GP
oczywiście, że tak
--
pozdrawiam
plusz
Ja w 1997 zapłaciłem otrzymałem spory jak na tamte lata mandat 300zł i
złożyłem zlecenie w Banku Zachodnim na płatnośc 12 rat po 25zł miesięcznie.
Muszę przyznać, że wcale nie bolało;P
--
Pozdrawiam
Mirosław 'Miron' Ambroziak
(Odpowiadając usuń '.spam.trap' z mojego adresu.)
| Ja w 1997 zapłaciłem otrzymałem spory jak na tamte lata mandat 300zł i
| złożyłem zlecenie w Banku Zachodnim na płatnośc 12 rat po 25zł
miesięcznie.
| Muszę przyznać, że wcale nie bolało;P
To nie dobrze że nie bolało, bo mandat nie odniósł skutku (miało zaboleć) :)
Nie na darmo nasi południowi sąsiedzi mówią na mandat pokuta :))
JŁ
> Ja w 1997 zapłaciłem otrzymałem spory jak na tamte lata mandat 300zł i
> złożyłem zlecenie w Banku Zachodnim na płatnośc 12 rat po 25zł
miesięcznie.
> Muszę przyznać, że wcale nie bolało;P
Muszę to przemyśleć, bo w piątek dostałem 400 PLN i 19 punktów. A miało być
24. :-)
Rozwiązania dwa: poczekam na podobrcę US, wezmę tytuł, zapłacę mandat na
kwotę mandatu i powiem poborcy, że może iść do domu, albo zrobię tak jak
piszesz. :-)
Tylko ciekawe jak UW będzie interpretować takie mandaty nadchodzące w
częściach...
--
Pozdrawiam,
Wojciech Nawara
Co trzeba zrobic, albo czego nie nalezy robic, zeby taki mandat dostac? :)
--
Pozdrawiam
Grzesiek *** http://fiatclub.kreator.pl ***
GG: 458449 *** www.snoopy.com ***
Za co się tyle dostaje?
> Muszę to przemyśleć, bo w piątek dostałem 400 PLN i 19 punktów. A miało
być
> 24. :-)
>
Niech zgadne, nakrecili film z Toba w roli glownej? ;-)
Pzdrwm.
--
Lopez de Bytom en Silesia
> Wojciech Nawara wrote:
> > Muszę to przemyśleć, bo w piątek dostałem 400 PLN i 19 punktów. A
> > miało być
> > 24. :-)
>
> Co trzeba zrobic, albo czego nie nalezy robic, zeby taki mandat dostac? :)
Mandat mandatem, nie trzeba się bardzo starać, żeby dostać 400 PLN. :-)
Gorzej z punktami...
Dostałem:
a/ wyprzedzanie na przejściach dla pieszych i bezpośrednio przed nimi - 9
pkt
b/ naruszenie zakazu wyprzedzania na skrzyżowaniach - 5 pkt
c/ niestosowanie się do znaków i sygnałów drogowych N-7a do N-7g "strzałka
kierunkowa" - 5 pkt [czyli zwykłe strzałki kierunkowe namalowane na pasach]
Daje to 19 punktów. Dodatkowo miałem dostać 5 punktów za
niestosowanie się do znaków i sygnałów drogowych F-10, F-10a do F-10g,
określających kierunki na pasach ruchu lub sposób ich wykorzystania [czyli
to samo, co wyżej, ale znak pionowy].
No i właśnie. Pasy ze strzałkami są namalowane na jezdni, oprócz tego stoi
znak pionowy z wymalowanymi pasami i strzałkami. Teraz jadąc inaczej niż pas
na jezdni dostaje się punkty za złamanie znaku pionowego i poziomego - mimo,
że są to dokładnie te same znaki, oznaczające TO SAMO, tylko, że jeden stoi,
drugi leży...
Tak, to bym dostał 24, tylko się gliniarz zlitował - sam zauważył bezsens.
Dodam, że można mieć 25. :-)
A do winy poczuwam się tylko w części. :-)
--
Pozdrawiam,
Wojciech Nawara
> Niech zgadne, nakrecili film z Toba w roli glownej? ;-)
Nie. :-)
Żesz. Jakby mieli jeszcze wycelowany we mnie radar... :-)
--
Pozdrawiam,
Wojciech Nawara
> Dodam, że można mieć 25. :-)
Tfu, za 25 zabierają prawo jazdy. :-)
--
Pozdrawiam,
Wojciech Nawara
2. Przy takiej wysokosci mandatu i liczbie punktow to juz chyba trzeba
bylo nie przyjac...
MJ
> b/ naruszenie zakazu wyprzedzania na skrzyżowaniach - 5 pkt
Za jedno i drugie powinni zabierac prawo jazdy i skierowac na reedukacje
z obowiazkowymi testami psychologicznymi. Recydywistom powinni zabierac
prawo jazdy dozywotnio.
> c/ niestosowanie się do znaków i sygnałów drogowych N-7a do N-7g "strzałka
> kierunkowa" - 5 pkt [czyli zwykłe strzałki kierunkowe namalowane na pasach]
Eeee, to sa drobiazgi.
Bartol
> 1. Strasznie nie lubie cwaniakow, ktorzy omijaja korek pasem do jazdy
> w innym kierunku 8-)
Skad wiedziales? :-)
Ale ja tam co kilka dni jezdze, wiem, ze tam stoja, i kurka sam nie cierpie
tych wpychajacych sie na koniec. :-)
Po prostu bylem zamyslony i bodajze przy radiu dlubalem... No i sie za pózno
zorientowalem, ze wypada zjechac na prawy pas... I zamiast hamowac i czekac
az mi ktos wjedzie do zadka, to nacisnalem na gaz i wjechalem kilka metrów
dalej, w wolne miejsce... Przeciwny pas byl zupelnie pusty... No ale
gliniarz zdazyl juz mi latac przed maska... :-/
> 2. Przy takiej wysokosci mandatu i liczbie punktow to juz chyba trzeba
> bylo nie przyjac...
Przyjalem z obawy przed tym, co sie sadzi powszechnie, ze sady grodzkie
zwykle daja wiecej, niz gliniarze... Wlasnie - sadu grodzkiego tez dotyczy
maksymalna kwota mandatu okreslona w taryfikatorze ?
A punkty... musze sie wywiedziec ile kosztuje szkolenie w WORD anulujace 6
punktów... Bo limit 6 punktów na rok czasu jest stanowczo ryzykownie
niski... :-/
--
Pozdrawiam,
Wojciech Nawara
> Za jedno i drugie powinni zabierac prawo jazdy i skierowac na reedukacje
> z obowiazkowymi testami psychologicznymi. Recydywistom powinni zabierac
> prawo jazdy dozywotnio.
Ale jakbyś widział to miejsce, to byś stwierdził, że nic takiego się nie
stało. Brzmi to groźnie - fakt. Ale wielkie mi skrzyżowanie - czteropasmowa
droga, a skrzyżowanie z malutką boczną dróżką, na którą wjeżdżają czasem
śmieciary.
Przejście - obawiam się, że na przejściu to ja już dawno zjeżdżałem na
właściwy pas. Tyle, że koła wystawały za podwójną ciągłą...
Po prostu gliniarz straszny formalista - conieco się na jego temat już
dowiedziałem. Własnemu ojcu dał maksymalny mandat.
No ale jak on taki formalista to ja też. Po przeciwnej stronie drogi kilku
złodziei rozkradało miejsce robiórki bydynku ze wszytskiego, co się dało. On
to doskonale widział, ci złodzieje nawet z nim rozmawiali i żartowali w
stylu, żeby przyszedł się na ognisko ogrzać. Zero reakcji, nie interesowało
go to.
Poza tym: rozmowę zaczął w sposób niezgodny z przepisami 'wie pan dlaczego
pana zatrzymałem?'. Na starcie nie przedstawił się. I od razu 'zaprosił' do
radiowozu. Szkoda, że to wszystko jest niezgodne z przepisami... No ale są
równi i równiejsi.
--
Pozdrawiam,
Wojciech Nawara
Znaczy się pociąłeś pasem do skrętu?
No, muszę powiedzieć że od kiedy parę lat temu sąsiadkę tnący tak
gościu przyprawił o parę miesięcy szpitala i jeszcze dłuższe problemy
z chodzeniem (a dobrze że nie gorzej), wybitnie nie lubię takiego
stylu jazdy.
PS Dzisiaj rano widziałem na Modlińskiej/DC dwa wypadki na taki
właśnie temat, jeden przy FSO (kierunek północ) a drugi przy skręcie w
prawo przed rondem Starzyńskiego (kierunek południe). Łączny bilans to
cztery samochody i jedna latarnia. Ofiar w ludziach mam nadzieję nie
było bo kręcili się tylko policjanci i laweciarze.
> Skad wiedziales? :-)
Sam pisales pare maili nazad do tylu. 8-)
> Przyjalem z obawy przed tym, co sie sadzi powszechnie, ze sady
> grodzkie zwykle daja wiecej, niz gliniarze... Wlasnie - sadu
> grodzkiego tez dotyczy maksymalna kwota mandatu okreslona w
> taryfikatorze ?
Nie wiem, ale zasada - jeszcze z czasow kolegiow zreszta - chyba
dotyczy przypadkow srednich, a nie takich wygorowanych mandatow?
MJ
> Znaczy się pociąłeś pasem do skrętu?
Można tak powiedzieć. Jednak ma to o tyle dziwną urodę, że pas ten nagle
robi się z lewgo pasa jazdy na wprost [czyli z szybszego] pasem do skrętu w
lewo. Do jazdy prosto zostaje tylko prawy.
Po skręcie w lewo jest jeszcze jakieś 50 metrów tego 'lewego' pasa, które
potem znika - po połowie na rzecz pasa do jazdy prosto i w przeciwnym
kierunku.
> No, muszę powiedzieć że od kiedy parę lat temu sąsiadkę tnący tak
> gościu przyprawił o parę miesięcy szpitala i jeszcze dłuższe problemy
> z chodzeniem (a dobrze że nie gorzej), wybitnie nie lubię takiego
> stylu jazdy.
Na szczęście zdarzyło mi się to raz i mam nadzieję nigdy więcej, a jeżdzę
tam stosunkowo często [i nie chodzi tylko o mandat i punkty]. I to raczej
wynikło ze zwykłego ludzkiego błędu - zamyslenia o kilku problemach i
dłubaniu przy CD. :-/
Poza tym mówiłem już - z opisu wygląda groźnie. Ale naprawdę jakbyś widział
miejsce - stwierdziłbyś, że nic się takiego nie stało.
--
Pozdrawiam,
Wojciech Nawara
> Nie wiem, ale zasada - jeszcze z czasow kolegiow zreszta - chyba
> dotyczy przypadkow srednich, a nie takich wygorowanych mandatow?
Max mogli dac 500. Jesli bym wiedzial, ze to górna granica kary nalozonej
przez sad grodzki to moze bym sie skusil. Bo co do tego przejscia to mam
watpliwosci, czy na nim wyprzedzalem, czy juz konczylem zjezdzac tam, gdzie
trzeba...
A tak to decyzje trzeba podjac w jednej chwili, do tego przemykajace jakies
skojarzenia z mozliwoscia sumowania sie mandatów za popelnione wykroczenia
[chyba ostatecznie o punkty chodzilo].
--
Pozdrawiam,
Wojciech Nawara
> > c/ niestosowanie się do znaków i sygnałów drogowych N-7a do N-7g
"strzałka
> > kierunkowa" - 5 pkt [czyli zwykłe strzałki kierunkowe namalowane na
pasach]
>
> Eeee, to sa drobiazgi.
Zresztą to głównie o to chodzi - zagalopowałem się na lewoskręcie i zaciąłem
pas do jazdy w przeciwną stronę. Tyle.
Skrzyżowanie - mówię Ci - jakbyś zobaczył tą dróżkę nazwaną dumnie
skrzyżowaniem, to byś padł. W międzyczasie przewinęło się jakieś przejście,
o którym pisałem już.
--
Pozdrawiam,
Wojciech Nawara
AFAIK nie bo to juz nie jest postepowanie mandatowe ale w sprawie o
wykroczenie.
Limity sa takie: 5000 zl albo do trzech miesiecy aresztu.
Bogdan B.
> > Wlasnie - sadu grodzkiego tez dotyczy
> > maksymalna kwota mandatu okreslona w taryfikatorze ?
>
> AFAIK nie bo to juz nie jest postepowanie mandatowe ale w sprawie o
> wykroczenie.
> Limity sa takie: 5000 zl albo do trzech miesiecy aresztu.
A to dobrze, że mandat wziąłem. :-)
--
Pozdrawiam,
Wojciech Nawara