jak mam odzyskać pieniądze?? wiem że moge isc na policję ale czy to
ma jakiś sens??czy bedzie sprawa sądowa czy jak??ile to może
trwać.czy bank (mbank) może cofnąć ten przelew?? jaka jest szansa
odzyskania pieniędzy i po jakim czasie moge isc na policje,czy moge
zrobic to dwa tygodnie po fakcie??
> jak mam odzyskać pieniądze?? wiem że moge isc na policję ale czy to
> ma jakiś sens??czy bedzie sprawa sądowa czy jak??ile to może
> trwać.czy bank (mbank) może cofnąć ten przelew?? jaka jest szansa
> odzyskania pieniędzy i po jakim czasie moge isc na policje,czy moge
> zrobic to dwa tygodnie po fakcie??
Pytanie jest NTG. wstap na alt.pl.allegro. Najlepiej do archiwum, bo temat
sie czesto przewija.
Zainteresuj sie programem POK na allegro - znajdziesz to w pomocy na
Allegro.
POK = Program Ochrony Kupujacych
--
darnok
Ja dwa razy dałem się naciąć, 2 lata temu, mimo mnóstwa udanych
wcześniejszych transakcji.
Policje zgodnie z procedurą powiadomiłem. Allegro znalazło kruczek, by 300
zł ubezpieczenia nie pokryć i konto mi zawiesić. Sprawa od kilku lat się
ciągnie, co kilka miesięcy prokuratury i sądy wysyłają mi pisma.
Winni są namierzeni, zarzuty postawione, i co z tego... Złodzieje byli, są i
będą wśród nas.
Ja już to olałem. Z allegro już nie korzystam. Zbyt drobna strata, by
jeszcze dokładać na wycieczki do odległych sądów. Inne przypadki opisywano
na różnych forach i da się poczytać wrażenia.
W lipcu 2005 r. sprawa zgloszona na policje, przekazano numery IP,
numery telefonu, konta itp. Maj 2006 r. prokurator przesyla do sadu akt
oskarzenia. Grudzien 2006 r. sad wydaje wyrok nakazowy, pozostawiajac
powodztwo cywilne bez rozpoznania. Poki co niewiadomo, czy ktos napisal
sprzeciw czy nie. Jesli nie to pozostaje dochodzic swoich pieniedzy na
drodze cywilnej, wobec czego trzeba jechac 400km skladac pozew. Jezeli
ktos zlozyl sprzeciw to bedzie rozprawa, ktora moze sie ciagnac z rok
albo i dluzej. Po I instancji, pozostaje II instancja (znowu
przynajmniej pol roku). W obu tych instancjach sad moze orzec zwrot
pieniedzy albo i nie, ewentualnie moze to byc jakas smieszna kwota (np.
1/10 tego co zagarnal oszust), wiec tak czy inaczej pozostanie proces
cywilny. Wszystko zajmie kilka lat, a koszta przekrocza wartosc tego na
co sie zostalo oszukanym. Innymi slowy, w Polsce oplaca sie robic
oszustwa internetowe na szeroka skale (zwlaszcza jedno jakis duze sie
oplaca), a jak zostaniemy juz oszukanie to pozostaje na to wszystko
machnac reka.
--
pozdrawiam
Mithos
tam przeprowadza sie miliony transakcji, miliony uzytkownikow z tego
korzysta, a nasi rodacy znani sa z przebieglosci i nie ma w 100% dobrego
systemu zabezpieczajacego kupujacych, jak sie wysyla komus kase to
trzeba miec swiadomosc pewnego ryzyka...
pozdr.
RobertS
To nie jest tak jak piszesz. Allegro ma w tej chwili za mocną pozycje na
rynku i stali się zbyt bezczelni - mogliby lepiej zabezpieczać kupujących.
Tylko po co skoro kasa i tak płynie od sprzedających szerokim strumieniem.
pzdr
j
>
> jak mam odzyskać pieniądze?? wiem że moge isc na policję ale czy to
> ma jakiś sens??czy bedzie sprawa sądowa czy jak??ile to może
> trwać.czy bank (mbank) może cofnąć ten przelew?? jaka jest szansa
> odzyskania pieniędzy i po jakim czasie moge isc na policje,czy moge
> zrobic to dwa tygodnie po fakcie??
>
Mnie raz nacięli – ktoś włamał się na konto innego użytkownika o poprawnej
historii transakcji. Kwota była mała, więc sprawę olałem. Okazało się
jednak, że sprawiedliwość choć ślepa, sama mnie dopadła. Pojawił się u mnie
dzielnicowy z informacją, że przeciwko jakimś dwóm łebasom ze Szczecina
prowadzone jest dochodzenie i poprosił o złożenie zeznań. Zeznania złożyłem,
przekazałem wydruki korespondencji z allegro, wydruk wpłaty z mBanku /to
żeby nie było że piszę OT :^)/. Po jakimś czasie dostałem pismo z sądu
informujące że łebki dostali wyroki w zawiasach z nakazem zwrotu
ukradzionych pieniędzy /tak z półtora roku po kradzieży/.
Żeby nie było różowo, to dodam że: a) zasądzona kwota zwrotu była niższa niż
ta na którą mnie oszukano /sprawiedliwość jest ślepa i to może i dobrze, ale
też lekko głupawa, bo dodawać nie umie/, b) jak do te pory kasy nie
odzyskałem, chociaż jak wspominałem od razu ją spisałem na straty, więc
nadal nie drążę tematu.
Miłego dnia
Tomek
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
>jak mam odzyskać pieniądze?? wiem że moge isc na policję ale czy to
>ma jakiś sens??
Oczywiście.
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. Na Szaniec 23/70 31-560 Kraków (012 378 31 98)
_______/ /_ http://www.fototok.tkb.pl/pt/photo.php?p=118282#
___________/ mail: _5...@irc.pl GG: 3524356
A to nie jest przypadkiem tak, że jeśli kasy nie zwrócili to jest to
podstawą do odwieszenia wyroku?
Pozdrawiam
FUT warning
tak czytam ten watek, i dochodze do wniosku, ze to nie jest takie
oczywiste...
choc jak majaczy mi sie dochodzenie pieniedzy od allegro, to trzeba
to chyba zglosic
Sierp
Zglosic na policje oczywiscie trzeba, chociaz po to zeby sie komus
odechcialo oszukiwac. Tym niemniej szanse na odzyskanie pieniedzy,
jezeli nie dostaniemy ich z ubezpieczenia Allegro sa bliskie zera. Ot,
tak dla scislosci zeby nikomu nie robic niepotrzebnej nadziei.
> choc jak majaczy mi sie dochodzenie pieniedzy od allegro, to trzeba
> to chyba zglosic
Dokladnie, trzeba zglosic.
--
pozdrawiam
Mithos
>> Oczywiście.
>
>tak czytam ten watek, i dochodze do wniosku, ze to nie jest takie
>oczywiste...
>choc jak majaczy mi sie dochodzenie pieniedzy od allegro, to trzeba
>to chyba zglosic
Nie wiem, czy uda sie od Allegro, musiałbym sie przez regulamin
przebić. Natomiast zgłosić wyłudzenie jak najbardziej nalezy - policja
może znaleźć delikwenta.
A najlepsze jest to, ze w przypadku roznych piramid finansowych bylo
podobnie. Ktos dokonal oszustwa na 2 mln PLN, nakazano mu zwrot 500 tys
i dostal wyrok w zawieszeniu. Niezly biznes, mozna poswiecic swoja
niekaralna opinie za 1,5 mln PLN :) Oczywiscie nie oddal nawet tych 500
tys, a co sie dzieje dalej to nie wiem, bo łaskawy sad wyznaczyl jakis
bardzo dlugi termin na zwrot tych pieniedzy.
--
pozdrawiam
Mithos
tak, to bylby moj pierwszy odruch
jednak po przeczytaniu wątku... ktos moze napisze jakas historie
z hepi endem? :)
Sierp
W tych sprawach nie ma czegos takiego. Serio :) Szansa odzyskania
pieniedzy od sprawcy jest znikoma (obojetnie czy to oszustwo na Allegro
za kilkaset PLN czy tez "wałek" piramidy finansowej łacznie na kilka mln
PLN). A i wyroki sa smiesznie niskie (grzywna, albo w zawieszeniu).
--
pozdrawiam
Mithos
Odnosnie Policji i Allegro to bardzo prosto jest sprawe zalatwic dane maja i
jeszcze rachunek co tu wiecej potrzeba
> W lipcu 2005 r. sprawa zgloszona na policje, przekazano numery IP,
> numery telefonu, konta itp. Maj 2006 r. prokurator przesyla do sadu
> akt oskarzenia. Grudzien 2006 r. sad wydaje wyrok nakazowy,
> pozostawiajac powodztwo cywilne bez rozpoznania. Poki co niewiadomo,
> czy ktos napisal sprzeciw czy nie.
Jesli chodzi o nakaz zaplaty, to nie mozna po prostu napisac sprzeciwu,
trzeba podniesc jakies (najlepiej sensowne) zarzuty.
--
Krzysztof Halasa
Chodzi o wyrok nakazowy. Tam nie trzeba nic podnosic, pisze sie sprzeciw
i sprawa jest kierowana na "zwykla" rozprawe.
--
pozdrawiam
Mithos
> Chodzi o wyrok nakazowy. Tam nie trzeba nic podnosic, pisze sie
> sprzeciw i sprawa jest kierowana na "zwykla" rozprawe.
Obawiam sie ze musialbys napisac w jakim trybie byl ten wyrok
"nakazowy" wydany. I to byla w ogole sprawa karna?
--
Krzysztof Halasa
W postepowaniu uproszczonym, a w jakim innym mozna wydac wyrok nakazowy
? Oszustwo (286 KK) to raczej nie jest prawo pracy.
--
pozdrawiam
Mithos
> W postepowaniu uproszczonym, a w jakim innym mozna wydac wyrok
> nakazowy ? Oszustwo (286 KK) to raczej nie jest prawo pracy.
Dlatego zapytalem o rodzaj postepowania i czy to w ogole byla
sprawa karna. Rozumiem ze art 482 KPK widziales.
--
Krzysztof Halasa
Ale co ma wyrok zaoczny do wyroku nakazowego, o ktorym tutaj jest mowa ?
--
pozdrawiam
Mithos
>> Dlatego zapytalem o rodzaj postepowania i czy to w ogole byla
>> sprawa karna. Rozumiem ze art 482 KPK widziales.
>
> Ale co ma wyrok zaoczny do wyroku nakazowego, o ktorym tutaj jest mowa ?
IANAL, ale to byl jednak wyrok zaoczny czy tez nie?
Od wyroku zaocznego zgodnie z KPK mozna wniesc sprzeciw (z tym ze nie
jest to normalny sprzeciw taki jak w sprawach cywilnych, bardziej
usprawiedliwienie nieobecnosci ktore sad moze odrzucic).
Co ma do tego nakazowosc to nie bardzo wiem, ale chetnie sie dowiem.
Czy oskarzony zostal zaocznie uznany za winnego i dostal nakaz zaplaty
(w sprawie karnej w postepowaniu uproszczonym)?
--
Krzysztof Halasa
Nie. Wyrok nakazowy. Art. 504 KPK.
> Od wyroku zaocznego zgodnie z KPK mozna wniesc sprzeciw (z tym ze
> nie
> jest to normalny sprzeciw taki jak w sprawach cywilnych, bardziej
> usprawiedliwienie nieobecnosci ktore sad moze odrzucic).
Wyrok zaoczny to cos innego. Odnosnie sprzeciwu od wyroku nakazowego
Fragment koment. prof. dr hab. Piotr Hofmański :
4. Sprzeciw jest środkiem zaskarżania o charakterze kasacyjnym. Osoba
wnosząca sprzeciw w ogóle nie musi podnosić jakichkolwiek zarzutów
przeciwko rozstrzygnięciu, albowiem wyrok nakazowy traci moc z uwagi
na sam fakt jego wniesienia (§ 3 komentowanego przepisu), (zob. K.
Marszał, Proces, s. 410; K. Zgryzek, [w:] Środki zaskarżenia, s. 369),
a konsekwencją tego jest konieczność podjęcia czynności zmierzających
do wyznaczenia rozprawy.
> Co ma do tego nakazowosc to nie bardzo wiem, ale chetnie sie dowiem.
> Czy oskarzony zostal zaocznie uznany za winnego i dostal nakaz
> zaplaty
> (w sprawie karnej w postepowaniu uproszczonym)?
Nie, nie bylo wyroku zaocznego i nie bylo tez zadnego nakazu zaplaty.
Robisz straszny mix pojec.
--
pozdrawiam
Mithos
> Nie. Wyrok nakazowy. Art. 504 KPK.
Czyli nie bylo postepowania uproszczonego, tak jak wczesniej napisales,
a nakazowe?
--
Krzysztof Halasa