Zrobilem w koncu tak.
Wygrzebalem jakies tam grosze z kieszeni, zostawilem panience dowod osobisty
i po reszte kasy pojechalem do najblizszego bankomatu (jakies 3 km.). Ale
czy tak to powinno wygladac? A gdybym wiozl akurat dziecko do szpitala ....
?
Pzdr
Tomek
> Kto jest winien zaistnialej sytuacji?
Ty. Bo używasz płaskiej karty :-)
> Czy moglem wkurzyc sie podziekowac i odjechac?
Jeśli byś między wkurzeniem się a podziękowaniem zapłacił w inny sposób, to tak.
> Czy czekac np. kilka godzin az system zadziala?
Jak ci się chce..
> Wygrzebalem jakies tam grosze z kieszeni, zostawilem panience dowod osobisty
> i po reszte kasy pojechalem do najblizszego bankomatu (jakies 3 km.). Ale
> czy tak to powinno wygladac?
Jeśli masz płaską kartę, to tak to właśnie powinno wyglądać. To, czy obsługa
stacji przyjmie od ciebie "fanta" to już zależy tylko od jej dobrej woli.
> A gdybym wiozl akurat dziecko do szpitala ....
Ale to naprawdę nikogo nie interesuje. Nawet, gdybyś wiózł prezydenta na rozmowy
bilateralne...
--
pjo
--
Archiwum grupy http://niusy.onet.pl/pl.biznes.banki
A nie BP że takie akceptuje ? :-)
> > Czy moglem wkurzyc sie podziekowac i odjechac?
> Jeśli byś między wkurzeniem się a podziękowaniem zapłacił w inny sposób, to tak.
Wg mnie chciał zapłacić w sposób zgodny z ofrrtą BP.
To ze BP nie potrafi autoryzować (bankomat nie miał problemu)
nie było jego winą.
> > Czy czekac np. kilka godzin az system zadziala?
> Jak ci się chce..
>
tylko po co ?
> > Wygrzebalem jakies tam grosze z kieszeni, zostawilem panience dowod osobisty
> > i po reszte kasy pojechalem do najblizszego bankomatu (jakies 3 km.). Ale
> > czy tak to powinno wygladac?
>
> Jeśli masz płaską kartę, to tak to właśnie powinno wyglądać. To, czy obsługa
> stacji przyjmie od ciebie "fanta" to już zależy tylko od jej dobrej woli.
>
1. "płaskie tłumaczenie"
Jeśli tak, to niech nie ogłaszają że akceptują karty, bo to nie jest prawda.
2. dokumentów się nie zostawia
Niech sobie spiszą, podstawią cytrograf itp.
koło zapasowe, radio - ale nigdy dokument.
> > A gdybym wiozl akurat dziecko do szpitala ....
> Ale to naprawdę nikogo nie interesuje. Nawet, gdybyś wiózł prezydenta na rozmowy
> bilateralne...
Jakie proponujesz rozwiązanie?
Bo mnie też nie interesuje że "system" nie działa.
Mnie interesuje. Dziecko nawet bardziej od prezydenta.
BAH
A powiedz, mądry człowieku, co zmieni Ci posiadanie WYPUKŁEJ karty, w
szczegolności, gdy dany punkt posiada JEDYNIE terminal?????
PZdr,
M.
Ano to, że w zdecydowanej większości przypadków przy wypukłej karcie
terminal nie będzie dzwonił po zutoryzację.
PGR
A jak bedziesz mial CC (Credit Card) bezporowizyjna to jeszcze zarobisz na
odsetkach od lokat.
Karol
JO
Nie wiem dlaczego jest to wedlug Ciebie takie niezwykle.
Podczas urlopu na zachodzie Europy spotykałem się
niejednokrotnie (moze niezbyt czesto, ale jednak)
z odmowa autoryzacji Maestro. Na takie wypadki bylem
przygotowany - mam tloczonego Mastera. Z ta karta
nie bylo juz zadnych klopotow.
Doroslosc to takze umiejetnosc przewidywania.
Pozdrawiam
JO
Zapraszam Cie do tych supermarketow, gdzie terminal kasowy jest sprzezony z
"karcianym" :(
A tak BTW stacji benzynowych - ostatnio zauwazylem, ze prawie zawsze
(zakladajac, ze tankuje, czyli oplata jest pow. 100 zl) terminal dzwoni po
autoryzacje. Kiedys tego NIE BYLO :((((
PZdr,
M.
A co jesli ksiadz ? :)
Grzegorz
--
Krzysztof Dominko
SMSy via: 48605...@text.plusgsm.pl
GG# 273489 ICQ 96064219
Nie zartuj Piotrze- uzywajac wypuklej bardziej musze uwazac na rece
sprzedawcy.
A i tak terminal jest w wiekszosci sklepow umieszczony w ten sposob, ze albo
zakrywaja go plecy sprzedawcy, albo jest po prostu pod lada.
Moje rozwiazanie- to po prostu wziasc rachunek na przelew i tyle.
Pozdrawiam
Grzegorz
PS
Poza tym i tak czesto terminale dzwonia po autoryzacje.
cos mi sie wydaje, ze albo masz 10 dzieci i strata jednego to dla Ciebie nie
katastrofa
albo dzieci nie masz wcale
Pzdr
Tomek
> > > Kto jest winien zaistnialej sytuacji?
> >
> > Ty. Bo używasz płaskiej karty :-)
> >
>
> A powiedz, mądry człowieku, co zmieni Ci posiadanie WYPUKŁEJ karty, w
> szczegolności, gdy dany punkt posiada JEDYNIE terminal?????
Zmieni to, że masz ok. 80% szans na to, że transakcja będzie
nieautoryzowana - terminal nie będzie musiał nigdzie dzwonić, a w
pozostałych 20% nawet kiedy teminal się nie będzie mógł dodzwonić, albo
uzyska odmowę, sprzedawca będzie mógł po prostu zadzwonić do
PolCardu/CKC/WBK/eService, uzyskac TELEFONICZNIE kod autoryzacji i wklupać
go do POSa.
> > Ano to, że w zdecydowanej większości przypadków przy wypukłej karcie
> > terminal nie będzie dzwonił po zutoryzację.
> >
>
> Zapraszam Cie do tych supermarketow, gdzie terminal kasowy jest sprzezony z
> "karcianym" :(
Korzystam często (real,- i Geant). 90% transakcji jest bez autoryzacji.
> A tak BTW stacji benzynowych - ostatnio zauwazylem, ze prawie zawsze
> (zakladajac, ze tankuje, czyli oplata jest pow. 100 zl) terminal dzwoni po
> autoryzacje. Kiedys tego NIE BYLO :((((
Widocznie mieli fraudy i PolCard im zalecił każdorazowe dzwonienie. Normalka.
> > Ty. Bo używasz płaskiej karty :-)
>
> Nie zartuj Piotrze- uzywajac wypuklej bardziej musze uwazac na rece
> sprzedawcy.
A można wiedzieć dlaczego?
Nie bądźcie natrętni!
Nastrętny pasażer... wert... wert... wert... Sprawdzić czy nie ksiądz
:-)
>
> > > Kto jest winien zaistnialej sytuacji?
> > Ty. Bo używasz płaskiej karty :-)
>
> A nie BP że takie akceptuje ? :-)
To, że akceptuje, to jedynie dla wygody użytkowników tych kart. Mój przyjaciel ma knajpę w cetrum
Warszawy. Mimo iż ma POSa, nie przyjmuje kart VE i Maestro, bo tak sobie zastrzegł w umowie z akłajerem.
Wolno mu. Informuje o tym spory napis na drzwiach i przy kontuarze.
> To ze BP nie potrafi autoryzować (bankomat nie miał problemu)
Może po prostu POS nie mógł się kilka razy dodzwonić do Centrum Autoryzacji? A Bankomaty w 99% są
podłączone sztywnym łączem do CA, albo są obsługiwane przez inne CA, które akurat nie ma problemów z
połączeniem.
> > Jeśli masz płaską kartę, to tak to właśnie powinno wyglądać. To, czy obsługa
> > stacji przyjmie od ciebie "fanta" to już zależy tylko od jej dobrej woli.
> >
>
> 1. "płaskie tłumaczenie"
> Jeśli tak, to niech nie ogłaszają że akceptują karty, bo to nie jest prawda.
A skąd sprzedawca ma wiedzieć, czy będzie autoryzacja, czy nie? Duchem świętym nie jest.
> 2. dokumentów się nie zostawia
> Niech sobie spiszą, podstawią cytrograf itp.
> koło zapasowe, radio - ale nigdy dokument.
Stacja benzynowa to nie lombard, ani biuro sprzedaży ratalnej :-)))
> > > A gdybym wiozl akurat dziecko do szpitala ....
> > Ale to naprawdę nikogo nie interesuje. Nawet, gdybyś wiózł prezydenta na rozmowy
> > bilateralne...
>
> Jakie proponujesz rozwiązanie?
> Bo mnie też nie interesuje że "system" nie działa.
Przeczytaj regulamin swojej karty. Będzie tam pisało, że bank nie odpowiada za odmowe akceptacji karty
blebleble...
Proponuję zmienić kartę na tłoczoną. Zawsze pozostaje ci wtedy autoryzacja przez telefon albo żelazko.
> Mnie interesuje. Dziecko nawet bardziej od prezydenta.
Albo miej przy sobie gotówkę.
Piotrze, gazet nie czytasz :-)) telewizji nie ogladasz :-)
Mam pisac dalej ?
Karol
Przy VE tez moze to zrobic, chyba, ze mu sie nie chce....
Maciej
Mam dzieci. I zawsze mam przy sobie kilkadziesiąt złotych. Tak na wszelki
wypadek.
> > > Nie zartuj Piotrze- uzywajac wypuklej bardziej musze uwazac na rece
> > > sprzedawcy.
> >
> > A można wiedzieć dlaczego?
>
> Piotrze, gazet nie czytasz :-)) telewizji nie ogladasz :-)
Jakbym czytał gazety i oglądał trelewizję, to bym się dowiedział, że
najgorsze są "złote karty kredytowe do bankomatu" ;-)
Swoją drogą jakieś pół roku temu pewne pismo brukowe dla mało zarabiających
kobiet (ktoś to u mnie w pracy czyta i kiedyś porzucił w klozecie) w
kolumnie porad "jak zarobić więcej, jak wydać mniej" doradzało, gdzie
założyc konto osobiste. Akurat padło na PKO BP. Gazeta doradzała, że konto
nawet i fajne, bo wszystko można w oddziale załatwić (sic!) ale trochę
droga ta Visa Gold no i duże prowizje są za wypłaty nią z bankomatów...
> Mam pisac dalej ?
XBATIT
> | uzyska odmowę, sprzedawca będzie mógł po prostu zadzwonić do
> | PolCardu/CKC/WBK/eService, uzyskac TELEFONICZNIE kod autoryzacji i wklupać
> | go do POSa.
>
> Przy VE tez moze to zrobic, chyba, ze mu sie nie chce....
Zrobić to może, tylko, że PolCard mu NIE DA wtedy kodu autoryzacji, gdyz NIE MA
pewności, czy sprzedawca ma fizycznie tę kartę w ręce, czy tylko jej numer i
chce zrobić fraud. A do wykonania transakcji kartą VE/Maestro JEST konieczna jej
fizyczna obecność u sprzedawcy. Tako przynajmniej rzecze prawo (Regulaminy kart
Maestro / VE)
raczej nie moze!
Bylo to chyba z 1000 razy na grupie ze karty typu VE i Maestro (Polcard Bis)
sa kartami
elektronicznymi i kazde uzycie karty moze odbyc sie tylko i wylacznie za
pomoca zczytania danych z paska magnetycznego. Kod akceptacji zawsze dostaje
sie z systemu wystawcy. Zadne wklepywanie kodu aut. nie wchodzi w gre.
Jedyne co pozostaje gdzy dostaniemy taki komunikat to zostawienie czegos w
zastaw lub wyrzucenie karty w %#!#!.....czego nikomu nie zycze.
Nadi
> Wolno mu. Informuje o tym spory napis na drzwiach i przy kontuarze.
>
BP informuje że akceptuje.
> A skąd sprzedawca ma wiedzieć, czy będzie autoryzacja, czy nie? Duchem świętym nie jest.
>
A skąd klient ma wiedzieć ?
> Stacja benzynowa to nie lombard, ani biuro sprzedaży ratalnej :-)))
>
:-)))
On tylko (na oparach) po paliwo przyjechał (a ma tylko plastik)
> > Jakie proponujesz rozwiązanie?
> Przeczytaj regulamin swojej karty. Będzie tam pisało, że bank nie odpowiada za odmowe akceptacji karty
> blebleble...
blebleble?
Ależ ja nic nie chce od banku
Ja chcę paliwo i chcę zapąłcić kartą.
I nie musiałem jechać do BP
ale skoro też akceptują karty to ich wybrałem
a oni nie mają pomysłu co dalej :-(((
> Proponuję zmienić kartę na tłoczoną. Zawsze pozostaje ci wtedy autoryzacja przez telefon albo żelazko.
Wole swoją "bankomatową" (VE PKO)
- wybieram sobie w bankomacie
i nie "gram w totka w POS-ach". :-))
> Albo miej przy sobie gotówkę.
Osobiście tak właśnie robię, bo nie wierzę w plastikowe płacenie (zbędny stres)
Poza tym miśki kartą nie przyjmują :-)))
BAH
> BP informuje że akceptuje.
No i akceptuje. Tylko, że jeśli POS i cała infrastruktura po drodze odmawia autoryzacji, to plaskatą kartą
możesz sobie jedynie zdrapać szron z szyby.
Tłoczoną możesz więcej, o czym pisałem wczesniej.
> > A skąd sprzedawca ma wiedzieć, czy będzie autoryzacja, czy nie? Duchem świętym nie jest.
> >
> A skąd klient ma wiedzieć ?
Toż jeśli ma płaską, to musi być przygotowany na "przejściowe trudności"
> > Stacja benzynowa to nie lombard, ani biuro sprzedaży ratalnej :-)))
> >
> :-)))
> On tylko (na oparach) po paliwo przyjechał (a ma tylko plastik)
Jego problem.
> Ależ ja nic nie chce od banku
> Ja chcę paliwo i chcę zapąłcić kartą.
> I nie musiałem jechać do BP
> ale skoro też akceptują karty to ich wybrałem
> a oni nie mają pomysłu co dalej :-(((
No bo nie ma "pomysłu". Taka g... karta, to i nie ma pomysłu :-)
> > Proponuję zmienić kartę na tłoczoną. Zawsze pozostaje ci wtedy autoryzacja przez telefon albo żelazko.
>
> Wole swoją "bankomatową" (VE PKO)
> - wybieram sobie w bankomacie
> i nie "gram w totka w POS-ach". :-))
A szkoda... Ja zawsze jak zawieram zakłady Lotto to na stacjach BiPi, bo na nich za totka można kartą
płacić.
> > Albo miej przy sobie gotówkę.
> Osobiście tak właśnie robię, bo nie wierzę w plastikowe płacenie (zbędny stres)
> Poza tym miśki kartą nie przyjmują :-)))
Przyjmują. Tylko Twój bank szwankuje.
Eeeee... u mnie to przechodzilo kilka razy... i to bez moich prosb.
Sprzedawca sam lapal za sluchawke. Podawal numer terminala, numer karty i
cos jeszcze... dostawal autoryzacje i wklepywal do terminala....
Maciej
Co innego teoria, a co innego zycie ;). "Nie mozna" takze placic przez
internet ani dawac stalego upowaznienia na obciazanie karty... W moim
przypadku zarowno autoryzacja glosowa (pamietam 3 razy) miala miejsce, jak i
obciazal moja karte Canal+ (ponad pol roku). Czy chcesz powiedziec, ze tych
transakcji nie bylo? Ciekawe czemu pieniadze z konta zniknely?
Maciej
> Co innego teoria, a co innego zycie ;). "Nie mozna" takze placic przez
> internet ani dawac stalego upowaznienia na obciazanie karty... W moim
> przypadku zarowno autoryzacja glosowa (pamietam 3 razy) miala miejsce, jak
i
> obciazal moja karte Canal+ (ponad pol roku). Czy chcesz powiedziec, ze
tych
> transakcji nie bylo? Ciekawe czemu pieniadze z konta zniknely?
>
> Maciej
>
ciekawi mnie co to za bank wydaje taka karte
i ktory aquaier daje zgody glosowe na Electrona ????
>Maciek wrote:
>
>> | uzyska odmowę, sprzedawca będzie mógł po prostu zadzwonić do
>> | PolCardu/CKC/WBK/eService, uzyskac TELEFONICZNIE kod autoryzacji i wklupać
>> | go do POSa.
>>
>> Przy VE tez moze to zrobic, chyba, ze mu sie nie chce....
>
>Zrobić to może, tylko, że PolCard mu NIE DA wtedy kodu autoryzacji,
Polcard by nie dal? To jak to bylo z tym twoim placeniem Electronem w
sieci? :-)))
PGR
> Co innego teoria, a co innego zycie ;). "Nie mozna" takze placic przez
> internet ani dawac stalego upowaznienia na obciazanie karty... W moim
> przypadku zarowno autoryzacja glosowa (pamietam 3 razy) miala miejsce, jak i
> obciazal moja karte Canal+ (ponad pol roku). Czy chcesz powiedziec, ze tych
> transakcji nie bylo? Ciekawe czemu pieniadze z konta zniknely?
Maćku, my piszemy o normalnej sytuacji, a nie o patologiach ;-)))
Swoją drogą, jeśli ktoś chce sprawdzić, czy jego kartą VE lub PolCard BIS można
płacić w sieci, dzisiaj ma ku temu dostkonałą okazję, a to za sprawą owsików.
Szczegóły na www.polcard.com.pl
--
pjo
> Eeeee... u mnie to przechodzilo kilka razy... i to bez moich prosb.
> Sprzedawca sam lapal za sluchawke. Podawal numer terminala, numer karty i
> cos jeszcze... dostawal autoryzacje i wklepywal do terminala....
Ręce opadają... Można wiedzieć jaka karta (z jakiego banku) i czyj POS?
> Polcard by nie dal? To jak to bylo z tym twoim placeniem Electronem w
> sieci? :-)))
Piotrze, my tu o normalności rozmawiamy, nie o patologiach.
Ale jeśli już poruszyłeś ten temat - Na PolCard-BISa z LG Petro Banku też dostałem
w wp.pl poprawną autoryzację :-)
Przy autoryzacji internetowej w Polcardzie wykluczone sa jedynie karty
Maestro i bodajze polcard-bis. Nie jest wykluczona Visa Electron !!! Sam nie
probowalem(nie wiedzac wczesniej o takiej mozliwosci) a bylem akurat w
trakcie autoryzacji Classic'a.
drseba
Piotrze, przeciez bylo niedawno, ze "nie wolno" mowic o niektorych rzeczach
;). Zeby nikt mi potem nie zarzucal, ze przeze mnie wyczyscili mu konto
nazwy banku nie podam. Chociaz ci co uwaznie sledza posty, moga sie domyslac
co to za bank. Jest w piewszej dziesiatce najwiekszych :).
Co do treminali to nie mam pewnosci, ale chyba to byly polcardowskie. W
kazdym takim przypadku kod autoryzacji zaczynal sie od (4).
Pozdrawiam
Maciej
> | Ręce opadają... Można wiedzieć jaka karta (z jakiego banku) i czyj POS?
> |
>
> Piotrze, przeciez bylo niedawno, ze "nie wolno" mowic o niektorych rzeczach
> ;)
Jak tylko SebMal ściągnie dziś wieczorem pocztę, to pewnie to dosadnie
skomentuje :-)
> . Zeby nikt mi potem nie zarzucal, ze przeze mnie wyczyscili mu konto
> nazwy banku nie podam. Chociaz ci co uwaznie sledza posty, moga sie domyslac
> co to za bank. Jest w piewszej dziesiatce najwiekszych :).
OK. Domyśliłem się :-)
W regulaminach zwykle pisza, ze za jego zlamanie moga np. odebrac karte...
Dostales regulamin od delfinka to sprawdz...
Maciej
> >Swoją drogą, jeśli ktoś chce sprawdzić, czy jego kartą VE lub PolCard BIS można
> >płacić w sieci, dzisiaj ma ku temu dostkonałą okazję, a to za sprawą owsików.
> >Szczegóły na www.polcard.com.pl
> A co mi grozi jak podam tam numer np. delfinka? przyjda smutni panowie
> z polcardu ;-) ?
Nie wiem, czy przyjdą panowie, ale zasilisz całkiem poprawnie konto WOŚP.
Przetestowane :-) Co prawda nie przeze mnie...
> >W regulaminach zwykle pisza, ze za jego zlamanie moga np. odebrac karte...
> >Dostales regulamin od delfinka to sprawdz...
> Ano, pisza ze nie wolno.
Pisze, że nie MOŻNA, czy że nie WOLNO?
>Pisze, że nie MOŻNA, czy że nie WOLNO?
>
Pisza "nie moze byc wykorzystywana..."
Kwestia interpretacji czy oznacza to techniczna niemoznosc czy zakaz
dla uzytkownika. No ale to pierwsze to nie prawda wiec musi im chodzic
o druga mozliwosc.
> >Pisze, że nie MOŻNA, czy że nie WOLNO?
> >
> Pisza "nie moze byc wykorzystywana..."
Czyli jest to informacja, a nie zakaz. Gdyby była techniczna możliwość, a
byłby taki zakaz, to pisałoby, że nie wolno jej wykorzystywac do tego czy
tamtego.
Jeśli bank ustami swego pracownika wydając kartę Visa Electron twierdzi,
że jest to karta bezpieczna, bo przy dokonywaniu zakupu jest konieczna jej
fizyczna obecność, a w tzw. praniu okazuje się, że jest inaczej (że można
nią zapłacić przez telefon czy internet za cokolwiek), to coś tu jest nie
tak.
Rozumiem, że po ostatniej decyzji Visy bank ma prawo umożliwić dla swoich
kart VE płatności MO/TO, ale niech do cholery o tym napisze w oficjalnym
komunikacie i regulaminach!
Przeciez dobrze wiesz dlaczego- bo nie ma w Polsce przepisow regulujacych
odpowiedzialnosc banku i klienta w razie fraudu.
Chyba zgodzisz sie, ze to niebezpieczenstwo jest wieksze w przypadku
uzywania kart wypuklych.
Pozdrawiam
Grzegorz
Jeśli sprzedawcy patrzymy na ręce, czyli dokonujemy płatności z fizycznym
użyciem karty, to niebezpieczeństwo jest podobne. No, może troszeczkę większe
z uwagi na żelazka, ale obecnie i tak prawie wszystkie transakcje żelazkowe
na VISY muszą być dzwonione.
> Moze i glupio napisalem, ale wlasnie sobie przypomnialem, ze na wydrukach z
> posa tez mamy nr karty, wiec wystarczy tylko zapamietac imie i nazwisko na
> karcie i date waznosci (zaden problem dla nieuczciwego sprzedawcy prawda ?)
Żaden problem dla sprzedawcy, który ma POSa drukującego na slipie imię i
nazwisko posiadacza karty (większość POSów obługiwanych przez WBK)
> Cale szczescie kart do uzytku el. to nie dotyczy.
Niektórych dotyczy
Pozdrawiam
JO
czyzby nieakceptowana zagranica? to po co komu taka karta?
pozdr
-adrian
> Podsumowując ta burzliwą dyskusje za najlepsza karte
> dla platnosci w Polsce trzeba uznac ta karte o ktorej
> nikt nie wspomnial, a mianowicie PBK Hermes.
Nie bój... Zlikwidują ją...
Jeżeli coś jest dobre i tanie, to z pewnością przestaną to produkować.
(Murphy's Law)
> czyzby nieakceptowana zagranica? to po co komu taka karta?
3/4 wszystkich transakcji obrabianych przez PolCard to transakcje
krajowe. Czyli chyba zapotrzebowanie jest?!
> 3/4 wszystkich transakcji obrabianych przez PolCard to transakcje
> krajowe. Czyli chyba zapotrzebowanie jest?!
piszesz o transakcjach dla Hermesa czy dla wszystkich kart rozliczanych
przez PolCard... albo ja czegos nie zalapalem, albo odpisales nie na
temat...
milego
-adrian
> piszesz o transakcjach dla Hermesa czy dla wszystkich kart rozliczanych
> przez PolCard... albo ja czegos nie zalapalem, albo odpisales nie na
> temat...
Wszystkich. Czyli ponad połowa uzytkowników kart w Polsce tak naprawdę nie
potrzebuje kart międzynarodowych. Sam bym się przerzucił na kredytowego
PolCarda, gdyby tylko któryś bank zechciał go wydawać... Sprzedawcy mogliby
promować karty krajowe, bo od nich jest o 1% mniejsza prowizja...
Szkoda również, że karty PolCard nie są akceptowane w POSach innych
akłajerów. Ciekawe, czy to niechęć akłajerów czy PolCardu? Podejrzewam, że
raczej to drugie.
W innych krajach karty krajowe są bardzo popularne (np, we Włoszech karty
Pago-Bancomat, CartaSi i CartaSiPiu (elektroniczna))
--c
> zaraz... 3/4 transakcji jest krajowych, czy 3/4 kart jest używana
> tylko w kraju? bo napisałeś, że 3/4 transakcji jest krajowych, a w/w
> wniosek (ponad połowa....itd.) sugeruje to drugie.
Założyłem (może błędnie), że ci, co robią transakcje zagraniczne z reguły
częściej używają karty. U mnie (a karty uzywam kilkadziesiąt razy w miesiącu)
transakcji zagranicznych mam średnio 1 miesięcznie.
> Założyłem (może błędnie), że ci, co robią transakcje zagraniczne z
reguły
> częściej używają karty. U mnie (a karty uzywam kilkadziesiąt razy w
miesiącu)
> transakcji zagranicznych mam średnio 1 miesięcznie.
a mi sie wydaje, ze istnieje rowniez taki typ ludzi, ktory wyrabia karte
tylko po to, aby dokonywac transakcji za granica. W Polsce boja sie
nosic karte przy sobie (tyle sie slyszy o bandyckich napadach, fraudach
itp.), pieniadze wyciagaja z bankomatu i placa. Za granica kasa w
bankomatach droga, wiec placa karta. Poza tym w krajach tzw.
cywilizowanych i o bezpieczenstwo latwiej :)
pozdr
-adrian
Hm... dziwię się, że po raz kolejny powstala dyskusja na temat co kto
powinien w sklepie czy w czymś tam. Niedawno trafiła mnie dyskusja na temat
tego czy Pani w okienku PKP ma obowiązek sprzedać mi bilet. Nie ma
obowiązku! Ona (w tym przypadku PKP) ma prawo podobnie jak jak olać klienta
i to jej (mój)problem. Nie mam umowy z PKP na gwarancje przewozu więc jak
mnie wkurza panienka z okienka to mój problem, mogę jechac taksówką lub
PKS-em.
Czemu o tym piszę? Bo o tym tu czytam. Rację ma Piotr. To nasz problem jak
sobie poradzimy, jak słusznie zauważył bank nie gwarantuje (na mój stan
wiedzy żaden wystawca kart), że zawsze nią zapłacę. Dlatego mam w portfelu
wszytkie karty jakie wydaje mój bank i jak na razie nie dałem się jeszcze
nigdy zaskoczyć. Karty płaskie mają zalety (mniejsza prowizja) i tłoczone
mają zalety (chodzą na maglownicach).
Tak więc żal nad jedną kartą, której ktoś tam nie przyjął jest raczej
rodzajem braku przewidywania 8-)). Nie dyskutujemy z Panienkami a okienek a
portfel traktuję jak Szwajcarski scyzoryk jak nie nożem to śrubokrętem go
8-)))).
Jarek
PKP oferuje przewozy publicznie i nie może bez powodu
(z powodu złego humoru pracownika)
odmówić sprzedaży biletu.
Nie ma prawa olać klienta.
Podobnie jak w sklepie towar z cena jest ofertą sprzedaży
tak tu PKP oferuje przewozy.
mam akceptować warunki regulaminu przewozów a nie
humory panienek.
To nie jest prywatna działka pana X.
> Tak więc żal nad jedną kartą, której ktoś tam nie przyjął jest raczej
> rodzajem braku przewidywania 8-)).
BP też nie jest przewidujące skoro mozna zatankować i jest impas.
BAH
A dlaczego nie można autoryzować płaskiej karty przez telefon ?. Ma numer.
Janusz
> > Tak więc żal nad jedną kartą, której ktoś tam nie przyjął jest raczej
> > rodzajem braku przewidywania 8-)).
>
> BP też nie jest przewidujące skoro mozna zatankować i jest impas.
Ale co ma BP przewidzieć? Że bank X da odmowę?
> A dlaczego nie można autoryzować płaskiej karty przez telefon ?. Ma numer.
Numer to ona ma. Tylko skąd pracownik CA będzie wiedział, że sprzedawca ma w
ręku kartę, a nie np. jej kserokopię?
Jacoo
Nie.
Że zatankują a oni będą mieć problem z zapłatą.
Brak jasnych reguł postępowania w takiej sytuacji.
Kto zawinił (klient, że nie ma gotówki) jest tu drugorzędne.
No bo chyba trudno w tym wypadku dzwonić na Policję.
Fanty typu "dowód", też nie są bezpieczne (dla obu stron)
BAH
>
> > Ale co ma BP przewidzieć? Że bank X da odmowę?
>
> Nie.
> Że zatankują a oni będą mieć problem z zapłatą.
Bez sensu. Takie domniemanie należałoby założyć dla każdego klienta, niekoniecznie płacącego kartą.
Niech PKP umozliwi mi korzystanie z torow, a tak zorganizuje przejazdy i
oplaty za nie, ze klienci przyjda do mnie.
Zawre takie umowy z akłajerami, ze zawsze uzyskam autoryzacje (chyba, ze
klient nie bedzie mial kasy)
Wkurza mnie takie gadanie, ze firma moze olac klienta.
Juz tak jest na polu telefonii komorkowej i TePsy, a slyszy sie tez o Netii.
Poki jest jakis monopol (czyt. malo firm i koncesje), to zawsze tak bedzie.
Tylko dziwi mnie Twoje podejscie do sprawy ( z punktu widzenia wlasciciela
firmy powinienes wyleciec z pracy)
Pozdrawiam
Grzegorz
> Zreszta wystarczy po prostu umiescic naklejki, ktore beda mowily, ze mozna
> placic tylko kartami tloczonymi.
Większość sklepów profilaktycznie nie umieszcza VE i Maestro na drzwiach, a
potem i tak akceptuje ;-)
A zresztą zawsze można wpuszczać tylko w krawatach. Klient w krawacie jest nie
awanturujący się.
Dokladnie, tylko po co czlowiek schodzil z drzewa, jak ktos tutaj raczyl
zauwazyc (po co wogole karty platnicze plaskie).
Grzegorz
Ale do wykonania transakcji potrzebna jest fizyczna obecnosc karty lub
skiming (tego sie najbardziej obawiam- podwojnie podajac PIN) przynajmniej
teoretycznie.
A poza tym nie uzywam zlotych kart, bo te chyba sa najbardzie poszukiwane na
rynku zlodziei.
Pozdrawiam
Grzegorz
Nie, chodzi po prostu o to, zeby nie wprowadzac w blad klienta.
Mysle, ze gdyby nie bylo popytu na karty plaskie, to banki (bo im na nich
zalezy) bylyby sklonne wymoc na takim polcardzie, czy innym bezawaryjne
dzialanie tych produktow.
Ale jest tez inna mozliwosc-bankom to wisi i wisi rowniez bezpieczenstwo
pieniedzy klienta, jak to co rusz czytamy.
Grzegorz
Ależ tak, co w tym dziwnego ?
Czy uważasz że posiadacz karty, która nie została akceptowana
bez jego winy jest złodziejem/naciągaczem ?
Bo wg mnie to jest trochę inna sytuacja gdy
ktoś przychodzi bez pieniędzy i tankuje.
Takiego przekazujesz Policji.
A jak nie mają drobnych żeby wydać resztę, to też moja wina ?
BAH
> > > Cale szczescie kart do uzytku el. to nie dotyczy.
> >
> > Niektórych dotyczy
>
> Ale do wykonania transakcji potrzebna jest fizyczna obecnosc karty lub
> skiming (tego sie najbardziej obawiam- podwojnie podajac PIN) przynajmniej
> teoretycznie.
Właśnie. Jak pisał Maciek, udało mu się uzyskać autoryzację telefoniczną VE, a
wczoraj w WOŚPie "chodziły" karty VE wydane przez mBank, BPH, KB, GBG i Invest
Bank
> A poza tym nie uzywam zlotych kart, bo te chyba sa najbardzie poszukiwane na
> rynku zlodziei.
Zgadza się.
A skąd wie w przypadku karty tłoczonej?
--
Michal
art...@poczta.onet.pl
ICQ #86700140
> Czy uważasz że posiadacz karty, która nie została akceptowana
> bez jego winy jest złodziejem/naciągaczem ?
Nie.
Ale zauważ, że my tu nie orzekamy o winie/profesji klienta, tylko o tym, jak sprzedawca ma przewidziec,
że klient:
1) ma kartę, ale nie ma "na niej" środków
2) ma kartę, ale POS się nie może dodzwonić
3) ma kartę, ale padło połączenie do banku
4) ma portfel, ale okazuje się, że w portfelu ma 50 zł, a zatankował za 100 zł
5) ma portfel, a w portfelu podniszczone 100 zł, które co prawda świeci w UV, ale lepiej go nie
przyjmować.
itp. itd.
> >skąd pracownik CA będzie wiedział, że sprzedawca ma w
> > ręku kartę, a nie np. jej kserokopię?
>
> A skąd wie w przypadku karty tłoczonej?
Przepraszam bardzo, dla wszystkich kart płatniczych tłoczonych wydawca
karty dopuszcza praktycznie bez ograniczeń transakcje bez ich fizycznego
użycia. Więc nawet kserokopii nie trzeba. Wystarczy numer karty i data
ważności. Więc processorowi to wtedy - za przeproszeniem - wali.
> Ale jest tez inna mozliwosc-bankom to wisi i wisi rowniez bezpieczenstwo
> pieniedzy klienta, jak to co rusz czytamy.
Jasne, że bankom to wisi. Przecież jak się czyta regulaminy kont i kart, to się
okazuje, że to klient jest za wszystko odpowiedzialny, a nie bank.
Czy może być normalny rynek kart bankowych w kraju, w którym 99,99% użytkowników
kart nie wie o tym, że w razie problemów z dodzwonieniem się do CA można
niektóre karty zautoryzować "głosowo" przez zwykły telefon?
Dziś rano założyłem sobie konto w Fortis Banku (blad, nie śmiej się :-) i
podczas rozmowy z nadzwyczaj dobrze znającą się na rzeczy pracowniczką banku
temat zszedł na karty bankomatowe. Pani Bankówka powiedziała mi, że w jej
kilkuletniej historii pracy w banku jestem drugim klientem, któremu zależy na
osobnej karcie bankomatowej i osobnej płatniczej, "bo większośc ludzi to chce
mieć dwa-w-jednym".
Dzisiaj rano uświadomiłem też sobie, dlaczego banki tak chętnie dają karty
płatnicze zamiast bankomatowych. Do bankomatowych najczęściej muszą dokładać, a
na płatniczej jest duża szansa, że klient od czasu do czasu coś kupi i bank
zarobi na prowizyjce :-)))
No właśnie... ?
Własnie w tym problem że te sytuacje trzeba przewidywać, bo się zdarzają
i trzeba wiedzieć co dalej, a nie za każdym razem "negocjować fanty zabezpieczenia itp."
To nie klient ma okreslać ta procedurę.
Klient najchętniej, to pojedzie w sina dal.
To BP powinno wiedzieć co robic:
- wołać Policje
- pojechać z klientem do bankomatu
- dzwonić do skutku
- ssać z baku
- ....
BAH
Chyba równie dobrze możesz powiedzieć: niech TPSA da mi dostęp do kabelka to
nie będę na nich brzydko mówił i sam se poradzę.
NIe chodzi o to czy firma/instytucja musi czy tez może (nawet jak musi to
okazuje się, że różnie z tym jest) chodzi tylko o to, że zadaniem Twoim
(moim) jest BYĆ SKUTECZNYM. Jeśli raz czy dwa nadziałem się na coś co mi
zjadło zdrowie i czas to nie naprawiam świata (bo za duży) tylko uodparniam
się na takize przypadki dlatego jak już napisałem wziąłem ze swojego banku
wszystkie karty jakie wydaje (Maestro, MC, VISA) i nie miewam takich
problemów. Uważam, że to jest rozwiązanie problemu.
Osobna kwestia to szczegóły przepisówre gulujących która strona jakie ryzyko
ponosi. Bo jak padnie łącze i nie działa terminal to faktycznie nie ja
jestem naciągaczem (bo jestem wypłacalny). Co najwyżej stacja BP ryzykuje
benzynke za darmo (może zacząć wystawiać weksle 8-))))). Jednak stacja po
prostu zawoła napakowanego bysia w czarnym kombinezonie, który nie da uciec.
Tak więc polecam to widac na amerykańskich filmach: dwa kilo plastiku w
portfelu 8-))
Jarek
> Tak więc polecam to widac na amerykańskich filmach: dwa kilo plastiku w
> portfelu 8-))
>
Wtedy inny bysio (niekoniecznie zatrudniony) może zainteresować się Twoją kolekcją :-(((
BAH
Jestes wspanialym klientem- nie liczysz sie z kosztami (oplaty roczne za
karty, ktore raz czy dwa uda Ci sie wykorzystac), bo pewnie takze uzywasz
kart charge, ktorych ja z kolei unikam.
Pozdrawiam
Grzegorz
Po to, aby mozna bylo uzyskac karte platnicza bez sprawdzania czy
nawet posiadania "zdolnosci kredytowej". Transakcje bez autoryzacji sa
dozwolone przy kartach "wypuklych" nie dlatego, ze literki na karcie
sa wypukle, ale dlatego ze bank godzi sie na ewentualne przekroczenie
salda rachunku bo uwaza ze od danego klienta bez problemu sciagnie
pieniadze.
Ja na przyklad karte wypukla posiadam tylko dzieki pewnejk
"sztuczce"[1]. Normalnie predko bym jej nie dostal[2], bo moje
zasadnicze dochody nie pochodza z pracy najemnej [3].
[1] W 100% legalnej itepe.
[2] Wiem, wiem moglbym dostac w PEKAO SA
po zlozeniu depozytu itd, ale nie przepadam za tym bankiem.
[3] Chociaz ostatnio byc moze cos sie zmienia, bo koledze BSK sam
z siebie zaproponowal karte kredytowa (a scislej obciazeniowa) tylko
na podstawie historii rachunku, a "oficjalne" (w rozumieniu bankow)
zarobki ma zblizone do moich.
--
Pozdrawiam,
Marcin Benke
----------------------------------------------------------------------------
"Calm down, it's only ones and zeros!" - DJ Delorie
A ja mam inne podejscie- po prostu uwazam, ze bezpieczniej jest nosic karte,
niz gotowke.
Poza tym- jak sciagniesz gotowke z karty kredytowej, jesli klientowi odwidzi
sie uzupelnic konto.
Poza tym bank nie godzi sie nigdy na przekroczenie dozwolonego limitu i
wyraza swoje obuzenie w tabeli oplat i prowizji, gdy taka sytuacja sie
zdarzy.
Grzegorz.
> > Po to, aby mozna bylo uzyskac karte platnicza bez sprawdzania czy
> > nawet posiadania "zdolnosci kredytowej". Transakcje bez autoryzacji sa
> > dozwolone przy kartach "wypuklych" nie dlatego, ze literki na karcie
> > sa wypukle, ale dlatego ze bank godzi sie na ewentualne przekroczenie
> > salda rachunku bo uwaza ze od danego klienta bez problemu sciagnie
> > pieniadze.
>
> Poza tym- jak sciagniesz gotowke z karty kredytowej, jesli klientowi odwidzi
> sie uzupelnic konto.
Tak jak przy kazdym innym kredycie: upomnienia, nakaz egzekucyjny,
komornik, zajecie dochodow itepe.
> Poza tym bank nie godzi sie nigdy
> na przekroczenie dozwolonego limitu i wyraza swoje obuzenie w tabeli
> oplat i prowizji, gdy taka sytuacja sie zdarzy.
Owszem nie lubi tego i pobiera nieprzyjemne prowizje zeby odstraszyc
klientow od tego. Ale tymi prowizjami rekompensuje sobie zwiekszone
ryzyko i wszystko gra.
Bez przesady, znam bank w ktorym placi sie kare za przekroczenie limitu
dopiero gdy roznica jest powyzej 10%, a wtedy i tak jest niska :)))).
Maciej
> Bez przesady, znam bank w ktorym placi sie kare za przekroczenie limitu
> dopiero gdy roznica jest powyzej 10%, a wtedy i tak jest niska :)))).
Dla porównania:
- VISA LOT Voyager 10,-
- VISA BZ/WBK 10% kwoty przekroczenia
- Citi VISA Silver 49,-
- Millennium VISA 25,-
- Millennium AmEx 25,-
- ECMC Partner 2,- (coś mi się nie chce wierzyć)
dane za www.karty.pl
Błąd. 5 zł. Sprawdzone empirycznie :-)
--
Piotr Auksztulewicz pio...@zeus.polsl.gliwice.pl
Centrum Komputerowe Politechniki Śląskiej, Gliwice, Akademicka 16
> Piotr J. Ochwał <pe...@ampr.gliwice.pl> wrote:
> > - ECMC Partner 2,- (coś mi się nie chce wierzyć)
>
> Błąd. 5 zł. Sprawdzone empirycznie :-)
Ja ostatnio "sprawdziłem" na Voyagerze. Poprzekraczało się limit ze 3
razy w ciągu miesiąca (po czym była kompensata :-) ale obciązyli za
przekroczenie tylko raz, coś koło 20-tego.
A mi się moją VE z Kretyna nie udało wspomóc WOŚPu ... Trochę mnie to
zdziwiło, bo kiedyś jak panienka w sklepie nie mogła sobie poradzić z
przeciągnięciem karty przez POSa tak, żeby zczytało pasek ;-) to wklepała
ręcznie numer i datę ważności i autoryzowało bezproblemowo.
--
Pozdrowienia
Darek Rzońca
http://drzonca.republika.pl - Zagadki lateralne, dowcipy, warcaby,
kostka Rubika a nawet sposób na nieśmiertelność!
Jan Olszewski napisał(a):
>
> Podsumowując ta burzliwą dyskusje za najlepsza karte
> dla platnosci w Polsce trzeba uznac ta karte o ktorej
> nikt nie wspomnial, a mianowicie PBK Hermes.
Karta moze i dobra ale bank podobno kiepski ;-)
> Realizowana wszedzie bez problemu, niezaleznie od
W POSach WBK - nie, a na niektorych punktach "by CKC" tez nie ma Hermesowej naklejki....
> salda na rachunku - w ramach przyznanego limitu,
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
Ale to jest karta debetowa! IMHO jesli PBK otrzyma z centrum rozliczeniowego obciazenie przy pustym
koncie, to odpowiednio rozliczy sie z delikwentem a moze i karte zablokuje....
> bezprowizyjna, nie posiada PINu - więc wszystkie
> operacje mozna reklamowac, bez mozliwosci fraudu
> za granica, tania - 20 PLN rocznie. Czego wiecej potrzeba?
20 PLN za karte krajowa nawet wypukla to IMHO raczej drogo.
Przemek
> Pozdrawiam
> JO