--
Sarpedon (NOSPAM)sarpedon(AT)gazeta(KROPKA)pl
---------------------------------------------------
UWAGA! Adres e-mail w nagłówku zakodowany w ROT13
znaczy mieliby reczni ci wyciagi pisac w Wordzie, a na karcie jakims
markerem albo czyms zaznaczac kropeczki, bo nie rozumiem o co ci chodzi?
Nie rozumiesz, ze ich system tego nie potrafi, a komputery osobiste nie maja
z tym nic wspolnego?
Poczekaj na Altamire, mze sie poprawi ;)
--
Michał 'Amra' Macierzyński || wortal public relations:
http://www.PRnews.pl
A co Go to obchodzi, jak mają to zrobić? Jeżeli któs ma nazwisko z umlautem,
to takie ma być na umowie i kartach. "Możliwości" techniczne nie mają tu
nic do rzeczy.
--
Jeżeli możesz-pomóż: www.pmm.org.pl
Pozdrowienia,
Glenn
>> moim zdaniem to gowno prawda - kiedys raz w zyciu dostalem karte
>> platnicza i sie zdziwilem jak bylo u umlaut; pisma widac ze sa
>> pisane w jakims edytorze tekstu, np word a to juz nie problem
>> zeby wstawic ü, do pko bp pojdzie jeszcze raz pisemko...
> znaczy mieliby reczni ci wyciagi pisac w Wordzie, a na karcie jakims
a dlaczego recznie ?? ja w wordzie normalnie uzywam Ü i ü
> markerem albo czyms zaznaczac kropeczki, bo nie rozumiem o co ci
nie, na karcie platniczej mialem wybita te litere tak jak reszta liter
> chodzi? Nie rozumiesz, ze ich system tego nie potrafi, a komputery
> osobiste nie maja z tym nic wspolnego?
watek tego juz zakonczony mysle, a ten post jedynie jest na prosbe
osoby, ktora chciala sie dowiedziec co bedzie dalej
> Poczekaj na Altamire, mze sie poprawi ;)
zatem ta osoba to Altamira ??
> A co Go to obchodzi, jak mają to zrobić? Jeżeli któs ma nazwisko z
> umlautem,
> to takie ma być na umowie i kartach. "Możliwości" techniczne nie mają
> tu nic do rzeczy.
Chciałem tylko zwrócić uwagę, że istnieje alternatywna forma zapisu
umlautów (oe, ue, etc) Może to jest metoda.
>> znaczy mieliby reczni ci wyciagi pisac w Wordzie, a na karcie
>> jakims markerem albo czyms zaznaczac kropeczki, bo nie rozumiem
>> o co ci chodzi? Nie rozumiesz, ze ich system tego nie potrafi, a
>> komputery osobiste nie
> maja
>> z tym nic wspolnego?
> A co Go to obchodzi, jak mają to zrobić? Jeżeli któs ma nazwisko z
> umlautem, to takie ma być na umowie i kartach. "Możliwości"
> techniczne nie mają tu nic do rzeczy.
ja mam dokladnie takie samo zdanie, ale prosze - nie wywolujcie
kolejnej klotni i wymiany zdan
Owszem. Ale jeżeli ktoś np. w dowodzie ma umlaut, to dlaczego ma miec w
banku oe, ue ? W końcu to nie to samo.
ja chcialem dodac, ze ta metoda MOZE a nie MUSI byc stosowana (nie ma
regulacji prawnej na ten temat z tego co wiem a jedynie opinia rady
jezyka polskiego - czy jakos tak)... zreszta na umowie mam w ten
sposob, a umowa zawsze i wszedzie to swietosc
Bank odpowiedzial - nie ma w tej chwili mozliwosci technicznej i tyle. Czego
oczekujesz wiecej?
to tak jakbys chciala, zeby Inteligo nie mialo przerwy konserwacyjnej o 24,
a mBank przesylal SMSy po kazdej transakcji.
Po prostu - taka technika i albo przyjmujesz to do wiadomosci, albo szukasz
innego banku. I tyle. No bo co tutaj poradzic?
Nic nie oczekuję. Oczekuję, że jeżeli nazywam sie Kowalska, to takie
nazwisko będzie na karcie. Za dużo chcę?
> to tak jakbys chciala, zeby Inteligo nie mialo przerwy konserwacyjnej o
24,
> a mBank przesylal SMSy po kazdej transakcji.
Nie - to nie to samo. To co napisałes to usługi dodatkowe . Tutaj zaś
chodzi o poprawnie zapisanie czyjes nazwisko. Rozumiem, że przyjąłbys do
widomości, że nazywasz sie wg. banku Michał Macierz, bo dla Michała
Macierzyńskiego "nie ma w tej chwili mozliwosci technicznej i tyle" ?
> Po prostu - taka technika i albo przyjmujesz to do wiadomosci, albo
szukasz
> innego banku. I tyle. No bo co tutaj poradzic?
Może respektowanie umowy? Jeżeli umowę podpisał Michał Macierzyński, to na
karcie nie ma prawa pojawic się Michał Macierz ;-))))
> A co Go to obchodzi, jak mają to zrobić? Jeżeli któs ma nazwisko z umlautem,
> to takie ma być na umowie i kartach. "Możliwości" techniczne nie mają tu
> nic do rzeczy.
Glenn, bez urazy, ostatnio coraz częściej muszę się z Tobą nie zgodzić.
Jesteśmy w Polsce, u nas obowiązuje polski alfabet. Czy umlauty wchodzą
w skład polskiego alfabetu ?
Argument 1.
Czy Łukasz Ździebółkowski ma prawo żądać np. w Niemczech poprawnego
zapisywania jego nazwiska z _polskimi_ znakami ?
Argument 2.
Jakie kryteria rządzą tym co ma być na polskiej umowie, a co nie ?
Mówisz, że umlauty tak. A znaki innych alfabetów narodowych - czeski,
albo np. chiński. W czym Chińczyk gorszy od Niemca ?
Zresztą już to przerabialiśmy na pl.misc.telefonia jakiś czas temu...
> nie, na karcie platniczej mialem wybita te litere tak jak reszta liter
a co masz w polskim dowodzie osobistym / prawie jazdy / paszporcie ?
BePeHaHa (tak, Bartol, tak :-)) nie drukuje na kartach nawet niektórych
_polskich_ znaków.
Jacek
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Owszem, ale w BePehahaha podpisujesz zgodę na angielską transliterację
(punkt w umowie0. Inną sprawą jest, jak ma się taka zgoda do ustawy o języku
polskim. Mnie akurat to nie dotyczy (
moje nazwisko jest neutralne), ale myślę że dałoby sie to skutecznie
zaskarżyć.
A myślisz że Ń czyli kreseczkę nad N ma na wszystkich kartach ??
Ci co mają Ł w nazwisku czy imieniu też tak mają na wszystkich kartach ?
Ja mam na wielu L zamiast Ł i nie płaczę
To że Ty "nie płaczesz" nie oznacza, że ktoś nie ma prawa do tego, aby bank
poprawnie zapisał nazwisko na karcie. Zwłaszcza, że zmiana nazwiska
dokonywana jest jednostronnie i bez żadnej podstawy prawnej. Możliwości
"techniczne" banków mam w "głębokim" poważaniu.
Poważnie? Chyba zacznę czytać umowy z bankami :-)
> Mnie akurat to nie dotyczy (
> moje nazwisko jest neutralne), ale myślę że dałoby sie to skutecznie
> zaskarżyć.
Mnie dotyczy, ale szczerze mówiąc jakoś szczególnie mnie to nie bulwersuje w
porównaniu z innymi wyczynami tego i innych banków. Nawet musiałem sprawdzić w
portfelu który bank mnie tak urządził.
A co do meritum: dojdziemy do absurdu gdy Chińczyk, Arab,... będą chcieli
założyć konto w polskim banku.
IMO transliteracja jest tu dopuszczalna.
>
> A co Go to obchodzi, jak mają to zrobić? Jeżeli któs ma nazwisko z umlautem,
> to takie ma być na umowie i kartach. "Możliwości" techniczne nie mają tu
> nic do rzeczy.
>
Tak jest. Ja rzondzem, ja wymagam.
>
> Nie - to nie to samo. To co napisałes to usługi dodatkowe . Tutaj zaś
> chodzi o poprawnie zapisanie czyjes nazwisko. Rozumiem, że przyjąłbys do
> widomości, że nazywasz sie wg. banku Michał Macierz, bo dla Michała
> Macierzyńskiego "nie ma w tej chwili mozliwosci technicznej i tyle" ?
dobrze, że nie jestes chinczykiem, bo wówczas bank miałby z tobą
przechlapane.
Jak sobie bank nie zastrzegł w umowie angielskiej transliteracji (vide:BPH),
to juz jego problem. I ma przechlapane. "Sorry Winnetou" ;-)))))
Nie ma w umowie, to wymagam. Dziwne nie?
Poważnie. A tak przy okazji, to najwyższy czas ;-))))
> A co do meritum: dojdziemy do absurdu gdy Chińczyk, Arab,... będą chcieli
> założyć konto w polskim banku.
>
> IMO transliteracja jest tu dopuszczalna.
O ile jest w umowie. Jak nie ma, to już problem banku.
MSPANC: kwiatów przy każdej wizycie w oddziale też wymagasz? :-)
Kwiatów to wymagam od mojej lepszej połowy a nie od banku ;-))))) . Wymagam
tylko tego, że jak się nazywam "Kowalska" i podpisuję umowę jako "Kowalska",
to na karcie też będzie "Kowalska". Za dużo wymagam?
T.
Jeśli chodzi o kwiaty, to z pewnością nie :-)
Jeśli pan Müller, który jest Niemcem, posiada również polskie
obywatelstwo i w polskim paszporcie ma Muller, to w Polsce
on się nazywa Muller, a nie Müller. Sarpedon zdaje się nie napisał,
jakie polskie dokumenty posiada i co w nich ma.
Pozdrawiam,
Artur
> > A myślisz że Ń czyli kreseczkę nad N ma na wszystkich kartach ??
> > Ci co mają Ł w nazwisku czy imieniu też tak mają na wszystkich kartach ?
> > Ja mam na wielu L zamiast Ł i nie płaczę
>
> To że Ty "nie płaczesz" nie oznacza, że ktoś nie ma prawa do tego, aby bank
> poprawnie zapisał nazwisko na karcie. Zwłaszcza, że zmiana nazwiska
> dokonywana jest jednostronnie i bez żadnej podstawy prawnej. Możliwości
> "techniczne" banków mam w "głębokim" poważaniu.
Iii, gdzie prawo specyfikuje że na karcie ma być nazwisko...
W niektórych bankach możesz sobie zrobić kartę podpisaną 'Pan Kleks'.
A przy całej tej dyskusji mam wrażenie żę niedługo pójdziesz do sądu
przeciwko jakiemuś bankowi wydającemu kartę w kolorach czerwieni i
zieleni, z twierdzeniem iż dyskryminuje dyslektyków. Puknij się w
czoło i ciesz się iż nie masz prawdziwych problemów. A umlaut domaluj
sobie flamastrem.
Weź pod uwagę, że spora część spośród obecnie używanych systemów
bankowych (może nie jako całość ale jako rozmaite elementy)
powstawało, gdy unicode jeszcze nie było.
Aha: na miejscu banku rozpatrującego taką reklamację po prostu
poprosiłbym o okazanie karty, wyjął niezmywalny pisak i domalował te
brakujące umlauty. Estetyka karty reklamowaniu już nie podlega.
W których niby?
> A przy całej tej dyskusji mam wrażenie żę niedługo pójdziesz do sądu
> przeciwko jakiemuś bankowi wydającemu kartę w kolorach czerwieni i
> zieleni, z twierdzeniem iż dyskryminuje dyslektyków. Puknij się w
> czoło i ciesz się iż nie masz prawdziwych problemów. A umlaut domaluj
> sobie flamastrem.
Masz złe wrażenie. Skoro bank dostarcza mi rubrykę we wniosku o kartę do
wpisania mojego nazwiska, to oczekuję że wpisawszy Kowalska na karcie będzie
Kawalska a nie Kowalczyk np.
Rozumując Twoim sposobem musiałbym zabić miliony Polaków, od armi urzedników
różnych szczebli zaczynając.
Być może byś się załapała.
Jak się nazywasz KOWALSKA to tak będziesz miała na karcie.
Ale jak się nazywasz ŁĄKA , ŁÓDKA , PÓŁKA , IŁŁAKOWICZÓWNA .....
Na tym tle MULLER mało różni się od MŰLLER
> Masz złe wrażenie. Skoro bank dostarcza mi rubrykę we wniosku o kartę do
> wpisania mojego nazwiska, to oczekuję że wpisawszy Kowalska na karcie
będzie
> Kawalska a nie Kowalczyk np.
>
Czy ta nrubryczka na 100% nosi nazwe "Imie i nazwisko" a nie "dane do
umieszczenia na karcie"?
--
JaKi
Raczej nie. Z sektorem "publicznym" nie mam nic wspólnego.
> Jak się nazywasz KOWALSKA to tak będziesz miała na karcie.
> Ale jak się nazywasz ŁĄKA , ŁÓDKA , PÓŁKA , IŁŁAKOWICZÓWNA .....
> Na tym tle MULLER mało różni się od MŰLLER
Nie widzę różnicy między osobą o nazwisku KOWALSKA a tą o nazwisku ŁĄKA.
Nadal uważam, że "mozliwości techniczne" banków mogę mieć w "poważaniu"
.Skoro podpisali umową z osobą nazywającą się ŁĄKA to takiej osobie powinni
wydać kartę. ŁĄKA i LAKA to 2 różne nazwiska.
Co za różnica? Jeżeli w rubryczkę "dane do umieszczenia na karcie" wpisałam
np. GENOWEFA ŁĄKA, na karcie ma być GENOWEFA ŁĄKA, a nie GENOWEFA LAKA. Z
resztą to jest różnie w różnych bankach.
> Co za różnica? Jeżeli w rubryczkę "dane do umieszczenia na karcie"
wpisałam
> np. GENOWEFA ŁĄKA, na karcie ma być GENOWEFA ŁĄKA, a nie GENOWEFA LAKA. Z
> resztą to jest różnie w różnych bankach.
>
Jesli podpiszesz zgode na angielska transkrypcje to bedzie jednak Genowefa
Laka.
--
JaKi
>> Możliwości
>> "techniczne" banków mam w "głębokim" poważaniu.
> Na tym tle MULLER mało różni się od MŰLLER
wlasnie ze nie... zreszta Ű jest litera hiszpanska a Ü niemiecka - a
to jest roznica
--
Sarpedon (NOSPAM)sarpedon(AT)gazeta(KROPKA)pl
---------------------------------------------------
UWAGA! Adres e-mail w nagłówku zakodowany w ROT13
>> A co Go to obchodzi, jak mają to zrobić? Jeżeli któs ma nazwisko
>> z umlautem, to takie ma być na umowie i kartach. "Możliwości"
>> techniczne nie mają tu nic do rzeczy.
> Glenn, bez urazy, ostatnio coraz częściej muszę się z Tobą nie
> zgodzić. Jesteśmy w Polsce, u nas obowiązuje polski alfabet. Czy
> umlauty wchodzą w skład polskiego alfabetu ?
to mam zaskarzyc panstwo, ze mi wydali zly akt urodzenia?
musi byc podstawa prawna do tego ze nie mozna uzywac polskich liter -
zdaje mi sie ze takowej nie ma
> Argument 1.
> Czy Łukasz Ździebółkowski ma prawo żądać np. w Niemczech poprawnego
> zapisywania jego nazwiska z _polskimi_ znakami ?
jestesmy w polsce i poruszajmy sie w zakresie polskiego prawa
> Argument 2.
> Jakie kryteria rządzą tym co ma być na polskiej umowie, a co nie ?
> Mówisz, że umlauty tak. A znaki innych alfabetów narodowych -
> czeski, albo np. chiński. W czym Chińczyk gorszy od Niemca ?
> Zresztą już to przerabialiśmy na pl.misc.telefonia jakiś czas
> temu...
no wlasnie - pamietam to
dlatego bardzo bym prosil jeszcze raz o zakonczenie
Glenn: dziekuje, ze chociaz Ty podzielasz moje zdanie, ale naprawde to
prowadzi tu tylko do klotni :(
> Jeśli pan Müller, który jest Niemcem, posiada również polskie
> obywatelstwo i w polskim paszporcie ma Muller, to w Polsce
> on się nazywa Muller, a nie Müller. Sarpedon zdaje się nie napisał,
> jakie polskie dokumenty posiada i co w nich ma.
posiadam paszport, legitymacje szkolna, karty studenckie, akt
urodzenia, ksiazeczke zdrowia
oczywiscie wszedzie mam zapisane poprawnie (z ü)
>> nie, na karcie platniczej mialem wybita te litere tak jak reszta
>> liter
> a co masz w polskim dowodzie osobistym / prawie jazdy / paszporcie ?
Ü
Najwyraźniej banki wiedzą lepiej co jest "polskie" ;-)))
> no wlasnie - pamietam to
> dlatego bardzo bym prosil jeszcze raz o zakonczenie
No właśnie, bo nie ma czego bronić. Kolega ma w dokumentach "ŁĄKA" a chcą go
bezpodstawnie zmienić na "LAKA" .Ciekawe, czy jakby nie zamierzał oddac
kredytu powołując się na to, że nie jest "LAKA" tylko "ŁĄKA" i załączając
stosowne dokumenty, to banki byłyby skłonne przyznac mu rację ;-))))
> No właśnie, bo nie ma czego bronić. Kolega ma w dokumentach "ŁĄKA" a chcą
go
> bezpodstawnie zmienić na "LAKA" .Ciekawe, czy jakby nie zamierzał oddac
> kredytu powołując się na to, że nie jest "LAKA" tylko "ŁĄKA" i załączając
> stosowne dokumenty, to banki byłyby skłonne przyznac mu rację ;-))))
>
Dikumentem swiadczacym o koniecznosci splaty kredytu bedzie umowa o KK a nie
sama karta. Wiec przyklad niestety zly.
--
JaKi
No widzisz! Starałem się dobrze napisać, a też mi nie wyszło.:-(
Czyżby czcionka Arial CE nie miała U z kropkami ?
Ma Ü :-), a te kropki ledwo widoczne
Znowu byś się obraził.
Wyciągi generują systemy automatyczne, a nie panie Krysie w Wordzie czy Excel'u.
Bardzo możliwe, że nie obsługują Unicode-u. Prawdę mówiąc w większości
polskich banków większość - jeśli nie wszystkie - systemów posługuje się
tradycyjnymi 8-bitowymi kodowaniami. Często w jednym banku nie ma jednego
standardu kodowania - królują zestawy z Windows (1250), DOS-a (850), rzadziej
ISO. Czasem zdarza się też Mazovia.
Podejrzewam, że mało który bank potrafiłby wygenerować wydruki z "niepolskimi"
znakami.
GM
(...)
historia ktora przytoczyles o pani w HH, co chciala rzekomo policje wzywac
bo na karcie nie bylo umlautu, jest:
1) albo wyssana z palca
2) albo pani byla niedouczona
sa karty na ktorych nie ma wcale nazwiska albo karty na ktorych istnieje
wylacznie nazwa firmy.
nazwisko na karcie nie ma nic do podpisu i od banku zalezy co chce tam
umiescic.
jesli mialbys nazwisko przekraczajace np. max dlugosc to w umowie byloby
cale a na karcie obciete.
moim zdaniem blad lezy w wydaniu Ci aktu urodzenia zawierajacego umlaut,
jako ze nie wchodzi on w sklad polskiego alfabetu.
pisalem juz, ze absolutnym idiotyzmem byloby wymaganie od banku norweskich,
szwedzkich, francuskich czy czeskich znaczkow rozszerzenia alfabetu
lacinskiego na karcie.
jestes w PL, a umlauty nie wchodza w sklad polskiego alfabetu.
nie potrafie przytoczyc na to ustawy, bo nie jestem prawnikiem.
i nie pien sie tyle.
pozdrawiam,
rafal urbanelis
> historia ktora przytoczyles o pani w HH, co chciala rzekomo
> policje wzywac bo na karcie nie bylo umlautu, jest:
> 1) albo wyssana z palca
> 2) albo pani byla niedouczona
zapewne o to chodzi
> sa karty na ktorych nie ma wcale nazwiska albo karty na ktorych
> istnieje wylacznie nazwa firmy.
ooo karta bez nazwiska jak najbardziej by mnie urzadzala - nie
posiadalaby zadnych bledow
> nazwisko na karcie nie ma nic do podpisu i od banku zalezy co chce
> tam umiescic.
o ile nie jest to imie i nazwisko posiadacza bo w takim wypadku sa to
dane nieprawdziwe
> jesli mialbys nazwisko przekraczajace np. max dlugosc to w umowie
> byloby cale a na karcie obciete.
nie wiem jak to jest w takim przypadku
> moim zdaniem blad lezy w wydaniu Ci aktu urodzenia zawierajacego
> umlaut, jako ze nie wchodzi on w sklad polskiego alfabetu.
zatem ten sam blad zostaje prawie za kazdym razem popelniany... super
ale skoro w akcie urodzenia mam tak wpisane a nie inaczej to znaczy ze
ja sie nazywam dokladnie tak a nie inaczej
> jestes w PL, a umlauty nie wchodza w sklad polskiego alfabetu.
pani minister hübner jakos nie ma niby problemow nigdzie, choc nie
wiem jak to jest w przypadku jej konta banku
> nie potrafie przytoczyc na to ustawy, bo nie jestem prawnikiem.
szkoda, ja tez nie jestem
> i nie pien sie tyle.
nie pienie sie az tak duzo :P
Ja tam ciekaw jestem ,czy w adresie e-mail ma swoje kropki ;)
Bo ja tam mam michal.macierzynski albo macierzynski.com i jest spoko luz..
do glowy bi mi nie przyszlo, zeby robic o to afere bankowi. Skoro nie moze
to nie moze. Jak mi to bardzo przeszkadza, to zmieniam bank i tyle.
--
Michał 'Amra' Macierzyński || wortal public relations:
http://www.PRnews.pl
>> wlasnie ze nie... zreszta Ű jest litera hiszpanska a Ü niemiecka
>> - a to jest roznica
> No widzisz! Starałem się dobrze napisać, a też mi nie wyszło.:-(
pojedynczy blad czlowieka...
> Czyżby czcionka Arial CE nie miała U z kropkami ?
ma
> Ma Ü :-), a te kropki ledwo widoczne
w ó kreseczka tez jest ledwo widoczna
> Znowu byś się obraził.
eeee nie :)
>> Jesli podpiszesz zgode na angielska transkrypcje to bedzie
>> jednak Genowefa Laka.
> Owszem, o ile taka zgoda jest zgodna z ustawa o języku polskim
> ;-))) Mnie się nie chce wnikać, bo mam "międzynarodowe" nazwisko.
> Poza tym PKO BP takie klauzuli nie ma, a chodzi włąsnie o ten bank.
racja, PKO nie ma zapisu w regulaminie i na umowie na temat
transkrypcji
>> jestes w PL, a umlauty nie wchodza w sklad polskiego alfabetu.
>> nie potrafie przytoczyc na to ustawy, bo nie jestem prawnikiem.
> Ja tam ciekaw jestem ,czy w adresie e-mail ma swoje kropki ;)
nie mam...
> Bo ja tam mam michal.macierzynski albo macierzynski.com i jest
> spoko luz.. do glowy bi mi nie przyszlo, zeby robic o to afere
...bo adresy e-mail technologicznie na calym swiecie maja
ustandaryzowane dopuszczone znaki
> bankowi. Skoro nie moze to nie moze. Jak mi to bardzo przeszkadza,
> to zmieniam bank i tyle.
jeszcze musie sie trzymac dotychczasowego, ale w przyszlosci zapewne
zmienie
no widzisz - bo wykorzystywana technologia nie pozwalaLA.
Tak samo dotychczasowa technologia w PKO BP NIE POZWALA tego robic. I juz.
Po prostu.
> ...bo adresy e-mail technologicznie na calym swiecie maja
> ustandaryzowane dopuszczone znaki
Pewien jestes?
http://domeny.onet.pl/1132634,artykul.html
Jakby chcial i mial troche niepotrzebnych zloitych mialbym tez domene
macierzyński.pl
> jeszcze musie sie trzymac dotychczasowego, ale w przyszlosci zapewne
> zmienie
Jesli tylko o znaczki na karcie, to....
>>to mam zaskarzyc panstwo, ze mi wydali zly akt urodzenia?
>>musi byc podstawa prawna do tego ze nie mozna uzywac polskich liter -
>>zdaje mi sie ze takowej nie ma
> Najwyraźniej banki wiedzą lepiej co jest "polskie" ;-)))
A odpowiesz mi na mojego posta i kilka argumentów przeciwko temu, aby
umlaut był u nas respektowany ?
Czy ten znak występuje w polskim alfabecie? Jeśli nie to dlaczego
polskie firmy/banki/przedsiębiorstwa muszą go wg Ciebie używać ?
I dalej - co z tą IŁŁAKOWICZÓWNĄ, która wyjechała do Niemiec? Albo z tym
Chińczykiem, który mieszka w Polsce?
> to mam zaskarzyc panstwo, ze mi wydali zly akt urodzenia?
Z tym umlautem w dokumentach to szczerze Ci powiem - ale mnie
zaskoczyłeś. Ciekawe jaką oni mają zasadę - jakie litery są używane, a
jakie nie i na jakiej podstawie.
Jednak IMHO ciągle nie możesz wymagać od polskiego banku, aby używał
liter innych niż _polski_ alfabet.
>>Argument 1.
>>Czy Łukasz Ździebółkowski ma prawo żądać np. w Niemczech poprawnego
>>zapisywania jego nazwiska z _polskimi_ znakami ?
>
> jestesmy w polsce i poruszajmy sie w zakresie polskiego prawa
No ale ja chętnie bym się dowiedział, jak jest inaczej. Nie może mnie
interesować, jak by było w Niemczech ?
> no wlasnie - pamietam to
> dlatego bardzo bym prosil jeszcze raz o zakonczenie
> Glenn: dziekuje, ze chociaz Ty podzielasz moje zdanie, ale naprawde to
> prowadzi tu tylko do klotni :(
Niekoniecznie. Ja się nie zamierzam kłócić. Ale naprawdę chcę wiedzieć,
w czym zawinił ten Chińczyk, że on musi sobie nazwisko zmieniać, a ktoś
z umlautem już nie ?
>> to mam zaskarzyc panstwo, ze mi wydali zly akt urodzenia?
> Z tym umlautem w dokumentach to szczerze Ci powiem - ale mnie
> zaskoczyłeś. Ciekawe jaką oni mają zasadę - jakie litery są
> używane, a jakie nie i na jakiej podstawie.
no wlasnie nazwisko to nazwisko i podstawy prawnej z tego co wiem to
nie ma
> Jednak IMHO ciągle nie możesz wymagać od polskiego banku, aby
> używał liter innych niż _polski_ alfabet.
ja uwazam, ze moge
>> >>Argument 1.
>> >>Czy Łukasz Ździebółkowski ma prawo żądać np. w Niemczech
>>> poprawnego zapisywania jego nazwiska z _polskimi_ znakami ?
>> jestesmy w polsce i poruszajmy sie w zakresie polskiego prawa
> No ale ja chętnie bym się dowiedział, jak jest inaczej. Nie może
> mnie interesować, jak by było w Niemczech ?
szczerze? nie mam pojecia
>> no wlasnie - pamietam to
>> dlatego bardzo bym prosil jeszcze raz o zakonczenie
>> Glenn: dziekuje, ze chociaz Ty podzielasz moje zdanie, ale
>> naprawde to prowadzi tu tylko do klotni :(
> Niekoniecznie. Ja się nie zamierzam kłócić. Ale naprawdę chcę
> wiedzieć, w czym zawinił ten Chińczyk, że on musi sobie nazwisko
> zmieniać, a ktoś z umlautem już nie ?
ja tez nie chce sie klocic, ale rozejrzyj sie - wymiana zdan ostra :(
> Niekoniecznie. Ja się nie zamierzam kłócić. Ale naprawdę chcę wiedzieć,
> w czym zawinił ten Chińczyk, że on musi sobie nazwisko zmieniać, a ktoś
> z umlautem już nie ?
Jeszcze do niedawna wszytskie karty mialem z angielska transkrypcja, bylo to
cos naturalnego, a wrecz wydawalo mi sie, ze znacznie to ulatwi ew platnosci
zagraniczne. Od niedawna banki zaczely embosowac/drukowac polskie literki, a
i tak nieraz aby zaplacic cos w serwisie np USA musze napisac Jaroslaw a nie
Jarosław.
--
JaKi
> Tomasz Nowicki napisał(a) [6/17/2004 3:57 PM]:
> > Bo to, że pani Krysia z wyciągów nie umie otworzyć tablicy znaków w windzie to
>> już żałość i wstyd (skoro aby dostać tę pracę musi znać trzy języki obce,
>> mieć dwa fakultety, MBA i doktorat renomowanej uczelni)
>
> Wyciągi generują systemy automatyczne, a nie panie Krysie w Wordzie czy Excel'u.
> Bardzo możliwe, że nie obsługują Unicode-u. Prawdę mówiąc w większości
> polskich banków większość - jeśli nie wszystkie - systemów posługuje się
> tradycyjnymi 8-bitowymi kodowaniami. Często w jednym banku nie ma jednego
> standardu kodowania - królują zestawy z Windows (1250), DOS-a (850), rzadziej
> ISO. Czasem zdarza się też Mazovia.
Akurat do wydrukowania niemieckich umlautów wystarczy tych 8 bitów.
ÄÖÜäöü <- to nie jest unikod. Co więcej. Żadne z popularnych kodowań
polskich znaków nie przeszkadza niemieckim znakom.
Pozdrawiam.
--
Łukasz "Mr Luck" Cielecki
mrl...@poczta.onet.pl
> ja uwazam, ze moge
>
Na jakiej podstawie od polskiego banku chcesz domagac sie, aby uzywal obcych
znakow z poza alfabetu polskiego? A moze bys chcial miec imie i nazwisko
cyrylica wyembosowane? W sumie domagasz sie tego.
--
JaKi
Nie piszę o KK, tylko o kredycie w ogóle. Chyba rozróżniasz kredyt od KK
;-))) ?
>Wiec przyklad niestety zly.
A niby dlaczego? Kredyt zaciągnął ŁĄKA, a bank ściga LAKA. Nie widzisz
różnicy?
W umowie PKO sobie nie zastrzegł sposobu transkrypcji. A klient chce tylko,
aby bank na karcie wydrukował JEGO nazwisko, a nie nazwisko bliżej nie
sprecyzowanej osoby.
> Nie piszę o KK, tylko o kredycie w ogóle. Chyba rozróżniasz kredyt od KK
> ;-))) ?
>
Mowimy o nadrukowaniu znakow z poza alfabetu polskiego na kartach. Nagle
przeskoczylas w swoich dywagacjach na dokumenty papierowe. Dostalas w
przeciagu ostatnich trzech lat dokument (w formie papierowej) z banku
wlasnie np umowe, gdzie tekst byl pisany bez polskich znaków dialektycznych?
Bo chyba piszesz aby pisac i cos udowodnic, co w sumie nie ma miejsca w
bankach polskich.
--
JaKi
Dlatego, że tak nazywa się ich klient. I nie ma uzasadnienia dla którego
mieliby zmieniać mu nazwisko.
> I dalej - co z tą IŁŁAKOWICZÓWNĄ, która wyjechała do Niemiec?
Nie znam prawa niemieckiego w tym względzie. O ile nie ma tam stosownych
zapisów, należy obstawać przy Iłłakowiczównie.
>Albo z tym
> Chińczykiem, który mieszka w Polsce?
Jw.
> W umowie PKO sobie nie zastrzegł sposobu transkrypcji. A klient chce
tylko,
> aby bank na karcie wydrukował JEGO nazwisko, a nie nazwisko bliżej nie
> sprecyzowanej osoby.
>
Jestesmy na terytorium Polski i poruszamy sie w obrebie _polskiego_
alfabetu. A ja np.: mam rosyjskie obywatelstwo i chce swoje dane miec
cyrylica walniete i co?
--
JaKi
--
JaKi
Skoro Polska wydała obywatelowi dokumenty potwierdzające, że nazywa się
ŁĄKA, to dlaczego bank zmienia mu nazwisko na LAKA. Może to wyjaśnisz?
Mówię o tym, że obywatel nazywający się ŁĄKA nie powinien w imię widzimisię
banku mieć zmienianego nazwiska na LAKA. Przykład z kredytem był z tych
"drastycznych" ;-))))
Proszę bardzo - obywatel ŁĄKA według banku nazywa sie LAKA. Tez wg. Ciebie w
porzadku?
--
JaKi
> Skoro Polska wydała obywatelowi dokumenty potwierdzające, że nazywa się
> ŁĄKA, to dlaczego bank zmienia mu nazwisko na LAKA. Może to wyjaśnisz?
>
Który polski bank tak zmienia?
--
JaKi
> Proszę bardzo - obywatel ŁĄKA według banku nazywa sie LAKA. Tez wg. Ciebie
w
> porzadku?
>
Czytaj co pisze :-) Ban uzywa alfabetu narodowego i napisze Łąka a nie Laka
:-)
--
JaKi
Tak.
>Laka to
> pisali jak w uzytku by chwrite czy jakos tak :-) Natomiast nie mozna
wymagac
> aby pani wprowadzajaca dane do kompureta wiedziala ze np. znak niemiecki
to
> jest kombinacja klawiszy "...." Ona jest w Polsce i jej zadaniem jest
> wiedziec ze u ł to np. prawy alt+l albo stuknąć ł na klawiaturze.
Mylisz się. Np. BePeHahaha wymusza ANGIELSKĄ transliterację. I co mój
patrioto? Tak w ŁĄKI robi sie LAKA ;-)))
I nie zastrzega sobie rodzaju trankrypcji. Więc dlaczego zmienia nazwisko
klientowi?
Zaraz, bo ja sie pogubilem i moglabys mi wytlumaczyc KTO i gdzie pisze LAKA?
Ma ktos karte z PKO BP (bo ja swojej juz nie mam) i sprawdzi zy ma polskie
literki.
Bo jak ma to cala ta gadanina Glenn jest jakas jedna wielka czepliwoscia.
>A co Go to obchodzi, jak mają to zrobić? Jeżeli któs ma nazwisko z umlautem,
>to takie ma być na umowie i kartach. "Możliwości" techniczne nie mają tu
>nic do rzeczy.
a ja sie ozenilem z chinka i przyjalem jej nazwisko [chingciangciong]
tyle ze tak sie wymawia, a pisze sie takimi fajnymi szlaczkami. a ci
dranie w banku nie chca mi zrobic karty ze szlaczkami. skandal!!!
G.
Glenn, czy ty aby nie przesadzasz?
A jak na karcie bedziesz miala napisane, ze karta jest wydana przez PKO BP i
jest jego wlasnoscia, to co wtedy?
A co wtedy jak ktos ma nazwisko z dwoch czlonow, ktore sie nie miesci w
zaden sposob na karcie?
I cz yw koncu tak trudno zrozumiec - bank nie ma takiej mozliwosci i nie
moze wydac takiej karty z obca literka?
Nie moze i juz.
P.S. Na karcie nie masz dwoch imion, a w dokumentach urzedowych bardzo
czesto... ;)
Skandal. O ile sobie nie zastrzegą sposobu transliteracji.
hola hola a niby dlaczego twierdzisz ze Ű jest wlasnoscia hiszpanow?
bratanki nasi wegrzy rowniez posiadaja taka literke!
:)
G.
> Mylisz się. Np. BePeHahaha wymusza ANGIELSKĄ transliterację. I co mój
> patrioto? Tak w ŁĄKI robi sie LAKA ;-)))
>
Ale wymusza i o tym mowi - zreszta delej operujemy polskim alfabetem :-)
--
JaKi
>
>> a ja sie ozenilem z chinka i przyjalem jej nazwisko [chingciangciong]
>> tyle ze tak sie wymawia, a pisze sie takimi fajnymi szlaczkami. a ci
>> dranie w banku nie chca mi zrobic karty ze szlaczkami. skandal!!!
>
>Skandal. O ile sobie nie zastrzegą sposobu transliteracji.
ja piernicze. niektorzy to maja problemy. to ja juz serdecznie
podziekuje za ten watek i mam nadzieje, ze sie szybko skonczy
G.
> I nie zastrzega sobie rodzaju trankrypcji. Więc dlaczego zmienia nazwisko
> klientowi?
>
Dywagujemy dalej czy masz taki bank ktory nie zastrzega i pisze Laka zamiast
Łąka?
--
JaKi
A w czym? W tym, że ktos chce mieś SWOJE nazwisko na karcie?
> A jak na karcie bedziesz miala napisane, ze karta jest wydana przez PKO BP
i
> jest jego wlasnoscia, to co wtedy?
> A co wtedy jak ktos ma nazwisko z dwoch czlonow, ktore sie nie miesci w
> zaden sposob na karcie?
To się używa inicjału imienia, a nie przekręca nazwisko.
> I cz yw koncu tak trudno zrozumiec - bank nie ma takiej mozliwosci i nie
> moze wydac takiej karty z obca literka?
> Nie moze i juz.
A co to klienta obchodzi? Klient ma konkretne nazwisko i jako taki podpisał
umowę. Więc chyba ma prawo mieć TAKIE SAMO jak umowie i innych dokumentach
> P.S. Na karcie nie masz dwoch imion, a w dokumentach urzedowych bardzo
> czesto... ;)
Jest pewna różnica jeżeli na karcie widnieje A.
Łąka-Chrzęszczybrzęszczykiewicz, a A Laka-Chrzaszczybrzeszczykiewicz. To nie
sa 2 te same osoby.
Skoro POLSKIE państwo wydało obywatelowi dokumenty z umlautem, to bank nie
ma żadnego prawa zmieniac komuś nazwiska.
> Bo jak ma to cala ta gadanina Glenn jest jakas jedna wielka czepliwoscia.
>
No dokladnie, doszlo juz nawet do tego, ze stara sie udowodnic, ze umowy
papierowe o kredyt sa pisane bez polskich znakow :-)
--
JaKi
Kwestia do sprawdzenia ( a raczej poczytania regulaminów). Może to zrobię
;-)))) Ale w weekend jeżeli łaska. BTW - skoro ktos ma w DO (jak najbardziej
POLSKI dokument) umlaut, to bank nie jest instytucją, która ma mu zmieniac
nazwisko.
> Skoro POLSKIE państwo wydało obywatelowi dokumenty z umlautem, to bank nie
> ma żadnego prawa zmieniac komuś nazwiska.
>
Wg ktorych przepisow nie ma prawa? Skoro to bank polski, dziala na
terytorium Polskim i posluguje sie polskim alfabetem.
--
JaKi
:-)))) Ty nie masz problemu, bo się Gralak nazywasz ;-) Ja też go nie mam.
Ale rozumiem osobę, której przekręca nazwisko, bo "system tak ma". Otóż
klienta nie powinien obchodzić system. Ma w dowodzie i innych papierach
umlaut, to ma miec tez w banku. Bo jeżeli nie, to bank ZMIENIA mu nazwisko.
> A co to klienta obchodzi? Klient ma konkretne nazwisko i jako taki
podpisał
> umowę. Więc chyba ma prawo mieć TAKIE SAMO jak umowie i innych dokumentach
>
Czemu? Karta jest wlasnoscia banku :-) Grunt aby na umowie pani dostawila
cienkopisem dwie kropeczki ;-)
Bank na SWOJEJ karci stwierdzil ze napisze l zamiast ł, czy tez u zamiast
umlautu. Nie podoba sie - droga wolna idz do innego banku.
--
JaKi
Polski obywatel ma w metryce, DO, paszporcie umlaut. I co? Bank ma mu go
zlikwidować? A niby dlaczego?
. Bo jeżeli nie, to bank ZMIENIA mu nazwisko.
>
Skad wiesz jak klint jest w systemie banku zapisany i na innych umowach z
bankiem? Bank tylko stwierdzil, ze na jego wlasnosci - jaka jest karta nie
bedzie pisal liter z poza alfabetu polskiego. Ma prawo? Ma. Karta jest jego
wlasnoscia. Tobie sie nie podoba to jej nie bierzesz.
--
JaKi
BO TO JEST JEGO KARTA I JEGO WLASNOSC, A NIE KLIENTA!
Zrozumialas, czy mam jeszczeglosniej krzyczec? ;)
W tym przypadku nie dostawiła ;-)
> Bank na SWOJEJ karci stwierdzil ze napisze l zamiast ł, czy tez u zamiast
> umlautu. Nie podoba sie - droga wolna idz do innego banku.
Klient jest użytkownikiem. Użytkownik ma nazwisko i takie sobie zadysponował
na karcie. Podpisał umowę o kartę. A bank sobie wyrabia kartę na kogos
innego i mówi, że to to samo ;-)))) Suuuper.
W umowie owszem.
Na swojej karcie - dlaczego nie?
Nie chcesz - nie korzystaj.
Cos Ci się pomieszało najwyraźniej. Ja tylko twierdzę, że bank nie ma prawa
zmieniać mi nazwiska, bo "system tak ma". Takie to dziwne?
Zobaczymy, czy to ja przekona? ;)
>:-)))) Ty nie masz problemu, bo się Gralak nazywasz ;-) Ja też go nie mam.
tak, i do tego Piotr. rodzice pomysleli, i pozbawili mnie problemu
ogonkow :)
>Ale rozumiem osobę, której przekręca nazwisko, bo "system tak ma". Otóż
>klienta nie powinien obchodzić system. Ma w dowodzie i innych papierach
>umlaut, to ma miec tez w banku. Bo jeżeli nie, to bank ZMIENIA mu nazwisko.
czepiasz sie, ot co.
G.
Bank zawarł umowę z klientem o kartę. Klient podpisał się SWOIM nazwiskiem
(z umlautem). Takie nazwisko ma wpisane w dokumentach (wydanych przez
państwo polskie). Bank nie zastrzegł w umowie angielskiej transliteracji.
Bank wydaje kartę z nadrukiem innym niż przewidziano w umowie. Nadal
uważasz, że wszystko jest ok?
Jesli ci sie nie podoba - zmien bank - i juz.
A tak narzekalas na upierdliwych klientow....
Czyzby to zespol 10 dnia miesiaca mBanku ;)
Glenn chyba przesadzasz. Czy panna Kowalska ktora przyjęła po męzu
nazwisko Nowak to nie jest ta sama osoba ???
Czy róża przestanie być różą bo ktoś widząc ją powiedział rosa ???
pozd
as
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.biznes.banki
Za cholerę ;-)))) Umów sie dotrzymuje. Jak bank podpisał umowe o kartę z
facetem z umlautem w nazwisku (legalnym-tak ma w papierach), to niech teraz
nie zasłania się "systemem" ;-))))
eee tam ;)
Glenn. Ja tam bym na twoim miejscu podal ich do rzecznika obywatelskiego.
Kazdy ma niezbywalne prawo do posiadania na karcie bankowej dobrze napisane
wlasnego nazwiska!
>
>> Chciałem tylko zwrócić uwagę, że istnieje alternatywna forma zapisu
>> umlautów (oe, ue, etc) Może to jest metoda.
>
>Owszem. Ale jeżeli ktoś np. w dowodzie ma umlaut, to dlaczego ma miec w
>banku oe, ue ? W końcu to nie to samo.
chyba to samo - ale w niemieckim. AFAIK to oficjalna transliteracja.
--
Jarek Andrzejewski