Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

czy macie ubezpieczenie OC?

91 views
Skip to first unread message

RobertS

unread,
Oct 15, 2018, 2:24:05 PM10/15/18
to
ale nie samochodowe (obowiązkowe), mam na myśli takie w życiu prywatnym

taką sytuację miałem

jakieś 1,5 tygodnia temu przygotowałem klientowi polisę na mieszkanie,
standard: czyli mury z cesją na bank oraz el. stałe, ruchome, od
kradzieży....
do ww. zwykle dokłada się OC, ale tym razem klient BARDZO nie chciał:
"to extra 60 zł jest zupełnie niepotrzebne, po co przepłacać"

mieszkanie warte ponad 500kzł, polisa ze składką od 350 zł

dzisiaj od rana telefon: zalałem sąsiada i co możemy teraz zrobić?
zalane sufity podwieszane, zacieki na ścianach itp... straty rzędu min. 5kzł

teraz to już niestety nic, nie da się wystawić polisy wstecz,

to już kolejny taki przypadek, 60 zł w skali roku "zaoszczędzone"
(można nawet taniej), ale popsute pralki, pęknięte wężyki itp...niestety
się zdarzają

a teraz ww. przyjdzie pokryć wartość wyrządzonej szkody

ps
OC można mieć wraz z KK, rorem, polisą na mieszkanie, ale warto o tym
pamiętać!

--
pozdrawiam
RobertS

Lisciasty

unread,
Oct 15, 2018, 2:58:40 PM10/15/18
to
W dniu poniedziałek, 15 października 2018 20:24:05 UTC+2 użytkownik RobertS napisał:
> ale nie samochodowe (obowiązkowe), mam na myśli takie w życiu prywatnym

Zamierzam mieć od dawna, zwłaszcza że obejmuje też ponoć szkody wyrządzone
przez dzieci oraz jak się pizgnie np. rowerem w czyiś samochód (o ile mam rację).
Ale jak zwykle nie ma czasu tego dopiąć i pewnie się człek połapie jak
się już coś spier... ;) Czyli standard.

L.

RobertS

unread,
Oct 15, 2018, 3:19:57 PM10/15/18
to
W dniu 2018-10-15 o 20:58, Lisciasty pisze:

> Zamierzam mieć od dawna, zwłaszcza że obejmuje też ponoć szkody wyrządzone
> przez dzieci oraz jak się pizgnie np. rowerem w czyiś samochód (o ile mam rację).
> Ale jak zwykle nie ma czasu tego dopiąć i pewnie się człek połapie jak
> się już coś spier... ;) Czyli standard.
>
> L.
>
walniesz rowerem komuś w auto, zalejesz piwem laptopa, ktoś złamie nogę,
bo nie odśnieżyłeś swojego kawałka chodnika itp...

wszystkie ww. i wiele innych obejmuje OC w życiu prywatnym, nie mieć
tego to serio mega ryzyko



--
pozdrawiam
RobertS

J.F.

unread,
Oct 15, 2018, 8:42:57 PM10/15/18
to
Dnia Mon, 15 Oct 2018 20:24:04 +0200, RobertS napisał(a):
> do ww. zwykle dokłada się OC, ale tym razem klient BARDZO nie chciał:
> "to extra 60 zł jest zupełnie niepotrzebne, po co przepłacać"

> dzisiaj od rana telefon: zalałem sąsiada i co możemy teraz zrobić?
> zalane sufity podwieszane, zacieki na ścianach itp... straty rzędu min. 5kzł
>
> teraz to już niestety nic, nie da się wystawić polisy wstecz,
> to już kolejny taki przypadek, 60 zł w skali roku "zaoszczędzone"
> (można nawet taniej), ale popsute pralki, pęknięte wężyki itp...niestety
> się zdarzają
> a teraz ww. przyjdzie pokryć wartość wyrządzonej szkody

Ale zadajmy pare pytan dodatkowych:
- czy ubezpieczenie sasiadowi wyplaci, czy znajdzie sie pare zapisow w
polisie, ze nie, albo ze tylko 2000 ...

-czy sasiadowi sie odszkodowanie ode mnie nalezy, czy nie, bo przeciez
nie ma w tym mojej winy, ze wezyk pekl ... mial sasiad pecha ...

-sasiad pewnie mial ubezpieczenie, wyplaci, bedzie chcialo regres ...
i pytanie wyzej ...

Bo 60 zl/5000 ... raz na 100 lat sasiad z gory zalewa, czy zazwyczaj
wystarczy dac 1000 na odczepnego ?

> OC można mieć wraz z KK, rorem, polisą na mieszkanie, ale warto o tym
> pamiętać!

J.

Liwiusz

unread,
Oct 16, 2018, 2:21:56 AM10/16/18
to
W dniu 2018-10-15 o 21:19, RobertS pisze:
> W dniu 2018-10-15 o 20:58, Lisciasty pisze:
>
>> Zamierzam mieć od dawna, zwłaszcza że obejmuje też ponoć szkody
>> wyrządzone
>> przez dzieci oraz jak się pizgnie np. rowerem w czyiś samochód (o ile
>> mam rację).
>> Ale jak zwykle nie ma czasu tego dopiąć i pewnie się człek połapie jak
>> się już coś spier... ;) Czyli standard.
>>
>> L.
>>
> zalejesz piwem laptopa,

Jeśli zalejesz już po wypiciu jednego piwa, to ubezpieczenie może nie
zadziałać.

--
Liwiusz

Liwiusz

unread,
Oct 16, 2018, 2:24:33 AM10/16/18
to
W dniu 2018-10-16 o 02:43, J.F. pisze:
> Dnia Mon, 15 Oct 2018 20:24:04 +0200, RobertS napisał(a):
>> do ww. zwykle dokłada się OC, ale tym razem klient BARDZO nie chciał:
>> "to extra 60 zł jest zupełnie niepotrzebne, po co przepłacać"
>
>> dzisiaj od rana telefon: zalałem sąsiada i co możemy teraz zrobić?
>> zalane sufity podwieszane, zacieki na ścianach itp... straty rzędu min. 5kzł
>>
>> teraz to już niestety nic, nie da się wystawić polisy wstecz,
>> to już kolejny taki przypadek, 60 zł w skali roku "zaoszczędzone"
>> (można nawet taniej), ale popsute pralki, pęknięte wężyki itp...niestety
>> się zdarzają
>> a teraz ww. przyjdzie pokryć wartość wyrządzonej szkody
>
> Ale zadajmy pare pytan dodatkowych:
> - czy ubezpieczenie sasiadowi wyplaci, czy znajdzie sie pare zapisow w
> polisie, ze nie, albo ze tylko 2000 ...

To poczytaj OWU.

>
> -czy sasiadowi sie odszkodowanie ode mnie nalezy, czy nie, bo przeciez
> nie ma w tym mojej winy, ze wezyk pekl ... mial sasiad pecha ...

To też jest zadaniem ubezpieczyciela, aby oddalać od ciebie niezasadne
roszczenia - jeśli wężyk zaleje sąsiada, sąsiad przyjdzie do ciebie po
pieniądze, a w rzeczywistości mu się od ciebie one nie należą, to nie
dostanie. Jak sąsiad pójdzie do sądu, to ubezpieczyciel będzie w swoim
interesie występował i bronił swoich racji.


> -sasiad pewnie mial ubezpieczenie, wyplaci, bedzie chcialo regres ...
> i pytanie wyzej ...

To już zakłady ubezpieczeń będą między sobą wyjaśniać.

>
> Bo 60 zl/5000 ... raz na 100 lat sasiad z gory zalewa, czy zazwyczaj
> wystarczy dac 1000 na odczepnego ?

Ale czemu ograniczasz tylko do zalania? Przecież ryzyk jest o wiele
więcej. Czasami wykupienie OC na wysoką sumę jest szczególnie wskazane
(uprawianie sportów typu narciarstwo, bo tam odszkodowania idą w setki
tysięcy).

--
Liwiusz

Wojciech Bancer

unread,
Oct 16, 2018, 4:12:56 AM10/16/18
to
On 2018-10-16, Liwiusz <lma...@bez.tego.poczta.onet.pl> wrote:

[...]

>>> Ale jak zwykle nie ma czasu tego dopiąć i pewnie się człek połapie jak
>>> się już coś spier... ;) Czyli standard.
>> zalejesz piwem laptopa,
>
> Jeśli zalejesz już po wypiciu jednego piwa, to ubezpieczenie może nie
> zadziałać.

"Zalanie laptopa" to ogólnie chyba pod OC nie podlega (chyba, że to cudzy
laptop).

--
Wojciech Bańcer
wojciec...@gmail.com

Liwiusz

unread,
Oct 16, 2018, 4:38:42 AM10/16/18
to
W dniu 2018-10-16 o 10:12, Wojciech Bancer pisze:
Oczywiście.

> walniesz rowerem komuś w auto, zalejesz piwem laptopa, ktoś złamie
> nogę

Z kontekstu wynika, że to nie o twój laptop chodzi :)

--
Liwiusz

J.F.

unread,
Oct 16, 2018, 6:13:00 AM10/16/18
to
Użytkownik "Liwiusz" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:pq4070$9rl$2...@node2.news.atman.pl...
W dniu 2018-10-16 o 02:43, J.F. pisze:
> Dnia Mon, 15 Oct 2018 20:24:04 +0200, RobertS napisał(a):
> Ale zadajmy pare pytan dodatkowych:
>> - czy ubezpieczenie sasiadowi wyplaci, czy znajdzie sie pare
>> zapisow w
>> polisie, ze nie, albo ze tylko 2000 ...
>To poczytaj OWU.

Nie podano linka ...

>> -czy sasiadowi sie odszkodowanie ode mnie nalezy, czy nie, bo
>> przeciez
>> nie ma w tym mojej winy, ze wezyk pekl ... mial sasiad pecha ...

>To też jest zadaniem ubezpieczyciela, aby oddalać od ciebie
>niezasadne roszczenia - jeśli wężyk zaleje sąsiada, sąsiad przyjdzie
>do ciebie po pieniądze, a w rzeczywistości mu się od ciebie one nie
>należą, to nie dostanie. Jak sąsiad pójdzie do sądu, to
>ubezpieczyciel będzie w swoim interesie występował i bronił swoich
>racji.

Ma to swoja wartosc ... aczkolwiek slyszalem, ze sie moze zle
skonczyc.

Ubezpieczyciel sie uprze, w sadzie bedzie przypozwany, sprawe
przegramy ... i odszkodowanie wyplaci, ale koszta sadowe solidarnie po
polowie ...

>> -sasiad pewnie mial ubezpieczenie, wyplaci, bedzie chcialo regres
>> ...
>> i pytanie wyzej ...
>To już zakłady ubezpieczeń będą między sobą wyjaśniać.

I to tez ma swoja wartosc.

>> Bo 60 zl/5000 ... raz na 100 lat sasiad z gory zalewa, czy
>> zazwyczaj
>> wystarczy dac 1000 na odczepnego ?

>Ale czemu ograniczasz tylko do zalania? Przecież ryzyk jest o wiele
>więcej.

No to tym bardziej mi sie nie zgadza ... za niska skladka ... potem
sie okaze, ze nie wyplata sie nie nalezy :-)

>Czasami wykupienie OC na wysoką sumę jest szczególnie wskazane
>(uprawianie sportów typu narciarstwo, bo tam odszkodowania idą w
>setki tysięcy).

Bywa. Rzadko ... wiec tu sie OC moze przydac ...

A tak swoja droga - dziecko mi zajedzie droge, i bedzie poszkodowane
... nie z mojej winy - choc na nartach to dyskusyjne, ale czy tu nie
ma jakiesj pulapki ?
Cos mi chodzi po glowie "poniewaz maloletniemu winy przypisac nie
mozna ..."

J.


Liwiusz

unread,
Oct 16, 2018, 6:32:41 AM10/16/18
to
W dniu 2018-10-16 o 12:12, J.F. pisze:
> Użytkownik "Liwiusz"  napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:pq4070$9rl$2...@node2.news.atman.pl...
> W dniu 2018-10-16 o 02:43, J.F. pisze:
>> Dnia Mon, 15 Oct 2018 20:24:04 +0200, RobertS napisał(a):
>> Ale zadajmy pare pytan dodatkowych:
>>> - czy ubezpieczenie sasiadowi wyplaci, czy znajdzie sie pare zapisow w
>>> polisie, ze nie, albo ze tylko 2000 ...
>> To poczytaj OWU.
>
> Nie podano linka ...

Dowolnego, przecież nie dyskutujemy o jakiejś konkretnej firmie.

> Ma to swoja wartosc ... aczkolwiek slyszalem, ze sie moze zle skonczyc.
>
> Ubezpieczyciel sie uprze, w sadzie bedzie przypozwany, sprawe przegramy
> ... i odszkodowanie wyplaci, ale koszta sadowe solidarnie po polowie ...

Sprawdzić, czy koszta sądowe są objęte ubezpieczeniem. Co ciekawe, u
tego samego ubezpieczyciela może być różnie, np. w OC w PZU kupowanym
jako oddzielna polisa koszta są, a w OC kupowanym jako klauzula w
ubezpieczeniu podróżnym Wojażer już są w wyłączeniach.

> A tak swoja droga - dziecko mi zajedzie droge, i bedzie poszkodowane ...
> nie z mojej winy - choc na nartach to dyskusyjne, ale czy tu nie ma
> jakiesj pulapki ?

Podkręć jasność pytania.

> Cos mi chodzi po glowie "poniewaz maloletniemu winy przypisac nie mozna
> ..."

Kiedyś analizowałem temat - co do zasady niby OC dla dziecka małego nie
jest konieczne, bo rzeczywiście winy dziecku przypisać nie można. Ale są
dwie pułapki - można przypisać winę rodzicowi w braku opieki (czyli z OC
rodzica), oraz nawet małe dziecko czasem jest zobowiązane do naprawienia
szkody, jeśli jest (tu duża parafraza kc) "bogate, a poszkodowany biedny".


--
Liwiusz

J.F.

unread,
Oct 16, 2018, 6:51:24 AM10/16/18
to
Użytkownik "Liwiusz" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:pq4eo8$nso$1...@node1.news.atman.pl...
W dniu 2018-10-16 o 12:12, J.F. pisze:
>> Ale zadajmy pare pytan dodatkowych:
>>>> - czy ubezpieczenie sasiadowi wyplaci, czy znajdzie sie pare
>>>> zapisow w
>>>> polisie, ze nie, albo ze tylko 2000 ...
>>> To poczytaj OWU.
>> Nie podano linka ...
>Dowolnego, przecież nie dyskutujemy o jakiejś konkretnej firmie.

>> Ma to swoja wartosc ... aczkolwiek slyszalem, ze sie moze zle
>> skonczyc.
>> Ubezpieczyciel sie uprze, w sadzie bedzie przypozwany, sprawe
>> przegramy ... i odszkodowanie wyplaci, ale koszta sadowe solidarnie
>> po polowie ...

>Sprawdzić, czy koszta sądowe są objęte ubezpieczeniem. Co ciekawe, u
>tego samego ubezpieczyciela może być różnie, np. w OC w PZU kupowanym
>jako oddzielna polisa koszta są, a w OC kupowanym jako klauzula w
>ubezpieczeniu podróżnym Wojażer już są w wyłączeniach.

I dlatego nie ma co czytac OWU "ogolnie".

>> A tak swoja droga - dziecko mi zajedzie droge, i bedzie
>> poszkodowane ... nie z mojej winy - choc na nartach to dyskusyjne,
>> ale czy tu nie ma jakiesj pulapki ?
>Podkręć jasność pytania.

Jade sobie nartostrada, a z lasu wypada dziecko na nartach.
Albo jeszcze jasniej - stoje sobie na stoku, dziecko we mnie wjezdza i
lamie sobie rekę..

>> Cos mi chodzi po glowie "poniewaz maloletniemu winy przypisac nie
>> mozna ..."
>Kiedyś analizowałem temat - co do zasady niby OC dla dziecka małego
>nie jest konieczne, bo rzeczywiście winy dziecku przypisać nie można.
>Ale są dwie pułapki - można przypisać winę rodzicowi w braku opieki
>(czyli z OC rodzica), oraz nawet małe dziecko czasem jest zobowiązane
>do naprawienia szkody, jeśli jest (tu duża parafraza kc) "bogate, a
>poszkodowany biedny".

Ale ja w druga strone.
To bylo w przypadku samochodu - dziecko wybieglo z chodnika,
ubezpieczyciel wyplacil z polisy OC samochodu.
Bo dziecku winy przypisac nie mozna, wiec na zasadzie ryzyka.

A gdyby polisy OC nie bylo ? Kierowca/narciarz placi z wlasnej
kieszeni na zasadzie ryzyka ?

Z rodzicami to tez ciekawe, bo taki ubezpieczyciel wyplaci ... i co -
regres w stosunku do rodzicow ?
Glupie to - dawac im pieniadze i zabierac, ale moze ma sens - gotowka
na pilne operacje bedzie, a platne w dogodnych ratach :-)

J.

Liwiusz

unread,
Oct 16, 2018, 6:54:46 AM10/16/18
to
W dniu 2018-10-16 o 12:50, J.F. pisze:

> Jade sobie nartostrada, a z lasu wypada dziecko na nartach.
> Albo jeszcze jasniej - stoje sobie na stoku, dziecko we mnie wjezdza i
> lamie sobie rekę..

Ty łamiesz, czy ono łamie? I gdzie to pytanie, które miałeś zadać?

> Ale ja w druga strone.
> To bylo w przypadku samochodu - dziecko wybieglo z chodnika,
> ubezpieczyciel wyplacil z polisy OC samochodu.
> Bo dziecku winy przypisac nie mozna, wiec na zasadzie ryzyka.
>
> A gdyby polisy OC nie bylo ? Kierowca/narciarz placi z wlasnej kieszeni
> na zasadzie ryzyka ?

W samochodzie lex specialist rodzi odpowiedzialność na zasadzie ryzyka,
w przypadku nart - nie słyszałem o takim przepisie.


> Z rodzicami to tez ciekawe, bo taki ubezpieczyciel wyplaci ... i co -
> regres w stosunku do rodzicow ?

Jaka podstawa regresu?

> Glupie to - dawac im pieniadze i zabierac, ale moze ma sens - gotowka na
> pilne operacje bedzie, a platne w dogodnych ratach :-)

Znów proszę o podkręcenie jasności - jakie dawanie i zabieranie?

--
Liwiusz

J.F.

unread,
Oct 16, 2018, 7:11:32 AM10/16/18
to
Użytkownik "Liwiusz" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:pq4g1l$p1n$1...@node1.news.atman.pl...
W dniu 2018-10-16 o 12:50, J.F. pisze:
>> Jade sobie nartostrada, a z lasu wypada dziecko na nartach.
>> Albo jeszcze jasniej - stoje sobie na stoku, dziecko we mnie
>> wjezdza i lamie sobie rekę..

>Ty łamiesz, czy ono łamie?

Dziecko ma zlamane. Ja twardy jestem.

>I gdzie to pytanie, które miałeś zadać?

Kto tu komu placi.
W pierwszym przypadku to ja jade, ale dziecka nie widze, w drugim to
nawet nie jade ...

>> Ale ja w druga strone.
>> To bylo w przypadku samochodu - dziecko wybieglo z chodnika,
>> ubezpieczyciel wyplacil z polisy OC samochodu.
>> Bo dziecku winy przypisac nie mozna, wiec na zasadzie ryzyka.
>> A gdyby polisy OC nie bylo ? Kierowca/narciarz placi z wlasnej
>> kieszeni na zasadzie ryzyka ?

>W samochodzie lex specialist rodzi odpowiedzialność na zasadzie
>ryzyka, w przypadku nart - nie słyszałem o takim przepisie.

A ten lex specialist to ktore konkretnie ?

Ale nie musza byc narty, moze byc rower, skuter sniezny, skibob (takie
narty z siodelkiem).

>> Z rodzicami to tez ciekawe, bo taki ubezpieczyciel wyplaci ... i
>> co - regres w stosunku do rodzicow ?
>Jaka podstawa regresu?

Przeciez podales - brak opieki..

>> Glupie to - dawac im pieniadze i zabierac, ale moze ma sens -
>> gotowka na pilne operacje bedzie, a platne w dogodnych ratach :-)
>Znów proszę o podkręcenie jasności - jakie dawanie i zabieranie?

Dziecko z chodnika wybieglo prosto pod samochod.
Szkody samochodu zostawmy na razie, ale dziecko połamane.

A rodzic ... moze szedl z dzieckiem obok, ale nie trzymal za reke,
moze siedzial w domu, a moze byl pijany..

No bo skoro OC pojazdu wyplaca odszkodowanie, to ubezpieczycielowi
pojazdu przysluguje chyba regres w stosunku do sprawcy ...

J.




--
Liwiusz

Liwiusz

unread,
Oct 16, 2018, 7:20:08 AM10/16/18
to
W dniu 2018-10-16 o 13:10, J.F. pisze:
> Użytkownik "Liwiusz"  napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:pq4g1l$p1n$1...@node1.news.atman.pl...
> W dniu 2018-10-16 o 12:50, J.F. pisze:
>>> Jade sobie nartostrada, a z lasu wypada dziecko na nartach.
>>> Albo jeszcze jasniej - stoje sobie na stoku, dziecko we mnie wjezdza
>>> i lamie sobie rekę..
>
>> Ty łamiesz, czy ono łamie?
>
> Dziecko ma zlamane. Ja twardy jestem.


No to łamie, winy twojej w tym nie ma.


>
>> I gdzie to pytanie, które miałeś zadać?
>
> Kto tu komu placi.
> W pierwszym przypadku to ja jade, ale dziecka nie widze, w drugim to
> nawet nie jade ...

Płaci winny poszkodowanemu.


> A ten lex specialist to ktore konkretnie ?

435 kc. [o odpowiedzialności na zasadzie ryzyka]

436.
par. 1:
Odpowiedzialność przewidzianą w artykule poprzedzającym ponosi również
samoistny posiadacz mechanicznego środka komunikacji poruszanego za
pomocą sił przyrody

par. 2:
(o tym, że przy zderzeniu dwój pojazdów poruszanych za pomocą sił
przyrody odpowiedzialność jest tylko na zasadzie winy).

>
> Ale nie musza byc narty, moze byc rower, skuter sniezny, skibob (takie
> narty z siodelkiem).

Skuter uznałbym w ryzyku tak jak samochód.


>>> Z rodzicami to tez ciekawe, bo taki ubezpieczyciel wyplaci ... i co -
>>> regres w stosunku do rodzicow ?
>> Jaka podstawa regresu?
>
> Przeciez podales - brak opieki..

No to nie wypłaci z winy dziecka, tylko z winy rodziców, więc o jakim
regresie mówisz?

> No bo skoro OC pojazdu wyplaca odszkodowanie, to ubezpieczycielowi
> pojazdu przysluguje chyba regres w stosunku do sprawcy ...

Najpierw znajdź tę podstawę wypłaty, bo może wyjdzie na to, że OC
wypłaciło, bo wina kierowcy była (np. niezastosowanie uzasadnionego
zasadą ograniczonego zaufania).

--
Liwiusz

Liwiusz

unread,
Oct 16, 2018, 7:21:46 AM10/16/18
to
W dniu 2018-10-16 o 13:20, Liwiusz pisze:
> (np. niezastosowanie uzasadnionego zasadą ograniczonego zaufania).

*np. niezastosowanie uniku (zwolnienia itp.) skutkującego uniknięciem
wypadku, uzasadnionego zasadą ograniczonego zaufania (widokiem
biegnącego dziecka)

--
Liwiusz

J.F.

unread,
Oct 16, 2018, 7:22:37 AM10/16/18
to
Użytkownik "RobertS" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:pq2p8p$ndv$1...@sunflower.man.poznan.pl...
W dniu 2018-10-15 o 20:58, Lisciasty pisze:
>> Zamierzam mieć od dawna, zwłaszcza że obejmuje też ponoć szkody
>> wyrządzone
>> przez dzieci oraz jak się pizgnie np. rowerem w czyiś samochód (o
>> ile mam rację).
>> Ale jak zwykle nie ma czasu tego dopiąć i pewnie się człek połapie
>> jak
>> się już coś spier... ;) Czyli standard.

>walniesz rowerem komuś w auto, zalejesz piwem laptopa, ktoś złamie
>nogę, bo nie odśnieżyłeś swojego kawałka chodnika itp...
>wszystkie ww. i wiele innych obejmuje OC w życiu prywatnym, nie mieć
>tego to serio mega ryzyko

Teoretycznie tak, a w praktyce ... ile mln rodakow zyje bez takiego
ubezpieczenia ?

Ale daj link do OWU tego ubezpieczenia za 60 zl rocznie - ciekawe co
obejmuje, a czego nie ...

J.

Liwiusz

unread,
Oct 16, 2018, 7:27:48 AM10/16/18
to
W dniu 2018-10-16 o 13:21, J.F. pisze:
https://www.pzu.pl/_fileserver/item/1508288

60zł to na jakieś 150 kzł na oko starczy na rok.

Co ciekawe, obejmuje całą rodzinę w gospodarstwie domowym, więc czasem
na jednej składce może się ubezpieczyć całkiem pokaźne grono osób.

--
Liwiusz

Dominik Ałaszewski

unread,
Oct 16, 2018, 7:55:21 AM10/16/18
to
Dnia 15.10.2018 RobertS <bo...@xpostx.pl> napisał/a:
> ale nie samochodowe (obowiązkowe), mam na myśli takie w życiu prywatnym

Ja mam. Więcej, specjalnie pod tym kątem pakiet ubezpieczenia
mieszkania dobierałem :-)


--
Dominik Ałaszewski (via raspbianowy slrn)
"W życiu piękne są tylko chwile..." (Ryszard Riedel)
Wyrażam wyłącznie prywatne poglądy zgodnie z Art. 54 Konstytucji RP
Pisząc na priv zmień domenę na gmail.

J.F.

unread,
Oct 16, 2018, 8:00:36 AM10/16/18
to
Użytkownik "Liwiusz" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:pq4hh7$qq2$1...@node1.news.atman.pl...
W dniu 2018-10-16 o 13:10, J.F. pisze:
> Użytkownik "Liwiusz" napisał w wiadomości grup

>> A ten lex specialist to ktore konkretnie ?
>435 kc. [o odpowiedzialności na zasadzie ryzyka]
>436.
>par. 1:
>Odpowiedzialność przewidzianą w artykule poprzedzającym ponosi
>również samoistny posiadacz mechanicznego środka komunikacji
>poruszanego za pomocą sił przyrody

A w przepisie poprzednim
"chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej
albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie
ponosi odpowiedzialności."

No tak, i tu sie chyba zaczyna "poniewaz maloletniemu winy przypisac
nie mozna ..."

>par. 2:
>(o tym, że przy zderzeniu dwój pojazdów poruszanych za pomocą sił
>przyrody odpowiedzialność jest tylko na zasadzie winy).

podkreslmy, ze dwoch mechanicznych.
Bo te sily przyrody ... dziwnym jezykiem te kodeksy spisane ...

>> Ale nie musza byc narty, moze byc rower, skuter sniezny, skibob
>> (takie narty z siodelkiem).
>Skuter uznałbym w ryzyku tak jak samochód.

Mechaniczy niewatpliwie, i chyba srodek transportu ... choc dla mnie
moze byc srodek rozrywki :-)

Ale przy nartach otwiera sie dylemat.
Napedzane silami przyrody (zjazdowe), ale na gore wciagnete
mechanicznym wyciagiem ...

>>>> Z rodzicami to tez ciekawe, bo taki ubezpieczyciel wyplaci ... i
>>>> co - regres w stosunku do rodzicow ?
>>> Jaka podstawa regresu?
>> Przeciez podales - brak opieki..
>No to nie wypłaci z winy dziecka, tylko z winy rodziców, więc o jakim
>regresie mówisz?

>> No bo skoro OC pojazdu wyplaca odszkodowanie, to ubezpieczycielowi
>> pojazdu przysluguje chyba regres w stosunku do sprawcy ...
>Najpierw znajdź tę podstawę wypłaty, bo może wyjdzie na to, że OC
>wypłaciło, bo wina kierowcy była (np. niezastosowanie uzasadnionego
>zasadą ograniczonego zaufania).

ale wyplacilo bo "maloletniemu winy przypisac nie mozna".

Poza tym zauwaz, ze odszkodowanie przysluguje dziecku, a ewentualny
regres obciazałby rodzicow - co dosc istotne jak przyjdzie komornik,
lub rozwod ...

J.


Liwiusz

unread,
Oct 16, 2018, 8:08:58 AM10/16/18
to
W dniu 2018-10-16 o 13:59, J.F. pisze:
> Użytkownik "Liwiusz"  napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:pq4hh7$qq2$1...@node1.news.atman.pl...
> W dniu 2018-10-16 o 13:10, J.F. pisze:
>> Użytkownik "Liwiusz"  napisał w wiadomości grup
>
>>> A ten lex specialist to ktore konkretnie ?
>> 435 kc. [o odpowiedzialności na zasadzie ryzyka]
>> 436.
>> par. 1:
>> Odpowiedzialność przewidzianą w artykule poprzedzającym ponosi również
>> samoistny posiadacz mechanicznego środka komunikacji poruszanego za
>> pomocą sił przyrody
>
> A w przepisie poprzednim
> "chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej
> albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie
> ponosi odpowiedzialności."

Przecież wina na zasadzie ryzyka nie polega na tym, że się płaci zawsze
bez względu na okoliczności. Ale akurat w przypadku tego przykładowego
dziecka o jego winie nie mówimy, więc tutaj kierowca może się łapać na
"ryzyko".


> Mechaniczy niewatpliwie, i chyba srodek transportu ... choc dla mnie
> moze byc srodek rozrywki :-)
>
> Ale przy nartach otwiera sie dylemat.
> Napedzane silami przyrody (zjazdowe), ale na gore wciagnete mechanicznym
> wyciagiem ...

To już dywagacje dla sądu. Pamiętam sprawę, gdzie sąd dywagował, czy
basen jest przedsiębiorstwem napędzanym siłami przyrody, i orzekł, że
tak, bo na basenie korzysta się z prądu do jego działania.



>>> No bo skoro OC pojazdu wyplaca odszkodowanie, to ubezpieczycielowi
>>> pojazdu przysluguje chyba regres w stosunku do sprawcy ...
>> Najpierw znajdź tę podstawę wypłaty, bo może wyjdzie na to, że OC
>> wypłaciło, bo wina kierowcy była (np. niezastosowanie uzasadnionego
>> zasadą ograniczonego zaufania).
>
> ale wyplacilo bo "maloletniemu winy przypisac nie mozna".

"Noi"? Wypłaciło z OC kierowcy na zasadzie ryzyka.

> Poza tym zauwaz, ze odszkodowanie przysluguje dziecku, a ewentualny
> regres obciazałby rodzicow - co dosc istotne jak przyjdzie komornik, lub
> rozwod  ...

Zakładam, że rodzic m. in. po to ma swoje OC (lub w pakiecie na całe
gospodarstwo domowe). Poza tym hipotetyczna wina dziecka ("wbiegło") nie
jest tożsama z winą rodzica ("nie zaopiekował się"), bo to jakby dwa
niezależne "przewinienia".

--
Liwiusz

J.F.

unread,
Oct 16, 2018, 9:30:43 AM10/16/18
to
Użytkownik "Liwiusz" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:pq4hvj$r1b$1...@node1.news.atman.pl...
W dniu 2018-10-16 o 13:21, J.F. pisze:
>> Ale daj link do OWU tego ubezpieczenia za 60 zl rocznie - ciekawe
>> co obejmuje, a czego nie ...

>https://www.pzu.pl/_fileserver/item/1508288

No, ciekawe ... jak wężyk peknie i zaleje sasiada, to wyplacą, czy
sila wyzsza ?
par 6.2.

>60zł to na jakieś 150 kzł na oko starczy na rok.
>Co ciekawe, obejmuje całą rodzinę w gospodarstwie domowym, więc
>czasem na jednej składce może się ubezpieczyć całkiem pokaźne grono
>osób.

Jak dzieci duzo, to moze byc cenne.


J.

Piotr Gałka

unread,
Oct 16, 2018, 9:43:43 AM10/16/18
to
W dniu 2018-10-16 o 14:08, Liwiusz pisze:
> To już dywagacje dla sądu. Pamiętam sprawę, gdzie sąd dywagował, czy
> basen jest przedsiębiorstwem napędzanym siłami przyrody, i orzekł, że
> tak, bo na basenie korzysta się z prądu do jego działania.
>

Z tego co napisałeś zrozumiałem, że prąd (elektryczny) jest siłą przyrody.
Gdyby wiatr, słońce, prąd (rzeki) to by nie budziło moich wątpliwości.
Grawitacja jest też (po mojemu) siłą przyrody.
Jakby jej nie było to basen nie mógłby działać więc jest napędzany (może
raczej do działania potrzebuje) siłą przyrody :)
P.G.

Liwiusz

unread,
Oct 16, 2018, 10:01:07 AM10/16/18
to
W dniu 2018-10-16 o 15:29, J.F. pisze:
> Użytkownik "Liwiusz"  napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:pq4hvj$r1b$1...@node1.news.atman.pl...
> W dniu 2018-10-16 o 13:21, J.F. pisze:
>>> Ale daj link do OWU tego ubezpieczenia za 60 zl rocznie - ciekawe co
>>> obejmuje, a czego nie ...
>
>> https://www.pzu.pl/_fileserver/item/1508288
>
> No, ciekawe ... jak wężyk peknie i zaleje sasiada, to wyplacą, czy sila
> wyzsza ?
> par 6.2.

Siła wyższa to nie jest, ale nie wiadomo, czy wężyk pękł z winy
ubezpieczonego - czyli czy w ogóle odpowiada on przed sąsiadem.
Niektóre zakłady ubezpieczeń wprowadziły w warunkach specjalne klauzule
"wężyk", aby wypłacać odszkodowanie nawet bez winy ubezpieczonego (w
celu zachowania dobrosąsiedzkich stosunków między ludźmi :) Ale tak z
prawnego punktu widzenia - skoro za pęknięty wężyk odpowiedzialności nie
ponosisz, to możesz z czystym sumieniem odmówić zapłaty sąsiadowi -
niech naprawia ze swojego ubezpieczenia. W końcu jakby rura pękła w
ścianie, to też by nic nie dostał. A tym samym nie ma potrzeby szukania
ubezpieczenia od ryzyka, którego się nie ponosi.


--
Liwiusz

Liwiusz

unread,
Oct 16, 2018, 10:02:10 AM10/16/18
to
W dniu 2018-10-16 o 15:43, Piotr Gałka pisze:
Dla mnie też to jest naciąganie, bo z tego wynika, że praktycznie nie ma
przedsiębiorstw nie napędzanych siłami przyrody. Niemniej jednak wyrok
taki był, jaki był.

--
Liwiusz

RobertS

unread,
Oct 16, 2018, 10:05:00 AM10/16/18
to
W dniu 2018-10-16 o 10:12, Wojciech Bancer pisze:

>> Jeśli zalejesz już po wypiciu jednego piwa, to ubezpieczenie może nie
>> zadziałać.
>
> "Zalanie laptopa" to ogólnie chyba pod OC nie podlega (chyba, że to cudzy
> laptop).
>
OC jak wyrządzi się szkodę komuś innemu, nie sobie

--
pozdrawiam
RobertS

RobertS

unread,
Oct 16, 2018, 10:07:30 AM10/16/18
to
W dniu 2018-10-16 o 13:21, J.F. pisze:

> Ale daj link do OWU tego ubezpieczenia za 60 zl rocznie - ciekawe co
> obejmuje, a czego nie ...
>
> J.
>
dzisiaj takie robiłem klientowi, 39 zł* składka na rok, suma
ubezpieczenia 90kzł

https://www.proama.pl/ubezpieczenie_domu/oc_w_zyciu_prywatnym/#

* OC dołączone do ubezpieczenia mieszkania z cesją na bank

--
pozdrawiam
RobertS

RobertS

unread,
Oct 16, 2018, 10:08:25 AM10/16/18
to
W dniu 2018-10-16 o 13:27, Liwiusz pisze:

>> Ale daj link do OWU tego ubezpieczenia za 60 zl rocznie - ciekawe co
>> obejmuje, a czego nie ...
>
> https://www.pzu.pl/_fileserver/item/1508288
>
> 60zł to na jakieś 150 kzł na oko starczy na rok.
>
> Co ciekawe, obejmuje całą rodzinę w gospodarstwie domowym, więc czasem
> na jednej składce może się ubezpieczyć całkiem pokaźne grono osób.
>
dokładnie tak jak piszesz, OC obejmuje wszystkich mieszkających w danej
lokalizacji


--
pozdrawiam
RobertS

RobertS

unread,
Oct 16, 2018, 10:12:11 AM10/16/18
to
W dniu 2018-10-16 o 13:55, Dominik Ałaszewski pisze:

> Ja mam. Więcej, specjalnie pod tym kątem pakiet ubezpieczenia
> mieszkania dobierałem :-)
>
>
nawet można mieć OC na mieszkanie, które jest wynajmowane i to bez
zwyżki za najem (zwykle jest drożej jeżeli lokal jest wynajmowany)

jak ktoś wcześniej zauważył: miliony nie mają i żyją, ale jak coś się
stanie to życie nieco trudniejsze

"kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej
naprawienia" art. 415 KC
po co samemu płacić skoro można wykupić polisę OC za "grosze", bo te
40-60 zł rocznie (nawet na całą rodzinę) to chyba nie jest wygórowana cena?

--
pozdrawiam
RobertS

J.F.

unread,
Oct 16, 2018, 11:43:27 AM10/16/18
to
Użytkownik "RobertS" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:pq4rjq$4j$4...@sunflower.man.poznan.pl...
>jak ktoś wcześniej zauważył: miliony nie mają i żyją, ale jak coś się
>stanie to życie nieco trudniejsze
>"kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej
>naprawienia" art. 415 KC
>po co samemu płacić skoro można wykupić polisę OC za "grosze", bo te
>40-60 zł rocznie (nawet na całą rodzinę) to chyba nie jest wygórowana
>cena?

Piszesz jak agent ubezpieczen :-)

Na ubezpieczeniach jak wiadomo zarabia ubezpieczyciel, a klient
traci - usredniajac.

Wychodze wiec z zalozenia, ze
-na zdarzenia częste - nie warto,
-na zdarzenia z małą kwota ... raczej nie warto,
-na zdarzenia z duza kwota - raczej warto.

Czyli OC na samochod koniecznie, AC na samochod ... raczej jak drogi.
Na dom ... warto.
Ubezpieczenie szkolne z kwota 5 tys - raczej nie warto.
NNW w samochodzie w kwota 10k ... raczej nie warto, chyba, ze sie duzo
dzieci ma.

Ale takie OC jak piszesz ... kwota duza, skladka mala ... raczej
warto.
Ale niekoniecznie z powodu zalania za 5 tys ...
Tylko ze w wyniku zalania szkody moga byc wieksze ... ale czy aby na
pewno ubezpieczyciel zaplaci, jak sie okaze, ze sasiadowi telewizor i
komputery wysiadly, a meble splesnialy ...

J.

Animka

unread,
Oct 16, 2018, 3:17:58 PM10/16/18
to
W dniu 2018-10-16 o 16:07, RobertS pisze:
Jaką kwotę ogólnie za te polisę zapłacił klient. Za mam za 150 zł całą
polisę łączne z murami i jakby co to g-wniane pieniądze bym dostała,


--
animka

RobertS

unread,
Oct 16, 2018, 3:40:46 PM10/16/18
to
W dniu 2018-10-16 o 17:42, J.F. pisze:

> Wychodze wiec z zalozenia, ze
> -na zdarzenia częste - nie warto,
> -na zdarzenia z małą kwota ... raczej nie warto,
> -na zdarzenia z duza kwota - raczej warto.
>
> Czyli OC na samochod koniecznie, AC na samochod ... raczej jak drogi.
> Na dom ... warto.


OC samochodu, koniecznie, gdyż to ubezpieczenie obowiązkowe, tutaj nie
ma żadnego wyboru
AC, dobrowolne, mam na droższe auto, ale kiedyś nie miałem na tanie i
też bardzo bolało.
Zdecydowanie więcej dopstałem wypłat niż wpłaciłem w formie składek.

Generalnie nie kupuję polisy, bo chcę skorzystać. Chcę na tym stracić =
nie mieć szkody i wypłaty.

> Ubezpieczenie szkolne z kwota 5 tys - raczej nie warto.
> NNW w samochodzie w kwota 10k ... raczej nie warto, chyba, ze sie duzo
> dzieci ma.
>
> Ale takie OC jak piszesz ... kwota duza, skladka mala ... raczej warto.
> Ale niekoniecznie z powodu zalania za 5 tys ...

składka w kwocie 40 zł/rok vs szkoda za 5kzł, czyli wystarczy mieć
szkodę 1 raz na 12,5 roku i wychodzisz na zero

> Tylko ze w wyniku zalania szkody moga byc wieksze ... ale czy aby na
> pewno ubezpieczyciel zaplaci, jak sie okaze, ze sasiadowi telewizor i
> komputery wysiadly, a meble splesnialy ...

nie widziałem SU na mniej niż 30kzł


--
pozdrawiam
RobertS

RobertS

unread,
Oct 16, 2018, 3:44:16 PM10/16/18
to
W dniu 2018-10-16 o 20:57, Animka pisze:

> Jaką kwotę ogólnie za te polisę zapłacił klient. Za mam za 150 zł całą
> polisę łączne z murami i jakby co to g-wniane pieniądze bym dostała,
>
>
około 200 zł, ale mury na 582kzł

sam mam mury na 560kzł + OC i płacę ok. 100 zł, do tego druga polisa już
dla mnie

--
pozdrawiam
RobertS

Animka

unread,
Oct 16, 2018, 4:24:14 PM10/16/18
to
W dniu 2018-10-16 o 21:44, RobertS pisze:
> W dniu 2018-10-16 o 20:57, Animka pisze:
>
>> Jaką kwotę ogólnie za te polisę zapłacił klient. Za mam za 150 zł całą
>> polisę łączne z murami i jakby co to g-wniane pieniądze bym dostała,
>>
>>
> około 200 zł, ale mury na 582kzł

Ja mm polisę za 141 zł.
W tym odpowiedzialnośc cywilna w życiu prywatnym 20.000 zł.
Ochrona prawna skł. 20 zł. (nie wiem jakiej to ochrony dotyczy tak naprawdę)
Zdarzenia losowe 100 000 zł. + II 5000 zł.
Pomoc w domu (nie zgłębiałam jaka)
I Inne. Nie moge skopiować z tego swojego PDF-a.
>
> sam mam mury na 560kzł + OC i płacę ok. 100 zł, do tego druga polisa już
> dla mnie
>


--
animka

z

unread,
Oct 16, 2018, 4:54:38 PM10/16/18
to
W dniu 2018-10-16 o 02:43, J.F. pisze:

> Ale zadajmy pare pytan dodatkowych:
> - czy ubezpieczenie sasiadowi wyplaci, czy znajdzie sie pare zapisow w
> polisie, ze nie, albo ze tylko 2000 ...

ciach...

I dochodzimy ciągle do drobnych druczków które robią opinię w narodzie
(może i niesłusznie) że to zgraja naciągaczy ci ubezpieczyciele i nie
warto dawać im ani złotówki.

Ja też jeszcze jestem tego zdania i płacę ubezpieczenie gdy muszę. np.
przy hipotece.

Generalnie ciułam pieniądze i żeby mieć prawdziwe ubezpieczenie a nie
jakąś iluzję z drobnymi druczkami

z

z

unread,
Oct 16, 2018, 5:05:55 PM10/16/18
to
W dniu 2018-10-16 o 21:40, RobertS pisze:

> Zdecydowanie więcej dopstałem wypłat niż wpłaciłem w formie składek.

A ja wręcz przeciwnie. Tylko bulę kasę i nic z tego nie mam :-)

Taki pechowy jesteś, nierozważny czy organizujesz sobie stłuczki?

Dobra przeginam ale uświadom sobie że są tacy (pewnie większość) co mają
inne doświadczenia niż Twoje.

z

RobertS

unread,
Oct 16, 2018, 5:10:39 PM10/16/18
to
W dniu 2018-10-16 o 22:54, z pisze:

> Generalnie ciułam pieniądze i żeby mieć prawdziwe ubezpieczenie a nie
> jakąś iluzję z drobnymi druczkami
>
> z

a pokażesz mi takie "prawdziwe ubezpieczenie"? jestem bardzo ciekawy co
masz na myśli...

--
pozdrawiam
RobertS

RobertS

unread,
Oct 16, 2018, 5:15:52 PM10/16/18
to
W dniu 2018-10-16 o 23:05, z pisze:

> A ja wręcz przeciwnie. Tylko bulę kasę i nic z tego nie mam :-)
>
> Taki pechowy jesteś, nierozważny czy organizujesz sobie stłuczki?
>
> Dobra przeginam ale uświadom sobie że są tacy (pewnie większość) co mają
> inne doświadczenia niż Twoje.
>
> z


chętnie bym się z Tobą zamienił, wolałbym tylko płacić i NIGDY z polis
nie korzystać

a zdarzenia to jedna stłuczka (moja wina) i 2x miałem uszkodzone (mocno)
auto, ale sprawca nie został wykryty więc poszło z mojego AC

--
pozdrawiam
RobertS

z

unread,
Oct 16, 2018, 5:37:18 PM10/16/18
to
W dniu 2018-10-16 o 23:15, RobertS pisze:

> a zdarzenia to jedna stłuczka (moja wina) i 2x miałem uszkodzone (mocno)
> auto, ale sprawca nie został wykryty więc poszło z mojego AC
>

2x mocno sprawca nie wykryty?

Nie wiem jakie to auta ale przez 20 lat płacenia AC ubezpieczenia
uzbierało by się pewnie na dwa 5-letnie kompakty.

Od prawie 30 lat jeżdżę i miałem kilka zadrapań.

z

PS. Dzisiaj zwolniłem się z pracy. Jednym z powodów było moja
"zadokładność" nie pasująca do profilu firmy ;-)

Liwiusz

unread,
Oct 16, 2018, 10:15:11 PM10/16/18
to
W dniu 2018-10-16 o 17:42, J.F. pisze:
> Użytkownik "RobertS"  napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:pq4rjq$4j$4...@sunflower.man.poznan.pl...
>> jak ktoś wcześniej zauważył: miliony nie mają i żyją, ale jak coś się
>> stanie to życie nieco trudniejsze
>> "kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej
>> naprawienia" art. 415 KC
>> po co samemu płacić skoro można wykupić polisę OC za "grosze", bo te
>> 40-60 zł rocznie (nawet na całą rodzinę) to chyba nie jest wygórowana
>> cena?
>
> Piszesz jak agent ubezpieczen :-)

Bo nim jest, ale to nie wada. Akurat spośród wszystkich rodzajów
ubezpieczeń OC w życiu prywatnym wyróżnia się na plus - niewielka
składka, realna ochrona, ubezpieczony, który ma trochę oleju w głowie
wie, przed czym chroni, czyli sam fakt kupienia ubezpieczenia pozwala
poprawić komfort psychiczny życia:)


> Na ubezpieczeniach jak wiadomo zarabia ubezpieczyciel, a klient traci -
> usredniajac.


Wielkie odkrycie - przecież ubezpieczenie to nie jest produkt
inwestycyjny, aby na nim zarobić, tylko koszt, którym kupuje się 1.
święty spokój (co ma wymierne korzyści, np. spokojniejszy sen) 2. brak
konieczności ponoszenia wydatków na szkody.


> Ale takie OC jak piszesz ... kwota duza, skladka mala ... raczej warto.
> Ale niekoniecznie z powodu zalania za 5 tys ...
> Tylko ze w wyniku zalania szkody moga byc wieksze ... ale czy aby na
> pewno ubezpieczyciel zaplaci, jak sie okaze, ze sasiadowi telewizor i
> komputery wysiadly, a meble splesnialy ...

Czasem twoje bezsensowne filozofowanie jest irytujące...

--
Liwiusz

J.F.

unread,
Oct 17, 2018, 1:29:07 AM10/17/18
to
Dnia Wed, 17 Oct 2018 04:15:10 +0200, Liwiusz napisał(a):
> W dniu 2018-10-16 o 17:42, J.F. pisze:
>> Na ubezpieczeniach jak wiadomo zarabia ubezpieczyciel, a klient traci -
>> usredniajac.
> Wielkie odkrycie - przecież ubezpieczenie to nie jest produkt
> inwestycyjny,

A byly i inwestycyjne :-)

>> Ale takie OC jak piszesz ... kwota duza, skladka mala ... raczej warto.
>> Ale niekoniecznie z powodu zalania za 5 tys ...
>> Tylko ze w wyniku zalania szkody moga byc wieksze ... ale czy aby na
>> pewno ubezpieczyciel zaplaci, jak sie okaze, ze sasiadowi telewizor i
>> komputery wysiadly, a meble splesnialy ...
>
> Czasem twoje bezsensowne filozofowanie jest irytujące...

Doswiadczenie pokolen przeze mnie przemawia.
Ubezpieczenie jest fajne, dopoki nie przychodzi do wyplaty :-)

Ale przepraszam, ze budze twoj spokojny sen :-)

J.

J.F.

unread,
Oct 17, 2018, 1:35:10 AM10/17/18
to
Dnia Tue, 16 Oct 2018 21:40:46 +0200, RobertS napisał(a):
> W dniu 2018-10-16 o 17:42, J.F. pisze:
>> Wychodze wiec z zalozenia, ze
>> -na zdarzenia częste - nie warto,
>> -na zdarzenia z małą kwota ... raczej nie warto,
>> -na zdarzenia z duza kwota - raczej warto.
>>
>> Czyli OC na samochod koniecznie, AC na samochod ... raczej jak drogi.
>> Na dom ... warto.
>
> OC samochodu, koniecznie, gdyż to ubezpieczenie obowiązkowe, tutaj nie
> ma żadnego wyboru

Eee tam, moza bylo bez, mozna bylo na falszywej polisie.
Tylko w samochodzie latwo spowodowac szkody idace w setki tysiecy ...

> AC, dobrowolne, mam na droższe auto, ale kiedyś nie miałem na tanie i
> też bardzo bolało.

Moze nie bylo tanie. Tanie auto ... co ma bolec, sie cos stanie, to
kupisz nowe. Nowsze, lepsze, mniej zardzewiale :-)

> Zdecydowanie więcej dopstałem wypłat niż wpłaciłem w formie składek.

No to jestes wyjatkiem.

>> Ale takie OC jak piszesz ... kwota duza, skladka mala ... raczej warto.
>> Ale niekoniecznie z powodu zalania za 5 tys ...
>
> składka w kwocie 40 zł/rok vs szkoda za 5kzł, czyli wystarczy mieć
> szkodę 1 raz na 12,5 roku i wychodzisz na zero

A jak czesto zalales sasiada ?
Moze 20 lat i wychodzisz na minus :-)

>> Tylko ze w wyniku zalania szkody moga byc wieksze ... ale czy aby na
>> pewno ubezpieczyciel zaplaci, jak sie okaze, ze sasiadowi telewizor i
>> komputery wysiadly, a meble splesnialy ...
>
> nie widziałem SU na mniej niż 30kzł

Diabel tkwi w szczegolach :-)

J.

z

unread,
Oct 17, 2018, 3:03:55 AM10/17/18
to
W dniu 2018-10-17 o 04:15, Liwiusz pisze:
> Bo nim jest, ale to nie wada. Akurat spośród wszystkich rodzajów
> ubezpieczeń OC w życiu prywatnym wyróżnia się na plus - niewielka
> składka, realna ochrona, ubezpieczony, który ma trochę oleju w głowie
> wie, przed czym chroni, czyli sam fakt kupienia ubezpieczenia pozwala
> poprawić komfort psychiczny życia:)

Ale to takie niemęskie, takie lewackie czy nawet socjalistyczne :-)

Prawdziwy mężczyzna potrafi brać odpowiedzialność za swoje czyny i
przyjąć na klatę błędy i niepowodzenia a nie asekurować się karakanem w
okularach z teczką polis na wszystko :-)

"Fajnie się żyje jak ktoś nad nami czuwa i nie pozwoli by nam się stała
krzywda" Gdzieś to już kiedyś było :-)

Mi to samopoczucia nie poprawia. Są inne sposoby ;-)

z

Dominik Ałaszewski

unread,
Oct 17, 2018, 8:39:14 AM10/17/18
to
Dnia 16.10.2018 J.F. <jfox_x...@poczta.onet.pl> napisał/a:

> No, ciekawe ... jak wężyk peknie i zaleje sasiada, to wyplacą, czy
> sila wyzsza ?
> par 6.2.

Siła wyższa to nie jest. A czy wypłacą, to zależy czy
Ty ten wężyk celowo uszkodziłeś, czy nie ;-)

Jeśli to nie Twoje zaniedbanie, bo wężyk był
nówka sztuka nieśmigana, zamontowana tydzień temu
przez fachowca zgodnie ze sztuką, to teoretycznie
mogą nie wypłacić, vide III CZP 41/12.

Ale raczej nie będą wnikać i wypłacą.

sczy...@gmail.com

unread,
Oct 17, 2018, 10:03:39 AM10/17/18
to
On Tuesday, 16 October 2018 21:15:11 UTC-5, Liwiusz wrote:

> > Na ubezpieczeniach jak wiadomo zarabia ubezpieczyciel, a klient traci -
> > usredniajac.
>
>
> Wielkie odkrycie - przecież ubezpieczenie to nie jest produkt
> inwestycyjny, aby na nim zarobić, tylko koszt, którym kupuje się 1.
> święty spokój (co ma wymierne korzyści, np. spokojniejszy sen) 2. brak
> konieczności ponoszenia wydatków na szkody.
>


Tylko kwestia jest taka czy to ubezpieczenie rzeczywiscie dziala czy placisz skladke a jak przyjdzie co do czego to sie okaze ze akurat tego jak i wlasciwie wszystkiego innego ubezpieczenie nie pokrywa.

To po co takie ubezpieczenie skoro nie zapewnia tego spokojnego snu?
I po co jak po dodaniu odpowiednich opcji aby ubezpieczenie bylo realne cena jest taka ze praktycznie lepiej te kase na konto wtykac bo w 10 lat sie uzbiera tyle co mozna z polisy realnie odzyskac?


Niedawno mialem przygode z PZU.
Polisa AC, ustalona kwota, wykupiona opcja nie zmniejszania wartosci auta, szkoda niecale 3 miesiace od momentu zawarcia polisy.

W pierwszej wycenie wartosc auta zmniejszona o 30%. Wartosc wraku podniesiona o 50%. Koszty naprawy podniesione o 30%.

Po kij mi taka polisa co szkody nie naprawia?

Trza bylo pisma skrobac, sygnatury wyrokow podac coby kreatywnie wycene zrobili (i tak w praktyce bylem w plecy o 300pln na ostatniej wycenie i po sprzedazy auta).

I to wszystko w przypadku kiedy nie bylo zadnych wylaczen.
Dobrze ze szkoda byla "zwykla" a nie zwiazana z zamieszkami (np. zniszczone auto po przejsciu kibicow). Bo bym nie dostal nic.

Tak ze wiesz, te spokojne spanie to moze miec tylko ktos kto nie rozumie jak w praktyce to dziala albo po prostu mial tyle szczescia ze mu jakims cudem byle szkody kreatywnie wyszly na zero bez szarpania sie.

J.F.

unread,
Oct 17, 2018, 10:59:38 AM10/17/18
to
Użytkownik "DominikAłaszewski" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:pq7ahf$7po$2...@news.vectranet.pl...
Dnia 16.10.2018 J.F. <jfox_x...@poczta.onet.pl> napisał/a:
>> No, ciekawe ... jak wężyk peknie i zaleje sasiada, to wyplacą, czy
>> sila wyzsza ?
>> par 6.2.

>Siła wyższa to nie jest.

To co to jest sila wyzsza ? :-)

>A czy wypłacą, to zależy czy
>Ty ten wężyk celowo uszkodziłeś, czy nie ;-)
>Jeśli to nie Twoje zaniedbanie, bo wężyk był
>nówka sztuka nieśmigana, zamontowana tydzień temu
>przez fachowca zgodnie ze sztuką, to teoretycznie
>mogą nie wypłacić, vide III CZP 41/12.

Taa ... a jesli zamontowany pare lat temu, wlasnorecznie, albo tylko
faktury od fachowca brak ... sila wyzsza, czy zaniedbanie ? :-)

>Ale raczej nie będą wnikać i wypłacą.

Przyjdzie likwidator, spojrzy na zacieki, malowanie, wyceni na 1200
zl, i wyplacą, i moze nawet wszyscy beda zadowoleni :-)

Ale jak szkoda bedzie wieksza, to tez wyplacą ?


J.

z

unread,
Oct 17, 2018, 11:41:25 AM10/17/18
to
I tu należałoby się ubezpieczyć od ryzyka oszukania/wprowadzenia w błąd
przez ubezpieczyciela ;-)

Zwykły Kowalski jest bez szans albo za dużo go będzie kosztowało
zgłębienie tematu i dopilnowanie drobnych druczków.

Eliminujmy ryzyko unikając zagrożenia a nie kalkulując bo "fachowcy" i
tak skalkulują lepiej :-)

z

Dominik Ałaszewski

unread,
Oct 18, 2018, 1:29:20 AM10/18/18
to
Dnia 17.10.2018 J.F. <jfox_x...@poczta.onet.pl> napisał/a:

> To co to jest sila wyzsza ? :-)

http://bfy.tw/KQ10

>>mogą nie wypłacić, vide III CZP 41/12.
>
> Taa ... a jesli zamontowany pare lat temu, wlasnorecznie, albo tylko
> faktury od fachowca brak ... sila wyzsza, czy zaniedbanie ? :-)

Weź Ty to orzeczenie racz przeczytać.

Przy pękniętym wężyku nie ma mowy o odpowiedzialności
na zasadzie ryzyka, więc nie ma co do tego mieszać siły wyższej.
"Wystarczy" udowodnić, że nie było zaniedbania.
Szczegóły pewnie będzie musiał ocenić sąd,
powoła biegłych itd.

> Przyjdzie likwidator, spojrzy na zacieki, malowanie, wyceni na 1200
> zl, i wyplacą, i moze nawet wszyscy beda zadowoleni :-)
>
> Ale jak szkoda bedzie wieksza, to tez wyplacą ?

Jak szkoda będzie większa, to przyjrzą się sprawie
dokładniej. Jeśli ocenią, że przed sądem
udowodnią, iż mają rację- to nie wypłacą :-)

A w ogóle proponuję ewentualną dalszą dyskusję
przenieść na pl.soc.prawo

Liwiusz

unread,
Oct 18, 2018, 12:18:42 PM10/18/18
to
W dniu 2018-10-17 o 16:58, J.F. pisze:
> Użytkownik "DominikAłaszewski"  napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:pq7ahf$7po$2...@news.vectranet.pl...
> Dnia 16.10.2018 J.F. <jfox_x...@poczta.onet.pl> napisał/a:
>>> No, ciekawe ... jak wężyk peknie i zaleje sasiada, to wyplacą, czy
>>> sila wyzsza ?
>>> par 6.2.
>
>> Siła wyższa to nie jest.
>
> To co to jest sila wyzsza ? :-)

Vis maior, vide Wikipedia.


> Ale jak szkoda bedzie wieksza, to tez wyplacą ?

Jakby nie było, jeśli winę ustali sąd, to podstaw do odmowy wypłaty nie
będzie.

--
Liwiusz

J.F.

unread,
Oct 18, 2018, 2:13:11 PM10/18/18
to
Użytkownik "Liwiusz" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:pqabp0$gln$1...@node1.news.atman.pl...
W dniu 2018-10-17 o 16:58, J.F. pisze:
>> Ale jak szkoda bedzie wieksza, to tez wyplacą ?
>Jakby nie było, jeśli winę ustali sąd, to podstaw do odmowy wypłaty
>nie będzie.

No chyba, ze jednak znajda zapis w polisie, uwalniajacy ich
odpowiedzialnosci.

I na skutek wyroku sadu ty bedziesz cos winien sasiadowi, a
ubezpieczyciel tobie nic :-)

Np. jak czesto nalezy wymieniac wężyki doprowadzajace wode, i czy brak
wymiany to nie jest rażące niedbalstwo ?

J.

Liwiusz

unread,
Oct 18, 2018, 2:56:34 PM10/18/18
to
W dniu 2018-10-18 o 20:11, J.F. pisze:
Wystarczy kupić OC, które rażące niedbalstwo obejmuje (linkowane przeze
mnie wcześniej PZU to ryzyko ma).

Pomijając już fakt, że nie jest to rażące niedbalstwo. Rażącym
niedbalstwem jest bowiem (jak to definiowali to już chyba Rzymianie)
"nierozumienie tego, co wszyscy rozumieją", czyli prawnicza definicja
głupoty. Nie wydaje mi się, aby wiedza o wymianie i o badaniu stanu
wężyków miałaby być powszechna. Tu trzeba szukać bardziej oczywistych
szkód - np. wyrzucenie żarzących się węglów do siana i dziwienie się, że
się zapaliło.

--
Liwiusz

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Oct 18, 2018, 7:34:02 PM10/18/18
to

"RobertS" pq2m04$sie$2...@sunflower.man.poznan.pl

> ale nie samochodowe (obowiązkowe), mam na myśli takie w życiu prywatnym

Zanim (chyba zanim) rozwaliłem ucho Monsterem jesienią 2013 r., mBank
zaproponował mi wypłacenie odszkodowania za niefortunne ;) zdarzenie,
jakim byłoby upuszczenie Monstera z wysokiego (najwyższego w Polsce)
mostu w Stańczykach... (oczywiście mBankowi było obojętne, z jakiego
mostu spadłby smartfon) Ofertę odrzuciłem, Monstera zatrzymałem...

Warunki ubezpieczenia były tak ułożone, iż można było najpierw
grzmotnąć telefonem, a dopiero później zawrzeć umowę. :)

[być może siła nieczysta zaklęta w Pentagramie (nazwie producenta)
i Bestii (nazwie modelu telefonu) próbowała mnie jakoś uchronić
przed skutkami urazu akustycznego?... dziś nie mam pewności co do
tego, czy mBank proponował mi ubezpieczenie przed rozwaleniem ucha,
czy po rozwaleniu, ale raczej przed rozwaleniem, gdyż po rozwaleniu
ucha raczej ;) byłem niezbyt rozmowny]

--
_._ _,-'""`-._ .`'.-. ._. http://eneuel.w.duna.pl .-. )\._.,--....,'``.
(,-.`._,'( |\`-/| .'O`-' ., ; o.' danutac.oferty-kredytowe.pl '.O_' /, _.. \ _\ (`._ ,.
`-.-' \ )-`( , o o) `-:`-'.'. '`\.'`.' '~'~'~'~'~'~'~'~'~'~'~'~'~' o.`., `._.-(,_..'--(,_..'`-.;.' Felix Lee
-bf- `- \`_`"'-.o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . . ;,,. ; . ,.. ; ;. . ..;\|/.......................................

Zbynek Ltd.

unread,
Oct 19, 2018, 2:22:56 AM10/19/18
to
Liwiusz napisał(a) :
Bo dojdziemy do absurdów typu okresowy przegląd wężyka przez
autoryzowaną firmę. Skąd ktoś ma wiedzieć, że skoro jeden wężyk jest
przez 20 lat i nic się nie działo, to wymieniony na nowy,
wyglądający identycznie, może pęknąć po 7 latach? Ale też może nic
się nie stać i przez 20 lat.


--
Pozdrawiam
Zbyszek
PGP key: 0xDCEF4E65

J.F.

unread,
Oct 20, 2018, 12:37:21 PM10/20/18
to
Dnia Fri, 19 Oct 2018 08:22:49 +0200, Zbynek Ltd. napisał(a):
> Liwiusz napisał(a) :
>> W dniu 2018-10-18 o 20:11, J.F. pisze:
>>> Np. jak czesto nalezy wymieniac wężyki doprowadzajace wode, i czy brak
>>> wymiany to nie jest rażące niedbalstwo ?
>>
>> Wystarczy kupić OC, które rażące niedbalstwo obejmuje (linkowane przeze
>> mnie wcześniej PZU to ryzyko ma).
>>
>> Pomijając już fakt, że nie jest to rażące niedbalstwo. Rażącym
>> niedbalstwem jest bowiem (jak to definiowali to już chyba Rzymianie)
>> "nierozumienie tego, co wszyscy rozumieją", czyli prawnicza definicja
>> głupoty. Nie wydaje mi się, aby wiedza o wymianie i o badaniu stanu
>> wężyków miałaby być powszechna.

No przeciez wiadomo, ze wezyk wieczny nie bedzie i kiedys peknie :-)

> Bo dojdziemy do absurdów typu okresowy przegląd wężyka przez
> autoryzowaną firmę. Skąd ktoś ma wiedzieć, że skoro jeden wężyk jest
> przez 20 lat i nic się nie działo, to wymieniony na nowy,
> wyglądający identycznie, może pęknąć po 7 latach? Ale też może nic
> się nie stać i przez 20 lat.

Tak czy inaczej - kiedys peknie.
I sie OC przestanie oplacac, bo skoro kazdy predzej czy pozniej
sasiada zaleje, to bedzie to wliczone w skladke :-)
No chyba, ze wiele wytrzymuje 20 lat, a ludzie co 15 robia remont ...

J.

Liwiusz

unread,
Oct 21, 2018, 3:02:09 AM10/21/18
to
W dniu 2018-10-20 o 18:36, J.F. pisze:

> Tak czy inaczej - kiedys peknie.
> I sie OC przestanie oplacac, bo skoro kazdy predzej czy pozniej
> sasiada zaleje, to bedzie to wliczone w skladke :-)

To przy założeniu, że ludzie żyją wiecznie. Zakładając, że żyją 60 lat,
będzie mnóstwo ludzi, którzy przeżyją życie, a to "kiedyś" nigdy nie
nastąpi.

> No chyba, ze wiele wytrzymuje 20 lat, a ludzie co 15 robia remont ...

Choćby z tego powodu. Albo z tego, że to, że wężyk pęknie nie jest czymś
normalnym nawet po 40 latach, wydaje mi się, że jest to element losowy,
który może się zdarzyć na każdym etapie jego życia.

--
Liwiusz

J.F.

unread,
Oct 21, 2018, 3:26:43 AM10/21/18
to
Dnia Sun, 21 Oct 2018 09:02:02 +0200, Liwiusz napisał(a):
> W dniu 2018-10-20 o 18:36, J.F. pisze:
>> Tak czy inaczej - kiedys peknie.
>> I sie OC przestanie oplacac, bo skoro kazdy predzej czy pozniej
>> sasiada zaleje, to bedzie to wliczone w skladke :-)
>
> To przy założeniu, że ludzie żyją wiecznie. Zakładając, że żyją 60 lat,
> będzie mnóstwo ludzi, którzy przeżyją życie, a to "kiedyś" nigdy nie
> nastąpi.

Myslisz, ze te wezyki sa tak trwale ?

To tylko guma/plastik, na 20 lat bym nie liczyl ...

>> No chyba, ze wiele wytrzymuje 20 lat, a ludzie co 15 robia remont ...
> Choćby z tego powodu. Albo z tego, że to, że wężyk pęknie nie jest czymś
> normalnym nawet po 40 latach, wydaje mi się, że jest to element losowy,
> który może się zdarzyć na każdym etapie jego życia.

40 lat temu takich wezykow nie uzywalo sie, przynajmniej nie tak
masowo, wiec nie masz doswiadczenia.

Ja zaliczylem dwa - jeden u siebie, drugi u sasiadki.
Wyjezdzajac na urlop trzeba jednak zakrecic doplyw wody.

Ale wychodzac do pracy ? Zawory maja ograniczona trwalosc ...
Nawet mi zaczal chodzi po glowie automatyczny zawor odcinajacy ... ale
moze taniej sie ubezpieczyc :-)

J.

Zbynek Ltd.

unread,
Oct 21, 2018, 4:53:12 AM10/21/18
to
J.F. napisał(a) :
>> To przy założeniu, że ludzie żyją wiecznie. Zakładając, że żyją 60 lat,
>> będzie mnóstwo ludzi, którzy przeżyją życie, a to "kiedyś" nigdy nie
>> nastąpi.
>
> Myslisz, ze te wezyki sa tak trwale ?
>
> To tylko guma/plastik, na 20 lat bym nie liczyl ...
>
>>> No chyba, ze wiele wytrzymuje 20 lat, a ludzie co 15 robia remont ...
>> Choćby z tego powodu. Albo z tego, że to, że wężyk pęknie nie jest czymś
>> normalnym nawet po 40 latach, wydaje mi się, że jest to element losowy,
>> który może się zdarzyć na każdym etapie jego życia.
>
> 40 lat temu takich wezykow nie uzywalo sie, przynajmniej nie tak
> masowo, wiec nie masz doswiadczenia.
>
> Ja zaliczylem dwa - jeden u siebie, drugi u sasiadki.
> Wyjezdzajac na urlop trzeba jednak zakrecic doplyw wody.
>

Jak ktoś ma wężyki to warto zakręcać. Jak nie pralka, to piecyk,
spłuczka, itp. Mój wężyk też pękł. Na szczęście był nad wanną. I u
znajomej pękł. Ale była w domu, więc strat raczej nie było. Jakby
tak popytać ludzi, to może każdy zna kogoś komu pękł.

Zalany sąsiad, hmmm... zdarza się nie tylko od wężyka ;-)
Np od odkręconego kranu gdy nie było wody. A potem woda była, ale
nie nadążyła spływać :-)

J.F.

unread,
Oct 21, 2018, 5:03:13 AM10/21/18
to
Dnia Sun, 21 Oct 2018 10:53:02 +0200, Zbynek Ltd. napisał(a):
> J.F. napisał(a) :
>> 40 lat temu takich wezykow nie uzywalo sie, przynajmniej nie tak
>> masowo, wiec nie masz doswiadczenia.
>> Ja zaliczylem dwa - jeden u siebie, drugi u sasiadki.
>> Wyjezdzajac na urlop trzeba jednak zakrecic doplyw wody.
>>
> Jak ktoś ma wężyki to warto zakręcać. Jak nie pralka, to piecyk,

A rura to peknac nie moze ? Bateria przerdzewiec itp.

> spłuczka, itp. Mój wężyk też pękł. Na szczęście był nad wanną. I u
> znajomej pękł. Ale była w domu, więc strat raczej nie było. Jakby
> tak popytać ludzi, to może każdy zna kogoś komu pękł.

Wchodze kiedys do toalety i slysze syk. Slucham, patrze ... z wezyka
tryska. A przeciez moglem nie wyjsc jeszcze przez godzine.

Sasiadce wezyk od pralki nie pekl, ale nakretka przestala trzymac.
Waz odpadl, woda sie wylewala strumieniem.
A ze byla noc - cale mieszkanie zalane.
Tylko ona na parterze mieszka :-)

> Zalany sąsiad, hmmm... zdarza się nie tylko od wężyka ;-)
> Np od odkręconego kranu gdy nie było wody. A potem woda była, ale
> nie nadążyła spływać :-)

Otoz to, ale za drugim razem czlowiek nie popelnia takiego bledu :-)

J.
0 new messages