Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Kredyt indeksowany - zwrot spreadu?

126 views
Skip to first unread message

Marcin

unread,
Nov 11, 2019, 4:45:31 PM11/11/19
to
Witam,

Kredyt walutowy indeksowany do Euro. W umowie kwota w PLN i przeliczona
na Euro po kursie banku w dniu wyplaty transzy. Pozniej raty splacane
bezposrednio w Euro. Po wyroku TSUE czytam w necie (prawnikiem nie
jestem i calego wyroku nie czytalem), ze odwolanie do tabeli kursow
ustalanych tylko przez bank jest nielegalne.
Czy ktos mial podobny kredyt i znalazl jakies szersze info jakie sa
szanse na skuteczne uzyskanie od banku roznicy miedzy kursem ustalonym w
banku a np. srednim kursem NBP? Byloby tego na tyle duzo, ze warto sie
zainteresowac ale w porownaniu z tym co moga ewentualnie zyskac
"frankowicze" to jest to dosc mala kwota.

Pozdrawiam,
Marcin

z

unread,
Nov 11, 2019, 5:23:19 PM11/11/19
to
A gdzie jest napisane że euro gorsze od franka?

J.F.

unread,
Nov 12, 2019, 7:47:19 AM11/12/19
to
Użytkownik "Marcin" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:5dc9d679$0$514$6578...@news.neostrada.pl...
>Kredyt walutowy indeksowany do Euro. W umowie kwota w PLN i
>przeliczona na Euro po kursie banku w dniu wyplaty transzy. Pozniej
>raty splacane bezposrednio w Euro. Po wyroku TSUE czytam w necie
>(prawnikiem nie jestem i calego wyroku nie czytalem), ze odwolanie do
>tabeli kursow ustalanych tylko przez bank jest nielegalne.
>Czy ktos mial podobny kredyt i znalazl jakies szersze info jakie sa
>szanse na skuteczne uzyskanie od banku roznicy miedzy kursem
>ustalonym w banku a np. srednim kursem NBP? Byloby tego na tyle duzo,
>ze warto sie

Na to nie masz szans zgodnie z wyrokiem TSUE ... ale masz znacznie
lepsze - na wykreslenie calej formuly indeksacji, to dopiero beda
prawdziwe pieniadze.

Poczekaj jeszcze pare tygodni, wznowi sie sprawa Dziubakow, bedzie
wyrok, no i czuje, ze tu bedzie dylemat - juz gonic do adwokata, czy
poczekac na wynik apelacji - ale to potrwa ze dwa lata :-(

A swoja droga - nie mozesz od wielu lat placic rat w Euro ?

>zainteresowac ale w porownaniu z tym co moga ewentualnie zyskac
>"frankowicze" to jest to dosc mala kwota.

No coz, jesli Cie satysfakcjonuje, to mozesz zaproponowac bankowi juz
teraz ugode i przeliczenie wplat po kursie NBP.
Bank bylby glupi, gdyby nie skorzystal ... ale kto go tam wie, moze
chwilowo maja sztywne stanowisko.

J.

Krzysztof Halasa

unread,
Nov 12, 2019, 5:35:50 PM11/12/19
to
"J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> writes:

> No coz, jesli Cie satysfakcjonuje, to mozesz zaproponowac bankowi juz
> teraz ugode i przeliczenie wplat po kursie NBP.
> Bank bylby glupi, gdyby nie skorzystal ... ale kto go tam wie, moze
> chwilowo maja sztywne stanowisko.

Czy głupi to nie wiem... ale moim zdaniem spread w ogóle nie powinien
mieć miejsca przy kredytach indeksowanych wartością innej waluty (czy
w ogóle czymkolwiek) - bo w odróżnieniu od kredytów denominowanych
w innej walucie, tu w ogóle nie występuje waluta obca, nikt jej nie
sprzedaje/kupuje itd. Istnieje tylko wartość (kurs waluty), nie sama
waluta obca.
--
Krzysztof Hałasa

z

unread,
Nov 13, 2019, 1:59:50 AM11/13/19
to
W dniu 2019-11-12 o 23:35, Krzysztof Halasa pisze:
> Czy głupi to nie wiem... ale moim zdaniem spread w ogóle nie powinien
> mieć miejsca przy kredytach indeksowanych wartością innej waluty (czy
> w ogóle czymkolwiek) - bo w odróżnieniu od kredytów denominowanych
> w innej walucie, tu w ogóle nie występuje waluta obca, nikt jej nie
> sprzedaje/kupuje itd. Istnieje tylko wartość (kurs waluty), nie sama
> waluta obca.

Mam nadzieję że zdania nie zmieniłeś po wyroku TSUE.
Pisałeś już tu w takim tonie?

Dawid Rutkowski

unread,
Nov 13, 2019, 7:43:06 AM11/13/19
to
Sam spread nie jest niezgodny z prawem - to po prostu ukryta część marży, nie tak duża zresztą - ale dla banku korzystna, bo połowę "zysku" można "zrealizować od razu" i wypłacić sobie duuużą premię.
Niezgodny z prawem był spread ustalany wg widzimisię banku.

A co do indeksowanych - niezgodne z prawem było jednoczesne indeksowanie oraz oprocentowanie.
Stąd denominowane.

Ale wciąż nikt nie wie, co było najpierw - indeksowane czy denominowane?
Bo raczej dopiero denominowane mogły tak wpłynąć na wartość złotówki.

J.F.

unread,
Nov 13, 2019, 12:30:46 PM11/13/19
to
Użytkownik "Dawid Rutkowski" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:fffff48f-caec-4ba5...@googlegroups.com...
W dniu środa, 13 listopada 2019 07:59:50 UTC+1 użytkownik z napisał:
> W dniu 2019-11-12 o 23:35, Krzysztof Halasa pisze:
>> > Czy głupi to nie wiem... ale moim zdaniem spread w ogóle nie
>> > powinien
>> > mieć miejsca przy kredytach indeksowanych wartością innej waluty
>> > (czy
>> > w ogóle czymkolwiek) - bo w odróżnieniu od kredytów
>> > denominowanych
>> > w innej walucie, tu w ogóle nie występuje waluta obca, nikt jej
>> > nie
>> > sprzedaje/kupuje itd. Istnieje tylko wartość (kurs waluty), nie
>> > sama
>> > waluta obca.
>
>> Mam nadzieję że zdania nie zmieniłeś po wyroku TSUE.
>> Pisałeś już tu w takim tonie?

>Sam spread nie jest niezgodny z prawem - to po prostu ukryta część
>marży, nie tak duża zresztą - ale dla banku korzystna, bo połowę
>"zysku" można "zrealizować od razu" i wypłacić sobie duuużą premię.
>Niezgodny z prawem był spread ustalany wg widzimisię banku.

Tym niemniej Krzysztof ma racje, i kredyt indeksowany co do zasady
powininen byc bez spreadu - bo niby dlaczego dwa rozne kursy ?

I jakby banki tak zapisaly - prowizja, marza, i kurs sredni, najlepiej
NBP - to by dzis problemow nie mialy :-)

>A co do indeksowanych - niezgodne z prawem było jednoczesne
>indeksowanie oraz oprocentowanie.
>Stąd denominowane.

No jak? Nawet frankow nikt nie pozycza bez procentu ... tzn nikt przed
2008 :-)

Indeksowanie bylo watpliwe prawnie, bo owczesne prawo bankowe mowilo

"Przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji
kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z
przeznaczeniem na ustalony cel,
a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach
określonych w umowie,
zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych
terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu"

I nie ma tu slowa o indeksacji.

Oczywiscie nikomu z klientow rzekoma bezprawnosc przy podpisywaniu
umowy nie przeszkadzala, a czy kredyt indeksowany byl zabronioniony,
czy dopuszczalny w ramach swobody umow - tego nie wie nikt ... moze z
wyjatkiem TSUE, bo to jest ostateczna instancja :-)

>Ale wciąż nikt nie wie, co było najpierw - indeksowane czy
>denominowane?
>Bo raczej dopiero denominowane mogły tak wpłynąć na wartość złotówki.

W jakim sensie ?
Zlotowka IMO poszla osobną droga - poki byla hossa w gospodarce i
wysokie odsetki w bankach i obligacjach, to zlotowka taniala, a potem
spekulanci zareagowali nerwowo i poszla ... w dol.

J.

J.F.

unread,
Nov 13, 2019, 12:47:44 PM11/13/19
to
Użytkownik "Krzysztof Halasa" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:m3zhh0d...@pm.waw.pl...
"J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> writes:

>> No coz, jesli Cie satysfakcjonuje, to mozesz zaproponowac bankowi
>> juz
>> teraz ugode i przeliczenie wplat po kursie NBP.
>> Bank bylby glupi, gdyby nie skorzystal ... ale kto go tam wie, moze
>> chwilowo maja sztywne stanowisko.

>Czy głupi to nie wiem...

troche by stracil ... ale zabezpieczyl by sie przed grozaca olbrzymią
stratą.

No chyba, ze maja lepszych prawnikow, ktorzy im mowia, ze nic im nie
grozi ... mowią :-)

J.

z

unread,
Nov 13, 2019, 12:58:45 PM11/13/19
to
W dniu 2019-11-13 o 18:27, J.F. pisze:
>
> I jakby banki tak zapisaly - prowizja, marza, i kurs sredni, najlepiej
> NBP - to by dzis problemow nie mialy

AMEN ;-)

J.F.

unread,
Nov 13, 2019, 1:49:48 PM11/13/19
to
Użytkownik "z" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:5dcc4453$0$17349$6578...@news.neostrada.pl...
Ale przeciez frankowicze nadal by sie czuli oszukani :-)

J.


z

unread,
Nov 13, 2019, 2:05:14 PM11/13/19
to
> Ale przeciez frankowicze nadal by sie czuli oszukani :-)

KUDZIEEEE Do jasnej ...

To nie jest problem psychologiczny, społeczny, medyczny tylko PRAWNY.
Zawsze taki był tylko banksterka była głucha na rzeczowe prawnicze
argumenty. A sądy po znajomości albo ze strachu się słuchały lobbystów i
medialnej propagandy (SPRZEDAJNE SZUJE)

Sytuacja się zmieniła jak To samo powiedział TSUE.

Normalnie ubaw po pachy jaki im się pory trzęsą ;-)

Krzysztof Halasa

unread,
Nov 13, 2019, 2:33:09 PM11/13/19
to
Mam taką niecodzienną cechę, że swoje zdanie opieram na znanych mi
faktach, a nie na czyichś - zresztą kontrowersyjnych - wyrokach.

Nie wiem co pomyślisz o tonie, ale podobne rzeczy napisałem
np. w <m38tdwa...@pm.waw.pl> (i w całym tamtym wątku). Końcówka
2017 r. to raczej przed wyrokiem :-(
--
Krzysztof Hałasa

z

unread,
Nov 13, 2019, 3:59:19 PM11/13/19
to
W dniu 2019-11-13 o 20:33, Krzysztof Halasa pisze:
> Mam taką niecodzienną cechę, że swoje zdanie opieram na znanych mi
> faktach, a nie na czyichś - zresztą kontrowersyjnych - wyrokach.

Myślisz cała ta poprawność polityczna i zagraniczne naciski są już na
etapie schyłkowym?
Chyba jeszcze nie. Dlatego gram w narzuconą mi grę.
Jak wyroki TSUE ważne i kształtujące orzecznictwo to Wszystkie wyroki
TSUE trzeba traktować POWAŻNIE.

NIE MA WYMÓWEK

J.F.

unread,
Nov 14, 2019, 3:44:34 PM11/14/19
to
Użytkownik "z" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:5dcc53e8$0$554$6578...@news.neostrada.pl...
>> Ale przeciez frankowicze nadal by sie czuli oszukani :-)

>KUDZIEEEE Do jasnej ...
>To nie jest problem psychologiczny, społeczny, medyczny tylko PRAWNY.
>Zawsze taki był tylko banksterka była głucha na rzeczowe prawnicze
>argumenty. A sądy po znajomości albo ze strachu się słuchały
>lobbystów i medialnej propagandy (SPRZEDAJNE SZUJE)
>Sytuacja się zmieniła jak To samo powiedział TSUE.

Ktos z nas chyba nie zrozumial wyroku TSUE.

IMO - TSUE nie zanegowal samej idei indeksacji kredytu.
Wiec frankowicze nadal mogliby stracic, a rzeczowy argument prawny ...
widzialy galy co podpisywaly.

TSUE stwierdzil tylko, ze sad nie moze wpisac innych zapisow do umowy,
chocby sie wydawaly "prawidlowe spolecznie".

Efekt taki, ze bank chcial naciagnac klienta na dodatkowe 1-2%,
jak krajowy sad uzna to za krzywdzace konsumenta (a w przypadku
niektorych bankow jak najbardziej tak),
to bank zostanie z reka w nocniku i straci 100%.

No coz - mozna miec mieszane uczucia - ze kara im sie slusznie nalezy,
albo ze jednak nieproporcjonalnie wysoka :-)

>Normalnie ubaw po pachy jaki im się pory trzęsą ;-)

Masz widok wewnatrz ?
Bo na razie to banki trzymaja fason, pory sie trzesą klientom, co to
niby juz wiedza ze im sie nalezy, ale jak przychodzi do zaplacenia
adwokatowi, to trzesą porami :-)

Ale prezesom bankow to chyba faktycznie sie trzesą ... chociaz ... im
to rybka, przeciez to nie ich problem, a odprawa i tak sie bedzie
nalezala :-)
Niech sie martwi minister, premier, prezydent, KNF, Prezesow dwoch :-)

J.


z

unread,
Nov 14, 2019, 9:40:46 PM11/14/19
to
W dniu 2019-11-14 o 21:41, J.F. pisze:
> Ktos z nas chyba nie zrozumial wyroku TSUE.
>
> IMO - TSUE nie zanegowal samej idei indeksacji kredytu.
> Wiec frankowicze nadal mogliby stracic, a rzeczowy argument prawny ...
> widzialy galy co podpisywaly.

Ale indeksacja kredytu w oparciu o własną tabelę kursową wzięta z sufitu
JEST ZAKAZANA

Oj ktoś tu faktycznie nie zrozumiał TSUE i nie wie jakie klauzule są
zakazane. To trzeba ogarniać RAZEM ;-)

> No coz - mozna miec mieszane uczucia - ze kara im sie slusznie nalezy,
> albo ze jednak nieproporcjonalnie wysoka :-)

Że co? Bank z trylionem specjalistów nie umie napisać umowy zgodnej z
prawem i trzeba go pobłażliwie traktować bo popełnił głupstwo?

Ja pier.....


> Niech sie martwi minister, premier, prezydent, KNF, Prezesow dwoch :-)

Minister i premier podskakują z radości bo będą mogli kupić te dwa banki
które w czarnym scenariuszu wymagają dokapitalizowania.

Problem frankowiczów mają z głowy a żadnych armagedonów na rynku
finansowym nie będzie.

CO NALEŻAŁO UDOWODNIĆ

I o czym już wiele lat temu już tu pisałem.

J.F.

unread,
Nov 15, 2019, 2:25:58 AM11/15/19
to
Dnia Fri, 15 Nov 2019 03:40:41 +0100, z napisał(a):
> W dniu 2019-11-14 o 21:41, J.F. pisze:
>> Ktos z nas chyba nie zrozumial wyroku TSUE.
>>
>> IMO - TSUE nie zanegowal samej idei indeksacji kredytu.
>> Wiec frankowicze nadal mogliby stracic, a rzeczowy argument prawny ...
>> widzialy galy co podpisywaly.
>
> Ale indeksacja kredytu w oparciu o własną tabelę kursową wzięta z sufitu
> JEST ZAKAZANA
>
> Oj ktoś tu faktycznie nie zrozumiał TSUE i nie wie jakie klauzule są
> zakazane. To trzeba ogarniać RAZEM ;-)

Ale TSUE nie twierdzil, ze to jest zakazane. To sugerowal polski sad,
zreszta dosc slusznie, jak dowodzi historia :-)

>> No coz - mozna miec mieszane uczucia - ze kara im sie slusznie nalezy,
>> albo ze jednak nieproporcjonalnie wysoka :-)
>
> Że co? Bank z trylionem specjalistów nie umie napisać umowy zgodnej z
> prawem i trzeba go pobłażliwie traktować bo popełnił głupstwo?
> Ja pier.....

No widzisz - dyrektywa z 93, a do Unii weszlismy w 94.
Dyrektywa dosc ogolna, nie pisze tam co wolno, a czego nie.
A i krajowe sady potrzebowaly z 15 lat, aby dojsc do takich wnioskow.

No i bankowi moze sie wydawac naturalne, ze handluje walutami w/g
wlasnej tabeli, zawsze tak bylo, tabela byla dobrana do warunkow
rynkowych, a przepis/interpretacja trafiaja nawet te banki, ktore
uczciwie stosowaly caly czas jednolita tabele, albo co gorsza - mialy
dla frankowiczow preferencyjny, mniejszy spread.


A jakby Ci kazalii dom rozebrac, bo fundamenty zaczales kopac przed
otrzymaniem pozwolenia na budowe?

>> Niech sie martwi minister, premier, prezydent, KNF, Prezesow dwoch :-)
>
> Minister i premier podskakują z radości bo będą mogli kupić te dwa banki
> które w czarnym scenariuszu wymagają dokapitalizowania.

I kto wie, czy nie wiecej, a tez maja ochote :-)

> Problem frankowiczów mają z głowy a żadnych armagedonów na rynku
> finansowym nie będzie.

no nie bardzo - bo do tych dwoch bankow trzeba bedzie chyba doplacic
:-)
Przy przejeciu stosunkowo niewiele ... ale z ryzykiem odszkodowania
przed TSUE, i to duzego ...

A jak Czarnecki ich ubiegnie i oglosi upadlosc Idei ? :-)


J.

z

unread,
Nov 15, 2019, 2:33:48 AM11/15/19
to
W dniu 2019-11-15 o 08:25, J.F. pisze:
> Ale TSUE nie twierdzil, ze to jest zakazane. To sugerowal polski sad,
> zreszta dosc slusznie, jak dowodzi historia:-)

Chcesz się na siłę kłócić?

Bo tsue nie pytano wcale o to. Pytano co zrobić z umową jak ma klauzule
zakazane.

z

unread,
Nov 15, 2019, 2:35:28 AM11/15/19
to
W dniu 2019-11-15 o 08:25, J.F. pisze:
> A jakby Ci kazalii dom rozebrac, bo fundamenty zaczales kopac przed
> otrzymaniem pozwolenia na budowe?

Jestem dorosły muszę odpowiadać za swoje czyny.

z

unread,
Nov 15, 2019, 2:37:06 AM11/15/19
to
W dniu 2019-11-15 o 08:25, J.F. pisze:
> no nie bardzo - bo do tych dwoch bankow trzeba bedzie chyba doplacic
> :-)
> Przy przejeciu stosunkowo niewiele ... ale z ryzykiem odszkodowania
> przed TSUE, i to duzego ...

To są małe kwoty które łyknie PKO bez problemu

Polonizacja naszym celem jest ;-)

J.F.

unread,
Nov 15, 2019, 5:52:35 AM11/15/19
to
Użytkownik "z" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:5dce5582$0$512$6578...@news.neostrada.pl...
W dniu 2019-11-15 o 08:25, J.F. pisze:
>> no nie bardzo - bo do tych dwoch bankow trzeba bedzie chyba
>> doplacic
> :-)
>> Przy przejeciu stosunkowo niewiele ... ale z ryzykiem odszkodowania
>> przed TSUE, i to duzego ...

>To są małe kwoty które łyknie PKO bez problemu

PKO w drodze przylaczenia rzeczywiscie lyknie bez problemu.
Bo klienci zostana.

Ale wtedy Czarnecki poleci do TSUE, ze mu bank zabrali, i to juz beda
duze kwoty :-)

A jak poczekac az Czarnecki oglosi bankructwo banku ... to wtedy nagle
beda potrzebne duuuze pieniadze.

No tak - ale jak rzad chce wyprzedawac akcje z OFE, to duuuze
pieniadze na rynku sie przydadza :-)

>Polonizacja naszym celem jest ;-)

Tylko czy nie wiekszych bankow, a nie klonow ?

J.

J.F.

unread,
Nov 15, 2019, 5:53:29 AM11/15/19
to
Użytkownik "z" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:5dce553e$0$512$6578...@news.neostrada.pl...
No to odpowiadaj - umowiles sie na kredyt CHF, to splacaj :-P

J.


J.F.

unread,
Nov 15, 2019, 5:55:10 AM11/15/19
to
Użytkownik "z" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:5dce54d9$0$512$6578...@news.neostrada.pl...
Dokladnie.
Wiec teraz krajowe sady sie moga zastanawiac, czy zakazane :-)

J.

z

unread,
Nov 15, 2019, 7:09:19 AM11/15/19
to
W dniu 2019-11-15 o 11:52, J.F. pisze:

> Wiec teraz krajowe sady sie moga zastanawiac, czy zakazane :-)

Myślisz że będą się zastanawiać czy przelicznik walutowy kapitału po
kursie widzi mi się banku jest DOZWOLONY? To już inne czasy. Mamy to za
sobą.

To wtedy można się też pozastanawiać czy respektować jakieś zagraniczne
nie zapisane w traktatach wyroki jakiego TSUE SRUE ;-)

z

unread,
Nov 15, 2019, 7:14:09 AM11/15/19
to
W dniu 2019-11-15 o 11:50, J.F. pisze:

> No to odpowiadaj - umowiles sie na kredyt CHF, to splacaj :-P

Spłacam i jeszcze na tym dobrze wychodzę ;-)

Ale... Jak bank nie umiał zgodnie z prawem napisać mojej umowy to mam to
olać? Następnym razem oszukają mnie w kasie albo przez net.
PROFESJONALIŚCI KUR...AĆ

Generalnie nie lubię ludzi którzy obracają nieistniejącym pieniądzem i
nie potrafią wywiązywać się ze zobowiązania.
Nie są w stanie oddać mi pieniędzy kiedy zażądam.

AMBERGOLD z poparciem świń przy korycie. TFUUUU ;-)


z

unread,
Nov 15, 2019, 7:16:25 AM11/15/19
to
W dniu 2019-11-15 o 11:49, J.F. pisze:
> Ale wtedy Czarnecki poleci do TSUE, ze mu bank zabrali, i to juz beda
> duze kwoty

Ktoś tu przytaczał Rzymskie prawo że ten kto popełnił występek nie może
żądać odszkodowania za karę która go spotkała za ten występek.
Niech się jakiś "prawnik" wypowie :-)

TomN

unread,
Nov 15, 2019, 7:52:52 AM11/15/19
to
z w
<news:5dce968f$0$519$6578...@news.neostrada.pl>:

> W dniu 2019-11-15 o 11:50, J.F. pisze:

>> No to odpowiadaj - umowiles sie na kredyt CHF, to splacaj :-P
> Ale... Jak bank nie umiał zgodnie z prawem napisać mojej umowy to mam to
> olać?

Do wyroku TSUE nie wiedziałes, że bank nie umiał, i dopiero wyrok ci
uświadomił?
Ciekawe...

Ciekawe jest też, to, że jak byłeś potrzebowski, to nie przeszkadzało ci, ze
bank cie dyma...

--
'Tom N'

J.F.

unread,
Nov 15, 2019, 8:04:17 AM11/15/19
to
Użytkownik "'TomN'" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:191115.13525...@int.dyndns.org.invalid.191115.invalid...
z w <news:5dce968f$0$519$6578...@news.neostrada.pl>:
> W dniu 2019-11-15 o 11:50, J.F. pisze:
>>> No to odpowiadaj - umowiles sie na kredyt CHF, to splacaj :-P
>> Ale... Jak bank nie umiał zgodnie z prawem napisać mojej umowy to
>> mam to
>> olać?

>Do wyroku TSUE nie wiedziałes, że bank nie umiał, i dopiero wyrok ci
>uświadomił? Ciekawe...

Konsument ma prawo byc niekumaty, a unijne prawo go chroni :-)

>Ciekawe jest też, to, że jak byłeś potrzebowski, to nie przeszkadzało
>ci, ze
>bank cie dyma...

A moze i przeszkadzalo, tylko co mial zrobic ?
Dalo sie wynegocjowac z bankiem "to wpiszmy kurs w/g NBP i podniesmy
prowizje o 1%" ?

Poza tym ... historia dowodzi, ze kurs NBP nie zawsze jest miarodajny,
bo za PRL to kursow bylo duzo :-)

No i ... jak sie podpisywalo, to bank mowil "alez nasze kursy sa
rynkowe, i takie pozostaja, bo chcemy zarabiac na wymianie".
A potem sie okazalo, ze mozna wprowadzic osobną tabele, i to
bynajmniej wcale nie prefefencyjna ...

J.

z

unread,
Nov 15, 2019, 8:19:00 AM11/15/19
to
W dniu 2019-11-15 o 13:52, 'TomN' pisze:
> Do wyroku TSUE nie wiedziałes, że bank nie umiał, i dopiero wyrok ci
> uświadomił?
> Ciekawe...

Jak poszukasz w archiwum to zobaczysz że wiedziałem i śledziłem każdą
prawną wypowiedź na ten temat.
Różnica jest tylko taka że od paru miesięcy orzecznictwo w tym temacie
migruje w stronę ochrony klienta
A wyrok Tsue jest tylko przyklepaniem tego kierunku

Także do lektury dzieciaku ;-)


Krzysztof Halasa

unread,
Nov 15, 2019, 11:07:49 AM11/15/19
to
"J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> writes:

> Efekt taki, ze bank chcial naciagnac klienta na dodatkowe 1-2%,
> jak krajowy sad uzna to za krzywdzace konsumenta (a w przypadku
> niektorych bankow jak najbardziej tak),
> to bank zostanie z reka w nocniku i straci 100%.

Nie wiem jak to było w konkretnym przypadku, ale mam wrażenie, że bank
nie tyle chciał naciągnąć klienta (te kredyty były zresztą naprawdę
tanie), co raczej chciał, żeby jego oferta wyglądała na lepszą niż
konkurencji. Może to nie jest wielka różnica, ale w ogóle chyba jest.
I o ile zabranie bankowi owych 1-2% wydaje mi się w tej sytuacji
stosowne (nawet jeśli to będzie praktycznie cały zysk banku z tego
kredytu), o tyle stosowanie drakońskich kar za coś, co w gruncie rzeczy
prawie nikomu nie wydawało się wtedy niczym złym, jest moim zdaniem
skrajnie nieuczciwe.
--
Krzysztof Hałasa

J.F.

unread,
Nov 15, 2019, 12:14:38 PM11/15/19
to
Użytkownik "Krzysztof Halasa" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:m3o8xdj...@pm.waw.pl...
"J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> writes:
>> Efekt taki, ze bank chcial naciagnac klienta na dodatkowe 1-2%,
>> jak krajowy sad uzna to za krzywdzace konsumenta (a w przypadku
>> niektorych bankow jak najbardziej tak),
>> to bank zostanie z reka w nocniku i straci 100%.

>Nie wiem jak to było w konkretnym przypadku, ale mam wrażenie, że
>bank
>nie tyle chciał naciągnąć klienta (te kredyty były zresztą naprawdę
>tanie), co raczej chciał, żeby jego oferta wyglądała na lepszą niż
>konkurencji.

Czyli tez chcial naciągnąc :-)

>Może to nie jest wielka różnica, ale w ogóle chyba jest.
>I o ile zabranie bankowi owych 1-2% wydaje mi się w tej sytuacji
>stosowne (nawet jeśli to będzie praktycznie cały zysk banku z tego
>kredytu),

no, jeszcze jest marza i prowizja.

> o tyle stosowanie drakońskich kar za coś, co w gruncie rzeczy
>prawie nikomu nie wydawało się wtedy niczym złym, jest moim zdaniem
>skrajnie nieuczciwe.

W zasadzie tak. Ale niektore poczynania bankow, np z tą osobną tabelą
kursów dla kredytów, zasluguja na kare wieksza.
Np dwa razy wieksza, niz te 1-2% checi oszustwa.

Ale jesli taka drakonska kara banki czegos nauczy, i w przyszlosci
pojawia sie w umowach zapisy chroniace konsumenta ... to chyba dobrze
?
Czy sie obawiasz, ze sie naucza zabezpieczac, bo nigdy nie wiadomo
jaki kruczek konsument wynajdzie ...

J.

z

unread,
Nov 15, 2019, 1:43:12 PM11/15/19
to
W dniu 2019-11-15 o 17:07, Krzysztof Halasa pisze:
> Nie wiem jak to było w konkretnym przypadku, ale mam wrażenie, że bank
> nie tyle chciał naciągnąć klienta (te kredyty były zresztą naprawdę
> tanie), co raczej chciał, żeby jego oferta wyglądała na lepszą niż

Ciach.

Pomijasz fakt przerzucenia całego ryzyka kursowego na klienta.
również co do wartości KAPITAŁU wprost jest sprzeczne z pojęciem kredytu
hipotecznego.
Ustalanie własnych wydymanych kursów.
Nakłanianie do franka przez brak zdolności w złotówkach...

Ale to takie przewidywalne, prostackie podłączanie się pod banksterską
propagandę.

Jesteś banksterem? ;-)

z

unread,
Nov 15, 2019, 1:50:02 PM11/15/19
to
W dniu 2019-11-15 o 17:07, Krzysztof Halasa pisze:
> o tyle stosowanie drakońskich kar za coś, co w gruncie rzeczy
> prawie nikomu nie wydawało się wtedy niczym złym, jest moim zdaniem
> skrajnie nieuczciwe.

Czy tak samo podchodzi bank do klientów? Chętnie daruje im winy i
rozkłada na późniejsze raty...

Widziały gały co dawały do podpisu klientom.
Pamiętając że to profesjonaliści zatrudniający masę wykształconych ludzi
różnych profesji włączając prawniczą.

Ale taka KARA powinna też mieć charakter prewencyjny na przyszłość.
Bo roschulana bana bez nadzoru potrafi wywoływać tylko KRYZYSY nawet
światowe.

ZA MORDĘ TRZEBA TRZYMAĆ ŁAJDAKÓW i okazywać płacz dzieci spowodowanych
ich chciwością.

Chociaż... To może nie działać. Zaproponujcie coś ostrzejszego

Wpisujcie miasta ;-)

Marcin

unread,
Nov 15, 2019, 4:19:17 PM11/15/19
to
Witam

W dniu 2019-11-12 o 23:35, Krzysztof Halasa pisze:

> Czy głupi to nie wiem... ale moim zdaniem spread w ogóle nie powinien
> mieć miejsca przy kredytach indeksowanych wartością innej waluty (czy
> w ogóle czymkolwiek) - bo w odróżnieniu od kredytów denominowanych
> w innej walucie, tu w ogóle nie występuje waluta obca, nikt jej nie
> sprzedaje/kupuje itd. Istnieje tylko wartość (kurs waluty), nie sama
> waluta obca.

Zalezy. Kredyt byl wyplacony w PLN ale splata wszystkich rat (plus
nadplaty kapitalu) sa w Euro. Obecnie kupowanym w internetowym kantorze
i przelewanym na rachunek techniczny do splat kredytu. Na samym poczatku
gdy bank mial jeszcze oddzialy to nawet zdazylo sie wplata gotowkowa z
kantoru stacjonranego.

Pozdrawiam,
Marcin


Marcin

unread,
Nov 15, 2019, 4:28:18 PM11/15/19
to
W dniu 2019-11-11 o 23:23, z pisze:
> A gdzie jest napisane że euro gorsze od franka?

Niby nie jest. Ale kurs Euro do PLN sie niewiele zmienil w porownaniu do
zmian kursu CHF do PLN. To i ewentualna kwota do uzyskania znacznie
mniejsza.

Pozdrawiam,
Marcin


z

unread,
Nov 15, 2019, 4:56:40 PM11/15/19
to
Ale występek ten sam.

Nie chodzi o kwotę. Chodzi o przestrzeganie prawa.

Widziały gały co dawały do podpisania ;-)

A w kwestii kwoty.

Pamiętasz o nie rozstrzygniętej kwestii terminów przedawnień. To nie
musi być mała kwota nawet przy walucie euro ;-)

Krzysztof Halasa

unread,
Nov 15, 2019, 5:28:14 PM11/15/19
to
"J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> writes:

>>I o ile zabranie bankowi owych 1-2% wydaje mi się w tej sytuacji
>>stosowne (nawet jeśli to będzie praktycznie cały zysk banku z tego
>>kredytu),
>
> no, jeszcze jest marza i prowizja.

Ale marże poniżej 1% to jest okolica pokrycia strat związanych ze złymi
kredytami. Która prowizja?

> W zasadzie tak. Ale niektore poczynania bankow, np z tą osobną tabelą
> kursów dla kredytów, zasluguja na kare wieksza.
> Np dwa razy wieksza, niz te 1-2% checi oszustwa.

Tzn. z gorszą tabelą - pewnie tak. Zwłaszcza jeśli wcześniej nie było
takich sztuczek, albo nie było to oczywiste.

> Ale jesli taka drakonska kara banki czegos nauczy, i w przyszlosci
> pojawia sie w umowach zapisy chroniace konsumenta ... to chyba dobrze
> ?

Wątpię. Kary powinny być sprawiedliwe - nie tak jak w ZSRR, że za
wszystko kara całkowita. Powinno być tak, że takie praktyki nie
powinny się opłacać, ale nie powinno być tak, że wszyscy uciekają za
granicę, bo a nuż się czymś narażą.

> Czy sie obawiasz, ze sie naucza zabezpieczac, bo nigdy nie wiadomo
> jaki kruczek konsument wynajdzie ...

Jakbym był taką firmą, i by mi wycięto taki "numer" (albo w ogóle
czułbym się takim zagrożony), to bym zlikwidował firmę (być może
przenosząc ją za granicę).

Niestety, albo mamy jakieś tam elementarne zaufanie do państwa, albo
zmieniamy państwo, innej możliwości nie ma.
--
Krzysztof Hałasa

Krzysztof Halasa

unread,
Nov 15, 2019, 5:40:32 PM11/15/19
to
z <z...@z.pl> writes:

> Pomijasz fakt przerzucenia całego ryzyka kursowego na klienta.

Bank cały czas ponosi ryzyko, że po wzroście kursu (tu) CHF klient
przestanie płacić. Kto wie, które ryzyko jest większe?

Jak widzimy, jest także ryzyko niestabilnego prawodawstwa i praktyki
sądowej. To jest małe ryzyko?

Banki powinny minimalizować ryzyko, to właściwie jest ich obowiązek
przed depozytariuszami. Gdybyś pożyczył walutę (np. dolary jak w PRL)
od znajomego, to kto miałby ponosić ryzyko wzrostu kursu - znajomy może?
Inna sprawa, że znajomy (i bank w pewnym sensie) ryzykowałby, że kurs
spadnie.

> również co do wartości KAPITAŁU wprost jest sprzeczne z pojęciem
> kredytu hipotecznego.

Moim zdaniem, wcale nie jest sprzeczne, a gdyby czegoś takiego nie było,
po prostu kredyty walutowe byłyby całkowicie niedostępne (tak jak
praktycznie teraz).

Lubisz, gdy ktoś myśli za Ciebie? Masz prawo - ale nie narzucaj tego
wszystkim.

> Ustalanie własnych wydymanych kursów.

Jakich?
O kursach pisałem wiele razy, i w rezultacie przynajmniej kursy rat są
od dawna załatwione sensownie.

> Nakłanianie do franka przez brak zdolności w złotówkach...

Każdy, kto miał mózg, widział że CHF było lepszym rozwiązaniem. Tyle że
nie trwało to w nieskończoność.
Natomiast jeśli ktoś nie miał zdolności w PLN, to może trzeba było
chwilę poczekać? Może ceny tak by wtedy nie rosły?

> Ale to takie przewidywalne, prostackie podłączanie się pod banksterską
> propagandę.

Ja tu widzę głównie Twoją propagandę.

> Jesteś banksterem? ;-)

Przecież to można łatwo sprawdzić, nie musisz tego brać na wiarę.
Dla Ciebie każdy, komu nie podoba się przegięcie w żadną stronę, jest
automatycznie bandytą?
--
Krzysztof Hałasa

Krzysztof Halasa

unread,
Nov 15, 2019, 5:42:46 PM11/15/19
to
Marcin <nom...@nospam.com> writes:

> Zalezy. Kredyt byl wyplacony w PLN ale splata wszystkich rat (plus
> nadplaty kapitalu) sa w Euro.

W przypadku kredytu indeksowanego wartością (w tym przypadku) Euro,
spłaty także powinny być w PLN.
Gdyby kredyt był indeksowany wartością kawy (jak niektóre struktury),
to należałoby go spłacać w kawie?
A jeśli wyceną jakiegoś tam koszyka giełdowego, to akcjami?
--
Krzysztof Hałasa

z

unread,
Nov 15, 2019, 6:55:32 PM11/15/19
to
W dniu 2019-11-15 o 23:28, Krzysztof Halasa pisze:
> Wątpię. Kary powinny być sprawiedliwe - nie tak jak w ZSRR, że za
> wszystko kara całkowita. Powinno być tak, że takie praktyki nie
> powinny się opłacać, ale nie powinno być tak, że wszyscy uciekają za
> granicę, bo a nuż się czymś narażą.

A cóż w tym takiego niezwykłego? Że banki mniej zarobią?
Przypominam że rentowność w Polsce jet nadal wyższa niż w Niemczech.

Nawet do więzienia nikt nie pójdzie jak w AMBER GOLD.

Na świecie ciągle ktoś ponosi karę często za czyny niezawinione.
Firmy, korporacje, nawet całe grupy społeczne...

TUTAJ WINA JEST i BĘDZIE KARA. Będzie mniejsza jak banki same zaczną
proponować ugody. Myśleć panowie BANKIERZY MYŚLEĆ ;-)

z

unread,
Nov 15, 2019, 6:59:47 PM11/15/19
to
W dniu 2019-11-15 o 23:40, Krzysztof Halasa pisze:
> Bank cały czas ponosi ryzyko, że po wzroście kursu (tu) CHF klient
> przestanie płacić. Kto wie, które ryzyko jest większe?
>
> Jak widzimy, jest także ryzyko niestabilnego prawodawstwa i praktyki
> sądowej. To jest małe ryzyko?

Z jakiej choinki się urwałeś?
Gwarancje państwa przed upadłością BFG to mało?
MAŁO?

Robestwiła się gówniarzeria banksterska. Przecież macie lepiej niż
zwykła firma. DO ROBOTY jak się nie podoba
Ośmiorniczki to będą w ARESZCIE :-)

z

unread,
Nov 15, 2019, 7:01:37 PM11/15/19
to
W dniu 2019-11-15 o 23:40, Krzysztof Halasa pisze:
> Lubisz, gdy ktoś myśli za Ciebie? Masz prawo - ale nie narzucaj tego
> wszystkim.

Głosowałeś za wejściem do UE. Bo ja nie.
Ale gram w grę do której jestem zmuszany.
Widziały gały co wrzucały do urny.

z

unread,
Nov 15, 2019, 7:06:37 PM11/15/19
to
W dniu 2019-11-15 o 23:40, Krzysztof Halasa pisze:
> Natomiast jeśli ktoś nie miał zdolności w PLN, to może trzeba było
> chwilę poczekać? Może ceny tak by wtedy nie rosły?

Jeśli delikwent nie miał zdolności w PLN to jakim cudem znajdowała się w
CHF przy ryzyku kursowym o którym bardzo dobrze wiedział bank.

Jak to się ma do dbałości o lokaty depozytariuszy? Przecież może
przestać spłacać jak kurs poszybuje.
Taka nieostrożność?
Dyrekcje takich banków powinny polecieć na PYSK

Może daj już spokój bo nowych argumentów nie wymyślasz a stare są tylko
śmieszne.



z

unread,
Nov 15, 2019, 7:10:50 PM11/15/19
to
W dniu 2019-11-15 o 23:40, Krzysztof Halasa pisze:
> Przecież to można łatwo sprawdzić, nie musisz tego brać na wiarę.
> Dla Ciebie każdy, komu nie podoba się przegięcie w żadną stronę, jest
> automatycznie bandytą?

To nie jest żadne przegięcie tylko powrót do NORMALNOŚCI.
Prawa trzeba przestrzegać. A jak się nie ma pewności to trzeba było
wypłacać te franki. Tak ciężko było na to wpaść?
A ... że wtedy trzeba by było je fizycznie kupić a to kosztuje?
Takie życie.
:-)

z

unread,
Nov 15, 2019, 7:16:39 PM11/15/19
to
W dniu 2019-11-15 o 22:19, Marcin pisze:

> Zalezy. Kredyt byl wyplacony w PLN ale splata wszystkich rat (plus
> nadplaty kapitalu) sa w Euro. Obecnie kupowanym w internetowym kantorze
> i przelewanym na rachunek techniczny do splat kredytu. Na samym poczatku
> gdy bank mial jeszcze oddzialy to nawet zdazylo sie wplata gotowkowa z
> kantoru stacjonranego.

To nie istotne. Istotne jest wypłacenie kredytu w złotówkach a wartość
kapitału waloryzowana wg wewnętrznej tabeli banku.

TAK NIE BYŁO WOLNO ROBIĆ. To wystarcza aby uznać umowę za nieważną.

A jak to potem wykonywał spłaty to już tylko pochodna powyższego
złamania PRAWA

Kris

unread,
Nov 16, 2019, 6:07:10 AM11/16/19
to
W dniu piątek, 15 listopada 2019 17:07:49 UTC+1 użytkownik Krzysztof Halasa napisał:
Może to nie jest wielka różnica, ale w ogóle chyba jest.
> I o ile zabranie bankowi owych 1-2% wydaje mi się w tej sytuacji
> stosowne (nawet jeśli to będzie praktycznie cały zysk banku z tego
> kredytu)

Że niby 1-2%to cały zysk z indeksowanego?
Np w 2007 bank wypłacił Kowalskiemu 220tys zł, W umowie jest 100tys chf ale żadnych chf bank wtedy nie miał bo i po co.
Przyjmijmy że na 30lat rata w umowie była 300chf)
Jak frank był po 2,2 bank dostawał od Kowalskiego raty po 660zł, jak frank skoczył do 4 zl bank dostawał raty po 1200zł
Myślę ze taki Kowalski od 2007 roku do dzisiaj już bankowi oddał ze 180tys zł(z 250tys pożyczonych) a jeszcze 18lat oddawać będzie
Gdzie tu zysk banku 1-2%?
Mam wgląd w kilka spraw frankowiczów i przy składaniu pozwu podstawowy dokument to "zestawienie wpłat" czyli ile od początku kredytobiorca co miesiąc rat płacił, po jakim kursie bank przeliczał itp
Raiffaisen dla umów dawnego Polbanku za taki dokument 200zł domaga się a historii wpłat w systemie transakcyjnym nie udostępnia.
W przyszłym tygodniu mogę ściągnąć dokładne dane ale jeśli mnie pamięć nie myli to własnie dla 260tys zł(w umowie franki oczywiście)z 2007 do dzisiaj kredytobiorca spłacił ok 180 tys. A kredyt na lat 30.

Krzysztof Halasa

unread,
Nov 16, 2019, 11:46:25 AM11/16/19
to
z <z...@z.pl> writes:

> A cóż w tym takiego niezwykłego? Że banki mniej zarobią?
> Przypominam że rentowność w Polsce jet nadal wyższa niż w Niemczech.

A co to ma do rzeczy? Problemem jest brak elementarnej sprawiedliwości,
i to na samej górze.

> Nawet do więzienia nikt nie pójdzie jak w AMBER GOLD.

A co to ma do rzeczy?

> Na świecie ciągle ktoś ponosi karę często za czyny niezawinione.
> Firmy, korporacje, nawet całe grupy społeczne...

I dobrze Ci z tym? Bo mi nie.

> TUTAJ WINA JEST i BĘDZIE KARA. Będzie mniejsza jak banki same zaczną
> proponować ugody. Myśleć panowie BANKIERZY MYŚLEĆ ;-)

Pisz do bankierów, bo tu nie ma raczej żadnego (przynajmniej
zabierającego głos).

> Głosowałeś za wejściem do UE. Bo ja nie.

Owszem, i akurat tego nie żałuję. Ale co to ma do rzeczy? Chyba że
chcesz pokazać, że UE też nie jest bez wad. Nigdy nie miałem
wątpliwości.

> Jeśli delikwent nie miał zdolności w PLN to jakim cudem znajdowała się
> w CHF przy ryzyku kursowym o którym bardzo dobrze wiedział bank.

Twierdzisz że nie potrafisz tak prostej sprawy zrozumieć?
Zdolność kredytowa jest wyższa wtedy, gdy (względny) koszt kredytu
jest niższy. Nie trzeba do tego żadnego cudu, wystarczy elementarna
przyzwoitość.
--
Krzysztof Hałasa

Krzysztof Halasa

unread,
Nov 16, 2019, 12:14:13 PM11/16/19
to
Kris <kszys...@gmail.com> writes:

>> I o ile zabranie bankowi owych 1-2% wydaje mi się w tej sytuacji
>> stosowne (nawet jeśli to będzie praktycznie cały zysk banku z tego
>> kredytu)
>
> Że niby 1-2%to cały zysk z indeksowanego?

Nie napisałem tak. Napisałem "nawet jeśli", czyli dopuszczam taką
możliwość, ale tak nie twierdzę - bo skąd miałbym wiedzieć?

> Np w 2007 bank wypłacił Kowalskiemu 220tys zł, W umowie jest 100tys
> chf ale żadnych chf bank wtedy nie miał bo i po co.

Np. po to, że jeśli CHF stanieje (a tak się działo), to żeby nie został
na lodzie, a zarząd w pierdlu (tu akurat pewnie warunek spadku CHF nie
byłby nawet konieczny).

Kalkulacje pomijam bo są oparte na fałszywych założeniach.
Gdyby bank (czy ktokolwiek) wiedział, że CHF pójdzie w górę, to by sobie
nie zawracał d* jakimiś głupimi kredytami na 30 lat, tylko by po prostu
obstawił odpowiednie pozycje na rynku walutowym i tyle. Zarobek 1000x
większy w znacznie krótszym czasie.

Zresztą, nie musiałby nawet wiedzieć. Wystarczy, że szansa na jeden
kierunek byłaby statystycznie istotnie większa niż na drugi.

BTW czasem takie rzeczy się zdarzają.

> Mam wgląd w kilka spraw frankowiczów i przy składaniu pozwu podstawowy
> dokument to "zestawienie wpłat" czyli ile od początku kredytobiorca co
> miesiąc rat płacił, po jakim kursie bank przeliczał itp
> Raiffaisen dla umów dawnego Polbanku za taki dokument 200zł domaga się
> a historii wpłat w systemie transakcyjnym nie udostępnia.

To nie jakoś bardzo ładnie, a może nawet bardzo brzydko - ale to
zupełnie inna sprawa.
--
Krzysztof Hałasa

z

unread,
Nov 16, 2019, 12:33:14 PM11/16/19
to
W dniu 2019-11-16 o 17:46, Krzysztof Halasa pisze:
Problemem jest brak elementarnej sprawiedliwości,
> i to na samej górze.

A Ty co? Komunista? :-)

Sprawiedliwości nie było nie ma i nie będzie.

Ciągle ktoś kogoś wyzyskuje i robi w bambuko.
Rządy, korporacje, państwa, cwańsze nacje (wiesz o jakiej myślę;-) )
Związki zawodowe, fundacje i banki.

Jedyna sprawiedliwość na jaką możesz liczyć to że za złamanie prawa
wszyscy będą karani WSZYSCY albo że będziesz dojony na podobnym poziomie
jak WSZYSCY

>> Nawet do więzienia nikt nie pójdzie jak w AMBER GOLD.
>
> A co to ma do rzeczy?

Bo bank to takie Amber Gold. Tylko że ma gwarancje państwa.

Też kłamie (że ma franki) też obraca nieistniejącym pieniądzem,
(pożyczanie już pożyczonego długu) i też nie jest w stanie oddać tego co
wziął od klienta.

DOTARŁO? ;-)

> I dobrze Ci z tym? Bo mi nie.

Może się oflaguj albo podpal. Ja pozostanę na tym że jak ktoś złamał
prawo (może i głupie) to ma ponieść taką samą karę jak inni za swoje czyny.

Oczywiście można mu karę odłożyć, rozłożyć na raty, tak dobrodusznie...
ALE KARA MUSI BYĆ. Również ze powodów prewencyjnych.

Pisz do bankierów, bo tu nie ma raczej żadnego (przynajmniej
> zabierającego głos).

Ale mózgi wyprane propagandą piszą ;-)

>
>> Głosowałeś za wejściem do UE. Bo ja nie.
>
> Owszem, i akurat tego nie żałuję. Ale co to ma do rzeczy? Chyba że
> chcesz pokazać, że UE też nie jest bez wad. Nigdy nie miałem
> wątpliwości.

Jeśli się zgadzamy że UE może nadawać sobie prawa i mamy posłusznie
stosować wyrocznię TSUE...
TO RÓBMY to za każdym razem. Albo rybki albo akwarium ;-)

Nie zgadzam się z tym ale wybiórczość będzie przyśpieszeniem staczania
się w dół unijnego bagna.

Chociaż...

Może lepiej wcześniej to coś zaorać i wrócić do normalności? ;-)

> Zdolność kredytowa jest wyższa wtedy, gdy (względny) koszt kredytu
> jest niższy. Nie trzeba do tego żadnego cudu, wystarczy elementarna
> przyzwoitość.

Czy przy ustalaniu zdolności kredytowej nie bierze się w bankach ryzyka
lub ryzyk które mogą powodować że kredyt zostanie ZŁYM KREDYTEM???

Banki nie biorą tego pod uwagę?

Jeśli tak to działanie mega NIEPROFESJONALNE

Inwestorzy i "lokatorzy" kasy wiedzą że o tym i nie protestują?

NIEDOBRZE ;-)


J.F.

unread,
Nov 17, 2019, 4:26:05 AM11/17/19
to
Dnia Fri, 15 Nov 2019 23:28:12 +0100, Krzysztof Halasa napisał(a):
> "J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> writes:
>>>I o ile zabranie bankowi owych 1-2% wydaje mi się w tej sytuacji
>>>stosowne (nawet jeśli to będzie praktycznie cały zysk banku z tego
>>>kredytu),
>>
>> no, jeszcze jest marza i prowizja.
>
> Ale marże poniżej 1% to jest okolica pokrycia strat związanych ze złymi
> kredytami. Która prowizja?

Przy kredycie masz jednorazowa prowizje (rozlozona na raty),
stope oprocentowania i marze dodatkowa.

>> W zasadzie tak. Ale niektore poczynania bankow, np z tą osobną tabelą
>> kursów dla kredytów, zasluguja na kare wieksza.
>> Np dwa razy wieksza, niz te 1-2% checi oszustwa.
>
> Tzn. z gorszą tabelą - pewnie tak. Zwłaszcza jeśli wcześniej nie było
> takich sztuczek, albo nie było to oczywiste.

Nie bylo kredytow pseudowalutowych, to i nie bylo takich tabel :-)

Ktos sobie przypomni, kiedy sie pojawily ?

>> Ale jesli taka drakonska kara banki czegos nauczy, i w przyszlosci
>> pojawia sie w umowach zapisy chroniace konsumenta ... to chyba dobrze
>> ?
> Wątpię. Kary powinny być sprawiedliwe - nie tak jak w ZSRR, że za
> wszystko kara całkowita. Powinno być tak, że takie praktyki nie
> powinny się opłacać, ale nie powinno być tak, że wszyscy uciekają za
> granicę, bo a nuż się czymś narażą.
>
>> Czy sie obawiasz, ze sie naucza zabezpieczac, bo nigdy nie wiadomo
>> jaki kruczek konsument wynajdzie ...
>
> Jakbym był taką firmą, i by mi wycięto taki "numer" (albo w ogóle
> czułbym się takim zagrożony), to bym zlikwidował firmę (być może
> przenosząc ją za granicę).

No coz, wielu tak robi, ale z bankiem to akurat nielatwa sprawa.

Podatek od bankow, podatek od galerii ... zobaczymy, co pisowi z tego
wyjdzie.

A tak swoja droga - przy te skali strat ... nie taniej byloby
odstrzelic jakiegos polityka?
Niekoniecznie doslownie - jakas lapowka, prostytutka, nieletnia,
wypadek po pijaku, ech ci Polacy tacy niezorganizowani ...
zaraz ... a tasmy to co ?

J.

J.F.

unread,
Nov 17, 2019, 4:27:08 AM11/17/19
to
Dnia Fri, 15 Nov 2019 22:28:15 +0100, Marcin napisał(a):
> W dniu 2019-11-11 o 23:23, z pisze:
>> A gdzie jest napisane że euro gorsze od franka?
>
> Niby nie jest. Ale kurs Euro do PLN sie niewiele zmienil w porownaniu do
> zmian kursu CHF do PLN.

Az tak niewiele to nie.

>To i ewentualna kwota do uzyskania znacznie mniejsza.

Odsetki byly wieksze, a tu grozi uniewaznienie :-)

J.

J.F.

unread,
Nov 17, 2019, 4:35:07 AM11/17/19
to
Dnia Fri, 15 Nov 2019 22:19:12 +0100, Marcin napisał(a):
> W dniu 2019-11-12 o 23:35, Krzysztof Halasa pisze:
>
>> Czy głupi to nie wiem... ale moim zdaniem spread w ogóle nie powinien
>> mieć miejsca przy kredytach indeksowanych wartością innej waluty (czy
>> w ogóle czymkolwiek) - bo w odróżnieniu od kredytów denominowanych
>> w innej walucie, tu w ogóle nie występuje waluta obca, nikt jej nie
>> sprzedaje/kupuje itd. Istnieje tylko wartość (kurs waluty), nie sama
>> waluta obca.
>
> Zalezy. Kredyt byl wyplacony w PLN ale splata wszystkich rat (plus
> nadplaty kapitalu) sa w Euro. Obecnie kupowanym w internetowym kantorze
> i przelewanym na rachunek techniczny do splat kredytu.

Krzysztofowi i mnie nie o to chodzilo.
Kredyt indeksowany, wiec zlotowkowy, tylko ilosc/wartosc tych zlotowek
jest przeliczana wedlug kursu euro. Ale czemu wedle dwoch roznych
kursow euro ?

Ale zaraz - od poczatku miales splacac w euro ?
To moze to jednak kredyt denominowany - czyli od poczatku umowiona
kwota euro, ktorą bank wyplacil w zlotowkach, niejako na zyczenie
klienta. Wtedy przelicznik bankowy po kursie sprzedazy jest zasadny.
A raczej - mnie sie wydaje zasadny.


J.

z

unread,
Nov 17, 2019, 5:40:00 AM11/17/19
to
W dniu 2019-11-17 o 10:25, J.F. pisze:
> Podatek od bankow, podatek od galerii ... zobaczymy, co pisowi z tego
> wyjdzie.

Skala podatkowa w Polsce jest degresywna.
Każdy myślący ekonomista Ci powie że w dzisiejszych czasach to NIEDOBRZE
Pis robi to co "umi"
Inni nawet tego nie "umią";-)

z

unread,
Nov 17, 2019, 5:42:01 AM11/17/19
to
W dniu 2019-11-17 o 10:35, J.F. pisze:
> Ale zaraz - od poczatku miales splacac w euro ?
> To moze to jednak kredyt denominowany - czyli od poczatku umowiona
> kwota euro, ktorą bank wyplacil w zlotowkach, niejako na zyczenie
> klienta. Wtedy przelicznik bankowy po kursie sprzedazy jest zasadny.
> A raczej - mnie sie wydaje zasadny.

W kontekście wyroku TSUE to bez znaczenia. Wypłata nastąpiła w PLN

J.F.

unread,
Nov 17, 2019, 7:20:02 AM11/17/19
to
TSUE akurat o tym nic nie pisal, o ile sie orientuje.

Moze byc zarzut, ze wyplata po kursie ustalonym przez bank narusza
prawa konsumenta, no ale kurs byl z grubsza klientowi znany, moze
nawet wpisany do umowy, to nie to samo, co kurs splat przez 30 lat ...

J.

z

unread,
Nov 17, 2019, 7:25:21 AM11/17/19
to
Masz rację
To polskie sądy twierdzą że skoro wypłacono w złotówkach to
indeksowanie/denominowanie do czegokolwiek jest NIEZGODNE Z PRAWEM

J.F.

unread,
Nov 17, 2019, 7:25:59 AM11/17/19
to
No coz, trzeba przyznac, ze nieruchomosci sa nieruchome :-)
Nawet jesli odstraszy to nowych inwestorow, to stare galerie pozostana
jeszcze przez wiele lat i beda placic podatek.
Chyba, ze wlasciciel stwierdzi, ze bardziej mu sie oplaca zburzyc i
sprzedac teren pod mieszkania.

J.

J.F.

unread,
Nov 17, 2019, 7:50:37 AM11/17/19
to
Takie sady to apelacyjny w miare szybko kasuje/kasowal.

Indeksowanie w ramach starego PB w ogole podejrzanie wygladalo, ale
sady sie jakos tym rzadko przejmowaly.

Uznac, ze denominowany to tak naprawde indeksowany - o ile pamietam
sie zdarzalo, ale to juz wyzsza kombinacja, i moze latwo polec w
apelacji.

Obecnie jedna sciezka wydaje sie w miare pewna - kredyt indeksowany,
kurs splaty przeliczany wedlug tabeli banku, sad uznaje to za
naruszajace prawa konsumenta, wykresla zapis o indeksacji, i bank
zostaje z kredytem w PLN oprocentowanym wedlug LIBOR.
Albo sad dochodzi do wniosku, ze taka umowa traci sens, wiec ja
uniewaznia, o ile to konsumentowi pasuje, a prawdopodobnie pasuje.

Ale poczekajmy na pierwsze prawomocne wyroki i skargi kasacyjne ...

Teraz jeszcze RPO chce sie wypowiedziec.

J.



Kris

unread,
Nov 18, 2019, 2:37:18 AM11/18/19
to
W dniu sobota, 16 listopada 2019 18:14:13 UTC+1 użytkownik Krzysztof Halasa napisał:

> Kalkulacje pomijam bo są oparte na fałszywych założeniach.

Co tam za fałszywe założenia- wypłata była w złotówkach spłaty przez pierwsze lata też w złotówkach, później co niektórzy aneksy porobili i spłacali w CHF ale to przecież też bank tego po kursie z 2007 nie przeliczał
Powtórzę więc: bank w 2007 dał klientowi 250tys(umowa w chf) zł to dzisiaj klient spłacił już 70% tego co pożyczył. A to dopiero 12lat spłaty jeszcze 18 zostało.

> Gdyby bank (czy ktokolwiek) wiedział, że CHF pójdzie w górę, to by sobie
> nie zawracał d* jakimiś głupimi kredytami na 30 lat, tylko by po prostu
> obstawił odpowiednie pozycje na rynku walutowym i tyle. Zarobek 1000x
> większy w znacznie krótszym czasie.

Ale ja nigdzie nie napisałem przecież że bank wiedział ze kurs wzrośnie
Napisałem tylko że na tych kredytach CHF banki całkiem przyzwoicie zarobiły i nawet jak sprawy sądowe poprzegrywają to jakoś strasznie nie stracą. Ot zyski mniejsze będą tyle

Kris

unread,
Nov 18, 2019, 2:39:38 AM11/18/19
to
W dniu piątek, 15 listopada 2019 23:40:32 UTC+1 użytkownik Krzysztof Halasa napisał:
> z <z...@z.pl> writes:
>
> > Pomijasz fakt przerzucenia całego ryzyka kursowego na klienta.
>
> Bank cały czas ponosi ryzyko, że po wzroście kursu (tu) CHF klient
> przestanie płacić. Kto wie, które ryzyko jest większe?

Drobny szczegół pominąłeś- banki ma hipotekę na nieruchomości klienta+ z pozostałego majątku może sobie do końca świata i jeden dzień dłużej windykować.

Kris

unread,
Nov 18, 2019, 3:48:34 AM11/18/19
to

> Ale poczekajmy na pierwsze prawomocne wyroki i skargi kasacyjne ...

Proszę bardzo(tak na szybko z znalezione w necie):
Prawomocne wyroki unieważniające umowy kredytów indeksowanych i denominowanych do CHF:
SA w Warszawie 13 listopada 2019, sygn. akt I ACa 674/18
SA w Warszawie 13 listopada 2019, sygn. I ACa 268/19
SA w Warszawie 8 listopada 2019, sygn. akt I ACa 202/12
SA w Warszawie 5 listopada 2019, sygn. akt VI ACa 542/19
SO w Gdańsku 5 listopada 2019, sygn. akt III Ca 515/19
SO w Gdańsku 30 października 2019, sygn. akt III Ca 574/19
SO w Warszawie 29 października 2019, sygn. akt V Ca 403/19
SA w Warszawie 23 października 2019, sygn. akt V ACa 567/18
SO w Warszawie 16 października 2019, sygn. V Ca 3290/18

J.F.

unread,
Nov 18, 2019, 5:11:24 AM11/18/19
to
Użytkownik "Kris" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:0773ae48-307a-433f...@googlegroups.com...
Szybko idzie.


J.


J.F.

unread,
Nov 18, 2019, 5:16:13 AM11/18/19
to
Użytkownik "Kris" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:ef59e6c6-ebb2-4312...@googlegroups.com...
Tylko te nieruchomosci spadly na wartosci na tyle, ze nie stanowily
juz zabezpieczenia kredytu.

To co prawda bylo 10 lat temu - teraz klient troche splacil,
nieruchomosci ida w gore - mozna klienta puscic w skarpetkach :-)

Tak czy inaczej - bank tez ponosil to ryzyko kursowe.
Do tego stopnia sie Unicredit na tym sparzyl, ze w Polsce powiedzial -
zadnych kredytow walutowych na mieszkania.
Jak widac ... dobrze zrobil :-)


J.

J.F.

unread,
Nov 18, 2019, 5:21:33 AM11/18/19
to
Użytkownik "Kris" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:72a48321-7efb-4c25...@googlegroups.com...
W dniu sobota, 16 listopada 2019 18:14:13 UTC+1 użytkownik Krzysztof
Halasa napisał:
>> Gdyby bank (czy ktokolwiek) wiedział, że CHF pójdzie w górę, to by
>> sobie
>> nie zawracał d* jakimiś głupimi kredytami na 30 lat, tylko by po
>> prostu
>> obstawił odpowiednie pozycje na rynku walutowym i tyle. Zarobek
>> 1000x
>> większy w znacznie krótszym czasie.

>Ale ja nigdzie nie napisałem przecież że bank wiedział ze kurs
>wzrośnie
>Napisałem tylko że na tych kredytach CHF banki całkiem przyzwoicie
>zarobiły

Jak sie pozabezpieczaly, to wcale nie tak przyzwoicie zarobily.
A dziwne byloby, gdyby nie mialy zabezpieczen walutowych.
I tych ogromnych zyskow jakos w bilansach nie wykazaly ... a moze i
wykazaly, bo zyski byly dosc duze, moze na pierwszy rzut oka nie
widac.

>i nawet jak sprawy sądowe poprzegrywają to jakoś strasznie nie
>stracą. Ot zyski mniejsze będą tyle

Jak im uniewaznia umowy, to straca sporo. Nawet IMO bardzo duzo.
A jak jeszcze mialy zabezpieczenia walutowe, to moga nie przezyc.
Chyba, ze te zabezpieczenia zdazyly zlikwidowac przez te 10 lat, bo
"juz nie trzeba" ...


J.

Kris

unread,
Nov 18, 2019, 5:31:37 AM11/18/19
to
W dniu poniedziałek, 18 listopada 2019 11:16:13 UTC+1 użytkownik J.F. napisał:

> Tylko te nieruchomosci spadly na wartosci na tyle, ze nie stanowily
> juz zabezpieczenia kredytu.

Czy aby na pewno
U nas np ceny mieszkań powoli wracaja do tych z 2008 roku a cenby domów nie spadły
A z pożyczonej kasy banki już z 70% odzyskały. Fakt faktem ze pomimo że klient kilkanaście lat już spłaca to z powodu wzrostu kursu CHF saldo do spłaty w PLN ma takie jak w momencie gdy kredyt brał

> Tak czy inaczej - bank tez ponosil to ryzyko kursowe.

Dzięki konstrukcji umowy(wypłata w pln, umowa w chf) całe to ryzyko było praktycznie przeniesione na klienta. I patrząc na to że te kredyty są na dzisiaj terminowo spłacane to dobrze to było oszacowane.

> Do tego stopnia sie Unicredit na tym sparzyl, ze w Polsce powiedzial -
> zadnych kredytow walutowych na mieszkania.
> Jak widac ... dobrze zrobil :-)

To się okaże dopiero;)

Kris

unread,
Nov 18, 2019, 5:36:25 AM11/18/19
to
W dniu poniedziałek, 18 listopada 2019 11:21:33 UTC+1 użytkownik J.F. napisał:

> Jak sie pozabezpieczaly, to wcale nie tak przyzwoicie zarobily.
> A dziwne byloby, gdyby nie mialy zabezpieczen walutowych.
> I tych ogromnych zyskow jakos w bilansach nie wykazaly

Tak samo zresztą jak nie wykazały za bardzo tych Chf w 2006-2008


> Jak im uniewaznia umowy, to straca sporo. Nawet IMO bardzo duzo.

Też niekoniecznie. Klienci raty spłacali(najpierw po 2,2zł za chf potem po 4zł za chf) a banki ta kasa obracały

> A jak jeszcze mialy zabezpieczenia walutowe, to moga nie przezyc.
> Chyba, ze te zabezpieczenia zdazyly zlikwidowac przez te 10 lat, bo
> "juz nie trzeba" ...

A te zabezpieczenia to jak Yeti czy 21 letnia dziewica- niby istnieją ale nikt nie widział;)

J.F.

unread,
Nov 18, 2019, 5:55:53 AM11/18/19
to
Użytkownik "Kris" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:46eac9c8-0ac5-4498...@googlegroups.com...
W dniu poniedziałek, 18 listopada 2019 11:21:33 UTC+1 użytkownik J.F.
napisał:
>> Jak sie pozabezpieczaly, to wcale nie tak przyzwoicie zarobily.
>> A dziwne byloby, gdyby nie mialy zabezpieczen walutowych.
>> I tych ogromnych zyskow jakos w bilansach nie wykazaly

>Tak samo zresztą jak nie wykazały za bardzo tych Chf w 2006-2008

Czytalem bilans bodajze Idei - istotnie nie bylo, ale pisali o swapach
walutowo-procentowych.
Ktore, jako pozabilansowe, nie wymagaja wpisania w bilans :-(

>> Jak im uniewaznia umowy, to straca sporo. Nawet IMO bardzo duzo.
>Też niekoniecznie. Klienci raty spłacali(najpierw po 2,2zł za chf
>potem po 4zł za chf) a banki ta kasa obracały

No ale przeciez najpierw im kase wyplacily.

>> A jak jeszcze mialy zabezpieczenia walutowe, to moga nie przezyc.
>> Chyba, ze te zabezpieczenia zdazyly zlikwidowac przez te 10 lat, bo
>> "juz nie trzeba" ...

>A te zabezpieczenia to jak Yeti czy 21 letnia dziewica- niby istnieją
>ale nikt nie widział;)

Jak to pisalem pare razy - jest rok 2006, bank przyjmuje lokat na
100kzl i udziela kredytu na powiedzmy 40k CHF.
Jest rok 2007, trzeba wyplacic 5-10% od tych lokat, powiedzmy 105 kzl,
a w aktywach mamy np 90kzl, bo tyle te franki warte.
Jest rok 2008, lokaty warte 110k, a kredyty 80k.

I bank mowisz spokojnie sobie czeka, bo "spoko spoko - jeszcze
zarobimy" ?
A KNF rownie spokojnie czeka na kolejne straty ?

Taki Santander ma obecnie tych kredytow frankowych jakis niewielki
ulamek, cos 8-10%, to przezyje.
Ale sa takie co maja 15-20%. I jeszcze dodatku trudna sytuacje
kapitalowa jak Idea.

J.


J.F.

unread,
Nov 18, 2019, 6:01:07 AM11/18/19
to
Użytkownik "Kris" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:357c3f3d-3d5a-4682...@googlegroups.com...
W dniu poniedziałek, 18 listopada 2019 11:16:13 UTC+1 użytkownik J.F.
napisał:
>> Tylko te nieruchomosci spadly na wartosci na tyle, ze nie stanowily
>> juz zabezpieczenia kredytu.

>Czy aby na pewno
>U nas np ceny mieszkań powoli wracaja do tych z 2008 roku a cenby
>domów nie spadły

Teraz, a jak klient zbankrutowal w 2010 ?

>> Tak czy inaczej - bank tez ponosil to ryzyko kursowe.

>Dzięki konstrukcji umowy(wypłata w pln, umowa w chf) całe to ryzyko
>było praktycznie przeniesione na klienta.

Bylo, dopoki klient splacal.

> I patrząc na to że te kredyty są na dzisiaj terminowo spłacane to
> dobrze to było oszacowane.

Ale jednak nie wszystkie.

Swoja droga - banki takich kredytow nie sprzedawaly jakims Krukom czy
Getbackom ?
I co teraz ... windykatorzy przegraja ?

J.

Kris

unread,
Nov 18, 2019, 6:01:19 AM11/18/19
to
W dniu piątek, 15 listopada 2019 23:28:14 UTC+1 użytkownik Krzysztof Halasa napisał:

> Jakbym był taką firmą, i by mi wycięto taki "numer" (albo w ogóle
> czułbym się takim zagrożony), to bym zlikwidował firmę (być może
> przenosząc ją za granicę).

Gdzieś do ciepłych krajów byś musiał przenieść firmę jeśli mówimy w kontekście chf i banków
Bo te "numer" to jednak wycięto nie tylko w Polsce a instytucje europejskie to popierają

Kris

unread,
Nov 18, 2019, 6:19:36 AM11/18/19
to
W dniu poniedziałek, 18 listopada 2019 11:55:53 UTC+1 użytkownik J.F. napisał:

> No ale przeciez najpierw im kase wyplacily.

W najgorszym scenariuszu to wygląda tak że bank wypłacił 300tys pln, klient 15lat spłacał raty, spłacił 200tys pln, umowa unieważniona więc klient dopłaca 100tys i jest z bankiem rozliczony
Czyli niby bank pożyczył 3000tys o po 15latach klient oddał 300tys bez odsetek.
Ale te 200tys wpłacane przez klienta w ratach przez 15lat nie leżały bezproduktywnie tylko bank nimi obracał
Banki straszyć zaczęły że będą się domagać w przypadku uniewaznienia umów wynagrodzenia za korzystanie z kapitału.
Tylko trochę im zniknęło że i one z kapitału(rat które im klient spłacał przez kilkanaście lat) korzystały


> Taki Santander ma obecnie tych kredytow frankowych jakis niewielki
> ulamek, cos 8-10%, to przezyje.

Ok 7%. I przejmując DB przejął go bez kredytów frankowych
Paribas tez ma ok 7%. Również przejmując polbank//raifeisen przejął go bez kredytów chf
Więc taka wydmuszka z chf została
Zyski skonsumowane, zostawiamy wydmuszki niech kliencie sie z nimi bija.

> Ale sa takie co maja 15-20%. I jeszcze dodatku trudna sytuacje
> kapitalowa jak Idea.

Chyba coś koło 25%

Kris

unread,
Nov 18, 2019, 6:28:06 AM11/18/19
to
W dniu poniedziałek, 18 listopada 2019 12:01:07 UTC+1 użytkownik J.F. napisał:

> Teraz, a jak klient zbankrutowal w 2010 ?

Kredyty mieszkaniowe, w tym walutowe sa terminowo spłacane.
Szkodowość ok 2,5%

> Bylo, dopoki klient splacal.

2,5% klientów nie spłaca a preaktycznie wszystkie te kredyty są zabezpieczone hipotekami

> Swoja droga - banki takich kredytow nie sprzedawaly jakims Krukom czy
> Getbackom ?
> I co teraz ... windykatorzy przegraja ?

http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103085,25291904,bank-sprzedal-dlug-frankowiczow-czy-po-wyroku-tsue-firma-windykacyjna.html

J.F.

unread,
Nov 18, 2019, 8:15:13 AM11/18/19
to
Użytkownik "Kris" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:90a04d35-1277-4940...@googlegroups.com...
W dniu poniedziałek, 18 listopada 2019 12:01:07 UTC+1 użytkownik J.F.
napisał:
>> Teraz, a jak klient zbankrutowal w 2010 ?

>Kredyty mieszkaniowe, w tym walutowe sa terminowo spłacane.
>Szkodowość ok 2,5%

I te 2.5% to ryzyko banku :-)

>> Bylo, dopoki klient splacal.
>2,5% klientów nie spłaca a preaktycznie wszystkie te kredyty są
>zabezpieczone hipotekami

Tylko nagle sie okazalo, ze hipoteka nie zabezpiecza.

Nawiasem mowiac - w USA tez.
Tak sie ten kryzys zaczal - niektorzy przestali splacac, banki zaczely
licytowac, wiec ceny spadly, wiec budowa nowych spadla - bo po co,
skoro prawie nowe jest tansze ... i zabezpieczenie spadlo, i bank
zbankrutowal ... i polecialo.

>> Swoja droga - banki takich kredytow nie sprzedawaly jakims Krukom
>> czy
>> Getbackom ?
>> I co teraz ... windykatorzy przegraja ?

>http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103085,25291904,bank-sprzedal-dlug-frankowiczow-czy-po-wyroku-tsue-firma-windykacyjna.html

Bedzie sie dzialo.
A jak zdazyli komornika przyslac i komornik wzial prowizje ? :-)


J.


Kris

unread,
Nov 18, 2019, 8:23:04 AM11/18/19
to
W dniu poniedziałek, 18 listopada 2019 14:15:13 UTC+1 użytkownik J.F. napisał:

> Tylko nagle sie okazalo, ze hipoteka nie zabezpiecza.
Na dzisiaj zabezpiecza. Aczkolwiek było kilka lat gdzie saldo mogłobyć większa od wartości
Ale hipoteka to jedno z zabezpieczeń. Z reszty majątku mogą ściągać, wypłaty zająć, ciągnik sąsiada;)(
>
> Nawiasem mowiac - w USA tez.
> Tak sie ten kryzys zaczal - niektorzy przestali splacac, banki zaczely
> licytowac, wiec ceny spadly, wiec budowa nowych spadla - bo po co,
> skoro prawie nowe jest tansze ... i zabezpieczenie spadlo, i bank
> zbankrutowal ... i polecialo.

W usa to ponoć jak stwierdzasz że nie dasz rady spłacac kredytu to oddajesz klucze od domu do banku i bank ma problem. Bo zabezpieczeniem jest TYLKO kredytowana nieruchomość.

> Bedzie sie dzialo.
> A jak zdazyli komornika przyslac i komornik wzial prowizje ? :-)

Windykacyjnej firmie trzeba napisać: "widziały gały co brały, ślepi w karty nie graja":)
A skoro umowa Kowalskiego z bankiem nieważna to Kowalskiemu trzeba oddać to co komornik zabrał a komornik niech tam się ze swoim zleceniodawca rozlicza
TSUE za lat kilka coś w ten deseń spłodzi.


J.F.

unread,
Nov 18, 2019, 8:25:20 AM11/18/19
to
Użytkownik "Kris" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:88f519d1-5545-4873...@googlegroups.com...
W dniu poniedziałek, 18 listopada 2019 11:55:53 UTC+1 użytkownik J.F.
napisał:

>> No ale przeciez najpierw im kase wyplacily.

>W najgorszym scenariuszu to wygląda tak że bank wypłacił 300tys pln,
>klient 15lat spłacał raty, spłacił 200tys pln, umowa unieważniona
>więc klient dopłaca 100tys i jest z bankiem >rozliczony
>Czyli niby bank pożyczył 3000tys o po 15latach klient oddał 300tys
>bez odsetek.
>Ale te 200tys wpłacane przez klienta w ratach przez 15lat nie leżały
>bezproduktywnie tylko bank nimi obracał

Ciagle chyba nie rozumiesz.
Bank najpierw wyplacil 300 tys. Wiec nie mial juz czym obracac.
Tzn ten kredyt to byl jego obrot.

Wiec przez lata wyplacal odsetki od depozytow i zarabial na kredycie,
a teraz sie okaze, ze na kredycie nie zarobil.
Ba - klientowi pewnie jeszcze formalnie zostalo ze 250k do splaty,
wiec gdzies tam bank ma depozytow na 250k.
Teraz klient doplaci 100, a bank nadal bedzie mial 250k depozytow do
splacenia.

>Banki straszyć zaczęły że będą się domagać w przypadku uniewaznienia
>umów wynagrodzenia za korzystanie z kapitału.
>Tylko trochę im zniknęło że i one z kapitału(rat które im klient
>spłacał przez kilkanaście lat) korzystały

A to juz sady beda wyjasniac ... z ryzykiem, ze wyjasnia, ze sie
zobowiazania klienta przedawnily, a banku jeszcze nie :-)

>> Taki Santander ma obecnie tych kredytow frankowych jakis niewielki
>> ulamek, cos 8-10%, to przezyje.

>Ok 7%. I przejmując DB przejął go bez kredytów frankowych

Te 7% to nie taka znow malo, jak sie okaze ze trzeba splacic w rok.

>Paribas tez ma ok 7%. Również przejmując polbank//raifeisen przejął
>go bez kredytów chf
>Więc taka wydmuszka z chf została
>Zyski skonsumowane, zostawiamy wydmuszki niech kliencie sie z nimi
>bija.

Ciagle jeszcze klient musi doplacic, wiec przynajmniej nie uslyszy
"nie mamy pana plaszcza" :-)

J.

J.F.

unread,
Nov 18, 2019, 8:27:41 AM11/18/19
to
Użytkownik "Kris" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:59bb9397-ef9b-4d75...@googlegroups.com...
w tej "prawdziwie zachodniej Europie" problemu raczej nie bylo.
Banku tak latwo nie wyniesiesz, ale inne firmy ... trzeba pomyslec o
zabezpieczeniach :-)

J.





Kris

unread,
Nov 18, 2019, 8:43:43 AM11/18/19
to
W dniu poniedziałek, 18 listopada 2019 14:25:20 UTC+1 użytkownik J.F. napisał:

> Ciagle chyba nie rozumiesz.
> Bank najpierw wyplacil 300 tys. Wiec nie mial juz czym obracac.

Przez miesiąc.
Już po miesiącu dostał pierwsza ratę 880zł(400chf po 2,2zł) kilkanaście kolejnych miesięcy dostał po 880zł a w kolejnych miesiącach dostawał coraz więcej, bodajże w styczniu 2015 roku dostał nawet 2000zł(chf po 5zł) i od wtedy do dzisiaj praktycznie dostaje po 1600zł miesiecznie

> Tzn ten kredyt to byl jego obrot.

I te 140-150 rat które klienci wpłacili od 2007 do dzisiaj to też były pieniądze którymi bank obracał.
>
> Wiec przez lata wyplacal odsetki od depozytow i zarabial na kredycie,

Na spredze, na wzroście kursu waluty, na doubezpieczeniach(bo LTV spadło)itp

> a teraz sie okaze, ze na kredycie nie zarobil.
> Ba - klientowi pewnie jeszcze formalnie zostalo ze 250k do splaty,
> wiec gdzies tam bank ma depozytow na 250k.

Bank klientowi wypłacił 300tys złdo dzisiaj klient oddał już 200tys zł, FORMALNIE ma jeszcze dooddania 300tys zł.
No chyba ze umowę sąd unieważni i klient odda nie FORMALNIE 300tys tylko 100 tys zł.
> Teraz klient doplaci 100, a bank nadal bedzie mial 250k depozytow do
> splacenia.

Znikasz cięgle te 200tys co klient spłacił od 2007 do dzisiaj.
>\
> A to juz sady beda wyjasniac ... z ryzykiem, ze wyjasnia, ze sie
> zobowiazania klienta przedawnily, a banku jeszcze nie :-)

Albo odwrotnie

> Te 7% to nie taka znow malo, jak sie okaze ze trzeba splacic w rok.

W rok to chyba jak PIS jakąś spec ustawe wprowadzi. Bo poprzez sady to się rozciągnie w czasie
Ja podejrzewam ze jak się linia orzecznictwa ukształtuje to banki zamiast czekać aż klient sądownie 200tys wywalczy po 3 latach zaproponują mu ugodę: 150tys wypłacamy dzisiaj i jesteśmy rozliczeni.

> Ciagle jeszcze klient musi doplacic, wiec przynajmniej nie uslyszy
> "nie mamy pana plaszcza" :-)

Myślę że klienci dawnego Polbanku nawet pomimo tego że właśnie Polbank miał najbardziej swoje umowy wprost wzorowo skopane, są w najgorszej sytuacji
Wydmuszka i tak spisana na straty więc nikt z nimi negocjował nie będzie tylko "chcecie to do sądu"
Na renomie takiej wydmuszce nie zależy, KNF tam tez niewiele już może zdziałać, manifestacji przed oddziałem nie zrobisz itp.

Kris

unread,
Nov 18, 2019, 8:50:07 AM11/18/19
to
W dniu poniedziałek, 18 listopada 2019 14:27:41 UTC+1 użytkownik J.F. napisał:

> w tej "prawdziwie zachodniej Europie" problemu raczej nie bylo.
> Banku tak latwo nie wyniesiesz, ale inne firmy ... trzeba pomyslec o
> zabezpieczeniach :-)
>

Trzeba wkalkulować w działalność takie ryzyko że UE jest pro konsumencka
I konsument jako słabsza strona umowy zawsze będzie miał poparcie. Nawet w unijny TSUE i nawet polski konsument gdzie UE z polskim rządem nie po drodze ma ostatnio
Jak firmie kuku zrobi rząd czy jego administracja(jakąś spec ustawa czy chociażby interpretacją podatkowa) to można mieć pewność ze po kilku/kilkunastu latach sprawę się przed unijnymi organami wygra. A ze firma po drodze padła to inna bajka.
Jak kuku się dzieje konsumentowi to linia orzecznictwa jest jaka jest i raczej trzeba się liczyć że unijne organy konsumenta poprą.


Dawid Rutkowski

unread,
Nov 18, 2019, 9:12:11 AM11/18/19
to
W dniu poniedziałek, 18 listopada 2019 14:43:43 UTC+1 użytkownik Kris napisał:

> Myślę że klienci dawnego Polbanku nawet pomimo tego że właśnie Polbank miał najbardziej swoje umowy wprost wzorowo skopane, są w najgorszej sytuacji
> Wydmuszka i tak spisana na straty więc nikt z nimi negocjował nie będzie tylko "chcecie to do sądu"
> Na renomie takiej wydmuszce nie zależy, KNF tam tez niewiele już może zdziałać, manifestacji przed oddziałem nie zrobisz itp.

Nie mają aż tak źle - nie wiem, co było przyczyną takiego akurat biegu wydarzeń, ale "polskiego" (w sensie spółkę akcyjną z KRS) raifiego kupił paribas, a w jego miejsce nic nie powstało (tzn. nic "polskiego") - kredyty w jakiś magiczny sposób przeniesiono do polskiego oddziału austriackiego raifiego (umożliwia to unijne prawo).
Choć w sumie na jedno by wyszło - bo te niby "wydmuszki", co zostały w PL jedynie z kredytami frankowymi - BPH, DNB, w pewnym sensie też DB (choć w nim zostało jeszcze korpo) - wcale aż takimi wydmuszkami nie są, muszą być pełnoprawnymi bankami z odpowiednimi wymogami kapitałowymi - a skoro nie przyjmują depozytów (nie muszą) to kasę odpowiadającą udzielonym kredytom muszą mieć z funduszy własnych - więc właściciel musiał sporo na start dosypać.
Oczywiście co miesiąc to, co tylko może, zabiera.

Kris

unread,
Nov 18, 2019, 9:24:23 AM11/18/19
to
W dniu poniedziałek, 18 listopada 2019 15:12:11 UTC+1 użytkownik Dawid Rutkowski napisał:

> Nie mają aż tak źle - nie wiem, co było przyczyną takiego akurat biegu >wydarzeń, ale "polskiego" (w sensie spółkę akcyjną z KRS) raifiego kupił >paribas,

Ale bez kredytów CHF

> kredyty w jakiś magiczny sposób przeniesiono do polskiego oddziału >austriackiego raifiego (umożliwia to unijne prawo).

Zero oddziałów, raifeisen w Polsce nie działa więc na renomie mu nie zależy wiec wizerunkowo nie ponaciskasz bankstera;)

> Choć w sumie na jedno by wyszło - bo te niby "wydmuszki", co zostały w PL >jedynie z kredytami frankowymi - BPH, DNB, w pewnym sensie też DB (choć w >nim zostało jeszcze korpo) - wcale aż takimi wydmuszkami nie są, muszą być >pełnoprawnymi bankami z odpowiednimi wymogami kapitałowymi - a skoro nie
>przyjmują depozytów (nie muszą) to kasę odpowiadającą udzielonym kredytom >muszą mieć z funduszy własnych - więc właściciel musiał sporo na start >dosypać.
> Oczywiście co miesiąc to, co tylko może, zabiera.

Ciekawe czy się polskim nakazem zapłaty przejmie;)

Dawid Rutkowski

unread,
Nov 18, 2019, 9:44:45 AM11/18/19
to
W dniu poniedziałek, 18 listopada 2019 15:24:23 UTC+1 użytkownik Kris napisał:
> W dniu poniedziałek, 18 listopada 2019 15:12:11 UTC+1 użytkownik Dawid Rutkowski napisał:
>
> > Nie mają aż tak źle - nie wiem, co było przyczyną takiego akurat biegu >wydarzeń, ale "polskiego" (w sensie spółkę akcyjną z KRS) raifiego kupił >paribas,
>
> Ale bez kredytów CHF

No tak, i bez ekspozycji na farmy wiatrowe.
Choć paribas i tak swoje franki, z d. bgż, ma.

Ale głównie chodziło o to, że franki i farmy wiatrowe magicznie z "polskiej" spółki zabrano - i dopiero wtedy sprzedano tą spółkę paribasowi - ale nie powstała w jej miejsce żadna "polska" spółka-wydmuszka.

> > kredyty w jakiś magiczny sposób przeniesiono do polskiego oddziału >austriackiego raifiego (umożliwia to unijne prawo).
>
> Zero oddziałów, raifeisen w Polsce nie działa więc na renomie mu nie zależy wiec wizerunkowo nie ponaciskasz bankstera;)

Unia to jednak naczynia połączone.
Dlatego to wcale nie było takie dobre rozwiązanie dla polskich nie-frankowiczów - lepszym jest wydmuszka, w której całe ryzyko przejmuje właściciel - ale i tak lepsze to niż taki np. milek czy niestety getout.

> > Choć w sumie na jedno by wyszło - bo te niby "wydmuszki", co zostały w PL >jedynie z kredytami frankowymi - BPH, DNB, w pewnym sensie też DB (choć w >nim zostało jeszcze korpo) - wcale aż takimi wydmuszkami nie są, muszą być >pełnoprawnymi bankami z odpowiednimi wymogami kapitałowymi - a skoro nie
> >przyjmują depozytów (nie muszą) to kasę odpowiadającą udzielonym kredytom >muszą mieć z funduszy własnych - więc właściciel musiał sporo na start >dosypać.
> > Oczywiście co miesiąc to, co tylko może, zabiera.
>
> Ciekawe czy się polskim nakazem zapłaty przejmie;)

Ten kapitał do polskiej spółki musiał wpłacić - a jest go na tyle, że na pewno jakimś lewym przelewem na szybko nie wypłaci ;>
Zaś reszta - cóż, spółka akcyjna, mówi samo za siebie.
Więc kto pierwszy ten lepszy - bo oczywiście KNF może próbować zmuszać właściciela do dalszego dokapitalizowania - ale w końcu właścicielowi może się to przestać opłacać.

A co do reszty to był taki kawał - jeden żydowski mega-przedsiębiorca, co obsługiwał z 1/4 Austro-Węgier (taka korporacja RAMJAC) właśnie podpisał kontrakt na budowę wielkiej linii kolejowej i zainkasował milion koron zadatku.
Więc w te pędy do niego wszyscy sprzedawcy luksusów - a on:
"Ludzie, idźcie stąd, ja nic nie kupuję!"
"To co pan zrobi z tymi pieniędzmi?"
"Spłacę weksle."
"A co z resztą?"
"Resztę sprolonguję." ;>

z

unread,
Nov 18, 2019, 11:58:39 AM11/18/19
to
Widziały gały co wrzucały do urny referendalnej. ;-)

Przecież tam ochrona konsumenta była zapisana od początku.

Tylko teraz TSUE uzurpuje sobie prawo mieszania się w wewnętrzne sprawy
państw narodowych.

Ja się z tą ingerencją fundamentalnie nie zgadzam. Muszę żyć w tym
bagnie i domagam się RÓWNOŚCI ;-)

Ale najgorszymi SZUJAMI są lemingi co sobie wybierają które wyroki TSUE
są dobre a które NIE.

z

unread,
Nov 18, 2019, 1:47:27 PM11/18/19
to
Też jestem zaskoczony.

Krzysztof Halasa

unread,
Nov 19, 2019, 10:02:05 AM11/19/19
to
z <z...@z.pl> writes:

> Problemem jest brak elementarnej sprawiedliwości,
>> i to na samej górze.
>
> A Ty co? Komunista? :-)

Twoim zdaniem, komunizm miał coś wspólnego ze sprawiedliwością?
To chyba znasz go z baśni.

> Sprawiedliwości nie było nie ma i nie będzie.

To po ch* nam sądy, i w ogóle państwo w takim razie?
Potrafię strzelać, w razie potrzeby jest szansa, że się obronię.

> Ciągle ktoś kogoś wyzyskuje i robi w bambuko.
> Rządy, korporacje, państwa, cwańsze nacje (wiesz o jakiej myślę;-) )
> Związki zawodowe, fundacje i banki.
>
> Jedyna sprawiedliwość na jaką możesz liczyć to że za złamanie prawa
> wszyscy będą karani WSZYSCY albo że będziesz dojony na podobnym
> poziomie jak WSZYSCY

Ale z tego nijak nie wynika, że państwo ma z części społeczeństwa robić
kozła ofiarnego. Właśnie w komunie były takie rzeczy, może pamiętasz.

> Bo bank to takie Amber Gold. Tylko że ma gwarancje państwa.

Wątpię.

> Też kłamie (że ma franki)

Hołdujesz zasadzie, że kłamstwo powtarzane 1000 razy staje się prawdą.
Dla mnie - nie staje się, ale nie wątpię że znajdziesz takich, którzy
uwierzą.

Banki miały i mają zobowiązania we frankach. Jasne jest dla mnie, że to
nie są pieniądze pochodzące z depozytów Polaków (bo i po co Polakom
depozyty w CHF). W szczególności mogą to być obligacje w CHF posiadane
przez zagranicznych udziałowców polskich banków - to jest prosta metoda
"przeniesienia" zagranicznych depozytów do Polski.

Prostym dowodem na to, że tak właśnie było, jest to, że banki nie
zbankrutowały, gdy frank taniał. Bo i ich zobowiązania (wyrażone w PLN)
malały.

Tak w ogóle: myślisz może że kredyty hipoteczne były finansowane
kapitałem krajowym? Bo jeśli w dużej części był to kapitał zagraniczny,
to czy walutą był PLN?

Wystarczy chwilę pomyśleć.

> też obraca nieistniejącym pieniądzem,

Taaaak, jasne. Może jeszcze napisz, że wierzysz w ten film o pożyczaniu
pieniędzy z nieba.

Nie wiem jak można wierzyć w te teorie o nieistniejącym pieniądzu.
Wierzysz też w płaską Ziemię?

> i też nie jest w stanie oddać tego
> co wziął od klienta.

Jest w stanie. Tyle że nie od razu wszystkim klientom, bo celem
działania banków jest pożyczanie depozytów. To jest ELEMENTARNE.
Natomiast bank ma pokrycie (w kredytach - w aktywach) wszystkich
depozytów (i innych pasywów). Plus musi jeszcze część utrzymywać jako
rezerwę obowiązkową.
Owszem, są banki (i "banki"), które tych warunków nie spełniają,
w szczególności dotyczy to (dotyczyło?) niektórych SKOKów. Ale to ma się
nijak do kredytów walutowych.

> Może się oflaguj albo podpal. Ja pozostanę na tym że jak ktoś złamał
> prawo (może i głupie) to ma ponieść taką samą karę jak inni za swoje
> czyny.

A np. taka zasada, że prawo nie działa wstecz - do kosza?

> Ale mózgi wyprane propagandą piszą ;-)

To przestań prać.

> Jeśli się zgadzamy że UE może nadawać sobie prawa i mamy posłusznie
> stosować wyrocznię TSUE...
> TO RÓBMY to za każdym razem. Albo rybki albo akwarium ;-)

Mów za siebie.
Ja nigdy nie dałem nikomu (także UE) nieograniczonej legitymacji do
robienia czegokolwiek. Co nie znaczy, że jestem wielkim krytykiem unii
- po prostu nie jestem ślepy, ani nie jestem ekstremistą, i widzę
zarówno wady jak i zalety.

> Nie zgadzam się z tym ale wybiórczość będzie przyśpieszeniem staczania
> się w dół unijnego bagna.

... ani nie widzę owego bagna - a w każdym razie na pewno nie jest
większe niż krajowe (m.in. dlatego głosowałem za wejściem).

> Może lepiej wcześniej to coś zaorać i wrócić do normalności? ;-)

Tak tak. Tylko pamiętaj, że z tej normalności, to wszyscy momentalnie
uciekną. Może poza emerytami.
No chyba że paszporty będą zdeponowane w WUSW - tego chciałbyś?

> Czy przy ustalaniu zdolności kredytowej nie bierze się w bankach
> ryzyka lub ryzyk które mogą powodować że kredyt zostanie ZŁYM
> KREDYTEM???

To jest bardzo łatwe to stwierdzenia, podobnie jak to, czy "banki miały
franki". Ile jest tych złych kredytów, i czy UCZCIWIE możesz napisać, że
banki niedoszacowały ryzyko?
--
Krzysztof Hałasa

Krzysztof Halasa

unread,
Nov 19, 2019, 10:25:32 AM11/19/19
to
"J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> writes:

> Przy kredycie masz jednorazowa prowizje (rozlozona na raty),
> stope oprocentowania i marze dodatkowa.

Ok. Stopa oprocentowania (LIBOR, WIBOR itp) jest neutralna, ponieważ do
niej odnosi się zarówno depozyty, jak i kredyty. Marża poniżej 1% to na
pewno nie jest coś, w czym można upatrywać cały zysk. Prowizje
"startowe" przy kredytach walutowych bywały i zerowe, a nawet jeśli nie,
to to są kredyty długoterminowe, te prowizje minimalnie wpływają na
zysk.

Prowizje związane ze spreadem w takich przypadkach były moim zdaniem
największym źródłem zysku banku. Zarówno prowizja przy sprzedaży waluty
(zakupie przez bank w momencie wypłaty kredytu), jak i później - podczas
spłat.

Ale uczciwie należy przyznać, że banki przeginały z tymi prowizjami,
w żaden sposób nie były one proporcjonalne do ponoszonych kosztów
i ryzyka (żadnego). To były operacje bezgotówkowe w typowych walutach,
spread nie powinien przekraczać 1% (to i tak dużo). Po prostu banki
przeniosły oczekiwane zyski z marży do spreadu. Ale nie powinny tego
robić, i bardzo dobrze, że przynajmniej spłaty rat po pewnym czasie
można było robić w walucie kredytu - co pewnie zmniejszyło zysk banków
o jakąś może nawet 1/3.

> Nie bylo kredytow pseudowalutowych, to i nie bylo takich tabel :-)
>
> Ktos sobie przypomni, kiedy sie pojawily ?

Nie wiem o kredytach pseudowalutowych (ruletce dla banku), natomiast
w ogóle kredyty walutowe zaczęły się pojawiać na szerszą skalę na
początku obecnego tysiąclecia. Wynikało to z tego, że wtedy uzyskanie
kredytu hipotecznego w PLN było praktycznie niemożliwe.
Być może takie kredyty były wcześniej (zdaje się, że słyszałem o takich
w okolicach 1998 r.) - ale to były jakieś wyjątki raczej. W ubiegłym
wieku bardzo niewiele osób byłoby stać na taki kredyt (nawet z realnie
zerowym oprocentowaniem), to się trochę poprawiło (stopniowo) dopiero po
2000 r., a później - szybciej - po wstąpieniu Polski do UE.

> A tak swoja droga - przy te skali strat ... nie taniej byloby
> odstrzelic jakiegos polityka?
> Niekoniecznie doslownie - jakas lapowka, prostytutka, nieletnia,
> wypadek po pijaku, ech ci Polacy tacy niezorganizowani ...
> zaraz ... a tasmy to co ?

No właśnie - mam wrażenie, że to jest cały czas robione.
--
Krzysztof Hałasa

Krzysztof Halasa

unread,
Nov 19, 2019, 10:36:54 AM11/19/19
to
Kris <kszys...@gmail.com> writes:

> Czy aby na pewno
> U nas np ceny mieszkań powoli wracaja do tych z 2008 roku a cenby domów nie spadły
> A z pożyczonej kasy banki już z 70% odzyskały.

Inną sprawą jest to, że ludzie nie powinni potrzebować brać tak długich
kredytów na tak trywialne cele jak zakup mieszkania. 10 lat to powinno
być maksimum.
Wiadomo niestety z czego to wynika.
--
Krzysztof Hałasa

Krzysztof Halasa

unread,
Nov 19, 2019, 10:40:09 AM11/19/19
to
z <z...@z.pl> writes:

> Przecież tam ochrona konsumenta była zapisana od początku.

Ochrona konsumenta i w ogóle słabszych to jest bardzo dobra rzecz.
Ale nie ochrona jawnych oszustów kosztem uczciwych.
--
Krzysztof Hałasa

z

unread,
Nov 19, 2019, 11:45:34 AM11/19/19
to
W dniu 2019-11-19 o 16:36, Krzysztof Halasa pisze:
> Wiadomo niestety z czego to wynika.

To może chociaż w skrócie o przyczynach...

z

unread,
Nov 19, 2019, 12:21:35 PM11/19/19
to
W dniu 2019-11-19 o 16:02, Krzysztof Halasa pisze:
> Twoim zdaniem, komunizm miał coś wspólnego ze sprawiedliwością?
> To chyba znasz go z baśni.

WRÓĆ!... A Ty co? Lewak?

> To po ch* nam sądy, i w ogóle państwo w takim razie?
> Potrafię strzelać, w razie potrzeby jest szansa, że się obronię.

Święte słowa.

Z takich samych powodów nie powinno być żadnej czapy nad banki i
gwarancji. Szkoda naszych podatków, sił i środków.

Jak popełnią głupstwo to upadają jak każda normalna firma.
Następny się dwa razy zastanowi czy warto tworzyć piramidę finansową.

> Ale z tego nijak nie wynika, że państwo ma z części społeczeństwa robić
> kozła ofiarnego. Właśnie w komunie były takie rzeczy, może pamiętasz.

Przecież odrzucasz podobieństwa do PRLU ;-)

Państwo ma się dotykać wszystkich części społeczeństwa kiedy nie MUSI.

Nie ma powodu żeby się tykało banków i zawieranych prze nie umów.

Jest prawo i w granicach tego prawa. OSZUST albo mniej kumaty jest
karany za swoje czyny. TAK WYGLĄDA PRAWDZIWA WOLNOŚĆ.

> Hołdujesz zasadzie, że kłamstwo powtarzane 1000 razy staje się prawdą.
> Dla mnie - nie staje się, ale nie wątpię że znajdziesz takich, którzy
> uwierzą.

Ja nie muszę powtarzać podałem analogię i jedną różnicę.
Gdzie tu jest kłamstwo. Stwierdziłem FAKTY.

> Banki miały i mają zobowiązania we frankach. Jasne jest dla mnie, że to
> nie są pieniądze pochodzące z depozytów Polaków (bo i po co Polakom
> depozyty w CHF). W szczególności mogą to być obligacje w CHF posiadane
> przez zagranicznych udziałowców polskich banków - to jest prosta metoda
> "przeniesienia" zagranicznych depozytów do Polski.
>
> Prostym dowodem na to, że tak właśnie było, jest to, że banki nie
> zbankrutowały, gdy frank taniał. Bo i ich zobowiązania (wyrażone w PLN)
> malały.
>
> Tak w ogóle: myślisz może że kredyty hipoteczne były finansowane
> kapitałem krajowym? Bo jeśli w dużej części był to kapitał zagraniczny,
> to czy walutą był PLN?

To nie ma nic do rzeczy. Mowa jest o złamaniu prawa przez banki za które
to ZŁAMANIE poniosą konsekwencje.

Kwestie sprawiedliwości, usprawiedliwień czy równości zostaw LEWACTWU

To jest dyskusja ściśle na poziomie prawnym. Żadne zaklinania i lamenty
nie pomogą. Polskie sądy z poparciem TSUE zaczynają wydawać wyroki.
Kiedyś się nie podobały frankowiczom a teraz się nie podobają banksterce.
Jedne i drugie utyskiwania można podsumować: "A piszcze sobie na
Berdyczów. Widziały gały co podpisywały"

> Nie wiem jak można wierzyć w te teorie o nieistniejącym pieniądzu.
> Wierzysz też w płaską Ziemię?

O zabolało? To nie jest kwestia wiary. TO SĄ FAKTY.

> Jest w stanie. Tyle że nie od razu wszystkim klientom,

Znaczy nie jest w stanie bo tych pieniędzy nie ma bo są jednocześnie
użyte w wielu kredytach.

Zabezpieczanie/pożyczanie obietnicy oddania to największe KŁAMSTWO
naszych czasów.

> A np. taka zasada, że prawo nie działa wstecz - do kosza?
>
Prawo się nie zmieniło. Zmiany były tylko kosmetyczne.
Od początku zarzucano że produkt spekulacyjny nie może się nazywać
kredytem hipotecznym a wielkość kapitału musi być jednoznacznie
stwierdzona. Nie byłoby afery gdyby banki faktycznie pożyczały franki.
Jedna mała rzecz a jak BOLI ;-)




> Mów za siebie.
> Ja nigdy nie dałem nikomu (także UE) nieograniczonej legitymacji do
> robienia czegokolwiek. Co nie znaczy, że jestem wielkim krytykiem unii
> - po prostu nie jestem ślepy, ani nie jestem ekstremistą, i widzę
> zarówno wady jak i zalety.

Znaczy nie masz wyrobionego zdanie i jesteś niekonsekwentny. Taki
ekwiwalentny obywatel. Jak mu krzywda to wyroki TSUE złe a jak mu dobrze
to wyroki DOBRE. POGRATULOWAĆ ;-)

> Tak tak. Tylko pamiętaj, że z tej normalności, to wszyscy momentalnie
> uciekną. Może poza emerytami.
> No chyba że paszporty będą zdeponowane w WUSW - tego chciałbyś?

Tak tak... Wszyscy zostaną Czechami lub Irlanczykami ;-)

>> Czy przy ustalaniu zdolności kredytowej nie bierze się w bankach
>> ryzyka lub ryzyk które mogą powodować że kredyt zostanie ZŁYM
>> KREDYTEM???
>
> To jest bardzo łatwe to stwierdzenia, podobnie jak to, czy "banki miały
> franki". Ile jest tych złych kredytów, i czy UCZCIWIE możesz napisać, że
> banki niedoszacowały ryzyko?

Odpowiedz na pytanie. Nie ściemniaj. Jeśli biorą to niedoszacowały i
poniosą konsekwencję swojej niekompetencji.

z

unread,
Nov 19, 2019, 12:36:33 PM11/19/19
to
W dniu 2019-11-19 o 16:40, Krzysztof Halasa pisze:
> Ale nie ochrona jawnych oszustów kosztem uczciwych.

NIENIENIE. W UE chroni się słabszych. NIE uczciwych.

Uświadom to sobie ;-)

z

unread,
Nov 19, 2019, 12:38:21 PM11/19/19
to
W teorii oczywiście ;-)

Krzysztof Halasa

unread,
Nov 19, 2019, 1:32:50 PM11/19/19
to
z <z...@z.pl> writes:

> To może chociaż w skrócie o przyczynach...

Tego że ludzi nie stać normalnie kupić mieszkania (może być w czasie
przeszłym - 15 lat temu)?

- bo np. alianci za późno (dla nas, nie dla nich) rozpoczęli inwazję
- bo np. królowie i nie tylko myśleli o sobie zamiast o RP

I tak nie jest źle (właściwie, to jeszcze nigdy nie mieliśmy tak dobrze,
i w d* nam się przewraca od tego). Moglibyśmy urodzić się w Mogadiszu,
albo 500 lat temu na Grenlandii, albo choćby w szczęśliwej wiosce
Masajów w Tanzanii. Inna sprawa, że wtedy nie mielibyśmy problemu
z kredytami.
--
Krzysztof Hałasa

Krzysztof Halasa

unread,
Nov 19, 2019, 1:41:08 PM11/19/19
to
z <z...@z.pl> writes:

> Kwestie sprawiedliwości, usprawiedliwień czy równości zostaw LEWACTWU

W takim razie muszę być lewakiem. Wolę to niż bycie oszustem.

>> Nie wiem jak można wierzyć w te teorie o nieistniejącym pieniądzu.
>> Wierzysz też w płaską Ziemię?
>
> O zabolało? To nie jest kwestia wiary. TO SĄ FAKTY.

A to wybacz, w takim razie nie mam dalszych pytań.
--
Krzysztof Hałasa

z

unread,
Nov 19, 2019, 2:21:14 PM11/19/19
to
W dniu 2019-11-19 o 19:40, Krzysztof Halasa pisze:
> W takim razie muszę być lewakiem. Wolę to niż bycie oszustem.

To rzuć w końcu ten banksterski proceder
Lewaki nienawidzą korporacji ;-)

z

unread,
Nov 19, 2019, 2:27:24 PM11/19/19
to
Ciekawe że nie dostrzegasz polityki Balcerowicza która mogła być
inna/lepsza. Bank światowy już przyznał że państwa rozwijające się
powinny stosować metody/prawo takie jak państwa bogate kiedy się
rozwijały. Późno bo późno ale w końcu na to wpadli.

A z jeszcze bliższej perspektywy.

Wg nowych modeli matematycznych neoliberalnych ekonomistów umowy
śmieciowe są dobre ale na krótką metę a na dłuższą BARDZO SZKODZĄ
ROZWOJOWI GOSPODARKI.

To takie trudne do przyjęcia przez lemingi NOWE PRAWDY OBJAWIONE które
do tej pory były wyśmiewane jako oszołomskie dyrdymały.

Marcin

unread,
Nov 19, 2019, 3:43:06 PM11/19/19
to
Witam

W dniu 2019-11-15 o 22:56, z pisze:

> Nie chodzi o kwotę. Chodzi o przestrzeganie prawa.
>
> Widziały gały co dawały do podpisania ;-)

To z punktu widzenia prokuratora, sadu, troche mniej z banku i jego
wlascicieli. Z punktu widzenia klienta istotna jest ewentualna kwota
jaka mozna uzyskac, niepewnosc czy sie cos uzyska, upierdliwosc jej
uzyskania i koszty (nie tylko finansowe) procesu.

> Pamiętasz o nie rozstrzygniętej kwestii terminów przedawnień. To nie
> musi być mała kwota nawet przy walucie euro ;-)

Kredyt z 2010. Wiec wkrotce trzeba sie decydowac, albo dac sobie spokoj
albo do sadu...

Pozdrawiam,
Marcin


Marcin

unread,
Nov 19, 2019, 4:22:41 PM11/19/19
to
Witam

W dniu 2019-11-17 o 10:35, J.F. pisze:

> Krzysztofowi i mnie nie o to chodzilo.
> Kredyt indeksowany, wiec zlotowkowy, tylko ilosc/wartosc tych zlotowek
> jest przeliczana wedlug kursu euro. Ale czemu wedle dwoch roznych
> kursow euro ?
>
> Ale zaraz - od poczatku miales splacac w euro ?
> To moze to jednak kredyt denominowany - czyli od poczatku umowiona
> kwota euro, ktorą bank wyplacil w zlotowkach, niejako na zyczenie
> klienta. Wtedy przelicznik bankowy po kursie sprzedazy jest zasadny.
> A raczej - mnie sie wydaje zasadny.

Kredyt jest z 2010. Byla wtedy opracowywana ustawa umozliwiajaca
klientom splate w walutach, zeby mogli oni omijac spread bankowy. To
wtedy wiele bankow polikwidowalo obsluge kasowa w CHF. Tutaj znalazlem
jakies informacje, choc ustawa weszla dopiero w polowe 2011 to banki juz
wczesniej umozliwily splate w walucie.
https://www.pkobp.pl/aktualnosci/ogolnokrajowe/ustawa-antyspreadowa-informacja-dla-osob-splacajacych-kredyty-walutowe/

Zreszta zacytuje poczatek umowy:
<quote>
I Kwotea Kredytu, oprocentowanie, cel, okres.
1. Kwota kredytu X PLN indeksowana do Euro.
2. W przypadku kredytu indeksowanego do waluty obcej wyplata kredytu
nastepuje w zlotych. Zasady dotyczace przeliczania wysokosci kredytu,
kwoty wyplaty oraz kwoty splaty i sotoswanych przez Bank kursow walut
obcych oraz preadu walutowego zawiera zalacznik nr 6 do niniejszej umowy.
...
20. Waluta splaty Kredytu: EUR (euro)
"
</quote>

Z zalacznika 6 IMHO najwazniejszy punkt odnosnie spreadu:
<quote>
3. Bank okresla wysokosc kursu kupna i sprzedazy waluty indeksacji
Kredytu, ktory ma zastosowanie do przeliczenia kwoty uruchomienia
kredytu i obliczenianalznosci z tytulu rat kredytu i odsetek w sposob
nastepujacy:
3.1 Bank bazuje na srednim kursie danej waluty w oglaszanym w poprzednim
dniu roboczym przez Narodowy Bank Polski, ktory okreslony jest zgodnie z
par. 2 pkt. 1 i 2 Uchwaly Nr 51/2002 Zarzadu Narodowego Banku Polskiego
z dnia 23 wrzesnia 2002. w sprawie sposobu wyliczania i oglaszania
biezacych kursow walut obcych (Dz. Urz. NBP Nr 14, poz. 39 i Nr 20, poz.
51, z 2004r. Nr 2, poz 3 oraz z 2007 r. Nr 1, poz. 2 i Nr 18, poz. 35).
3.2 Do okreslenia wlasnego kursu kupna i sprzedazy waluty w Tabeli Bank
stosuje odchylenie od sredniego kursu danej waluty, okreslonej przez
Narodowy Bank Polski. Roznica pomiedzy kursem kupna waluty a kursem
sprzedazy waluty wynosi maksymalnie 10% od wartosci kursow waluty.
Roznica ta stanowi spread walutowy.
</quote>

Czy to jest w obecnej wykladni prawa zapis zgodny z prawem czy jednak nie?

Pozdrawiam,
Marcin

J.F.

unread,
Nov 19, 2019, 5:29:29 PM11/19/19
to
Użytkownik "Marcin" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:5dd45d1f$0$523$6578...@news.neostrada.pl...
>Kredyt jest z 2010. Byla wtedy opracowywana ustawa umozliwiajaca
>klientom splate w walutach, zeby mogli oni omijac spread bankowy. To
>wtedy wiele bankow polikwidowalo obsluge kasowa w CHF.

A Tobie umozliwiala ?

Zreszta zacytuje poczatek umowy:
>1. Kwota kredytu X PLN indeksowana do Euro.
>2. W przypadku kredytu indeksowanego do waluty obcej wyplata kredytu
>nastepuje w zlotych. Zasady dotyczace przeliczania wysokosci kredytu,
>kwoty wyplaty oraz kwoty splaty i sotoswanych przez Bank kursow walut
>obcych oraz preadu walutowego zawiera zalacznik nr 6 do niniejszej
>umowy.
>20. Waluta splaty Kredytu: EUR (euro)

>Z zalacznika 6 IMHO najwazniejszy punkt odnosnie spreadu:
>3. Bank okresla wysokosc kursu kupna i sprzedazy waluty indeksacji
>Kredytu, ktory ma zastosowanie do przeliczenia kwoty uruchomienia
>kredytu i obliczenianalznosci z tytulu rat kredytu i odsetek w sposob
>nastepujacy:

A to juz nie rozumiem - ponizsze zapisy na wypadek splaty w
zlotowkach,
okreslenia poczatkowej kwoty w euro,
czy jakos dziwnie przeliczaja te splaty w euro na zlotowki ?

>3.1 Bank bazuje na srednim kursie danej waluty w oglaszanym w
>poprzednim dniu roboczym przez Narodowy Bank Polski, ktory okreslony
>jest zgodnie z par. 2 pkt. 1 i 2 Uchwaly Nr 51/2002 Zarzadu
>Narodowego Banku Polskiego z dnia 23 wrzesnia 2002. w sprawie sposobu
>wyliczania i oglaszania biezacych kursow walut obcych (Dz. Urz. NBP
>Nr 14, poz. 39 i Nr 20, poz. 51, z 2004r. Nr 2, poz 3 oraz z 2007 r.
>Nr 1, poz. 2 i Nr 18, poz. 35).

>3.2 Do okreslenia wlasnego kursu kupna i sprzedazy waluty w Tabeli
>Bank stosuje odchylenie od sredniego kursu danej waluty, okreslonej
>przez Narodowy Bank Polski. Roznica pomiedzy kursem kupna waluty a
>kursem sprzedazy waluty wynosi maksymalnie 10% od wartosci kursow
>waluty. Roznica ta stanowi spread walutowy.
</quote>

>Czy to jest w obecnej wykladni prawa zapis zgodny z prawem czy jednak
>nie?

IMO - na dwoje babka wrozyla. Bo niby bank sie powolal na NBP i nie
moze Ci dowolnego kursu okreslic, ale z drugiej strony - 10% na rynku
walutowym to bardzo duzo.
2% byloby uzasadnione.

A jesli miales od poczatku mozliwosc splaty w euro bez spreadu, to juz
w ogole nie ma podstaw ... ale to tylko moim skromnym zdaniem.

J.



J.F.

unread,
Nov 19, 2019, 5:53:01 PM11/19/19
to
Użytkownik "Krzysztof Halasa" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:m3eey37...@pm.waw.pl...
"J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> writes:
>> Przy kredycie masz jednorazowa prowizje (rozlozona na raty),
>> stope oprocentowania i marze dodatkowa.

>Ok. Stopa oprocentowania (LIBOR, WIBOR itp) jest neutralna, ponieważ
>do
>niej odnosi się zarówno depozyty, jak i kredyty.

Banki maja sporo depozytow na 0%.

> Marża poniżej 1% to na
>pewno nie jest coś, w czym można upatrywać cały zysk. Prowizje
>"startowe" przy kredytach walutowych bywały i zerowe, a nawet jeśli
>nie,
>to to są kredyty długoterminowe, te prowizje minimalnie wpływają na
>zysk.

>Prowizje związane ze spreadem w takich przypadkach były moim zdaniem
>największym źródłem zysku banku. Zarówno prowizja przy sprzedaży
>waluty
>(zakupie przez bank w momencie wypłaty kredytu), jak i później -
>podczas
>spłat.

Ale znow masz kwestie dlugoterminowe.
Tak zgrubnie liczac dla 300k pln kredytu
-1% prowizji 3k
-1% marzy - ale przez 25 lat, to ze 20% sie uzbiera,
-4% spreadu - to tylko 4%, 12k

>Ale uczciwie należy przyznać, że banki przeginały z tymi prowizjami,
>w żaden sposób nie były one proporcjonalne do ponoszonych kosztów
>i ryzyka (żadnego). To były operacje bezgotówkowe w typowych
>walutach,
>spread nie powinien przekraczać 1% (to i tak dużo). Po prostu banki
>przeniosły oczekiwane zyski z marży do spreadu. Ale nie powinny tego
>robić, i bardzo dobrze, że przynajmniej spłaty rat po pewnym czasie
>można było robić w walucie kredytu - co pewnie zmniejszyło zysk
>banków
>o jakąś może nawet 1/3.

Patrzac na wyroki - naganne moglo byc dopiero podniesienie tych
spreadow po podspisaniu umowy, choc dla sadu moze sie liczyc sama
mozliwosc podniesienia.

No i ktorych bank podpadl, bo RRSO policzyl bez spreadu...

>> Nie bylo kredytow pseudowalutowych, to i nie bylo takich tabel :-)
>> Ktos sobie przypomni, kiedy sie pojawily ?

>Nie wiem o kredytach pseudowalutowych (ruletce dla banku),

Wyplata w PLN, splata w PLN, a kredyt niby walutowy :-)

> natomiast
>w ogóle kredyty walutowe zaczęły się pojawiać na szerszą skalę na
>początku obecnego tysiąclecia. Wynikało to z tego, że wtedy uzyskanie
>kredytu hipotecznego w PLN było praktycznie niemożliwe.

Ale czy one nie byly w pelni walutowe ?
Wyplata w walucie, splata w walucie ... i nie ma potrzeby okreslania
tabeli kursow dla splat kredytu.

>> A tak swoja droga - przy te skali strat ... nie taniej byloby
>> odstrzelic jakiegos polityka?
>> Niekoniecznie doslownie - jakas lapowka, prostytutka, nieletnia,
>> wypadek po pijaku, ech ci Polacy tacy niezorganizowani ...
>> zaraz ... a tasmy to co ?

>No właśnie - mam wrażenie, że to jest cały czas robione.

To jakos tak nieskutecznie, moze z wyjatkiem Czarneckiego :-)

J.


J.F.

unread,
Nov 19, 2019, 6:09:04 PM11/19/19
to
Użytkownik "Dawid Rutkowski" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:2747327b-6991-479e...@googlegroups.com...
W dniu poniedziałek, 18 listopada 2019 14:43:43 UTC+1 użytkownik Kris
napisał:
>> Myślę że klienci dawnego Polbanku nawet pomimo tego że właśnie
>> Polbank miał najbardziej swoje umowy wprost wzorowo skopane, są w
>> najgorszej sytuacji
>> Wydmuszka i tak spisana na straty więc nikt z nimi negocjował nie
>> będzie tylko "chcecie to do sądu"
>> Na renomie takiej wydmuszce nie zależy, KNF tam tez niewiele już
>> może zdziałać, manifestacji przed oddziałem nie zrobisz itp.

>Nie mają aż tak źle - nie wiem, co było przyczyną takiego akurat
>biegu wydarzeń, ale "polskiego" (w sensie spółkę akcyjną z KRS)
>raifiego kupił paribas, a w jego miejsce nic nie powstało (tzn. nic
>"polskiego") - kredyty w jakiś magiczny sposób przeniesiono do
>polskiego oddziału austriackiego raifiego (umożliwia to unijne
>prawo).
>Choć w sumie na jedno by wyszło - bo te niby "wydmuszki", co zostały
>w PL jedynie z kredytami frankowymi - BPH, DNB, w pewnym sensie też
>DB (choć w nim zostało jeszcze korpo) - wcale aż takimi wydmuszkami
>nie są, muszą być pełnoprawnymi bankami z odpowiednimi wymogami
>kapitałowymi

A formalnie to jak zalatwiono ? Bo jednak sa potrzebne dwa banki.
Chyba latwiej przeniesc kredyty frankowe do nowego, niz reszte
klientow ...

>- a skoro nie przyjmują depozytów (nie muszą) to kasę odpowiadającą
>udzielonym kredytom muszą mieć z funduszy własnych - więc właściciel
>musiał sporo na start dosypać.

Albo i nie, jesli bank kupujacy mu sporo zaplacic.

Tzn kiedys tam dawno sypnal groszem na zakup lub rozruch polskiego
banku, potem polski dzialal i kapitaly wlasne rosly z zysku, potem
moglo juz starczyc na podzial ...
i teraz ryzykuja tylko tym, ze przestanie splywac to:

>Oczywiście co miesiąc to, co tylko może, zabiera.

J.

J.F.

unread,
Nov 19, 2019, 6:21:21 PM11/19/19
to
Użytkownik "Kris" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:eb27e88b-52d2-4d2d...@googlegroups.com...
W dniu poniedziałek, 18 listopada 2019 14:25:20 UTC+1 użytkownik J.F.
napisał:
>> Ciagle chyba nie rozumiesz.
>> Bank najpierw wyplacil 300 tys. Wiec nie mial juz czym obracac.

>Przez miesiąc.
>Już po miesiącu dostał pierwsza ratę 880zł(400chf po 2,2zł)
>kilkanaście kolejnych miesięcy dostał po 880zł a w kolejnych
>miesiącach dostawał coraz więcej, bodajże w styczniu 2015 roku dostał
>nawet 2000zł(chf po 5zł) i od wtedy do dzisiaj praktycznie dostaje po
>1600zł miesiecznie

>> Tzn ten kredyt to byl jego obrot.

>I te 140-150 rat które klienci wpłacili od 2007 do dzisiaj to też
>były pieniądze którymi bank obracał.

A te 300k skad ? Bo jesli z depozytow, to pewnie bank musi procenty
wyplacac ..

>> Wiec przez lata wyplacal odsetki od depozytow i zarabial na
>> kredycie,
>Na spredze, na wzroście kursu waluty, na doubezpieczeniach(bo LTV
>spadło)itp

>> a teraz sie okaze, ze na kredycie nie zarobil.
>> Ba - klientowi pewnie jeszcze formalnie zostalo ze 250k do splaty,
>> wiec gdzies tam bank ma depozytow na 250k.

>Bank klientowi wypłacił 300tys złdo dzisiaj klient oddał już 200tys
>zł, FORMALNIE ma jeszcze dooddania 300tys zł.
>No chyba ze umowę sąd unieważni i klient odda nie FORMALNIE 300tys
>tylko 100 tys zł.

>> Teraz klient doplaci 100, a bank nadal bedzie mial 250k depozytow
>> do
>> splacenia.
>Znikasz cięgle te 200tys co klient spłacił od 2007 do dzisiaj.

A Ty znikasz te poczatkowe 300k, ktore bank musi oddac.

A przeciez przez lata mial koszty operacyjne, nagrody zarzadu,
dywidendy ...

>> A to juz sady beda wyjasniac ... z ryzykiem, ze wyjasnia, ze sie
>> zobowiazania klienta przedawnily, a banku jeszcze nie :-)
>Albo odwrotnie

Odwrotnie to raczej nie ..

>> Te 7% to nie taka znow malo, jak sie okaze ze trzeba splacic w rok.

>W rok to chyba jak PIS jakąś spec ustawe wprowadzi. Bo poprzez sady
>to się rozciągnie w czasie
>Ja podejrzewam ze jak się linia orzecznictwa ukształtuje to banki
>zamiast czekać aż klient sądownie 200tys wywalczy po 3 latach
>zaproponują mu ugodę: 150tys wypłacamy dzisiaj i jesteśmy rozliczeni.

Jest to mozliwe, tylko czy nie za pozno ?
No chyba ze "bierze pan 150 lub my skladamy apelacje".
Ale czy tu sie nie juz nie naleza jakies karne odsetki ? Chyba nie ...
albo bank na to liczy, bo jemu tez sie naleza :-)

>> Ciagle jeszcze klient musi doplacic, wiec przynajmniej nie uslyszy
>> "nie mamy pana plaszcza" :-)

>Myślę że klienci dawnego Polbanku nawet pomimo tego że właśnie
>Polbank miał najbardziej swoje umowy wprost wzorowo skopane, są w
>najgorszej sytuacji
>Wydmuszka i tak spisana na straty więc nikt z nimi negocjował nie
>będzie tylko "chcecie to do sądu"

Nie o to chodzi - skoro ciagle to klient ma doplacic po uniewaznieniu,
a nie bank zwrocic, to wydmuszka nie zbankrutuje.

Ale ... czemu mieliby nie negocjowac ?
Lepiej jak klient doplaci 100k niz 50k ...

J.


J.F.

unread,
Nov 19, 2019, 6:24:39 PM11/19/19
to
Użytkownik "Kris" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:49c7795f-0159-445c...@googlegroups.com...
W dniu poniedziałek, 18 listopada 2019 14:15:13 UTC+1 użytkownik J.F.
napisał:
>> Tylko nagle sie okazalo, ze hipoteka nie zabezpiecza.
>Na dzisiaj zabezpiecza. Aczkolwiek było kilka lat gdzie saldo
>mogłobyć większa od wartości
>Ale hipoteka to jedno z zabezpieczeń. Z reszty majątku mogą ściągać,
>wypłaty zająć, ciągnik sąsiada;)(

A klient sp* do Londka i trzeba bedzie na smierc jego rodzicow
poczekac :-)

>> Bedzie sie dzialo.
>> A jak zdazyli komornika przyslac i komornik wzial prowizje ? :-)

>Windykacyjnej firmie trzeba napisać: "widziały gały co brały, ślepi w
>karty nie graja":)
>A skoro umowa Kowalskiego z bankiem nieważna to Kowalskiemu trzeba
>oddać to co komornik zabrał a komornik niech tam się ze swoim
>zleceniodawca rozlicza
>TSUE za lat kilka coś w ten deseń spłodzi.

A wtedy windykator padnie i bedzie "nie mamy pana plaszcza".
Klient bedzie mogl napuscic komornika ... ale to mu tylko drugi raz
zaplaci :-)

J.


It is loading more messages.
0 new messages