) (3) magister - nadawany absolwentom magisterskich wyższych studiów humanistycznych i
matematyczno-przyrodniczych (z wyjątkiem nauczycielskich), społecznych, ekonomicznych,
teologicznych, wychowania fizycznego, turystyki, rekreacji, fizjoterapii oraz medycznych
(z wyjątkiem lekarskich i stomatologicznych),
2) magister edukacji - nadawany absolwentom magisterskich wyższych studiów
nauczycielskich,
3) (4) magister inżynier - nadawany absolwentom magisterskich wyższych studiów
technicznych z wyjątkiem architektonicznych, rolniczych oraz tych kierunków
ekonomicznych, które zostaną ustalone przez Radę Główną Szkolnictwa Wyższego na podstawie
odrębnych przepisów,
3a)(5) magister inżynier architekt - nadawany absolwentom wyższych studiów
architektonicznych.
4) magister sztuki - nadawany absolwentom magisterskich wyższych studiów artystycznych,
5) lekarz - nadawany absolwentom medycznych wyższych studiów lekarskich,
6) lekarz stomatolog - nadawany absolwentom wyższych studiów stomatologicznych,
7) lekarz weterynarii - nadawany absolwentom wyższych studiów weterynaryjnych,
8) inżynier - nadawany absolwentom wyższych zawodowych studiów technicznych, rolniczych
oraz tych kierunków ekonomicznych, które zostaną ustalone przez Radę Główną Szkolnictwa
Wyższego na podstawie odrębnych przepisów,
9) (6) licencjat - nadawany absolwentom wyższych zawodowych studiów humanistycznych i
matematyczno-przyrodniczych, społecznych, ekonomicznych, artystycznych, teologicznych,
wychowania fizycznego, turystyki, rekreacji, fizjoterapii oraz medycznych (z wyjątkiem
lekarskich i stomatologicznych),
10) tytuły zawodowe określane odrębnie - nadawane absolwentom wyższych studiów
specjalnych.
na moj rozum pkt 8 dotyczy absolwentow ktorzy ukonczyli studia wyzsze ale
nie obronili pracy magisterskiej czyli cos w rodzaju obecnego prezydenta
:))
zdarzylo mi sie kiedys studiowac rok na AGH i tam obila mi sie o uszy taka
informacja ze po 4 latach studiow (lub 4,5) ma sie tytul inzyniera a
dopiero po napisaniu pracy magisterskiej i jej pozytywnej obronie ma sie
tytul jak w pkt 3,
sorry ze troszke offtopic :))
Pozdrawiam
Alek
> > 8) inżynier - nadawany absolwentom wyższych zawodowych studiów
> technicznych, rolniczych
> >oraz tych kierunków ekonomicznych, które zostan? ustalone przez Radę Główn?
> Szkolnictwa
> >Wyższego na podstawie odrębnych przepisów,
>
> na moj rozum pkt 8 dotyczy absolwentow ktorzy ukonczyli studia wyzsze ale
> nie obronili pracy magisterskiej czyli cos w rodzaju obecnego prezydenta
> :))
> zdarzylo mi sie kiedys studiowac rok na AGH i tam obila mi sie o uszy taka
> informacja ze po 4 latach studiow (lub 4,5) ma sie tytul inzyniera a
> dopiero po napisaniu pracy magisterskiej i jej pozytywnej obronie ma sie
> tytul jak w pkt 3,
Nope. Inżynier to taki polibudziany odpowiednik licencjata. Żeby dostac
inżyniera też musisz zrobić albo napisac prace dyplomową. No i same studia sa
krótze od magisterskich o 1,5 roku.
Pozdrawiam,
--
inż. Piotr J. Ochwal :-)
>
>Nope. Inżynier to taki polibudziany odpowiednik licencjata. Żeby dostac
>inżyniera też musisz zrobić albo napisac prace dyplomową. No i same studia
sa
>krótze od magisterskich o 1,5 roku.
nieco herezja zalecialo wasc :))))
a teraz przyklady :)))
w WSUiB - wiec nie politechnika zadna miara, na jednym z kierunkow - bodajze
Wydział II Technicznej i Ekonomicznej Diagnostyki Ubezpieczeniowej po 3
latach studiow dziennych, 3,5 roku studiow wieczorowych i zaocznych
dostajesz tytul inzyniera ;) i niestety nie dosc ze musisz napisac to
jeszcze obronic :)))
Dalej studia uzupelniajace magisterskie trwaja od 1,5 roku do 2,5 roku -
zalezy od uczelni, choc maja byc rowniez inne tryby zwiazane nie z latami
ale z iloscia przedmiotow (jedna z warszawskich szkol "biznesowych" taki
system stosuje juz na licencjacie)
CO do politechniki (mowie o PW) to rzeczywiscie absolutorium i zlozona praca
pozwalaja na uzywanie tytulu inz
BB
Znam paru inzynierow marketingu i zarzadzania po "Budowa drog i mostow".
Kierunek niby scisle ekonomiczny ale zeby zostac inzynierem musieli wykazac
sie wiedza scisle techniczna typu: metaloznawstwo, rysunek techniczny,
technologia czegostam itp.
Z tego co pamietam stosunek przedmiotow technicznych do pozostalych musial
wynosic 60%....
[...........]
Hmm.. mój kontakt z człowiekiem z MBA-jem polegał na tym, że sprzątałem jak
napaprał. Ja jestem tylko mgr inż. + kilka lat stażu w tym (jak ktoś tu
słusznie zauważył) własna firma i przepychanki w bankach, urzędach itp.
Sądzę, że takich jak ja jest tu masa, więc (tu może uwaga do pracodawców)
młody pacan z MBA-jem i roczną praktyką jako goniec w DUŻEJ MIĘDZYNARODOWEJ
FIRMIE jest raczej nieszczęściem dla klienta takiej firmy co zatrudniła
takiego MBA-eja.
Z góry przepraszam jeśli uraziłem jakiegoś przydatnego MBA-eja z roczną
praktyką.
--
Pozdrawiam
Jarek Ż.
++++++++++++++++++
IT-Consulting
http://www.it-consulting.prv.pl/
Od kiedy i na jakich wydzialach.
Kilkanascie lat temu nie bylo jeszcze (a zarazem juz nie bylo) ksztalcenia
na samych inzynierow.
Karol